Wiesz Lepszy67 co do zdrady to masz rację. Takich rzeczy się nie zapomina. W związku powinno się być szczerym mimo wszystko. Mało osób nie chciałoby znać prawdy, nawet tej najgorszej. Gdyby to było powiedziane wprost, to można byłoby pracować na odbudowę zaufania. Związek mógłby być budowany od początku, a tak istnieje pewna niepewność, niedomówienia. Słabe jest to, że ktoś nie potrafi przyznać się do prawdy, nie potrafi powiedzieć jak było mimo dowodów, które wyszły na jaw. Być może Twoja żona tak robi, bo się boi. Nie jest niezależna i pod tym kątem też patrzy. Ponadto zdaję sobie sprawę ze swojej atrakcyjności, nie jest takim typem kobiety, która non stop sprząta, gotuję itd. może też dlatego nie jest sfrustrowana, bo się takimi rzeczami nie przejmuję i może tez dlatego jest taka atrakcyjna dla mężczyzn. Ona przyciąga. Jej niedojrzałość emocjonalna, mimo że niepożądana raczej cecha, ma swoje plusy.
Nie patrz na to, co poniektórzy tu piszą albo patrz z dystansem. To co zrobiła przekreśla wiele rzeczy, nawet jeśli to było dawno to zrobiła coś co jest nieakceptowalne. Oczywiście, że gdyby nie byłaby z Tobą w związku, a to co zrobiła byłoby to jej przeszłością to wtedy co innego. Powinna Ci powiedzieć prawdę. Ty jej powinieneś powiedzieć, że zależy Ci na prawdzie, bo nie potrafisz żyć spokojnie. Że chcesz dalej budować związek, ale musi zostać wszystko wytłumaczone. Ja myślę, że powinieneś podjąć taką rozmowę, nawet jak ona będzie milczeć.
Jest jeszcze jedna rzecz. Gdyby nie była taka ładna, nie była aż tak fizycznie kusząca to czy byłbyś z nią dalej? Czy taki byś miał problem z ewentualnym odejściem od niej jak teraz, z akceptowaniem jej charakteru? Ja wszystko rozumiem, widać, że nie jesteś taki powierzchowny jak duża część mężczyzn, ale mimo wszystko ta jej atrakcyjność zmienia kilka kwestii. Jesteście dopasowani. Ale zastanów się też nad tą atrakcyjnością. Tu nie chodzi, że patrzysz bardzo na to, ale jednak patrzysz. Tak naprawdę ważny jest wygląd w związku, bo przed zakochaniem patrzy się na wygląd. Wyjątek stanowi miłość od pierwszego wejrzenia, ale czy taka rzeczywiście istnieje? Tak naprawdę jesteś człowiekiem z zasadami, zdrada odpada, ale żonę kochasz, uwielbiasz jej wygląd, więc tutaj wynika sprzeczność. Obawiam się, że jeśli ona nie wyjawi Ci prawdy to Ty zawsze będziesz do końca nieszczęśliwy. Twoja żona również z opisu wynika, że jest bardzo wygodna.
Myślę, że tylko taka świadoma i dojrzała część zarówno kobiet jak i mężczyzn potrafi docenić dobroć partnera, bo najczęściej nie dobierają się w taki sposób że oboje są dobrzy, ale na zasadzie przeciwieństw aby było ciekawie w związku. Ty jesteś z tych dobrych, robisz trochę za dużo, ale Tobie to po prostu odpowiada.
Nie wiadomo czy jakbyś znalazł partnerkę, która dba o dom, dzieci i pracuje, nie byłaby jakaś bardzo atrakcyjna, a seks nie byłby dla niej jakiś bardzo istotny to czy nie byłoby nudno dla Ciebie? Może byłbyś na tyle już doświadczony życiowo i świadomy że okazałoby się, że to byłby strzał w dziesiątkę.......
Postanowiłam napisać, bo widać, że potrzebujesz pewnych sugestii, skoro wątek ma już tyle postów.