Dotykanie surowego mięsa jest dla mnie PRZERAŻAJĄCE i OBRZYDLIWE ![]()
Poza tym, nie mam w domu zmywarki (mam mamę, która kocha sprzątać i na zmywarkę sie nie zgadza
) i najgorsze co tylko może być to wyciąganie ze zlewu namokniętych resztek jedzenia, fu fu fuuuuu !! A niestety, moj brat ma tendencję do wkladania do zlewu talerza po zupie z kawałkami ziemniaków, mięsa czy marchewki...
Nienawidzę zmywać.
Zajmować się surowym mięsem.
Czyścić piekarnika, bo zawsze przypadkiem muszę się oparzyć lub ubrudzić i do czegoś tłustego przykleić ![]()
obierać ziemniaków.
Szorować patelni i wszelkich blach po pieczeniu
Robić bardzo duże ilości jedzenia, zwłaszcza kanapek bo to jest uciążliwe zwłaszcza jak ktoś stoi nad głową i dryguje
Ja jak większość z Was, także nie cierpię zmywać! Ścieranie ziemniaczków na moje ulubione placki ziemniaczane zawsze wiąże się z uszkodzonymi palcami, więc tego też nie lubię robić!
Masz rację mika84, plascki ziemniaczane są pyszne, ale okupione paznokciami, dlatego u mnie placki nie goszczą często na stole.
Ja nienawidzę kroić i wogóle dotykać mięsa
. Ale może dlatego, że jestem wegetarianką. No i oczywiście nie lubię kroić cebuli, obierać ziemniaków i myć naczyń
.
Choć kiedy ma się sporo nauki, mycie naczyń wydaje się takie fascynujące.
I jeszcze:
-nie lubię ścierać ziemniaków na tarce, na placki ziemniaczane (które niestety uwielbiam), bo zawsze się skaleczę.
-nie cierpię robić ciasta na pierogi, bo później mam całe ręce poobklejane, a ciasto dostaje się pod paznokcie. FUUUJ
,
-nie lubię obierać ugotowanych buraków na sałatkę, bo mam później czerwone dłonie,
-nie lubię obierać młodych ziemniaków, bo też farbują ręce i ciężko je domyć
.
zmywac,czyscic piekarnika,obtaczac w panierke i siekac..bo pozostawiam slady :-)
Czyścić zlewu, szczególnie gdy są tam jakieś resztki, bllleeeeee ![]()
Nie będę oryginalna, jeśli napiszę, że też nie lubię czyszczenia piekarnika i ścierania ziemniaków na tarce.. Jednak mam pomoc i mój mąż chętnie ściera ziemniaki, a i przy piekarniku stara się pomóc, kiedy może. ![]()
Kuchnia to moje królestwo.
Lubię wszystko, gotować a nawet zmywać naczynia. A z obrzydliwym papraniem się z mięsem nie mam problemu, bo go nie przyrządzam i nie spożywam. ![]()
ZMYWAĆ. Zdecydowanie nie lubię, chociaż trzeba.
Nie zajmuję się też nigdy patroszeniem zwierząt, odrzuca mnie... Na szczęście u mnie robi to tata i to w zasadzie raz w roku, gdy kupi całego karpia ![]()
Nie lubię zmywać plastikowych naczyń, w których było wcześniej coś tłustego.
Nie lubię porcjować kurczaka.
resztę nieprzyjemności typu tarcie ziemniaków, przy czym zawsze ścierałam też pół paznokci, ułatwiłam sobie robotem kuchennym ![]()
Jedyna rzecza, ktorej nie znosze w kuchni jest sciaganie naczyn z suszarki.Zebym nie wiem jakie musiala konstrukcje budowac-nie sciagam.
Moj slubny nie zmywa, poniewaz............lapska ma tak wielkie, ze mu sie do kubka nie mieszcza jak chce umyc-tak mi zatekscil pol wieku temu.Podzielilismy sie-ja zmywam(i nie stanowi to zadnego problemu), on sciaga(a czy to problem jakis-to juz mnie nie interesuje-umowa obowiazuje)
78 2013-01-07 23:01:00 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-07 23:22:59)
Ja nienawidzę porcjować kurczaka i wyciągać czystych naczyń ze zmywarki (bo trzeba je porozkładać po szafkach
), wole wkładać brudne do zmywarki
... i nienawidzę szorować piekarnika ![]()
lubię zmywać naczynia, i to bardzo, mogę się u was zatrudnić ![]()
za to brakuje mi cierpliwości do przyrządzania skomplikowanych dań - najczęściej już samo przeczytanie przepisu mnie wyczerpuje
no i nie lubię robić zakupów, nie dość, że bez listy sobie nie radzę, zapominam połowy, to jeszcze irytuje mnie kolejka (zawsze wybieram tę najwolniejszą), dlatego wybawieniem są dla mnie zakupy internetowe. A ostatnio smartfonowe w tesco, nawet jakoś sprawniej mi idą. A zaoszczędzony czas mogę wykorzystać na sprzątanie lodówki, bo to też nie jest dla mnie problem.
Żeby nie było, że lubię wszystko - w ogóle nie prasuję, no - nie mogę jakoś. Więc jakby co, pozmywam za prasowanie ![]()
Prawie wszystko robię w kuchni w rękawicach.Od zmywania przez obieranie warzyw po dotykanie mięsa.
Ale nie cierpię sprzątać:)
Nie cierpię sprawiania ryb.
Sprzątania też, dlatego robi to mój mąż ![]()