Czy wygląd jest ważny w miłości? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy wygląd jest ważny w miłości?

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 255 z 255 ]

196 Ostatnio edytowany przez Snake (2018-05-23 14:15:51)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
Iceni napisał/a:

To spokojnie da sie podciagnac pod nonkonformizm, o ktorym wspomnialam. Czyli zaprzeczasz, a potem dajesz przyklady, ktore jednak potwierdzaja, ze ze regula ma sens. wink

Nie, bo nie jestem nonkonformistą. Jestem po prostu rozsądny, jak bardzo trzeba ubiorę się "stosownie" ale ponieważ na co dzień nie widzę potrzeby spełniania czyichś oczekiwań w tej materii, to kreuję swój wizerunek tak jak mi humor każe. Na przykład moja małżonka twierdzi, że jak w moim otoczeniu pojawiło się parę atrakcyjnych 30-tek, to zacząłem dbać o wygląd, zrzucanie wagi, ćwiczenia, golenie, marynary te sprawy. A guzik prawda, tak się akurat złożyło, że chciałem sobie narzucić pewną dyscyplinę w kilku kwestiach i takie wybrałem metody. W żadnym wypadku nie starałbym się zwrócić uwagę kobiety marynarą, gładką gębą, lepszą wodą kolońską, niższą wagą, jeśli wcześniej nie zwróciła na mnie uwagi kiedy prezentowałem się gorzej. Wręcz przeciwnie, na zmianę nastawienia do mnie po takiej transformacji reaguję dość negatywnie.

Iceni napisał/a:

TPiszesz, ze nie oceniasz po wygladzie, a jednak szukasz podobnych sobie nazywajac ich "bratnimi duszami" (mimo, ze sam dostrzegasz w tym nielogicznosc)

Bo to jest nielogiczne, stąd się śmieję. Nie da się zupełnie nie oceniać po wyglądzie, ja jedynie zwracam uwagę na wyciąganie z wyglądu jakichś kategorycznych wniosków. 

Iceni napisał/a:

Ty w ogole lubisz byc na "anty" dla zasady tongue
Pewnie jak Ci ktos powie, zebys poszedl w prawo, to pojdziesz w lewo tylko dla zasady by nie robic tego co ci inni każą  tongue

Ogólnie niekoniecznie ale jak mi się nudzi, to czemu nie dla podkręcenia razgawora...

Iceni napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Ale tu nie chodzi o dress code czy po prostu dostosowanie wyglądu/ubioru do okoliczności.

Ubiór to też wygląd.  Coś na zasadzie "jak cie widzą, tak cie piszą". Jezeli ktoś ubiera się niechlujnie prawdopodobnie rownie niechlujny bedzie w dbaniu o dom, pedant nie bedzie chodził w koszuli z poobrywanymi guzikami itd....

O właśnie o to mi chodzi. W ubiorze jestem niechlujny, a w domu lubię mieć porządek. W wielu sprawach jestem pedantyczny do przesady, a brak guzika mi nie przeszkadza. Jak akurat nie muszę go zapinać, bo taki na brzuchu raczej odpada wink Za to jeśli już wkładam tzw. ładną koszulę, to przeważnie będzie nieuprasowana. Nie lubię prasować i nieuprasowana koszula mi nie przeszkadza. Żona też nie lubi prasować i jak mi zwraca uwagę, że nieuprasowana, to mówię - to uprasuj jak ci przeszkadza.

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
elya napisał/a:

Coombs, w sumie to ja żadnej galerianki nigdy nie spotkałam, ale wiesz, że w galeriach są tez warzywniaki? yikes

Ja nie znam galerianek. Ale jak widzę wytapetowane siksy, wciąż te same, każdego dnia... to to chyba one;-)
W galeriach są warzywniaki? Pierwsze słyszę. Owszem buraków, marchewek, głąbów pełno...;-P

Ale się towarzystwo rozkręciło tematem!

A PRAWDA JEST TAKA, ŻE KAŻDY KOCHA TO, CO SIĘ MU PODOBA. I TYLE;-)

198 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-23 14:14:06)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:

Wymiękam big_smile Jak się napatoczy 5 latek, to się zapytam gdzie ma rodziców i czy się przypadkiem nie zgubił big_smile

Co Ty nie powiesz...:D
a jak spotkasz menela to umówisz się z nim na randkę, aby sprawdzic czy jego charakter Cie zainteresuje?

199 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-23 14:19:50)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
Iceni napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Ale tu nie chodzi o dress code czy po prostu dostosowanie wyglądu/ubioru do okoliczności.

Ubiór to też wygląd.  Coś na zasadzie "jak cie widzą, tak cie piszą". Jezeli ktoś ubiera się niechlujnie prawdopodobnie rownie niechlujny bedzie w dbaniu o dom, pedant nie bedzie chodził w koszuli z poobrywanymi guzikami itd...


Jezeli wiesz NA CO zwracać uwagę to z wygladu wiele wyczytasz. Duża część PR opiera się na wizerunku społecznym.  Ogromna czesc pierwszego wrazenia to wlasnie to, co się WIDZI podczas pierwszego spotkania, a ogromna czesc tego, co się widzi to ubiór. 

A ludzie oceniaja na podstawie tego, co widzą (tak, nie tylko, ale jednak w znacznym stopniu) nawet nie zdajac sobie z tego sprawy, bo w duzej czesci odbywa sie to podswiadomie.

I ja się po raz kolejny z Tobą zgadzam, tylko, że ten schludny, zadbany wygląd może być zarówno zwyczajnie skromny jak i przesadnie elegancki - w zależnosci od wykonywanego zawodu, aktualnych okoliczności.

Poza tym należy jeszcze wziąć pod uwagę, że oceniając 'po wyglądzie' oceniamy według własnej miary wink To co dla jednych osób jest dopuszczalne w granicach dobrego smaku (według ich osobistego gustu) dla innych może być już przekroczeniem jego granic. I tym oto sposobem dochodzimy nie raz, nie dwa do krzywdzących wniosków.


elya napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Wymiękam big_smile Jak się napatoczy 5 latek, to się zapytam gdzie ma rodziców i czy się przypadkiem nie zgubił big_smile

Co Ty nie powiesz...:D
a jak spotkasz menela to umówisz się z nim na randkę, aby sprawdzic czy jego charakter Cie zainteresuje?

Jak przystojny, to wyrzucę mu na piwo tongue

200 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-23 14:21:36)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:

Jak przystojny, to wyrzucę mu na piwo tongue

ale z nim nie pójdziesz, uciekasz przed miłością bo patrzysz na wygląd mad a brzydkiemu na piwko nie dasz

201

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
elya napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Jak przystojny, to wyrzucę mu na piwo tongue

ale z nim nie pójdziesz, uciekasz przed miłością bo patrzysz na wygląd mad a brzydkiemu na piwko nie dasz

Menel to jest stan w życiu. Stan, który generuje określony wizerunek. Ale to nie oznacza, że każdy obdarty facet, który aktualnie idzie zarąbany w cztery d**y jest  tymże właśnie menelem. I o tym tu rzecz. tongue Tak jak nie każda kobieta idąca w super kiecce na ekstra szpilach jest pełną gracji, uroku, czaru i powabu damą. tongue

202 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-23 14:34:28)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:

Menel to jest stan w życiu. Stan, który generuje określony wizerunek.

No własnie, o tym mowa. Pod "mendel" wstaw sobie spróchniałe zęby, zaściankowość widoczną w zachowaniu. Moim zdaniem styl ubiera się to tez zachowanie.
Patrząć na oznaki zewnętrze-jego stan, można stwierdzić, co to za człowiek.

203

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:
Iceni napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Ale tu nie chodzi o dress code czy po prostu dostosowanie wyglądu/ubioru do okoliczności.

Ubiór to też wygląd.  Coś na zasadzie "jak cie widzą, tak cie piszą". Jezeli ktoś ubiera się niechlujnie prawdopodobnie rownie niechlujny bedzie w dbaniu o dom, pedant nie bedzie chodził w koszuli z poobrywanymi guzikami itd...


Jezeli wiesz NA CO zwracać uwagę to z wygladu wiele wyczytasz. Duża część PR opiera się na wizerunku społecznym.  Ogromna czesc pierwszego wrazenia to wlasnie to, co się WIDZI podczas pierwszego spotkania, a ogromna czesc tego, co się widzi to ubiór. 

A ludzie oceniaja na podstawie tego, co widzą (tak, nie tylko, ale jednak w znacznym stopniu) nawet nie zdajac sobie z tego sprawy, bo w duzej czesci odbywa sie to podswiadomie.

I ja się po raz kolejny z Tobą zgadzam, tylko, że ten schludny, zadbany wygląd może być zarówno zwyczajnie skromny jak i przesadnie elegancki - w zależnosci od wykonywanego zawodu, aktualnych okoliczności.

Ale tak jest absolutnie z każdą oceną - mozemy się pomylić i z ocenić krzywdząco biorąc pod uwagę jakiekolwiek czynniki, nawet cechy charakteru.  Mozesz poznać kogoś kiedy bedzie w złym okresie psychicznym i też się pomylisz w ocenie bo po kilku tygodniach/miesiącach dojdzie do siebie i się okaże, że tak naprawdę jest zupelnie inny. Mozesz znać kogoś z pracy i wyda Ci się sztywny i zasadniczy, ale taki bedzie tylko w pracy bo tego wymaga jego zawod.


