I bynajmniej nie chodzi o drugą część znanych przez wszystkich "Gwiezdnych Wojen". W ostatnim czasie zauważyłem wysyp "identycznych" dziewczyn.
Podobne ubranie, obcisłe spodnie, odkryte kostki, taki sam makijaż. Na portalach społecznościowych wypisują te same "zainteresowania" - bieganie, siłownia, seriale.
Po ulicach chodzą na pierwszy rzut oka różne dziewczyny, ale kiedy zawiesi się na którejś oko, zaraz przez myśl przejdzie "chyba przed chwilą widziałem podobną".
What wrong with you girls?
