Życie seksualne się sypie... albo nie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Życie seksualne się sypie... albo nie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Życie seksualne się sypie... albo nie

Ostatnimi czasy życie seksualne z narzeczoną drastycznie się zmieniło. Oznajmiła mi, że:
- Nie cierpi jak bawię się jej pośladkami - źle się jej to kojarzy przez byłego, uznaje to za poniżające - zamiast tego mam większą uwagę skupić na jej piersiach i udach ( ma zajebiste pośladki i nie potrafię sobie odmówić przyjemności miętoszenia ich)
- Nie cierpi robienia mi loda ( myślałem, że to lubi) i będzie robić to sporadycznie i tylko ze względu na mnie
- Zero analu ( pomimo tego, że robiliśmy płytki wcześniej i wydawało się być świetnie) bo to jest nienormalne i obrzydliwe ( były ją skrzywdził robiąc to w ten sposób)

Przyznam, że osłupiałem i wciąż jestem zaskoczony. Nie wiem skąd to się nagle wzięło, bo robiliśmy te wszystkie rzeczy i wyglądało na to że jest jej z nimi świetnie. Zastanawiam się skąd to się jej wzięło. Pytam ale nie dostaję, żadnej innej odpowiedzi ponad to że czuję się z tymi rzeczami niekomfortowo i to ją poniża.

Do tego nie dopuszcza mojej dominacji i sama przejmuję cały czas kontrolę.

Nagle seks stał się dużo mniej satysfakcjonujący i nie wiem jak to naprawić. A z jej strony nagle pojawiły się same opory. Coś czego nie było na początku.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie

Czy miało to miejsce po jakimś konkretnym wydarzeniu?

Oświadczyny, były się odezwał czy coś w ten deseń?

3

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie

Stany zapalne tamtych okolic. Przez to mieliśmy przerwę i mocno spadła jej samoocena.

4

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie

Jeszcze anal bym zrozumiał, może myślała że przez seks analny doszło do infekcji czy coś w ten deseń.

Ale to z lodem i dominacja, hmm.

Może nie była zadowolona z Twojej higieny intymnej

5

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie

Ciasno u was w łóżku: Ty, ona i były. Ją poniża lód, anal, pieszczenie pośladków, a Ciebie ma nie poniżać to, że do tej pory udawała przyjemność i tak właściwie wrzuca Cię do tego samego worka co byłego. Zarekomendowała już jak ma być od tej pory i masz się dostosować. Do tej pory głównie Ty czerpałeś przyjemność, od tej pory ona wink Może nie przechodzilibyście ze skrajności w skrajność, gdyby wcześniej potrafiła być szczera i okazywała co tak naprawdę sprawia jej przyjemność. Moglibyście być może wypracować wspólny seks. A tymczasem w jej głowie siedzi jeszcze były, a Ty jesteś w jej oczach jego klonem.
Warto byłoby naświetlić jej jak to wygląda z Twojej perspektywy, Niech się wychyli nieco dalej niż czubek własnego nosa i poza własnymi uczuciami, zwróci uwagę również na Twoje. Chociaż do wypracowania tego wspólnego seksu potrzebna jest szczerość, empatia i chęci, a więc to, co u niej jest deficytowe....

6 Ostatnio edytowany przez HotIce (2016-05-09 19:24:53)

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie

Razem kombinowaliśmy z różnymi środkami do higieny intymnej dla mnie.
Bardziej chodzi o to, że wszystko co jest związane z moją dominacją jest be. W sumie to nawet poza seksem.

Kilo:
Raczej nie chodzi o to że jestem klonem byłego. Do tego te rzeczy w umiarkowanej ilości sprawiały jej przyjemność. Nie jestem aż tak ślepy żeby nie zauważyć kiedy udaje.
Sporo do czynienia ma moja rozwiązła przeszłość. Robi mi wyrzuty, że miałem tak dużo partnerek.

7

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie
HotIce napisał/a:

Bardziej chodzi o to, że wszystko co jest związane z moją dominacją jest be. W sumie to nawet poza seksem.

No to masz jasność sytuacji i albo potrafisz się dostosować, albo nie.