Poza tym należy jeszcze wziąć pod uwagę, że oceniając 'po wyglądzie' oceniamy według własnej miary wink To co dla jednych osób jest dopuszczalne w granicach dobrego smaku (według ich osobistego gustu) dla innych może być już przekroczeniem jego granic. I tym oto sposobem dochodzimy nie raz, nie dwa do krzywdzących wniosków.

Dokladnie to samo mozna zastosować w stosunku do oceniania ludzi po charakterze. To, co jest dopuszczalne dla Ciebie moze byc przekroczeniem granic dla kogos innego. Ktoś może być nerwowy i reagować gwaltownie na twoje (z twojego punktu widzenia niewinne) żarty. Ktoś może być flegmatykiem z natury, a ty uznasz, że jest nudziarzem.

Czy choleryk, ktory odrzuca flegmatyka ze wzgledu na niezgodnosc charakterow popelnia błąd?

A czy osoba dbająca o swoj wyglad, ktora odrzuca osobę, ktora chodzi w koszuli z poobrywanymi guzikami jest malostkowa?

Czy odrzucenie kogos ze wzgledu na krzywy nos jest gorszym grzechem niż z powodu uporczywego, nerwowego pochrząkiwania?

A jezeli ktos uwielbia niebieskie oczy, to czy to takie straszne, że na partnera życiowego bedzie chcial kogos o niebieskich oczach?

204 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-23 14:38:05)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
elya napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Menel to jest stan w życiu. Stan, który generuje określony wizerunek.

No własnie, o tym mowa. Pod "mendel" wstaw sobie spróchniałe zęby, zaściankowość widoczną w zachowaniu. Moim zdaniem styl ubiera się to tez zachowanie.
Patrząć na oznaki zewnętrze-jego stan, można stwierdzić, co to za człowiek.

Dzisiaj w pracy siedzę w dżinsach, t-shirtcie i tenisówkach. Kim jestem i jaka jestem? Zgaduj co ze mnie za człowiek big_smile Tenisówki mam białe, dżinsy wytarte, a-shirt z dekoltem w łódeczkę tongue

205

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:

Dzisiaj w pracy siedzę w dżinsach, t-shirtcie i tenisówkach. Kim jestem i jaka jestem? Zgaduj big_smile

manekinem w galerii big_smile
A powaznie widze, że nadal nie rozumiesz. A twarz, a mina a zachowanie?

206 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-23 14:46:28)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
Iceni napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ubiór to też wygląd.  Coś na zasadzie "jak cie widzą, tak cie piszą". Jezeli ktoś ubiera się niechlujnie prawdopodobnie rownie niechlujny bedzie w dbaniu o dom, pedant nie bedzie chodził w koszuli z poobrywanymi guzikami itd...


Jezeli wiesz NA CO zwracać uwagę to z wygladu wiele wyczytasz. Duża część PR opiera się na wizerunku społecznym.  Ogromna czesc pierwszego wrazenia to wlasnie to, co się WIDZI podczas pierwszego spotkania, a ogromna czesc tego, co się widzi to ubiór. 

A ludzie oceniaja na podstawie tego, co widzą (tak, nie tylko, ale jednak w znacznym stopniu) nawet nie zdajac sobie z tego sprawy, bo w duzej czesci odbywa sie to podswiadomie.

I ja się po raz kolejny z Tobą zgadzam, tylko, że ten schludny, zadbany wygląd może być zarówno zwyczajnie skromny jak i przesadnie elegancki - w zależnosci od wykonywanego zawodu, aktualnych okoliczności.

Ale tak jest absolutnie z każdą oceną - mozemy się pomylić i z ocenić krzywdząco biorąc pod uwagę jakiekolwiek czynniki, nawet cechy charakteru.  Mozesz poznać kogoś kiedy bedzie w złym okresie psychicznym i też się pomylisz w ocenie bo po kilku tygodniach/miesiącach dojdzie do siebie i się okaże, że tak naprawdę jest zupelnie inny. Mozesz znać kogoś z pracy i wyda Ci się sztywny i zasadniczy, ale taki bedzie tylko w pracy bo tego wymaga jego zawod.


Poza tym należy jeszcze wziąć pod uwagę, że oceniając 'po wyglądzie' oceniamy według własnej miary wink To co dla jednych osób jest dopuszczalne w granicach dobrego smaku (według ich osobistego gustu) dla innych może być już przekroczeniem jego granic. I tym oto sposobem dochodzimy nie raz, nie dwa do krzywdzących wniosków.

Dokladnie to samo mozna zastosować w stosunku do oceniania ludzi po charakterze. To, co jest dopuszczalne dla Ciebie moze byc przekroczeniem granic dla kogos innego. Ktoś może być nerwowy i reagować gwaltownie na twoje (z twojego punktu widzenia niewinne) żarty. Ktoś może być flegmatykiem z natury, a ty uznasz, że jest nudziarzem.

Czy choleryk, ktory odrzuca flegmatyka ze wzgledu na niezgodnosc charakterow popelnia błąd?

A czy osoba dbająca o swoj wyglad, ktora odrzuca osobę, ktora chodzi w koszuli z poobrywanymi guzikami jest malostkowa?

Czy odrzucenie kogos ze wzgledu na krzywy nos jest gorszym grzechem niż z powodu uporczywego, nerwowego pochrząkiwania?

A jezeli ktos uwielbia niebieskie oczy, to czy to takie straszne, że na partnera życiowego bedzie chcial kogos o niebieskich oczach?

Iceni, wygląd drugiego człowieka jest tym, co się przyjmuje takim jakie jest.  To że ktoś mi się podoba lub nie, nie świadczy o tym jaki ten ktos jest!!!  Z zachowaniem drugiego człowieka wchodzimy w intereakcje, bo to zachowanie  może na nas oddziaływać i kształtować wzajemne relacje. Na bazie tylko i wyłącznie wyglądu nie zbudujemy żadnej relacji. Na bazie zachowań względem siebie - tak.



elya napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Dzisiaj w pracy siedzę w dżinsach, t-shirtcie i tenisówkach. Kim jestem i jaka jestem? Zgaduj big_smile

manekinem w galerii big_smile
A powaznie widze, że nadal nie rozumiesz. A twarz, a mina a zachowanie?

No Ciebie nie kumam ni w ząb.

207

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:
elya napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Jak przystojny, to wyrzucę mu na piwo tongue

ale z nim nie pójdziesz, uciekasz przed miłością bo patrzysz na wygląd mad a brzydkiemu na piwko nie dasz

Menel to jest stan w życiu. Stan, który generuje określony wizerunek. Ale to nie oznacza, że każdy obdarty facet, który aktualnie idzie zarąbany w cztery d**y jest  tymże właśnie menelem. I o tym tu rzecz. tongue Tak jak nie każda kobieta idąca w super kiecce na ekstra szpilach jest pełną gracji, uroku, czaru i powabu damą. tongue


Jak rowniez nie kazdy, kto otworzy przed Toba drzwi kest super uprzejmy, nie kazdy, kto sie usmiecha jest zawsze miły, nie kazdy kto przeklina jest chamem, nie kazdy kto raz na Ciebie nakrzyczy jest zawsze nerwusem.

Ale jak facet przyjdzie na pierwsza randke brudny, pijany, spozniony bez wytlumaczenia to nie bede dawac mu drugiej szansy, bo pewnych rzeczy nie robi sie nawet raz.


Pamietam jak kiedys umowilam sie z facetem i mialam do niego podejść na parking gdzie zaparkowal samochod.

Facet wysiadl z samochodu paląc papierosa, po drodze jeszcze wydmuchujac dym, podszedl do mnie, przedstawil sie i nawet probowal mnie cmoknac w policzek caly czas z tym papierosem w rece.

Jak dla mnie są błędy, które popelnia się tylko raz, bo drugiej szansy się nie dostaje.

208

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
Iceni napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
elya napisał/a:

ale z nim nie pójdziesz, uciekasz przed miłością bo patrzysz na wygląd mad a brzydkiemu na piwko nie dasz

Menel to jest stan w życiu. Stan, który generuje określony wizerunek. Ale to nie oznacza, że każdy obdarty facet, który aktualnie idzie zarąbany w cztery d**y jest  tymże właśnie menelem. I o tym tu rzecz. tongue Tak jak nie każda kobieta idąca w super kiecce na ekstra szpilach jest pełną gracji, uroku, czaru i powabu damą. tongue


Jak rowniez nie kazdy, kto otworzy przed Toba drzwi kest super uprzejmy, nie kazdy, kto sie usmiecha jest zawsze miły, nie kazdy kto przeklina jest chamem, nie kazdy kto raz na Ciebie nakrzyczy jest zawsze nerwusem.

Ale jak facet przyjdzie na pierwsza randke brudny, pijany, spozniony bez wytlumaczenia to nie bede dawac mu drugiej szansy, bo pewnych rzeczy nie robi sie nawet raz.


Pamietam jak kiedys umowilam sie z facetem i mialam do niego podejść na parking gdzie zaparkowal samochod.

Facet wysiadl z samochodu paląc papierosa, po drodze jeszcze wydmuchujac dym, podszedl do mnie, przedstawil sie i nawet probowal mnie cmoknac w policzek caly czas z tym papierosem w rece.

Jak dla mnie są błędy, które popelnia się tylko raz, bo drugiej szansy się nie dostaje.

