Poczucie straty pomimo ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Poczucie straty pomimo ...

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 105 z 105 ]

77

Odp: Poczucie straty pomimo ...

Dobrze mieć pewne standardy i nie widzę nic złego w dbaniu mężczyzn o siebie i wymaganiu tego od partnerek.
Oczywiscie problem jeat wtedy, gdy ktores z nich nie zdąży do przedszkola pp dziecko, bo ukladało.fryzurę w łazience..
Chodzi o jakąś elastyczność i hierarhię ważnosci w tym wszystkim.
Rozumiem, ze jestes jaki jestes i są rzeczy o które dbasz. Ale jak chcesz osiągnąc jakis cel, to konieczna jest analiza chłodna i wyelininowanie ryzyk.
1.chcesz parrnerki na zycie, dziecka.
Wiec przemysl jej wiek , gotowosc do dawania, a nie tylko otrzymywania.
Bo w tym momencie robisz wszystko, by sciagnąć sobie na głowę krótkie przygody czy kobiety które bedą z Tobą z innych powodów niż Ty sam.
Status i pieniadze - malo Cię czytalam, a ta informacja się przebiła. To bład nawet tu na forum..To sie ukrywa, jak dlugo sie da.wiesz dlaczego?

Romantyczne oprawy zostaw na rocznice..wtedy bedą za coś, a nie po coś..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Poczucie straty pomimo ...

John jak dla mnie powinieneś był przestać się łudzić już jakieś kilkanaście lat temu. Lepiej zajmij się czymś innym. Nie da się, nie te czasy, nie te możliwości.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

79 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-03-01 17:17:14)

Odp: Poczucie straty pomimo ...

John, nie rezygnuj ze swoich oczekiwań.
Ci, którzy więcej oczekują więcej otrzymują. Jak się nastawisz na byle co, będziesz miał byle co. Tylko trzeba wziąć pod uwagę to, co podkreśliła Capricornus, żeby nie wieszać poprzeczki zbyt wysoko i żeby nie przegapić tego, co znajduje się ciut pod progiem.

80 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-03-01 17:26:48)

Odp: Poczucie straty pomimo ...
MagdaLena1111 napisał/a:

[Nie jest ze mną najgorzej :-D
Już teraz potrafię o siebie zadbać, to co to dopiero będzie za lat dwadzieścia :-D

No aż poczułem żal, że nie będę tego świadkiem ;*

Ela210 napisał/a:

... przemysl jej wiek , gotowosc do dawania, a nie tylko otrzymywania.

Tylko myślenie nic tu nie da, albo coś zaiskrzy albo nici z tego.

Ela210 napisał/a:

.malo Cię czytalam, a ta informacja się przebiła. To bład nawet tu na forum..To sie ukrywa, jak dlugo sie da.wiesz dlaczego?

Do końca nie wiem. Forum nie jest dla mnie miejsce na podryw i nikogo z tego forum świadomie nie spotkam, więc mój status ma być tylko przymiotnikiem, a nie rzeczownikiem zdania.

Burzowy napisał/a:

John jak dla mnie powinieneś był przestać się łudzić już jakieś kilkanaście lat temu. Lepiej zajmij się czymś innym. Nie da się, nie te czasy, nie te możliwości.

No właśnie to chyba się zmieniło na plus dla strców jak ja ;)

MagdaLena1111 napisał/a:

John, nie rezygnuj ze swoich oczekiwań.
Ci, którzy więcej oczekują więcej otrzymują. Jak się nastawisz na byle co, będziesz miał byle co. Tylko trzeba wziąć pod uwagę to, co podkreśliła Capricornus, żeby nie wieszać poprzeczki zbyt wysoko i żeby nie przegapić tego, co znajduje się ciut pod progiem.

A co z powiedzeniem idź na całość ? I że jak się nie ma co się lubi, to się nie ma co się lubi ?

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

81

Odp: Poczucie straty pomimo ...

Nie zgadzam się z tym, że myślenie nie ma przyszłości- ale możesz mieć odmienne zdanie.
To forum to miejsce do nawiązywania kontaktów dobre jak każde inne w internecie. :)
Ale jak w innych miejscach czy realu ukrywasz początkowo  atrybuty przyciągające konkretne Panie, to okej..
W każdym razie powodzenia..  Pewnie wiesz co robisz :)

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

82

Odp: Poczucie straty pomimo ...
john.doe80 napisał/a:

A co z powiedzeniem idź na całość ?

