Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 68 z 68 ]

39

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Nie myślę o trójkąciku jako o czymś złym czy też dobrym - ot jest taka możliwość i tyle. Jestem jak najdalej od myśli, że taka zachcianka jest wynikiem gwałtu, traumy czy też niekochania. Tak samo wątpię by był to idealny sposób na ratowanie związku. Jako facet nie raz marzyłem o czymś trakim ale chyba jednak nie dorosłem jeszcze do tego choć sam nie wiem co stanowi blokadę.

Zobacz podobne tematy :

40 Ostatnio edytowany przez DoswiadczonyDaro (2018-11-26 18:45:55)

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Marata napisał/a:

Fakt podjęcie decyzji o takim rozszerzeniu zabaw łóżkowych nie jest łatwe i może pociągać za sobą konsekwencje. Ale jeżeli para jest pewna siebie a związek mocno scementowany to nie ma obaw.

Pomijając już hejt i niemerytoryczne ośmieszanie powyższe raczej nie jest prawdą, w tym prawdą statystyczną. Jest dokładnie odwrotnie. Te mocno scementowane związki rozpadają się po takich doświadczeniach. Dokładnie 4 na 5.

"Jakie mogą być negatywne konsekwencje seksu w trójkącie dla związku?:

Najbardziej drastycznym rezultatem takich doświadczeń może być rozpad związku, ..., Naturalną koleją rzeczy może być pogorszenie relacji między partnerami, wzajemne pretensje spowodowane tłumieniem w sobie frustracji, wywołanej tym, co się stało, ... Innym następstwem może być pogorszenie jakości życia seksualnego pary, a w skrajnych przypadkach – nawet całkowity jego zanik ... U pań możemy mieć do czynienia z zaburzeniami podniecenia, czy problemami z orgazmem, u panów mogą pojawić się zaburzenia erekcji lub spadek libido ... bez względu na konfigurację trójkąta seksualnego u każdego uczestnika, bez względu na płeć i układ emocjonalny mogą pojawić się problemy z obniżonym poczuciem własnej wartości, związane np. z zazdrością o trzecią osobę, czy z uczuciem bycia gorszym, np. w samym seksie lub poczuciem mniejszej atrakcyjności fizycznej"

Nie negujmy więc nauki i nie wracajmy do średniowiecza.

Oczywiście, że także trójkąt powinen być traktowany w sferze moralnej dlatego napisanie, że nie jest to ani dobre ani złe jest kolejnym kłamstwem. I jakkolwiek nikt pewnie nie zabroni osobie dorosłej zrobić czegoś to nie oznacza to, że nie może to być poddane ocenie moralnej.

Np. podczas oglądania ostatnio filmu na temat pewnych zdarzeń zadałem sobie pytanie jakbym zareagował, co bym czuł gdybym jako dziecko dowiedział się, że moi rodzice uprawiają seks z innymi, czy to w domu, czy poza domem. Myślę, że to by znacznie zniszczyło moją wrażliwość i ukierunkowało w celu szukania wyuzdanych wrażeń, raczej by mi szkodziło przez całe życie.

Tak sobie myśle, że nie jesteśmy zwierzętami żeby się parzyć ze wszystkimi wszędzie. Po coś dostaliśmy przecież rozum i wolę.

41

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
DoswiadczonyDaro napisał/a:

Pomijając już hejt i niemerytoryczne ośmieszanie powyższe raczej nie jest prawdą, w tym prawdą statystyczną. Jest dokładnie odwrotnie. Te mocno scementowane związki rozpadają się po takich doświadczeniach. Dokładnie 4 na 5.

"Jakie mogą być negatywne konsekwencje seksu w trójkącie dla związku?:

Najbardziej drastycznym rezultatem takich doświadczeń może być rozpad związku, ...,

A ja bym dorzucił problemy natury zdrowotnej. Trojkąciki zwykle nie ograniczają sie do wymiany partnerów + seksu w prezerwatywie. W trójkącikach pociąga ryzyko, to co jest zakazana. Wiec także seks bez prezerwatywy a to otwiera drogę do wielu potencjalnych problemów zdrowotnych. Choroby przenoszone drogą płciową są na tyle wredne że mają długi okres ukrycia. Długi czas gdy wirus maskuje sie w organizmie. Pomijam ekstremane schorzenia, ale chociaż zwykłe HPV czy żółtaczka to już może byc problem na reszte życia. Na pewni wierzymy przygodnie dokooptowanemu partnerowi, że jest zdrowy. Mogł zrobić badania ale czy na pewno? Dzis dodatkowy partner uprawia seks z nami a 2 tygodnie temu z inną parą. Czy wymagamy aby wyniki badań zdrowia miał sprzed 3 dni? A jesli nawet badania robił 3 miesiące temu a w miedzyczasie miał kilka podobnych "rozrywek" z innymi osobami. Trójkąciki najlepiej zostawić jako niespełnioną perwersje - tak bedzie bezpieczniej, przynajmniej dla zdrowia a kolejki w NFZ z każdym miesiącem są coraz dłuższe.

42

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

big_smile Uważam, że trójkąty są dla tych, którzy chcą. Ich wybór i ryzyko.
Panowie przedstawili dokładnie przeciwwskazania dla zdrowia psychicznego i fizycznego - świetne argumenty dla tych którzy nie chcą. Ich wola.
Nie demonizowała bym tak i wyolbrzymiała.
Prosiłam o jakieś wiarygodne publikacje ponieważ Doświadczony powołał się na statystykę, nie otrzymałam. Jedynie jakiś cytat nie wiem skąd. Proszę o oświecenie w tej sprawie.

Nie rozumiem oceny moralnej w tym wypadku - ma służyć do wcinania mi się do łóżka jakiś nieznanych kolesi? To jest dopiero średniowiecze.

Ach i koronny argument DOBRO DZIECI. Ponieważ zdarzyło mi się kilkanaście lat temu urodzić dzieci (tak chciałam je urodzić) teraz muszę zrezygnować z części mojego życia bo ktoś uważa, że tak dla nich będzie lepiej.Tak, moje dzieci wiedzą, co to jest sex, wiedzą, że w życiu dorosłych ludzi jest ważny, nie dadzą się skrzywdzić jakiemuś zbokowi, i wiedzą że należy podchodzić do tego tematu rozważnie. Wiedzą także o psychicznych konsekwencjach i obciążeniach związanych z tym tematem. Gdy przychodzi do nas "koleżanka" wiedzą o tym wcześniej i ich reakcja jest właściwa dla nastolatków "starym znowu odbiło".

