Proszę o zaprzestanie off-topu i powrót do właściwego tematu wątku.
A mi podobają się kobiety... uwaga... inteligentne;-) Która umie rozróżnić mitozę od Mitsubishi i pasją nie jest solarium i zakupy w galerii
!!!
Coombs- zła wiadomość dla Ciebie-wbrew pozorom większości podobają się właśnie takie..ale najpierw powinna być ładna
tak mają mężczyźni i nie ma co zaprzeczać. więc tak wygląd jest ważny.
68 2018-05-21 20:56:23 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-21 20:56:39)
Coombs napisał/a:A mi podobają się kobiety... uwaga... inteligentne;-) Która umie rozróżnić mitozę od Mitsubishi i pasją nie jest solarium i zakupy w galerii
!!!Coombs- zła wiadomość dla Ciebie-wbrew pozorom większości podobają się właśnie takie..ale najpierw powinna być ładna
tak mają mężczyźni i nie ma co zaprzeczać. więc tak wygląd jest ważny.
Zgadzam się z Tobą Elu, ale myślę, że to chodzi o to, ze kobieta, właśnie ta a nie inna, podoba się danemu facetowi. I tym sposobem wracamy do punktu wyjścia. ![]()
Ela210 napisał/a:Coombs napisał/a:A mi podobają się kobiety... uwaga... inteligentne;-) Która umie rozróżnić mitozę od Mitsubishi i pasją nie jest solarium i zakupy w galerii
!!!Coombs- zła wiadomość dla Ciebie-wbrew pozorom większości podobają się właśnie takie..ale najpierw powinna być ładna
tak mają mężczyźni i nie ma co zaprzeczać. więc tak wygląd jest ważny.
Zgadzam się z Tobą Elu, ale myślę, że to chodzi o to, ze kobieta, właśnie ta a nie inna, podoba się danemu facetowi. I tym sposobem wracamy do punktu wyjścia.
O kurczę! Właśnie wchodzimy na poziom logiki dostępny tylko płci pięknej
SonyXperia napisał/a:Ela210 napisał/a:Coombs- zła wiadomość dla Ciebie-wbrew pozorom większości podobają się właśnie takie..ale najpierw powinna być ładna
tak mają mężczyźni i nie ma co zaprzeczać. więc tak wygląd jest ważny.
Zgadzam się z Tobą Elu, ale myślę, że to chodzi o to, ze kobieta, właśnie ta a nie inna, podoba się danemu facetowi. I tym sposobem wracamy do punktu wyjścia.
O kurczę! Właśnie wchodzimy na poziom logiki dostępny tylko płci pięknej
A co? Podoba Ci się każda kobieta jak leci?
Nie napisałam że odrzuciłam kogoś ze względu na wygląd, dlatego proszę mnie nie oceniać. Oczywiste jest ze charakter jest najważniejszy.
Oczywiście, że jest to jedno z najstarszych kłamstw znanych ludzkości, sama w te bujdy na resorach nie wierzysz, dlatego tu jesteś ![]()
Charakter człowieka poznaje się latami, niekiedy przez całe życie pojęcia nie mamy kim naprawdę jest osoba z którą żyjemy pod jednym dachem.
Niestety jakkolwiek mocno chcielibyśmy wierzyć w miłość romantyczną czy dobieranie się w pary na podstawie cech charakteru i innych jakichś,
to smutna prawda jest taka, że jesteśmy zwierzętami i tak samo jak wszystkie inne zwierzęta wybieramy na partnerów obiekty atrakcyjne seksualnie,
a czy to dla jednego będą duże piersi, czy dla innego rude włosy, czy dla jeszcze innego brak którejś kończyny na przykład, to są już detale.
Charakter, ale to już w dalszej perspektywie, może być oczywiście czynnikiem decydujących o tym czy i jak długo z kimś będziemy, tutaj pełna zgoda,
jednak w początkowej fazie znajomości, tym co napędza każdy związek jest napięcie seksualne i tzw. chemia temu towarzysząca, a nie tam charakter jakiś.
No chyba że ktoś nie ma pomysłu jak zbajerować laskę, to wtedy jej pociska takie farmazony właśnie, tyle że mało którą to kręci i efekt może być odwrotny.
Nie oszukujmy się, jest ważny. Każdy, kto twierdzi inaczej jest hipokrytą. Bez atrakcyjności fizycznej (rozumianej subiektywnie) nie ma pożądania, relacja bez pożądania to nie związek, a relacja przyjacielska.
Andestud, mam wrazenie, ze nie bardzo przyglądasz się kobietom, skoro na poznanie charakteru lat potrzebujesz..
Nie do konca jest wazny, jest to kwestia gustu i zalezy co kto lubi bynajmniej ja tak uwazam ![]()
mariushi napisał/a:SonyXperia napisał/a:Zgadzam się z Tobą Elu, ale myślę, że to chodzi o to, ze kobieta, właśnie ta a nie inna, podoba się danemu facetowi. I tym sposobem wracamy do punktu wyjścia.
O kurczę! Właśnie wchodzimy na poziom logiki dostępny tylko płci pięknej
A co? Podoba Ci się każda kobieta jak leci?
Podoba mi się każda kobieta, która na mnie leci.
SonyXperia napisał/a:mariushi napisał/a:O kurczę! Właśnie wchodzimy na poziom logiki dostępny tylko płci pięknej
A co? Podoba Ci się każda kobieta jak leci?
Podoba mi się każda kobieta, która na mnie leci.
No ok, to przynajmniej było szczere.
Andestud, mam wrazenie, ze nie bardzo przyglądasz się kobietom, skoro na poznanie charakteru lat potrzebujesz..
Ale zasadniczo ma rację. Przecież pierwsze, co widzimy to wlasnie wyglad, zapach, sposob poruszania sie, sposob mowienia.. cała reszta przychodzi potem. To, czy jest fajny, czy odpowiedzialny, czy sie nadaje na tych samych falach - to wychodzi powoli. Moze nie trzeba lat, ale dni, tygodni, miesiecy...
Przeciez kiedy chcemy kogos bliżej poznac, kiedy dopiero nawiazujemy znajomosc to nie znamy jego/jej cech charakteru
wiec co, jak nie wyglad (całościowo) sprawia, ze chcemy?
I owszem - tu znow anderstud trafnie zauważył - cechy charakteru sprawia jak głęboko na jak dlugo wejdziemy w te znajomosc i czy ona zamieni sie w trwały zwiazek - ale w momencie poznawania, tego pierwszego wyboru i zainteresowania dana osoba mamy za malo danych o charakterze by te informacje mogly decydowac o czymkolwiek.
To po prostu normy społeczne, konwenanse i stereotypy nie pozwalają sie nam przyznac przed samymi sobą że "lecimy" na wygląd. Bo to takie puste, nie? A jednak kto z nas związał się partnerem/partnerką, ktory wydaje sie zupelnie nie pociągający seksualnie?
78 2018-05-21 22:35:20 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-05-21 22:36:57)
To właśnie Iceni zależy co rozumie się przez wygląd? przeież osoba nie tylko wygląda, ale też zwykle coś mówi, jakoś reaguje, tu już można rozpoznać charakter.. głebokie poznanie osobowości to jeszcze coś innego. w każdym razie dla mnie miałoby to znaczenie..
post Anderstuda, może niesłusznie odebrałam tak- jak jest np ruda i ma duży biust- to wystarczy.. czyli niezależnie jak się zachowuje, ważne są te zewnętrzne atrybuty.
