Rozstać się czy może przesadzam? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozstać się czy może przesadzam?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

Temat: Rozstać się czy może przesadzam?

Proszę, pomóżcie mi ocenić zachowanie mojego chłopaka, bo mam ciężko by podjąć decyzję.
Z jednej strony wydaje mi się, że nie powinno tego być, a z drugiej, że za dużo się czepiam może? Mam wielki uraz po byłych chłopakach i zwyczajnie nie chciałabym pozwalać sobie już na żadne durne zachowania i złe traktowanie.
Wymienię tutaj to, co mnie drażni, czyli:
Po pierwsze, jeszcze nigdy do mnie nie przyjechał (jesteśmy razem prawie 3 miesiące). Dzieli nas mniej więcej 50-60km i ja do niego jeździłam co tydzień,a  droga autobusami trwa 2,5-3 godziny. Teraz już nie mam zamiaru. Na początku proponowałam by to on mnie odwiedzał też, później nieco z żalem to mówiłam, ale ostatnio były już dwie awantury, które oczywiście ja wywołałam, bo straciłam już cierpliwość. Na koniec przyznał, że faktycznie, nic go nie usprawiedliwia bla bla, ale ani razu nie padło zdanie, że zacznie mnie odwiedzać i do teraz zero propozycji tego typu.
Druga sprawa - wszystko wygląda na to, że nie do końca mnie akceptuje. Na pierwszych spotkaniach powiedział, że jestem PRAWIE idealna, ale fajniej wyglądałabym z umięśnionym brzuchem. Nie brzmiało to wrednie, on sam twierdził, że to tylko sugestia. A druga sprawa, w wiadomościach na początku znajomości ostrzegałam go, że lubię nosić kolorowe włosy. Teraz gdy przychodzi co do czego bo chcę wrócić do kolorków, twierdzi, że to zły pomysł, prosi, żebym nie robiła, bo jemu się to nie spodoba. Nie wiem czy na poważnie, czy nie, ale raz powiedział, że nie będziemy mogli wtedy iść do znajomych normalnie.
I ostatnia już rzecz: Zdarza mu się milczeć. Teraz były 3 dni braku kontaktu, dziś napisałam, czy długo jeszcze ma zamiar milczeć i zaczął klasyczne tłumaczenia, że był zarobiony, nie miał czasu, nie myślał o tym. Od razu mu napisałam, że mu nie wierzę, bo dwie minuty kilka razy dziennie na wiadomość to każdy ma. Znów jakieś słabe tłumaczenia, że ostatnio jest jakiś zdołowany itd. Poza tym prawie nigdy nie pisze kiedy idzie spać tylko przestaje pisać. Często nie odpisuje na moje sms. Nie pisze ich regularnie o tych samych porach, ale czasem zdarza mi się np. rano i nic. Zero odzewu na zwykłe "Dzień dobry".
Ostatnio mówiąc mu wprost o powyższych rzeczach, które mi nie pasują powiedziałam, że raczej już tego nie widzę i myślę nad rozstaniem. Tłumaczył się i przepraszał, ale właściwie rozmowa wydała się niedokończona, a on nie powiedział nic, co mogłoby to naprawić czy zasugerowac mi, że postara się zmienić, czy że mu zależy.

Teraz to brzmi jakby było bardzo źle, ale właściwie taka gorsza sytuacja pojawiła się dopiero niedawno. Wiadomo, początki minęły. Czy to znak, że trzeba to zakończyć juz teraz?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

Przeczytaj swój post i pomyśl, co byś odpisała gdyby napisał go ktoś inny ?
Dla mnie wygląda Wasza relacja tak, że Ty się starasz, Ty jesteś w związku, tylko Twój chłopak nie koniecznie. Bierze co dajesz, a sam nie wkłada w ten związek, kompletnie - nic.
Odpuść, jeśli tak jest po 3 mies. dalej będzie tylko gorzej.

3

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?
jelissa napisał/a:

I ostatnia już rzecz: Zdarza mu się milczeć. Teraz były 3 dni braku kontaktu, dziś napisałam, czy długo jeszcze ma zamiar milczeć i zaczął klasyczne tłumaczenia, że był zarobiony, nie miał czasu, nie myślał o tym. Od razu mu napisałam, że mu nie wierzę, bo dwie minuty kilka razy dziennie na wiadomość to każdy ma. Znów jakieś słabe tłumaczenia, że ostatnio jest jakiś zdołowany itd. Poza tym prawie nigdy nie pisze kiedy idzie spać tylko przestaje pisać. Często nie odpisuje na moje sms. Nie pisze ich regularnie o tych samych porach, ale czasem zdarza mi się np. rano i nic. Zero odzewu na zwykłe "Dzień dobry"

Wyboraź sobie, że można być zarobionym i nie mieć dwóch minutek na odpisanie. Wyobraź sobie, że nie zawsze można mieć humor i dobry nastrój oraz, że nie każdy sms wymaga odpowiedzi.

4

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

Moim zdaniem Ty się starasz za Was oboje, a to nie tak powinno być.