I jeszcze mamy porównanie do zwierząt parzących się ze wszystkimi i wszędzie - nie ze wszystkimi, a z wybranymi, nie wszędzie tylko w łóżku. W wannie, na podłodze itd. smile  W konfiguracjach trójkowych trzeba ruszyć głową (i nie tylko wink) żeby było wygodnie. Mało gatunków parzy się dla czystej przyjemności albo dla potwierdzenia relacji w związku.

A że wyśmiewam się ? No tak. Takie manipulacje są zabawne.

43

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
DoswiadczonyDaro napisał/a:

"Jakie mogą być negatywne konsekwencje seksu w trójkącie dla związku?:

Najbardziej drastycznym rezultatem takich doświadczeń może być rozpad związku, ..., Naturalną koleją rzeczy może być pogorszenie relacji między partnerami, wzajemne pretensje spowodowane tłumieniem w sobie frustracji, wywołanej tym, co się stało, ... Innym następstwem może być pogorszenie jakości życia seksualnego pary, a w skrajnych przypadkach – nawet całkowity jego zanik ... U pań możemy mieć do czynienia z zaburzeniami podniecenia, czy problemami z orgazmem, u panów mogą pojawić się zaburzenia erekcji lub spadek libido ... bez względu na konfigurację trójkąta seksualnego u każdego uczestnika, bez względu na płeć i układ emocjonalny mogą pojawić się problemy z obniżonym poczuciem własnej wartości, związane np. z zazdrością o trzecią osobę, czy z uczuciem bycia gorszym, np. w samym seksie lub poczuciem mniejszej atrakcyjności fizycznej"

Znalazłam resztę tego artykułu smile Artykułu a nie publikacji naukowej.

"Oczywiście zdarzają się pary, które nie borykają się z negatywnymi konsekwencjami seksu w trójkącie, a nawet potrafią czerpać z tego nie tylko przyjemność seksualną, ale też umacniają przez to swoją relację emocjonalną. Najczęściej są to związki, które nie mają problemów w chwili podejmowania takich zachowań seksualnych, są pewne siebie i swoich uczuć, a przede wszystkim partnerzy nie mieli wcześniej problemów z zazdrością.


Seks w trójkącie – dla kogo?
W decyzji o seksie w trójkącie najważniejsza jest szczera rozmowa, dzięki której obie strony będą mogły podjąć świadomą decyzję, czy chcą tego, czy nie. Kolejnym ważnym elementem jest stabilizacja w związku, wzajemne przekonanie o swoich uczuciach, a także wzajemne wsparcie i ustalenie jasnych zasad, jak takie spotkania miałyby się odbywać, z kim, jak często i co podczas takich zabaw będzie dozwolone, a czego robić nie wolno. Oboje partnerzy powinni być też świadomi, że mimo spełnienia tych wszystkich warunków, nie ma gwarancji, że wszystko potoczy się tak, jak zakładali. Nikt nie jest w stanie przewidzieć swoich reakcji na widok bliskiej osoby, która współżyje z inną kobietą/mężczyzną."

44 Ostatnio edytowany przez Gary (2018-11-26 23:32:30)

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Jak ludzie lubią się bawić w więcej niż dwie osoby to niech się bawią. Ktoś ma coś preciwko? Wątpię... Chociaż jest tutaj ktoś kto nauką nawet się podpiera.

Negatywne konsekwencje? No cóż... zdarza się, że któreś dziecko w piaskownicy poczuje się zazdrosne o inne dziecko, rzuci foremki i ucieka do mamy. Dlatego to raczej zabawy dla dorosłych.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.
Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Marata napisał/a:

Ach i koronny argument DOBRO DZIECI. ... Gdy przychodzi do nas "koleżanka" wiedzą o tym wcześniej i ich reakcja jest właściwa dla nastolatków "starym znowu odbiło".

Tutaj przeinaczasz. Dajesz dzieciom zły przykład, niszcząc w nich pewien obraz i dając w zamian karykaturę. One to widzą i reagują ale i pozostawia to w nich ślad. Zastanawiałaś się co się dzieje w ich głowach wtedy? Przecież nawet w typowym małżeństwie kwestia współżycia między rodzicami stanowi dla dojrzewającego dziecka problem. A tu jeszcze wiedzą, że rodzice to robią, kiedy to robią i z kim to robią. Myślenie i wyobraźnia u nich pracuje. To jest chore.

46 Ostatnio edytowany przez Marata (2018-11-27 14:42:38)

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
DoswiadczonyDaro napisał/a:
Marata napisał/a:

Ach i koronny argument DOBRO DZIECI. ... Gdy przychodzi do nas "koleżanka" wiedzą o tym wcześniej i ich reakcja jest właściwa dla nastolatków "starym znowu odbiło".

Tutaj przeinaczasz. Dajesz dzieciom zły przykład, niszcząc w nich pewien obraz i dając w zamian karykaturę. One to widzą i reagują ale i pozostawia to w nich ślad. Zastanawiałaś się co się dzieje w ich głowach wtedy? Przecież nawet w typowym małżeństwie kwestia współżycia między rodzicami stanowi dla dojrzewającego dziecka problem. A tu jeszcze wiedzą, że rodzice to robią, kiedy to robią i z kim to robią. Myślenie i wyobraźnia u nich pracuje. To jest chore.

Znowu te dzieci. To nie jest chore. Moi rodzice także podchodzili do sexu otwarcie. Nie ukrywali skąd się biorą dzieci i do dzisiaj cieszą się wzajemna bliskością w łóżku. Wiem co przeżywałam gdy widziałam okazywaną przez nich sobie na wzajem czułość i pociąg do siebie nawzajem. Było to dla mnie normalne. I jest dla mnie normalne, że okazuję swoje uczucia względem męża, określam swoje potrzeby i nie boję się ich nazwać. Moich dzieci nie przyniósł bocian i nie wyjęłam ich z kapusty.

