Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :). - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 137 ]

1 Ostatnio edytowany przez kasia5266 (2016-08-04 20:49:44)

Temat: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Spotkałam się dziś z facetem poznanym przez portal z którym od tygodnia prowadziłam długie rozmowy online i przez tel. Na początku rozmowa się nie kleiła ale potem już fajnie się gadało. Tylko tak przewinęło mi się przez myśl ( nie wiedzieć czemu), że to typ cwaniaka, ale myślę może tylko mi się wydaje. Przeszliśmy się nad zalew gadaliśmy i żartowaliśmy. W pewnym momencie delikatnie mnie pocałował. Po czym pyta a Ty całowałaś się kiedyś z gościem. To ja na to, że zadajesz bardzo głupie pytania.Oczywiście dobrze wiedziałam o co mu chodziło ( nie chciałam z języczkiem smile). On no przepraszam faktycznie nie było pytania. A za chwilę: a sex uprawiałaś. Oczywiście wtedy już wkurzyłam i mówię że chyba przesadza. A tak z ciekawości chciałbym wiedzieć, ale ok. W końcu już sarkastycznie mówię a może do ślubu czekam. A on na to ja znałem różne kobiety i na pewno takich nie ma . Nie skomentowałam tego. Powiedziałam tylko, że idę do domu bo jestem zmęczona. Oczywiście nie muszę dodawać, że kolejnej randki nie będzie. Spodziewałam się kogoś bardziej na poziomie. Eh gdzie Ci mężczyźni.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2016-08-04 22:19:50)

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

OK. Wiemy czego nie oczekujesz. Czego w takim razie oczekujesz od faceta? Jak wyglada Twoja wymarzona randka taka żebyś chciała sie znów spotkać z facetem? Pytam czysto teoretycznie для поддержания разговора smile

3

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Ja byłam na kilku i w sumie trochę już wątpię w to, że przez internet da się znaleźć kogoś, kto będzie normalny smile
1. Po 20min zapytał, czy chcę jego dłonie pod sukienką. Na szczęście zapytał, zaakceptował odmowę i na tym się skończyło.
2. Kozak w necie, po kilku dniach rozmowy stwierdził, że bardzo, bardzo się zaangażował, chciałby dla mnie gotować, karmić mnie, przytulać, całować i Bóg wie co jeszcze. Nie ukrywam, na teksty o przytulaniu lecę niesamowicie, bo mi tego w życiu bardzo brakuje. Na żywo? Przez 2h mówił tylko o sobie, nie dając mi dojść do słowa. Lubię słuchać, ale to było męczące. Na tym się skończyło.
3. Tu również było wcześniej mocne zaangażowanie w pisaniu. Dostawałam smsy na dzień dobry i buziaczki na dobranoc. Rozmawialiśmy o wielu bardzo prywatnych rzeczach, o tym, czego się najbardziej obawiamy, o czym marzymy, gdzie czujemy się bezpiecznie, no takie rzeczy, o których nie będę krzyczeć na ulicy. Spotkaliśmy się, po godzinie siedzenia i rozmawiania gdzieś nad wodą na murki wystartował do mnie z francuskim pocałunkiem, próbując jednocześnie dotrzeć ręką w okolice moich piersi, którą to rękę za każdym razem ściągałam w dół. Skoro mu nie pozwoliłam, usłyszałam, że jestem mało interesująca na żywo, zadaję mu za mało pytań, a na dodatek wszystkie te rzeczy, o których mu wcześniej pisałam zostały wyśmiane, plus gość jeszcze myślał, że mi tym wielką przysługę robi, bo mogę się poprawić. No cóż, ja i tak po 10min rozmowy wiedziałam, że drugiego spotkania nie będzie.

Tak się zastanawiam, czy mężczyzna, który korzysta z portali internetowych zawsze musi być taki nieporadny? I taki zaniedbany? Ja wiem, sama nie jestem ideałem, ale uważam, że brzydka nie jestem, natomiast wśród tych internetowych mężczyzn jest po prostu straszne zaniedbanie. Jakby fryzjer, maszynka do golenia, czy dentysta byli towarami deficytowymi i nie dało się do nich dopchać. Ciągle czekam na kogoś, kto mnie porwie sobą, ale póki co chyba wrosnę w komputer od tego czekania.
Swoją drogą jak już się trafiają fajni faceci, to po jednym dniu milkną i przestają pisać. Też zabawnie.

4

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Hej dziewczyny! Nie zrażajcie się tak szybko, proszę! Mężczyźni są różni, ale wielu, wielu ma po prostu niedosyt seksu i to nimi kieruje. Myślicie, że aby znaleźć kogoś fajnego, trzeba najpierw rozmawiać, potem się zbliżać i zbliżać, spotkać w realu. Poznacie kilku facetów, którzy okazują się "dupkami" i generalizujecie na całość.

Aby znaleźć faceta w internecie trzeba ich spotkać naprawdę wielu, bo powiedzmy 95% z nich nie nadaje się do bycia w związku, spędzania razem czasu. Chodzi im tylko o seks, a udają zainteresowanych, czułych, itd.  Zatem najlepiej szybko poznawać, szybko odrzucać. Kobieca intuicja bardzo szybko wyczuwa czy facet jest dobry czy zły.

Trzeba tylko pamiętać, że zarówno ten dobry będzie chciał seksu, jak i ten "dupek". Nie można oceniać faceta przez pryzmat dążenia lub powstrzymywania się od seksu.

Same zobaczcie na Wasze przykłady... Od razu "walą sprośne teksty na pierwszej randce w realu", skupieni są na sobie Piotrusie Panowie, KOMPLETNIE nie przejmują się tym co kobieta czuje.

Jak byliśmy w liceum, to było kilka klas, powiedzmy 100 osób, z tego połowa to dziewczyny, a ile małżeństw z tego wyszło? Dwa może? Dlatego trzeba iść na ilość w poznawaniu facetów.

5 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2016-08-04 22:46:25)

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

@Lady Loka

Napisz nam w taki razie jak wyglada Twój idealny kandydat i Twoja idealna pierwsza randka? Dlaczego pytam? Bardzo łatwo być negatywnym i ogolnie na nie ale dużo trudniej jest wyjsć z pozytywna kontrapropozycja.
Nie chce sie z Toba umówić po prostu pytam z ciekawości. smile

6

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Nie zgodzę się, może i każdy facet pragnie seksu, zarówno ten "dobry", jak i "zły", ale na litość boską! Podczas pierwszego spotkania wylatywać z takimi tekstami, albo od razu lecieć z "macankiem"? No ludzie... Nie można tych samczych instynktów chociaż ten jeden raz okiełznać? Żeby było jasne, sama nie szukam księcia na białym koniu, który porwie mnie do restauracji z gwiazdkami Michelin i będzie prawił o premierze opery Bizeta, na której ostatnio był (chociaż nie powiem, nie odmówiłabym wink ). Chodzi raczej o zachowanie jako takiej kultury, taktu i higieny osobistej. big_smile Sama kiedyś miałam wątpliwą przyjemność umówić się z pewnym jegomościem z internetu i powiem szczerze- nigdy więcej, zbyt mocne doznania jak na mój gust. wink

7

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Ja takich wymijam na kilometr.Ostatnio spotkałam faceta który na pierwszej randce zaczął się pocić chował rękę na dół i odwracał uwagę innymi tematami bym neipatrzała ale w końcuz ajrzałam szok miał wzwód i akurat zobaczyłam jak zaczął się masturbować fuj na pierwszym spotkaniu zboczeniec uciekłam i tyle mnie widział.

