Jacenty89 napisał/a:Krejzolka82 napisał/a:Naprędce napisał/a:Żadnej rzecz jasna. Tzn. sposób w jaki się zachowała się podczas tego pierwszego 'prawie zerwania" wskazuje, że raczej jest uczciwa i jeśli uzna, że to nie ma sensu to Ci o tym powie, jeśli o to Ci chodzi...
Jakby była uczciwa to by z Nim zerwała, jak On do Niej przybył.
Napisała sms'a, żeby On na "skręcenie karku" pognał do Niej i co nagle Jej się odwidziało to zerwanie?
Jak dla mnie to Ona Go sprawdza na ile może sobie pozwolić.
Dziecinada.
Tak, odwidziało jej się, bo przedstawiłem jej kwestię o którą się rozchodzilo w zupełnie innym świetle niż ona sobie w głowie ulozyla. Ja nie przyjechałem prosić o powrót ani nic w tym stylu, wręcz przeciwnie przyjezdzalem z założeniem że chwilę pogadamy i się kulturalnie pozegnamy, głównie z jej inicjatywy wyglądało i wyszło to inaczej.
A jaką masz pewność, że Jej się odwidziało, a nie, że po prostu Cię sprawdzała?
Czyli co?
Pokłócicie się, Ona będzie Ci pisać sms'a sugerującego, że to koniec, Ty przybędziesz do Niej, przedstawisz swoje racje, Ona niby przemyśli i znowu zmieni zdanie, że to jednak nie koniec i wylądujecie w łóżku
No faktycznie, dorosłe podejście ma do związku.
Cały czas Ją bronisz.
Niby wiesz, że robi źle, niby Cię to denerwuje, ale jak zwracamy Ci na to uwagę to zaczynasz Ją bronić.
I to nie prawda, że w razie rozstania przyjmiesz to ze spokojem, Ty się po prostu w Niej zakochałeś, tylko przed samym sobą nie chcesz się przyznać.
Jakby tak nie było, nie byłoby tematu, albo zakończyłby się na pierwszej stronie z postanowieniem zakończenia tego dziwnego związku.
I powtórzę to jeszcze raz, możliwe, że się boi, musi Cię lepiej poznać, ale albo stara się pomalutku zmieniać do Ciebie podejście, że Ty też zaczynasz się dla Niej liczyć, albo mówi Ci wprost, że musicie przystopować bo Ona nie wie do końca czego od Ciebie oczekuje.
A nie, że Ty robisz co Ona sobie zażyczy, a dla Niej ważniejsze są Koleżanki i Rodzina a Ty na samym końcu.
Sorki, ale ja tak to widzę.
Jacenty89 napisał/a:Czyli odpuścić wszelkie pretensje i przyjmować wszystko tak jak leci?
Jeżeli odpuścisz to uwierz, że:
- będziesz odgrywał przed Nią jakąś rolę;
- zawsze już dla świętego spokoju będziesz Jej ustępował, tylko, żeby z Tobą nie zerwała;
- prędzej czy później Twoja frustracja wybuchnie.
Jeżeli ten układ nie jest dla Ciebie satysfakcjonujący to ważna jest rozmowa, jak rozmowa nic nie zmieni to dla Twojego dobra najlepszym rozwiązaniem jest zakończenie związku.
Związek ma nas "uskrzydlać" chociażby na początku, a tutaj tego nie ma.
Tutaj są tylko brane pod uwagę Jej wytyczne, jak związek ma Wasz wyglądać.
A Twoje wytyczne?
A po za tym związek nie powinien polegać na jakiś wytycznych a na obustronnych chęciach i zrozumieniu, jak i porozumieniu.