Takie dramatyczne podkreślenie, że "to jest chore" bardziej pasuje do jakiś przerysowanych filmów o egzorcyzmach niż do dyskusji o trójkącikach a teraz o wychowaniu dzieci.

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Marata napisał/a:
DoswiadczonyDaro napisał/a:
Marata napisał/a:

Ach i koronny argument DOBRO DZIECI. ... Gdy przychodzi do nas "koleżanka" wiedzą o tym wcześniej i ich reakcja jest właściwa dla nastolatków "starym znowu odbiło".

Tutaj przeinaczasz. Dajesz dzieciom zły przykład, niszcząc w nich pewien obraz i dając w zamian karykaturę. One to widzą i reagują ale i pozostawia to w nich ślad. Zastanawiałaś się co się dzieje w ich głowach wtedy? Przecież nawet w typowym małżeństwie kwestia współżycia między rodzicami stanowi dla dojrzewającego dziecka problem. A tu jeszcze wiedzą, że rodzice to robią, kiedy to robią i z kim to robią. Myślenie i wyobraźnia u nich pracuje. To jest chore.

Znowu te dzieci. To nie jest chore. Moi rodzice także podchodzili do sexu otwarcie. Nie ukrywali skąd się biorą dzieci i do dzisiaj cieszą się wzajemna bliskością w łóżku. Wiem co przeżywałam gdy widziałam okazywaną przez nich sobie na wzajem czułość i pociąg do siebie nawzajem. Było to dla mnie normalne. I jest dla mnie normalne, że okazuję swoje uczucia względem męża, określam swoje potrzeby i nie boję się ich nazwać. Moich dzieci nie przyniósł bocian i nie wyjęłam ich z kapusty.

Takie dramatyczne podkreślenie, że "to jest chore" bardziej pasuje do jakiś przerysowanych filmów o egzorcyzmach niż do dyskusji o trójkącikach a teraz o wychowaniu dzieci.

No tak ale wyraźnie napisała o zapraszaniu "koleżanki" do sypialni rodziców. U normalnych dzieci wprowadzi to dysonans poznawczy i wyrządzi ogromne szkody w psychice dzieci. Ich słowa to potwierdzają.

48

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
sen36 napisał/a:

Tak się zastanawiam czy potrafi mi ktoś zwyczajnie odpowiedzieć na ile chęć odbycia trójkąta wynika z:
2. nudy w seksie z partnerem/partnerką,
3. potrzeby silniejszych emocji i adrenaliny,
4. chęci skopiowania scen z filmów porno,
5. innych...

Mimo iż każdy sex polega na tym samym, to jednak z każdym facetem jest trochę inaczej.
Być może to jest przyczyna chęci uprawiania sexu w trójkącie.

Zarejestrowałam się na netkobiety gdyż badam zjawiska.
Wypowiedzi nakierunkowują mnie w temacie.

49

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Marata, zgadzam się. Trójkąt to huragan emocjonalny, więc największe szanse na przetrwanie go bez szwanku ma związek oparty na solidnych fundamentach. Dodanie kolejnej osoby, jako lekarstwo na kryzys, prędzej związek dobije niż coś w nim uzdrowi.

Nie chcę być wścibska, ale czy macie z mężem stałą partnerkę/partnera, czy może są to różne osoby?

sen napisał/a:

Tak się zastanawiam czy potrafi mi ktoś zwyczajnie odpowiedzieć na ile chęć odbycia trójkąta wynika z:
2. nudy w seksie z partnerem/partnerką,
3. potrzeby silniejszych emocji i adrenaliny,
4. chęci skopiowania scen z filmów porno,
5. innych...

U mojego męża fantazja wzięła się z ciekawości nieznanego. Nigdy nie był też typem zazdrośnika. A wybór padł na najbliższego przyjaciela, zaufanego i chętnego. To trochę namieszało, bo z czasem pojawiły się uczucia i ciężko było je po prostu zignorować, ucinając kontakt.

Myślę, że jednorazowy eksperyment, zwłaszcza z obcą osobą, może pozostać bez większego wpływu na związek. Jednak regularne sypianie z inną osobą, zwłaszcza gdy oprócz łóżka jest jeszcze przyjaźń, jest naprawdę niebezpieczne. Przynajmniej dla mnie takie się okazało, bo nie potrafiłam oddzielić sfery fizycznej od uczuć.

50

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Katarzynka88 napisał/a:

Nie chcę być wścibska, ale czy macie z mężem stałą partnerkę/partnera, czy może są to różne osoby?

Na początku zmienialiśmy za każdym razem zapraszaną osobę, ale powoduje to dużo zamieszania i szukanie nowej osoby trochę trwa.
Teraz umawiamy się, że spotkamy się trzy-cztery razy z jedną osobą. Z różną częstotliwością.
Szukamy spoza kręgu naszych znajomych.

51

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Trójkąt może być przyczyną rozpadu niedojrzałego związku ale także brak seksu w związku będzie  na pewno przyczyną rozpadu. Myśmy z mężem i naszym przyjacielem mieli po raz pierwszy trójkąt 9 lat temu . Z początku byłam nieco onieśmielona ale później było wspaniale. Związek nasz jest stabilny , pełen szacunku i nie widzę zagrożeń do jego rozpadu.

52

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Marata, dziękuję za odpowiedź smile

ela513 wow, gratuluję. Miło się czyta o takich związkach smile A czy z tym przyjacielem macie jakąś relację do dziś? Jeśli tak, czy udało się utrzymać relację na stopie czysto przyjacielskiej?

U nas też łóżko we troje było bardzo udane, do tego stopnia, że zaczęliśmy sypiać ze sobą regularnie. Skończyło się tak, że obecnie tworzymy (od 1,5 roku) związek poliamoryryczny.

Przeżyliśmy też trójkąt 2k + m, jednorazowy i z osobą nie tak bliską. I ten seks faktycznie pozostał bez jakiegokolwiek wpływu na nasz związek i nasze uczucia.