8 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2016-08-05 07:08:23)

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Oczywiście, że mogę napisać jak ja bym chciała, chociaż moim zdaniem to bezcelowe, bo i tak rzeczywistość weryfikuje. Przede wszystkim jeżeli chodzi o wygląd mojej randki to fajnie byłoby jakby podstawowa higiena była zachowana. Czysta koszulka, włosy umyte, ten kierunek. Nie mam swojego ideału z wyglądu. Miałam i już się na takich przejechałam. Po prostu po tych rozmowach musi zaiskrzyć. Ewentualnie musi być na tyle ok, żeby się pojawiło drugie spotkanie i można się było dalej poznawać.

Co do samego tego jak chciałabym, żeby takie spotkanie wyglądało: ja mam tak, że jak nie piszę przez internet niczego, czego nie powiedziałabym w realu. Więc jeżeli z kimś piszę i tematów jest miliard i się dogadujemy to bez problemów, spodziewam się czegoś więcej niż 30 min ciszy. Ogólnie przykłady które tutaj podałam są tylko trzy, a spotkań miałam więcej, więc to, co opisałam to nie jest reguła i ja jestem tego świadoma. Ale mam wrażenie, że czasami pojawiają się tam mężczyźni dla których jest to jedyna szansa na jakikolwiek kontakt z kobietą, bo przez wyżej wymienione problemy np. z higieną, żadna w realu nigdzie z nimi nie pójdzie. Tymczasem ja jestem młoda i dbam o siebie, po prostu tak wyszło, że aktualnie w moim środowisku wolnych mężczyzn raczej nie ma i zwróciłam się o pomoc do internetu. Chciałabym poznać kogoś podobnego do mnie, a nie kogoś, dla kogo jest to właśnie sposób na ukrycie swoich problemów.

Idealne pierwsze spotkanie? Bez macania. Po prostu. Jakaś kawa, spacer, przecież to tylko pierwsze spotkanie, nie musi być nie wiadomo czego. Chyba moje oczekiwanka nie są zbyt wygórowane:) przecież chodzi o to, żeby się zacząć poznawać w wersji live.

9

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

temat u mnie na czasie wink

ja nie mam.jakichś konkretnych oczekiwań (co nie znaczy, że akceptuję i toleruję wszystko jak leci).
po prostu idę na spotkanie i weryfikuje, czy to co widzę mi odpowiada. higiena to absolutne minimum.
nie lubię długiego pisania, więc bardzo szybko dazę do spotkania. a potem albo każde idzie w swoją stronę, albo kontynuujemy znajomość.

w swojej "karierze" randek z internetu miałam:

- pana, który ponad godzinę rozprawial o bylej zonie, z którą rozwód wziął jakieś 10 lat temu. ewidentnie nie przerobil tematu. tylko dlaczego na pierwszym.spotkaniu z obcą dziewczyną?
- pana, który caly czas mówił tylko o swojej pracy. super,że był waznym dyrektorem - good for him, ale na litość boską ile można
- ogolnie zasady mam takie, że jak ktoś drugi raz odwołuje/ przekłada pierwsze spotkanie to całkowicie kończę znajomość. jak facet nie ma czasu, to niech się nie bawi w umawianie. poza tym.na portalach randkowych sporo jest panów,którzy wcale nie mają zamiaru się spotykać, wystarczy im rozmawianie (a czasem i walenie konia do rozmów. wybaczcie wulgarnosc, ale te słowa dokładnie oddają ich mentalność).
-inne moje zasady (niektórzy mogą to podciągnąć pod oczekiwania, ale ja niczego nie oczekuję, a tym samym nie jestem.zawiedziona, kiedy oczekiwanie nie jest spelnione): odsiewam zonatych, odsiewam pracoholikow, odsiewam zbytnich ekstrawertykow, odsiewam mrukow, odsiewam tych z niezalatwionymi kwestiami emocjonalnymi, no i teraz będę odsiewac też psychopatow, skoro juz wiem,.jak działają wink
- nie przeszkadza mi, że mężczyzna dąży do seksu, bo i ja lubię seks, ale zwracam ogromną uwagę JAK to robi. po prostu nie cierpię dotyku obcych ludzi.
- aaaaa, odsiewam tych, co nie znają mowy ciała i nie wiedzą na czym polega komunikacja niewerbalna (nie, uśmiech w kierunku mężczyzny nie oznacza, że chcę się z nim bzykac. to że przytakuje podczas rozmowy też nie)

tak więc idę na spotkanie bez oczekiwań, a jak mi.się coś nie podoba, to rezygnuję ze znajomosci.

10

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
Lady Loka napisał/a:

Idealne pierwsze spotkanie? Bez macania

Wymagania jak z kosmosu wink wink big_smile
Nie no bo padnę, żeby już po 15min od pierwszego kontaktu wzrokowego lecieć z ręką pod spódnicę xDDDDDDD
Jak w dzisiejszych czasach mało potrzeba aby umówić się z kobietą ^^

11

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
LadyVader napisał/a:

Nie zgodzę się, może i każdy facet pragnie seksu, zarówno ten "dobry", jak i "zły", ale na litość boską! Podczas pierwszego spotkania wylatywać z takimi tekstami, albo od razu lecieć z "macankiem"? No ludzie...

No przecież to jest oczywiste, że tak się nie robi. Jego zachowanie było primitywne.



Sama kiedyś miałam wątpliwą przyjemność umówić się z pewnym jegomościem z internetu i powiem szczerze- nigdy więcej, zbyt mocne doznania jak na mój gust. wink

Spoko! Jak 95% jest fatalnych facetów, to pewnie po 20 randkach można spotkać kogoś fajnego...

