Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 291 ]

66

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
lepszy67 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Drogi autorze wątku,

przed ślubem miałeś nieomal pewność,że Twoja przyszła żona Cię zdradziła.Znalazłeś fotkę jej kochanka,z propozycją seksu.
Jak sam piszesz,zepchnąłeś to w podświadomość bo ją kochałeś.

A jak się to ma do tego,że uprawialiście seks i ona zaszła w ciążę?
Wiedziałeś,że prawdopodobnie miała romans a mimo to sypialiście ze sobą?
Przecież to się nie mieści w Twoim systemie wartości! Zdrada to dla Ciebie koniec związku.
Mam wrażenie,że z Twoim charakterem bardzo trudno jest stworzyć związek więc-ciesz się tym co masz po prostu i pomyśl ile dobrych chwil przeżyliście razem zamiast doszukiwać się "prawdy" po 20 latach. Tu już przedawnienie obowiązuje smile

Wiesz,nie zazdroszczę Twojej żonie bo jesteś po prostu męczący.
Ale jednocześnie czytając to doceniam bardziej mego męża smile

Nie wiem po co napisałem na kobiecym forum! Głupek po prostu jestem! :-)
Zapomniałem o "solidarności jajników". Nie mam szans. Panie tu piszące znają mnie lepiej ode mnie samego :-) Poddaję się. Gratuluję męża, może cię nigdy nie zdradzi, chociaż to tylko kwestia miejsca, czasu i wielkości pokusy.

No nie tylko smile - jeszcze to kwestia wyborów owego męża smile których swobody nikomu odmawiać nie należy wink

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez X77 (2017-02-17 03:14:06)

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Całe 2 strony idiotyzmu i tylko 1-2 mądre wypowiedzi.

Czytając większość wypowiedzi dochodzę do wniosku że przydałoby dla odpowiadających, aby spotkała ich podobna sytuacja co autora.

Ciekawe czy dalej byście tak śpiewali o "przedawnieniu". smile

68

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Ja też się dziwie niektórym wypowiedzią. Jak żona mówi,,Nie zdradziłam Cię byłam tylko na spacerze" to jakie podstawy ma ktoś do dociekania jeżeli komuś ufa?20 lat temu nie było feacebooka a telefony kom dopiero wchodziły na rynek to jak i po co facet miał sprawdzać zdradę skoro ufał. Ja uważam ,że żona to perfidna osoba bo potrafiła z kimś tyle lat żyć i nie przyznać się do zdrady inną osobę by wyrzuty sumienia zjadły od razu .Myślę ,że każdego z nas zabolałaby taka zdrada chyba jeszcze bardziej niż taka co się kilka tyg temu zdarzyła bo człowiek cale życie i związek opierał na kłamstwie i nagle okazuje się ,że tak naprawdę nie znamy osoby z którą żyjemy. Naprawdę przykra sytuacja nie do pozazdroszczenia sad

69

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
X77 napisał/a:

Całe 2 strony idiotyzmu i tylko 1-2 mądre wypowiedzi.

Czytając większość wypowiedzi dochodzę do wniosku że przydałoby dla odpowiadających, aby spotkała ich podobna sytuacja co autora.

Ciekawe czy dalej byście tak śpiewali o "przedawnieniu". smile

A skąd wiesz co spotkało tych co odpowiadali ? Może coś nawet gorszego. Ale dzięki temu zrozumieli co jest naprawdę ważne w małżeństwie.

70

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
anicorek87 napisał/a:

Ja też się dziwie niektórym wypowiedzią. Jak żona mówi,,Nie zdradziłam Cię byłam tylko na spacerze" to jakie podstawy ma ktoś do dociekania jeżeli komuś ufa?20 lat temu nie było feacebooka a telefony kom dopiero wchodziły na rynek to jak i po co facet miał sprawdzać zdradę skoro ufał. Ja uważam ,że żona to perfidna osoba bo potrafiła z kimś tyle lat żyć i nie przyznać się do zdrady inną osobę by wyrzuty sumienia zjadły od razu .Myślę ,że każdego z nas zabolałaby taka zdrada chyba jeszcze bardziej niż taka co się kilka tyg temu zdarzyła bo człowiek cale życie i związek opierał na kłamstwie i nagle okazuje się ,że tak naprawdę nie znamy osoby z którą żyjemy. Naprawdę przykra sytuacja nie do pozazdroszczenia sad

Szkopół w tym, że jednak przez te 20 lat niezupełnie ufał.
Oceniamy tą sytuację znając tylko jeden punkt widzenia. A często to nie jest wcale takie proste.

71

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Tym wszystkim którzy piszą że ze względu na czas to się nie liczy zalecam się mocno pieryydyknąć w łepetyne, może zwoje zaskoczą.

Pewnie dziecko na dodatek nie twoje facet.

72

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
X77 napisał/a:

Całe 2 strony idiotyzmu i tylko 1-2 mądre wypowiedzi.

Czytając większość wypowiedzi dochodzę do wniosku że przydałoby dla odpowiadających, aby spotkała ich podobna sytuacja co autora.

Ciekawe czy dalej byście tak śpiewali o "przedawnieniu". smile

No tak,te dwie "mądre" to takie,które zgadzają się z Twoim światopoglądem.Heh,Ucho prezesa jak nic.

Gówno wiesz o mnie i o moim związku,podobnie jak i związkach tych,którzy wbrew ustalonej przez Ciebie linii się wypowiedzieli więc,mam nadzieję nieco się Cię poniosło.

Anicorek-najpierw naucz się pisać po polsku a potem zabieraj się za trudne tematy.

73 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-02-17 11:27:44)

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

A ja to tak sobie myślę, że żadnej zdrady w ogóle nie było, tylko po 19 czy iluś tam latach trucia doopy sama bym się dla świętego spokoju przyznała, nawet do morderstwa. Uważam, że Autor wykończył żonę psychicznie swoją podejrzliwością. Opinię opieram nie tylko na tym, co tu szczątkowo napisał, ale i na tym, co zostało napisane na innym forum. Że żona dostaje histerii, jak zaczyna się rozmowę na ten temat itp.
W przyznanie się 17 letniej córce do zdrady jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć, tak samo w smsa od córki na taki temat. Co jak co, ale takich rzeczy nie pisze się w smsach chyba? Myślę, że dużo w tej historii zostało dopowiedziane przez Autora, który jest człowiekiem zakompleksionym, podejrzliwym, nieufnym i toksycznym przez to.
Początek historii też mi się wydaje naciągany. Na zdjęciu kochasia żona napisała propozycję seksu. To co, dał jej zdjęcie, ona mu na nim zaproponowała seks i chciała mu tą fotkę oddać z powrotem? Bez sensu, to się kupy nie trzyma. Co innego, gdyby propozycja była na JEJ zdjęciu, podarowanemu komuś, które jakimś cudem wpadłoby w łapy Autora.
Dla mnie to wygląda tak:
Autor - jako niesamowicie zazdrosny człowiek - zrobił dziecko te 19 lat temu, żeby zatrzymać przy sobie dziewczynę, nie zapominajmy, że ciąża 19 lat temu z reguły oznaczała szybki ślub. Ale mimo to po niej jeździł i domagał się w kółko wyjaśnień, czy w końcu zdradziła, czy nie zdradziła itp. Pewnie czepiał się durnych szczegółów, których nikt normalny by nie zauważył nawet i wszędzie widział podteksty. Kobieta wykończona psychicznie machnęła w końcu ręką i przyznała się dla świętego spokoju... ale Autor spokoju nie da, bo to taki typ człowieka. A córce pewnie sam naopowiadał pierdół, jaki to jest nieszczęśliwy przez mamę. Moim zdaniem, to on nawet teraz się nie rozwiedzie, jeśli żona tego nie zrobi, tylko będzie wisiał na niej dalej i buczał, jaki jest przez nią nieszczęśliwy i jak sobie zmarnował życie...

O ile ta cała historia w ogóle nie jest wymyślona, to tak, opieram się na życiowym doświadczeniu, wypisz-wymaluj mój były mąż. I też się w końcu "przyznałam" - "tak, mam 1000 kochanków i daj mi wreszcie święty spokój". Z tą różnicą, że ja mam syna, który wysłuchiwał pierdół na mój temat... I teraz wszyscy są zadowoleni - ja się rozwiodłam (co prawda z innych przyczyn niż jakiś tam kochanek, no, ale mój były pewnie tego nigdy do wiadomości nie przyjmie), a on może opowiadać (nadal to robi), jaką to wstrętną puszczalską żonę miał... big_smile

Edit: Aaa, i żeby nie było - u mnie trucie doopy występowało na temat jednej imprezy, bodajże sylwestra, na której razem byliśmy, ale szanowny pan przyszły mąż upił się w trąbę, więc "miał podstawy sądzić, że coś się działo", skoro on imprezy nie pamiętał, a ja się bawiłam... big_smile

74

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

W ogóle co niektórzy tutaj, proszą o rady , dyskusję, a potem jadą po tych, którym ich stanowisko nie pasuje. Nie pierwszy wątek, w którym autor zgadza się z kilkoma wypowiedziami, które akurat pasują do jego wizji. Gojka i Wilczysko mają rację, guzik autor wie o tych krytykujących, guzik wie co ich spotkało. Na miejscu autora, to przyjrzałabym się konstruktywnej krytyce, a nie tym, którzy tu kadzą i przytakują. Chociaż każdy ma prawo się wypowiadać, dlatego nie powinien przyjmować tylko jednego stanowiska, bo wtedy nie ma sensu cała dyskusja.

75

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
santapietruszka napisał/a:
lepszy67 napisał/a:

Gratuluję męża, może cię nigdy nie zdradzi, chociaż to tylko kwestia miejsca, czasu i wielkości pokusy.

Czyli ile razy Ty zdradziłeś swoją żonę?