Dokładnie. To zachowanie przekreśliło jego szanse. Czy brak takiego zachowania przy jednoczesnych "niedociągnięciach" (czymkolwiek by one miały być) w wyglądzie też by go skreślił?

209 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-23 19:49:28)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?

SonyXperia, najpierw wszczynasz batalię niezwracania uwagi na wygląd a potem tłumaczysz się, że z menelem bys sie nie umówiła. Przeczysz samej sobie.

210 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-23 14:56:14)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
elya napisał/a:

SonyXperia, najpierw wszczynasz batalię nie zwracania uwagi na wygląd a potem tłumaczysz się, że z menelem bys sie nie umówiła. Przeczysz samej sobie.

A kto mnie samej zabroni? big_smile
Napisałam Ci, że menel to stan, sposób na życie, dlatego bym sie nie umówiła z menelem. smile
Ale jakby mnie zaczepiał jakiś wysportowany, szarmancki przystojniak tylko tyle, że trochę "wymięty", to czemu nie? Może ma w szafie lepsze ciuchy na inne okazje tongue

211

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:
elya napisał/a:

SonyXperia, najpierw wszczynasz batalię nie zwracania uwagi na wygląd a potem tłumaczysz się, że z menelem bys sie nie umówiła. Przeczysz samej sobie.

A kto mnie samej zabroni? big_smile
Napisałam Ci, że menel to stan, sposób na życie, dlatego bym sie nie umówiła z menelem. smile
Ale jakby mnie zaczepiał jakiś wysportowany, szarmancki przystojniak tylko tyle, że trochę "wymięty", to czemu nie? Może ma w szafie lepsze ciuchy na inne okazje tongue

A po czym poznasz, ktory to menel, a ktory tylko "wymiety"?

212 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-23 15:33:05)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
Iceni napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
elya napisał/a:

SonyXperia, najpierw wszczynasz batalię nie zwracania uwagi na wygląd a potem tłumaczysz się, że z menelem bys sie nie umówiła. Przeczysz samej sobie.

A kto mnie samej zabroni? big_smile
Napisałam Ci, że menel to stan, sposób na życie, dlatego bym sie nie umówiła z menelem. smile
Ale jakby mnie zaczepiał jakiś wysportowany, szarmancki przystojniak tylko tyle, że trochę "wymięty", to czemu nie? Może ma w szafie lepsze ciuchy na inne okazje tongue

A po czym poznasz, ktory to menel, a ktory tylko "wymiety"?

Po zachowaniu. Ci pierwsi stoją pod sklepem monopolowym, są pijani non stop, i żebrzą o kasę zaczepiając przechodniów - bo to są te osoby, których potocznie nazywa się menelami i tak rozumiem to pojęcie tongue Aczkolwiek nie wiem, czy to określenie w jakiś kręgach społecznych nie ma szerszego wymiaru. Oczywiście nie mam żadnej gwarancji, że wymięty aczkolwiek wysporotwany przystojniak nie okaże się alkoholikiem wink

PS. To ja jestem teraz ciekawa np. po czym w wyglądzie rozpoznać dziewicę? big_smile


Edit. A, że temat dotyczy znaczenia wyglądu w miłości, więc na koniec mogę dodać, że ja za sam wygląd nie jestem w stanie kochać, bo to dla mnie za mało jak na to żeby obdarzyć kogoś uczuciem uderzając w największy dzwon

213 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-05-23 15:35:17)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?

Zakochać można się w drugim człowieku z różnych powodów. Wygląd bywa jednym z nich co nie jest moim zdaniem ani dobre ani złe. Ktoś mógłby napisać że należy to potępiać bo rysy i proporcje (a one moim zdaniem decydują w największym stopniu o czyjejś atrakcyjności) nie są czymś co jest od człowieka zależne, ale przecież zdolności językowe, matematyczne czy wczuwania się w sytuację drugiej istoty również (to także dary z którymi ktoś się rodzi i co najwyżej może je rozwijać).
Złe jest natomiast naśmiewanie się z osób które nam się nie podobają, sprawianie im bólu z tego powodu oraz przypisywanie komuś określonych cech charakteru na podstawie określonych cech jego wyglądu.


Znerx napisał/a:

Chociaż z drugiej strony...
Osoby z "fajnym" charakternym nie zapuszczają się/chodzą w totalnych łachach/myją tylko na Wielkanoc/i inne takie.

Ludzie najczęściej zapuszczają się/przestają myć/zaczynają chodzić w łachmanach bo cierpią (fizycznie/psychicznie), a kiedy cierpisz naprawdę mocno zazwyczaj nie myślisz o takich drobnostkach jak zadbany wygląd. Z fajnością (przynajmniej tak jak ja ją rozumiem) nie ma to nic wspólnego.



Iceni napisał/a:

Czy osoba niesmiala przyjdzie na pierwsza randke z dekoltem do pasa?

Jak najbardziej może i myślę że nie zdarza się to wcale tak rzadko. Może z dekoltem do pasa bym nie przyszła z pewnych względów, ale z ostrym makijażem ani krótką spódniczką nigdy nie miałam/nie mam problemu a bywam często bardzo nieśmiała (oczy w dół gdy ktoś niechcąco spojrzy itd.) Poza tym bardzo podobają mi się kobiety wyglądające lekko zdzirkowato - taki strój wielu ludziom kojarzy się z rozbuchaną seksualnością, i stawianiem wysoko w hierarchi ważności tej sfery życia, a ja jestem osobą dla której ona w relacji nie jest istotna (w sensie - nie przeszkadzałaby mi np. impotencja partnera, jego niedoświadczenie, czy niechęć do zbliżeń fizycznych przez rok-kilka lat a nawet może w ogóle).



Iceni napisał/a:

Czy milosnik opery przyjdzie na randke w koszulce Iron Maiden?

Jak najbardziej może. Są np. ludzie którzy gustują w disco polo a preferują eleganckie garniaki i czarne płaszcze.

Inne przykłady: wiele dziewczyn z kolczykami w różnych częściach ciała, wojskowych butach i drutami w uszach które poznałam (np. w szkole) okazywało się osobami płaczliwymi i zalęknionymi, a przecież nie takie przychodzą skojarzenia gdy się patrzy na człowieka ustylizowanego w ten sposób, a raczej agresja, zadzior, tupet.

214

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:
elya napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Menel to jest stan w życiu. Stan, który generuje określony wizerunek.

No własnie, o tym mowa. Pod "mendel" wstaw sobie spróchniałe zęby, zaściankowość widoczną w zachowaniu. Moim zdaniem styl ubiera się to tez zachowanie.
Patrząć na oznaki zewnętrze-jego stan, można stwierdzić, co to za człowiek.

Dzisiaj w pracy siedzę w dżinsach, t-shirtcie i tenisówkach. Kim jestem i jaka jestem? Zgaduj co ze mnie za człowiek big_smile Tenisówki mam białe, dżinsy wytarte, a-shirt z dekoltem w łódeczkę tongue

To ja spróbuję. Jesteś leniwa bo siedzisz. Twój ulubiony sport to tenis chociaż czasem lubisz wybrać się nad jezioro stąd t-shirt w łódeczkę. Wytarte jeansy świadczą o niedbałości o strój lub uporczywych hemoroidach. Białe tenisówki to oznaka, że lubisz się wybielać no i pozostałe kolory były droższe czyli jesteś osobą oszczędną. Masz ukończone 18 lat- tak przynajmniej wyszło mi na podstawie aglorytmu złożonego z tenisówek, t-shirta i dżinsów. Aha, jesteś w pracy to znaczy, że nie jesteś bezrobotna!

215

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
mariushi napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
elya napisał/a:

No własnie, o tym mowa. Pod "mendel" wstaw sobie spróchniałe zęby, zaściankowość widoczną w zachowaniu. Moim zdaniem styl ubiera się to tez zachowanie.
Patrząć na oznaki zewnętrze-jego stan, można stwierdzić, co to za człowiek.

Dzisiaj w pracy siedzę w dżinsach, t-shirtcie i tenisówkach. Kim jestem i jaka jestem? Zgaduj co ze mnie za człowiek big_smile Tenisówki mam białe, dżinsy wytarte, a-shirt z dekoltem w łódeczkę tongue

To ja spróbuję. Jesteś leniwa bo siedzisz. Twój ulubiony sport to tenis chociaż czasem lubisz wybrać się nad jezioro stąd t-shirt w łódeczkę. Wytarte jeansy świadczą o niedbałości o strój lub uporczywych hemoroidach. Białe tenisówki to oznaka, że lubisz się wybielać no i pozostałe kolory były droższe czyli jesteś osobą oszczędną. Masz ukończone 18 lat- tak przynajmniej wyszło mi na podstawie aglorytmu złożonego z tenisówek, t-shirta i dżinsów. Aha, jesteś w pracy to znaczy, że nie jesteś bezrobotna!

Grafitowy.

216

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
Iceni napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
elya napisał/a:

ale z nim nie pójdziesz, uciekasz przed miłością bo patrzysz na wygląd mad a brzydkiemu na piwko nie dasz

Menel to jest stan w życiu. Stan, który generuje określony wizerunek. Ale to nie oznacza, że każdy obdarty facet, który aktualnie idzie zarąbany w cztery d**y jest  tymże właśnie menelem. I o tym tu rzecz. tongue Tak jak nie każda kobieta idąca w super kiecce na ekstra szpilach jest pełną gracji, uroku, czaru i powabu damą. tongue


Jak rowniez nie kazdy, kto otworzy przed Toba drzwi kest super uprzejmy, nie kazdy, kto sie usmiecha jest zawsze miły, nie kazdy kto przeklina jest chamem, nie kazdy kto raz na Ciebie nakrzyczy jest zawsze nerwusem.