12 Ostatnio edytowany przez kasia5266 (2016-08-05 09:11:27)

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Ja też mogę napisać czego oczekuję. Facet powinien być zadbany, kulturalny i oczywiście tak jak wspomniała Lady Loka muszą być wspólne tematy i tzw. "nić porozumienia". Fajnie jest po prostu czuć się w miarę swobodnie w towarzystwie tej osoby.Dużym plusem jest też poczucie humoru, bo to często pomaga rozładować atmosferę Porażką jest jak trzeba ciągnąć rozmowę na siłę, a facet jest myślami gdzie indziej ( np. rozważa jak tu się do kobiety dobrać smile). A jak nie chce to już nie jest interesująca i atrakcyjna smile.
Przypomniały mi się moje inne internetowe randki sprzed kilku lat.
Pan nr 1) Spotkaliśmy się na spacerze. Przez 1,5 godziny prawie się nie odzywał. Na koniec spotkania cmoknął mnie w usta a później napisał smsa, że miło było i moglibyśmy się spotkać u niego, albo w aucie, żeby się poprzytulać
Pan nr 2) Umówiliśmy się w pubie. Kupił piwo tylko dla siebie i jeszcze liczył drobne Po jakichś 20 minutach rozmowy zaczął się dobierać, więc zakończyłam spotkanie.
Pan nr 3) Spotykałam się z nim kilka razy. Wydawał się kulturalny i sympatyczny. Pewnego dnia pojechaliśmy na koncert z okazji dni miasta. Gdy wracaliśmy w pewnym momencie zatrzymał auto przy drodze i mówi do mnie... może dałabyś mi jakiegoś buziaczka a potem poprzytulalibyśmy się trochę? Gdy odmówiłam stwierdził, że szkoda że nie chcę i odwiózł mnie do domu. Oczywiście więcej się nie odezwał zresztą nawet bym nie odpisała
Pan nr 4) Przez większość spotkania mówił o sobie. W pewnym momencie zaczął wspominać swoje byłe. Jak to jedna nie chciała wychodzić z nim nigdzie, druga go denerwowała itp. Najlepsze było jak powiedział, że mama mu mówiła, że lepiej, żeby nie wiązał się z tzw. świeżynką czyli kobietą, która nie ma dużego doświadczenia w związkach bo nie wiadome co się po takiej spodziewać Jakoś dotrwałam do końca. Odezwał się 2 tyg. później, ale nie miałam już ochoty na spotkanie.
Pan nr 5). Po pół godzinie próbował mnie całować i macać. A jak nie chciałam to spytał  to może chociaż pomiziasz mnie po brzuszku big_smile. I bierze moją rękę na swój brzuch. Zupełnie nie rozumiał czemu tak szybko chcę wracać i unikam kolejnego spotkania.
W internecie trafić na normalnego kulturalnego Pana to jak wygrać los na loterii smile.

13

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Kasia5266, niezłe historyje big_smile

14

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Taaak... historie świetnie się czyta. Dziękuję dziewczynom, że chciały opisać takie rzeczy... smile i poznać trochę świata okiem kobiety. Mimo to nie zrażajcie się -- trzeba szukać i szukać...

15

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Trudno się zrażać do całego gatunku męskiego na podstawie kilku wadliwych egzemplarzy wink
poza tym i tak mam dwa razy więcej możliwości tongue

16

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Ale się uśmiałem, dawajcie więcej takich historii. Fajnego bloga z tego można by było stworzyć :-D

17

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Co znaczy dwa razy więcej możliwości? Uważam, że kobiecie łątwiej jest się umawiać na randki z internetu niż mężczyźnie... -- może zorganizować sobie więcej randek, więcej ludzi poznać, wybrać najlepszego. Tylko trzeba szybko działać i konsekwentnie. Miałem przyjaciółkę, która przez to przechodziła i ta metoda okazała się najlepsza. Oczywiście na różnych świrów trafiała -- a to prawiczek, co udawał ogiera, a to imprezowicz, co penisa w samochodzie wyciągał, a to Piotruś Pan, co dawał dobry seks. W końcu znalazła super chłopaka... i ładny, i zakochała się, i super seks.... ale nie idealny niestety... nigdy nie jest idealnie.

Mężczyźnie trudniej jest się umówić na randki z internetu, trudniej bo kobieta am wiele, wiele ofert od wielu facetów. Wśród tych oferujących są właśnie tacy, dla których to jedyna możliwość spotkania kobiety. Osobiście uważam, że już lepiej popracować i zarobić 200zł na prostytutkę raz na miesiąc niż naciągać na seks kobiety, które tego nie planują.

18

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
Gary napisał/a:

Co znaczy dwa razy więcej możliwości?

To, że interesują mnie i mężczyźni, i kobiety wink

Co do serwisów randkowych Gary ma rację - kobiet jest tam mniej, mają większe wzięcie i setki wiadomości, szczególnie w pierwszych dniach po rejestracji. potem jest tylko trochę lepiej wink

19

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
Gary napisał/a:

Co znaczy dwa razy więcej możliwości? Uważam, że kobiecie łątwiej jest się umawiać na randki z internetu niż mężczyźnie... -- może zorganizować sobie więcej randek, więcej ludzi poznać, wybrać najlepszego. Tylko trzeba szybko działać i konsekwentnie. Miałem przyjaciółkę, która przez to przechodziła i ta metoda okazała się najlepsza. Oczywiście na różnych świrów trafiała -- a to prawiczek, co udawał ogiera, a to imprezowicz, co penisa w samochodzie wyciągał, a to Piotruś Pan, co dawał dobry seks. W końcu znalazła super chłopaka... i ładny, i zakochała się, i super seks.... ale nie idealny niestety... nigdy nie jest idealnie.

Mężczyźnie trudniej jest się umówić na randki z internetu, trudniej bo kobieta am wiele, wiele ofert od wielu facetów. Wśród tych oferujących są właśnie tacy, dla których to jedyna możliwość spotkania kobiety. Osobiście uważam, że już lepiej popracować i zarobić 200zł na prostytutkę raz na miesiąc niż naciągać na seks kobiety, które tego nie planują.

Masz rację. Po pierwsze wiesz, że to 200 zł na pewno się przekuje w seks, a nie wydasz kilkaset złotych i żadna się nie zdecyduje na naciągniecie (nie mylić z obciągnięciem). Po drugie to jaśniej, zdrowiej i moralniej.

20 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2016-08-05 14:15:21)

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
Gary napisał/a:

Hej dziewczyny! Nie zrażajcie się tak szybko, proszę! Mężczyźni są różni, ale wielu, wielu ma po prostu niedosyt seksu i to nimi kieruje. Myślicie, że aby znaleźć kogoś fajnego, trzeba najpierw rozmawiać, potem się zbliżać i zbliżać, spotkać w realu. Poznacie kilku facetów, którzy okazują się "dupkami" i generalizujecie na całość.

