To spokojnie da sie podciagnac pod nonkonformizm, o ktorym wspomnialam. Czyli zaprzeczasz, a potem dajesz przyklady, ktore jednak potwierdzaja, ze ze regula ma sens.
Nie, bo nie jestem nonkonformistą. Jestem po prostu rozsądny, jak bardzo trzeba ubiorę się "stosownie" ale ponieważ na co dzień nie widzę potrzeby spełniania czyichś oczekiwań w tej materii, to kreuję swój wizerunek tak jak mi humor każe. Na przykład moja małżonka twierdzi, że jak w moim otoczeniu pojawiło się parę atrakcyjnych 30-tek, to zacząłem dbać o wygląd, zrzucanie wagi, ćwiczenia, golenie, marynary te sprawy. A guzik prawda, tak się akurat złożyło, że chciałem sobie narzucić pewną dyscyplinę w kilku kwestiach i takie wybrałem metody. W żadnym wypadku nie starałbym się zwrócić uwagę kobiety marynarą, gładką gębą, lepszą wodą kolońską, niższą wagą, jeśli wcześniej nie zwróciła na mnie uwagi kiedy prezentowałem się gorzej. Wręcz przeciwnie, na zmianę nastawienia do mnie po takiej transformacji reaguję dość negatywnie.
TPiszesz, ze nie oceniasz po wygladzie, a jednak szukasz podobnych sobie nazywajac ich "bratnimi duszami" (mimo, ze sam dostrzegasz w tym nielogicznosc)
Bo to jest nielogiczne, stąd się śmieję. Nie da się zupełnie nie oceniać po wyglądzie, ja jedynie zwracam uwagę na wyciąganie z wyglądu jakichś kategorycznych wniosków.
Ty w ogole lubisz byc na "anty" dla zasady
![]()
Pewnie jak Ci ktos powie, zebys poszedl w prawo, to pojdziesz w lewo tylko dla zasady by nie robic tego co ci inni każą
Ogólnie niekoniecznie ale jak mi się nudzi, to czemu nie dla podkręcenia razgawora...
SonyXperia napisał/a:Ale tu nie chodzi o dress code czy po prostu dostosowanie wyglądu/ubioru do okoliczności.
Ubiór to też wygląd. Coś na zasadzie "jak cie widzą, tak cie piszą". Jezeli ktoś ubiera się niechlujnie prawdopodobnie rownie niechlujny bedzie w dbaniu o dom, pedant nie bedzie chodził w koszuli z poobrywanymi guzikami itd....
O właśnie o to mi chodzi. W ubiorze jestem niechlujny, a w domu lubię mieć porządek. W wielu sprawach jestem pedantyczny do przesady, a brak guzika mi nie przeszkadza. Jak akurat nie muszę go zapinać, bo taki na brzuchu raczej odpada
Za to jeśli już wkładam tzw. ładną koszulę, to przeważnie będzie nieuprasowana. Nie lubię prasować i nieuprasowana koszula mi nie przeszkadza. Żona też nie lubi prasować i jak mi zwraca uwagę, że nieuprasowana, to mówię - to uprasuj jak ci przeszkadza.