Nie zawsze warto i nie zawsze się to opłaca.

I że jak się nie ma co się lubi, to się nie ma co się lubi ?

To znam w innej wersji, że „jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma”.
Jest to dla mnie kwintesencja tego, żeby zadawałać się czymś, co Cię nie satysfakcjonuje.

83

Odp: Poczucie straty pomimo ...
Ela210 napisał/a:

Nie zgadzam się z tym, że myślenie nie ma przyszłości- ale możesz mieć odmienne zdanie.
To forum to miejsce do nawiązywania kontaktów dobre jak każde inne w internecie. :)
Ale jak w innych miejscach czy realu ukrywasz początkowo  atrybuty przyciągające konkretne Panie, to okej..
W każdym razie powodzenia..  Pewnie wiesz co robisz :)

Ja zawsze staram się być sobą.

Tak BTW spotkałaś się kimś kogo tu poznałaś ?

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

84

Odp: Poczucie straty pomimo ...
MagdaLena1111 napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

A co z powiedzeniem idź na całość ?

Nie zawsze warto i nie zawsze się to opłaca..

Mój charakter nie pozwala mi iść na pół środki, miałbym potem wyrzuty sumienia że mogłem spróbować, a nie spróbowałem.


MagdaLena1111 napisał/a:

I że jak się nie ma co się lubi, to się nie ma co się lubi ?

To znam w innej wersji, że „jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma”.
Jest to dla mnie kwintesencja tego, żeby zadawałać się czymś, co Cię nie satysfakcjonuje.

Dlatego dla mnie istnieje tylko opcja że nigdy nie zadowolę się półśrodkami... Achieve My Goals or Die Trying

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

85

Odp: Poczucie straty pomimo ...

Jeżeli Ci się wydaje, że będzie ok, bo siegniesz w końcu po to, o co się starasz, to bardzo słabo znasz naturę ludzką. No i Ty sam nie wiesz tak naprawdę co to ma być. To nawet po części zrozumiałe, ale ja bym Ci radził podciągnąć portki.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

86

Odp: Poczucie straty pomimo ...
Burzowy napisał/a:

Jeżeli Ci się wydaje, że będzie ok, bo siegniesz w końcu po to, o co się starasz, to bardzo słabo znasz naturę ludzką. No i Ty sam nie wiesz tak naprawdę co to ma być. To nawet po części zrozumiałe, ale ja bym Ci radził podciągnąć portki.

Znam siebie, przez lata sport nauczył mnie, że nie ma sensu zaczynać jeśli nie liczę na wygraną, psychologia sportu przegrywasz w większości w swojej głowie.W momencie kiedy zorientowałem się, że nie jestem wstanie uzyskać lepszej formy bo mój czas minął, odszedłem bez żalu z tym co udało mi się uzyskać. Maiłem to szczęście, że miałem alternatywę.
Tak jak napisałeś podniosłem portki wyjąłem dyplom z szuflady i poszedłem pracować w korpo.

Po tym przy długim wstępie, wiem o czym mówisz, tak jestem jednym z tych ludzi którzy uciekają w kolejne "projekty", ale nigdy żadnej z kobiet nie traktowałem jak projekt. Fakty pokazują że nigdy żadnej z nich nie cisnąłem żeby ukończyć projekt dziecko. Związki są dla mnie bardziej próbą wspólnego patrzenia w tym tym samym kierunku, malowania wspólnego obrazu, współdziałania, wspierania. Rodzina to sekretne miejsce gdzie jestem sobą, gdzie zawsze wracam z przyjemnością, gdzie dyskutuje kolejne projekty, ale jeśli zmienia się ono w pole walki, gierek, pogrywania, psychologicznej rozgrywki o strefy wpływów to ja dziękuję ... to mam w korpo.

Spodnie podciągnięte!

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

87

Odp: Poczucie straty pomimo ...

I właśnie przez to "sportowe" podejście masz takie puchary przechodnie..:) Chyba że o to chodzi.
To nie płacz póżniej na forum, że Ci żle ze swoją głową.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

88

Odp: Poczucie straty pomimo ...