5

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

Chłopakowi po prostu nie zależy.

6 Ostatnio edytowany przez verdad (2016-09-05 09:14:01)

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

A co Ci daje ten zwiazek ?
Czy czujesz sie kochana, spelniona ?
Nie sadze.



Pewnie, ze sie rozstan.Jemu nie zalezy, a Ty sobie dasz szanse na poznanie kogos, dla kogo jestes najwazniejsza.

7

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

Inaczej to powinno wyglądać na tak wczesnym etapie związku... Jemu na Tobie wcale nie zależy. Zakończ to jak najszybciej, trafisz jeszcze na kogoś, dla kogo będziesz bardzo ważna.

8

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

Też, tak czuję, wkładasz więcej niż dostajesz, a jemu jest wygodnie.
Powiem tak, mój obecny partner jest policjantem, zdarza się nie raz, że ma nocną służbę... ale zawsze, podkreślam: zawsze... nawet jak mają jakiegoś zatrzymanego itd znajdzie chwilę aby w środku nocy napisać, że u niego wszystko OK, żebym się nie martwiła, gdy obudzę się w nocy lub nad ranem brakiem wiadomości.
Co do nie pisania "idę spać" zdarzyło mi się parę razy zasnąć w trakcie pisania smsa big_smile

9

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

Hmmm, czyli tluczesz sie do kolesia łącznie 6h żeby go zobaczyć,  mimo iż średnio inteligentna ameba by zrozumiała że on ma wywalone  (no ale skoro już przyjeżdżasz to książę przyjdzie na spotkanie). Powiedz jeszcze ze jedziesz tam żeby pouzywal twoich wdziekow to zwątpię w rodzaj kobiecy.

10

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

Ja wiem, że nie zawsze trzeba mieć humor czy non stop czas, ale znam jego godziny pracy, wiem o której wraca, o której jest w domu i wcześniej nie zdarzało się takie coś.
Ja też nie zawsze mam świetny humor, ale nie robię sobie od niego "przerw", a w związku to powinno chyba się rozmawiać też o swoich problemach, więc tym bardziej mi przykro, że nie chciał ze mną gadać.

Akurat jak już do niego jadę to zazwyczaj na 2-3 dni i nie tylko dla seksu.
Strasznie mi przykro teraz, bo chyba naprawdę będę musiała to zakończyć, a tak ogólnie to czułam się przy nim naprawdę dobrze.
Może mogłam zrobić coś inaczej też, żeby nie poczuł się na tyle pewnie, żeby przestać się starać, ale czasu już nie cofnę.

11

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

A co do tych przyjazdów to dopiero jakieś 2 tygodnie temu uderzyło mnie to na potęgę. Wcześniej jakoś to znosiłam, choć nie ukrywałam, że mnie to wkurza, ale zdałam sobie w końcu sprawę, że tak nie powinno być i że to może właśnie oznaczać, że mu nie zależy.
Jak się jest w kimś zakochanym to zawsze jest czas, sposób a najważniejsze - chęci, żeby się spotkać. U niego najwyraźniej ich nie ma hmm
Dziękuję za wszystkie rady i opinie.

12

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

Jesteście razem 3 mce a ty od 2 tyg widzisz jakiś problem - to kiedy zaczęłaś dawać mi się na tacy? Po minucie znajomości?
Nie dziw się że facet cie tak traktuje. Jesteś dla niego marnej jakości skoro aż tak się uganiasz. Przyjedziesz na 2 dni - nie tylko dla sexu  (lol - moze żeby też mu gotować i  sprzątać? ) to pouzywa i ma potem kilka dni dla siebie, kumpli.

13 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2016-09-05 20:56:28)

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?
pannapanna napisał/a:

Hmmm, czyli tluczesz sie do kolesia łącznie 6h żeby go zobaczyć,  mimo iż średnio inteligentna ameba by zrozumiała że on ma wywalone.

Jest tak jak piszesz, ale kobietom czasami trudno to zrozumieć. No bo przecież jakiś tam kontakt jest, on coś tam czasem napisze, spotkań
nie odmawia. A przede wszystkim nie napisał, że chce się rozstać. Dziewczyna, której zależy, w każdym drobiazgu dopatrzy się zainteresowania. Sama tę mądrość posiadłam dopiero niedawno smile

14

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

Bardziej chodziło mi o to, że na początku przyjeżdżałam często nie do domu, a też na miasto, spotkać się z nim, bo twierdził, że ze względu na pracę on nie dałby rady do mnie czy jakoś bliżej mnie. Okay, w końcu i tak często tam bywałam, to bez różnicy czy pojadę tam na zakupy, na piwo do znajomych czy do niego. Ale teraz gdy wiem, że spokojnie mógłby też mnie odwiedzać na weekendy to zaczęło mnie to bardzo wkurzać.
Nie czuję, żebym była mu potrzebna dla seksu tylko, bo w końcu o to dziś nie trudno.
Muszę przyznać, że zamydliło mi oczy to, że przedstawił mnie swoim rodzicom na oficjalnym spotkaniu u nich, do tego wszyscy jego przyjaciele z dziewczynami też mnie poznali i to nie przypadkiem, stąd były moje myśli, że mu zależy i traktuje mnie poważnie.

