Trudna relacja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1 Ostatnio edytowany przez biszkopcik8900 (2016-09-03 21:20:59)

Temat: Trudna relacja

Cześć,
Mam właściwie problem w relacji z kolegą z pracy... Kolega był chory psychicznie w dzieciństwie (lub jest nadal) i brał leki.
Ma problemy w pracy, jest czasem zgorzkniały tzn. narzeka. Jednak nasze relacje są słodkie, jego wpatrywanie się we mnie lub przysuwanie się krzesełkiem, telefony z jego strony w pracy (na szczęście mamy darmowe big_smile). Zaprosiłam go raz do siebie do domu, co chwilę się pytał, czy aby na pewno chcę by tu (u mnie w domu) był, nazwał mnie najlepszą przyjaciółką, ciągle tulił a gdy chciałam by mnie puścił to nie chciał. Dzwoniliśmy do siebie po pracy.. (rzadko się w niej widujemy bo pracujemy w osobnych budynkach).
Z jednej strony to wszystko słodkie, miła odmiana... To dobry człowiek, religijny, uczynny i uczciwy.. (choć zataja pewne fakty te np. o chorobie, wiem o niej od znajomych). Coś mnie uderzyło po tym tuleniu, w momencie gdy nie chciał puścić... tak mnie nigdy nie tulił no i masz..

Jednak...
Gdy zeszło ostatnio na temat życia uczuciowego.. stało się źle.
Zapytałam czy ma kogoś, on powiedział że ktoś mu się podoba, ale nie wie czy nie ma ona kogoś i tu strasznie się zawstydził i spuścił głowę i zapytał mnie o to samo (nie mam nikogo i tak mu odpowiedziałam). Po jakimś czasie jako przyjaciółka poczułam się aby go zdopingować do walki o dziewczynę.. on powiedział że a może ona ma kogoś i zaczął krzyczeć że  a skąd wiem, że nie chce być sam... Olewał mnie przez jakiś czas, a potem zaprosił na spacer (sytuacja na nim wymusiła, by mnie zaprosił, ale jednak to zaproszenie z jego ust wyszło) i było kiepsko.. narzekał na pracę, później trochę coś innego opowiadał, gdy ja mówiłam to jakby mało mnie słuchał. Był zagubiony gdy ja wstałam z ławki on momentalnie wstawał wystraszony również itp. Po spacerze znowu cisza. Jego urlop, mój urlop. Cisza. Sytuacja zmusiła mnie bym do niego zadzwoniła z prośbą o mini przysługę. Na koniec mojej prośby stwierdziłam, że jest kochany, a on tylko pa.

Dalej cisza...

Po prostu jestem głupia. Doradźcie co tu widzicie i jak tu się zachować.

Dzięki.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Trudna relacja

Uciekać.

3 Ostatnio edytowany przez biszkopcik8900 (2016-09-03 21:47:20)

Odp: Trudna relacja

Ok... a inne rady?

4

Odp: Trudna relacja

Pomoże ktoś jeszcze?

5

Odp: Trudna relacja

Oczekujesz innej odpowiedzi ?
Po co Ci ktos taki ? Chory, zaburzony ?
Moze i mu sie podobasz, ale co dalej ? Nawet gdyby cos z tego wyszlo, wpakowalabys sie w toksyka.

6

Odp: Trudna relacja
biszkopcik8900 napisał/a:

Ok... a inne rady?

To jedyna DOBRA rada, jaką można Ci teraz dać.

7 Ostatnio edytowany przez biszkopcik8900 (2016-09-04 10:56:37)

Odp: Trudna relacja

Nie wiem co to jest za choroba. Może depresja... może coś jeszcze gorszego tzn, schizofrenia lub depresja dwubiegunowa. Nie jestem psychiatrą, ale co nieco znam się na medycynie.
Nie wie czy nadal jest chory. Takie choroby, a raczej objawy mogą pojawić się skokami, albo już w ogóle się nie pojawić Mówią że może być to teraz kolejny rzut, ale widać że jak już to łagodny.
Nie chcę nikogo dyskwalifikować za chorobę. pracowałam na praktykach z osobami dorosłymi chorymi  psychicznie w Domu Dziennej Opieki. Te osoby są odizolowane od społeczeństwa (mimo że nie są groźne), ich rodziny nie odwiedzają ich, rodzice się wyrzekli...
Nie chcę być z nim bo jest mi go szkoda, ale żeby pokazać że jest taki sam jak inni. W więzieniu nie był, nikogo nie skrzywdził, z nikim się nie bił nigdy, jest inteligentny pracuje w zawodzie, ma skończone studia wyższe, a wcześniej pracował na budowie, więc na każdej dziedzinie sobie radzi. Zdał też testy psychologiczne. i ma przyjaciół... To mi daje do myślenia, choć to nie jest pewnik że on agresji nie pokaże...