Ale to tak jest, ze ludzie potrzebują celu. Osiągnięcie go prowadzi do smutku, jeżeli nie mamy innego. Dlatego tak trudno utrzymać się na szczycie, czy to w sporcie, czy w innej dziedzinie. Stawiasz sobie za cel zdrowy związek bez gierek, bo wiesz ze to trudne. Moim zdaniem niemożliwe wręcz, ale to Cię napędza. Tylko tez nie możesz się zajechać by złapać coś, co jest ponad zasięgiem. Jedyne wyjście to chyba wyjechać z tego kraju, gdzie masz warunki wschodnie, ale wszyscy bawią się w zachód. Inna sprawa, ze sam nie wydajesz się być gościem, któremu wystarczy praworządne malzenstwo z ułożona kobieta. Nie boisz się po prostu śmierci?

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

89

Odp: Poczucie straty pomimo ...
Burzowy napisał/a:

Ale to tak jest, ze ludzie potrzebują celu. Osiągnięcie go prowadzi do smutku, jeżeli nie mamy innego. Dlatego tak trudno utrzymać się na szczycie, czy to w sporcie, czy w innej dziedzinie. Stawiasz sobie za cel zdrowy związek bez gierek, bo wiesz ze to trudne. Moim zdaniem niemożliwe wręcz, ale to Cię napędza. Tylko tez nie możesz się zajechać by złapać coś, co jest ponad zasięgiem. Jedyne wyjście to chyba wyjechać z tego kraju, gdzie masz warunki wschodnie, ale wszyscy bawią się w zachód. Inna sprawa, ze sam nie wydajesz się być gościem, któremu wystarczy praworządne malzenstwo z ułożona kobieta. Nie boisz się po prostu śmierci?

Co do celu tak masz rację, w końcu na tym polega religia żeby dać ludziom cel, a jak mawiał Marks religia jest opium dla ludu... Ja nie mam tak idealistycznego podejścia wiem kiedy muszę się poddać, to o czym piszę na forum to bardziej chęć złapania dystansu poprzez oczy forumowiczów na tematy których sam nie rozumiem. Biorę też poprawkę, że forum jest jak szukanie diagnozy przez googla i większości internetową diagnozą jest przysłowiowy "rak tyłka", ale czasem nawet drobne okruszki dają szansę odnaleźć właściwą drogę.

Wiem, że celuję we mgle, w absolutnej ciemności, z procy do celu który mniej więcej wiem gdzie jest i że mam marne szanse trafić... ale w tej samej sytuacji jest wiele innych osób, ale jak w dowcipie ... Pan bóg mówiący do skarżącego się gościa na swój brak szczęścia.... Ty daj mi szanse ty kup los i ja to robię.

Co do mnie, to ja kreuję swój świat, żyłem przez lata w praworządnym małżeństwie, nie interesowałem się kobietami... jak każdy facet który mając dobrą kuchnię w domu, nie stołuje się  na mieście. Ela210 może ma rację, że to kwestia mojej "starości", może to kwestia kobiet które poznaje, może nowej super nowej w odległej galaktyce, lub czarnej dziury ... CHGW. Mnie martwi to, że moja głowa działa irracjonalnie, że nie rozumiem zachować kobiet które wydaje mi się że dobrze poznałem. Nie jestem typem faceta który roztrząsa jedno przypadkowe puknięcie po imprezie, tylko związki.

A co do śmierci, dla mnie to idealne rozwiązanie wszystkich problemów, może jak nie wyjdzie z rodziną napiszę książkę i przekażę to wszystko co chciałbym dać swoim dzieciom.
Jest we mnie chęć do przeżycia rodzinnego snu, z żoną dającą buciki i czerwieniąca się mówiąc że będę Tatą, przeżycie pierwszy kroków, ząbków, wywiadówek, studniówki... ale realnie wiem, że to lansowany w popkulturze model który jest tak prawdziwy jak jednorożce... Tylko co poddać się, bo większość kobiet wpada w panikę na wieść o dziecku, a dla większości facetów kolejne dziecko oznacza że mogą zapomnieć o swoim wymarzonym autku... Nigdy nie szedłem na łatwiznę i czuję, że jak sobie pościelę tak się wyśpię

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

90

Odp: Poczucie straty pomimo ...

Nigdzie nie napisalam ani o starosci jestem rowieśniczką i bynajmniej tak się nie czujé, ani ze to wina czarnej dziury czy innych niezaleznych od nas rzeczy.
Pisalam o racjonalnej analizie naszych wyborow, co ludzie w średnim wieku powinni juz wiedzieć. Można dać sie poniesc emocjom i to cudowne, ale dobrze wiedziec, ze wszystko ma.skutek i przyczynę , nawet te emocje.
Nigdzie tez nie napisalam, ze trzeba mierzyć nisko..ale w swój cel to by wypadalo.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

91 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2019-03-03 01:50:18)

Odp: Poczucie straty pomimo ...

