Zaufanie do męża - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 71 z 71 ]

66

Odp: Zaufanie do męża

"Małżeństwo to nie są zawody. Ściganie się i udowadnianie wszystkim, że jesteśmy Hiper Super Team. Ty odbijasz nasz "atak", pokazując jak inni mają gorzej. Że Twoje małżeństwo to jest generalnie cudowne, ćwierkacie sobie przy kawce, gdzie kręcisz noskiem mówiąc mu, że Tobie to nie podobają się jego wyjazdy i on ma to zrozumieć. Bzdura. Ty masz to zaakceptować, bo to jest jego praca i jego kariera.
Teraz szykujesz się do kolejnej walki, szukasz poradników i robisz plany, bo Twój mąż wyjeżdża na JEDEN (!!!!!) DZIEŃ! Dziewczyno! Co z Tobą? Ocknij się, bo on nie wytrzyma Twojej nieuzasadnionej zazdrości i zaborczości. "



A więc 
Tak, moje małżeństwo w gruncie rzeczy jest bardzo dobre. Obydwoje tak twierdzimy, dużo rozmawiamy i mało się kłócimy. Po prostu się kochamy i jest nam dobrze ze sobą. Zdaje sobie sprawę, że to ja muszę to zaakceptować,a nie on. Przecież nie będę kazała mu zwalniać się z pracy. Cały czas uczę się. Tak naprawdę sytuacja z zazdrością ma miejsce pierwszy raz. Wcześniej, gdy mąż pracował w innym miejscu jeździł też na szkolenia (zdarzały się i 4 dniowe) czy to do Katowic czy do Wawy i też bywało, że jechał z dwiema koleżankami i jakoś wtedy nie było problemu. Ja sama nie do końca rozumiem co się zmieniło, że teraz wyszło tak problemowo z mojej strony, co teraz jesteśmy małżeństwem, a wtedy byliśmy zaręczeni. Może dlatego, że znałam te dziewczyny, widziałam i wiedziałam z kim jedzie, a teraz nie miałam pojęcia co to za dziewczyna, widziałam ją tylko n zdjęciach. On sam mi to przypomniał i zapytał właśnie dlaczego wcześniej nie było żadnego problemu a teraz był..Nie odbijam ataku, czytam uważnie wszystko co mi tu piszecie, szukam przyczyny mojego idiotycznego zachowania.Z całym szacunkiem, ale z tą walką przesadziłaś. Nie traktuje tego tak, a jeśli szukam poradników to tylko po to, żeby na przyszłość łatwiej było mi to zrozumieć.

"Zostałaś chyba wychowana w rodzinie, gdzie rodzice wszystko robili razem. Wyjazd służbowy - razem, wyjazd na zakupy - razem, wyjście do lekarza - razem...To nie jest normalne, to jest złota klatka, trzymanie kogoś na własność i ograniczenie wszystkiego. Próbujesz zrobić to samo ze swoim małżeństwem. Nam piszesz, że nie chcesz by ono wyglądało, jak u Twojej siostry, ale małymi, wstrętnymi kroczkami, doprowadzisz do tego, że sama będziesz chciała mieć męża pod pantoflem. Mam nadzieję, że jest on na tyle inteligenty, że się nie da i po ludzku Cię zostawi. Bo tak się nie da żyć. "

Tak w dużej mierze było. W mojej rodzinie jest trochę takie  przekonanie, że "musi być idealnie" i to właśnie wykreowane jest przez moich najbliższych. Przecież ostatnio usłyszałam : 'o matko, i puszczasz go tak? nie wiesz co sie dzieje na delegacjach. Ja bym go nie puściła". Tylko dlatego wspomniałam o siostrze, w celu znalezienia podstawy tego, a nie po to, żeby było, że inni mają gorzej, więc ja nie jestem taka zła. A ja właśnie dlatego tu się radzę, bo chcę to zmienić. Chcę odciąć się od tego przekonania i pokazać im, że w moim małżeństwie jest inaczej i jest nam z tym bardzo dobrze. To my we dwoje żyjemy ze sobą, a nie z nimi. I to mąż i jego potrzeby są dla mnie najważniejsze, a nie opinia mamy czy siostry. (Choć nie ukrywam, że takie docinki są wkurzające i bolesne). Jest bardzo inteligentny i nie pozwoli sobie wejść na głowę, ale Twoja " nadzieja", że mnie zostawi to trochę słaba zagrywka. Jesteśmy mężem i żoną i gdyby każdy miał się rozstawać po tym jak komuś coś nie pasuje albo ktoś ma niewłaściwe zachowanie to ludzie w ogóle nie wiązaliby się na stałe..Wiesz, że małżeństwo jest na dobre i złe?  A nie, że jedna potyczka czy zła tendencja i "mam nadzieję, ze Cię zostawi".


