zdrada czy nie?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: zdrada czy nie??

Hej mam takie pytanie. Oboje po 30 lat.
Byłam chłopakiem rok. Ciągle kłótnie,  awantury - z powodu obu stron.
On rozpieszczony dzieciak z bogatego domu i wszystko mu się należy.  Jeśli chodzi o pracę to len smierdzacy ale obowiązki domowe i dla dziecka - super. W łóżku super. Gdyby miał być gosposia domowa to na 6 ale pracownik z niego żaden - brak ambicji, zaangażowania w pracę.  Pewnie dlatego że bogaci rodzice wszystko synkowi kupowali i kupują.

Ja bardzo ambitna, samodzielna od młodości.
Oboje po przejściach. Tzn juz z rozwodami w historii.
Ja mam ciężki charakter.
Awantury z obu stron po równo ale nie mam wątpliwości że bardzo się kochaliśmy.
Z 15 zerwań w jeden rok.
Od ostatniego zerwania coś się zmieniło i zaczęło się super układać ale.....
Jak w melodramacie- dowiedziałam się że podczas naszej 2 tyg przerwy poszedł do domu publicznego kilka razy.
Mam mega żal że to zrobił bo bardzo go kochałam a on mnie - jestem pewna. A teraz choć chciałabym żeby było ok to nie moge tego przeskoczyć.
Przede wszystkim nie mam pojęcia czy to była zdrada?
Co robić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zdrada czy nie??

Z całym szacunkiem, to jakaś telenowela. Facet Cię zdradza, roznicie się pod względem podejścia do życia, pracy a Ty nadal z nim jesteś? Gdzie zgubiłaś szacunek do siebie? I co Cię przy nim trzyma naprawdę? Bo nie uwierzę,  że wymęczona miłość po 15 powrotach

3 Ostatnio edytowany przez ktotam1 (2016-09-15 21:46:16)

Odp: zdrada czy nie??

Aurę - pytanie to to czy to była zdrada.
Wymęczona bo Wymęczona i rodziła się w bólach ale na pewno się kochaliśmy.
Ja z nim zerwałam,  powiedział ze tam poszedł bo mnie tak nienawidził (szczerze to myślę że mu się chciało po prostu) i chciał się zemścić.
Mam żal ze tak to spieprzyl  bo kłótnie mozna naprawić a faktów dokonanych juz nie.
Najlepsze jest to ze jak się przyznał to nie zrobiło to na mnie wrażenia, serio. Ok, nie byliśmy razem,  poszedł do prostytutki, proste. Zaczęło nam się super układać.  A z każdym dniem ja to mocna przeżywałam. Najbardziej żal że nie walczył o powrót tylko szybciutko zapomniał i na panny. az teraz mimo że chcilabym z nim być to mam taki żal ze aż mnie rozwala. A od w miesięcy było już tak super....

4

Odp: zdrada czy nie??

Każda osoba ma własną definicję zdrady. Dla jednych zaczyna się od pocałunku, dla innych od seksu. Jeśli uważasz, że jest to wg Ciebie zdrada, to tak, jest to zdrada.

Moim zdaniem, tak, jest to zdrada.

5 Ostatnio edytowany przez authority (2016-09-16 02:42:58)

Odp: zdrada czy nie??

Hipopotam  wink Odpowiedź na nic'k dobra koniec żartów.
Autorko chyba umiesz samodzielnie myśleć i chyba znasz swoją wartość. Za drzwi gnoja i zmienić zamki.

6

Odp: zdrada czy nie??

Teraz rozróżniamy widzę zdradę smile
Zdrada z prostytutką hmm to może nie być zdrada ,zdrada faceta z facetem to też może nie być zdrada wink
Dziewczyno on uprawiał seks z prostytutka ona jest kobietą więc współżył z kimś innym niż Ty. To chyba zdrada?

7

Odp: zdrada czy nie??

Jak ktoś już wyżej pisał: jeśli Ty czujesz się zdradzona to była to zdrada. Kiedyś po wielu latach zostawił mnie facet. Kiedy ja zaczęłam odpuszczac to on zaczął macic mi w głowie. Po paru miesiącach mieliśmy do siebie wrócić, ale przyznał się że kiedy formalnie nie byliśmy razem to miał kontakty seksualne z pewną panią. I ja się czułam zdradzona i on też nazywał to zdradą mimo braku formalności. Także tak, to była zdrada.