Chciałabym to popchnąć do przodu, choć wiem że i tak mimo wszystko może się zdarzyć że to będzie toksyczne wszystko... Rodziny nie planuje założyć jeszcze więc,,,

Ale rozumiem Was, Wasze rady. Może ja też jestem chora że chcę się w to pchać, ale chcąc czy nie chcąc ryzyko jest...

8

Odp: Trudna relacja

Oczywiście ze powinnaś się pochylić nad sobą - tak gdzie inna nie ma wątpliwości i ucieka ty sie pchasz.
Chcesz sobie zrobić krzywdę,  poświęcić swoje życie dla ratowania innego.
Masz o sobie tak niskie mniemanie ze szukasz kogos kto cię będzie źle traktował i niszczył - i wiesz że cię będzie niszczył. Szukasz walidacji. Zachowanie tego gościa już na tym etapie jest chore a ciebie kręci.  Think about it zanim będzie za późno.

9

Odp: Trudna relacja
biszkopcik8900 napisał/a:

Zaprosiłam go raz do siebie do domu, co chwilę się pytał, czy aby na pewno chcę by tu (u mnie w domu) był, nazwał mnie najlepszą przyjaciółką, ciągle tulił a gdy chciałam by mnie puścił to nie chciał.  tak mnie nigdy nie tulił no i masz..
.

I Ty nic dziwnego w tym nie widzisz???

Chyba sama w swoich oczach chcesz wyglądać na altruistkę i "uratować" biedaka.

Jeśli już musisz, to dowiedz się na pewno, co mu było lub jest, bo to ważne.

10 Ostatnio edytowany przez biszkopcik8900 (2016-09-04 17:22:04)

Odp: Trudna relacja

Mam wątpliwości dlatego piszę.
Tulil mnie na pożegnanie przez ok 10-15 min i wcześniej raz.
Według mnie tu nic nie ma. On jest całkiem normalny ale nie chce nic poważnego ode mnie. Tak mi się wydaje ale nie mam pewności . Nie ma w tym altruizmu.

Gdyby jednak z jego strony byłby jakieś uczucia szczere to chyba zaryzykowalabym choćby żeby go poznać lepiej zrozumiec. Nie piszę o związku na całe życie ale też nie chcę jakiegoś luznego, otwartego związku.  Ale w tym przypadku chyba nie mam się o co martwić.

11 Ostatnio edytowany przez biszkopcik8900 (2016-09-04 22:31:25)

Odp: Trudna relacja

Ktoś jeszcze pomoże?
Przepraszam, że tak męczę, ale chciałabym wiedzieć jak wg Was wygląda to wszystko (poza jego chorobą), czy to z jego strony zabawa czy może coś być więcej. Mam świadomość że może być bardzo źle. Na to chwilę nie mam nić w sumie w życiu. Próbuję dzień po dniu sobie wszystko układać w całość, ustatkować się...

12

Odp: Trudna relacja
biszkopcik8900 napisał/a:

Nie chcę być z nim bo jest mi go szkoda, ale żeby pokazać że jest taki sam jak inni.

biszkopcik8900 napisał/a:

Ktoś jeszcze pomoże?
Przepraszam, że tak męczę, ale chciałabym wiedzieć jak wg Was wygląda to wszystko (poza jego chorobą), czy to z jego strony zabawa czy może coś być więcej. Mam świadomość że może być bardzo źle. Na to chwilę nie mam nić w sumie w życiu. Próbuję dzień po dniu sobie wszystko układać w całość, ustatkować się...

Tylko w czym mamy Ci pomóc ?
Masz wizję " misji ", udowadnianie sobie ( ?), światu ( ? ) że, On jest " normalny ".
Nie da się ocenić Twojej sytuacji, bez brania pod uwagę Jego choroby. U człowieka zaburzonego, zachowanie jest trudne do odczytania nawet dla bliskich, a Ty chcesz oceny sytuacji od ludzi zupełnie obcych. Tak się nie da.
Musisz sama podjąć decyzję.