Ale jak facet przyjdzie na pierwsza randke brudny, pijany, spozniony bez wytlumaczenia to nie bede dawac mu drugiej szansy, bo pewnych rzeczy nie robi sie nawet raz.


Pamietam jak kiedys umowilam sie z facetem i mialam do niego podejść na parking gdzie zaparkowal samochod.

Facet wysiadl z samochodu paląc papierosa, po drodze jeszcze wydmuchujac dym, podszedl do mnie, przedstawil sie i nawet probowal mnie cmoknac w policzek caly czas z tym papierosem w rece.

Jak dla mnie są błędy, które popelnia się tylko raz, bo drugiej szansy się nie dostaje.

To na jakiej podstawie ty go zakwalifikowałaś do tej randki? Na podstawie wyglądu z papierosem w gębie? Ha ha ha!

217

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
Iceni napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
elya napisał/a:

SonyXperia, najpierw wszczynasz batalię nie zwracania uwagi na wygląd a potem tłumaczysz się, że z menelem bys sie nie umówiła. Przeczysz samej sobie.

A kto mnie samej zabroni? big_smile
Napisałam Ci, że menel to stan, sposób na życie, dlatego bym sie nie umówiła z menelem. smile
Ale jakby mnie zaczepiał jakiś wysportowany, szarmancki przystojniak tylko tyle, że trochę "wymięty", to czemu nie? Może ma w szafie lepsze ciuchy na inne okazje tongue

A po czym poznasz, ktory to menel, a ktory tylko "wymiety"?

Po zmarszczkach na nosie, hi hi hi.

218

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:
Iceni napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

A kto mnie samej zabroni? big_smile
Napisałam Ci, że menel to stan, sposób na życie, dlatego bym sie nie umówiła z menelem. smile
Ale jakby mnie zaczepiał jakiś wysportowany, szarmancki przystojniak tylko tyle, że trochę "wymięty", to czemu nie? Może ma w szafie lepsze ciuchy na inne okazje tongue

A po czym poznasz, ktory to menel, a ktory tylko "wymiety"?

Po zachowaniu. Ci pierwsi stoją pod sklepem monopolowym, są pijani non stop, i żebrzą o kasę zaczepiając przechodniów - bo to są te osoby, których potocznie nazywa się menelami i tak rozumiem to pojęcie tongue Aczkolwiek nie wiem, czy to określenie w jakiś kręgach społecznych nie ma szerszego wymiaru. Oczywiście nie mam żadnej gwarancji, że wymięty aczkolwiek wysporotwany przystojniak nie okaże się alkoholikiem wink

PS. To ja jestem teraz ciekawa np. po czym w wyglądzie rozpoznać dziewicę? big_smile


Edit. A, że temat dotyczy znaczenia wyglądu w miłości, więc na koniec mogę dodać, że ja za sam wygląd nie jestem w stanie kochać, bo to dla mnie za mało jak na to żeby obdarzyć kogoś uczuciem uderzając w największy dzwon

Dziewicę można rozpoznać po tym jak WCHODZI ale nie przez drzwi, hi hi hi

219 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-23 19:36:35)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:

Ale jakby mnie zaczepiał jakiś wysportowany, szarmancki przystojniak tylko tyle, że trochę "wymięty", to czemu nie? Może ma w szafie lepsze ciuchy na inne okazje tongue

i nadal twierdzisz, że wcale nie patrzysz na wygląd, czytaj: przystojny wygląd...hipokryzja

220

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:

Dzisiaj w pracy siedzę w dżinsach, t-shirtcie i tenisówkach. Kim jestem i jaka jestem? Zgaduj co ze mnie za człowiek big_smile Tenisówki mam białe, dżinsy wytarte, a-shirt z dekoltem w łódeczkę tongue

Ja dziś "dla odmiany" też w wytartych dżinsach, grafitowym t-shircie bez dekoltu, niebieskich trampkach. Motocyklowa kurtka ze względu na upał spoczywała obok. W takim stroju ale dla higieny i dla odmiany w czarnym t-shircie jeździłem parę dni temu do eleganckiego biura pana mecenasa finalizować parę umów biznesowych. No ale ja mam zawód poniekąd artystyczny więc nikt nie marudzi nawet jak mam humor mieć na szyi zawiązaną chustkę. Lub na głowie jak gorąco tongue

221 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-23 20:02:24)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?

Dziewczyna z mojej historii jak zabrała chłopaka do sklepu to pomogła mu kupic m.in. t-shirt i dzinsy. Tshirt i dzinsy Tshirtowi i dzinsom nierówne. To, ze ktos przez internet opisuje "mam tshirt i dzinsy" absolutnie nic nie mówi o jego wyglądzie.
Może ktoś ma na sobie te ubrania ale niemodne lub w niedobrym guście.

222 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-05-23 20:05:03)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
elya napisał/a:

Dziewczyna z mojej historii jak zabrała chłopaka do sklepu to pomogła mu kupic m.in. t-shirt i dzinsy. Tshirt i dzinsy Tshirtowi i dzinsom nierówne. To, ze ktos przez internet opisuje "mam tshirt i dzinsy" absolutnie nic nie mówi o jego wyglądzie.

W pełni się zgadzam. Ludzie nie potrafią sobie dobrać ani dżinsów ani t-shirtów. Albo wiszą na nich jak na strachu na wróble albo obciskając bezlitośnie obnażają niedoskonałości.

A w temacie, wygląd jest ważną SKŁADOWĄ atrakcyjności. Dla jednych bardziej znacząca, dla innych mniej.

223

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
elya napisał/a:

To, ze ktos przez internet opisuje "mam tshirt i dzinsy" absolutnie nic nie mówi o jego wyglądzie.
Może ktoś ma na sobie te ubrania ale niemodne lub w niedobrym guście.

No tego to ja już nie wiem, bo nie orientuję się, które są niemodne czy w złym guście. Dżinsy kupuję od paru lat w tym samym sklepie kiedy dotychczasowe się porwą. Niszczą się bo żona je ciągle pierze. Kupuję z grubsza ten sam fason, bo go lubię. Czasem dam się namówić żonie żeby kupić jeszcze inne żeby nie było monotonne, a potem te inne leżą stale w garderobie. T-shirty kupuję w różnych kolorach, w miarę dobrej jakości, jednolite i tyle w nich mody, że slim.

224

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?

Snake, ale ja nie jestem Toba zainteresowana, po co mi to opowiadasz? LOL

225 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-05-23 20:42:27)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?

Wyrażenie "oceniać po wyglądzie" używane jest w dwóch znaczeniach, więc warto precyzować w którym się go użyło żeby uniknąć nieporozumień.
Oceniać po wyglądzie w sensie: podoba mi się/nie podoba mi się (i w tym osobiście nie widzę absolutnie niczego złego)
Oceniać po wyglądzie w sensie: przypisywać konkretne cechy na podstawie konkretnych cech wyglądu (to osobiście uważam za złe).

--- --- --- ---

A co do pierwszego wrażenia - ono bywa bardzo mylące. Pewna osoba która wręcz znęcała się (bo inaczej tego nazwać nie można) psychicznie nad swoją matką na ogół kłaniała się sąsiadom szczerząc żeby w uśmiechu tak nisko że jeszcze trochę i by pod nich wpadła, dodatkowo często byli to ci sami których w czterech ścianach nazywała "głupimi krowami", "ch****i"", i twierdziła że ich nienawidzi bo np. mają coś śliskiego w twarzy. Ponoć nawet w pracy uchodziła za kulturalną, cała jej agresja (i to naprawdę jadowita) szła w matkę (nie mam pojęcia czy faktycznie robiła jej krzywdę w dzieciństwie, bo jeśli tak to by ją w jakiś sposób usprawiedliwiało, ale wtedy była już niedołężną kobietą). Inna osoba uchodząca za bardzo pozytywnego człowieka wśród ludzi którzy znali go powierzchownie, bo "taki dowcipny, taki inteligentny, nie to co tamta rozlazła baba" (matka kobiety o której wcześniej wspominałam), a w młodości lał ją za byle co, i nawet na starość potrafił podpuścić dzieci sąsiadów żeby rzucali w nią jakimiś przedmiotami (co podejrzewam również było powodem że dzieci go lubiły, bo małym mężczyznom takie rzeczy często imponują). Kolejny - niby taki uprzejmy "Misio" (tak określany przez obcych ludzi na podstawie pierwszego wrażenia), ale wobec swojej żony pierwszorzędny szantażysta, i zdarzyło mu się ją nawet zgwałcić. Jeszcze inny przypadek: wręcz przechwalał się po jakimś czasie jak to mu się udaje zawsze wyjść na słodkiego chłopca kwitując to: "jacy to ludzie są głupi, zwłaszcza kobiety", a zwykły z niego był drań jak się go poznało bliżej.
Przypadki na coś przeciwnego: moja Mama z tego co wiem brana jest często na podstawie pierwszego wrażenia za wyniosłą damę patrzącą pewnie na innych z góry, a tak naprawdę jest pobłażliwą osobą, która raczej mało wymaga od drugiego człowieka, a sobie ciągle coś zarzuca (w dodatku dość zakompleksioną, zwłaszcza na punkcie swojego wyglądu pomimo że ciągle ktoś jest zaskoczony jak można wyglądać tak dobrze w tym wieku).