15

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

mysle ze skoro "robi sobie przerwe" w rozmowach z Toba, kontakcie, to moze chodzic o Wasz zwiazek. Tak mysle. Tak TO widze. Skoro wczesniej bylo ok - troche zajezdza mi manipulatorstwem , przedstawil CIe swoim rodzicom ? hmm.... nie wiem , pogadaj z nim, SZCZERZE , kawa na lawe - nie zadne "przepraszam, poprawie sie " bo to nic nie wnosi - SZCZERA ROZMOWA smile nie boj sie ze go stracisz w razie WU. Znaj swoja wartosc. Jak dla mnei On cos albo kombinuje albo ma jakis przejsciowy kryzys etapowy....

16

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

u mnie w bylym zwiazku tak sie wlasnie po 3 miesiacach zaczelo psuc... bo BYLAM za szybko. Bo mial mnie  wgarsci. A pozniej poznawanie sie, okazal sie byc aroganckim egoista ( byc egoista niz zlego ale AROGANCKIM ! nie. ) Wiec miej leb na karku i albo rozmowa, decyzja albo sie bedziesz meczyc i oklamywac sama siebi eprzez to co CZUJESZ do niego.... niech troche rozsadek tez przemowi Ci do rozsadku - nie zaslugujesz na wiecej ?

17

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

Mam zamiar z nim pogadać mimo wszystko, choć raczej nastawiam się już na rozstanie, to jednak rozmowa nie zaszkodzi.
Trochę zastanawia mnie czy czasem on nie odebrał mnie źle. Tzn cały ten "kryzys" (poza przyjazdami, bo to jest od początku) zaczął się, gdy powiedziałam mu o swoich wątpliwościach co do niego, jego uczuć do mnie i dalszych losów w związku. Po tym zajściu zaczął mniej się odzywać, prawie w ogóle i zaczął też mieć wiecznie zły nastrój. Może to zbieg okoliczności, ale wydaje mi się, że to też mogło mieć wpływ. Z tym, że to była rozmowa, wyjaśniliśmy sobie parę spraw i wydawało mi się, że może być dalej ok. Może moje wątpliwości obudziły wątpliwości także u niego. To też chodzi mi po głowie.
Chociaż teraz to już takie gdybanie.. Za kilka dni idziemy razem na wesele i gdy będzie już po wszystkim to poruszę te mniej radosne tematy. Zobaczę też czy jego zachowanie w stosunku do mnie będzie oziębłe, bo właściwie nigdy tak nie było.

18

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

hmm moje doswiadczenie pokazuej - poki niejestes pewna - nie pokazuj po sobie slabosci ... Moze byc ze sie speszyl, nie udzwignie tego.. ze szybko takie rozmowy , przemyslenia z Twojej strony... ale to tylko moje zdanie....

19

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

3 miesiące związku to bardzo mało... na takim etapie to ludzie się jeszcze poznają no i chyba jeszcze powinny być te "motyle w brzuchu". U Was szybko się to skończyło. Uwierz że gdyby mu zależało to przejechalby do Ciebie i więcej niż te 60km. Także chyba mu jednak nie zależy a ty też niepotrzebnie go przyzwyczailas, że nie musi się wysilać bo ty zawsze do niego przyjedziesz.....
Myślę że tak czy siak szczera rozmowa na "pogodzenie" ewentualnie na koniec , dobrze Wam zrobi.

20 Ostatnio edytowany przez authority (2016-09-06 19:34:14)

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

Zdaj relację z rozmowy choć prawdopodobnie będzie tak jak myślę. Czyli wymiksuje się poprosi o czas i zwali winę na nią. O powiem wprost  tu może ktoś 3 wchodzić w grę i to od samego początku możesz być zdradzana ale być plastrem a on nadal myśli o byłej.

21

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

Zastanów się poważnie co z Tobą jest nie tak.

22 Ostatnio edytowany przez nata219 (2016-09-07 13:06:34)

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

porozmawiajcie najpierw ze sobą, powiedzcie o swoich oczekiwaniach, czego ty oczekujesz od niego a czego on od ciebie i zacznijcie to realizować

jak się nie uda to możesz sobie dać spokój

23

Odp: Rozstać się czy może przesadzam?

Związki na odległość z reguły dla mnie są na gorszej pozycji. Jednak jak się kogoś poznaje, to chce się tą osobę widzieć często, a odległość jest dużym utrudnieniem. Co innego, jak ktoś musi wyjechać na jakiś czas, a co innego gdy tak się zaczyna relacja... Tym bardziej jak on ma Cię gdzies i tylko Ty sie starasz i jeździsz do niego a on nic, nawet się nie odzywa. Posuzkaj kogoś na miejscu wink

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozstać się czy może przesadzam?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024