Aby znaleźć faceta w internecie trzeba ich spotkać naprawdę wielu, bo powiedzmy 95% z nich nie nadaje się do bycia w związku, spędzania razem czasu. Chodzi im tylko o seks, a udają zainteresowanych, czułych, itd.  Zatem najlepiej szybko poznawać, szybko odrzucać. Kobieca intuicja bardzo szybko wyczuwa czy facet jest dobry czy zły.

Trzeba tylko pamiętać, że zarówno ten dobry będzie chciał seksu, jak i ten "dupek". Nie można oceniać faceta przez pryzmat dążenia lub powstrzymywania się od seksu.

Same zobaczcie na Wasze przykłady... Od razu "walą sprośne teksty na pierwszej randce w realu", skupieni są na sobie Piotrusie Panowie, KOMPLETNIE nie przejmują się tym co kobieta czuje.

Jak byliśmy w liceum, to było kilka klas, powiedzmy 100 osób, z tego połowa to dziewczyny, a ile małżeństw z tego wyszło? Dwa może? Dlatego trzeba iść na ilość w poznawaniu facetów.

Gary, ciekawie się z Tobą dyskutuje.
Mówisz, że trzeba iść na ilość? Coś w tym jest, ale ja już po kilku beznadziejnych przypadkach czuję się serdecznie umęczona. Odpuszczam, niech się dzieje, co chce. Tzn. nie zamierzam rezygnować z kontaktu z ludźmi, ale na bezowocne randki naprawdę nie mam już ochoty. Musi mnie gość zaciekawić, wzbudzić zainteresowanie i sympatię w czasie pisania, żebym miała ochotę się spotkać. Kilka razy zdarzyły mi się spotkania niemal od razu po poznaniu przez internet, na zasadzie, że trzeba do ludzi wychodzić, zamiast "kisić się" w domu. I co?
Dwóch miało żony - pożegnałam bez cienia wątpliwości, choć jeden z nich uwodził mnie przez internet dość długo i trochę zawrócił mi w głowie (mieliśmy bardzo podobne zainteresowania i spojrzenie na świat) ; drugiego, będąc już mądrzejszą o doświadczenie, przy pierwszej okazji zapytałam o matkę jego dzieci.
Jeden od razu okazał się cwaniaczkiem i nudziarzem - poczucie kompletnie straconego czasu.
Jeden był bardzo fajny, ale trochę za szybki, o czym dość obszernie sobie z Tobą m.in (Gary) dyskutowaliśmy na forum. Nie to nawet, żeby mnie czymś obraził, ale ewidentnie mieliśmy odmienne tempo. Skoro już jestem przy nim, to do planowanego drugiego spotkania nie doszło. Trudno się mówi.
Z jednym utrzymuję kontakt. Poznaliśmy się osobiście, mieszkamy bardzo blisko siebie. Lubię go i podoba mi się, ale jakiś jest mało aktywny smile Pozostawiam sprawy swojemu biegowi, lecz nie będę na niego czekać jak Penelopa na swojego Odyseusza.
Odechciewa mi się, naprawdę. Nie potrafię tak traktować ludzi: bach, spotkanie, następny proszę. Męczące jak cholera.

21 Ostatnio edytowany przez kasia5266 (2016-08-05 14:08:20)

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Co do tego odzewu to zależy od popularności portalu. Zresztą co z tego, że jest dużo wiadomości skoro większość Panów jest delikatnie mówiąc nieciekawych smile.
Hm co do facetów z portali to przypomniało mi się jeszcze kilku.
1) Zaproponował mi taniego szampana w parku i do tego wtedy była zima big_smile. Oczywiście nie skorzystałam.
2) Obmacywacz, który bezczelnie pchał mi ręce pod bluzkę.
3) Pan ateista. Już na 3 spotkaniu zaczął mówić ,ze on w nic nie wierzy i istnieje tzw. anty biblia, która przeczy istnieniu Boga. Byłam w takim szoku, że niewiele pamiętam z tego spotkania. Po kilku dniach weszłam z ciekawości na jego profil na fb a tam wpis: " A żeby wam się te jajka potłukły"( była akurat Wielkanoc smile. Nie ma to jak ogłaszać wszystkim w koło swoich poglądów. Oczywiście on uważał się za bardzo inteligentnego.
4) Od początku spotkania zaczął wypytywać o moich ex a, że nie miałam ochoty o tym gadać to zaczął opowiadać jak to jego była narzeczona go zdradziła z trzema facetami o czym przekonał się czytając jej wpisy na pewnym portalu. Pamiętam, że specjalnie zachowywałam się tak, żeby go zniechęcić i jak najszybciej spotkanie zakończyć smile.
No i oczywiście Panowie z bardzo zaniedbanymi zębami. Na to jestem naprawdę uczulona. Najbardziej pamiętam Pana, który miał zęby gorsze niż u staruszka. Wyglądały jakby miały mu za chwilę wypaść big_smile.

22

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Dziewczyny, bawicie mnie smile Widzę, że nie ja jedna bywam pechową randkowiczką.

23

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
Gary napisał/a:

Taaak... historie świetnie się czyta. Dziękuję dziewczynom, że chciały opisać takie rzeczy... smile i poznać trochę świata okiem kobiety. Mimo to nie zrażajcie się -- trzeba szukać i szukać...

Nie no czyta się świetnie big_smile
Ja po kilku takich akcjach raczej odinstalował bym zewsząd te internety hahahaha ^^
Żeby nie móc wytrzymać nawet do końca pierwszego spotkania aby wyglądało to tak, że  może zależy mu na czymś więcej big_smile

24

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
Piegowata'76 napisał/a:

Mówisz, że trzeba iść na ilość? Coś w tym jest, ale ja już po kilku beznadziejnych przypadkach czuję się serdecznie umęczona. Odpuszczam, niech się dzieje, co chce. Tzn. nie zamierzam rezygnować z kontaktu z ludźmi, ale na bezowocne randki naprawdę nie mam już ochoty.


Piegowata, z każdej "randki" można coś wynieść, chociażby pyszną kawę czy ciacho tongue (i żeby uprzedzić ewentualnych malkontentów - w zdecydowanej większości wypadków płacę sama za siebie wink )

25

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Jak dobrze, że mnie mój nos nie zawodzi i nie miałem takich strasznych historii dotychczas :-D

26

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
kasia5266 napisał/a:

Spotkałam się dziś z facetem poznanym przez portal z którym od tygodnia prowadziłam długie rozmowy online i przez tel. Na początku rozmowa się nie kleiła ale potem już fajnie się gadało. Tylko tak przewinęło mi się przez myśl ( nie wiedzieć czemu), że to typ cwaniaka, ale myślę może tylko mi się wydaje. Przeszliśmy się nad zalew gadaliśmy i żartowaliśmy. W pewnym momencie delikatnie mnie pocałował. Po czym pyta a Ty całowałaś się kiedyś z gościem. To ja na to, że zadajesz bardzo głupie pytania.Oczywiście dobrze wiedziałam o co mu chodziło ( nie chciałam z języczkiem smile). On no przepraszam faktycznie nie było pytania. A za chwilę: a sex uprawiałaś. Oczywiście wtedy już wkurzyłam i mówię że chyba przesadza. A tak z ciekawości chciałbym wiedzieć, ale ok. W końcu już sarkastycznie mówię a może do ślubu czekam. A on na to ja znałem różne kobiety i na pewno takich nie ma . Nie skomentowałam tego. Powiedziałam tylko, że idę do domu bo jestem zmęczona. Oczywiście nie muszę dodawać, że kolejnej randki nie będzie. Spodziewałam się kogoś bardziej na poziomie. Eh gdzie Ci mężczyźni.