Im więcej Twoich postów czytam, tym bardziej dochodzę do wniosku, że powinnam dać na mszę dziękczynną za to, że nie jesteś moim mężem... i że mój były mąż mimo swoich wielkich wad jednak nie był taki zły big_smile

Pisz sobie co tam chcesz. Mnie niczym nie obrazisz.

76

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
Cyngli napisał/a:
lepszy67 napisał/a:
starr napisał/a:

Nie liczył bym zbytnio na zrozumienie Twojego problemu. Rzekłbym, Twój problem w porównaniu do innych wątków na tym i na tamtym forum, uległ przedawnieniu.
Byłeś w związku z kobietą, która Ciebie okłamała, to fakt. Ale przez naście lat byliście razem, wychowaliście, jak sam piszesz, wspaniałą, mądrą dziewiętnastolatkę która zaraz przystąpi do matury i będzie zdawać egzaminy na studia. Czy uważasz, że chociażby z tego powodu, bo czeka ją trudny i stresujący czas, naprawdę teraz trzeba burzyć jej spokój robiąc rodzinną rewolucję? W imię czego? Twojej urażonej dumy?


Czyli Jesteś jeszcze w szoku po uzyskaniu informacji o zdradzie. Najgłupszym jest, co można teraz zrobić, to podejmować ważne decyzje.


Wyobraźnia będzie podsuwać Ci przeróżne obrazy. To normalne na tym etapie... Nic z tym nie zrobisz, musisz to przeżyć mając świadomość, że to tylko Twoje urojenia. Jak było w rzeczywistości nie ma szans się dowiedzieć, więc lepiej sobie nie zawracać głowy. Po jakimś czasie te imaginacje staną się tak absurdalne, że  przejdzie ochota na ich projekcje...


Przede wszystkim ochłonąć. Weź urlop, wyjedź gdzieś, wyłącz telefon, zapomnij laptopa. Skup się na sobie, zacznij ćwiczyć, spacerować, cokolwiek robić byle wywołać jak najwięcej adrenaliny. To pomaga...


I co chcesz usłyszeć? Żaden zdradzający nie przyzna się i wyjawi całej prawdy, tylko to co zdradzony już poznał. Będzie przysięgać na wszystkie świętości, zdrowie i życie swoje, Twoje, dzieci, matki i ojca, wszystkich świętych, że nic więcej nie było. Dlaczego? bo i tak nie ma szans na poznanie całej prawdy...
Był seks? ale co to za seks... wsadził i mu zaraz oklapł...


Ciekawe... Jak na razie była tylko jedna.


Polecam, zamiast siedzieć i pisać po forach pytania w stylu "co mam robić?" zacząć stosować się do rad, jakie już dostałeś.

No, przynajmniej jeden konstruktywny komentarz i to od kogo? Od mężczyzny. Dziękuję.
To co napisałeś, to ja ...wiem. Trenuję dużo, więc endorfin, adrenaliny i kondycji  z tego tytułu mi nie brakuje. Dużo też pracuję, więc na rozmyślania czasu też mało. Wieczorem (gdy już wszyscy śpią) już trochę gorzej, ale ratuję się smutną, dołującą muzyką - pomaga. Dzieci o żadnych naszych decyzjach nie wiedzą i nie dowiedzą się przed wakacjami. A co będzie? Trudno powiedzieć. Może  związek na nowo, na innym podłożu. Pewnie chłodniejszy.
Kocham żonę i dlatego tak to wszystko przeżywam i szukam historii osób, które przeżyły coś podobnego. Powoli już się wyciszam. Emocje przechodzą w taką cichą desperację, która każe mi jeszcze więcej trenować i pracować, również nad sobą. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

Ona też Ciebie kocha, inaczej nie spędziłaby z Tobą tyłu lat. Pomyśl o tym.
Nie twierdzę, że zdrada jest niczym. Masz święte prawo czuć się rozczarowany, wściekły. Tylko widzisz. Ta zdrada miała miejsce prawie dwie dekady temu. Jesteście dziś oboje innymi ludźmi, niż byliście kiedyś. Żona wybrała Ciebie i z Tobą została. Czy to nie oznacza, że podjęła decyzję i Cię kocha?

Jak zapewne wiesz, relacje w związkach małżeńskich są zazwyczaj bardzo pokręcone. Rzecz w ty, że po ślubie też było parę zakrętów głównie z jej winy: cyberseks z obcym facetem przez gg kilkanaście lat temu, próba umówienia się w realu z jakimś facetem także przez gg i w 2013 odkryty przez mnie 6-miesięczny fejsbukowo-realny "romans" z 18-latkiem, który zmierzał do bliższego "poznania" tego młodzieńca. Oczywiście to wszystko odbywało się w tajemnicy przede mną. Gdy romans odkryłem i wszystko już wiedziałem zapierała się wszystkiego, nawet jak jej pokazałem biling telefoniczny i wydruk rozmów na fb.

Jesteśmy właśnie po dwóch mocnych rozmowach w cztery oczy. Oczywiście wyparła się seksu przed właściwie 20 laty z innym facetem. Nawet nie pamięta momentu, w którym opowiedział o tym córce! Potem sobie przypomniała, że może rzeczywiście coś takiego powiedziała, ale.... UWAGA! Chciała ukryć pod postacią młodego chłopaka swój seks ....z przyjaciółką! Nie wiem co tam się u niej dziej w głowie, ale przyznasz, że w taką bajkę trudno komukolwiek uwierzyć.

Jestem umęczony tą całą sytuacją, chciałbym normalnie żyć. Wystarczyłoby, żeby potwierdziła i powiedziała mi o tym co się wtedy naprawdę wydarzyło. Pocierpiałbym parę miesięcy ale związek może dałoby się odbudować na nowym fundamencie. Niestety zaprzecza przy okazji wpadając w histerię. Naprawdę nie wiem co robić.

77

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
santapietruszka napisał/a:

W przyznanie się 17 letniej córce do zdrady jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć, tak samo w smsa od córki na taki temat. Co jak co, ale takich rzeczy nie pisze się w smsach chyba? Myślę, że dużo w tej historii zostało dopowiedziane przez Autora, który jest człowiekiem zakompleksionym, podejrzliwym, nieufnym i toksycznym przez to.

Początek historii też mi się wydaje naciągany. Na zdjęciu kochasia żona napisała propozycję seksu. To co, dał jej zdjęcie, ona mu na nim zaproponowała seks i chciała mu tą fotkę oddać z powrotem? Bez sensu, to się kupy nie trzyma. Co innego, gdyby propozycja była na JEJ zdjęciu, podarowanemu komuś, które jakimś cudem wpadłoby w łapy Autora.

O ile ta cała historia w ogóle nie jest wymyślona, to tak, opieram się na życiowym doświadczeniu, wypisz-wymaluj mój były mąż.

Och kobieto, to mało rzeczy widziałaś w życiu, które pisze naprawdę, czasem wydawałoby się niedorzeczne, scenariusze, no ale TY WIESZ LEPIEJ.

Wyjaśniam: Ona to zdjęcie zdobyła w jakiś sposób po pierwszym oczarowaniu kolesiem, potem wpatrywała się jego oblicze a swoje marzenia z nim związane napisała na odwrocie (takie małe domowe voodoo?). Niestety z tego co napisała wynikało, że się w nim zakochała i ma na niego ochotę, nie tylko w kinie.
Co ciekawe po latach wypierała się, że w ogóle było jakieś zdjęcie, a gdy już sobie przypomniała, że jednak było, to że z tyłu nic nie było napisane.

Wszystko co napisałem jest prawdą. Możecie mnie uważać za toksycznego, podejrzliwego, małostkowego dupka, który psychicznie zamęczył te swoją biedną żonę a do małżeństwa zmusił dzieckiem. Nikogo nie zmuszałem, a dziecko i małżeństwo chciała ona.

Ja tylko chcę od niej usłyszeć chociaż raz w życiu PRAWDĘ a nie ciągle wykręty i kłamstewka. Przyznam, że zawsze byłą dziewczyną rozrywkową, oczekującą adoracji ze strony otoczenia i lubiącą towarzystwo i imprezy, a więc... "widziały gały co brały".  Zakochany wmawiałem sobie, że jest inna i że będzie mi wierna tak jak ja byłem wierny jej.

Ludzie tu piszą, że skoro za mnie wyszła i była ze mną w sumie 26 lat, to pewnie mnie kocha. Było wiele momentów, że czułem tę "miłość", ale niestety częściej czułem obojętność.

Mnie chodzi tylko o jedno, żeby potwierdziła, to co powiedziała córce. Bez wymyślana idiotycznych alternatywnych banialuków. Wtedy będziemy mogli zacząć od zera budowę naszego związku, chociaż przyznam, ze mnie będzie bardzo ciężko.

78

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
lepszy67 napisał/a:

Pocierpiałbym parę miesięcy ale związek może dałoby się odbudować na nowym fundamencie. Niestety zaprzecza przy okazji wpadając w histerię. Naprawdę nie wiem co robić.

Hehheh,
przecież Ty cierpisz 19 lat-bo jesteś przekonany,że Cie zdradziła.
Jesteś niewiarygodny.

79

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
anicorek87 napisał/a:

Ja też się dziwie niektórym wypowiedzią. Jak żona mówi,,Nie zdradziłam Cię byłam tylko na spacerze" to jakie podstawy ma ktoś do dociekania jeżeli komuś ufa?20 lat temu nie było feacebooka a telefony kom dopiero wchodziły na rynek to jak i po co facet miał sprawdzać zdradę skoro ufał. Ja uważam ,że żona to perfidna osoba bo potrafiła z kimś tyle lat żyć i nie przyznać się do zdrady inną osobę by wyrzuty sumienia zjadły od razu .Myślę ,że każdego z nas zabolałaby taka zdrada chyba jeszcze bardziej niż taka co się kilka tyg temu zdarzyła bo człowiek cale życie i związek opierał na kłamstwie i nagle okazuje się ,że tak naprawdę nie znamy osoby z którą żyjemy. Naprawdę przykra sytuacja nie do pozazdroszczenia sad

Anicorek87, dziękuję za bardzo trafny komentarz. Wszyscy patrzą na tę moją historie przez pryzmat dzisiejszych czasów, gdzie są komórki z internetem, facebook, mikrokamery i podsłuchy. Wtedy, jeśli chciała do mnie zadzwonić, to musiała jechać na pocztę 30 minut tramwajem. Nie było żadnej możliwości sprawdzenia co robi i czy mówi prawdę, wszystko było "na wiarę".