8

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie

Jestem facetem. Nie mogę być bezwyrazową cipką. Muszę czasem dominować.

9

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie

Tyle że ona już Cię zdominowała w tym związku z tego co piszesz i to ona dyktuje warunki jak ma być, wszystko dyktuje pod swoje zachcianki, spryciula.

10

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie
HotIce napisał/a:

Raczej nie chodzi o to że jestem klonem byłego. Do tego te rzeczy w umiarkowanej ilości sprawiały jej przyjemność. Nie jestem aż tak ślepy żeby nie zauważyć kiedy udaje.
Sporo do czynienia ma moja rozwiązła przeszłość. Robi mi wyrzuty, że miałem tak dużo partnerek.

Czyli pasował Ci udawany seks i zdawałeś sobie sprawę, że udaje. Gdy przestała udawać to dopiero wtedy zaczęło Ci nie pasować. Też wrażliwiec z Ciebie...
Jesteście więc ze sobą, bo obydwoje lubicie niesatysfakcjonujący seks?

Co do wyrzutów: przepraszałeś już odpowiednio wiele razy, że oddychałeś, chodziłeś, rozmawiałeś, a nawet uprawiałeś seks zanim zdałeś sobie sprawę z jej istnienia? Jeśli nie, to ciężko to widzę chłopie. Kajać się trzeba będzie za życie do końca życia... A tak na poważnie nie akceptujecie się na tak wielu płaszczyznach. Czy pozostały jakieś gdzie się akceptujecie?

11

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie

Właśnie o to chodzi, że nie przepraszam, że żyję. Nie jestem przepraszającą osobą. Raczej hej do przodu.
To bardziej wygląda na to, że ona nagle stara się  zdominować i nie wiem co jej w poprzednim porządku rzeczy przeszkadzało, bo było jej dobrze.

Tak samo nagle malinki, klepanie w tyłek w miejscu publicznym i ogólnie okazywanie dominacji stało się be.

12

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie
HotIce napisał/a:

Właśnie o to chodzi, że nie przepraszam, że żyję. Nie jestem przepraszającą osobą. Raczej hej do przodu.
To bardziej wygląda na to, że ona nagle stara się  zdominować i nie wiem co jej w poprzednim porządku rzeczy przeszkadzało, bo było jej dobrze.

Tak samo nagle malinki, klepanie w tyłek w miejscu publicznym i ogólnie okazywanie dominacji stało się be.

W fazie zauroczenia i zakochania pozwoliła na wiele, bo chciała się jak najbardziej spodobać. Część ludzi potrafi w tym czasie zachować integralność i otwarcie pokazywać jakie są ich granice. Część potrafi się nagiąć, nawet mocno, do potrzeb partnera. Z czasem jednak następuje powrót do właściwych granic. Teraz pokazuje jakie są jej granice, co tak naprawdę jej się podoba, a co robiła tylko ze względu na to, że Ty jej się podobałeś i ona chciała się Tobie przypodobać. Szczerość i wyznaczanie granic w związku czas zacząć big_smile

13 Ostatnio edytowany przez HotIce (2016-05-09 19:49:54)

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie

Spore rozczarowanie. Zastanawiam się czy od tej pory może być lepiej czy będzie tylko gorzej.


Pytanie tylko co można z tym zrobić.

Tak na prawdę to moja pierwsza dłuższa znajomość. Raczej preferowałem krótkoterminowe. Jak coś się psuło szedłem do innej. Teraz też korci.

14 Ostatnio edytowany przez RavenKnight (2016-05-09 19:52:57)

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie

Ona wygląda na kolejną z serii " Po ślubie przestaję się starać ".
Także kolego, ja bym jeszcze nad stanem cywilnym poważnie zastanowił, bo jeśli podczas narzeczeństwa ona odwala takie akcje, to to nie wróży nic dobrego, po ślubie da Ci bana na seks bo strzeli focha, coś sobie pomyśli


Z takim nastawieniem to nie pakuj się w żadne związki, bo najzwyczajniej w świecie nie dorosłeś, skoro dla ciebie jedyną ucieczką jest zaliczenie innej to powodzenia

15

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie
HotIce napisał/a:

Spore rozczarowanie. Zastanawiam się czy od tej pory może być lepiej czy będzie tylko gorzej.