226

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?

Na wszelki wypadek. Nie znasz dnia ani godziny. Hausgestapo poucza: miej zawsze czyste gacie, to najważniejsze, bo nigdy nie wiesz czy nie spotkasz jakiejś fajnej laski... albo zabiorą cię do szpitala.

227 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-23 21:57:39)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
elya napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Ale jakby mnie zaczepiał jakiś wysportowany, szarmancki przystojniak tylko tyle, że trochę "wymięty", to czemu nie? Może ma w szafie lepsze ciuchy na inne okazje tongue

i nadal twierdzisz, że wcale nie patrzysz na wygląd, czytaj: przystojny wygląd...hipokryzja

I nadal twierdzę, że musi być przystojny w moim guście, typie czy czym tam chcesz. To nie hipokryzja. To takie tam upodobania, że muszę faceta sama dla siebie, w swojej wyboraźni, zaszeregować jako 'przystojny' - nawet gdyby dla innej kobiety jego wygląd wskazywał na lumpa spod osiedlowego monopolowego tongue

Dżinsy mam tzw. markowe, fason rurki, bez dziur, z lekko podwyższonym stanem, Broń Boże nie biodrówki, spod których wystaje pół tyłka kiedy siadasz, t-shirt też markowy, ale metki są po właściwej stronie, więc ich nie widać, jakam w tych dżinsach i t-shirt snobistyczna tongue Tenisówki jedynie robią dziadostwo, bo są za 20 zeta. Ulokowana w tym byłam w bardzo eleganckim biurze tongue Całkiem możliwe że przez te marne buty to nawet pies z kulawą nogą by się dzisiaj za mną na ulicy nie oglądnął. Ale za to uczesałam się, umalowałam, ubrałam nawet biżuterię i takie tam tongue No sama nie wiem o czym to o mnie świadczy. big_smile

228

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:
elya napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Ale jakby mnie zaczepiał jakiś wysportowany, szarmancki przystojniak tylko tyle, że trochę "wymięty", to czemu nie? Może ma w szafie lepsze ciuchy na inne okazje tongue

i nadal twierdzisz, że wcale nie patrzysz na wygląd, czytaj: przystojny wygląd...hipokryzja

I nadal twierdzę, że musi być przystojny w moim guście, typie czy czym tam chcesz. To nie hipokryzja. To takie tam upodobania, że muszę faceta sama dla siebie, w swojej wyboraźni, zaszeregować jako 'przystojny' - nawet gdyby dla innej kobiety jego wygląd wskazywał na lumpa spod osiedlowego monopolowego tongue

Dżinsy mam tzw. markowe, fason rurki, bez dziur, z lekko podwyższonym stanem, Broń Boże nie biodrówki, spod których wystaje pół tyłka kiedy siadasz, t-shirt też markowy, ale metki są po właściwej stronie, więc ich nie widać, jakam w tych dżinsach i t-shirt snobistyczna tongue Tenisówki jedynie robią dziadostwo, bo są za 20 zeta. Ulokowana w tym byłam w bardzo eleganckim biurze tongue Całkiem możliwe że przez te marne buty to nawet pies z kulwą nogą by sie dzisiaj za mną na ulicy nie oglądnął. Ale za to uczesałam się, umalował, ubrałam nawet biżuterię i takie tam tongue No sama nie wiem.


Czyli przez 6 stron walkujesz, że  wygląd nie ma dla Ciebie znaczenia, by na koniec podsumować, że musi Ci się  podobac.  lol

Zrozum, że  to:

To takie tam upodobania, że muszę faceta sama dla siebie, w swojej wyboraźni, zaszeregować jako 'przystojny' - nawet gdyby dla innej kobiety jego wygląd wskazywał na lumpa spod osiedlowego monopolowego

jest dokladnie tą samą zasadą co moje odrzucanie z powodu wąsów, tyle ze u mnie to jest ten jedwn detal, a Ty to rozciagasz na całość  big_smile

Ale nie... pewnie przez nastwpne 6 stron dalej sie bedziesz zapierac, że  tylko ludzie malostkowi decydują na podstawie wygladu lol

229 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-23 22:33:37)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
Iceni napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
elya napisał/a:

i nadal twierdzisz, że wcale nie patrzysz na wygląd, czytaj: przystojny wygląd...hipokryzja

I nadal twierdzę, że musi być przystojny w moim guście, typie czy czym tam chcesz. To nie hipokryzja. To takie tam upodobania, że muszę faceta sama dla siebie, w swojej wyboraźni, zaszeregować jako 'przystojny' - nawet gdyby dla innej kobiety jego wygląd wskazywał na lumpa spod osiedlowego monopolowego tongue

Dżinsy mam tzw. markowe, fason rurki, bez dziur, z lekko podwyższonym stanem, Broń Boże nie biodrówki, spod których wystaje pół tyłka kiedy siadasz, t-shirt też markowy, ale metki są po właściwej stronie, więc ich nie widać, jakam w tych dżinsach i t-shirt snobistyczna tongue Tenisówki jedynie robią dziadostwo, bo są za 20 zeta. Ulokowana w tym byłam w bardzo eleganckim biurze tongue Całkiem możliwe że przez te marne buty to nawet pies z kulwą nogą by sie dzisiaj za mną na ulicy nie oglądnął. Ale za to uczesałam się, umalował, ubrałam nawet biżuterię i takie tam tongue No sama nie wiem.


Czyli przez 6 stron walkujesz, że  wygląd nie ma dla Ciebie znaczenia, by na koniec podsumować, że musi Ci się  podobac.  lol

Zrozum, że  to:

To takie tam upodobania, że muszę faceta sama dla siebie, w swojej wyboraźni, zaszeregować jako 'przystojny' - nawet gdyby dla innej kobiety jego wygląd wskazywał na lumpa spod osiedlowego monopolowego

jest dokladnie tą samą zasadą co moje odrzucanie z powodu wąsów, tyle ze u mnie to jest ten jedwn detal, a Ty to rozciagasz na całość  big_smile

Ale nie... pewnie przez nastwpne 6 stron dalej sie bedziesz zapierac, że  tylko ludzie malostkowi decydują na podstawie wygladu lol

Iceni, napisałam Ci wyraźnie, przy Twoim panu pączuszku, że nie wykluczam iż zainteresowanie osobowościa mężczyzny mogłoby przerodzić sie akceptacje jego fizyczności, która początkowo by mi sie nie podobała oraz że nie czepiam się wyglądu, nie skreślam za mankamenty zarówno w fizjonomii jak i w ogólnym wizerunku. Napisałam także bardzo wyraźnie, że za sam wygląd nie potrafiłabym kochać, bo to w ogóle nie moja bajka postrzegania mężczyzny w relacji ze mną. Jaśniej nie potrafię. smile
Nie rozumiem dlaczego tak bardzo chcesz podważyć to, że nie oceniam pochopnie po samym wyglądzie innych osób, nie szufladkuję za kiepski/dobry ubiór jak także to, że nie przedkładam wartości wizualnych nad inne wartości.

No więc żeby była jasność - dla MNIE w MIŁOŚCI wygląd nie jest ważny. Nie kocham za wygląd. Za wygląd to ja sie mogę obrócić za siebie za kimś na ulicy, umówić na niezobowiązujące spotkanie itp., ale nie związać się z kimś z powodu jego "urody". tongue

230 Ostatnio edytowany przez Iceni (2018-05-23 22:35:28)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:
Iceni napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

I nadal twierdzę, że musi być przystojny w moim guście, typie czy czym tam chcesz. To nie hipokryzja. To takie tam upodobania, że muszę faceta sama dla siebie, w swojej wyboraźni, zaszeregować jako 'przystojny' - nawet gdyby dla innej kobiety jego wygląd wskazywał na lumpa spod osiedlowego monopolowego tongue

Dżinsy mam tzw. markowe, fason rurki, bez dziur, z lekko podwyższonym stanem, Broń Boże nie biodrówki, spod których wystaje pół tyłka kiedy siadasz, t-shirt też markowy, ale metki są po właściwej stronie, więc ich nie widać, jakam w tych dżinsach i t-shirt snobistyczna tongue Tenisówki jedynie robią dziadostwo, bo są za 20 zeta. Ulokowana w tym byłam w bardzo eleganckim biurze tongue Całkiem możliwe że przez te marne buty to nawet pies z kulwą nogą by sie dzisiaj za mną na ulicy nie oglądnął. Ale za to uczesałam się, umalował, ubrałam nawet biżuterię i takie tam tongue No sama nie wiem.