A co do tego że najcudowniejszy charakter a nawet pokrewieństwo dusz nie wystarczy gdy fizycznie coś nie gra- zgadzam się i niestety znam autopsji..
mi niestety w drugą stronę też nie zagra przystojniak nierozgarnięty nie dla mnie.. ![]()
No ja nie wiem czy istnieje w ogole osoba dla ktorej wyglad to tylko i doslownie to, co widać jak na zdjeciu.
80 2018-05-21 22:41:17 Ostatnio edytowany przez mariushi (2018-05-21 22:56:16)
Atrakcyjnosc to nie jest jedynie wygląd, ale trudno zaprzeczac, ze ma on duże znaczenie.
Jezeli wyglad nie mialby znaczenia to i make up u kobiet jak i godziny na silowni u mezczyzn nie miałyby żadnego znaczenia.
A na przyklad sama po sobie wiem, że zmiana kilku elementów w wyglądzie pozwala stać się bardziej atrakcyjną.
Jeszcze wracam do tego argumentu i uważam, że makijaż i godziny na siłowni są tylko wyrazem wiary, że atrakcyjność na tym polega. Spora część facetów uważa, że kobiety lecą na kasę i na takiej bazie budują oni swoją atrakcyjność a to by było znowu dowodem, że faceci uważają kobiety za potencjalne prostytutki, które można kupić i tylko kwestią jest ilość pieniędzy.
To w takim razie pytanie dla mądrych kobiet. Co jest przyczyną tego, że tyle związków się rozpada po jakimś czasie skoro wcześniej musiała być chemia bo innej ewentualności nie dopuszczacie? Podążacie drogą emocji i chemii zamiast rozumu i charakteru i stąd takie efekty związków?
Iceni napisał/a:Atrakcyjnosc to nie jest jedynie wygląd, ale trudno zaprzeczac, ze ma on duże znaczenie.
Jezeli wyglad nie mialby znaczenia to i make up u kobiet jak i godziny na silowni u mezczyzn nie miałyby żadnego znaczenia.
A na przyklad sama po sobie wiem, że zmiana kilku elementów w wyglądzie pozwala stać się bardziej atrakcyjną.
Jeszcze wracam do tego argumentu i uważam, że makijaż i godziny na siłowni są tylko wyrazem wiary, że atrakcyjność na tym polega. Spora część facetów uważa, że kobiety lecą na kasę i na takiej bazie budują oni swoją atrakcyjność a to by było znowu dowodem, że faceci uważają kobiety za potencjalne prostytutki, które można kupić i tylko kwestią jest ilość pieniędzy.
Ty masz dziwny obraz swiata w swojej glowie, wiec nie podejmuje się dalszej dyskusji ![]()
82 2018-05-21 22:56:52 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-05-21 22:57:16)
no to dla mnie wygląd to tylko to, co na zdjęciu
lub ktoś zanim się odezwie
pociąg seksualny to cos innego . kobiety nieraz lubią brzydali...
83 2018-05-21 23:00:14 Ostatnio edytowany przez mariushi (2018-05-21 23:04:54)
mariushi napisał/a:Iceni napisał/a:Atrakcyjnosc to nie jest jedynie wygląd, ale trudno zaprzeczac, ze ma on duże znaczenie.
Jezeli wyglad nie mialby znaczenia to i make up u kobiet jak i godziny na silowni u mezczyzn nie miałyby żadnego znaczenia.
A na przyklad sama po sobie wiem, że zmiana kilku elementów w wyglądzie pozwala stać się bardziej atrakcyjną.
Jeszcze wracam do tego argumentu i uważam, że makijaż i godziny na siłowni są tylko wyrazem wiary, że atrakcyjność na tym polega. Spora część facetów uważa, że kobiety lecą na kasę i na takiej bazie budują oni swoją atrakcyjność a to by było znowu dowodem, że faceci uważają kobiety za potencjalne prostytutki, które można kupić i tylko kwestią jest ilość pieniędzy.
Ty masz dziwny obraz swiata w swojej glowie, wiec nie podejmuje się dalszej dyskusji
Nie musiałem nawet bronić swojego argumentu czy poddajesz się i akceptujesz ten punkt widzenia, co prawda nie otwarcie, Iceni,ale w anonimowej ciszy internetu?
P.S. dziwny bo jestem mężczyzną czy po prostu nie akceptujesz odrębnego zdania innych?
Na początku miłości to z pewnością wygląd jest ważny w pewnym sensie, ale po upływie czasie to on traci znaczenie ![]()
Iceni napisał/a:mariushi napisał/a:Jeszcze wracam do tego argumentu i uważam, że makijaż i godziny na siłowni są tylko wyrazem wiary, że atrakcyjność na tym polega. Spora część facetów uważa, że kobiety lecą na kasę i na takiej bazie budują oni swoją atrakcyjność a to by było znowu dowodem, że faceci uważają kobiety za potencjalne prostytutki, które można kupić i tylko kwestią jest ilość pieniędzy.
Ty masz dziwny obraz swiata w swojej glowie, wiec nie podejmuje się dalszej dyskusji
Nie musiałem nawet bronić swojego argumentu czy poddajesz się i akceptujesz ten punkt widzenia, co prawda nie otwarcie, Iceni,ale w anonimowej ciszy internetu?
P.S. dziwny bo jestem mężczyzną czy po prostu nie akceptujesz odrębnego zdania innych?
To proszę mi wyjaśnij dlaczego niektóre bardzo atrakcyjne kobiety wybierają gołodupców?
mariushi napisał/a:Iceni napisał/a:Ty masz dziwny obraz swiata w swojej glowie, wiec nie podejmuje się dalszej dyskusji
Nie musiałem nawet bronić swojego argumentu czy poddajesz się i akceptujesz ten punkt widzenia, co prawda nie otwarcie, Iceni,ale w anonimowej ciszy internetu?
P.S. dziwny bo jestem mężczyzną czy po prostu nie akceptujesz odrębnego zdania innych?To proszę mi wyjaśnij dlaczego niektóre bardzo atrakcyjne kobiety wybierają gołodupców?
Łee, co to za odpowiedź. Tfu, mariushi. Za mało bab widziałeś albo mieszkasz w mieście, gdzie loszki chcą być boginiami. Według innych ludzi jestem dość atrakcyjną dziewczyną, a ile osób mi wmawiało, abym zostawiła chłopaka, bo ma zeza i nie jest wcale przystojny. Nie latam za chłopakami przystojnymi, skupiam się na siebie, uczę się i pracuję. Nawet nie mam wielu przyjaciół.
Mariushi cierpi na syndrom "młodego człowieka"
To jest, jak się ma dwadzieścia +kilka lat, taka rama myślenia, że żyje się chwilą. Facet ma być przystojny i do pokazania koleżankom, a kobieta zgrabna i cycata. Ponieważ małżeństwo i dzieci są daleko, to skupia się na zewnętrznych atrybutach, a nie charakterze człowieka.