Na początku mieszkaliśmy w jednym mieście i widzieliśmy się codziennie. Miłość była gorąca i czułem się jak w siódmym niebie. Widziałem po niej, że jestem "tym właściwym". Niestety po maturze, gdy wyjechała do szkoły do dużego miasta wiele rzeczy się zmieniło. Widziałem, jak zamienia się w wielkomiastową dziewczynę. Ukrywała przed mną, że "szalała". Imprezy, nocne wyjścia na miasto na piwo z nowym towarzystwem, propozycje randek od wielu facetów itd. itp. 
Raz gdy do niej przyjechałem do hotelu, gdzie mieszkali wspólnie ze studentami aktorstwa byłem świadkiem dziwnej sytuacji, gdy po 23-ciej do jej pokoju bez pukania władowało się dwóch młodych kolesi, jak gdyby ..bywali tu codziennie. Ją zamurowało, nie potrafiła mi odpowiedzieć na proste pytania: co oni robią o tej porze u ciebie i twojej koleżanki w pokoju i dlaczego bez pardonu ładują się na twoje wyro? Wtedy po raz pierwszy poczułem to przykre ukłucie w sercu. Stałem się nieufny. Przez dwa lata, gdy była tam a ja tu, przeżywałem każdy dzień bez niej wyobrażając siebie co tam robi. Pewnie niejedno z Was miało tak samo.

Po co o tym piszę? Może po to by pokazać, skąd wzięła się moja nieufność i to, że w zasadzie od początku nie byłem jej pewny i czułem, że to co mi mówi rozmija się z prawdą. Zaraz usłyszę: "to po wuj się z nią żeniłeś?" Dlaczego? Dlatego, ze po prostu byłem zakochany po uszy, a wiecie, że miłość zaślepia.

Tak, Anicorek87. Bardzo boli, że nasz małżeński związek rozpoczął się od ukrycia prawdy. Mam do niej żal, że będąc zakochana w innym, nie powiedziała mi tego wprost. Wtedy umierałbym przez parę miesięcy może lat, ale może Ona byłaby szczęśliwsza.

80

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
RavenKnight napisał/a:

Tym wszystkim którzy piszą że ze względu na czas to się nie liczy zalecam się mocno pieryydyknąć w łepetyne, może zwoje zaskoczą.

Pewnie dziecko na dodatek nie twoje facet.

RavenKnight, dziecko na pewno jest moje. Skóra zdjęta z mojej mamy.
Zadziwiające podobieństwo.
Zresztą zostało poczęte świadomie, Ona wiedziała, że ma owulację i chciała tego.

81 Ostatnio edytowany przez vilkolakis (2017-02-17 13:03:40)

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Skoro, jak twierdziłeś wcześniej masz mnóstwo dowodów i poszlak na to, że Cię zdradzała, choćby wirtualnie i że generalnie jest zakłamana to po jaką cholerę Ci jeszcze to jej przyznanie ? Przecież to kompletnie nic nie zmieni. I tak już jej uwierzysz. Zadziwiasz mnie. Zmieniło się Twoje nastawienie ? Najpierw radykalnie twierdziłeś, że po tym co się stało nie wyobrażasz sobie dalej związku, a teraz chcesz jednak próbować go ratować ? To postęp. Nie wiem, czy to się da jednak uratować. Zwłaszcza grzebiąc się dalej w przeszłości. To co "wykopiesz" będzie Cię nakręcać dalej. Może trzeba pomyśleć o terapii wspólnej ? W Waszej sytuacji przydałby się rozjemca.

82

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Och jej,Anicorek-trafny komentarz bo według tego na co tu liczyłeś,no nie?
Anicorek jest święcie przekonana-a być może ma i namacelane dowody na to,że żona autora zdradziła.
Jest perfidna bo się nie przyznała.
Hmm,a może nie przyznała się bo nie miała do czego?
Ale Anicorek WIE,że jednak miała:)

Tak,lepszy,19 lat temu nie miałeś możliwości kontrolować swej ukochanej.Przecież kontrola to najwyższa forma zaufania smile
Teraz masz możliwość więc zapewne ma lokalizator w komórce,aucie i wszyty w gumkę od majtek.

K....wa (proszę mi wybaczyć-ale samo jakoś tak wychodzi)-czy to piszą ludzie po czterdziestce czy po 12 roku życia???

Daj swej żone do poczytania wątek.Chyba wtedy Ci powie,że Cię zdradziła i będziecie mieli spokój.

83

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
wilczysko72 napisał/a:

Skoro, jak twierdziłeś wcześniej masz mnóstwo dowodów i poszlak na to, że Cię zdradzała, choćby wirtualnie i że generalnie jest zakłamana to po jaką cholerę Ci jeszcze to jej przyznanie ? Przecież to kompletnie nic nie zmieni. I tak już jej uwierzysz. Zadziwiasz mnie. Zmieniło się Twoje nastawienie ? Najpierw radykalnie twierdziłeś, że po tym co się stało nie wyobrażasz sobie dalej związku, a teraz chcesz jednak próbować go ratować ? To postęp. Nie wiem, czy to się da jednak uratować. Zwłaszcza grzebiąc się dalej w przeszłości. To co "wykopiesz" będzie Cię nakręcać dalej. Może trzeba pomyśleć o terapii wspólnej ? W Waszej sytuacji przydałby się rozjemca.

A mi się wydaje,że mężowi się wydaje i próbuje teraz nakręcać całą sytuację żeby wyszło na jego.
To prawda-domaga się przyznania do zdrady sprzed 20 lat a te zdrady,które węszący mąż wytropił nie są istotne?
Ech,chłopak popłynął emocjonalnie i nie zadbał o sensowność całej historyjki.:)

84

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
wilczysko72 napisał/a:

Skoro, jak twierdziłeś wcześniej masz mnóstwo dowodów i poszlak na to, że Cię zdradzała, choćby wirtualnie i że generalnie jest zakłamana to po jaką cholerę Ci jeszcze to jej przyznanie ? Przecież to kompletnie nic nie zmieni. I tak już jej uwierzysz. Zadziwiasz mnie. Zmieniło się Twoje nastawienie ? Najpierw radykalnie twierdziłeś, że po tym co się stało nie wyobrażasz sobie dalej związku, a teraz chcesz jednak próbować go ratować ? To postęp. Nie wiem, czy to się da jednak uratować. Zwłaszcza grzebiąc się dalej w przeszłości. To co "wykopiesz" będzie Cię nakręcać dalej. Może trzeba pomyśleć o terapii wspólnej ? W Waszej sytuacji przydałby się rozjemca.

Bardziej nakręca mnie to, że wciąż idzie w zaparte. Gdyby mi powiedziała wszystko jak było naprawdę, to wiadomo, że bolałoby przez długi czas, ale takie ostre katharsis oczyściło by nasze relacje. Ja już nie patrzyłbym na nią przez obraz nastolatki, w której się zakochałem, tylko jak na dojrzałą kobietę po przejściach, z którą może udałoby się zbudować coś zupełnie nowego. Kto wie, może lepszego i stabilniejszego.

Jak pisałem wcześniej w małżeństwie miała parę wyskoków, jest atrakcyjną 40-tką, niepracującą, trochę pomaga mi w firmie i może z nudów do głowy jej przychodzą pomysły z pogranicza tanich romansów. Trudno powiedzieć do końca jak jest. Jakiś czas temu zahasłowała swojego smartfona przed mną. I co mam o tym myśleć? Podobno hasło na telefonie to oznaka, że znowu coś zaczyna...

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
lepszy67 napisał/a:

Ja już nie patrzyłbym na nią przez obraz nastolatki, w której się zakochałem, tylko jak na dojrzałą kobietę po przejściach, z którą może udałoby się zbudować coś zupełnie nowego. Kto wie, może lepszego i stabilniejszego.

Jak pisałem wcześniej w małżeństwie miała parę wyskoków...

Chcesz powiedzieć, że przez 20 lat patrzysz na nią jak na nastolatkę? Śmieszne to .

Skoro miała parę wyskoków, to dlaczego wcześniej  nie zakończyłeś związku, nie przeszkadzały Ci jej "wyskoki" w trakcie trwania małżeństwa, a przeszkadza Ci niepotwierdzony romans z przed?
Chcesz tylko potwierdzenia, że to się wydarzyło, a wtedy niech Bóg ma w opiece Twoją żonę, bo wyobrażam sobie to piekło jakie jej urządzisz.

Mój były mąż leczył się psychiatrycznie , gdyż jak to było ładnie napisane, cierpiał na "urojenia wiary małżeńskiej". Cały czas podejrzewał mnie o zdrady. Tak się nie da żyć.

86

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
lepszy67 napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:

Skoro, jak twierdziłeś wcześniej masz mnóstwo dowodów i poszlak na to, że Cię zdradzała, choćby wirtualnie i że generalnie jest zakłamana to po jaką cholerę Ci jeszcze to jej przyznanie ? Przecież to kompletnie nic nie zmieni. I tak już jej uwierzysz. Zadziwiasz mnie. Zmieniło się Twoje nastawienie ? Najpierw radykalnie twierdziłeś, że po tym co się stało nie wyobrażasz sobie dalej związku, a teraz chcesz jednak próbować go ratować ? To postęp. Nie wiem, czy to się da jednak uratować. Zwłaszcza grzebiąc się dalej w przeszłości. To co "wykopiesz" będzie Cię nakręcać dalej. Może trzeba pomyśleć o terapii wspólnej ? W Waszej sytuacji przydałby się rozjemca.