Czyli przez 6 stron walkujesz, że  wygląd nie ma dla Ciebie znaczenia, by na koniec podsumować, że musi Ci się  podobac.  lol

Zrozum, że  to:

To takie tam upodobania, że muszę faceta sama dla siebie, w swojej wyboraźni, zaszeregować jako 'przystojny' - nawet gdyby dla innej kobiety jego wygląd wskazywał na lumpa spod osiedlowego monopolowego

jest dokladnie tą samą zasadą co moje odrzucanie z powodu wąsów, tyle ze u mnie to jest ten jedwn detal, a Ty to rozciagasz na całość  big_smile

Ale nie... pewnie przez nastwpne 6 stron dalej sie bedziesz zapierac, że  tylko ludzie malostkowi decydują na podstawie wygladu lol

Iceni, napisałam Ci wyraźnie, przy Twoim panu pączuszku, że nie wykluczam iż zainteresowanie osobowościa mężczyzny mogłoby przerodzić sie akceptacje jego fizyczności, która początkowo by mi sie nie podobała oraz że nie czepiam się wyglądu, nie skreślam za mankamenty zarówno w fizjonomii jak i w ogólnym wizerunku. Napisałam także bardzo wyraźnie, że za sam wygląd nie potrafiłabym kochać, bo to w ogóle nie moja bajka postrzegania mężczyzny w relacji ze mną. Jaśniej nie potrafię. smile
Nie rozumiem dlaczego tak bardzo chcesz podważyć to, że nie oceniam pochopnie po samym wyglądzie innych osób, nie szufladkuję za kiepski ubiór jak także to że nie przedkładam wartości wizualnych nad inne wartości.


Bo mam wrażenie, że bardziej chciałabyś tak robić, niż w rzeczywistości robisz.

Bardzo podkreslasz ten "sam wygląd" chociaż w rzeczywistosci na "sam wyglad" lecą tylko nieliczni z nielicznych.

Wyglad jest częścią składową czlowieka, ale kazdy z nas (przynajmniej każda z osób widzących) ma granicę, której nie przeskoczy.

I nie do konca rozumiem dlaczego odrzucenie kogos ze wzgledu na wyglad jest czyms gorszym niz "dawanie szansy" brzydalowi. Chodzenie do łóżka z osobą, ktora nie pociaga seksualnie jest oznaka jakiegoś  wyzszego stopnia altruizmu? big_smile

Myslisz, ze stwierdzenie, że przy Panu Pączku mogloby sie przerodzic w cos wiecej jest takie fajne?

To spojrz na to z drugiej strony - spotykasz takiego Pana Paczka, ktory nie jest w Twoim typie, ale decydujesz sie "dac mu szanse" bo moze jest fajny... ale tylko może, bo przeciez pewnosci miec nie mozesz.

Konczy sie na tym, że poznajecie sie przez te dwa czy trzy miesiace, nie daj licho przez pol roku, a potem dochodzisz do wniosku, że jednak nie jest az tak fajny, by charakter przewazył niedostatki urody. I final jest taki, że z powodu twojego dobrego serduszka facet po tych 3 miesiacach, kiedy juz sie zdazyl w Tobie zadurzyc, pozostaje na lodzie, bo "może " jednak okazalo sie nie wystarczajace.

Dlatego ja wolę byc brutalna i jesli ktos mi nie odpowiada wygladem, to w ogole nie zaczynam, bo w takim wypadku nie robie nikomu złudnej nadziei że "moze" sie uda... jezeli sie juz decyduje, to jestem tego pewna, ze dotykanie jego ciala i patrzenie w jego twarz bedzie dla mnie zawsze przyjemnoscia.

A przede wszystkim bede mogla mu szczerze powiedziec, ze lubie na niego patrzec...

231 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-23 22:49:49)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
Iceni napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Iceni napisał/a:

Czyli przez 6 stron walkujesz, że  wygląd nie ma dla Ciebie znaczenia, by na koniec podsumować, że musi Ci się  podobac.  lol

Zrozum, że  to:  jest dokladnie tą samą zasadą co moje odrzucanie z powodu wąsów, tyle ze u mnie to jest ten jedwn detal, a Ty to rozciagasz na całość  big_smile

Ale nie... pewnie przez nastwpne 6 stron dalej sie bedziesz zapierac, że  tylko ludzie malostkowi decydują na podstawie wygladu lol

Iceni, napisałam Ci wyraźnie, przy Twoim panu pączuszku, że nie wykluczam iż zainteresowanie osobowościa mężczyzny mogłoby przerodzić sie akceptacje jego fizyczności, która początkowo by mi sie nie podobała oraz że nie czepiam się wyglądu, nie skreślam za mankamenty zarówno w fizjonomii jak i w ogólnym wizerunku. Napisałam także bardzo wyraźnie, że za sam wygląd nie potrafiłabym kochać, bo to w ogóle nie moja bajka postrzegania mężczyzny w relacji ze mną. Jaśniej nie potrafię. smile
Nie rozumiem dlaczego tak bardzo chcesz podważyć to, że nie oceniam pochopnie po samym wyglądzie innych osób, nie szufladkuję za kiepski ubiór jak także to że nie przedkładam wartości wizualnych nad inne wartości.


Bo mam wrażenie, że bardziej chciałabyś tak robić, niż w rzeczywistości robisz.

Bardzo podkreslasz ten "sam wygląd" chociaż w rzeczywistosci na "sam wyglad" lecą tylko nieliczni z nielicznych.

Wyglad jest częścią składową czlowieka, ale kazdy z nas (przynajmniej każda z osób widzących) ma granicę, której nie przeskoczy.

[...]

I w tej granicy się poruszam. To jest to co nazywam fizyczną akceptacją na pierwszym miejscu. Niemniej jednak moje doświadczenia życiowe z mężczyznami tak przewartościowały moje spojrzenie na tę kwestię, że rozumiem i dopuszczam iż możliwe jest, dla mnie, wyjście poza tą granicę. Odnosisz mylne wrażenie, bo mierzysz mnie swoją miarą.
Wygląd nie ma dla mnie pierworzędnego znaczenia. Nie jest wyznacznikiem relacji.


http://images.mid-day.com/images/2017/oct/Peter-Dinklage.jpg

232 Ostatnio edytowany przez Iceni (2018-05-23 22:54:50)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:
Iceni napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Iceni, napisałam Ci wyraźnie, przy Twoim panu pączuszku, że nie wykluczam iż zainteresowanie osobowościa mężczyzny mogłoby przerodzić sie akceptacje jego fizyczności, która początkowo by mi sie nie podobała oraz że nie czepiam się wyglądu, nie skreślam za mankamenty zarówno w fizjonomii jak i w ogólnym wizerunku. Napisałam także bardzo wyraźnie, że za sam wygląd nie potrafiłabym kochać, bo to w ogóle nie moja bajka postrzegania mężczyzny w relacji ze mną. Jaśniej nie potrafię. smile
Nie rozumiem dlaczego tak bardzo chcesz podważyć to, że nie oceniam pochopnie po samym wyglądzie innych osób, nie szufladkuję za kiepski ubiór jak także to że nie przedkładam wartości wizualnych nad inne wartości.


Bo mam wrażenie, że bardziej chciałabyś tak robić, niż w rzeczywistości robisz.

Bardzo podkreslasz ten "sam wygląd" chociaż w rzeczywistosci na "sam wyglad" lecą tylko nieliczni z nielicznych.

Wyglad jest częścią składową czlowieka, ale kazdy z nas (przynajmniej każda z osób widzących) ma granicę, której nie przeskoczy.

[...]

I w tej granicy się poruszam. To jest to co nazywam fizyczną akceptacją na pierwszym miejscu. Niemniej jednak moje doświadczenia życiowe z mężczyznami tak przewartościowały moje spojrzenie na tę kwestię, że rozumiem i dopuszczam iż możliwe jest, dla mnie, wyjście poza tą granicę. Odnosisz mylne wrażenie, bo mierzysz mnie swoją miarą.
Wygląd nie ma dla mnie pierworzędnego znaczenia.

A moje doswiadczenie zyciowe pokazuje mi, że chodzenie na ustepstwa ze swoimi preferencjami konczy się czesto tak jak opisalam w drugiej części mojego postu smile dlatego unikam dawania nadzei by nikogo nie ranić  smile


P.S. Akurat Dinklage jest calkiem przystojny ;D

233 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-23 23:03:05)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?

A ja postanowilam nie tyle dawać nadzieję innym, co szansę samej sobie na wartościowe znajomości, biorąc pod uwagę, że preferencje nie ograniczają sie tylko do fizyczności. wink

Może i jest. Ale ile kobiet, zwracających dużą uwage na wygląd mężczyzny umówiłaby sie z karłem?

234 Ostatnio edytowany przez olexx (2018-05-24 12:45:20)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
lilly25 napisał/a:



Złe jest natomiast naśmiewanie się z osób które nam się nie podobają,
sprawianie im bólu z tego powodu oraz przypisywanie komuś określonych cech charakteru na podstawie określonych cech jego wyglądu.



Ludzie najczęściej zapuszczają się/przestają myć/zaczynają chodzić w łachmanach bo cierpią (fizycznie/psychicznie), a kiedy cierpisz naprawdę mocno zazwyczaj nie myślisz o takich drobnostkach jak zadbany wygląd. Z fajnością (przynajmniej tak jak ja ją rozumiem) nie ma to nic wspólnego.


.

Nasmiewanie sie z czyjegos wygladu swiadczy o niedojrzalosci, braku kultury, nieznania zycia,
czesto i o kompleksach.
Widzac taka sytuacje gdy ktos nasmiewa sie z wygladu drugiego czlowieka, mysle sobie biedny nieszczesliwy czlowiek nieznajacy zycia(ten ktory wysmiewa wyglad drugiego czlowieka)...

235 Ostatnio edytowany przez olexx (2018-05-24 12:51:52)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
MysteryP napisał/a:
Iceni napisał/a:

A jesli nawet tak, to co? Dlaczego wybór kogoś, bo ma ładną buzię jest gorszy od tego, bo ma fajny charakter?

Charakter da się zmienić, wygląd już nie koniecznie dlatego ludzie mają ból dupy o to.