Możesz odejść od kogoś wiedząc, że to nie ma przyszłości, wbrew uczuciom, zgodnie ze zdrowym rozsądkiem po to, byście w przyszłości nie cierpieli bardziej. Ale nie zmienisz tego, że umysł i serce nie chcą razem pracować i chyba też nie specjalnie się ze sobą dogadują. Ta dziewczyna dała Ci cząstkę tego  czego szukałeś w ludziach od dłuższego czasu. To jest też prawdopodobnie coś, czego brakowało Ci w poprzedniej relacji i serce zrobiło sobie nadzieje. Do mózgu dociera, że to był błąd a twn drugi organ potrzebuje więcej czasu, żeby ochłonąć. Emocje to moga żywioł trudny do okiełznania, ale czasami musimy zrobić coś wbrew sobie, żeby później było lepiej. I Ty to rozumiesz. Podjąłeś dobrą decyzje i pewnie powiesz, że nie była wbrew Tobie, bo zgadzała się z przekonaniami, ale niestety czułeś inaczej i gdzieś głęboko chciałeś, żeby to się inaczej potoczyło. Wiem jakie to jest trudne, bo mi też się serce rozrywało na strzępy dwa razy, a to ja kończyłam znajomości. Szanuje takie podejscie, bo dzieki temu nie zgubisz tej swojej przystani. Widze wokoł wielu ludzi, którzy tego nie potrafia. Wytrzymaj i tyle. To mija. I pamiętaj, że zrobiłeś wam obojgu przysługe "wychodzac" z tego i dobra karma wróci. Współczuje rozwodu. Mam nadzieje, że niebawem znajdziesz ten swój port.

Optymiści maja wiecej energii!!! ;D

92 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-03-03 19:47:24)

Odp: Poczucie straty pomimo ...
Jovanna napisał/a:

Możesz odejść od kogoś wiedząc, że to nie ma przyszłości, wbrew uczuciom, zgodnie ze zdrowym rozsądkiem po to, byście w przyszłości nie cierpieli bardziej. Ale nie zmienisz tego, że umysł i serce nie chcą razem pracować i chyba też nie specjalnie się ze sobą dogadują. Ta dziewczyna dała Ci cząstkę tego  czego szukałeś w ludziach od dłuższego czasu. To jest też prawdopodobnie coś, czego brakowało Ci w poprzedniej relacji i serce zrobiło sobie nadzieje. Do mózgu dociera, że to był błąd a twn drugi organ potrzebuje więcej czasu, żeby ochłonąć. Emocje to moga żywioł trudny do okiełznania, ale czasami musimy zrobić coś wbrew sobie, żeby później było lepiej. I Ty to rozumiesz. Podjąłeś dobrą decyzje i pewnie powiesz, że nie była wbrew Tobie, bo zgadzała się z przekonaniami, ale niestety czułeś inaczej i gdzieś głęboko chciałeś, żeby to się inaczej potoczyło. Wiem jakie to jest trudne, bo mi też się serce rozrywało na strzępy dwa razy, a to ja kończyłam znajomości. Szanuje takie podejscie, bo dzieki temu nie zgubisz tej swojej przystani. Widze wokoł wielu ludzi, którzy tego nie potrafia. Wytrzymaj i tyle. To mija. I pamiętaj, że zrobiłeś wam obojgu przysługe "wychodzac" z tego i dobra karma wróci. Współczuje rozwodu. Mam nadzieje, że niebawem znajdziesz ten swój port.

Jest dokładnie jak piszesz, opisał to dosłownie tak jak to czuję. Myślę też, że efekt tego spotkania spotęgowany został moją obecną sytuacją, która nie jest tak daleka od tego co przeżyłem z tamtą dziewczyną.

