"Zanim się pojawiłeś.." - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ŚWIAT FILMU » "Zanim się pojawiłeś.."

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: "Zanim się pojawiłeś.."

Hej oglądał ktoś z was może film ( Zanim się pojawiłeś ) jest z tego roku i w sumie leci dopiero w kinach ale ciekawa jestem czy ktoś już oglądał i jakie ma wrażenia ? Sama planuję obejrzeć i na pewno to zrobię, szczególnie, że przeczytałam książkę która mnie zachwyciła i zszokowała końcówką smile

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Excop (2016-06-20 09:17:09)

Odp: "Zanim się pojawiłeś.."

Czytałem powieść. Filmu ne widziałem i raczej nie chcę go oglądać.
Według mnie, więcej warte dla Willa było jego poprzednie życie, niż miłość oddanej mu, byłej opiekunki.
Ona znała go tylko w takim stanie. Nie znała zbytnio jego poprzedniego życia a mimo to, pokochała.
W cuda w postaci, że zrobił to z miłości, nie wierzę. Tak, po prostu.
Egoista i egocentryk. I tchórz w dodatku.

facet po przejściach

3

Odp: "Zanim się pojawiłeś.."

Filmu nie oglądałam, ale mam zamiar. Książka moim zdaniem piękną, mądra, to nie jest zwykły romans, ale wiele uczy, a romans jest moim zdaniem subtelny. Interesujący bohaterowie i ciekawa przemiana bohaterki. Też nie podoba mi się decyzja Willa, też miałam myśli, że egoista, ale z drugiej strony niebędąc na jego miejscu ciężko powiedzieć co by się czuło. Ciężko być całkowicie zależnym od innych. Myślę też, że autorka realnie przedstawiła chorobę i bardzo fajnie zderzyła dwa światy w jakich żyli Will i Lou. Mimo smutnego zakończenia książka motywuje, by spełniać swoje marzenia itp. To co Lou robiła dla Willa i jaką miłością go darzyła było piękne. On nawet jeśli nie kochał jej tak jak ona (no też miałam takie wrażenie, ale mimo wszystko jak pisałam nie jesteśmy na miejscu, więc ciężko powiedzieć), to i tak motywował ją, by żyła jak najlepiej może. No, ale płakałam dużo i długo nie mogłam się pozbierać, tak mocno na mnie podziałała książka. Bohaterowie byli tak opisani, że byli dla mnie jak żywi, jakby naprawdę byli gdzieś obok. To tym bardziej oznacza świetnie napisaną książkę. Film podobno też świetny, choć wiadomo, że nie odda się tam wszystkich emocji bohaterów. Myślę, że aktorzy bardzo dobrze dobrani.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

4

Odp: "Zanim się pojawiłeś.."
Excop napisał/a:

Czytałem powieść. Filmu ne widziałem i raczej nie chcę go oglądać.
Według mnie, więcej warte dla Willa było jego poprzednie życie, niż miłość oddanej mu, byłej opiekunki.
Ona znała go tylko w takim stanie. Nie znała zbytnio jego poprzedniego życia a mimo to, pokochała.
W cuda w postaci, że zrobił to z miłości, nie wierzę. Tak, po prostu.
Egoista i egocentryk. I tchórz w dodatku.

Dpstrzegła w nim to coś więcej...

Miłość wywraca życie do góry nogami...

5

Odp: "Zanim się pojawiłeś.."
serducho napisał/a:
Excop napisał/a:

Czytałem powieść. Filmu ne widziałem i raczej nie chcę go oglądać.
Według mnie, więcej warte dla Willa było jego poprzednie życie, niż miłość oddanej mu, byłej opiekunki.
Ona znała go tylko w takim stanie. Nie znała zbytnio jego poprzedniego życia a mimo to, pokochała.
W cuda w postaci, że zrobił to z miłości, nie wierzę. Tak, po prostu.
Egoista i egocentryk. I tchórz w dodatku.

Dpstrzegła w nim to coś więcej...