Bzdura...Wyglad da sie zmienic znacznie ;)niestety nie kazdego stac na te zmiany...dbanie o siebie od stop do glowy tez kosztuje.
A niektorym sie po prostu nie chce, chca byc tacy jakich ich natura stworzyla, nie pielegnuja sie zbytnio, rzadko odwiedzaja fryzjera, nie stosuja roznych kremow, nie odwiedzaja gabinetow kosmetycznych,
nie cwicza ciala, rzadko chodza do dentysty, bo jakby nie bylo pląby w zebach nie sa naturalne.
To wszystko kosztuje.


Iceni napisał/a:

Pisałam o "zaczesce" (chyba tak należy odmienic slowo 'zaczeska') czyli o takiej "grzywce" z resztek wlosow od jednego ucha do drugiego, udajacej, że zakrywa lysine.

To jest po prostu tak passe, że nie wiadomo czy się śmiać, czy plakac.

Ale owszem.. zabawa dlugimi wlosami w czasie seksu to prawie jak fetysz  : ))))

"Zaczeska" fajne okreslenie lol
To lepiej zgolic sie na lyso, i ukrywac od natury dana "zaczeske" ? lol

236

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
elya napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Za "piękne oczy", to weryfikowałam i chciałam być weryfikowana jako trzynastolatka. wink Aktualnie jestem znacznie starsza i weryfikuję, co to za człowiek, po bliższym poznaniu.

Z tego co mówisz to nie nalezy WERYFIKOWAC po wyglądzie, jak sie napatoczy 5 latek do związku. Umówisz się z takim na randke, aby poznac jego cechy charakteru...

Ty na pewno nie jestes po 30stce
Sorrry... Twoj tok rozumowania, reagowania mnie przeraza...

237

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
olexx napisał/a:
MysteryP napisał/a:
Iceni napisał/a:

A jesli nawet tak, to co? Dlaczego wybór kogoś, bo ma ładną buzię jest gorszy od tego, bo ma fajny charakter?

Charakter da się zmienić, wygląd już nie koniecznie dlatego ludzie mają ból dupy o to.

Bzdura...Wyglad da sie zmienic znacznie wink

Prawda, w obecnym świecie jest pełny asortyment możliwość zmiany wyglądu. Wystarczy chcieć, od zmiany makijażu/fryzury, po zmianę budowy ciała (ćwiczenia), skończywszy na zabiegach medycyny estetycznej i operacjach plastycznych.

Zmiana charakteru wbrew pozorom jest trudniejsza, wymaga więcej pracy nad sobą. W związku zaczynasz intensywniej dostrzegać wady partnera, a nie każdy chce je w sobie zmienić, mówiąc kochaj mnie takiego.

238

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
olexx napisał/a:
elya napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Za "piękne oczy", to weryfikowałam i chciałam być weryfikowana jako trzynastolatka. wink Aktualnie jestem znacznie starsza i weryfikuję, co to za człowiek, po bliższym poznaniu.

Z tego co mówisz to nie nalezy WERYFIKOWAC po wyglądzie, jak sie napatoczy 5 latek do związku. Umówisz się z takim na randke, aby poznac jego cechy charakteru...

Ty na pewno nie jestes po 30stce
Sorrry... Twoj tok rozumowania, reagowania mnie przeraza...

5latka przeraża tok rozumowania dorosłej kobiety, takie życie i nic z tym nie zrobisz

239

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
olexx napisał/a:

Bzdura...Wyglad da sie zmienic znacznie wink

Nie zrobisz modela z Artura Barcisia wink Tak samo Chodakowska ile by nie ćwiczyła to i tak z twarzy nie jest za ładna.
Z tym trzeba się urodzić.

240 Ostatnio edytowany przez olexx (2018-05-24 13:06:18)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
planetavenus.pl napisał/a:
olexx napisał/a:
MysteryP napisał/a:

Charakter da się zmienić, wygląd już nie koniecznie dlatego ludzie mają ból dupy o to.

Bzdura...Wyglad da sie zmienic znacznie wink

Prawda, w obecnym świecie jest pełny asortyment możliwość zmiany wyglądu. Wystarczy chcieć, od zmiany makijażu/fryzury, po zmianę budowy ciała (ćwiczenia), skończywszy na zabiegach medycyny estetycznej i operacjach plastycznych.

Zmiana charakteru wbrew pozorom jest trudniejsza, wymaga więcej pracy nad sobą. W związku zaczynasz intensywniej dostrzegać wady partnera, a nie każdy chce je w sobie zmienić, mówiąc kochaj mnie takiego.

Najlepiej poszukac fajnej babki z fajnym charakterem dojrzalej zyciowej, i wtedy mozna ja zmienic-poprawic jej wyglad, jezeli ona tez bedzie chciala.Jezeli ktos ma az takie parcie na "wyglad".

Ludzie ktorzy lubia Cie za wyglad przede wszystkim, wzieli Cie "za wyglad" sa bardzo malo wartosciowi.
Bo jak wyglad sie zmieni, nie daj boze choroba, wypadek to wtedy oleja Cie, nie beda Cie juz chcieli...
Jak ladnie wygladasz to Cie chca, jak nie wygladasz ladnie/ nie w ich typie, to juz Cie nie chca...

241

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
MysteryP napisał/a:
olexx napisał/a:

Bzdura...Wyglad da sie zmienic znacznie wink

Nie zrobisz modela z Artura Barcisia wink Tak samo Chodakowska ile by nie ćwiczyła to i tak z twarzy nie jest za ładna.
Z tym trzeba się urodzić.

Jaki Ty ograniczony czlowiek... i nie wiesz ze sa rozne gusta?
Dla Ciebie ona jest brzydka, dla kogos innego moze byc ladna!

242

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
olexx napisał/a:
MysteryP napisał/a:
olexx napisał/a:

Bzdura...Wyglad da sie zmienic znacznie wink

Nie zrobisz modela z Artura Barcisia wink Tak samo Chodakowska ile by nie ćwiczyła to i tak z twarzy nie jest za ładna.
Z tym trzeba się urodzić.

Jaki Ty ograniczony czlowiek... i nie wiesz ze sa rozne gusta?
Dla Ciebie ona jest brzydka, dla kogos innego moze byc ladna!

No i masz ból dupy jak wspominałem tongue

243

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?

Nie ma brzydkich ludzi, są tylko biedni albo zaniedbani big_smile Iii... uroda przemija, a głód nigdy!

244 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-24 14:02:01)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
olexx napisał/a:
elya napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Za "piękne oczy", to weryfikowałam i chciałam być weryfikowana jako trzynastolatka. wink Aktualnie jestem znacznie starsza i weryfikuję, co to za człowiek, po bliższym poznaniu.

Z tego co mówisz to nie nalezy WERYFIKOWAC po wyglądzie, jak sie napatoczy 5 latek do związku. Umówisz się z takim na randke, aby poznac jego cechy charakteru...

Ty na pewno nie jestes po 30stce
Sorrry... Twoj tok rozumowania, reagowania mnie przeraza...

Mnie też. Zestawianie w kontekście relacji kobieta - mężczyzna 5letniego dziecka z dorosłą, dojrzałą osobą  hmm

245

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
olexx napisał/a:
planetavenus.pl napisał/a:
olexx napisał/a:

Bzdura...Wyglad da sie zmienic znacznie wink

Prawda, w obecnym świecie jest pełny asortyment możliwość zmiany wyglądu. Wystarczy chcieć, od zmiany makijażu/fryzury, po zmianę budowy ciała (ćwiczenia), skończywszy na zabiegach medycyny estetycznej i operacjach plastycznych.

Zmiana charakteru wbrew pozorom jest trudniejsza, wymaga więcej pracy nad sobą. W związku zaczynasz intensywniej dostrzegać wady partnera, a nie każdy chce je w sobie zmienić, mówiąc kochaj mnie takiego.

Najlepiej poszukac fajnej babki z fajnym charakterem dojrzalej zyciowej, i wtedy mozna ja zmienic-poprawic jej wyglad, jezeli ona tez bedzie chciala.Jezeli ktos ma az takie parcie na "wyglad".

Ludzie ktorzy lubia Cie za wyglad przede wszystkim, wzieli Cie "za wyglad" sa bardzo malo wartosciowi.
Bo jak wyglad sie zmieni, nie daj boze choroba, wypadek to wtedy oleja Cie, nie beda Cie juz chcieli...
Jak ladnie wygladasz to Cie chca, jak nie wygladasz ladnie/ nie w ich typie, to juz Cie nie chca...


A właśnie, że niekoniecznie.
Ja bez problemu potrafię wyobrazić sobie "idealną " wersję danego czlowieka - patrzac na jej/jego twarz wiem jak moglaby wygladac pozbawiona zmarszczek, blizn, szczuplejsza, mlodsza. Potrafię sobie wyobrazic mezczyzne z zarostem i bez, kobiete pozbawiona makijażu - ot tak, używając wyobrazni - i w mojej swiadomosci, jezeli kogos lubię, to ta osoba wlasnie tak wyglada.

Jesli ktos jest "w moim typie" to jest bez wzgledu czy wazy 70 kg, czy 100 - "idea" pozostaje ta sama.

No, gdy zaczyna ważyć duuuzo za duzo, to wiadomo, że u takiego czlowieka szwankuje psychika. To samo jesli idzie w stronę anoreksji.

