witam. mój problem polega na tym, że po paroletnim związku nagle zaczęło sie coś psuć. stwierdziliśmy z partnerem, że lepoej to zakończyć niż ciągnąć coś tak pustego. gdy zakończyliśmy związek okazało się, że była to najgorsza decyzja. moja wspamniała przyjaciółka mi za zaczęła opowiadać jak to widuje mojego S. na imprezach całującego się z kim popadnie (okazało się pożniej że to kłamstwo). w tym czasie spotkałam sie z kolegą jeszcze z technikum. spotkaliśmy sie i troche wymieneliśmy sms. po jakimś czasi od zerwanie poprosiłam mojego S. o spotkanie, porozmawialiśmy i daliśmy sobie szanse by wszystko odbudować. do czasu gdy moaj przyjaciółka mu powiedziała że przespałam się z tym kolegą, S. przeczytał moje sms (nie było w nich nic takiego) i stwierdził, że go od pół roku zdradzam (nie sypialiśmy raxem, ponieważ moe zdrowie było w rozsypce oraz miałam wiele problemów osobistych).
nie wiem co teraz zrobić, bo nie chce by myślał o mnie jak o jakiejś ****
prosze o doradzene jak z nim porozmawiać....
Po pierwsze zmień przyjaciół, po drugie jeśli nie było nic w tych smsach, a on sobie coś ubzdurał to czym się przejmujesz?
Po pierwsze zmień przyjaciół, po drugie jeśli nie było nic w tych smsach, a on sobie coś ubzdurał to czym się przejmujesz?
Dobrze prawi kolega.
Otaczaj się innymi ludźmi, a jak by facetowi zależało to by tak łatwo nie łyknął pierdół, widocznie jest mu na rękę taka akcja, bo może się wykręcić.
Olej, to przecież nie koniec świata.
pozdrawiam
Jacenty89 napisał/a:Po pierwsze zmień przyjaciół, po drugie jeśli nie było nic w tych smsach, a on sobie coś ubzdurał to czym się przejmujesz?
Dobrze prawi kolega.
Otaczaj się innymi ludźmi, a jak by facetowi zależało to by tak łatwo nie łyknął pierdół, widocznie jest mu na rękę taka akcja, bo może się wykręcić.
Olej, to przecież nie koniec świata.
pozdrawiam
nie wiem jak facet myśli, ale dla mnie to jest logiczne,że cokolwiek się by nie działo jak nie byliśmy razem to mnie to nie obchodzi bo zacszynamy nowy rozdział. rozum mówi by olać, ale serce jest zbyt durne
Serce zawsze durne, i tak na siłę to przeciągniesz agonię jedynie. olej, chwile odsapniesz i przejdzie, wyjdzie na lepiej dla Ciebie jak całkiem zmienisz ludzi którymi się otaczasz, to bardzo ważne, a taka miłostka, jeszcze będziesz miała sporo podobnych, tylko Ci się wydaje że warto tu coś działać. Serio. Nie warto. Poczytaj wątki, tu goście wkręceni to na żywca oglądają jak ich panny są wierne inaczej, i dalej brną. A ten twój, poprostu wykorzystał okazje co by się wykręcić, co on myśli się nie martw, podejrzewam że wie że to nie prawda.
Nic strasznego. Nawet sobie nie zdajesz sprawy jak wielu zajebistych ludzi jest dookoła, a tracisz czas na kogoś kto już Cię skreślił. Jak będziesz ciągnąć to na chwilę może coś przeciągniesz, ale wtedy ploty się wzmogą, a naprawdę ciężko jest bronić się przed czymś takim, i tak yebnie, a twoja reputacja będzie nadszarpnięta. Po zatem wobec takich zarzutów powinnaś się odciąć, olać, nawet nie próbować się tłumaczyć jeżeli to nie prawda, a nie gonić dalej, bo faktycznie może to wyglądać że mają rację. To jemu powinno być głupio że tak się odniósł do tej akcji.
Pozdrawiam
szkoda mi po prostu tego całegoo czasu który razem spędziliśmy. odcięłam się już od dawnego towarzystwa. smutne to bo jak sie jest z kims juz pare lat to sie spodziewa człowiek czegos innego
dziękuje Ci za pomoc ![]()