Czy to wszystko jest warte....?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy to wszystko jest warte....??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

Temat: Czy to wszystko jest warte....??

Witam. Tak na prawdę nie wiem od czego zacząć, jak ubrać to wszystko we właściwe slowa. Przepraszam za słownictwo,czy braku ładu i składu. Ale emocje biorą w takich przypadkach górę. Mam 27lat od 9lat jestem w stałym związku,z naszej miłości powstał cudowny synek który ma 2latka. Od urodzenia dziecka było różnie,wiadomo.... Przez rok czasu mieszkaliśmy z treściami,dochodziło do lekkiej wymiany zdań,ale nigdy nie byłam na ścieżce wojennej z teściowa. Chodź zawsze miała swoje trzy grosze do powiedzenia brałam na nią "poprawkę" matka mojego mężczyzny wiadomo....w momencie kiedy dowiedziałam się że owa teściowa,rozpowiada plotki na mój temat. Do celowych osób tj. Moja mama itd. Mój punkt widzenia na tą kobietę się zmienił. A zmienił się jeszcze bardziej kiedy wydaliśmy pieniądze zamawiając meble (zaliczka) a teściowa kazała nam się przeprowadzićn wyprowadzilismy się do wynajętego mieszkania. Po jakimś czasie doszliśmy do porozumienia. I wszystko wróciło do normy. W naszym związku zawitaly problemy życia codziennego. Mój partner,nie dawał mi swojej wypłaty kupował co mu powiedziałam,ale nie pozwolił mi kontrolować finansów bo stwierdził że są jego gdyż on pracuje. Teraz już wiem że robił to z premedytacją bo większą część wypłaty wydawał na używki. Kiedy się dowiedziałam i poszłam do teściów,sprawę zamietli pod dywan. I zupełnie nic z tym nie zrobili. Po rozmowie z partnerem dałam mu szansę,i spróbować ratować rodzinę. Wszystko było dobrze gdyby nie wracająca się we wszystko teściowa zaczynając od wychowania dzieci. Jej zdanie liczy się bardziej niż moje. Synek uważa że to że wtrąca się w nasz budżet domowy,wychowanie syna i dyryguje nim jak pacynka to jest nic. Ja Przesadzam. Ostatnim czasie. Nie kontaktowała się 3tyg.nie zapytała jak się czuje dziecko chodź wiedziała że jest chory i nie mamy go z kim zostawić(oboje pracujemy)znowu spotykając moja siostrę powiedziała że ja nic nie robię tylko wydaje pieniądze na ciuchy z lumpeksu. Ze pieniądze jej syna są jego pieniędzmi a moje pieniądze są nasze. W poprzednim miesiącu nie dał ani złotówki z wypłaty na zakupy. Kupując sobie bułki do pracy nie kupił nam nawet jednej bułki więcej żebyśmy mogli zjeść. Dzwoniąc do teściowej aby wyjaśnić jej problem do mojej osoby. Usłyszawszy że widziałam co brałam, zapytałam czy nie obchodzi ja to że my nie mamy kromki chleba w chlebaku a jej syn ma marihuanę w portwelu. Powiedział że to jest już mój problem. Oczywiscie synek znowu nic nie zareagował. Ogólnie nagadala kolejnych plot (źródło teściu) przez co powiedziałam że nie chce znać tej kobiety jest babcia na pokaz jak ktoś z ulicy się zapyta to super babcia. Przez kłótnie rozpętane przez nią rozpadła się moja rodzina. Rozstałam się z partnerem. Nie wiem czy mam walczy o rodzinę czy odpuścić wiem że bd zawsze na drugim miejscu,że między nami bd stała zawsze ona no i że jego nałóg jest silniejszy od niego,i sam z tym nie wygra. Jestem zmęczona ta ciągła walka. Wesprzyjcie mnie proszę doradzcie,bo ja mam już melik w głowie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy to wszystko jest warte....??

Związek z tym człowiekiem jest nic nie warty. Natomiast Twój syn jest wart tego, żeby mieć normalne dzieciństwo. A Ty, czy nie zasługujesz na coś lepszego niż chora relacja z ćpunem, który żałuje Wam pieniędzy na jedzenie? Odpowiedz sobie sama.

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej".
Albert Einstein

3

Odp: Czy to wszystko jest warte....??

Wiem że nie jest nic wart. Wiem że nie bd z nim szczęśliwi,wiem że wszyscy dookoła mają rację ale Nie potrafię sobie tego uświadomić. Wiem że jestem głupia i naiwna. Ale wydawało mi się że jak się ma dziecko rodzinę to się o nią walczy. bolą mnie jego słowa wypowiedziane w moją stronę. Wiem że jest też pewnie trochę i mojej winy. Nie potrafię się z tym pogodzić.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy to wszystko jest warte....??

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018