13

Odp: Trudna relacja
biszkopcik8900 napisał/a:

Może ja też jestem chora że chcę się w to pchać, ale chcąc czy nie chcąc ryzyko jest...



  No wlasnie.To powinnas przemyslec.
Dlaczego sama na wlasne zyczenie chcesz sie wpakowac w toksyka.
Tutaj powinnas pomyslec przede wszystkim o sobie.

14

Odp: Trudna relacja

Autorko nie należy jemu udowadniać czy innym osobą ,że jest "normalny" bo nie jest,co najwyżej ludzi można uczyć tolerancji wobec osób chorych psychicznie czy niepełnosprawnych.
       Nie pchaj się w żadną relację z nim , ponieważ on nie zrozumie Twojej przyjaźni tylko się zakocha, nie zrozumie Twoich żartów tylko będzie brać je na serio.
       Chcesz być potem nękana , osaczana czy ciągle dręczona jego atakami czy wybuchami nastrojów?
.Moja siostra pracuje w szpitalu psychiatrycznym i widziała różne przypadki osób i par , w których są choroby dwubiegunowe czy schizofrenia. Wiesz jak to wygląda?
Przychodzi dziewczyna w ciąży w odwiedziny do chłopaka , który ją wyzywa , poniża obraża ,że wcześniej nie przyszła po czym przeprasza prosi o odwiedziny dręczy tel , smsami, grozi ,że się zabije itp. Od pomagania są instytucje, lekarze czy najbliższa rodzina  a chłopak , który być może coś czuje nie zrozumie Twojej przyjaźni ani pomocy tylko się zakocha i zacznie Cię osaczać.

15

Odp: Trudna relacja

Tylko tak.. W zasadzie macie rację. Źle podeszłym do tego. Powinnam uczyć ew.tolerancji, bo co by nie miał jest duże prawdopodobieństwo że już do końca życia będzie to miał. Rzadko jest agresywny choć to nic nie oznacza.
Problem w tym że chyba z mojej strony to coś więcej niż przyjaźń nie wiem jak z jego. Niestety też macie rację że skoro jest zaburzony ciężko będzie nawet teraz określić to co on czuje. 

Niestety też to prawda że wszystko bierze za serio, drobne żarty i dlatego od razu pomyślałam o schizofrenii.

16

Odp: Trudna relacja

Tym bardziej jeżeli zaczynasz coś czuć to zerwij z nim kontakt, dla jego dobra, własnego i swojej przyszłości.On jest chory i ani ty ani nikt tego nie zmieni co najwyżej lekarze mogą zmniejszyć skutki choroby lub tych jego napadów ale na pewno nie ty.

17

Odp: Trudna relacja

Myślę, że dwie sprawy są kluczowe: po pierwsze co to za choroba?
Wiem od znajomej, że dorośli z autyzmem - o ile byli dobrze "prowadzeni" - mimo, że wydają się nieco "inni" w dorosłym życiu potrafią sobie dobrze radzić, zakładają rodziny itd
Jeśli jednak to choroba dużo poważniejsza, np. schizofrenia to ja bym w taką relację nie wchodziła.

18

Odp: Trudna relacja
Neko713 napisał/a:

Myślę, że dwie sprawy są kluczowe: po pierwsze co to za choroba?
Wiem od znajomej, że dorośli z autyzmem - o ile byli dobrze "prowadzeni" - mimo, że wydają się nieco "inni" w dorosłym życiu potrafią sobie dobrze radzić, zakładają rodziny itd
Jeśli jednak to choroba dużo poważniejsza, np. schizofrenia to ja bym w taką relację nie wchodziła.

Autyzm, nie jest chorobą psychiczną.

19

Odp: Trudna relacja
diana-1971 napisał/a:
Neko713 napisał/a:

Myślę, że dwie sprawy są kluczowe: po pierwsze co to za choroba?
Wiem od znajomej, że dorośli z autyzmem - o ile byli dobrze "prowadzeni" - mimo, że wydają się nieco "inni" w dorosłym życiu potrafią sobie dobrze radzić, zakładają rodziny itd
Jeśli jednak to choroba dużo poważniejsza, np. schizofrenia to ja bym w taką relację nie wchodziła.