8

Odp: zdrada czy nie??

Miałam nadzieję na inne odpowiedzi.
Szczerze - jestem wściekła ze tak to zniszczył.  Bo czemu nie mógł utrzymać ptaszka w spodniach ponad tydzień?
Być może przed nami było super życie,  dobrze nam razem, mamy podobne wartości,  intelektualnie na tym samym poziomie ale to wszystko skreslone bo on poszedł do tego burdelu.
Naprawdę widziałam nas razem do starości.  Wszystko skreslone bo bo mu się dziwki zachciało. ..
Teraz muszę zacisnąć zęby i przejść rozstanie.
Malineczka końcem końców do niego wróciłas czy nie?
Ja kiedyś wróciłam do ex choć on miał w międzyczasie dziewczynę a po roku znów się rozstalismy i tym razem to ja miałam chłopaka i znów do siebie wróciliśmy. On jakoś to znosił że ja spałam z innym ale ja tego że on z inną juz nie. Też się bardzo kochaliśmy ale to było nie do przejścia.

9

Odp: zdrada czy nie??

A dla mnie to nie byłaby zdrada, przecież NIE byliście wtedy w związku.

Co nie zmienia faktu, że nie wracałabym do tak patologicznego związku.

10

Odp: zdrada czy nie??

Dla mnie to nie była zdrada. Przeczytaj sobie jeszcze raz to co o nim napisałaś.Nie ma tam nic o tym jaki cudowny jest dla ciebie Twój facet, w nim wszystko jest beee. Kłóciłaś się non stop z nim, związek zaczął być toksyczny. Poszedł do dziwki jak już z Tobą nie był , może i w zemście. Myślę,że obydwoje musicie się zmienić ,żeby coś razem budować ale czy to ma sens bo nie widzę miłości do niego z Twojej strony. Popatrz na siebie też nie jesteś święta bo innego chłopaka też zdradzałaś.

11

Odp: zdrada czy nie??
anicorek87 napisał/a:

Nie ma tam nic o tym jaki cudowny jest dla ciebie Twój facet, w nim wszystko jest beee. Kłóciłaś się non stop z nim, związek zaczął być toksyczny.

Tak było, nie mogliśmy się długo dogadać ale jak się dogadaliśmy było suuper. Trafiliśmy na siebie w ciężkim czasie, to fakt. Dużo okoliczności zbiegło się przeciwko nam, także dotychczasowe doświadczenia. Ale właśnie od ostatniego zejścia się zrobiło się super.
Splotem okoliczności dowiedziałam się o tej wizycie - gdybym nie wiedziała pewnie byłabym super szczęśliwa w tym momencie, on się baaardzo zmienił (choć ideałem nie jest).

anicorek87 napisał/a:

Dla mnie to nie była zdrada.  Poszedł do dziwki jak już z Tobą nie był , może i w zemście.

Powiedział że w zemście i żebym cierpiała a także żeby o mnie zapomnieć.

anicorek87 napisał/a:

Popatrz na siebie też nie jesteś święta bo innego chłopaka też zdradzałaś.

Aniciorek nie zdradziłam nikogo... rozstałam się z moim ex i strasznie to przeżyłam, bo on spotykał się z inną. Wróciliśmy do siebie po pół roku. Byliśmy razem rok i znów się rozstaliśmy. Tym razem to ja miałam kogoś innego ale znów po pół roku do siebie wróciliśmy, głównie dlatego że on bardzo walczył o mnie. Ja niestety nie mogłam przejść nad tym że on w naszej pierwszej przerwie spal  z kim innym, on jakoś to przebolał że ja miałam innego. To było dawno już. Tylko tam to się nie działo z dnia na dzień, rozstanie trwało po pół roku i miało być za każdym razem ostateczne więc każde z nas sobie układało z kim innym. Jak to w telenoweli tam miłość okazała się silniejsza.