A tak, poza tym, to jest to typowa postawa zakompleksionego przegrywa, który sobie tłumaczy fakt, że kobiety go nie chcą, tym, że nie jest Bradem Pittem z Ferrari i willą pod Warszawą.
88 2018-05-22 12:45:01 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-22 12:56:42)
A ja nie rozumiem dlaczego dyskryminować przystojnych mężczyzn i piekne kobiety. Czy uważacie, że jak ktoś jest atrakcyjny to głupi albo wredny? Z automatu na pewno jest mniej wartościowy od nieatrakcyjnej osoby? Serio, trzeba to tłumaczyć? Narzekanie i bycie zbyt poważnym świadczy o tym, że ktos jest nudny. Ktoś nudny będzie szukał dziury w całym i drążył takie tematy.
Zwracam uwagę na wygląd, a także sposób mówienia, poruszania się, zadbane zęby, ubranie. Po zewnętrzu WIDAĆ wnętrze. Jak ktoś będzie ubrany jak clown to mnie nie zainteresuje.
I nie ma nic złego ani głupiego w chemii między dwojgiem ludzi.
A ja nie rozumiem dlaczego dyskryminować przystojnych mężczyzn i piekne kobiety. Czy uważacie, że jak ktoś jest atrakcyjny to głupi albo wredny? Z automatu na pewno jest mniej wartościowy od nieatrakcyjnej osoby? Serio, trzeba to tłumaczyć? Narzekanie i bycie zbyt poważnym świadczy o tym, że ktos jest nudny. Ktoś nudny będzie szukał dziury w całym i drążył takie tematy.
Nie dyskryminuję. Jak każdej normalnej kobiecie, przystojni mężczyźni mi się podobają. Tylko samo podobanie się jest inne od kierowania się WYŁĄCZNIE wyglądem człowieka.
i tutaj też rozbijamy sie o to, co dla kogo znaczy atrakcyjny;D
Wygląd zawsze ma znaczenie. Dlatego są ludzie którzy zakochują się od pierwszego wejrzenia. Na spacerze, w kolejce, w sklepie czy w tramwaju. Wystarczy spojrzenie a czyjaś uroda zawraca w głowie. Idealizuje się później takie osoby kiedy się o nich myśli. Z reguły podobał mi się zawsze określony typ mężczyzn. Nigdy nie lubiłam tych niezadbanych, grubych i niechlujnych. Uroda ma to do siebie że można podkreślać jej atuty. O moich związkach nigdy jednak nie decydowała uroda a charakter partnera. Nie musieli mi się podobac czy być zgodni z moim ideałem. Najważniejsze że byli akceptowalni z wyglądu czyli kolokwialnie mówiąc "ładniejsi od diabła" i nie przynoszący wstydu a była skłonna spróbować jeśli mieli odpowiedni charakter i stosunek do mnie. Jednak o ile wygląd nie miał większego znaczenia przy rozpoczynaniu związków to nie miał też przy ich kończeniu. Każda moj związek okazywał się na dłuższą metę rozczarowaniem że względu na to co reprezentowali sobą moi partnerzy w trakcie związku. Równia pochyła jednym słowem. Mój najbardziej udany związek trwał ponad dekadę. I faktycznie był z przystojnym i atrakcyjnym mężczyzną. Do samego końca choć nie było już widoków na przyszłość mieliśmy natomiast udany seks i to był jedyny powód dla którego trudno nam było się rozwieść. Więc być może jest tak że wygląd jest konieczny przynajmniej do udanego seksu ale z drugiej strony później trudno wychodzić z takich niezdrowych związków. Mój kolejny związek miał być z osobą o bezpiecznym i dobrym charakterze która rozumie znaczenie słowa odpowiedzialność z przyszłość drugiej osoby więc nie kładłam nacisku na wygląd. Przekonał mnie do siebie swoim zachowaniem choć nie byłam pewna do końca. Zaryzykowałam i bardzo się pomyliłam. Jego pozornie atrakcyjny charakter okazał się równie nieatrakcyjny co jego wygląd. Takiego leniwego duchowo i umysłowo człowieka trudno wypatrzeć. Ale czasami bierzemy bez głębszego zastanowienia to co samo nam wejdzie pod nogi, szczególnie jak obiecuję złote góry. Dlatego nauczyło mnie życie żeby nie zaniżać sobie wymagań dla dobra jakiejś sprawy i jeśli spadać to z wysokiego konia hi hi.
A ja nie rozumiem dlaczego dyskryminować przystojnych mężczyzn i piekne kobiety. Czy uważacie, że jak ktoś jest atrakcyjny to głupi albo wredny? Z automatu na pewno jest mniej wartościowy od nieatrakcyjnej osoby? Serio, trzeba to tłumaczyć? Narzekanie i bycie zbyt poważnym świadczy o tym, że ktos jest nudny. Ktoś nudny będzie szukał dziury w całym i drążył takie tematy.
Zwracam uwagę na wygląd, a także sposób mówienia, poruszania się, zadbane zęby, ubranie. Po zewnętrzu WIDAĆ wnętrze. Jak ktoś będzie ubrany jak clown to mnie nie zainteresuje.
I nie ma nic złego ani głupiego w chemii między dwojgiem ludzi.
Mówisz tak jakbyś w ogóle nie znała życia. Wad fizycznych praktycznie nie da się ukryć, można je maskować. Wady charakteru typu nałogi czy bycie toksykiem można długo ukrywać a przynajmniej do czasu kiedy facet zdobędzie kobietę. Większość facetów ma ohydne charaktery, wiem bo znam ich wielu, i ukrywa pewne wady mając dobry wygląd zewnętrzny (aparycja). Znam takich, to też typowe, którzy dbają o swoje samochody tak jak powinni dbać o swoje kobiety. Analogicznie można by powiedzieć, że skoro facet tak z pietyzmem dba o swój samochód to tak będzie dbał o kobietę. Jeden wielki pusty śmiech, ha ha ha!
94 2018-05-22 15:47:30 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-22 15:51:17)
elya napisał/a:A ja nie rozumiem dlaczego dyskryminować przystojnych mężczyzn i piekne kobiety. Czy uważacie, że jak ktoś jest atrakcyjny to głupi albo wredny? Z automatu na pewno jest mniej wartościowy od nieatrakcyjnej osoby? Serio, trzeba to tłumaczyć? Narzekanie i bycie zbyt poważnym świadczy o tym, że ktos jest nudny. Ktoś nudny będzie szukał dziury w całym i drążył takie tematy.
Zwracam uwagę na wygląd, a także sposób mówienia, poruszania się, zadbane zęby, ubranie. Po zewnętrzu WIDAĆ wnętrze. Jak ktoś będzie ubrany jak clown to mnie nie zainteresuje.
I nie ma nic złego ani głupiego w chemii między dwojgiem ludzi.Mówisz tak jakbyś w ogóle nie znała życia. Wad fizycznych praktycznie nie da się ukryć, można je maskować. Wady charakteru typu nałogi czy bycie toksykiem można długo ukrywać a przynajmniej do czasu kiedy facet zdobędzie kobietę. Większość facetów ma ohydne charaktery, wiem bo znam ich wielu, i ukrywa pewne wady mając dobry wygląd zewnętrzny (aparycja). Znam takich, to też typowe, którzy dbają o swoje samochody tak jak powinni dbać o swoje kobiety. Analogicznie można by powiedzieć, że skoro facet tak z pietyzmem dba o swój samochód to tak będzie dbał o kobietę. Jeden wielki pusty śmiech, ha ha ha!
