Summerka Twoja zaciekłość mówi również coś o Tobie, niestety...
ja zdaje sobie sparwę, że na tym forum nie ma szczęśliwców,
że wszyscy tu jesteśmy, bo w jakis sposob jestesmy pokaleczeni
możesz więc Summerka bawić się naszym kosztem, ale czy to naparwdę taka frajda, która przyniesie Ci ulgę?
2rank, wcale tego nie ukrywam, że od pewnego czasu, zresztą dzięki temu forum, bawi mnie to poszukiwanie prawdziwej miłości w związkach że zdradą w tle przez cichodajki czy kolesiów, którzy szukają łatwe dziunie wśród znudzonych i chętnych na odskocznię mężatek. Śmieszy mnie ta wiara, że z tym, tą, to już na pewno się uda. SAMO się uda, SAMO się jakoś stanie, że tym razem nie będzie jak zwykle.
A wiesz, że na początku było zupełnie inaczej. Naprawdę przejęłam się losem Roxann, co teraz wydaje mi się śmieszne. Mniejsza z tym, bo ona skutecznie wyleczyła mnie że współczucia dla takich próżnych kobiet. Potem pojawiały się tu kolejne podobne, które próbowałam zrozumieć, ale dość szybko okazało się, że typowa kochanka jest tak zaabsorbowana sobą, że właściwie nie ma sensu jakakolwiek z nią rozmowa, gdyż jej spojrzenie na świat i ludzi ogranicza się do jej własnej perspektywy, a ta perspektywa jest żałośnie wąska, wyprana z empatii i wrażliwości dla kogokolwiek poza sobą. Wszystkie jakby spod jednej maszyny wyszły. Nic do nich nie trafia. Nawet jeśli dolatują racjonalne argumenty, to i tak szybko ulatują. Znasz teorię o baloniku, który symbolizuje wiedzę i niewiedzę? Baloniki takich dziuń są mikroskopijne.
Myślę, że dojrzali ludzie potrafią dojrzałe rozwiązywać swoje problemy, nie muszą się dowartościowywać w pseudrelacjach, nie muszą czuć się w związkach samotnie, nie muszą "mścić" się za obojętność małżonka, nie muszą zaspakajać swoich potrzeb seksualnych w biurowych toaletach i pokojach na godziny. Myślę, że dojrzałę osoby potrafią budować związki oparte na uczuciu, przyjaźni i zaangażowaniu, dlatego ich związki nie rozpadają się jak domek z kart po kilku latach, wcześniej pozbawione jakiejkolwiek serdeczności, ciepła i wzajemności.
Edit: jeśli chciałabyś pogłębić swoją wiedzę nt. tego, czym jest krytyka a czym złośliwa krytyka, to polecam pozycje Stefana Garczyńskiego. Ja uskuteczniam krytykę wobec pustych lalek i wcale się tego nie wypieram i nie wstydzę.
Dobrej Nocy Wszystkim ![]()