Suplement:
Jestem osobą która angażuje się w związek i potem czuję że straciłem masę czasu i energii, boli mnie to marnotrawstwo, naiwność. Dodatkowo widzę, że przespałem moment w którym mogłem się wycofać bo sytuacja była ewidentna.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

93

Odp: Poczucie straty pomimo ...
john.doe80 napisał/a:

Dlatego dla mnie istnieje tylko opcja że nigdy nie zadowolę się półśrodkami... Achieve My Goals or Die Trying

Może Burzowy ma rację, że Ciebie po prostu kręci zdobywanie i gonienie króliczka? Trochę zachowujesz się jak rasowy uwodziciel, który swoją wartość udawadnia dzięki kobietom.
Przeczytałam Twój drugi temat i prawdę mówiąc to nie rozumiem tego dziwnego tańca, który uprawiasz z Ex, ale jest Wam do siebie bliżej niż się Tobie wydaje. Oboje skupiacie się na błyszczącym opakowaniu bardziej niż na tym, co jest w środku sreberka. Oboje też siedzicie w swoich potrzebach, bez wychodzenia poza nie - mam na myśli, to, że żadne z Was w ogóle nie próbuje coś w sobie ruszyć, żeby kierować się współczuciem i zrozumieniem i w ten sposób stopniowo przesuwać się w kierunku drugiego. Poza tym, jest jednak coś jeszcze co Was do siebie przyciąga, ale jeszcze nie widzę co.
Dziwne to. Jakoś z Twoją Ex empatyzuję, bo wyobraziłam sobie, że może ona boi się zakochać głupio i bezmyślnie, jeśli coś takiego już jej się przytrafiło a jej potrzeba miłości została przez kogoś niewłaściwego ścięta przy ziemi. Nie interesowało to Ciebie? Byłeś z nią jakiś czas i nie próbowałeś poznać jej wewnętrznego świata? Nie rozumiem tego.

94 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-03-04 11:21:13)

Odp: Poczucie straty pomimo ...
MagdaLena1111 napisał/a:

Może Burzowy ma rację, że Ciebie po prostu kręci zdobywanie i gonienie króliczka? Trochę zachowujesz się jak rasowy uwodziciel, który swoją wartość udawadnia dzięki kobietom.

Hmmmm, w takim razie jak nazwać półtorej dekady z jedną kobietą, bez zdrad, flirtów? a nie mogłem narzekać na brak "możliwości". Może to słynny kryzys wieku średniego, a może wreszcie zrozumiałem, że jeśli nie teraz to nigdy - CHGW. A może mylę docieranie się z wychowywaniem, a może wyszedł ze mnie idylliczny romantyk... nie wiem.

MagdaLena1111 napisał/a:

Przeczytałam Twój drugi temat i prawdę mówiąc to nie rozumiem tego dziwnego tańca, który uprawiasz z Ex, ale jest Wam do siebie bliżej niż się Tobie wydaje. Oboje skupiacie się na błyszczącym opakowaniu bardziej niż na tym, co jest w środku sreberka. Oboje też siedzicie w swoich potrzebach, bez wychodzenia poza nie - mam na myśli, to, że żadne z Was w ogóle nie próbuje coś w sobie ruszyć, żeby kierować się współczuciem i zrozumieniem i w ten sposób stopniowo przesuwać się w kierunku drugiego. Poza tym, jest jednak coś jeszcze co Was do siebie przyciąga, ale jeszcze nie widzę co.

Dlatego uciekłem w świat internetu, żeby złapać inną perspektywę. Moim zdaniem piszemy z Ex epilog "tej książki" i nie ma szans na drugą część.

MagdaLena1111 napisał/a:

Dziwne to. Jakoś z Twoją Ex empatyzuję, bo wyobraziłam sobie, że może ona boi się zakochać głupio i bezmyślnie, jeśli coś takiego już jej się przytrafiło a jej potrzeba miłości została przez kogoś niewłaściwego ścięta przy ziemi. Nie interesowało to Ciebie? Byłeś z nią jakiś czas i nie próbowałeś poznać jej wewnętrznego świata? Nie rozumiem tego.

Między innymi dlatego tak przeżywam rozstanie bo dużo energii, czasu, stresu zainwestowałem w ten związek. Starałem się być tym wszystkim w jej życiu czego potrzebowała - tylko im bardziej ja byłem tym co ona potrzebowała tym ona była mniej tym czego ja potrzebowałem. W pewnym momencie było już tak że moje życie składało się z bycia tylko dla niej, z zerowym wypełnieniem moich potrzeb przez nią. Starałem się to rozwiązać, zaczęło się od rozmów, przeszło przez awantury, skończyło moim odejściem.