Nie rozumiem o czym piszesz, w czym miałabym nie znac zycia? Świat nie jest biało-czarny, czyli ładni-brzydcy, spora wiekszośc ludzi jest przeciętna lub nie daje efektu WOW ale raczej każdy może sie podobać komuś. I skąd to doszukiwanie sie toksyków za każdym rogiem? W czym masz problem? ![]()
95 2018-05-22 15:47:39 Ostatnio edytowany przez mariushi (2018-05-22 15:48:37)
Mariushi cierpi na syndrom "młodego człowieka"
To jest, jak się ma dwadzieścia +kilka lat, taka rama myślenia, że żyje się chwilą. Facet ma być przystojny i do pokazania koleżankom, a kobieta zgrabna i cycata. Ponieważ małżeństwo i dzieci są daleko, to skupia się na zewnętrznych atrybutach, a nie charakterze człowieka.
A tak, poza tym, to jest to typowa postawa zakompleksionego przegrywa, który sobie tłumaczy fakt, że kobiety go nie chcą, tym, że nie jest Bradem Pittem z Ferrari i willą pod Warszawą.
Ja mogę cierpieć na wszelkie syndromy jakie ty jesteś w stanie wymyślić i być zakompleksionym przegrywem czy prawiczkiem,a wszystko to spływa po mnie jak woda po kaczce,ale ty nie zmienisz rzeczywistości, która wygląda mniej więcej tak, że kobiety są traktowane przez mężczyzn przedmiotowo między innymi dlatego, że same się o to proszą. Dostrzegam także problemy ze zrozumieniem słowa pisanego i mnóstwo frustracji.
O, widzę, mariushi się rozkręca...
mariushi napisał/a:elya napisał/a:A ja nie rozumiem dlaczego dyskryminować przystojnych mężczyzn i piekne kobiety. Czy uważacie, że jak ktoś jest atrakcyjny to głupi albo wredny? Z automatu na pewno jest mniej wartościowy od nieatrakcyjnej osoby? Serio, trzeba to tłumaczyć? Narzekanie i bycie zbyt poważnym świadczy o tym, że ktos jest nudny. Ktoś nudny będzie szukał dziury w całym i drążył takie tematy.
Zwracam uwagę na wygląd, a także sposób mówienia, poruszania się, zadbane zęby, ubranie. Po zewnętrzu WIDAĆ wnętrze. Jak ktoś będzie ubrany jak clown to mnie nie zainteresuje.
I nie ma nic złego ani głupiego w chemii między dwojgiem ludzi.Mówisz tak jakbyś w ogóle nie znała życia. Wad fizycznych praktycznie nie da się ukryć, można je maskować. Wady charakteru typu nałogi czy bycie toksykiem można długo ukrywać a przynajmniej do czasu kiedy facet zdobędzie kobietę. Większość facetów ma ohydne charaktery, wiem bo znam ich wielu, i ukrywa pewne wady mając dobry wygląd zewnętrzny (aparycja). Znam takich, to też typowe, którzy dbają o swoje samochody tak jak powinni dbać o swoje kobiety. Analogicznie można by powiedzieć, że skoro facet tak z pietyzmem dba o swój samochód to tak będzie dbał o kobietę. Jeden wielki pusty śmiech, ha ha ha!
Nie rozumiem o czym piszesz, w czym miałabym nie znac zycia? Świat nie jest biało-czarny, czyli ładni-brzydcy, spora wiekszośc ludzi jest przeciętna lub nie daje efektu WOW ale raczej każdy może sie podobać komuś. I skąd to doszukiwanie sie toksyków za każdym rogiem? W czym masz problem?
Spróbuję prościej: po zewnętrzu nie widać żadnego wnętrza. Ty promujesz stereotypy polegające m.in. na tym,że uważasz że jeśli ktoś ma ładne, nowiutkie drzwi wejściowe to jest człowiekiem o wielkim sercu a przecież może to być kryminalista, który ma dużo mamony i chce by go postrzegano za uczciwego.
Zęby, ubranie? Czy ty naprawdę uważasz,że jak założysz jakiś fajny ciuszek za 50zł to jesteś inną kobietą? Jesteś dokładnie ta samą kobietą tylko stwarzasz sobie pewne pozory wzrostu czy nagłego przypływu atrakcyjności po spojrzeniu w lustro i ochach i achach koleżanek dlatego,że wciąż potrzebujesz walidacji i nawet puste komplementy czasem bywają miłe i akceptowane.
no to dla mnie wygląd to tylko to, co na zdjęciu
lub ktoś zanim się odezwie
![]()
pociąg seksualny to cos innego . kobiety nieraz lubią brzydali...
To byś się zdziwiła... Znam takie pary, szczęśliwe.. że żaden algorytm tego nie obejmuje!
A są!
O, widzę, mariushi się rozkręca...
Bez twojego udziału bym nie zdołał i byłoby nudno. Wracając do tematu to mi to nie przeszkadza jeśli ktoś daje się nabrać na wypastowane buty ze słomą w środku lub maślane oczy a późniejszą nędzę emocjonalną. To wasze wybory. Złe bo złe ale wasze.
Coombs napisał/a:mariushi napisał/a:Kobieta, która odróżnia te rzeczy to drugi facet. Po co ci facet?
Mariushi... chodzisz do solarium i na zakupy do galerii??? No... no.. no....
Prawdziwe kobiety lubią się stroić, malować i ładnie wyglądać ,i właśnie dlatego chętnie chodzą do solarium i buszują po galeriach poszukując wszystkiego co modne i wpada w oko. Ty chcesz podważać kobiecość w kobietach zmuszając je do nienaturalnych dla nich zainteresowań takich jak motoryzacja tym samym negując w nich kobiecość. Trzeba albo nie lubić kobiet albo ich w ogóle nie rozumieć oczekując od nich typowo męskich zachowań i zainteresowań.
Prawdziwa kobieta zna swoją wartość i nie musi jej podbijać malowaniem się. Kobiety są ładne, za to my troszkę tępi by to dostrzec. One stroją się, nie po to, by ładnie wyglądać... bo ładne wyglądają i bez ubioru;-) Stroją się, by być zauważone. Stroją się... by się podobać. Bo je do tego zmuszamy. Bo jesteśmy... wzrokowcami.
Kobieta znająca się na motoryzacji.. znam takie. I to wcale nie pomniejsza ich kobiecości.
Spróbuję prościej: po zewnętrzu nie widać żadnego wnętrza. Ty promujesz stereotypy polegające m.in. na tym,że uważasz że jeśli ktoś ma ładne, nowiutkie drzwi wejściowe to jest człowiekiem o wielkim sercu a przecież może to być kryminalista, który ma dużo mamony i chce by go postrzegano za uczciwego.
Zęby, ubranie? Czy ty naprawdę uważasz,że jak założysz jakiś fajny ciuszek za 50zł to jesteś inną kobietą? Jesteś dokładnie ta samą kobietą tylko stwarzasz sobie pewne pozory wzrostu czy nagłego przypływu atrakcyjności po spojrzeniu w lustro i ochach i achach koleżanek dlatego,że wciąż potrzebujesz walidacji i nawet puste komplementy czasem bywają miłe i akceptowane.