Ona dojrzała to "coś", zgadzam się.
Ale, pozwalając jej zakochać się, w tajemnicy trzymając jednocześnie plan samobójczej śmierci, okazał się takim, jak go opisałem powyżej.

facet po przejściach

6 Ostatnio edytowany przez Kareena (2016-07-12 10:29:17)

Odp: "Zanim się pojawiłeś.."

Zgadzam się z tym, że między nimi nie było prawdziwej miłości, raczej Lou nadinterpretowała swoje przywiązanie do Willa. A on moim zdaniem dobrze wiedział, że to nie była prawdziwa miłość, raczej relacja wymuszona przez okoliczności (ona była zagubioną niedojrzałą dziewczynką, która nic nie wiedziała o związkach, a Will zamknięty w czterech ścianach nie miał na widoku żadnej dziewczyny, która dorównywałaby mu intelektualnie i emocjonalnie, taka prawda tongue).
Książka bardzo mi się podobała, ale miała dwa aspekty, które można było lepiej dopracować. Po pierwsze, dla pełnej wymowy historii, nie trzeba było robić z niej romansu (choć wiadomo, względy komercyjne, opowieść z romansem, nawet nie przekonującym, nieporównywalnie lepiej się sprzeda). Po drugie Lou niestety nie dojrzała, chociaż Will zrobił wiele, żeby wytłumaczyć jej, że powinna więcej oczekiwać od życia. Jak dla mnie jej zachowanie od początku do samego końca było irytujące, a czasami więc trudne do zaakceptowania. Will był egoistą i bardzo ją skrzywdził, zgadzam się, ale ona nie była lepsza. Zresztą najbardziej pokrzywdzony został Patrick - tyle lat w związku z kobietą, która nie wie, czego chce, i jeszcze został przez nią tak potraktowany - uczepiła się z go z braku lepszej opcji, a potem nawet nie miała odwagi, żeby to uczciwie zakończyć. Moim zdaniem autorka zorientowała się, że za mało obrzydziła Patricka czytelnikom, dlatego na końcu "kazała" mu zrobić straszne świństwo Louisie. Żeby ją trochę wybielić skoro on okazał się sprzedawczykiem. W filmie ten wątek sobie podarowali i całe szczęście.
Film jest bardzo wierny książce, poza kilkoma szczegółami, i wyciągnął z niej to co najlepsze. Co prawda irytowała mnie przesadna ekspresja Emilii Clarke, ale nawet pasowała do roli Lou, a aktor grający Willa wypadł bardzo dobrze.
Ale mimo, że ekranizacja bardzo mi się spodobała na pewno nie pójdę na drugą część jeśli postanowią ją nakręcić. Książka to popłuczyny po "Me Before You", ze wszystkimi wadami pierwszej części - i bez jej zalet.

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej".
Albert Einstein

7

Odp: "Zanim się pojawiłeś.."
Kareena napisał/a:

Zgadzam się z tym, że między nimi nie było prawdziwej miłości, raczej Lou nadinterpretowała swoje przywiązanie do Willa. A on moim zdaniem dobrze wiedział, że to nie była prawdziwa miłość, raczej relacja wymuszona przez okoliczności (ona była zagubioną niedojrzałą dziewczynką, która nic nie wiedziała o związkach, a Will zamknięty w czterech ścianach nie miał na widoku żadnej dziewczyny, która dorównywałaby mu intelektualnie i emocjonalnie, taka prawda tongue).
Książka bardzo mi się podobała, ale miała dwa aspekty, które można było lepiej dopracować. Po pierwsze, dla pełnej wymowy historii, nie trzeba było robić z niej romansu (choć wiadomo, względy komercyjne, opowieść z romansem, nawet nie przekonującym, nieporównywalnie lepiej się sprzeda). Po drugie Lou niestety nie dojrzała, chociaż Will zrobił wiele, żeby wytłumaczyć jej, że powinna więcej oczekiwać od życia. Jak dla mnie jej zachowanie od początku do samego końca było irytujące, a czasami więc trudne do zaakceptowania. Will był egoistą i bardzo ją skrzywdził, zgadzam się, ale ona nie była lepsza. Zresztą najbardziej pokrzywdzony został Patrick - tyle lat w związku z kobietą, która nie wie, czego chce, i jeszcze został przez nią tak potraktowany - uczepiła się z go z braku lepszej opcji, a potem nawet nie miała odwagi, żeby to uczciwie zakończyć. Moim zdaniem autorka zorientowała się, że za mało obrzydziła Patricka czytelnikom, dlatego na końcu "kazała" mu zrobić straszne świństwo Louisie. Żeby ją trochę wybielić skoro on okazał się sprzedawczykiem. W filmie ten wątek sobie podarowali i całe szczęście.
Film jest bardzo wierny książce, poza kilkoma szczegółami, i wyciągnął z niej to co najlepsze. Co prawda irytowała mnie przesadna ekspresja Emilii Clarke, ale nawet pasowała do roli Lou, a aktor grający Willa wypadł bardzo dobrze.
Ale mimo, że ekranizacja bardzo mi się spodobała na pewno nie pójdę na drugą część jeśli postanowią ją nakręcić. Książka to popłuczyny po "Me Before You", ze wszystkimi wadami pierwszej części - i bez jej zalet.