Wielka miłość jaką ona deklarowała skończyła się szybciej niż zaczęła, za co jestem wdzięczny losowi.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

95 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-03-04 17:53:13)

Odp: Poczucie straty pomimo ...

W sumie może tak być, że potrzebowałeś więcej czasu, żeby zrozumieć, że Twoje małżeństwo nie daje Ci satysfakcji. Bo to może być i pewnie jest indywidualna sprawa kto, kiedy i pod wpływem czego dochodzi do wniosku, że życie ma się tylko jedno i nie jest żadną wartością trwanie w czymś, co mi nie odpowiada. Moja przyjaciółka mówi o przełączeniu się z autopilota na własnoświadome sterowanie, jako rezygnacji z wymagań otoczenia na rzecz swoich wewnętrznych potrzeb.
Mam wrażenie, że mam te kilkanaście lat mniej od Ciebie a stoję w tym samym miejscu co Ty, z tym że ja postanowiłam tymczasem na bycie z sobą samą, żeby siebie (z)rozumieć a Tobie jeszcze trudność sprawia bycie samemu, stąd te powroty do Ex, nie zamknięta furtka. Pewnie dlatego, że na koniec obu związków prowokowałam sytuacje, po których nie było opcji na zejście się. Było to bardziej nieświadomie niż świadomie, ale choć z pewnymi trudnościami, to jednak okazywało się być skuteczne.
Teraz siedzę na tym forum i edukuję się z relacji, ze związków. Widzę ilu ludzi żyje na autopilocie, bez głębszej refleksji, partnerów traktują jak stary fotel, czasami siebie jeszcze gorzej. Żal mi tych kobiet, które trwają w słabych związkach byle by z kimś być albo kiedy ich czas minął orientują się, że go straciły w relacjach, którym daleko do wspólnoty, wiele nawet nie chce tego zobaczyć i działają obrony. Albo pełno młodych całkiem ludzi, którzy uprawiają gierki, nie mając pojęcia, że na siebie kręcą bat, bo wszystko do nich wróci.
Wydaje mi się, że kady tak naprawdę chciałby mieć w swoim związku, w swoim domu, w swojej rodzinie rodzaj sanktuarium bez brudów świata na zewnątrz, ale nie potrafią wytrzeć butów zanim przestąpią próg domu i maski zostają z nimi na zawsze.
Dobra, bo trochę popłynęłam za daleko od Twojego wątku :-))
Może później napiszę coś bardziej pomocnego.


PS

john.doe80 napisał/a:

Wielka miłość jaką ona deklarowała skończyła się szybciej niż zaczęła, za co jestem wdzięczny losowi.

Bo to nie była wielka miłość, może to nawet mała miłość nie była, skoro tak szybko się skończyła.
To chyba trzeba naukę na przyszłość wyciągnąć taką, żeby nie chłonąć oczekiwanych słów jak kania dżdżu, ale patrzeć na czyny i realne działania osoby, którą jesteś zainteresowany. I to nie tylko te działania, które skierowane są do Ciebie i na Ciebie, ale relacje z rodziną, z przyjaciółmi, nawet z przypadkowymi osobami, bo to daje pewną średnią, dzięki której można coś wyestrapolować na przyszłość.
Ale nie tylko, bo dobrze wiedzieć, czego się chce, więc zastanów się, czego oczekumesz od kobiety (1), potem z uwzględnienieniem tego, co powyżej sprawdzasz, czy ona jest w stanie Ci to dać (2). Jeśli tak, żyjecie długo i szczęśliwie (3.1) a jak nie to dziękujesz serdecznie za wspólne chwile (3.2) i zaczynasz szukać nowej dziewczyny (3.2.1).
To proste, ale robi się skomplikowane i kłopotliwe, jeśli nie wiesz, czego chcesz lub ignorujesz fakty, łykając słodkie słówka albo .... dopisz „Twoje” ;-) jeśli już wiesz, bo ja chyba znalazłam „moje”

96

Odp: Poczucie straty pomimo ...