A co do zarzutu jaki ktoś postawił że go nie kocham: teraz to sama nie wiem co czuję, głównie zawód. Rozczarowanie bo myślałam że on mnie bardziej kocha, cały czas mi to mówił, myślałam że jest dojrzalszy, nie wiem dlaczego jakiś lodzik prostytutki był bardziej wartościowy ode mnie. Czy była lepsza, mądrzejsza, ładniejsza, miała fajniejsze ciało? W każdym razie to ją wybrał w tamtym momencie. Mógł przyjechać do mnie pogadać ale pojechał tam.
Czy w takim razie od początku byłam dla niego nikim? no chyba tak. I tak - kochałam go bardzo. teraz wydaje mi się że on jest kim innym niż myślałam.
Niby mnie przepraszał, ale ja już mu w nic nie wierzę. Podejrzewam że skoro się pokłóciliśmy to znów do niej pojechał, bo czemu nie skoro już ma doświadczenie? a może wcześniej jeździł przy każdej kłótni?
A może ja powinnam teraz się z kimś 3 razy przespać i będę z nim kwita?

12

Odp: zdrada czy nie??
ktotam1 napisał/a:
anicorek87 napisał/a:

Nie ma tam nic o tym jaki cudowny jest dla ciebie Twój facet, w nim wszystko jest beee. Kłóciłaś się non stop z nim, związek zaczął być toksyczny.

Tak było, nie mogliśmy się długo dogadać ale jak się dogadaliśmy było suuper. Trafiliśmy na siebie w ciężkim czasie, to fakt. Dużo okoliczności zbiegło się przeciwko nam, także dotychczasowe doświadczenia. Ale właśnie od ostatniego zejścia się zrobiło się super.
Splotem okoliczności dowiedziałam się o tej wizycie - gdybym nie wiedziała pewnie byłabym super szczęśliwa w tym momencie, on się baaardzo zmienił (choć ideałem nie jest).

anicorek87 napisał/a:

Dla mnie to nie była zdrada.  Poszedł do dziwki jak już z Tobą nie był , może i w zemście.

Powiedział że w zemście i żebym cierpiała a także żeby o mnie zapomnieć.

anicorek87 napisał/a:

Popatrz na siebie też nie jesteś święta bo innego chłopaka też zdradzałaś.

Aniciorek nie zdradziłam nikogo... rozstałam się z moim ex i strasznie to przeżyłam, bo on spotykał się z inną. Wróciliśmy do siebie po pół roku. Byliśmy razem rok i znów się rozstaliśmy. Tym razem to ja miałam kogoś innego ale znów po pół roku do siebie wróciliśmy, głównie dlatego że on bardzo walczył o mnie. Ja niestety nie mogłam przejść nad tym że on w naszej pierwszej przerwie spal  z kim innym, on jakoś to przebolał że ja miałam innego. To było dawno już. Tylko tam to się nie działo z dnia na dzień, rozstanie trwało po pół roku i miało być za każdym razem ostateczne więc każde z nas sobie układało z kim innym. Jak to w telenoweli tam miłość okazała się silniejsza.

A co do zarzutu jaki ktoś postawił że go nie kocham: teraz to sama nie wiem co czuję, głównie zawód. Rozczarowanie bo myślałam że on mnie bardziej kocha, cały czas mi to mówił, myślałam że jest dojrzalszy, nie wiem dlaczego jakiś lodzik prostytutki był bardziej wartościowy ode mnie. Czy była lepsza, mądrzejsza, ładniejsza, miała fajniejsze ciało? W każdym razie to ją wybrał w tamtym momencie. Mógł przyjechać do mnie pogadać ale pojechał tam.
Czy w takim razie od początku byłam dla niego nikim? no chyba tak. I tak - kochałam go bardzo. teraz wydaje mi się że on jest kim innym niż myślałam.
Niby mnie przepraszał, ale ja już mu w nic nie wierzę. Podejrzewam że skoro się pokłóciliśmy to znów do niej pojechał, bo czemu nie skoro już ma doświadczenie? a może wcześniej jeździł przy każdej kłótni?
A może ja powinnam teraz się z kimś 3 razy przespać i będę z nim kwita?

Dajcie sobie spokój naprawdę bo to co piszesz jest toksyczne. Nie chcesz mu wybaczyć ,że poszedł do innej jak nie był z Tobą po czym zastanawiasz się czy też go nie zdradzić albo będziesz się nakręcać czy dalej do niej nie chodzi. Tyle razy zrywacie może czas zerwać raz a dobrze?