Masz rację faceci poznani na Portalu,nie są odpowiednimy partnerami dla dziewczyny (chociaż zdarzają się i mądrzy),ale ten opisany przez Ciebie jest ,albo był ewidentnym cwaniakiem,który chciał Ciebie zapewne jedynie wykorzystać i nic więcej.Poszukaj sobie chłopaka w realu,a nie przez Internet, bo z takich znajomości mogą wyniknąć wyłącznie problemy.

27 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2016-08-05 14:32:55)

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

-v- masz rację i tak podchodzę do randek, ale na razie mi się odechciało. Był i taki, co w kawiarni łapał mnie za ręce i obcałowywał po nich widząc mnie pierwszy raz na oczy. W dodatku urodą nie oszałamiał. Nawet fajnie się rozmawiało, był uprzejmy, ale bliskość zdecydowanie wolę stopniować. Nie mam najmniejszej ochoty na powtórkę.
Nie dość, że zwyczajnie sobie tego nie życzyłam, to działo się to na oczach gości kawiarni, w miasteczku, gdzie jestem znana (w publicznym miejscu się pracuje). W zasadzie w nosie mam opinię otoczenia, ale po co mi paradowanie co chwila z innym w objęciach. Zimą był ten, wiosną drugi taki, co za rękę brał i obejmował... Naprawdę nie jestem panią Dulską, ale nie mam zamiaru tak się afiszować z kim popadnie.

28 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2016-08-05 14:43:11)

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
Jacenty89 napisał/a:

Jak dobrze, że mnie mój nos nie zawodzi i nie miałem takich strasznych historii dotychczas :-D


Jacenty, ja też nie miałam aż "takich" historii, ale to, co miałam, nie zachęca mnie do intensywnego randkowania.
Jestem ostrożna, spotykam się w miejscach publicznych, nie łażę z obcymi facetami po parkach nawet w dzień i za diabła nie wsiądę z obcym gościem do samochodu, jeśli cokolwiek mnie w nim zaniepokoi.
Natomiast zdarzyło mi się, że odprowadzał mnie do domu znajomy (fakt, że mało znany)bynajmniej nie z internetu i omal nie skończyło się to gwałtem. Puścił mnie, gdy narobiłam opętańczego wrzasku. To była nauczka na całe życie. Dziewczyny, naprawdę uważajcie!
Nosa warto słuchać, rzadko zawodzi.

29 Ostatnio edytowany przez Gary (2016-08-05 14:44:17)

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

"Hurtowe" poznawanie męzczyzn jest męczące na pewno... I po zaangażowaniu się kilka razy można mieć dość. Ale czy jest inne wyjście?     Jak to Churchil mówił:   "mogę Wam obiecać tylko pot, krew i łzy..."  -- ale wojnę wygrał...

Nie chcę tutaj mędrkować w nie swojej sprawie... ale kiedyś się zastanawiałem co bym robił na miejscu kogoś kto szuka kogoś na całe życie. Gdybym był mężczyzną to hurtowo bym pisał do kobiet, które mnie zainteresowały (czyli z wyglądu nie odpychające, na tym samym poziomie intelektualnym) -- gdyby chciały rozmawiać, to szybkie spotkanie... na spotkaniu albo się sobie spodobamy, albo kasacja. Gdybym był kobietą... to bym się spotykał z każdym, którego wygląd nie jest odpychający, który mniej więcej jest na tym samym poziomie intelektualnym, który cokolwiek ciekawego napisał. Spotykałbym często i szybko, na przykład na 15 minut czekając na autobus, albo przerwa w pracy, 20 min, wtedy kawa z kimś, albo wieczorem przed imieninami cioci, krótkie półgodzinne spotkanie. Przecież tak właśnie ludzie się zakochują -- zobaczymy kogoś, porozmawiamy 5 minut, uśmiech, rozstanie... pół dnia mija i okazuje się, że myślimy o tej osobie, czy jest ciekawa, czy beznadziejna... może fajnie byłoby się znowu zobaczyć. Może nawet to nie są randki... ale zobaczenie kogoś na chwilę... jak wygląda, jak chodzi, jak mówi, jak się uśmiecha, czy zadbany, czy mądry... --- przecież kobietom wystarczy dosłownie chwilka, aby ocenić gościa.

30

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Gary, ale to takie jakieś... instrumentalne.

31

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
kasia5266 napisał/a:

Zaproponował mi taniego szampana w parku i do tego wtedy była zima big_smile. Oczywiście nie skorzystałam.

Nie wiem czy cena alkoholu ma znaczenie jeżeli chodzi o przełamywanie lodów - tak aby się poznać big_smile
Pamiętam, że kiedyś byłem na imprezie sylwestrowej w takiej znanej dyskotece i los przydzielił mi jakieś dwie nieznane dziewczyny, tz. siedziały koło mnie. Pamiętam że o północy dawali dla wszystkich  "szampana" w kieliszkach ^^ a to był ten ruski Igriskoje big_smile big_smile za 9zł czy tam za ileś tongue Chociaż trzeba powiedzieć, że jak ktoś go chciał kupić na barze wtedy to trzeba było zapłacić 100zł za butelkę big_smile big_smile, innego nie było. Nieźle co?
Poszedłem na ten bar, wziąłem tą butelkę, wróciłem do naszego stolika i otworzyłem z hukiem, no tak na zapoznanie się z dziołchami big_smile Zdziwiły się, kupa śmiechu była pamiętam big_smile

Natomiast co do miejsca to masz  rację. Lipa zabrać tak dziewczynę aby pić szampana" na ławce w parku zimą. Brrrrr...

32 Ostatnio edytowany przez Gary (2016-08-05 14:49:19)

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Instrumentalne, ale nie ma innego wyjścia...