Do ewentualnego zastanowienia się: nie myślałeś może, że Twoim życiem rządzi de facto paradoks? Że tak naprawdę boisz się tego, co jednocześnie jest Twoim największym marzeniem (jak przynajmniej deklarujesz). Tym samym sabotujesz własne szczęście.
Pisałeś bodajże, że lubisz adorować kobietę i sprawiać bajkową otoczkę. Odnoszę wrażenie, że przyciągasz kobiety, które w Twoich staraniach widzą zapowiedź interesującego życia, pełnego rozrywek, ale które niekoniecznie garną się do bycia przykładnymi żonami i matkami. Sam takie kobiety wybierasz, kierując się jak stwierdziłeś „atrakcyjnością”. Czy ta atrakcyjność to nie przede wszystkim wygląd zewnętrzny, zmysłowość i tajemniczość? Upajasz się tym, widząc w tych kobietach spełnienie marzeń o rodzinie, podczas gdy one mogą oczekiwać od Ciebie obfitującego w przeżycia związku. Nie wydaje mi się, żeby te kobiety Cię oszukiwały. Bardziej skłaniam się ku twierdzeniu, że to Ty chciałeś je zmienić i oprawić w ramy rodzinny obrazek, do którego od początku nie pasowały. Możesz zatem zmienić swój obiekt zainteresowań albo zweryfikować marzenia. Jestem pewna, że jest wiele atrakcyjnych kobiet, z którymi mógłbyś założyć rodzinę, jednak Ty wolisz ich nie dostrzegać i usprawiedliwiasz się swym wysublimowanym gustem.
Nie sądzisz, że tak naprawdę całe życie powielasz jeden schemat? Starasz się o przychylność kobiety, licząc że da Ci czułość, miłość i poczucie bezpieczeństwa (czyż nie tak było z Twoją matką? - pyt. retoryczne). Jednocześnie wybierasz kobiety, które z założenia nie dadzą Ci tego, czego rzekomo pragniesz. Koło się zamyka. Może powinieneś być bardziej ostrożny w doborze partnerek, zamiast dać się ponieść początkowej chemii, żeby nie tracić czasu na coś, co nie może się udać. Tym bardziej, jeśli liczysz na bycie ojcem, a nie dziadkiem (bez urazy).
A może to strach, że okaże się, że nie nadajesz się do założenia rodziny albo że rzeczywistość nie jest tak lukrowa jak Twoje wyobrażenia. Dlatego wolisz wybierać kobiety, z którymi co prawda nie stworzysz pełnej rodziny, ale jednocześnie nie zawiedziesz się na spełnionym marzeniu.
W każdym razie, good luck.

97

Odp: Poczucie straty pomimo ...

We mnie uderzyło coś jeszcze, do tej pory było tak, że każda z kobiet z którą byłem to jednak było dużo miłych wspomnień, plusów, minusów, przy mojej Ex nie ma nic... zupełnie nic, wszystko było męczące, naciągane i większości odbywało się przez czat. Jak teraz to analizuję, ciepło i miło było przez komunikator, od kiedy zamieszkaliśmy razem musiałem prosić się o odrobinę ciepła, buziak, przytulenie. Jak dziś pamiętam jak się zdenerwowałem o jej zerową reakcję na to jak czekałem na nią ze zrobioną przeze mnie kolację, z bukietem kwiatów. Przyszła królewna, nie było nawet grymasu, nie mówiąc o uśmiechu, zjadła powiedziała dziękuję za jedzenie i kwiaty po czym, dalej bez uśmiechu... wstała od stołu, jak już mi nerwy puściły to wysłała mi serduszko na komunikatorze i dalej siedział sobie na FB. Naprawdę im dalej to analizuję tym bardziej przypominam sobie dlaczego odszedłem.

Uroda przemija, seks nie porywał(po zamieszkaniu razem), bycie z kimś takim to porażka, nie mam nic w głowie za czym mogę zatęsknić, a dalej ona jest zadrą w sercu. Czy to kwestia zainwestowanych uczuć, które przetraciłem?  Niezrealizowanych nadziej. Czasami śmieję się do siebie, że mam syndrom sztokholmski.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

98 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-03-05 17:14:31)

Odp: Poczucie straty pomimo ...

Gdzieś wcześniej pisałam, że nikt z nas nie jest masochistą i nie trwaliśmy w związkach, w których było tylko źle, a tu proszę okazuje się, że można :-P

Tak serio, to chyba przechodzisz jakiś etap złości na Ex, stąd skupienie się na samych tylko negatywach. Zaraz Ci przejdzie.
Mnie najbardziej brakuje po pierwszym ex masowania stópek :-)) To był sportowiec, który aktywnie uprawiał wiele sportów, ale też był kibicem bacznie śledzącym rozgrywki i jak on oglądał mecz, to ja wpakowywałam się obok z książką i podsuwałem stopy do masowania. Doskonale czułam, kiedy akcja na boisku nabierała rumieńców :-D
Drugi świetnie gotował i nauczył mnie sporo, właśnie tego wspólnego pichcenia najbardziej mi brakuje, bo była przy tym zabawa i śmiech.
Jestem pewna, że za chwilę też przypomnisz sobie coś miłego :-)

john.doe80 napisał/a:

(...)Uroda przemija (...)