53

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Katarzynka88 napisał/a:

Marata, dziękuję za odpowiedź smile

ela513 wow, gratuluję. Miło się czyta o takich związkach smile A czy z tym przyjacielem macie jakąś relację do dziś? Jeśli tak, czy udało się utrzymać relację na stopie czysto przyjacielskiej?

U nas też łóżko we troje było bardzo udane, do tego stopnia, że zaczęliśmy sypiać ze sobą regularnie. Skończyło się tak, że obecnie tworzymy (od 1,5 roku) związek poliamoryryczny.

Przeżyliśmy też trójkąt 2k + m, jednorazowy i z osobą nie tak bliską. I ten seks faktycznie pozostał bez jakiegokolwiek wpływu na nasz związek i nasze uczucia.

Tak utrzymujemy kontakty i przyjacielskie i seksualne do dziś . Nigdy nie było propozycji od przyjaciela czy z mojej strony spotkania we dwójkę. Każdy z nas wie co można i jak się nawzajem szanować

54

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Historie Eli513, Maraty i Katarzynki88 to dobry przykład, że wszystko uzależnione jest od fundamentu jakiegokolwiek związku czyli zaufania.

Nic tylko życzyć tego na wszystkich innych polach

We all make choices. But in the end, our choices make us.

55 Ostatnio edytowany przez Bianka1987 (2019-05-11 13:25:11)

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Witam po prawiek roku i pozdrawiam.

Dzięki za wszystkie opinie, te pozytywne i negatywne też. Dzięki nim krok po kroku przygotowaliśmy się do decyzji.

W ramach zakończenia wątku:
Po polrocznych rozmowach w których coraz bardziej byli widać nasza chęć do eksperymenty zgodnie postanowiliśmy "jak już"  spotkać się z parą, trójkąt odpadł trochę z powodu braku M a także mojej niechęci do nieznajomych.
Nie szukaliśmy niczego na siłę bo jak w małym miasteczku, aż w nowej pracy poznałam koleżankę i okazało się że na takie same fantazje. Zwierzyła się że chcą ale małe miasto nie ma z kim.
Po uzgodnieniu z mężem i wspólnym bawieniu się np. pub, dyskoteks tz. Zapoznaniu się ,bardziej naszych mężów (chodzi nic oficjalnie im nie mówiłyśmy) spotkałam się z nią na piwko u niej w domu sam na sam by sprawdzić czy będę się wstydziła itd.
Powygłupialiśmy się we dwie, o dziwo byłam bardzo podniecona i było fajnie, stwierdziłyśmy  w pewnym  momencie że faceci by się przydali.
Co czułam wtedy to że chciałabym by mój mąż teraz tu był i obecność męża jej nie przeszkadzał by mi. Że było by fajnie ona miała takie same odczucia.
Mężowi powiedziałam że spotkałam się z nią ale wytłumaczyłam powód że chciałam się przekonać do swoich emocji i że jest ok.
Sylwester 2018/2019 był pierwszym razem gdzie zrobiliśmy to z nimi.
Pierwsze zabawy to raczej sex obok siebie. Po pół godzinie, orgazmie ale i kupię śmiechu, takiej fajnej luźnej atmosferze była wymiana partnerów. Bardzo nieśmiała. A potem już kombinacje różne - bez szczegółów.
Co po?
Nic.
Już w drodze do domu z mężem się posmialismy z niektórych sytuacji.
Mąż np żartował że wiedział że szybko dojdę z innym facetem. Ja z niego że "interes " ani razu mu nawet nie opadł na sekundę.
Potem poranek po zejściu alko (bo trochę było ale bez przesady), kochaliśmy się we dwoje i tyle.
Czasem wracaliśmy do rozmów o tym np w czasie seksu jakieś tam przypominajki.
Kochamy się tak samo, zero zmian. Razem planujemy wszystko tz dom wakacje życie itp.
Nie ciągnie mnie na bok, z tamtą para spotykamy się raz na 2 miesiące czyli były już 3 spotkania
Co ważne my mamy 2 dzieci oni 3, ufamy sobie i naprawdę oni jak i i my trzymamy tajemnice, miasto małe.
Taki był nasz wybór, nie oceniajcue.
Dużo było tu o zasadach w czasie spotkań.
Było ich kilka, ja i mąż zrobiliśmy osobno listę i je porównaliśmy. Oni zrobili tak samo.
Główne to
Wszystko robimy razem, zawsze drugi z nas na być obok
Po każdym momencie z innym wracamy do siebie na chwilę by się poprzytulac
Dobrze się bawimy, nie idziemy tam jak mamy zły nastrój
Oczywiście w praniu wyszły zasady ogólne tz. Dozwolone całowanie, sex oralny z końcem w buzi ale bez połysku, na drugim spotkaniu z ciekawości był na tz dwa baty (i ja i ona,)
Zakaz seksu Sam na sam z innym partnerem
Zakaz fotek itp.
Ale np uzgodniliśmy że nie ma flirtowania. Działamy jako grupa.
I pierwszy i ostatni numerek z swoimi partnerami.
Dodam od siebie cały czas starałam się pokazywać że kocham męża. Pewnie, jak przyjaciel wszedł we mnie było mega przyjemnie, coś nowego. Nie krępoealam się z odczuciami ale jak skończył poszłam do męża i ojazywalam mu respekt i miłość i np. Robię lodzika., i tak jest zawsze i widzę że on też tak ma. Widzę że zawsze chętnie bierze ją ale potem potulnie jest u mnie bardzo bardzo czuły.