O Patrick'u nie wspomniałem, bo i po co?
Musiał zostać dupkiem, jak w każdym szanującym się romansie staje się dotychczasowy narzeczony lub suką narzeczona. smile
Natomiast, sposób zerwania klasyczny.
"Nikt nie jest winny. Winne są okoliczności". smile

facet po przejściach

8 Ostatnio edytowany przez Kareena (2016-07-12 12:52:06)

Odp: "Zanim się pojawiłeś.."

wink Twoje uwagi co do sztampowych rozwiązań są słuszne, ale jednak będę trochę bronić książki tongue Mimo wszystko Zanim się pojawiłeś nie jest klasycznym romansem. Czytając nie miałam wrażenia, że chodzi tylko o romans. Zresztą autorka sama w wywiadzie przyznała - do napisania tej historii zainspirowała ją historia młodego sportowca, który skorzystał z usług Dignitas i media się o tym rozpisywały.
Natomiast faktem jest, że historia miłosna przysłoniła całą resztę, uważam, że autorka za bardzo poszła w tę stronę koncentrując się na osobie Lou, jej tragedii, jej uczuciach, a mogła większy nacisk położyć na prawo człowieka do godnej śmierci. Miała dobry pomysł na książkę, a napisała tak jak umiała, chyba specjalizuje się w romansach smile Poruszyła ważny temat, miała dobrą historię, ale w powieści zabrakło oczywistych i narzucających się wręcz wniosków - że Will i tak nie był w najgorszej sytuacji, bo wielu ludzi z takimi urazami nie stać ani na opłacenie sobie godnej śmierci, ani na wózek, który umożliwi im jakąś namiastkę życia zamiast leżenia w łóżku. Moyes kompletnie to pominęła, dlatego tak mnie irytuje, że jej bohaterka była niezdolna do głębszej refleksji nad życiem i spojrzenia gdzieś poza koniec własnego nosa. Na końcu też zachowała się podle wobec wszystkich, unosząc się oburzeniem, że Will nie chce żyć dla niej - jakby nie miał innych bliskich, jakby była jakimś ekstra prezentem, który spadł mu z nieba.
Faktem jest też, że film to czysty romans, nie było tam miejsca na rozkminki o prawie do umierania - przy czytaniu jest na to miejsce, a w kinie nie za bardzo big_smile
Niemniej uważam postać Willa za bardzo dobrze wykreowaną. Zgadzam się z Tobą, zachował się nie fair. Ale był w tym bardzo ludzki, w sumie zwykły młody mężczyzna nakierowany na karierę, który w pewnym momencie musiał szybko dojrzeć. I był dojrzalszy od wszystkich w otoczeniu, w sumie tylko on miał odwagę czegos chcieć i do tego dążyć, gdy wszyscy wokół niego chodzili na palcach i nie mieli odwagi naprawdę żyć - ojciec, matka, o Lou nie wspominając. Dzięki dobremu wykreowaniu tej postaci temat eutanazji jednak jest obecny, chociaż Jojo Moyes mocno go okroiła i w pewnym momencie chyba zgubiła się w tym, o czym właściwie chciała pisać.
Ale temat jest o filmie. Uważam, że jest typowo babski, chociaż jak byłam w kinie pełno było par. Ja nie zmuszałam męża, żeby obejrzał coś, co z góry wiedziałam, że go znudzi big_smile

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej".
Albert Einstein

9 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2016-07-12 18:18:43)

Odp: "Zanim się pojawiłeś.."