Ejjj, no nie strasz :-D



PS masz w opisie korpo ludek, lubisz pracę w korpo?, bo rozważam właśnie taką opcję. Czas się zająć czymś „normalnym”, tylko nie wiem, czy to jest moja norma ;-)

99

Odp: Poczucie straty pomimo ...
john.doe80 napisał/a:

Czy to kwestia zainwestowanych uczuć, które przetraciłem?  Niezrealizowanych nadziej.

W Twoim przypadku chyba bardziej poczucie straconego czasu.

"Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz."
Anthony de Mello

100

Odp: Poczucie straty pomimo ...

Kolejna porażka to frustracja większa. Czas na analizy i szukanie przyczyn.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

101 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-03-05 19:42:28)

Odp: Poczucie straty pomimo ...
MagdaLena1111 napisał/a:

Gdzieś wcześniej pisałam, że nikt z nas nie jest masochistą i nie trwaliśmy w związkach, w których było tylko źle, a tu proszę okazuje się, że można :-P

W punkt, tylko WHY?

MagdaLena1111 napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

(...)Uroda przemija (...)

Ejjj, no nie strasz :-D

U mnie jak wino im starszy tym (podobno) ładniejszy, więc może i Tobie się uda... ;) Chyba że jestem Dorianem Gray bis, i gdzieś u kogoś wiszę na ścianie ;)

MagdaLena1111 napisał/a:

PS masz w opisie korpo ludek, lubisz pracę w korpo?, bo rozważam właśnie taką opcję. Czas się zająć czymś „normalnym”, tylko nie wiem, czy to jest moja norma ;-)

Wyślij wiadomość na mail o co pytasz.

Capricornus napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

Czy to kwestia zainwestowanych uczuć, które przetraciłem?  Niezrealizowanych nadziej.

W Twoim przypadku chyba bardziej poczucie straconego czasu.

Tempus fugit?, eeee nie :), raczej kolejny raz z dużej liczy po redukcji zostało ZERO.

Ela210 napisał/a:

Kolejna porażka to frustracja większa. Czas na analizy i szukanie przyczyn.

Mam już dość tego... teraz raczej to ... https://www.youtube.com/watch?v=6QQ8YGf91iY

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

102 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-03-05 19:52:30)

Odp: Poczucie straty pomimo ...

To raczej Ty JohnieD.. nie p.. że chcesz coś zmienić- bo 2 wątki to pi...e o tym jak Ci żle, a rozwiązanie ma spaść z nieba. :D
Dziecinny jesteś sorry. A z dzieckiem  kobiety dzieci nie chcą.
Więc ja jak koleżanka: good luck i good bye :)

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

103

Odp: Poczucie straty pomimo ...
john.doe80 napisał/a:

Wyślij wiadomość na mail o co pytasz.

Dzięki, ale to nic konkretnego, więc nie będę zawracać Ci głowy :-)

104 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-03-05 20:34:07)

Odp: Poczucie straty pomimo ...
MagdaLena1111 napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

Wyślij wiadomość na mail o co pytasz.

Dzięki, ale to nic konkretnego, więc nie będę zawracać Ci głowy :-)

Luz, ale jak by co, pytaj.

Ela210 napisał/a:

To raczej Ty JohnieD.. nie p.. że chcesz coś zmienić- bo 2 wątki to pi...e o tym jak Ci żle, a rozwiązanie ma spaść z nieba. :D
Dziecinny jesteś sorry. A z dzieckiem  kobiety dzieci nie chcą.
Więc ja jak koleżanka: good luck i good bye :)

A jaki mam być, nie jest zbyt dorosłe roztrząsanie swoich problemów w sieci ;).

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

105

Odp: Poczucie straty pomimo ...
john.doe80 napisał/a:

Luz, ale jak by co, pytaj.

Zapytałam

Posty [ 77 do 105 z 105 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Poczucie straty pomimo ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018