Zupełnie sie nie rozumiemy. Po zewnętrzu widać wnętrze. To, co opisujesz to pozerstwo-maskowanie sie, udawanie, stwarzanie pozorów, ja mówie o czymś zupełnie innym.
Naprawdę musze Ci tłumaczyć różnicę między kims zadbanym a zaniedbanym? Poczucie estetyki, klasy lub jej braku, przeciez po sposobie chodzenia, ubraniu, mimice twarzy widac jaki jest człowiek.
Rozumiem, piszesz o kumplach, którzy maja wstretne charaktery ale babki tego nie widzą, bo kolega jest w miare przystojny. Przeciez zycie weryfikuje jego charakter, facet może udawać ile ? Rok, dwa?
Ale powiem Ci, że tez takich facetów spotkałam, a nawet gorzej nie dośc, że wstrętny charakter to jeszcze brzydcy. I co z tym zrobisz? I po co miałbys coś z tym robić? Dlaczego Cie to wkurza?
mariushi napisał/a:Spróbuję prościej: po zewnętrzu nie widać żadnego wnętrza. Ty promujesz stereotypy polegające m.in. na tym,że uważasz że jeśli ktoś ma ładne, nowiutkie drzwi wejściowe to jest człowiekiem o wielkim sercu a przecież może to być kryminalista, który ma dużo mamony i chce by go postrzegano za uczciwego.
Zęby, ubranie? Czy ty naprawdę uważasz,że jak założysz jakiś fajny ciuszek za 50zł to jesteś inną kobietą? Jesteś dokładnie ta samą kobietą tylko stwarzasz sobie pewne pozory wzrostu czy nagłego przypływu atrakcyjności po spojrzeniu w lustro i ochach i achach koleżanek dlatego,że wciąż potrzebujesz walidacji i nawet puste komplementy czasem bywają miłe i akceptowane.Zupełnie sie nie rozumiemy. Po zewnętrzu widać wnętrze. To, co opisujesz to pozerstwo-maskowanie sie, udawanie, stwarzanie pozorów, ja mówie o czymś zupełnie innym.
Naprawdę musze Ci tłumaczyć różnicę między kims zadbanym a zaniedbanym? Poczucie estetyki, klasy lub jej braku, przeciez po sposobie chodzenia, ubraniu, mimice twarzy widac jaki jest człowiek.Rozumiem, piszesz o kumplach, którzy maja wstretne charaktery ale babki tego nie widzą, bo kolega jest w miare przystojny. Przeciez zycie weryfikuje jego charakter, facet może udawać ile ? Rok, dwa?
Ale powiem Ci, że tez takich facetów spotkałam, a nawet gorzej nie dośc, że wstrętny charakter to jeszcze brzydcy. I co z tym zrobisz? I po co miałbys coś z tym robić? Dlaczego Cie to wkurza?
To facet dostał od babki w d... i teraz racjonalizuje porażkę?
Ela210 napisał/a:no to dla mnie wygląd to tylko to, co na zdjęciu
lub ktoś zanim się odezwie
![]()
pociąg seksualny to cos innego . kobiety nieraz lubią brzydali...To byś się zdziwiła... Znam takie pary, szczęśliwe.. że żaden algorytm tego nie obejmuje!
A są!
Coombs, nie rozumiem czemu miałabym się dziwić?
chyba nie zrozumiałam Twojego posta..
Jakie pary znasz- piękna i Bestia?
Ja też i mnie to nie dziwi akurat. ![]()
Wygląd to jest to co na zdjęciu, a modelach czy modelkach zakochują sie tylko nastolatki - bo temat jest o miłości a nie o tym co się komu podoba.
nadal twierdzę, że przy milości czy zakochaniu nie wygląd jest decydujący można sobie zrobić eksperyment myślowy- wyobraź sobie piękną kobietę która idzie naprzeciw i a. miło Cię zapyta o drogę b. rzuci wiązankę w twoją stronę i oceń szansę na zakochanie..
Coombs napisał/a:Ela210 napisał/a:no to dla mnie wygląd to tylko to, co na zdjęciu
lub ktoś zanim się odezwie
![]()
pociąg seksualny to cos innego . kobiety nieraz lubią brzydali...To byś się zdziwiła... Znam takie pary, szczęśliwe.. że żaden algorytm tego nie obejmuje!
A są!Coombs, nie rozumiem czemu miałabym się dziwić?
chyba nie zrozumiałam Twojego posta..
Jakie pary znasz- piękna i Bestia?Ja też i mnie to nie dziwi akurat.
Wygląd to jest to co na zdjęciu, a modelach czy modelkach zakochują sie tylko nastolatki - bo temat jest o miłości a nie o tym co się komu podoba.
nadal twierdzę, że przy milości czy zakochaniu nie wygląd jest decydujący można sobie zrobić eksperyment myślowy- wyobraź sobie piękną kobietę która idzie naprzeciw i a. miło Cię zapyta o drogę b. rzuci wiązankę w twoją stronę i oceń szansę na zakochanie..
Zam pary Piękna i Bestia. I uroda jest... mieszana. On ciacho... ona kajzerka. I na odwrót. I są szczęśliwi!!! Ale najwidoczniej wygląd nie ma tu nic do rzeczy. Jak się zakochujesz, to buzują feromony i hormony. Potem... przychodzi codzienność, która wszystko weryfikuje.
Zakochać się w wyglądzie każdy umie, ale ładnych ludzi wybierają ci, którzy chcą przy nic zabłysnąć.
Fakt jest faktem, najpierw widzimy. Dopiero potem się zakochujemy. Ja też znam ładne kobiety, ale za cholerę nie chciałbym z nimi być. Nie mój typ. Tylko galerie i galerie...
A zakocham się w tej bez experymentów myślowych. W tej, z którą w życiu będzie mi najbliżej, ciekawiej, lepiej, dojrzalej.. i z którą będę szczęśliwy. Tak po prostu.
105 2018-05-22 17:05:41 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-22 17:06:30)
Ja też znam ładne kobiety, ale za cholerę nie chciałbym z nimi być. Nie mój typ. Tylko galerie i galerie...
taa na bazarach i w warzywniakach to same piekne i dobre:D
pierwsze słysze, żeby galerianki były ładne, mam wrażenie, że tu nastapiło jakies pomieszanie pojęć
Moja pierwsza milosc byl facetem totalnie mi sie nie podobajacym. Gdyby nie to, ze bardzo o mnie zabiegal w ogole bym sie nim nie zainteresowala. Mimo to zakochalam sie jak to sie mowi na zaboj. Po rozstaniu kochalam go jeszcze wiele lat. Moj nastepny facet, do ktorego cos poczulam byl tak brzydki, ze nie wiem gdzie mialam oczy:) To nie tylko moje zdanie:) Co do mojego meza... moim zdaniem z wygladu jest podobny do mojej pierwszej milosci. Nie oszalalam na jego widok, on na moj tez nie. Wiec chyba wyglad nie jest wazny. Uwazam, ze jezeli zaczynamy cos czuc to rzeczy, ktore nam sie nie podobaja przestaja nam przeszkadzac. Bo przeciez sa tej osoby... tej waznej dla nas osoby
Coombs napisał/a:Ja też znam ładne kobiety, ale za cholerę nie chciałbym z nimi być. Nie mój typ. Tylko galerie i galerie...
taa na bazarach i w warzywniakach to same piekne i dobre:D
pierwsze słysze, żeby galerianki były ładne, mam wrażenie, że tu nastapiło jakies pomieszanie pojęć
Galerianki są WYTAPETOWANE!