Pytanie tylko co można z tym zrobić.

Tak na prawdę to moja pierwsza dłuższa znajomość. Raczej preferowałem krótkoterminowe. Jak coś się psuło szedłem do innej. Teraz też korci.

Od tej pory może być otwarcie, bez udawania, zarówno z Twojej, jak i jej strony. Niekoniecznie to, co zobaczysz spodoba Ci się. Niekoniecznie Ty spodobasz się jej. Najważniejsze teraz są chęci, bo zrezygnować i odejść jest łatwo. Trudniej jest budować i starać się utrzymać, zmieniać, dostosowywać związek. Pora na opanowanie trudnej sztuki kompromisu. Może się uda, a może nie. Uważam, że warto się postarać.

16

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie

Nagle kolosalna zmiana. Od wczoraj stosuje nowe globulki na zapalenie pochwy. Okazało się, że od miesiąca piekło ją i nie mogła wytrzymać i mi o tym nie mówiła. Spowrotem jest jak było. Znowu potulna jak baranek. Anal i lód jest ok. Trochę z tym miętoszeniem pośladków się krępuje ale zmierza w dobrym kierunku.

17

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie
HotIce napisał/a:

Nagle kolosalna zmiana. Od wczoraj stosuje nowe globulki na zapalenie pochwy. Okazało się, że od miesiąca piekło ją i nie mogła wytrzymać i mi o tym nie mówiła. Spowrotem jest jak było. Znowu potulna jak baranek. Anal i lód jest ok. Trochę z tym miętoszeniem pośladków się krępuje ale zmierza w dobrym kierunku.

Tak radykalna zmiana spowodowana globulkami? Nie rozśmieszaj mnie. Nagle Twoja przeszłość seksualna jest ok. Złe wspomnienia o byłym znikły. A lód (z którym jej zapalenie w ogóle się nie wiązało) nagle jest ok i już nie robi go tylko ze względu na Ciebie. Poczucie obrzydzenia opuściło ją jak ręką odjął.
Magiczne te globulki...

18

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie

Przeprosiła mnie za wszystko i obiecała, że odtąd będzie tak jak było. Możliwe że jej ból i swędzenie miały duży wpływ. Troche problemy z tym, że podobam się jej koleżance ale jest nagle tak jak było przed miesiącem. Mogę wszystko co wcześniej poza miętoszeniem pośladków.

19

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie

A może pozwól swojej partnerce wyleczyć się do końca. Jeżeli ona ma infekcje, a musi mieć, bo stąd te globulki, to seks nie jest wskazany

20

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie

Dobrzez, że wreszciie powiedziała zamiast się męczyć. A dominacja ją pewnie odstrasza, bo były ją skrzywdził. Powinna iść do sepcjalisty skoro ma takie problemy.

21

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie

Myślała, że się do tego z tobą przekona. Nie powiedziała od początku NIE - BO NIE, spróbowała. Żeby nie robić ci przykrości udawała, że jej się podoba. Jednak po jakimś czasie doszła do wniosku, że to nie dla niej, że jej nie pasuje, źle się z tym czuje, czuje się przymuszana do czegoś czego jednak nie lubi, że się poświęca, a nie jest to coś, co sama by chciała, nie daje tego od siebie bo lubi. Poza tym ma urazy ze wcześniejszego związku, może tylko psychiczne, a może i fizyczne? Ma infekcje intymne, czyli organizm jest wrażliwy. Raz coś zaleczy, a za jakiś czas problem wraca. Nie jej wina, albo jest źle leczona albo "taki jej urok że jest chorowita". Z chorobami nie wygrasz przekonując ją.... Boi się męskiej dominacji, bo została skrzywdzona, jak piszesz, a to może głęboko siedzieć w psychice. A skoro ma ciągle z tym problem, to wg mnie nie dajesz jej na tyle oparcia, nie czuje się przy tobie bezpiecznie, nie ufa ci w pełni. Dlaczego?? Albo bardzo silny uraz przeżyła albo ty za bardzo naciskasz. A wiesz że życie to nie film porno?? Wydaje mi się, że za dużo się naoglądałeś takich scen i masz trochę wypaczony obraz rzeczywistości. Nie dostaniesz w życiu tego co jest na filmie. I nie możesz tego oczekiwać. Natomiast sex analny - uważam, że wiele osób powinno się nad tym zastanowić - mężczyzna który wymaga od kobiety anal, robi jej krzywdę. Mam styczność z osobami ze schorzeniami proktologicznymi. Przeczytajcie sobie np. o szczelinie odbytu. Jak ciężko jest to wyleczyć, jak boli i do jakich powikłań może doprowadzić. Przypuszczam, że kobiety które na to cierpią przez zachcianki swoich partnerów zlinczowałyby cię na miejscu teraz na samo wspomnienie słowa anal. A twojej dziewczynie powiedziały WIEJ OD NIEGO !