Pozdrawiam

56

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Cześć.
Koleżanka mnie skierowała na to forum, gdyż nie znałam go, a rozmawiałyśmy o sex-trójkątach
Powiem tak: do zeszłego roku nie miałam doświadczeń seksualnych. Należę do osób cichych i trochę nieśmiałych. Przeczytałam post Bianki1987 i uznałam, za namową koleżanki że moje przemyślenia pasują do tego wątku.
Wycieczka kamperem w tamtym roku była dla mnie wielkim wyzwaniem i przygodą. Nie było to dla mnie całkowicie nieznane towarzystwo, bo z nieznanymi osobami bym nie pojechała. Już samo spanie w samochodzie z facetami było dla mnie wyzwaniem, wcześniej nie miałam takich doświadczeń. Ale wszystko było bardzo fajnie i bardzo miło. Sam dotyk i przytulanie się do męskiego ciała był dla mnie bardzo przyjemny i zapewne dlatego w tych spartańskich warunkach zdecydowałam się na inicjację  z Patrykiem. Jak dla mnie podczas tego wyjazdu prowadziliśmy filozoficzne rozmowy na temat trójkątów. Karolina miała stosunek i z i z Patrykiem i z Kamilem, rozmawialiśmy o tym jak ona się z tym czuje i jak ja się z tym czuję wiedząc o tym i jak Kaśka się z tym czuje wiedząc o tym. Muszę szczerze powiedzieć, że czułam się z tym dobrze, albo raczej nie czułam się z tym źle mimo iż Patryk mi się podobał i chciałam aby był moim chłopakiem. Nie mam natury takiej, aby robić awantury. Nikt mnie do trójkątów nie namawiał, nikt mnie na siłę niczego nie zmuszał, nikt z towarzystwa absolutnie nie dał po sobie poznać że jestem jakaś gorsza, nikt mnie nie odsunął a szczególnie Kamil nie miał pretensji o brak aktywności ze mną.

Po wycieczce spotkałam się z Patrykiem kilka razy, pojechaliśmy parę razy na weekend i z tymi doświadczeniami jakie się podczas tych weekendów wydarzyły pojechałam na kolejną wycieczkę kamperem tym razem w 6 osób innym kamperem zdecydowanie większym.
Atmosfera była znakomita. Na prawdę nasza paczka + dodatkowy kolega byli dla nas dziewczyn tak mili i uprzejmi, że trudno to wyrazić słowem pisanym.

Pierwsze noce to każda para była ze sobą, Kaśka z Kamilem, ja z Patrykiem, Karolina z Darkiem. Podczas jednej z kolejnych kolacji wywiązała się rozmowa na temat trójkątów. Karolina powiedziała, że ma doświadczenie z Patrykiem i Kamilem, ja powiedziałam że tylko z Patrykiem, Kaśka powiedziała, ze tylko z Kamilem, Darek powiedział, że z żadną z nas i każdy z facetów wypowiedział się, jak się z tym czuje.
Kamil zapytał, czy jeśli będzie spał z Karoliną, to co na to Kaśka, jeśli wydarzy się coś więcej. Kaśka powiedziała, że Darek jest fajnym chłopakiem i zapytała, Darka, czy będzie w stanie się powstrzymać od seksu, jeśli będą spali razem, to Darek powiedział, że Kaśka jest równie atrakcyjna jak Karolina i może dla niego to być trudne, więc czy Kaśka ma jakieś opory aby zrobić to z Darkiem. Na to Kaśka, że miała już 2 partnerów, więc Darek będzie jej trzecim.
Wiem, że zamiana taka była, ale czy był seks to nie wiem, bo ja z Patrykiem spałam w centralnej części kampera, Karolina z Kamilem w dachowej części, a Kaśka z Darkiem w tylnej najbardziej intymnej.
Podczas śniadania znowu dyskutowaliśmy, czy dobrze się z tym czujemy, nikt nie zgłaszał jakichś problemów emocjonalnych, więc padła propozycja kolejnej rotacji, ja z Darkiem w tylnej sypialni, Karolina z Patrykiem w dachowej sypialni, Kaśka z Kamilem w środkowej. ja nie zgłaszałam oporów spania z Darkiem, Patryk nie będzie miał pretensji do Darka,
Najwygodniejsze spanie było w tej tylnej sypialni, bo za zasłonką, w środkowej częsci to każdy kto szedł do toalety widział co się dzieje, w dachowej sypialni nisko i ciasno, ale Karolina z Patrykiem dla nich to nie problem.
Rano podczas śniadania Patryk zapytał, czy współżyliśmy, to powiedziałam, że wieczorem to tylko same pieszczoty, a rano był seks. Zapytałam Patryka, czy współżył z Karoliną, to powiedział, ze i wieczorem i rano i tyle. Darek powiedział, że prowadził ze mną erotyczne pieszczoty i widział, że sprawia mi to przyjemność, ale nie zakończył ich stosunkiem, bo zobaczył, że ja chyba nie jestem gotowa na połączenie. Przebudziliśmy się rano i wtedy ja rozpoczęłam pieszczoty, które zakończył finałem.
Rozmowa polegała na tym, abym opowiedziała, jak czuję się po seksie z Darkiem w sytuacji, gdzie z Patrykiem jesteśmy parą. Wszystko było OK. Patryk opowiedział, że jest OK, po tym, że ja miałam sex z Darkiem, ja opowiedziałam, że nie czuję się źle z tym że Patryk miał seks z Karoliną
Tak do końca podróży wymienialiśmy się sypialniami i partnerami. Ponieważ jeszcze nie miałam stosunku z Kamilem, powiedział, że jeśli będę czuła, że chcę z nim to zrobić, to po prostu dam mu znać, bo on nie chce mnie do niczego zmuszać. Opowiadaliśmy sobie swoje wrażenia i doświadczenia. opowiedziałam, że rok temu pierwszy seks z Patrykiem to było taki niepełny, koncentrujący się jedynie na finale, dopiero nasze weekendowe spotkania pozwoliły mi doznawać tego co najfajniejsze.
Podczas jednego z kolejnych posiłków Kamil mówił, że jeszcze nie miał stosunku ze mną i jest akurat taka rotacja, że będzie spał ze mną w tylnej sypialni. Wypowiedziałam się, że teraz Patryk będzie z Kaśką w dachowej sypialni i nie przeszkadza mi to, a Darek z Karoliną w środkowej. Patryk wypowiedział się, że ja będę z Kamilem i nie będzie miał do Kamila pretensji, jeśli między nami zdarzy się seks. Kaśka wypowiedziała się, że nie będzie miała do Kamila pretensji, jeśli będzie współżył ze mną, Kamil powiedział, abym nie czuła się w obowiązku współżyć z nim, bo to nie o to chodzi, aby się kolejno zaliczać, tylko robić to co sprawia nam przyjemność i nie powoduje naszej frustracji czy złego samopoczucia psychicznego. Wtedy powiedziałam zgodnie z prawdą, że zarówno seks z Patrykiem, jak też z Darkiem był jak najbardziej OK, sprawił mi przyjemność i szczerze, zrobiłam to z Darkiem nie po to aby go zaliczać, a dla własnej satysfakcji fizycznej.