Bardziej nakręca mnie to, że wciąż idzie w zaparte. Gdyby mi powiedziała wszystko jak było naprawdę, to wiadomo, że bolałoby przez długi czas, ale takie ostre katharsis oczyściło by nasze relacje. Ja już nie patrzyłbym na nią przez obraz nastolatki, w której się zakochałem, tylko jak na dojrzałą kobietę po przejściach, z którą może udałoby się zbudować coś zupełnie nowego. Kto wie, może lepszego i stabilniejszego.

Jak pisałem wcześniej w małżeństwie miała parę wyskoków, jest atrakcyjną 40-tką, niepracującą, trochę pomaga mi w firmie i może z nudów do głowy jej przychodzą pomysły z pogranicza tanich romansów. Trudno powiedzieć do końca jak jest. Jakiś czas temu zahasłowała swojego smartfona przed mną. I co mam o tym myśleć? Podobno hasło na telefonie to oznaka, że znowu coś zaczyna...

No dobra, ale w obecnej sytuacji jesteś w stanie przyjąć do wiadomości kiedy ona Ci mówi, że coś nie miało miejsca ? Bo mam wrażenie, że Ty zakładasz, iż wszystkie Twoje podejrzenia są zasadne i powinna się do tego przyznać. Ale może być tak, że część jest zasadnych, a część nie. Potrafisz to zaakceptować ? Mówiłeś jej to co tutaj piszesz, że chciałbyś spróbować "zresetować" ten związek i spróbować to odbudować ? To, że zahasłowała smartfona jeszcze nic nie znaczy. Mogła to zrobić po prostu z zasady, na wypadek kradzieży. Poza tym każdy ma chyba potrzebę prywatności, własnej przestrzeni. Nawet w małżeństwie.

87 Ostatnio edytowany przez lepszy67 (2017-02-17 13:39:46)

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
gojka102 napisał/a:

O
Tak,lepszy,19 lat temu nie miałeś możliwości kontrolować swej ukochanej.Przecież kontrola to najwyższa forma zaufania smile
Teraz masz możliwość więc zapewne ma lokalizator w komórce,aucie i wszyty w gumkę od majtek.

Och Gojka, więcej wyobraźni i empatii.
Postaw się w takiej sytuacji, Twój partner nagle zaczyna wieczorami chować się przed tobą ze smartfonem lub komputerem, staje się nieobecny duchem, chłodniejszy dla ciebie, często słyszysz, jak mu pika komórka. Dłużej niż zwykle siedzi w pracy itd. itp.
Idzie się kąpać do łazienki a jego smatfon leży na stole. Co zrobi w takiej sytuacji większość kobiet?....... zobaczy co tam w tym smarfonie się takiego dzieje. Rozumiem, że to najwyższa forma zaufania do partnera?

Wtedy, te w zasadzie 20 lat temu tak właśnie zrobiłem, tyle, ze nie z telefonem co jej organizerem. I znalazłem tam zdjęcie jej zakochanka z odpowiednią dedykacją, a w kalendarzu organizera było jego imię wpisane co kilka różne dni. Wtedy tłumaczyła się, że niedorzecznie, ze to imię chłopaka jej koleżanki, z którą miała w te dni się spotykać, żeby o nim pogadać (sic!).  Generalnie moja dziewczyna/żona zawsze miał problem z wymyślaniem racjonalnych tłumaczeń swoich wyskoków.

88

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
Pokręcona Owieczka napisał/a:
lepszy67 napisał/a:

Ja już nie patrzyłbym na nią przez obraz nastolatki, w której się zakochałem, tylko jak na dojrzałą kobietę po przejściach, z którą może udałoby się zbudować coś zupełnie nowego. Kto wie, może lepszego i stabilniejszego.

Jak pisałem wcześniej w małżeństwie miała parę wyskoków...

Chcesz powiedzieć, że przez 20 lat patrzysz na nią jak na nastolatkę? Śmieszne to .

Skoro miała parę wyskoków, to dlaczego wcześniej  nie zakończyłeś związku, nie przeszkadzały Ci jej "wyskoki" w trakcie trwania małżeństwa, a przeszkadza Ci niepotwierdzony romans z przed?
Chcesz tylko potwierdzenia, że to się wydarzyło, a wtedy niech Bóg ma w opiece Twoją żonę, bo wyobrażam sobie to piekło jakie jej urządzisz.

Mój były mąż leczył się psychiatrycznie , gdyż jak to było ładnie napisane, cierpiał na "urojenia wiary małżeńskiej". Cały czas podejrzewał mnie o zdrady. Tak się nie da żyć.

Owieczko, wiem że tak się nie da żyć. Dlatego tutaj na forum opisuję to wszystko, bo może ktoś miał podobne jazdy w swoim związku. Nie mam z kim o tym porozmawiać, źle śpię, mało jem. Gdy od córki się dowiedziałem, że jej powiedziała o swojej zdradzie, to w zasadzie poczułem ulgę i liczyłem na to, że po latach żona powie mi to w oczy. Niestety nie, zaprzeczyła wszystkiemu, najpierw "nie pamiętając", że w ogóle byłą rozmowa z córką a potem, gdy już sobie przypomniała, to zaczęła wciskać kit, że tak naprawdę chciała pod postacią wymyślonego  chłopaka ukryć... swój seks z koleżanką z pracy (sic!). Naprawdę można zwariować od takich wymyślnych banialuków.

Chcę już, żeby to się skończyło, chcę normalnie żyć, trenować, pracować i kochać.

89 Ostatnio edytowany przez lepszy67 (2017-02-17 14:03:24)

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
wilczysko72 napisał/a:

No dobra, ale w obecnej sytuacji jesteś w stanie przyjąć do wiadomości kiedy ona Ci mówi, że coś nie miało miejsca ? Bo mam wrażenie, że Ty zakładasz, iż wszystkie Twoje podejrzenia są zasadne i powinna się do tego przyznać. Ale może być tak, że część jest zasadnych, a część nie. Potrafisz to zaakceptować ? Mówiłeś jej to co tutaj piszesz, że chciałbyś spróbować "zresetować" ten związek i spróbować to odbudować ? To, że zahasłowała smartfona jeszcze nic nie znaczy. Mogła to zrobić po prostu z zasady, na wypadek kradzieży. Poza tym każdy ma chyba potrzebę prywatności, własnej przestrzeni. Nawet w małżeństwie.

Tak, zna wszystkie moje deklaracje. Powiedziałem, że mamy szansę na uratowanie małżeństwa (dlaczego to zawsze jak muszę wyciągać rękę i ratować?) pod warunkiem, ze powie mi prawdę co było 20 lat temu.
Uważam, że ukrywa prawdę a jej pokrętne i całkowicie nielogiczne tłumaczenia tylko mnie w tym upewniają. Tak niestety było zawsze, dopiero gdy jej byłem w stanie pokazać na papierze dowód jej wyskoków, to wtedy spazmy i mdlenia, chociaż zawsze było na początku zaprzeczenie. Nawet gdybym ją nagą złapał z jakimś kolesiem w łóżku, to pewnie by powiedziała, że zrobiło się jej gorąco a kolega przyszedł na chwilę.

Ja smartfona nie hasłuję, może zaglądać kiedy tylko chce. Ona swoje blokady na telefonie tłumaczy tym, ze nie chce, żebym widział, co jej koleżanki piszą na what's appie - tak jak bym był tym zainteresowany.

90

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
lepszy67 napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:

No dobra, ale w obecnej sytuacji jesteś w stanie przyjąć do wiadomości kiedy ona Ci mówi, że coś nie miało miejsca ? Bo mam wrażenie, że Ty zakładasz, iż wszystkie Twoje podejrzenia są zasadne i powinna się do tego przyznać. Ale może być tak, że część jest zasadnych, a część nie. Potrafisz to zaakceptować ? Mówiłeś jej to co tutaj piszesz, że chciałbyś spróbować "zresetować" ten związek i spróbować to odbudować ? To, że zahasłowała smartfona jeszcze nic nie znaczy. Mogła to zrobić po prostu z zasady, na wypadek kradzieży. Poza tym każdy ma chyba potrzebę prywatności, własnej przestrzeni. Nawet w małżeństwie.

Tak, zna wszystkie moje deklaracje. Powiedziałem, że mamy szansę na uratowanie małżeństwa (dlaczego to zawsze jak muszę wyciągać rękę i ratować?) pod warunkiem, ze powie mi prawdę co było 20 lat temu.
Uważam, że ukrywa prawdę a jej pokrętne i całkowicie nielogiczne tłumaczenia tylko mnie w tym upewniają. Tak niestety było zawsze, dopiero gdy jej byłem w stanie pokazać na papierze dowód jej wyskoków, to wtedy spazmy i mdlenia, chociaż zawsze było na początku zaprzeczenie. Nawet gdybym ją nagą złapał z jakimś kolesiem w łóżku, to pewnie by powiedziała, że zrobiło się jej gorąco a kolega przyszedł na chwilę.

Ja smartfona nie hasłuję, może zaglądać kiedy tylko chce. Ona swoje blokady na telefonie tłumaczy tym, ze nie chce, żebym widział, co jej koleżanki piszą na what's appie - tak jak bym był tym zainteresowany.

No i co ona na to co powiedziałeś o ratowaniu małżeństwa ? Jesteście tak zafiksowani oboje, że wg mnie sami sobie z tym nie poradzicie. Ja zalecałbym terapię, wspólną. Potrzebny Wam jest ktoś trzeci. Ktoś bezstronny. Jeśli jej też zależy na małżeństwie to powinna się zgodzić. Sami będziecie się tylko kręcić wokół "własnego ogona".