22 Ostatnio edytowany przez Iceni (2016-05-11 12:58:18)

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie
HotIce napisał/a:

Ostatnimi czasy życie seksualne z narzeczoną drastycznie się zmieniło. Oznajmiła mi, że:
- Nie cierpi jak bawię się jej pośladkami - źle się jej to kojarzy przez byłego, uznaje to za poniżające - zamiast tego mam większą uwagę skupić na jej piersiach i udach ( ma zajebiste pośladki i nie potrafię sobie odmówić przyjemności miętoszenia ich)
- Nie cierpi robienia mi loda ( myślałem, że to lubi) i będzie robić to sporadycznie i tylko ze względu na mnie
- Zero analu ( pomimo tego, że robiliśmy płytki wcześniej i wydawało się być świetnie) bo to jest nienormalne i obrzydliwe ( były ją skrzywdził robiąc to w ten sposób)

Przyznam, że osłupiałem i wciąż jestem zaskoczony. Nie wiem skąd to się nagle wzięło, bo robiliśmy te wszystkie rzeczy i wyglądało na to że jest jej z nimi świetnie. Zastanawiam się skąd to się jej wzięło. Pytam ale nie dostaję, żadnej innej odpowiedzi ponad to że czuję się z tymi rzeczami niekomfortowo i to ją poniża.

Do tego nie dopuszcza mojej dominacji i sama przejmuję cały czas kontrolę.

Nagle seks stał się dużo mniej satysfakcjonujący i nie wiem jak to naprawić. A z jej strony nagle pojawiły się same opory. Coś czego nie było na początku.


Ma niska samoocene ( byc moze przez bylego) i przykre wspomnienia. Ujmujac rzecz prosto - zakochala sie w tobie i chciala cie "zlapac".  A wiadomo, ze najlepiej lapie sie na seks, wiec godzila sie na wszysrko ze strachu, ze jesli nie, to odejdziesz. Teraz poczula sie pewniej i do jej swiadomoaci dociera, ze godzila sie troche wbrew swej woli - na wiecwj nizby chciala sama. To wzbudza w niej wstyd i poczucie ponizenia. A to z kolei niechec do seksu.

Byc moze zyje w przekonaniu, ze seks jest "dla faceta"  i nie umie postawic sie w sytuacji ze jest tez dla niej - nie chce znalezc drogi do  "chce tego i tego" tylko wybrala droge "nie chce tego czy tamtego".

Czy bedzie lepiej? Jezeli ona sama nie zechce, to nie... Chyba, ze znow sie wystraszy, ze ja zostawisz... Wtedy bedzie sie znowu starac az poczuje sie pewnie wink

23

Odp: Życie seksualne się sypie... albo nie
Iceni napisał/a:

Czy bedzie lepiej? Jezeli ona sama nie zechce, to nie... Chyba, ze znow sie wystraszy, ze ja zostawisz... Wtedy bedzie sie znowu starac az poczuje sie pewnie wink

Mam podobne zdanie.
Oczywiście można też wierzyć w magiczne właściwości globulek...

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Życie seksualne się sypie... albo nie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024