Zawsze wieczorem tankowaliśmy wodę do prysznica i celów spożywczych, mało miejsca w prysznicu kampera ale jakoś zmieściliśmy się razem, wykąpaliśmy się  i poszliśmy spać. Tj. zanim usnęliśmy seks się odbył.
Znowu potem omawialiśmy to co się wydarzyło i tak do samego końca wycieczki, były rotacje ze spaniem i jednym z tematów do omawiania, było jak się czujemy po tych trójkątach, czworokątach czy sześciokątach.
To nie był jedyny temat rozmów. Podczas wycieczki jest wiele innych tematów np. patrzenie na mapę w smartfonie, wybieranie w sklepie co kupić, jazda, bardzo mi się podobała ta wycieczka, seks nie był u nas pierwszoplanowym tematem. Któregoś dnia gdzieś na północy Skandynawii padał deszcz, jechaliśmy bezpiecznie i powoli i chyba Karolina zaproponowała, ze skoro tak już się seksualnie znamy, to może w trakcie jazdy ... ale żaden z kolegów nie był zainteresowany seksem gdy drugi na to patrzy, bo trzeci prowadził.

ale się rozpisałam

57

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
AnkaDD1999 napisał/a:

Cześć.
Koleżanka mnie skierowała na to forum, gdyż nie znałam go, a rozmawiałyśmy o sex-trójkątach
Powiem tak: do zeszłego roku nie miałam doświadczeń seksualnych. Należę do osób cichych i trochę nieśmiałych. Przeczytałam post Bianki1987 i uznałam, za namową koleżanki że moje przemyślenia pasują do tego wątku.
Wycieczka kamperem w tamtym roku była dla mnie wielkim wyzwaniem i przygodą. Nie było to dla mnie całkowicie nieznane towarzystwo, bo z nieznanymi osobami bym nie pojechała. Już samo spanie w samochodzie z facetami było dla mnie wyzwaniem, wcześniej nie miałam takich doświadczeń. Ale wszystko było bardzo fajnie i bardzo miło. Sam dotyk i przytulanie się do męskiego ciała był dla mnie bardzo przyjemny i zapewne dlatego w tych spartańskich warunkach zdecydowałam się na inicjację  z Patrykiem. Jak dla mnie podczas tego wyjazdu prowadziliśmy filozoficzne rozmowy na temat trójkątów. Karolina miała stosunek i z i z Patrykiem i z Kamilem, rozmawialiśmy o tym jak ona się z tym czuje i jak ja się z tym czuję wiedząc o tym i jak Kaśka się z tym czuje wiedząc o tym. Muszę szczerze powiedzieć, że czułam się z tym dobrze, albo raczej nie czułam się z tym źle mimo iż Patryk mi się podobał i chciałam aby był moim chłopakiem. Nie mam natury takiej, aby robić awantury. Nikt mnie do trójkątów nie namawiał, nikt mnie na siłę niczego nie zmuszał, nikt z towarzystwa absolutnie nie dał po sobie poznać że jestem jakaś gorsza, nikt mnie nie odsunął a szczególnie Kamil nie miał pretensji o brak aktywności ze mną.

Po wycieczce spotkałam się z Patrykiem kilka razy, pojechaliśmy parę razy na weekend i z tymi doświadczeniami jakie się podczas tych weekendów wydarzyły pojechałam na kolejną wycieczkę kamperem tym razem w 6 osób innym kamperem zdecydowanie większym.
Atmosfera była znakomita. Na prawdę nasza paczka + dodatkowy kolega byli dla nas dziewczyn tak mili i uprzejmi, że trudno to wyrazić słowem pisanym.