Moja pierwsza milosc byl facetem totalnie mi sie nie podobajacym. Gdyby nie to, ze bardzo o mnie zabiegal w ogole bym sie nim nie zainteresowala. Mimo to zakochalam sie jak to sie mowi na zaboj. Po rozstaniu kochalam go jeszcze wiele lat. Moj nastepny facet, do ktorego cos poczulam byl tak brzydki, ze nie wiem gdzie mialam oczy:) To nie tylko moje zdanie:) Co do mojego meza... moim zdaniem z wygladu jest podobny do mojej pierwszej milosci. Nie oszalalam na jego widok, on na moj tez nie. Wiec chyba wyglad nie jest wazny. Uwazam, ze jezeli zaczynamy cos czuc to rzeczy, ktore nam sie nie podobaja przestaja nam przeszkadzac. Bo przeciez sa tej osoby... tej waznej dla nas osoby
I o to chodzi. Czujemy. To coś. Może być nieurodziwy dla otoczenia...ale dla nas jest wszystkim.
naprawdę uważasz,że jak założysz jakiś fajny ciuszek za 50zł to jesteś inną
(osobą)
Tylko, chłopie, robisz karkołomne założenie, że one się celowo przebierają niezgodnie ze swoją osobowością.
110 2018-05-22 17:24:12 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-22 17:33:24)
Coombs, w sumie to ja żadnej galerianki nigdy nie spotkałam, ale wiesz, że w galeriach są tez warzywniaki? ![]()
111 2018-05-22 17:24:21 Ostatnio edytowany przez olexx (2018-05-22 17:27:36)
Czy uważacie że wygląd jest ważny w zakochaniu? Dużo ludzi twierdzi, że wygląd się nie liczy, że patrzy się na wnętrze człowieka. Osobiście uważam, że wygląd ma znaczenie bo przecież jakoś wybieramy tą osobę, na którą zwracamy uwagę. Każdy ma inny gust, wszyscy są piękni na swój sposób, ale jednak każdy ma jakieś preferencje. Powiedzcie co wy o tym sądzicie. Czy patrzenie na wygląd jest czymś chamskim. Czy odrzucenie chłopaka ze względu na to, że nie przyciąga nas fizycznie jest czymś przez co powinniśmy mieć wyrzuty sumienia?
Omg...
Ja wlasnie widze ze przede wszystkim na pierwszym miejscu szczegolnie u niezbyt dojrzalych osob,
wyglad jest najwazniejszy, dopiero pozniej wnetrze.
Ocenianie po wygladzie jest bardzo czesto niesprawiedliwe, bardzo krzywdzace, i przede wszystkim powierzchowne/ograniczone.
112 2018-05-22 17:33:14 Ostatnio edytowany przez olexx (2018-05-22 17:34:48)
A ja nie rozumiem dlaczego dyskryminować przystojnych mężczyzn i piekne kobiety. Czy uważacie, że jak ktoś jest atrakcyjny to głupi albo wredny? Z automatu na pewno jest mniej wartościowy od nieatrakcyjnej osoby? Serio, trzeba to tłumaczyć? Narzekanie i bycie zbyt poważnym świadczy o tym, że ktos jest nudny. Ktoś nudny będzie szukał dziury w całym i drążył takie tematy.
Zwracam uwagę na wygląd, a także sposób mówienia, poruszania się, zadbane zęby, ubranie. Po zewnętrzu WIDAĆ wnętrze. Jak ktoś będzie ubrany jak clown to mnie nie zainteresuje.
I nie ma nic złego ani głupiego w chemii między dwojgiem ludzi.
Nie znasz zycia, ale moze kiedys zrozumiesz, pamietaj ze uroda mija, i co wtedy?
Jak obracasz sie wokol ludzi powierzchownych ktorzy leca przede wszystkim na wyglad- niewazne ze jestes "pusta" wazne tylko ze dobrze wygladasz jestes na pokaz,
a Ty zbrzydniesz zestarzejesz sie - a to nieuniknione, i co wtedy?
113 2018-05-22 17:34:22 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-22 17:43:21)
elya napisał/a:A ja nie rozumiem dlaczego dyskryminować przystojnych mężczyzn i piekne kobiety. Czy uważacie, że jak ktoś jest atrakcyjny to głupi albo wredny? Z automatu na pewno jest mniej wartościowy od nieatrakcyjnej osoby? Serio, trzeba to tłumaczyć? Narzekanie i bycie zbyt poważnym świadczy o tym, że ktos jest nudny. Ktoś nudny będzie szukał dziury w całym i drążył takie tematy.
Zwracam uwagę na wygląd, a także sposób mówienia, poruszania się, zadbane zęby, ubranie. Po zewnętrzu WIDAĆ wnętrze. Jak ktoś będzie ubrany jak clown to mnie nie zainteresuje.
I nie ma nic złego ani głupiego w chemii między dwojgiem ludzi.Nie znasz zycia, ale moze kiedys zrozumiesz, pamietaj ze uroda mija, i co wtedy?
Jak obracasz sie wokol ludzi powierzchownych ktorzy leca przede wszystkim na wyglad- cenia przede wszytskim wyglad, a Ty zbrzydniesz zestarzejesz sie- a to nieuniknione, i co wtedy?
olexx, niestety, nie rozumiesz
29 Mąż bywa poznany z wejrzenia, z wyglądu twarzy poznaje się rozumnego.
30 Ubranie męża, uśmiech ust i chód jego mówią o nim, kim jest
"W księdze Mądrości Syracha jest fragment: „Mąż bywa poznany z wejrzenia, z wyglądu twarzy poznaje się rozumnego. Ubranie męża, uśmiech ust i chód jego mówią o nim, kim jest”. Myślę, że Syrach miał rację i nadal ją ma. Mimika, zachowanie czasem więcej mówią, niż słowa o drugim człowieku. Trzeba tylko być uważnym obserwatorem. Bo częściej zdarza nam się wpadać w pułapkę iluzji albo wyobrażeń na temat drugiej osoby.."
Powiem Ci z doswiadczenia obserwacji ze ludzie powierzchowni nie sa nic warci...
Ale moze kiedys zrozumiesz, jeszcze jestes na tym etapie ze nie rozumiesz tego.
