santapietruszka napisał/a:Iceni napisał/a:Masz rację.
Pewnie swiat bylby piękniejszy gdyby Beethoven zajął się zakuwaniem jak na kulturalnego czlowieka przystało, a nie jakies tam nutki sobie rysował!
No, sorry, Iceni, ale nie każdy jednak jest Beethovenem czy Einsteinem
![]()
Mowa o zwykłym gościu, który zapewne żadnego geniuszu w żadnym kierunku nie przejawia... a tylko po prostu mu się nie chceNie, SX pisala od kilku postow o calej grupie dyslektykow. Nie o chlopaku Autorki.
Gdyby pisala o chlopaku Autorki malo by mnie to obeszlo. Ale generalizowanie do tego stopnia, ze WSZYSCY sa jedynie leniwi i niedouczeni jest gruba przesada i krzywdzaca opinia laika.
Wiele rzeczy w zyciu jest przesadą, ma krzywdzący charakter i jest poddane generalnym ocenom. Zresztą prezentowana przeze mnie opinia na temat nieumiejętności nauczenia się poprawnego pisania, przynajmniej na jako takim poziomie, nie jest odosobniona w tym wątku. Wiesz, że nie umiesz poprawnie pisać lub że masz z tym problem - zaprzyjaźnij się ze słownikiem ortograficznym, sprawdzaj co i jak piszesz. Da się? Da się.
Ale po co, skoro oczywiście można do CV z bykami ortograficznymi dołączyć zaświadczenie o dysortografii. Od razu przydałoby się zaświadczenie o nieumiejętności korzystania z pomocy słownika ortograficznego. Takie tam spojrzenie laika.
Najlepiej to nic kompletnie nie umieć, nie starać się niczego nauczyć przynajmniej na podstawowym poprawnym poziomie i miec masę zaświadczeń. Tylko o czym to wtedy świadczy?