Pierwsze noce to każda para była ze sobą, Kaśka z Kamilem, ja z Patrykiem, Karolina z Darkiem. Podczas jednej z kolejnych kolacji wywiązała się rozmowa na temat trójkątów. Karolina powiedziała, że ma doświadczenie z Patrykiem i Kamilem, ja powiedziałam że tylko z Patrykiem, Kaśka powiedziała, ze tylko z Kamilem, Darek powiedział, że z żadną z nas i każdy z facetów wypowiedział się, jak się z tym czuje.
Kamil zapytał, czy jeśli będzie spał z Karoliną, to co na to Kaśka, jeśli wydarzy się coś więcej. Kaśka powiedziała, że Darek jest fajnym chłopakiem i zapytała, Darka, czy będzie w stanie się powstrzymać od seksu, jeśli będą spali razem, to Darek powiedział, że Kaśka jest równie atrakcyjna jak Karolina i może dla niego to być trudne, więc czy Kaśka ma jakieś opory aby zrobić to z Darkiem. Na to Kaśka, że miała już 2 partnerów, więc Darek będzie jej trzecim.
Wiem, że zamiana taka była, ale czy był seks to nie wiem, bo ja z Patrykiem spałam w centralnej części kampera, Karolina z Kamilem w dachowej części, a Kaśka z Darkiem w tylnej najbardziej intymnej.
Podczas śniadania znowu dyskutowaliśmy, czy dobrze się z tym czujemy, nikt nie zgłaszał jakichś problemów emocjonalnych, więc padła propozycja kolejnej rotacji, ja z Darkiem w tylnej sypialni, Karolina z Patrykiem w dachowej sypialni, Kaśka z Kamilem w środkowej. ja nie zgłaszałam oporów spania z Darkiem, Patryk nie będzie miał pretensji do Darka,
Najwygodniejsze spanie było w tej tylnej sypialni, bo za zasłonką, w środkowej częsci to każdy kto szedł do toalety widział co się dzieje, w dachowej sypialni nisko i ciasno, ale Karolina z Patrykiem dla nich to nie problem.
Rano podczas śniadania Patryk zapytał, czy współżyliśmy, to powiedziałam, że wieczorem to tylko same pieszczoty, a rano był seks. Zapytałam Patryka, czy współżył z Karoliną, to powiedział, ze i wieczorem i rano i tyle. Darek powiedział, że prowadził ze mną erotyczne pieszczoty i widział, że sprawia mi to przyjemność, ale nie zakończył ich stosunkiem, bo zobaczył, że ja chyba nie jestem gotowa na połączenie. Przebudziliśmy się rano i wtedy ja rozpoczęłam pieszczoty, które zakończył finałem.
Rozmowa polegała na tym, abym opowiedziała, jak czuję się po seksie z Darkiem w sytuacji, gdzie z Patrykiem jesteśmy parą. Wszystko było OK. Patryk opowiedział, że jest OK, po tym, że ja miałam sex z Darkiem, ja opowiedziałam, że nie czuję się źle z tym że Patryk miał seks z Karoliną
Tak do końca podróży wymienialiśmy się sypialniami i partnerami. Ponieważ jeszcze nie miałam stosunku z Kamilem, powiedział, że jeśli będę czuła, że chcę z nim to zrobić, to po prostu dam mu znać, bo on nie chce mnie do niczego zmuszać. Opowiadaliśmy sobie swoje wrażenia i doświadczenia. opowiedziałam, że rok temu pierwszy seks z Patrykiem to było taki niepełny, koncentrujący się jedynie na finale, dopiero nasze weekendowe spotkania pozwoliły mi doznawać tego co najfajniejsze.
Podczas jednego z kolejnych posiłków Kamil mówił, że jeszcze nie miał stosunku ze mną i jest akurat taka rotacja, że będzie spał ze mną w tylnej sypialni. Wypowiedziałam się, że teraz Patryk będzie z Kaśką w dachowej sypialni i nie przeszkadza mi to, a Darek z Karoliną w środkowej. Patryk wypowiedział się, że ja będę z Kamilem i nie będzie miał do Kamila pretensji, jeśli między nami zdarzy się seks. Kaśka wypowiedziała się, że nie będzie miała do Kamila pretensji, jeśli będzie współżył ze mną, Kamil powiedział, abym nie czuła się w obowiązku współżyć z nim, bo to nie o to chodzi, aby się kolejno zaliczać, tylko robić to co sprawia nam przyjemność i nie powoduje naszej frustracji czy złego samopoczucia psychicznego. Wtedy powiedziałam zgodnie z prawdą, że zarówno seks z Patrykiem, jak też z Darkiem był jak najbardziej OK, sprawił mi przyjemność i szczerze, zrobiłam to z Darkiem nie po to aby go zaliczać, a dla własnej satysfakcji fizycznej.

Zawsze wieczorem tankowaliśmy wodę do prysznica i celów spożywczych, mało miejsca w prysznicu kampera ale jakoś zmieściliśmy się razem, wykąpaliśmy się  i poszliśmy spać. Tj. zanim usnęliśmy seks się odbył.
Znowu potem omawialiśmy to co się wydarzyło i tak do samego końca wycieczki, były rotacje ze spaniem i jednym z tematów do omawiania, było jak się czujemy po tych trójkątach, czworokątach czy sześciokątach.
To nie był jedyny temat rozmów. Podczas wycieczki jest wiele innych tematów np. patrzenie na mapę w smartfonie, wybieranie w sklepie co kupić, jazda, bardzo mi się podobała ta wycieczka, seks nie był u nas pierwszoplanowym tematem. Któregoś dnia gdzieś na północy Skandynawii padał deszcz, jechaliśmy bezpiecznie i powoli i chyba Karolina zaproponowała, ze skoro tak już się seksualnie znamy, to może w trakcie jazdy ... ale żaden z kolegów nie był zainteresowany seksem gdy drugi na to patrzy, bo trzeci prowadził.

ale się rozpisałam

Albo troll, ewentualnie jakaś patologiczna orgia.

58

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
KAMIL29 napisał/a:

Albo troll, ewentualnie jakaś patologiczna orgia.

sprawiasz mi przykrość że tak uważasz sad

59

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Ale to się źle czytało, jakby 12 latkowie poszli odkrywać swoje możliwości, brrr.

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

60

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
AnkaDD1999 napisał/a:

Cześć.
[...]
Po wycieczce spotkałam się z Patrykiem kilka razy, pojechaliśmy parę razy na weekend i z tymi doświadczeniami jakie się podczas tych weekendów wydarzyły pojechałam na kolejną wycieczkę kamperem tym razem w 6 osób innym kamperem zdecydowanie większym.
Atmosfera była znakomita. Na prawdę nasza paczka + dodatkowy kolega byli dla nas dziewczyn tak mili i uprzejmi, że trudno to wyrazić słowem pisanym.
[...]
Rano podczas śniadania Patryk zapytał, czy współżyliśmy, to powiedziałam, że wieczorem to tylko same pieszczoty, a rano był seks.
[...]
Podczas jednego z kolejnych posiłków Kamil mówił, że jeszcze nie miał stosunku ze mną i jest akurat taka rotacja, że będzie spał ze mną w tylnej sypialni.
[...]
Zawsze wieczorem tankowaliśmy wodę do prysznica i celów spożywczych, mało miejsca w prysznicu kampera ale jakoś zmieściliśmy się razem, wykąpaliśmy się  i poszliśmy spać. Tj. zanim usnęliśmy seks się odbył.
[...]
ale się rozpisałam


Prawda. Rozpisałaś się, może emocje Tobą trzęsą i mimo iż to opisałaś to jednak to przeżywasz. Może jest Tobie lżej teraz...
Dla mnie to wprost mało prawdopodobne. Pamiętam, mój chłopak pierwszy i jedyny jak na razie bardzo dążył do seksu, jego celem wprost jedynym było wejść we mnie i mieć wytrysk, ale zanim to się wydarzyło wiele razy nasze spotkania kończyły się bez seksu. Dopiero za którymś razem.
Ty natomiast pierwszy seks podczas wycieczki, potem kilka razy normalnie w normalnych warunkach, a teraz podczas wycieczki z dwoma dodatkowymi partnerami zgadzasz się na seks w ramach trójkąta/czworokąta/sześciokąta tak bez znajomości z nimi.
Z innej strony bardzo ciekawe jest to, że tak omawialiście swoje wyczyny, czy Wam to pasuje czy nie, czy nikomu nie jest smutno. O to chodziło ?