Opowiem Ci sytuacje, jakiej byłam świadkiem całkiem niedawno. Osoba z mojego otoczenia zapoznała ze sobą dwójke osób, oboje po 30 tce. Dziewczyna z dużego miasta, chłopak z małego miasteczka. Moim zdaniem od początku byli z dwóch różnych światów. Ona wykształcona, on nie. Ona db ubrana, on fatalnie, nie czuł obciachu nawet. Ona była w dwóch długich zwiazkach, on nigdy w związku nie był. Spotykali się przez kilka mcy, on przyjeżdzał do niej, ona chodziła z nim po sklepach i doradzała w co on ma sie ubrać. Ja jej współczułam, bo dla mnie to już by faceta zdyskwalifikowało, dla mnie byłby to znak, że między nimi jest przepaść w mentalności, że nie pasują do siebie. Po 4 mcach ona z nim zerwała. Kilka osób, które miało z nimi do czynienia jako parą było zażenowanych tym, jak po zerwaniu on ją określił "luksusowa prostytutką", bo jak sie okazało nie rozumiał, że ktoś może robic zakupy przez internet i myslał, że: "te paczki to są prezenty od jej klientów".LOL. On był mocno zaściankowy i taką zaściankowosc mozna zaobserwować po WYGLĄDZIE i żadne pozerstwo jej nie zamaskuje.
Więc tak, patrzy sie na wyglad, i to nie pod wzgledem czy ktos ma ładny czy brzydki wygląd, ale patrzy sie na wygląd aby zweryfikować co to za człowiek.
116 2018-05-22 18:23:36 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-22 18:28:34)
Opowiem Ci sytuacje, jakiej byłam świadkiem całkiem niedawno. Osoba z mojego otoczenia zapoznała ze sobą dwójke osób, oboje po 30 tce. Dziewczyna z dużego miasta, chłopak z małego miasteczka. Moim zdaniem od początku byli z dwóch różnych światów. Ona wykształcona, on nie. Ona db ubrana, on fatalnie, nie czuł obciachu nawet. Ona była w dwóch długich zwiazkach, on nigdy w związku nie był. Spotykali się przez kilka mcy, on przyjeżdzał do niej, ona chodziła z nim po sklepach i doradzała w co on ma sie ubrać. Ja jej współczułam, bo dla mnie to już by faceta zdyskwalifikowało, dla mnie byłby to znak, że między nimi jest przepaść w mentalności, że nie pasują do siebie. Po 4 mcach ona z nim zerwała. Kilka osób, które miało z nimi do czynienia jako parą było zażenowanych tym, jak po zerwaniu on ją określił "luksusowa prostytutką", bo jak sie okazało nie rozumiał, że ktoś może robic zakupy przez internet i myslał, że: "te paczki to są prezenty od jej klientów".LOL. On był mocno zaściankowy i taką zaściankowosc mozna zaobserwować po WYGLĄDZIE i żadne pozerstwo jej nie zamaskuje.
Więc tak, patrzy sie na wyglad, i to nie pod wzgledem czy ktos ma ładny czy brzydki wygląd, ale patrzy sie na wygląd aby zweryfikować co to za człowiek.
Dla mnie ta historia nie ma absolutnie nic wspólnego z wyglądem. Dziewczyna popełniła współczesny mezalians, to co.
Natomiat wygląd jako taki, tzn. to jak w danej chwili ktoś się prezentuje, oczywiście, że ma decydujące znaczenie odnośnie tego, czy zwrócimy na kogoś uwagę, czy nie, lecz dla mnie w tym wszystkich chodzi nie o aktualny look, który przykuje moją uwgę, ale o to, co jest niezmienne w wyglądzie człowieka, co spowoduje że będę chciała tego człowieka poznać - jego twarz, spojrzenie, uśmiech; chodzi bardziej o ogólny przekaz, a nie to, jak się ten człowiek prezentuje w danej chwili. Oceniam z prespektywy kobiety zainteresowanej mężczynami. ![]()
117 2018-05-22 18:25:02 Ostatnio edytowany przez olexx (2018-05-22 18:29:37)
Nie kazdego stac na dobre ubrania.Przeciez look mozna zrobic jak ma sie kase:)mozna zrobic z siebie cool fajnego goscia na pokaz ![]()
Ladne ciuchy, dobry zegarek, badz dobre auto nie zamaza brzydkiego, podstepnego charakterka.
A czlowiek... czy to kobieta czy mezczyzna jak ma wrecz obsesje na punkcie wygladu,
to tez nie dobrze o nim/o niej swiadczy ![]()
Osobiście uważam, że wygląd w miłości oczywiście, że jest ważny, ale nie najważniejszy. Mam już 28 lat. Mam narzeczonego. Z czasem zaczęłam zauważać, że tak naprawdę prawdziwy mężczyzna musi mieć to coś w sobie. Czasem mężczyzna jest napakowany i co z tego jak sztywniak albo burak i prostak. Czasem jest opalony, gładki, ale co z tego jak nie potrafi zmienić koła w samochodzie... czy nie potrafi wymienić żarówki... Niestety jak obserwuje moje znajomego to czasem się załamuje. Przecież jak dla mnie taka miłość jest pusta. Nie ma tego czegoś.
To odrzucic czlowieka(kobiete, mezczyzne) ktory jest szczery sercem, dobry, ale nie wyglada prawie idealnie.
A cenic osobe egoistyczna, podstepna, bardzoo materialistyczna, ale wygladajaca prawie idealnie ?
120 2018-05-22 18:44:33 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-22 18:52:27)
Dla mnie ta historia nie ma absolutnie nic wspólnego z wyglądem. Dziewczyna popełniła współczesny mezalians, to co.
Natomiat wygląd jako taki, tzn. to jak w danej chwili ktoś się prezentuje, oczywiście, że ma decydujące znaczenie odnośnie tego, czy zwrócimy na kogoś uwagę, czy nie, lecz dla mnie w tym wszystkich chodzi nie o aktualny look, który przykuje moją uwgę, ale o to, co jest niezmienne w wyglądzie człowieka, co spowoduje że będę chciała tego człowieka poznać - jego twarz, spojrzenie, uśmiech; chodzi bardziej o ogólny przekaz, a nie to, jak się ten człowiek prezentuje w danej chwili. Oceniam z prespektywy kobiety zainteresowanej mężczynami.
co do twarzy, spojrzenia i usmiechu to sie zgadzam, rozumiem o co biega
i po twarzy i mimice mozna poznac czlowieka
a tam nie chodziło o to, że on miał sobie kupowac drogie zegarki czy ubrania ale o to, że nie potrafił sie "ogarnąć", życiowo także, co z tego, że przez kilka tygodni chodził lepiej ubrany jeśli w głowie nadal była zaściankowość i jeszcze kilka cech.... Po jego wyglądzie jej powinno sie zapalic światełko, że z takim człowiekiem szczęścia nie zbuduje.
olexx, tu nie chodziło o sam look, ona nie wymagała aby facet miał samochód, czy drogie ubrania, ale po jego wyglądzie widać, że ma problemy ze sobą
121 2018-05-22 18:47:33 Ostatnio edytowany przez olexx (2018-05-22 18:53:14)
olexx, tu nie chodziło o sam look, ona nie wymagała aby facet miał samochód, czy drogie ubrania, ale po jego wyglądzie widać, że ma problemy ze sobą
Czlowiek ktory ma obsesje na punkcie wygladu, wiecznie sie pielegnuje,
momentami wrecz obsesyjnie/tak bardzo pragnie wygladac prawie idealnie...
to tez moze swiadczyc ze ma problemy ze soba.
Przesadne gadanie o wygladzie, przesadne pielegnowanie sie, obsesje na punkcie wygladu, nie sa zdrowe.
A co jak zacznie sie zmieniac cialo, twarz wraz z wiekiem? Pozostana tylko operacje plastyczne?