Autyzm, nie jest chorobą psychiczną.

ale jest odchyleniem od pewnej ogólnie przyjętej "normy"... i myślę, że kwestia czy jest chorobą czy nie jest jest drugorzędna, sens powinien być jasny

20

Odp: Trudna relacja

Aaa... To może być autyzm... a raczej może bardziej ZA. Objawy też takie w sumie podobne... a leki też się bierze i u dziecka bardziej typowe niż schizofrenia i do tego mało szkodliwe dla społeczeństwa smile. Nie tak toksyczne. Byłoby fajnie gdyby to było to. No i też bywa nie rozumiany w pracy, jego zachowanie jest dziwne i on czasem reaguje agresją (nie, nie bije nikogo).

No cóż ale najbardziej mnie boli że nic się nagle nie dzieje, jest miło fajnie nawet jak na przyjaźń tylko i to się urywa.

Akceptuję nawet jego wąskie zainteresowania (gł. techniczne) gdy na spacerze mówił o tym głównie co go kręci. Ale no cóż nie chcę mu pomagać się przełamywać, ja też po urazach z przeszłości i ciężko mi uwierzyć w ludzi i ich dobre intencje (zwłaszcza ludzi w pracy). Dlatego łatwiej mi czekać. Jednak tu nic się nie dzieje. No cóż a mogło by być że trafił może swój na swego. Słyszałam, że każdy ma w jakiś stopniu autyzm.

21

Odp: Trudna relacja

Oj, wydaje mi się że w pierwszej kolejności powinnaś powiedzieć dlaczego szukasz chłopaka z problemami, skoro dziewczynie tak łatwo poznać następnego. Przecież od początku widziałaś jego dziwne zachowanie.

22

Odp: Trudna relacja

Miała ojca matkę alkoholika ? wyczuwam w tobie DDA.

23 Ostatnio edytowany przez biszkopcik8900 (2016-09-06 20:32:39)

Odp: Trudna relacja

To źle wyczuwasz. Mój tata zmarł na raka trzustki jak byłam mała. Nie pil bardzo źle się czuł po wypiciu 3 kieliszków wódki bo miał problemy z układem trawiennym odkąd wiem. Miał przerzuty do węzłów wątrobowych dlatego nie udało się go uratować. Zmarł przez palenie tytoniu i pracę przy wielkim piecu..przez 20 lat...miał inne wykształcenie ale za pracę w złych warunkach więcej pieniędzy zarabia, ale był narkomanem jeżeli można tak to nazwać. Odkąd się dowiedział na co umrze, czyli przez 3 miesiące był wyłącznie na morfinie. Gdyby nie miał przerzutów to operacja usunięcia trzustki, która była w planach udałaby się, a tata skończył by na długim odwyku.. Trzustka strasznie boli ..zresztą każdy rak boli.

moja mama jak wypije pół puszki piwa tygodniowo to jej wystarcza więc...


najlepiej oceniać i wymyślać bzdury...
Nie widzę by coś robił kiedykolwiek w moją stronę więc dla mnie temat powoli się zamyka...z dnia na dzień przestaje wierzyć że cokolwiek by bylo

24 Ostatnio edytowany przez Chomikowa (2016-09-07 14:16:07)

Odp: Trudna relacja

Chcesz go, nie chcesz ocen i opinii innych, niż sobie założyłaś. Sama wiesz najlepiej, czego chcesz. Masz moje błogosławieństwo i leć w jego objęcia zgodnie z tym, czego chcesz. To twoje przeznaczenie, twoja szansa na wspaniałą miłość aż po grób...

25 Ostatnio edytowany przez biszkopcik8900 (2016-09-07 21:05:39)

Odp: Trudna relacja

Nie mam komu wskakiwać w ramiona. On widać nie jest zainteresowany.
W poprzednim poście napisałam jedynie że nie jestem DDA, nie wiem skąd te oburzenie. Myślę nad tym, czy bym chciała i co bym chciała. Raczej bym chciała ale chyba może na moje szczęście to bez znaczenia. Jak się jest zauroczonym też dużo rzeczy się nie widzi. Nie widzę szczerze mówiąc niebezpieczeństwa ale jak napisałam to bez znaczenia. Zacznę się martwić jak on zacznie działać, co nie nastąpi smile. Sama już mam dość jego zachowania...

26

Odp: Trudna relacja
biszkopcik8900 napisał/a:

Nie mam komu wskakiwać w ramiona. On widać nie jest zainteresowany.


No to masz szczescie.
Szczerze to pisze.Byleby mu sie nie odmienilo.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024