91

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Powiem tak. Bez urazy, ok?
Kurw... chłopie, to było lata temu? Czy jesteś i czy byłeś szczęśliwy przez te lata z nią??? Jak chcesz to rzygaj pomidorówką sprzed 19 lat!!! Matko jedyna z republiki Banana. Wyluzuj!!!!

92

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
wilczysko72 napisał/a:
lepszy67 napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:

No dobra, ale w obecnej sytuacji jesteś w stanie przyjąć do wiadomości kiedy ona Ci mówi, że coś nie miało miejsca ? Bo mam wrażenie, że Ty zakładasz, iż wszystkie Twoje podejrzenia są zasadne i powinna się do tego przyznać. Ale może być tak, że część jest zasadnych, a część nie. Potrafisz to zaakceptować ? Mówiłeś jej to co tutaj piszesz, że chciałbyś spróbować "zresetować" ten związek i spróbować to odbudować ? To, że zahasłowała smartfona jeszcze nic nie znaczy. Mogła to zrobić po prostu z zasady, na wypadek kradzieży. Poza tym każdy ma chyba potrzebę prywatności, własnej przestrzeni. Nawet w małżeństwie.

Tak, zna wszystkie moje deklaracje. Powiedziałem, że mamy szansę na uratowanie małżeństwa (dlaczego to zawsze jak muszę wyciągać rękę i ratować?) pod warunkiem, ze powie mi prawdę co było 20 lat temu.
Uważam, że ukrywa prawdę a jej pokrętne i całkowicie nielogiczne tłumaczenia tylko mnie w tym upewniają. Tak niestety było zawsze, dopiero gdy jej byłem w stanie pokazać na papierze dowód jej wyskoków, to wtedy spazmy i mdlenia, chociaż zawsze było na początku zaprzeczenie. Nawet gdybym ją nagą złapał z jakimś kolesiem w łóżku, to pewnie by powiedziała, że zrobiło się jej gorąco a kolega przyszedł na chwilę.

Ja smartfona nie hasłuję, może zaglądać kiedy tylko chce. Ona swoje blokady na telefonie tłumaczy tym, ze nie chce, żebym widział, co jej koleżanki piszą na what's appie - tak jak bym był tym zainteresowany.

No i co ona na to co powiedziałeś o ratowaniu małżeństwa ? Jesteście tak zafiksowani oboje, że wg mnie sami sobie z tym nie poradzicie. Ja zalecałbym terapię, wspólną. Potrzebny Wam jest ktoś trzeci. Ktoś bezstronny. Jeśli jej też zależy na małżeństwie to powinna się zgodzić. Sami będziecie się tylko kręcić wokół "własnego ogona".

Tak, już kilka razy tak mi radzono. Być może to pomoże, bo nie ma dnia, żeby nie było kłótni. Wczoraj się pokłóciliśmy, bo ona jakiś czas temu...spaliła nasze listy z początków naszej znajomości, podobno na moje polecenie (jakby sama nie miała mózgu). Z dymem poszedł piękny kawał naszej wspólnej historii, sporo pięknych listów i wyznań. Jest mi tak żal, że bierze mnie nerwica jak pomyślę o tym.

93

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
Marvano napisał/a:

Powiem tak. Bez urazy, ok?
Kurw... chłopie, to było lata temu? Czy jesteś i czy byłeś szczęśliwy przez te lata z nią??? Jak chcesz to rzygaj pomidorówką sprzed 19 lat!!! Matko jedyna z republiki Banana. Wyluzuj!!!!

Marvano, poczytaj proszę dokładnie ten wątek.
Nie wiem czy masz żonę, ale jestem ciekaw twojej reakcji, gdybyś się dowiedział (nie od niej), że przed ślubem gdy już chodziła z tobą ...puściła się z innym wyznając mu przy okazji miłość?

Napisz jak byś zareagował. Naprawdę jestem ciekawy twojej reakcji na taką wiadomość. No spróbuj sobie to wyobrazić, ok?

94

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
lepszy67 napisał/a:

Wczoraj się pokłóciliśmy, bo ona jakiś czas temu...spaliła nasze listy z początków naszej znajomości, podobno na moje polecenie (jakby sama nie miała mózgu). Z dymem poszedł piękny kawał naszej wspólnej historii, sporo pięknych listów i wyznań. Jest mi tak żal, że bierze mnie nerwica jak pomyślę o tym.

Czyli wydałeś takie polecenie, ale liczyłeś na to, że ona "wykaże się posiadaniem mózgu" i nie spali? I może jeszcze, że się rozpłacze, zacznie wspominać i takie tam? Więc o co Ci teraz chodzi? Chciałeś, to spaliła. Nie zwalaj teraz na nią.

95 Ostatnio edytowany przez lepszy67 (2017-02-17 17:47:01)

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
santapietruszka napisał/a:
lepszy67 napisał/a:

Wczoraj się pokłóciliśmy, bo ona jakiś czas temu...spaliła nasze listy z początków naszej znajomości, podobno na moje polecenie (jakby sama nie miała mózgu). Z dymem poszedł piękny kawał naszej wspólnej historii, sporo pięknych listów i wyznań. Jest mi tak żal, że bierze mnie nerwica jak pomyślę o tym.

Czyli wydałeś takie polecenie, ale liczyłeś na to, że ona "wykaże się posiadaniem mózgu" i nie spali? I może jeszcze, że się rozpłacze, zacznie wspominać i takie tam? Więc o co Ci teraz chodzi? Chciałeś, to spaliła. Nie zwalaj teraz na nią.

To nie tak. Kiedyś wyciągnąłem te listy z zakamarków i kilka  ze wzruszeniem przeczytałem. Ona nie chciała, wstydziła się tych listów, gdy je pisała miała 16-17 lat. Zupełnie niepotrzebnie się wstydziła, bo były po prostu piękne. Rzuciłem jej od niechcenia "Jeżeli tak się naprawdę ich wstydzisz, to je zniszcz". Po czym z powrotem schowałem głęboko, żeby dzieci nie znalazły.

Po paru miesiącach nie mogłem ich znaleźć, szukałem po piwnicach, szafach itd. Wczoraj się wydało, że je spaliła.

96

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
lepszy67 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
lepszy67 napisał/a:

Wczoraj się pokłóciliśmy, bo ona jakiś czas temu...spaliła nasze listy z początków naszej znajomości, podobno na moje polecenie (jakby sama nie miała mózgu). Z dymem poszedł piękny kawał naszej wspólnej historii, sporo pięknych listów i wyznań. Jest mi tak żal, że bierze mnie nerwica jak pomyślę o tym.

Czyli wydałeś takie polecenie, ale liczyłeś na to, że ona "wykaże się posiadaniem mózgu" i nie spali? I może jeszcze, że się rozpłacze, zacznie wspominać i takie tam? Więc o co Ci teraz chodzi? Chciałeś, to spaliła. Nie zwalaj teraz na nią.

To nie tak. Kiedyś wyciągnąłem te listy z zakamarków i kilka  ze wzruszeniem przeczytałem. Ona nie chciała, wstydziła się tych listów, gdy je pisała miała 16-17 lat. Zupełnie niepotrzebnie się wstydziła, bo były po prostu piękne. Rzuciłem jej od niechcenia "Jeżeli tak się naprawdę ich wstydzisz, to je zniszcz". Po czym z powrotem schowałem głęboko, żeby dzieci nie znalazły.

Po paru miesiącach nie mogłem ich znaleźć, szukałem po piwnicach, szafach itd. Wczoraj się wydało, że je spaliła.

Coś powiedziałeś, ona to zrobiła.
Dałeś jej na to przyzwolenie, dlaczego teraz masz jej to za złe ?

Natomiast, jest to symboliczne.
Zdecydowała by spalić to co było u źródła Waszej miłości.
Widocznie rozmijacie się co do oceny tamtego okresu I tego co było jego wynikiem.

Jak myślisz, dlaczego żona zdecydowała się opowiedzieć historie swojego romansu córce?

Chciała uzalic się nad swoim losem, podczas kiedy mogło być dobrze, miała taką Wielka Miłość a teraz,meczy się w małżeństwie?
Albo próba powierzenia komuś swojej niechlubnej tajemnicy?

Co było powodem decyzji o wyjawieniu romansu córce?

97

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
Secondo1 napisał/a:

Natomiast, jest to symboliczne.
Zdecydowała by spalić to co było u źródła Waszej miłości.
Widocznie rozmijacie się co do oceny tamtego okresu I tego co było jego wynikiem.

Jak myślisz, dlaczego żona zdecydowała się opowiedzieć historie swojego romansu córce?

Chciała uzalic się nad swoim losem, podczas kiedy mogło być dobrze, miała taką Wielka Miłość a teraz,meczy się w małżeństwie?
Albo próba powierzenia komuś swojej niechlubnej tajemnicy?

Co było powodem decyzji o wyjawieniu romansu córce?

Pytałem ją dlaczego córce powierzyła ten sekret, dlaczego ją tak obciążyła? Powiedziała, że po którejś kłótni, córka ją zapytała o co chodzi tacie z tym facetem, przed ślubem.  No i wtedy jej powiedziała, że był seks, ale tylko raz o że tego żałowała, że to było głupie, i że wolała do mnie wrócić.
Teraz już jestem głupi, bo żona temu zaprzecza (jak zawsze) a córka na pewno nie kłamie i nie wie co o tym myśleć.

98

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
lepszy67 napisał/a:

Pytałem ją dlaczego córce powierzyła ten sekret, dlaczego ją tak obciążyła? Powiedziała, że po którejś kłótni, córka ją zapytała o co chodzi tacie z tym facetem, przed ślubem.  No i wtedy jej powiedziała, że był seks, ale tylko raz o że tego żałowała, że to było głupie, i że wolała do mnie wrócić.
Teraz już jestem głupi, bo żona temu zaprzecza (jak zawsze) a córka na pewno nie kłamie i nie wie co o tym myśleć.