Też myślałam, że może przywiązał się do Lou ze względu na okoliczności, ale potem pomyślałam tez, że nigdy nie wiadomo, że może gdyby nie aż tak ciężka choroba, to może mogliby być razem. Nie zawsze, ale czasem ludzie się zmieniają. On sam powiedział, że chciałby z nią tańczyć, kochać się, ale nie może i to go tez bolało. No, a wierzę, że naprawdę tego chciał. Te sceny, gdzie zaczynało się między nimi rodzić uczucie są moim zdaniem piękne. Subtelne, a nie hollywoodzkie. W realnym życiu taka relacja mogłaby nie zaistnieć pomiędzy tak różnymi ludźmi, ale w książce to co innego.

A Patricka mimo wszystko też było mi szkoda, ale fakt, że nie pasowali do siebie i już dawno powinna z nim zerwać. Zupełnie co innego ich interesowało, do tego nie był on przedstawiony jako zbyt inteligentny.

Mimo że do pewnych rzeczy można mieć tutaj uwagi, to cała książka dla mnie rewelacyjna i jedna z lepszych. Ciekawe postacie, tak zwłaszcza Lou mi się podobała, myślę, że wiele osób może znaleźć w niej trochę siebie. Wiele osób jest zagubionych, czegoś się boi. Do tego napisana przyjemnym, ładnym językiem, pełna mądrego podejścia, głębokiego spojrzenia na problemy osób niepełnosprawnych. Bardzo podobały mi się też wątki rozmów z osobami niepełnosprawnymi, ich myśli, moim zdaniem było to świetnie opisane. Sądzę, że osoby, które naprawdę są niepełnosprawne mogłyby napisać to samo.

No i sam klimat książki świetny, bohaterowie świetni, poczułam jakbym naprawdę ich znała.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

10

Odp: "Zanim się pojawiłeś.."

Obejrzałam ten film ze względu na Emilię Clarke, ale niestety irytowała mnie jej gra, bo jakoś nie umiałam się odciąć od obrazu wyniosłej Daenerys i w "Grze o tron" zdecydowanie bardziej mi się podobała. Sam film raczej mnie nie wzruszył, bo był przesłodzony i mało prawdziwy, a zakończenie od pewnego momentu było do przewidzenia. Fabuła dała mi jednak do myślenia i zaczęłam zastanawiać się nad tym, czy sama pozwoliłabym najbliższej osobie na eutanazję oraz czy w takim przypadku egoistycznie postępowałaby ta osoba, czy może ja.

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."

11

Odp: "Zanim się pojawiłeś.."

Nie oglądałam filmu, ale jak pisałam zamierzam. Podobno jednak jak zazwyczaj film jest gorszy od książki i pominęli ważne rzeczy, więc polecam książkę. Tam naprawdę lepiej można poczuć te emocje, do tego jest moim zdaniem mądra, nie infantylna, tak samo ich uczucie. Nie jest to grom z jasnego nieba. Nie mamy też pokazane, że łatwo żyć z niepełnosprawnością, tylko prawdziwe życie, choroby, ból. No i życie jakie się miało i się za nim tęskni, bo tak naprawdę to już dla każdego z nas perspektywa braku możliwości poruszenia się na pewno byłaby straszna, a co dopiero dla kogoś kto wiele podróżował i korzystał z tego ile się da, a teraz zawsze ktoś inny musi za niego wykonywać czynności.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ŚWIAT FILMU » "Zanim się pojawiłeś.."

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018