246 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-24 15:52:43)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:

Mnie też. Zestawianie w kontekście relacji kobieta - mężczyzna 5letniego dziecka z dorosłą, dojrzałą osobą  hmm

To Ty napisałaś, ze nie patrzysz na wygląd, napisałas to bezmyślnie więc prosze Cię, nie odstawiaj teraz zbulwersowanej.

247 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-05-24 17:32:23)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
Iceni napisał/a:
olexx napisał/a:

Ludzie ktorzy lubia Cie za wyglad przede wszystkim, wzieli Cie "za wyglad" sa bardzo malo wartosciowi.
Bo jak wyglad sie zmieni, nie daj boze choroba, wypadek to wtedy oleja Cie, nie beda Cie juz chcieli...
Jak ladnie wygladasz to Cie chca, jak nie wygladasz ladnie/ nie w ich typie, to juz Cie nie chca...


A właśnie, że niekoniecznie.
Ja bez problemu potrafię wyobrazić sobie "idealną " wersję danego czlowieka - patrzac na jej/jego twarz wiem jak moglaby wygladac pozbawiona zmarszczek, blizn, szczuplejsza, mlodsza. Potrafię sobie wyobrazic mezczyzne z zarostem i bez, kobiete pozbawiona makijażu - ot tak, używając wyobrazni - i w mojej swiadomosci, jezeli kogos lubię, to ta osoba wlasnie tak wyglada.

Jesli ktos jest "w moim typie" to jest bez wzgledu czy wazy 70 kg, czy 100 - "idea" pozostaje ta sama.

No, gdy zaczyna ważyć duuuzo za duzo, to wiadomo, że u takiego czlowieka szwankuje psychika. To samo jesli idzie w stronę anoreksji.

To ja mam chyba podobnie, bo jakies rzeczy typu blizny po czyms-tam, zmarszki czy tego typu drobnostki nie sprawilyby ze dana osoba przestala by mi sie podobac, ale niestety zeby tak bylo musi byc w moim guscie. Chyba tylko naprawde otylosc/duza nadwaga jest w stanie znieksztalcic rysy czlowieka do tego stopnia zeby zmienil mu sie typ urody. Z kolei gdy ktos nie podoba mi sie od poczatku, to raczej roznymi zabiegami tego nie zmieni. Niedawno ogladalam taki program o metamorfozach, i byl tam taki zaniedbany mezczyzna (chyba 50-letni) ktorego poddano bardzo drogim zabiegom i oddano do rak dobrym stylistkom. Niestety niewiele pomoglo, w tym sensie ze nadal by mi sie nie spodobal, co widzialam od poczatku. Pani prowadzaca 'W tyle wizji' - Dorota Losiewicz jest cholernie zadbana kobieta (wlosy jak jedwab, makijaz, eleganckie stroje/dobrze dobrane dodatki) i niestety nie podoba mi sie, nie jestem w stanie nazwac ja pomimo tego ladna.

248 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-24 17:27:10)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
elya napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Mnie też. Zestawianie w kontekście relacji kobieta - mężczyzna 5letniego dziecka z dorosłą, dojrzałą osobą  hmm

To Ty napisałaś, ze nie patrzysz na wygląd, napisałas to bezmyślnie więc prosze Cię, nie odstawiaj teraz zbulwersowanej.

5letnie to ja mogę mieć co najwyżej dzieci. Piszesz w sposob żenujący, że dojrzała kobieta może patrzeć na 5latka pod kątem oceny jako potencjalnego partnera. big_smile Bo niby jak to inaczej należy rozumieć? big_smile Wiek ocenić umiem. Rozróżniam dziecko od dorosłego big_smile
Nie prezentujesz żadnego merytorycznego poziomu dyskusji.
Idź trollowac gdzie indziej, albo na jakieś forum dla dzieci właśnie i nie pytaj, przynajmniej mnie, czy umówiłabym się z 5pięciolatkiem a potem nie twierdź, ze to ja jestem BEZMYŚLNA w tym co piszę.

249

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?

Powiadają, że "przyciągnij wyglądem, zatrzymaj charakterem". I to jest prawda. Musi zagrać na obu płaszczyznach by było z tego coś dłuższego niż jedna upojna noc wink

250 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-05-24 17:49:14)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:

Może i jest. Ale ile kobiet, zwracających dużą uwage na wygląd mężczyzny umówiłaby sie z karłem?

Jesli wygladalby jak ten na wklejonym zdjeciu czyli Peter Dinklage - jestem na tak.

251

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?

Nie moglabym kochac faceta z nieatrakcyjnym umyslem...... Ale moglabym, pokochac goscia, ktory moze , nie wykazywac urody Apolla.

252

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:
elya napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Mnie też. Zestawianie w kontekście relacji kobieta - mężczyzna 5letniego dziecka z dorosłą, dojrzałą osobą  hmm

To Ty napisałaś, ze nie patrzysz na wygląd, napisałas to bezmyślnie więc prosze Cię, nie odstawiaj teraz zbulwersowanej.

5letnie to ja mogę mieć co najwyżej dzieci. Piszesz w sposob żenujący, że dojrzała kobieta może patrzeć na 5latka pod kątem oceny jako potencjalnego partnera. big_smile Bo niby jak to inaczej należy rozumieć? big_smile Wiek ocenić umiem. Rozróżniam dziecko od dorosłego big_smile
Nie prezentujesz żadnego merytorycznego poziomu dyskusji.
Idź trollowac gdzie indziej, albo na jakieś forum dla dzieci właśnie i nie pytaj, przynajmniej mnie, czy umówiłabym się z 5pięciolatkiem a potem nie twierdź, ze to ja jestem BEZMYŚLNA w tym co piszę.

Nie chce sie z Toba kłócić, dobrze wiesz, ze zastosowałam taką hiperbolę dla podkreslenia niedorzecznosci Twoich teorii, których i tak pod koniec dyskusji nie obroniłas. I nie wyzywaj mnie od trollów, prosze. Nie zycze sobie takiej napastliwości. Nie trollowałam.

253 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-24 20:33:32)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
elya napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
elya napisał/a:

To Ty napisałaś, ze nie patrzysz na wygląd, napisałas to bezmyślnie więc prosze Cię, nie odstawiaj teraz zbulwersowanej.

5letnie to ja mogę mieć co najwyżej dzieci. Piszesz w sposob żenujący, że dojrzała kobieta może patrzeć na 5latka pod kątem oceny jako potencjalnego partnera. big_smile Bo niby jak to inaczej należy rozumieć? big_smile Wiek ocenić umiem. Rozróżniam dziecko od dorosłego big_smile
Nie prezentujesz żadnego merytorycznego poziomu dyskusji.
Idź trollowac gdzie indziej, albo na jakieś forum dla dzieci właśnie i nie pytaj, przynajmniej mnie, czy umówiłabym się z 5pięciolatkiem a potem nie twierdź, ze to ja jestem BEZMYŚLNA w tym co piszę.

Nie chce sie z Toba kłócić, dobrze wiesz, ze zastosowałam taką hiperbolę dla podkreslenia niedorzecznosci Twoich teorii, których i tak pod koniec dyskusji nie obroniłas. I nie wyzywaj mnie od trollów, prosze. Nie zycze sobie takiej napastliwości. Nie trollowałam.

Moje indywidualne odczucia i moje postępowanie względem osób z krwi i kości, które jest wyznaczane wartościami jakimi kieruję się w życiu,  nie są teoriami do obronienia.

W pozostałych kwestiach. Dam Ci juz spokój z tym pięciolatkiem. A ponadto - nie prowadzę koncertu życzeń. I dlatego na przyszlość, przynajmniej w rozmowie ze mną, stosuj przemyślane i sensowne hiperpoble, tak abym mogla Cię traktowac poważnie.

254 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-24 20:38:34)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
SonyXperia napisał/a:

Moje indywidualne odczucia i moje postępowanie względem osób z krwi i kości, które jest wyznaczane wartościami jakimi kieruję się w życiu,  nie są teoriami do obronienia.

W pozostałych kwestiach. Dam Ci juz spokój z tym pięciolatkiem. A ponadto - nie prowadzę koncertu życzeń. I dlatego na przyszlość, przynajmniej w rozmowie ze mną, stosuj przemyślane i sensowne hiperpoble, tak abym mogla Cię traktowac poważnie.


Nie potrafisz uzasadnić o co Ci chodzi i w końcu sama zapedzasz sie w kozi róg. A Ty stosuj przemyślane i sensowne wypowiedzi, aby Ciebie traktowano poważnie.
Jesteś bardzo agresywna.

255 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-24 20:38:22)

Odp: Czy wygląd jest ważny w miłości?
elya napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Moje indywidualne odczucia i moje postępowanie względem osób z krwi i kości, które jest wyznaczane wartościami jakimi kieruję się w życiu,  nie są teoriami do obronienia.

W pozostałych kwestiach. Dam Ci juz spokój z tym pięciolatkiem. A ponadto - nie prowadzę koncertu życzeń.


Nie potrafisz uzasadnić o co Ci chodzi i w końcu sama zapedzasz sie w kozi róg.
Jesteś bardzo agresywna.

Tu nikt niczego nie musi uzasadniać. Tu każdy przedstawia jedynie swój punkt widzenia. Ale nie ukrywam, lubię dla sportu, jako rozrywkę, takie gadanki - przepychanki. Jesteś do tego idealna big_smile

Posty [ 196 do 255 z 255 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy wygląd jest ważny w miłości?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024