Na przykład umówisz się tak, że "o 17-tej kończę pracę, odprowadź mnie do autobusu...". Pojawia się ten "Pan z internetu" i widzisz co za człowiek. Nie tracisz czasu na randkę, kolejny zaliczony, odhaczony, nie spodobał się. Co w tym złego? To nie czasy liceum, że dziewczyny biegają obok i można się zainteresować, zakochać... Kasujesz żonatych, bo oni muszą się organizować aby pojawić się o godzinie XY w miejscu ZZZ, kasujesz zaniedbanych bo tylko parę minut z nimi się męczysz, kasujesz lenii bo nie będzie im się chciało jechać.

33 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2016-08-05 14:51:39)

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Niesprawiedliwe. Można się bardzo pomylić, oceniając kogoś tak szybko.
Wolę jednak posiedzieć niespiesznie w kawiarni i ewentualnie zmyć się pod jakimś pretekstem szybciej.

34

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Ja używam portalu z ogłoszeniami zamiast portalu randkowego smile wolę najpierw poznać charakter, a potem wygląd i może też dlatego trafiam właśnie na takich, których w realu wszyscy odrzucają. Ale jakoś nie mogę się przekonać do faktycznego korzystania z portalu randkowego. Puszczają oczka, a się nie odezwą.
Co do mnie no to rezygnować nie zamierzam fakt, jest to męczące na dłuższą metę i powoduje straszną rezygnację, ale może wreszcie któryś mi kawę kupi, zamiast ciągnąć mnie na 2h spacer przez miasto. Chociaż taki spacer to przynajmniej kalorie w dół, a forma sama się robi smile a będąc w centrum miasta od macającego można szybko uciec.

35

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Portale randkowe, czy znajomości Internetowe są - niestety - ale wyłącznie dla naiwnych i łatwowiernych,chyba, że któraś chce napytać sobie biedy,wtedy pakuje się w tego typu znajomości, a potem lamenty i płacz.

36

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

natolinka, Ty masz chyba jakieś strasznie złe wspomnienia z takich portali wink

psycholi, wariatów i innych można tak naprawdę poznać wszędzie.
ja miałam i mam kilka bardzo fajnych znajomości z netu - np. z czasów słynnego polchatu.
A i znałam grupę znajomych z jakiegoś forum internetowego, co spotykają się minimum co roku od jakichś 15 lat. Zdążyli się pożenić, wyjść za mąż, urodzić dzieci, a ciągle pielęgnują znajomość - ok. 20 osób. Byłam dwa razy jako osoba towarzysząca na takich zlotach - byli bardzo ze sobą zżyci.
Tak więc można.

37

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
Piegowata'76 napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

Jak dobrze, że mnie mój nos nie zawodzi i nie miałem takich strasznych historii dotychczas :-D


Jacenty, ja też nie miałam aż "takich" historii, ale to, co miałam, nie zachęca mnie do intensywnego randkowania.
Jestem ostrożna, spotykam się w miejscach publicznych, nie łażę z obcymi facetami po parkach nawet w dzień i za diabła nie wsiądę z obcym gościem do samochodu, jeśli cokolwiek mnie w nim zaniepokoi.
Natomiast zdarzyło mi się, że odprowadzał mnie do domu znajomy (fakt, że mało znany)bynajmniej nie z internetu i omal nie skończyło się to gwałtem. Puścił mnie, gdy narobiłam opętańczego wrzasku. To była nauczka na całe życie. Dziewczyny, naprawdę uważajcie!
Nosa warto słuchać, rzadko zawodzi.

Ja mam ten plus, że jestem facetem. Jestem bardzo wyrozumiały co do wszelkich obaw dziewczyn, które się ze mną spotykają, bo wiem że czasami lepiej być trochę nadgorliwy niż skończyć źle.
Natolinko ja mam bardzo wielu znajomych z internetu i nigdy zadnego lamentu ani płaczu nie było.
Lady Loka na spacerowiczów szkoda czasu, zazwyczaj to chytrusy albo biedaki.

38

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Z tymi spacerowiczami to mnie zaskoczyłyście... pewnie dzisiaj bym dziewczynom proponował spacery, siedzenie na murku, stanie na moście, leżenie pod drzewami. Spacer jest dobry... łagodzi ciszę, zmienia się otoczenie... jak Steve Jobs -- wiele spraw załatwiał na spacerach.

39

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

heh, mi wczoraj taki jeden zaproponował spacer.
znienacka
o 9 wieczorem
jak umylam glowe i siedzialam przy filmie

i sie zdziwił biedaczek, że powiedziałam, że nie pójdę, bo oglądam film big_smile

dla mnie to taki trochę brak szacunku - bo on ma czas i może iść. ja, jak się z kimś umawiam, to nie na już tylko min. dwa, trzy dni wczesniej, z szacunku do czyichs planów,ale też swojego czasu - nie będę rzucac wszystkiego, żeby pójść na randkę w ciemno wink

40

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

hahaha, V - moja ostatnia rozmowa z gościem, który od dwu dni próbuje mnie zaprosić na randkę....
on - A jutro do której pracujesz?
ja - Ok 17.30
on - To pewnie o tej porze będę już gdzieś w mieście
ja - Ok
on- Gdyby coś to chciałabyś się spotkać jutro?
ja - Gdyby co?
on - No gdybym był w mieście
hahaha, serio, myślę, że juz nie znajde mężczyzny z klasą wink

41

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
pannapanna napisał/a:

hahaha, V - moja ostatnia rozmowa z gościem, który od dwu dni próbuje mnie zaprosić na randkę....
on - A jutro do której pracujesz?
ja - Ok 17.30
on - To pewnie o tej porze będę już gdzieś w mieście
ja - Ok
on- Gdyby coś to chciałabyś się spotkać jutro?
ja - Gdyby co?
on - No gdybym był w mieście
hahaha, serio, myślę, że juz nie znajde mężczyzny z klasą wink

Proszę, wytłumacz mi o co kaman bo w sumie  nic tu niezwykłego nie widzę smile

42

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
On-WuWuA-83 napisał/a:
pannapanna napisał/a:

hahaha, V - moja ostatnia rozmowa z gościem, który od dwu dni próbuje mnie zaprosić na randkę....
on - A jutro do której pracujesz?
ja - Ok 17.30
on - To pewnie o tej porze będę już gdzieś w mieście
ja - Ok
on- Gdyby coś to chciałabyś się spotkać jutro?
ja - Gdyby co?
on - No gdybym był w mieście
hahaha, serio, myślę, że juz nie znajde mężczyzny z klasą wink

Proszę, wytłumacz mi o co kaman bo w sumie  nic tu niezwykłego nie widzę smile

A no to, że ja bym rzucił spotkajmy się o 18:30 jutro tu i tu.

43 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-08-05 21:56:17)

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
Jacenty89 napisał/a:

A no to, że ja bym rzucił spotkajmy się o 18:30 jutro tu i tu.