13

Odp: zdrada czy nie??

Czyli to że on poszedł do prostytutki jest normalne ale już to że ja to przezywam, nie jest?
Dlatego powinniśmy się rozstać przez MOJĄ postawę?

14 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2016-09-19 01:34:38)

Odp: zdrada czy nie??

Jezeli za zdrade uznac bliskosc z inna kobieta jest sie w zwiazku to niby Cie nie zdradzil. Jednak i tak postapil zle, kwestia jak to nazwiesz jest malo istotna. Skoro ledwo po zerwaniu poszedl do lozka z inna, to nie widze tu milosci do Ciebie. No a kompletnie niedojrzale jest to, ze zrobil to na zlosc Tobie..  Tak nie pistepuja dojrzali ludzie. Do tego i Ty myslisz o zdradzeniu jego. Popracujcie oboje nad soba... Jednak ja bym nie widziala nadziei dla tego zwiazku.

Do tego w ciagu roku rozstaliscie sie 15 razy. Wybacz, ale to.przerazajace, ze postepujecie tak w wieku 30 lat. W tym wieku powinniscie bardziej wiedziec czego chcecie. Teraz pisalas, ze bylo dobrze, ale ile czasu, miesiac? Ciagle awantury to zly zwiazek. Chyva, ze utozsamiasz milosc z awanturami... No bo to silne emocje... No ale nie o takie emocje tu chodzi. Takze u Was od poczatku jest zle, na dlugo przed jego seksem z inna. Sami nie wiecie czy cgcecie byc razem i nie umiecie na razie zbudowac stabilnego zwiazku. Ilosc rozstan mowi sama za siebie.

15 Ostatnio edytowany przez renesans (2016-09-19 12:32:58)

Odp: zdrada czy nie??
ktotam1 napisał/a:

Czyli to że on poszedł do prostytutki jest normalne ale już to że ja to przezywam, nie jest?
Dlatego powinniśmy się rozstać przez MOJĄ postawę?

Głownie przez Twoją postawę...

Dawno mnie tu nie było, nie chcę się mądrzyć ani radzić. Myślę, że nie po to tu jesteś, tylko po to by wybrać dla siebie najlepszą drogę.
Słuchać siebie i kochać siebie  to chyba najtrudniejsza w życiu sztuka.

30 lat, dziecko, a wartości? A cele? Pragnienia? Co on Tobie zapewnia? Co daje? Służba w domu?Seks?
Co On ma od Ciebie? Jakie potrzeby zaspakaja? Na czym polega ta wymiana?

Zdrada, czym dla Ciebie jest? Chcesz by tak postępował, czy inaczej to widzisz? To pytania dla Ciebie i odpowiedź jest w Tobie.
Co chcesz akceptować na co się zgadzasz, a czego nie chcesz...
A dziecko? To odrębna istota. Też ma swoje potrzeby...wiesz co dla niego dobre?Jakie wzorce chcesz przekazać?

16

Odp: zdrada czy nie??

Na szczęście nie wróciłam do niego, za bardzo mnie swoim zachowaniem skrzywdzil. Teraz mam cudownego męża w osobie innego mężczyzny smile

17

Odp: zdrada czy nie??

to interesujace, jakie ludzie maja w zyciu priorytety smile To nic, ze non stop klotnie i awantury, emocjonalna hustawka i zyciowy Sajgon, zwlaszcza dla dziecka,   to nic, ze tak im "dobrze ze soba" ze sie rozstaja 15 razy w roku... ale spedza sen z powiek fakt, ze poszedl na dziwki... Jakby to bylo rzeczywiscie glownym problemem w tym zwiazku...  No, ale na big love nie ma lekarstwa wink

18

Odp: zdrada czy nie??

Oczywiście, ze nie jest to zdrada. Jest to zwyczajna czynność fizjologiczna, podobnie jak oddawanie moczu, co innego gdyby Ciebie zdradził na płaszczyźnie duchowej, tutaj nawet stosunek fizyczny nie jest konieczny.

19

Odp: zdrada czy nie??
ktotam1 napisał/a:

Co robić?

Hmm, może testy, czy czegoś nie złapał...

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024