Czyli - widzisz - dobrze tu mówimy, że non stop wyciągałeś przeszłość, przy każdej możliwej okazji (kłótni)...

99 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2017-02-17 18:18:37)

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Jeśli opisywana w wątku sytuacja jest prawdziwa, to "perełką" jest to:

lepszy67 napisał/a:

(...) po którejś kłótni, córka ją zapytała o co chodzi tacie z tym facetem, przed ślubem.  (...)


Santapietruszko, jaka zgodność. smile

100 Ostatnio edytowany przez lepszy67 (2017-02-17 18:36:42)

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
santapietruszka napisał/a:
lepszy67 napisał/a:

Pytałem ją dlaczego córce powierzyła ten sekret, dlaczego ją tak obciążyła? Powiedziała, że po którejś kłótni, córka ją zapytała o co chodzi tacie z tym facetem, przed ślubem.  No i wtedy jej powiedziała, że był seks, ale tylko raz o że tego żałowała, że to było głupie, i że wolała do mnie wrócić.
Teraz już jestem głupi, bo żona temu zaprzecza (jak zawsze) a córka na pewno nie kłamie i nie wie co o tym myśleć.

Czyli - widzisz - dobrze tu mówimy, że non stop wyciągałeś przeszłość, przy każdej możliwej okazji (kłótni)...

Przecież nie zaprzeczam. Wyciągałem te sprawę, bo nigdy nie została tak naprawdę przerobiona. Myślałem, że pozbędę się tego głazu po rewelacjach, które usłyszałem od córki, że jakoś to po miesiącach przetrawię i może związek wjedzie na nowy, mniej wykrzywiony tor. Chciałem tylko usłyszeć w prawdę, ale jak widać żona ma wbudowany filtr.

I znowu przy następnej kłótni pewnie jej wypomnę tamtą sprawę i znowu będę się męczył durnymi domysłami. Przez to wszystko nie mogę normalnie  "inwestować"  w żonę kwiatami, czułością, wspólnymi wyjazdami, jeszcze lepszym seksem (akurat na seks żadne z nas nie narzeka, tutaj pełne dopasowanie).

101

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Czy wy czasem nie popełniliście jakiegoś "mezaliansu wizualnego" ?

na innym forum napisałeś, że ta kobieta to 10/10. Czy czasem przez to całe życie się nie trzęsłeś, bo ona taka piękna i wszyscy ją chcą?

Do takich kobiet fajnie się wzdycha, ale na partnerki się rzadko nadają smile

102

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

no dobrze.
A wolisz mieć :
- rację,
czy
- relację ?

103

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Przepraszam, który odcinek aktualnie leci?

104

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
WaltonSimons napisał/a:

Czy wy czasem nie popełniliście jakiegoś "mezaliansu wizualnego" ?

na innym forum napisałeś, że ta kobieta to 10/10. Czy czasem przez to całe życie się nie trzęsłeś, bo ona taka piękna i wszyscy ją chcą?

Do takich kobiet fajnie się wzdycha, ale na partnerki się rzadko nadają smile

Ups! Czytasz w myślach. Przyznam bez bicia, że tak, czułem się wizualnie "gorszy", raz czy dwa jej powiedziałem o tym i zawsze słyszałem odpowiedź w stylu "nie denerwuj mnie, jesteś super facetem, widzę jak inne na ciebie patrzą". To bardzo miłe z jej strony, ale pomimo, tego, że zawsze byłem wysportowany, szczupły i dobrze tańczyłem nie czułem się jakimś szczególnie atrakcyjnym facetem i dość nieśmiałym do kobiet (które szczególnie w nastoletnim wieku uważałem za istoty ...wyższe :-), ale może nie znam się na kobietach i ich upodobaniach.

Tak, zawsze uważałem, że może mieć każdego faceta, na co był dowód w postaci, że przed mną miała 8 chłopaków. Może powinienem się czuć szczególnie wyróżniony, że wybrała akurat mnie.

Pewnie tu także  tkwi przyczyna naszych kłótni. Może gdybym przed nią chodził z tyloma dziewczynami, to pewnie byłbym bardziej pewny siebie w tej sferze. Może nie byłem taki ostatni, bo interesowały się mną naprawdę atrakcyjne dziewczyny, co nie raz zauważała nie bez zazdrości. Ale ja wpatrzony byłem tylko w jedną...

105 Ostatnio edytowany przez cslady (2017-02-17 20:16:54)

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

[Post edytowany ze względu na bardzo niski poziom kultury osobistej jego Autora]

106

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
Secondo1 napisał/a:

no dobrze.
A wolisz mieć :
- rację,
czy
- relację ?

No wiadomo, że wolę mieć RELACJĘ, ale kurde prawdziwą :-)

107

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
karinasss napisał/a:

[Post edytowany ze względu na bardzo niski poziom kultury osobistej jego Autora]

Tak Karnasss, kto tego nie przerabiał na własnej skórze, ten nie wie jak to boli. No chyba, że ... do partnera/partnerki już się nic nie czuje i życie płynie "bez nienawiści, bez miłości". Wtedy takie historie sprzed 20 lat po prostu spływają.
Ja, niestety albo stety wciąż kocham swoją żonę i co ciekawe teraz podoba mi się nawet bardziej niż kiedyś. Stąd te moje "cierpienia młodego Wertera" ;-)

108 Ostatnio edytowany przez smoky_quartz (2017-02-18 00:54:40)

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Odnoszę wrażenie, że Twoim głównym problemem jest niska samoocena.
Czy nie jest tak, że na przestrzeni tych wspólnych lat z jej powodu emocjonalnie dystansowałeś się od żony, wskutek czego Twoja ślubna szukała wrażeń?

Występki żony z pewnością zasługują na potępienie- i to nie tylko te po ślubie.
A czy z Twojej strony nie było nic, co stałoby się poniekąd przyczyną jej braku szczerości i chęci otwarcia się przed Tobą?

109

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
lepszy67 napisał/a:

Owieczko, wiem że tak się nie da żyć. Dlatego tutaj na forum opisuję to wszystko, bo może ktoś miał podobne jazdy w swoim związku. Nie mam z kim o tym porozmawiać, źle śpię, mało jem. Gdy od córki się dowiedziałem, że jej powiedziała o swojej zdradzie, to w zasadzie poczułem ulgę i liczyłem na to, że po latach żona powie mi to w oczy. Niestety nie, zaprzeczyła wszystkiemu, najpierw "nie pamiętając", że w ogóle byłą rozmowa z córką a potem, gdy już sobie przypomniała, to zaczęła wciskać kit, że tak naprawdę chciała pod postacią wymyślonego  chłopaka ukryć... swój seks z koleżanką z pracy (sic!)

.

O co ci chodzi, przecież przyznała się do zdrady? Chyba ze według ciebie seks z koleżanka jest ok smile, to może w rewanżu ty kochaj się z kolega i też będzie ok smile

Naprawdę można zwariować od takich wymyślnych banialuków.

Chcę już, żeby to się skończyło chcę, normalnie żyć, trenować, pracować i kochać.

A kogo chcesz kochać? Czyżby ktoś był już w zapasie? Bo przecież nie żonę, skoro chcesz aby to się skończyło.

110 Ostatnio edytowany przez authority (2017-02-18 01:48:14)

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
lepszy67 napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:
lepszy67 napisał/a:

Tak, zna wszystkie moje deklaracje. Powiedziałem, że mamy szansę na uratowanie małżeństwa (dlaczego to zawsze jak muszę wyciągać rękę i ratować?) pod warunkiem, ze powie mi prawdę co było 20 lat temu.
Uważam, że ukrywa prawdę a jej pokrętne i całkowicie nielogiczne tłumaczenia tylko mnie w tym upewniają. Tak niestety było zawsze, dopiero gdy jej byłem w stanie pokazać na papierze dowód jej wyskoków, to wtedy spazmy i mdlenia, chociaż zawsze było na początku zaprzeczenie. Nawet gdybym ją nagą złapał z jakimś kolesiem w łóżku, to pewnie by powiedziała, że zrobiło się jej gorąco a kolega przyszedł na chwilę.

Ja smartfona nie hasłuję, może zaglądać kiedy tylko chce. Ona swoje blokady na telefonie tłumaczy tym, ze nie chce, żebym widział, co jej koleżanki piszą na what's appie - tak jak bym był tym zainteresowany.

No i co ona na to co powiedziałeś o ratowaniu małżeństwa ? Jesteście tak zafiksowani oboje, że wg mnie sami sobie z tym nie poradzicie. Ja zalecałbym terapię, wspólną. Potrzebny Wam jest ktoś trzeci. Ktoś bezstronny. Jeśli jej też zależy na małżeństwie to powinna się zgodzić. Sami będziecie się tylko kręcić wokół "własnego ogona".

Tak, już kilka razy tak mi radzono. Być może to pomoże, bo nie ma dnia, żeby nie było kłótni. Wczoraj się pokłóciliśmy, bo ona jakiś czas temu...spaliła nasze listy z początków naszej znajomości, podobno na moje polecenie (jakby sama nie miała mózgu). Z dymem poszedł piękny kawał naszej wspólnej historii, sporo pięknych listów i wyznań. Jest mi tak żal, że bierze mnie nerwica jak pomyślę o tym.

