Witajcie
Tak w skrócie o piszę, mam 25 lat i trochę w zyciu przeżyłem, ale każdy z nas nikt nie miał kolorowo.. Od małego problemy w rodzinie na dzień dzisiejszy, wiecznie jakieś problemy, ale.. Miałem kilka dziewczyn w jednej zakochałem się na całego, trochę psychikę mi po psuła jak i rodzina, ale olałem temat jestem sam i jakoś ciągnę, piłem balowałem itp.. Ale jakoś zdałem sobie sprawę, że na takie życie nie zasłużyłem pokażę wszystkim, ze na coś mnie stać i stałem się po prostu jak to można powiedzieć cwaniakiem ? W szkołach jak i w mojej miejscowości uważali mnie za dno i wogólę. Ale mam pracę dobrze zarabiam wszystko potrafię zrobić mam dwa samochody jeden od podstaw wyremontowany i wogólę lalka, koledzy jak i każdy zazdrości i docina nawet plują na niego, ale tacy to co nic nie osiągneli w życiu. Pomagam tym, którym wiem, że oni mi coś pomogą, ale tacy to nie siedza w tym otoczeniu co ja. Chcę zmienić pracę, ale jakoś mam lęk żeby podjąć tą decyzję i po prostu wyjechać, rozmowy i próby wszystko jest na tip top, ale jednak mnie ciągnie do tego co zapracowałem maszyn i wogólę. Jak wyjade to nie będę miał klucza bo mi wszystko wyniosą. Tutaj na czarno czy coś nie da rady zarobić i znaleźć kobiety bo po prostu koledzy jak i wszyscy mi po psuli mój wizerunek. Kiedyś dobrze zarabiałem na elektronice to skarbówkę na mnie nasłali, chociaż do szkoły chodziłem. Czepiałem, czepiam się wszystkiego, ale co takie życie inni się niczym nie przejmują i żyją, a ja za suwam jak wół i nie ma z kim piwa wypić. Już zdrowie mam trochę po psute oczy kręgosłup, nogi itp...
Co byście na moim miejscu zrobili ? Wiem, że mam depresję nerwicową.
Uzalezniasz poczucie wartości od spraw materialnych
Za tym idzie przekonanie o szczęściu, atrakcyjności, wszechmocy ![]()
Podkreslasz swoje dokonania, a sa nic nie warte w zderzeniu z rzeczywistością, dlubales cos w zyciu dobry byłeś, ulecialo to, czy na zdrowych poprostu zasadach sie nie CHCE
Gratyfikavja zdobyta na szybko jest ściemą, uzalezniajaca myślenie, slepy zaułek
Czas sie wziasc w garść ![]()
Też tak myślę, coś zakończyć coś nowego zacząć, w pon pewnie się zwalniam z pracy i lota za granicę.
Koledzy ci na auto wlasnymi recyma wyremontowane pluja?
A w dziob tak dac 'koledze'?
Hmm?
Koledzy ci na auto wlasnymi recyma wyremontowane pluja?
A w dziob tak dac 'koledze'?
Hmm?
Dostał w jeden drugi, ale nie przejdzie im to zachowanie.
Jak ten czas leci zwolniłem się z pracy można powiedzieć rok temu i tak prze jeździłem prawie cały rok... Ale co z tego pieniądze wszystkie co zarobiłem w coś za inwestowałem w sprzęt itp... Tak myślałem o otwarciu firmy, bo na czarno jakieś fuszki od czasu robię... To otoczenie wokół mnie co raz bardziej mnie z niechęca, aby gdzieś dać nogę... Zagranicą byłem na 3 robotach i powiem mieli ludzie do mnie szacunek, ale polscy ludzie wróg największy i nie na moje nerwy takie coś więc zrezygnowałem ( wrócić mogę, ale nie jestem takim człowiekiem co przegrał i wróci z podkulonym ogonem ) ale powiem, że przez ta pracę cały czas co robię czy fuchy czy coś to jestem bardzo zmęczony nie mam czasu dla siebie, jestem sam nikogo nie mogę poznać nie ma z kim po gadać w tym roku 26 lat kończę i tak czasami patrzę na swoje rączki buzię ciało i już mam tak zmarnowane, ze szok... Tak wiem to wszystko moja wina.