61

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Dagmara Myślę, że nie zgodziłabym się spać z innymi gdyby nie było to dla mnie podniecające. na pierwszej wycieczce, czułam się dość nieśmiało, dopiero nabrałam doświadczeń, dlatego może na drugiej wycieczce wyluzowałam się. Nikt z nas nie pił żadnego alkoholu, żadnego piwa. Koledzy na przemian prowadzili samochód, my też nie piłyśmy aby im nie było przykro.

62

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
AnkaDD1999 napisał/a:

Dagmara Myślę, że nie zgodziłabym się spać z innymi gdyby nie było to dla mnie podniecające. na pierwszej wycieczce, czułam się dość nieśmiało, dopiero nabrałam doświadczeń, dlatego może na drugiej wycieczce wyluzowałam się. Nikt z nas nie pił żadnego alkoholu, żadnego piwa. Koledzy na przemian prowadzili samochód, my też nie piłyśmy aby im nie było przykro.

Nie o tym pisałam. ja też mam dużo kolegów, koledzy zazdroszczą mojemu chłopakowi, że ma mnie i uprawiamy seks. Koledzy ci nawet proponują mi seks,  na wesoło składają mi propozycje seksualne, ale ja odrzucam te propozycje, a Ty jedziesz na wycieczkę i pozwalasz kolegom aby spuszczali się w Tobie w środku i zaspokajali swoje seksualne potrzeby, a potem opowiadacie sobie czy nikt nie czuje się źle psychicznie.
Ja nie wyobrażam sobie takich rozmów.

63

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Burzowy napisał/a:

Ale to się źle czytało, jakby 12 latkowie poszli odkrywać swoje możliwości, brrr.

Kolejna do mojej prywatnej kolekcji erotomanów gawędziarzy big_smile
co ciekawe, wszystkie/wszyscy piszą dokładnie w tym samym stylu, używają tych samych zwrotów i rozmawiają w niektórych tematach sami ze sobą jakby byli pewni, że nas interesują ich opisy seksu big_smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

64 Ostatnio edytowany przez paavloock (2019-05-12 15:29:54)

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Opowieści z "wesołego kampera" w odcinkach w gruncie rzeczy prawdopodobne-  ale mało taki pierdolnik na kółkach pewnie był jakiś taki pornos wszystko możliwe na tym najpiękniejszym ze światów.
Styl  opisywania do poprawki mało zabawny suchy drętwy bez poczucia humoru takie tam.

65

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Dagmara, powiem tak, mój pierwszy seks w tych niezbyt komfortowych warunkach może i był błędem, ale osobiście go nie żałuję. Potem moje doświadczenia, jak to napisałaś, normalnie w normalnych warunkach, co sprawiło mi bardzo dużo satysfakcji i było udane.
Kolejne z kolegami, to ja byłam podniecona i nie czuję się wykorzystana. Spał ze mną, byłam gotowa na seks to się seks odbył. Piszesz, że koledzy namawiają Ciebie do seksu a ty odrzucasz ich propozycje, ale podejrzewam, ze propozycje te padają nie podczas leżenia w łóżku, tylko w innych miejscach gdy razem spędzacie czas ty i twój chłopak i twoi koledzy. Ja spałam z kolegami, byliśmy przytuleni i sytuacja była taka, że seks mógł się wydarzyć

Burzowy, tak to odebrałeś jak nabieranie doświadczeń przez 12 latków. Przyznaję, jestem na etapie nabierania doświadczeń. Chaotycznie to trochę napisałam.


Lady Loka, ten sam styl, te same zwroty, bo jeśli ktoś już takiego zwrotu użył, to po co wymyślać inny zwrot na to czy na co innego?
jakie inne zwroty proponujesz ?

66

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
Lady Loka napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Ale to się źle czytało, jakby 12 latkowie poszli odkrywać swoje możliwości, brrr.

Kolejna do mojej prywatnej kolekcji erotomanów gawędziarzy big_smile
co ciekawe, wszystkie/wszyscy piszą dokładnie w tym samym stylu, używają tych samych zwrotów i rozmawiają w niektórych tematach sami ze sobą jakby byli pewni, że nas interesują ich opisy seksu big_smile

nie kręciliśmy filmów z seksu

Jeśli byliśmy razem to powinniśmy te tematy omawiać przez telefon ?
a jakie inne zwroty proponujesz, aby napisać... ??

Uważam wyjazd za udany, chociaż teraz tak się zastanawiam, e Ance może nie wyszedł na dobre. Porozmawiam z nią przez telefon

Zarejestrowałam się na netkobiety gdyż badam zjawiska.
Wypowiedzi nakierunkowują mnie w temacie.

67

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.
paavloock napisał/a:

Opowieści z "wesołego kampera" w odcinkach w gruncie rzeczy prawdopodobne-  ale mało taki pierdolnik na kółkach pewnie był jakiś taki pornos wszystko możliwe na tym najpiękniejszym ze światów.
Styl  opisywania do poprawki mało zabawny suchy drętwy bez poczucia humoru takie tam.

jak tu już sugerowano nie była to patologiczna orgia; grupka znajomych, są warunki to się dzieje;
programy telewizyjne to są drętwe, u nas te spotkania były wesołe.
"Bzykniemy się dzisiaj" mówi Kamil do mnie. "musisz się dobrze postarać, bo teraz czuję że jestem ciasna i nie wiem czy się rozluźnię do wieczora" - odpowiadam i już po takim tekście cała reszta w śmiech, potem gadka o czymś tam typu: podaj mi pół pomidora, kto zjazdł cały pieprz, a na to, że pieprzył się w nocy to i pieprz zjadł.
Zapytam, czy któregos z naszych chłopców pornos z kamperem nie zainspirował, bo ja na takiego pornosa nie trafiłam. Chętnie obejrzę. Poprosze o link na email

Zarejestrowałam się na netkobiety gdyż badam zjawiska.
Wypowiedzi nakierunkowują mnie w temacie.

68

Odp: Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Nie ma co się tak obruszać wszystko i tak jest bez większego znaczenia.

Posty [ 39 do 68 z 68 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Trójkąt... za i przeciw, opinie i porady.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018