Ona może odpowiedzieć, że będzie mogła dopiero o 19 bo musi wrócić do domu i się ogarnąć. I nie ma co gwiazdorzyć i obrażać się na tego gościa bo się normalnie zapytał. Jak będzie mu zależeć to poczeka smile
Ja bym pewnie poczekał smile

44

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
pannapanna napisał/a:

hahaha, V - moja ostatnia rozmowa z gościem, który od dwu dni próbuje mnie zaprosić na randkę....
on - A jutro do której pracujesz?
ja - Ok 17.30
on - To pewnie o tej porze będę już gdzieś w mieście
ja - Ok
on- Gdyby coś to chciałabyś się spotkać jutro?
ja - Gdyby co?
on - No gdybym był w mieście
hahaha, serio, myślę, że juz nie znajde mężczyzny z klasą wink

hihihii, mężczyzna tego nie zrozumie wink

kobieta za to zalapie w mig o co się rozchodzi tongue

mam tak samo, pannapanna wink

45

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
On-WuWuA-83 napisał/a:
pannapanna napisał/a:

hahaha, V - moja ostatnia rozmowa z gościem, który od dwu dni próbuje mnie zaprosić na randkę....
on - A jutro do której pracujesz?
ja - Ok 17.30
on - To pewnie o tej porze będę już gdzieś w mieście
ja - Ok
on- Gdyby coś to chciałabyś się spotkać jutro?
ja - Gdyby co?
on - No gdybym był w mieście
hahaha, serio, myślę, że juz nie znajde mężczyzny z klasą wink

Proszę, wytłumacz mi o co kaman bo w sumie  nic tu niezwykłego nie widzę smile

Ona się nie chce z nim spotkać.

46 Ostatnio edytowany przez pannapanna (2016-08-05 22:05:55)

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

ok faceci, już Wam tłumaczę. Takie zaproszenie nie ma klasy. Ja nie oczekuję cudów ale zwykłe - 'miło mi się z Tobą rozmawia, chciałbym zaprosić Cię na randkę (kawę, spacer...)' wystarczy. Tego oczywiście spławiłam, nie obraziłam się, ale widzę go już jako kapcia bez jaj.
To że on akurat będzie w moim mieście jak ja skończę pracę i w związku z tym MOŻEMY już się potkać, skoro ja chcę - sorry, słabe....

47 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-08-05 22:12:32)

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
pannapanna napisał/a:

To że on akurat będzie w moim mieście jak ja skończę pracę i w związku z tym MOŻEMY już się potkać, skoro ja chcę - sorry, słabe....

Czytając te wszystkie wątki, posty trzeba zauważyć jeżeli chodzi o tą twoją sytuację, że dobrze iż nie zapytał się czy - przypadkiem ^^ nie będziesz dzisiaj wieczorem w jego mieście bo w sumie mogli byśmy się spotkać big_smile big_smile

48

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Skoro ona już 2 dni się nie chce z nim spotkać,  to co by nie napisal, to już nie ma znaczenia.

49

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
On-WuWuA-83 napisał/a:

Czytając te wszystkie wątki, posty trzeba zauważyć jeżeli chodzi o tą twoją sytuację, że dobrze iż nie zapytał się czy - przypadkiem ^^ nie będziesz dzisiaj wieczorem w jego mieście bo w sumie mogli byśmy się spotkać big_smile big_smile

eeeee, a niby co ma do tego moja sytuacja? i jest jakoś specjalnie zła a ja nie wiem?
ja nie lecę za chłopem bo on tak chce i w sumie to nadal ja wybieram wink

50

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
pannapanna napisał/a:

serio, myślę, że juz nie znajde mężczyzny z klasą wink

Jedynie nauczyciel wink

51

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
rossanka napisał/a:

Skoro ona już 2 dni się nie chce z nim spotkać,  to co by nie napisal, to już nie ma znaczenia.

Skoro dwa dni już gościu męczy bułę to po co odpisywać na jego męczące wiadomości? wink big_smile big_smile
Tak aby wygiąć gościa żeby przybrał postać zwiniętego w kłębek węża i po tym dopiero dać mu ewentualnie szansę? rotfl big_smile big_smile big_smile
Chcę się tylko dowiedzieć dlatego tak dociekam ^^

52

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
rossanka napisał/a:

Skoro ona już 2 dni się nie chce z nim spotkać,  to co by nie napisal, to już nie ma znaczenia.

Chciałam się z nim spotkać ale czekałam aż z siebie wydusi pełne zdanie w tym temacie wink już nie chcę, to fakt.
Ale nie o mnie ten temat,
A co do autorki - tak - ciężko żeby te randki z neta nas zadowoliły.
i powiem Ci, miałam tych randek sporo i w większości to takie chłopki roztropki co by w realu nikogo nie poderwały, a w necie mogą się pokreować aż do.... własnie spotkania. A wtedy z nich wychodzi.
Większość gada o byłych (bleeeeeeeee...) - przeważnie bardzo źle, co powinno nam zapalić wszelkie lampki i spowodować natychmiastowy odwrót.
Znaczna część mieszka z mamusiami i nagle przed 40 się budzą. Odwrót.
Narzekają że w tym kraju bieda i mało płacą. ODWRÓT!
Od razu się zakochują. ODWRÓT!!!!
W sumie ze 3 razy (?) spotkałam się 2 raz.

53

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
pannapanna napisał/a:


Odwrót.
ODWRÓT!
ODWRÓT!!!!


poplakalam się ze śmiechu big_smile

54

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
On-WuWuA-83 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Skoro ona już 2 dni się nie chce z nim spotkać,  to co by nie napisal, to już nie ma znaczenia.

Skoro dwa dni już gościu męczy bułę to po co odpisywać na jego męczące wiadomości? wink big_smile big_smile
Tak aby wygiąć gościa żeby przybrał postać zwiniętego w kłębek węża i po tym dopiero dać mu ewentualnie szansę? rotfl big_smile big_smile big_smile
Chcę się tylko dowiedzieć dlatego tak dociekam ^^

Nie. Kobieta nie chce wyjść na nieuprzejmą.  On pisze ona odpisuje. Ale to nie żaden flirt czy zainteresowanie, ale zwykła odpowiedź. Ona nie chce aby on się płaszczyl czy starał, ona w ogóle nic od niego nie chce, albo chce jednego, żeby dał jej spokój.
Inaczej już te dwa dni temu by się z ni  umówiła.

55

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

ja w ogóle nie lubię długo gadać, ostatnio poszłam na randkę  z facetem po dniu pisania - może łącznie po 15 wiadomości na czacie. Wieczorem napisał że po co tak mamy pisać skoro możemy się spotkać na kawie i że mnie zaprasza - poszłam chętnie - miło z nim rozmawiałam - fajny, inteligentny i przystojny mężczyzna, choć nie poczułam nic nadzwyczajnego i się z nim ponownie nie spotkam. ale zostawił miłe wrażenie a i spotkanie było lekkie, wesołe i fajne i poprawiło nam obojgu humor.
także ten..... można rozegrać to z klasą, i nawet jak do niczego zobowiązującego nie prowadzi to czasem fajnie z kimś usiąść i tak o pogadać.