Jakby nie miała mózgu jakby nie spaliła to byście się wściekł że cię nie słucha. Znam takich ludzi jak ty. Cokolwiek się nie zrobi dla nich jest zawsze źle. ściągają kogoś razem z sobą na dno.  Tu wina jest wyłącznie ciebie. Miałem takiego pracownika który pierwszy mówił o podwyżce choć inni uczciwie zapieprzali ponieważ wiedzieli iż jadą ze mną na tym samym wózku. Grupa miała problem ponieważ dla nich on był świetnym kolega ale kiepskim pracownikiem. Podlizywał się kierowniczce dopieszczał ją by mu na więcej pozwalała. Często miewał humory ponieważ uważał się za brzydkiego. Dostawał zawsze więcej niż powinien dostać ale miarka w pewnym momencie się przebrała. Przyszła do mnie grupa która maiła dość pracowania za niego. Reprezentował ich kierownik innego działu którego sami poprosili. Musiałem mu podziękować z czego wiem wylądował na dnie. Ale tylko na własne życzenie. Ja mam czyste sumienie zrobiłem dla niego więcej niż musiałem.

111

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
authority napisał/a:
lepszy67 napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:

No i co ona na to co powiedziałeś o ratowaniu małżeństwa ? Jesteście tak zafiksowani oboje, że wg mnie sami sobie z tym nie poradzicie. Ja zalecałbym terapię, wspólną. Potrzebny Wam jest ktoś trzeci. Ktoś bezstronny. Jeśli jej też zależy na małżeństwie to powinna się zgodzić. Sami będziecie się tylko kręcić wokół "własnego ogona".

Tak, już kilka razy tak mi radzono. Być może to pomoże, bo nie ma dnia, żeby nie było kłótni. Wczoraj się pokłóciliśmy, bo ona jakiś czas temu...spaliła nasze listy z początków naszej znajomości, podobno na moje polecenie (jakby sama nie miała mózgu). Z dymem poszedł piękny kawał naszej wspólnej historii, sporo pięknych listów i wyznań. Jest mi tak żal, że bierze mnie nerwica jak pomyślę o tym.

Jakby nie miała mózgu jakby nie spaliła to byście się wściekł że cię nie słucha. Znam takich ludzi jak ty. Cokolwiek się nie zrobi dla nich jest zawsze źle. ściągają kogoś razem z sobą na dno.  Tu wina jest wyłącznie ciebie. Miałem takiego pracownika który pierwszy mówił o podwyżce choć inni uczciwie zapieprzali ponieważ wiedzieli iż jadą ze mną na tym samym wózku. Grupa miała problem ponieważ dla nich on był świetnym kolega ale kiepskim pracownikiem. Podlizywał się kierowniczce dopieszczał ją by mu na więcej pozwalała. Często miewał humory ponieważ uważał się za brzydkiego. Dostawał zawsze więcej niż powinien dostać ale miarka w pewnym momencie się przebrała. Przyszła do mnie grupa która maiła dość pracowania za niego. Reprezentował ich kierownik innego działu którego sami poprosili. Musiałem mu podziękować z czego wiem wylądował na dnie. Ale tylko na własne życzenie. Ja mam czyste sumienie zrobiłem dla niego więcej niż musiałem.

sory za offtop, ale serio musisz zgrywać w co drugim poście takiego biznesmajna + o profilowe + nick + wypowiedzi nie wnoszące nic do tematu, tylko odnoszące się do twojej osoby.
może jeszcze trenujesz crossfit? big_smile

112 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-02-18 12:34:32)

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Raven-jeszcze warto wspomnieć,że authority zna biegle język angielski i niemiecki-bo prowadzi biznes z zagranicznymi kontrahentami:)
Jak spytałam go w tym temacie: http://www.netkobiety.pl/t102271.html skad opinia,że świetnie zna angielski (upps,widzę,że posta edytował i nie ma już info,że biegle włada angielskim i niemieckim,ale może za to zamieści to w profilu) to odparł,że prowadzi mały biznes z: doczytaj sobie smile
a szkołę ma już dawno za sobą smile
Authority mógłby się naprawdę zdziwić gdyby dowiedział się kim z zawodu są ludzie tutaj piszący smile

113

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

A niech sobie będzie i prezesem orlenu. Bardziej rozczulająca jest próba przekładania korpohistoryjek na związki. Pasuje to jak kocie g***o do tortu.

114 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2017-02-18 12:51:25)

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
WaltonSimons napisał/a:

A niech sobie będzie i prezesem orlenu. Bardziej rozczulająca jest próba przekładania korpohistoryjek na związki. Pasuje to jak kocie g***o do tortu.

I przypowieść o tym czystym sumieniu-mmm,cud smile
Myślę,że jakby był prezesem Orlenu to jego pyszałkowatość osiągnęłaby temperaturę 100 stopni.
Więc jakby co,pierwszy off top do unicestwienia to post authority smile

115

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Zanim się za bardzo nie rozpędzicie, pozwolę sobie przypomnieć, że off top jest sprzeczny z regulaminem, a główny temat wątku nie dotyczy osoby Authority. Proszę zatem o powstrzymanie się od osobistych wycieczek i powrót do głównej myśli dyskusji.
Z pozdrowieniami, Olinka

116

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Masz rację,Olinko-obiecuję,że trzymamy się już tematu smile

117

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
lepszy67 napisał/a:
Marvano napisał/a:

Powiem tak. Bez urazy, ok?
Kurw... chłopie, to było lata temu? Czy jesteś i czy byłeś szczęśliwy przez te lata z nią??? Jak chcesz to rzygaj pomidorówką sprzed 19 lat!!! Matko jedyna z republiki Banana. Wyluzuj!!!!

Marvano, poczytaj proszę dokładnie ten wątek.
Nie wiem czy masz żonę, ale jestem ciekaw twojej reakcji, gdybyś się dowiedział (nie od niej), że przed ślubem gdy już chodziła z tobą ...puściła się z innym wyznając mu przy okazji miłość?

Napisz jak byś zareagował. Naprawdę jestem ciekawy twojej reakcji na taką wiadomość. No spróbuj sobie to wyobrazić, ok?

Wyobraźnia ma to do siebie, że to tylko wyobraźnia, a nie stan faktyczny. Wypominanie i przeżywanie tego, co miało miejsce 19 lat temu... to dziecinada. Sam siebie zapytaj, po co Ci to? Czy byłeś przez te lata z nią szczęśliwy? Czy chcesz to zwyczajnie rozwalić? I czy sam byłeś fair, bezbłędny, idealny?
To było 19 lat temu... przez ten czas była z Tobą, kochała Ciebie...

118

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

dokładnie !!! zapomnij o tym że żona bedąc TWOJĄ NARZECZONĄ tuż przed slubem cię zdradziła, że SAMA zaciagneła faceta do łózka TUZ PRZED SLUBEM, że przez 20 lat CI KŁAMAŁA PATRZAC W OCZY, to nic nie znaczyyyy, ona tak robiła z miłości big_smile taaaaa

119 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-02-18 17:40:26)

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
lepszy67 napisał/a:
Miłycham napisał/a:

Nie daj sobie wmówić, że coś jest nieważne, bo było dawno. Jedno wydarzenie, a wszystko by się zmieniło. Należy Ci się obecnie pełna szczerość, bo to do Ciebie należą decyzję.

Większość ludzi tutaj ma mi za złe, że tego co się stało nie bagatelizuję. Ale oni nie są na moim miejscu i nie mają pojęcia co przeżywam. Zresztą myślę, że gdyby im się coś takiego przytrafiło, to byłyby wręcz spazmy rozpaczy.
Ja tylko sobie w cichej desperacji próbuję zachować spokój i jakoś ogarnąć to wszystko.
Dzięki za miłe słowo.

Ta większość nie przeżyje za Ciebie życia, nie będzie w Twojej głowie i nie zna relacji. Ty natomiast pójdziesz albo dalej, albo nie. Niezależnie od podjętych decyzji wszyscy piszący na forum to bierni widzowie kilku postów, nie Twojego życia. Musisz siąść nad przykładowym długopisem i kartką papieru i przeanalizować czego w życiu chcesz. Co jest Twoim priorytetem, nie moim czy innego, innej z forum. Nawet jeśli ktoś miał podobne doświadczenia, wszystko ocenia ze swojej perspektywy, swoich odczuć itd. Każdy człowiek inaczej odczuwa, każdy związek jest inny oraz w innym czasie dzieją się dane wydarzenia. Są sytuację, ze na to samo zdarzenie w życiu zareagujesz dając komuś w mordę, innym razem uciekniesz, kolejnym się powiesisz, albo olejejsz ciepłym moczem. Możesz wziąć żonę na kolana powiedzieć jej, że ją kochasz, wiesz co było i jeśli nie chce się przyznawać to niech chociaż nie zaprzecza. Albo podciągnąć jaja i obrócić się na pięcie. Każda decyzja będzie dobra, bo jest Twoja. Każdej będziesz trochę żałował, bo będzie niewygodna. Twoja odpowiedzialność i decyzję. Ale jeśli już podejmiesz jakąś decyzję to żyj dalej, nie stój w miejscu z nią czy bez niej.

120

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
blabla1 napisał/a:

dokładnie !!! zapomnij o tym że żona bedąc TWOJĄ NARZECZONĄ tuż przed slubem cię zdradziła, że SAMA zaciagneła faceta do łózka TUZ PRZED SLUBEM, że przez 20 lat CI KŁAMAŁA PATRZAC W OCZY, to nic nie znaczyyyy, ona tak robiła z miłości big_smile taaaaa

No paczpan,niesamowite!
Autor nie jest pewien czy zona go zdradziła przed ślubem ale Ty jesteś big_smile
Wróżbita Maciej!