Zaczynasz wpadać w paranoję, specjalista to jest baaardzo dobry pomysł.
Mąż wyjeżdża? Świetnie, możesz poczytać książki, pooglądać filmy, iść na siłownię, na noc do koleżanki, masz wachlarz możliwości. Weź się za siebie, zanim będzie za późno.


tongueóki co próbuje sama nad sobą pracować, nie uważam, że to taka tragedia, żeby lecieć od razu do specjalisty. Będę pracować nad sobą, jeśli się nie uda to wtedy pomyślę o jakiejś konsultacji.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez KrzysiekJarzyna (2018-02-06 11:41:18)

Odp: Zaufanie do męża

Powiem Ci coś ważnego.

Ta zasada powinna być wyryta w skale, przynajmniej według mnie. Im kobieta da Ci więcej swobody, to tym bardziej chcesz przy niej być. I w drugą stronę działa to tak samo.

Jeśli facet, w tym wypadku mąż, jest Tobą szczerze zainteresowany, to żadna kobieta dla niego nie istnieje. Bo ma Ciebie. 

Miłość to wolność.

Jeśli kogoś puścisz "wolno", a on do Ciebie wróci, to znaczy, że jest z Tobą szczerze, a jeśli nie wróci, to znaczy, że nigdy nie był Twój.

I to będzie jego strata i głupota, że z Ciebie zrezygnował.

Takie podejście niesamowicie mnie uwalnia od tej całej presji, zazdrości. Spróbuj.

68 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-02-06 13:48:54)

Odp: Zaufanie do męża
KrzysiekJarzyna napisał/a:

Powiem Ci coś ważnego.

Ta zasada powinna być wyryta w skale, przynajmniej według mnie. Im kobieta da Ci więcej swobody, to tym bardziej chcesz przy niej być. I w drugą stronę działa to tak samo.

Jeśli facet, w tym wypadku mąż, jest Tobą szczerze zainteresowany, to żadna kobieta dla niego nie istnieje. Bo ma Ciebie. 

Miłość to wolność.

Jeśli kogoś puścisz "wolno", a on do Ciebie wróci, to znaczy, że jest z Tobą szczerze, a jeśli nie wróci, to znaczy, że nigdy nie był Twój.

I to będzie jego strata i głupota, że z Ciebie zrezygnował.

Takie podejście niesamowicie mnie uwalnia od tej całej presji, zazdrości. Spróbuj.

bardzo słuszne podejście smile Ale niestety znajdzie się mnóstwo ludzi wokół, którzy stwierdzą, że jeżeli kogoś nie posiadasz na własność, to się poniżasz, nie jest nic wart taki związek.
Ale każdy ma swoje granice. Jeżeli Escandel  będzie się czuła poniżona czy niedowartościowana w tym związku- to nie da się tego przeskoczyć.
I nie można NIGDY być pewnym partnera- bo jest wolnym człowiekiem. I siebie też Escandel nie mozesz być  pewna. Takie jest życie właśnie, czy to się komuś podoba, czy nie.. I nawet całkowita swoboda też tego nie gwarantuje smile

69

Odp: Zaufanie do męża

Dawanie sobie takiej wolności jak najbardziej, ale jesteśmy we dwoje tacy, że bardzo nam dobrze w takim układzie jaki mamy na co dzień. Nawet przykład mogę podać taki, że był pomysł, że ja wraz z koleżankami miałyśmy jechać na weekend do Warszawy, a że ogólnie wszyscy się przyjaźnimy także w parach to mój mąż powiedział, że nie chcę, żebym jechała sama i może pojechalibyśmy wszyscy razem. Także z babskiego wypadu nic nie wyszło, ale nikt do nikogo nie miał pretensji, że ne wyszło babskie spotkanie, wręcz przeciwnie było  super, choć to panowie się do nas dołączyli. Ja sama się czasem śmieje do niego, że jestem pantoflem w damskiej wersji, a on wtedy odpowiada, ze on też jest trochę moim pantoflem - oczywiście jak nikt tego nie słyszy big_smile  My ogólnie nie lubimy rozstawać się i bawić bez siebie.Może to kwestia tego, że wyszaleliśmy się w czasach studenckich, choć myślę że gdyby miał ochotę spotkać się na piwo z mężem mojej dobrej koleżanki to mogłabym go nawet zawieźć. Zachowujemy jakieś proporcje. Najgorszy kryzys to ten z ostatnią sytuacją wyjazdową, ale już trochę ochłonęłam i inaczej patrzę na sprawę.. Wiem, że tu muszę pracować nad sobą.

70

Odp: Zaufanie do męża

Jak takie super małżeństwo, to po co ten post? Zadrosnica z ciebie i tyle.

71

Odp: Zaufanie do męża

Żadne małżeństwo nie jest idealne. Nasze także. Każdy popełnia jakieś błędy. Mój błąd to właśnie ta zazdrość, która ostatnio się pojawiła - stąd ten post.

Posty [ 66 do 71 z 71 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024