56

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
pannapanna napisał/a:

Chciałam się z nim spotkać ale czekałam aż z siebie wydusi pełne zdanie w tym temacie wink już nie chcę, to fakt.

^^
Chciała się kobietka spotkać ale już nu nu nie chce big_smile
Nie uważasz że odpisywanie kolesiowi w takiej sytuacji (gdy już nu nu ^^ a on o tym nie wie) nakręca go?
Nooo masz radochę, że zabiega. Przecież to ty wybierasz xDDDDDDD

57

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
On-WuWuA-83 napisał/a:
pannapanna napisał/a:

Chciałam się z nim spotkać ale czekałam aż z siebie wydusi pełne zdanie w tym temacie wink już nie chcę, to fakt.

^^
Chciała się kobietka spotkać ale już nu nu nie chce big_smile
Nie uważasz że odpisywanie kolesiowi w takiej sytuacji (gdy już nu nu ^^ a on o tym nie wie) nakręca go?
Nooo masz radochę, że zabiega. Przecież to ty wybierasz xDDDDDDD

Ona nie ma radochy. Ona byłaby szczęśliwa, jakby już przestał pisać. 
Nic a nic nie rozumiesz.

58

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
rossanka napisał/a:

Nic a nic nie rozumiesz.

Przyznam się, że można zgłupieć czytając te forum big_smile

59

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
On-WuWuA-83 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nic a nic nie rozumiesz.

Przyznam się, że można zgłupieć czytając te forum big_smile

Albo się czegoś dowiedzieć.  Kwestia co się wybierze.

60 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2016-08-05 23:22:59)

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

No to ja napiszę mój najlepszy numer. Pani poznana na portalu dostaje na randce ataku furii na wiadomość, że nie jeżdzę Porsche Cayenne smile

61

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Gary, Twoja taktyka 'na ilość' jest dobra, ale tylko jeśli nie jesteś specyficzny/specyficzna - tzn. nie jesteś typem osoby która szuka  określonych cech osobowości i dobrze wie jakich, choć nie musi ich nazywać.
Co z tego jak zagada do mnie facet, który "nie straszy wyglądem, jeśli ja szukam kogoś kto mnie wyglądem przyciągnie i zakręci, zaintryguje, a nie tylko "nie wystraszy".
To samo z inteligencją.. JA nie chcę kogoś z kim "można się dogadać", ja chcę kogoś kto mnie zafascynuje.
To samo z poczuciem humoru.

Zupełnie nie kręci mnie umawianie się z KAŻDYM facetem, który ma na to ochotę, bo po 1-sze musiałabym nic innego nie robić, 2. zajęłoby to kupę czasu i wreszcie 3 i najważniejsze - nie lubię się w życiu do niczego zmuszać, tym bardziej do spotkań z ludźmi, którzy mnie niespecjalnie interesują.
A że nie szukam kolegów, bo ich już posiadam, to tym bardziej nie czuję potrzeby umawiania się "sztuka dla sztuki", wolę książkę poczytać - serio smile

A już spotkania na 15 min. 'w drodze do autobusu', to komedia wink Sorry, ale no.. co to za moda? hihi, zabawne to, ale takie no..już na wstępie idąc z podejściem, że nie ufam komuś czy nie podoba mi się na tyle żeby poświęcać mu czas, to na cholerę to w ogóle robić? smile Wali desperacją.

Z pozostałymi Twoimi przemyśleniami się zgadzam.

62

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

No to i ja smile coś świeżutkiego, z wczoraj:

pytanie - czego byś w tej chwili najbardziej pragnęła?

moja odpowiedź - żeby lato się nie skończyło... (chciałam być romantyczna, ale widać się nie udało sad )

odpowiedź Pana, cytuję dokładnie:
"Ludzie opamiętajcie się! Postępujące ocieplenie klimatyczne niesie ze sobą straszliwe klęski żywiołowe. Gdyby było ciągle lato w naszej strefie klimatycznej, to by już nas nie było - nie byłoby Ciebie, mnie, innych ludzi, przyrody, zwierząt..... byłaby tylko straszliwa wypalona słońcem, zabójcza pustynia bez grama wody i zdrowego powietrza do oddychania. Czy na prawdę ludzie są teraz niedorozwinięci intelektualnie, nieodpowiedzialni, lekkomyślni; czy po prostu są mordercami natury i szalonymi samobójcami???"

hihihi
ODWRÓT! big_smile

63 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-08-06 02:21:19)

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
Zorija napisał/a:

odpowiedź Pana, cytuję dokładnie:
"Ludzie opamiętajcie się! Postępujące ocieplenie klimatyczne niesie ze sobą straszliwe klęski żywiołowe. Gdyby było ciągle lato w naszej strefie klimatycznej, to by już nas nie było - nie byłoby Ciebie, mnie, innych ludzi, przyrody, zwierząt..... byłaby tylko straszliwa wypalona słońcem, zabójcza pustynia bez grama wody i zdrowego powietrza do oddychania. Czy na prawdę ludzie są teraz niedorozwinięci intelektualnie, nieodpowiedzialni, lekkomyślni; czy po prostu są mordercami natury i szalonymi samobójcami???"

hihihi
ODWRÓT! big_smile

Aaaaaaaaaaaaa, ja prdl big_smile
Odwrót popieram big_smile

Swoją drogą, ja też miałam niezły odwrót kiedyś. Facet wydawał się być w porządku. Dopóki jego dzieci nie wygadały się, że nasze spotkanie odbyło się 4 dni po pogrzebie jego Byłej, która 2 lata umierała na raka. No, niestety.

64

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

kurde, kiedy chodziłam na randki, nie było jeszcze internetów, więc nie mam czym się pochwalić sad

65

Odp: Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).
On-WuWuA-83 napisał/a:
Jacenty89 napisał/a:

A no to, że ja bym rzucił spotkajmy się o 18:30 jutro tu i tu.

Ona może odpowiedzieć, że będzie mogła dopiero o 19 bo musi wrócić do domu i się ogarnąć. I nie ma co gwiazdorzyć i obrażać się na tego gościa bo się normalnie zapytał. Jak będzie mu zależeć to poczeka smile
Ja bym pewnie poczekał smile

No właśnie o to chodzi. Jeśli ona zaproponuje inną godzinę to znaczy, że chce się spotkać. A on tak zapytał, że tak naprawdę nic się z tego nie wywiedział, kompletnie bezjajecznie.

Posty [ 1 do 65 z 137 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Oczekiwania a rzeczywistość czyli internetowa randka :).

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024