121

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

jesli nie licząc tego że było to mówione naście razy, że pisał o tym także na innych stronach, że powiedziała mu o tym córka (pewnie kłamała, bo lubi takie zabawy big_smile ) to tak masz racje....w alternatywnym świecie

122

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
blabla1 napisał/a:

jesli nie licząc tego że było to mówione naście razy, że pisał o tym także na innych stronach, że powiedziała mu o tym córka (pewnie kłamała, bo lubi takie zabawy big_smile ) to tak masz racje....w alternatywnym świecie

Tak, dowodem na zdradę jest to, że Autor napisał o tym w necie na różnych stronach. Spoko big_smile

123

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
santapietruszka napisał/a:
blabla1 napisał/a:

jesli nie licząc tego że było to mówione naście razy, że pisał o tym także na innych stronach, że powiedziała mu o tym córka (pewnie kłamała, bo lubi takie zabawy big_smile ) to tak masz racje....w alternatywnym świecie

Tak, dowodem na zdradę jest to, że Autor napisał o tym w necie na różnych stronach. Spoko big_smile

No i,że blabla to potwierdził/ła/ło smile
Właściwie to bardziej wiarygodnie źródło niż żona.
Z pewnością warto go wziąć na świadka w sprawie rozwodowej smile

124

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
wilczysko72 napisał/a:

Ale Ci córeczka zrobiła "prezent". Faktem jest, że sam się o niego prosiłeś. No i na co Ci to było ? Co Ci teraz z tej wiedzy ? To kompletna bzdura, że "prawda nas wyzwoli". Ludzie pourywali by sobie łby jakby wszyscy o wszystkich znali całą prawdę. Rozdrapywanie tego co było 19 lat temu jest kompletnie bez sensu. Może i wtedy byłeś planem B, ale z czasem stałeś się planem A. Wolałbyś odwrotnie ? Nie deprecjonuj Waszego wspólnego życia, bo ten jeden seks Twojej, jeszcze wtedy nie-żony nie zmienia tego co było w tym Waszym wspólnym życiu dobre. Nie miałbyś np. swojej córeczki, która tak na marginesie nie powinna się wpieprzać między wódkę i zakąskę, bo jak widać nic dobrego z tego nie wynikło. Jeśli chcesz przekreślić ten kawał swojego życia to oczywiście masz do tego prawo. Ale będziesz z tego powodu szczęśliwszy ? A żonie się nie dziw, że idzie w zaparte. Skoro doskonale wie jakie masz stanowisko w tej sprawie to co innego jej pozostało, jeśli chce ocalić Wasze małżeństwo. Dla niej nie ma innego sposobu. Zastanów się, czy kochasz ją bardziej niż te swoje zasady, bo ta o zdradzie pewnie nie jest jedyna. Ja też kiedyś myślałem podobnie jak Ty, ale teraz wiem, że życie nie jest tak czarno-białe. A Ty jesteś rycerz bez skazy ? Nie masz nic za uszami ? Nigdy np. nie okłamałeś żony, nie zataiłeś czegoś przed nią ?
I nie bądź idiotą i odwołaj tą "spowiedź stulecia", bo to nic dobrego nie przyniesie. Teraz jesteś zafiksowany i chcesz tego "strupa" jak najbardziej rozdrapać. Będziesz szukał dziury w całym, aż ją znajdziesz. Może tego nie robisz świadomie, ale jesteś na kursie do zakończenia tego związku. Zastanów się, czy naprawdę tego chcesz i czy naprawdę warto zawsze trzymać się zasad (zwłaszcza tych naiwnych z czasów kiedy człowiek gówno wiedział o życiu). Porozmawiaj z żoną o teraźniejszości. O tym co jest teraz między Wami, a nie o przeszłości.

Ja nie chce za bardzo udzielać się w tym temacie. Tylko chciałbym napomknąć o tej prawdzie. To prawda że nas wyzwoli, nawet jeśli miało by się to skończyć "rzezią" jak piszesz, bo może to było by to wyzwolenie. Wtedy ostali by się sprawiedliwi i uczciwi ludzie. Oczywiście nie pisze akurat o tym przypadku tylko ogólnie o prawdzie. Przez kłamstwo notoryczne ludzi mamy taki świat jaki mamy, nie ważne czy to małe kłamstewko czy wielkie łgarstwo. Gdzieś się ta negatywna energia zbiera i później  męczy ludzi na świecie.

125 Ostatnio edytowany przez authority (2017-02-19 04:00:56)

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Revenn to co piszesz jest bardzo niebezpieczne  z katolika przeistaczasz się w fanatyka religijnego. Jeszcze niedawno uważałem iż każda zdrada powinna wyjść ale w zderzeniu z rzeczywistością 90% ludzi w tym dokładnie połowę mężczyzn jak pokazują badania naukowców z Cambridge woli nie wiedzieć o takich rzeczach gdy jego partner czy partnerka wyleczył -a się z romansu.

126

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
wilczysko72 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:

No jeśli to troll to niech się ma chwilę uciechy. Trollom też się coś od życia należy wink

Walentynki są, kochajmy dzisiaj trolle big_smile

...Bo tak szybko odchodzą ? big_smile

Chyba "dochodzą" big_smile, ale nie wnikam.

127

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

lepszy67,witam Cię serdecznie,chce powiedzieć,że świetnie Ciebie rozumiem,jestem pełna podziwu dla Twojej uczciwości,lojalności i wierności,nie dziwię się,że nawet po latach ta zdrada bardzo Tobą wstrząsnęła,a kto wie ile ich było przez te wszystkie lata?,gdy babka kłamie w oczy,idzie w zaparte?,wyszła na spacer bo temat był niewygodny,dążyłeś do rozmowy,której nie chciała itp.,coś Ci powiem,często jest tak,że jak facet jest fajny,uczciwy i wierny to ta druga strona jest właśnie byle jaka,zdradza,często faceta nie szanuje itp.,może ma za dobrze? i dlatego nie ceni uczciwego mężczyzny?,wiem,że tak często jest i to nie jest w porządku,a tak na marginesie to nie dziwię się,że chciałeś usunąć ten wątek?,po niektórych odp.?,trzymaj się swoich myśli,postanowień,nie daj sobie wcisnąć,że to było dawno,to Twoje życie,widać,że lubisz prawdę,uczciwość i tego się trzymaj,szkoda,że więcej jest kłamstwa,obłudy i fałszu niż właśnie uczciwości,lojalności itp.,pozdrawiam Cię lepszy67

128

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
lepszy67 napisał/a:
wilczysko72 napisał/a:

Skoro, jak twierdziłeś wcześniej masz mnóstwo dowodów i poszlak na to, że Cię zdradzała, choćby wirtualnie i że generalnie jest zakłamana to po jaką cholerę Ci jeszcze to jej przyznanie ? Przecież to kompletnie nic nie zmieni. I tak już jej uwierzysz. Zadziwiasz mnie. Zmieniło się Twoje nastawienie ? Najpierw radykalnie twierdziłeś, że po tym co się stało nie wyobrażasz sobie dalej związku, a teraz chcesz jednak próbować go ratować ? To postęp. Nie wiem, czy to się da jednak uratować. Zwłaszcza grzebiąc się dalej w przeszłości. To co "wykopiesz" będzie Cię nakręcać dalej. Może trzeba pomyśleć o terapii wspólnej ? W Waszej sytuacji przydałby się rozjemca.

Bardziej nakręca mnie to, że wciąż idzie w zaparte. Gdyby mi powiedziała wszystko jak było naprawdę, to wiadomo, że bolałoby przez długi czas, ale takie ostre katharsis oczyściło by nasze relacje. Ja już nie patrzyłbym na nią przez obraz nastolatki, w której się zakochałem, tylko jak na dojrzałą kobietę po przejściach, z którą może udałoby się zbudować coś zupełnie nowego. Kto wie, może lepszego i stabilniejszego.

Jak pisałem wcześniej w małżeństwie miała parę wyskoków, jest atrakcyjną 40-tką, niepracującą, trochę pomaga mi w firmie i może z nudów do głowy jej przychodzą pomysły z pogranicza tanich romansów. Trudno powiedzieć do końca jak jest. Jakiś czas temu zahasłowała swojego smartfona przed mną. I co mam o tym myśleć? Podobno hasło na telefonie to oznaka, że znowu coś zaczyna...

Ostre katarsis nie zawsze oczyszcza sytuację - Żona to może czuć a Ty tego możesz jeszcze  nie wiedzieć.

129

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Po co ta matka mówiła swojej nastoletniej córce o swoim romansie,seksie z innym facetem przed ślubem z jej ojcem?,no to jest po prostu chore!!!,co to za matka?...brrrr

130

Odp: Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu
lepszy67 napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
lepszy67 napisał/a:

Wczoraj się pokłóciliśmy, bo ona jakiś czas temu...spaliła nasze listy z początków naszej znajomości, podobno na moje polecenie (jakby sama nie miała mózgu). Z dymem poszedł piękny kawał naszej wspólnej historii, sporo pięknych listów i wyznań. Jest mi tak żal, że bierze mnie nerwica jak pomyślę o tym.

Czyli wydałeś takie polecenie, ale liczyłeś na to, że ona "wykaże się posiadaniem mózgu" i nie spali? I może jeszcze, że się rozpłacze, zacznie wspominać i takie tam? Więc o co Ci teraz chodzi? Chciałeś, to spaliła. Nie zwalaj teraz na nią.

To nie tak. Kiedyś wyciągnąłem te listy z zakamarków i kilka  ze wzruszeniem przeczytałem. Ona nie chciała, wstydziła się tych listów, gdy je pisała miała 16-17 lat. Zupełnie niepotrzebnie się wstydziła, bo były po prostu piękne. Rzuciłem jej od niechcenia "Jeżeli tak się naprawdę ich wstydzisz, to je zniszcz". Po czym z powrotem schowałem głęboko, żeby dzieci nie znalazły.

Po paru miesiącach nie mogłem ich znaleźć, szukałem po piwnicach, szafach itd. Wczoraj się wydało, że je spaliła.

To JEJ listy, Ty zasugerowałeś że może z nimi zrobić co chce (nie licząc się z prawem odbiorcy tych listów) - zrobiła co chciała (czy ze wstydu czy niechęci - możesz teraz o tym dumać) i tyle - a Ty zostałeś z niepokojem - w tej konkretnej sytuacji wychodzi na to, że : sam się o to prosiłeś.

Posty [ 66 do 130 z 291 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradziła mnie przed ślubem 19 lat temu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024