Teraz piszesz ze jest super ze wyglad jest bardzo wazny, ale pogadamy jak bedziesz po 30 stce, 40 stce ![]()
122 2018-05-22 18:48:52 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-22 19:13:03)
elya napisał/a:olexx, tu nie chodziło o sam look, ona nie wymagała aby facet miał samochód, czy drogie ubrania, ale po jego wyglądzie widać, że ma problemy ze sobą
Czlowiek ktory ma obsesje na punkcie wygladu, wiecznie sie pielegnuje, momentami wrecz obsesjynie,
to tez moze swiadczyc ze ma problemy ze soba.
Teraz piszesz ze jest super ze wyglad jest bardzo wazny, ale pogadamy jak bedziesz po 30 stce, 40 stce
olexx, o czym Ty teraz piszesz?
Jestem po 30tce, ale dlaczego rozmawiamy o mnie? Ja tu nic o sobie nie pisałam. Gdzie napisałam, że jest super i co jest super? Ewidentnie myla Ci się rozmowy z kimś. I nie pisałam, ze wyglad jest bardzo ważny, ale ważne jest aby patrzec kim jest osoba, z którą ktoś sie spotyka, bo potem, jak cos nie wyjdzie to się usłyszy "widziały gały, co brały".
123 2018-05-22 18:50:43 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-22 18:54:59)
SonyXperia napisał/a:Dla mnie ta historia nie ma absolutnie nic wspólnego z wyglądem. Dziewczyna popełniła współczesny mezalians, to co.
Natomiat wygląd jako taki, tzn. to jak w danej chwili ktoś się prezentuje, oczywiście, że ma decydujące znaczenie odnośnie tego, czy zwrócimy na kogoś uwagę, czy nie, lecz dla mnie w tym wszystkich chodzi nie o aktualny look, który przykuje moją uwgę, ale o to, co jest niezmienne w wyglądzie człowieka, co spowoduje że będę chciała tego człowieka poznać - jego twarz, spojrzenie, uśmiech; chodzi bardziej o ogólny przekaz, a nie to, jak się ten człowiek prezentuje w danej chwili. Oceniam z prespektywy kobiety zainteresowanej mężczynami.Tu nie chodziło o to, że on miał sobie kupowac drogie zegarki czy ubrania ale o to, że nie potrafił sie "ogarnąć", życiowo także, co z tego, że przez kilka tygodni chodził lepiej ubrany jeśli w głowie nadal była zaściankowość i jeszcze kilka cech.... Po jego wyglądzie jej powinno sie zapalic światełko, że z takim człowiekiem szczęścia nie zbuduje.
Nie mówimy o jednym i tym samym.
olexx napisał/a:elya napisał/a:olexx, tu nie chodziło o sam look, ona nie wymagała aby facet miał samochód, czy drogie ubrania, ale po jego wyglądzie widać, że ma problemy ze sobą
Czlowiek ktory ma obsesje na punkcie wygladu, wiecznie sie pielegnuje, momentami wrecz obsesjynie,
to tez moze swiadczyc ze ma problemy ze soba.olexx, o czym Ty teraz piszesz?
Tacy ludzie zazwyczaj są narcystyczni. Zapatrzeni w siebie. Wygląd staje się dla nich wartością samą w sobie.
Nie mówimy o jednym i tym samym.
oświec mnie, proszę:)
125 2018-05-22 19:00:01 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-22 19:11:02)
SonyXperia napisał/a:Nie mówimy o jednym i tym samym.
oświec mnie, proszę:)
Nie potrafię
Mamy inne pojęcia wyglądu oraz jego znaczenia w życiu człowieka a także wpływu na relacje międzyludzkie. Ja po prostu wiem, że wygląd o niczym jeszcze nie świadczy (co jest wartościowe w drugim człowieku) a pozory mogą bardzo mylić.
126 2018-05-22 19:01:01 Ostatnio edytowany przez olexx (2018-05-22 19:07:08)
Tacy ludzie zazwyczaj są narcystyczni. Zapatrzeni w siebie. Wygląd staje się dla nich wartością samą w sobie.
Zgadza sie, tacy ludzie sa juz bardzoo zepsuci.
Bo ja rozumiem jak najbardziej dbanie o siebie, higiene, ale obsesja na punkcie wygladu, darzenie czasami prawie do idealu, jest po prostu chore, niezdrowe.
I ci ludzie przewaznie wiecznie gadaja o wygladzie...przerazajace to.
elya napisał/a:SonyXperia napisał/a:Nie mówimy o jednym i tym samym.
oświec mnie, proszę:)
Nie potrafię
Mamy inne pojęcia wyglądu oraz jego znaczenia w życiu człowieka a także wpływu na relacje międzyludzkie. Ja po prostu wiem, że wygląd o niczym jeszcze nie świadczy (co jest wartościowe w drugim człowieku) a pozory mogą bardzo mylić.
Właśnie widzę, że tu sie zaczeła odbywac jakas projekcja na mnie. Dalsza dyskusja nie ma sensu.
128 2018-05-22 19:08:48 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-05-22 19:10:44)
SonyXperia napisał/a:elya napisał/a:oświec mnie, proszę:)
Nie potrafię
Mamy inne pojęcia wyglądu oraz jego znaczenia w życiu człowieka a także wpływu na relacje międzyludzkie. Ja po prostu wiem, że wygląd o niczym jeszcze nie świadczy (co jest wartościowe w drugim człowieku) a pozory mogą bardzo mylić.
Właśnie widzę, że tu sie zaczeła odbywac jakas projekcja na mnie. Dalsza dyskusja nie ma sensu.
Zatkało mnie. Przyznaję ![]()
Jesli ktoś chce może oceniac innych po samym wyglądzie. Ja po prostu uważam, ze jest to dość płytkie i można kogoś pochopnie osądzić.
129 2018-05-22 19:09:38 Ostatnio edytowany przez olexx (2018-05-22 19:13:30)
SonyXperia napisał/a:elya napisał/a:oświec mnie, proszę:)
Nie potrafię
Mamy inne pojęcia wyglądu oraz jego znaczenia w życiu człowieka a także wpływu na relacje międzyludzkie. Ja po prostu wiem, że wygląd o niczym jeszcze nie świadczy (co jest wartościowe w drugim człowieku) a pozory mogą bardzo mylić.
Właśnie widzę, że tu sie zaczeła odbywac jakas projekcja na mnie. Dalsza dyskusja nie ma sensu.
Moze przewrazliwiona jestes?
Tak to na pewno dlatego ze jestes taka ladna
Dlatego kobiety Ciebie nienawidza ![]()
a nie za Twoj sposob bycia ![]()
wywyzszania sie, dawania im odczuc ze sa gorsze od Ciebie, bo nie tak piekne jak Ty ![]()
Tyle, że to, co dla jednych będzie ideałem dla innych tylko kolejną twarzą pośród wielu.
Dla jednych idealem bedzie Angelina, dla innych Mila Kunis a dla jeszcze innych Nicki Mintaj (
)
Tak samo wśród mężczyzn dla jednej idealem bedzie Gosling, dla innej Mikaelson, a dla mnie Pan Pączek ( <3 forever)
Wiec przestańcie p***ć w kółko o tym samym ![]()