praca w delegacji problem z seksem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » praca w delegacji problem z seksem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

Temat: praca w delegacji problem z seksem

Witam
Od mniej więcej 2 lat pracuje w delegacji. Wyjeżdżam na 2 tygodnie po czym na kilka dni wracam do domu, żony...
mój problem polega na tym że od pewnego czasu jak tylko wyjadę z domu to mam mega fantazje na temat mojej żony, od razu jakieś ciekawe scenki przed oczami co razem moglibyśmy robić w łóżku i jestem mocno pobudzony lecz problem polega na tym, że gdy wracam do domu to ta ochota bardzo szybko przemija i nawet nie bardzo mam ochotę na zwykły seks już nawet nie mówiąc o jakichś scenkach czy też epizodach...po czym znów wyjeżdżając ochota powraca lecz nie wtedy gdy żona jest obok...
Czy może mi ktoś coś poradzić na ten temat gdyż mnie t strasznie nurtuje...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Może to jest w myśl zasady, że jak czegoś nie mamy to tego bardzo chcemy?  A jak reaguje na to żona?  Rozmawiałeś z Nią o tym, że masz takie fantazje?

My z sercem przeżartym bólem nie szukamy gdzie płycej....

3

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Przywolaj te fantazje jak jesteście razem. Wiem, że trudno, ale też wiem, że się opłaca smile

4

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Będąc daleko od drugiej osoby łatwo jest zacząć fantazjować i ją gloryfikować a po powrocie rozczarować się niespełnionymi wyobrażeniami. Może będąc na delegacji piszcie do siebie sprośne smsy, wykonujcie seks telefony lub posłużcie się kamerką internetową. W ten sposób po powrocie łatwo Ci będzie wpaść w odpowiedni rytm.

5

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Jak się zaspokajasz? Zdradzasz, czy masturbacja?
Wydaje mi się, że jakoś psujecie atmosferę do seksu -- albo ty albo ona...
Nie podnieca Cię widok żony? Nie dba o siebie?

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

6

Odp: praca w delegacji problem z seksem
BlackSharon napisał/a:

Może to jest w myśl zasady, że jak czegoś nie mamy to tego bardzo chcemy?  A jak reaguje na to żona?  Rozmawiałeś z Nią o tym, że masz takie fantazje?

rozmawiałem o tym z żoną ale ona stwierdziła że nie będzie żadnych scenek odgrywać tylko woli na spontana... oczywiście fajnie ale ten spontan to tak jakby go nie było


da.vinci01 napisał/a:

Może będąc na delegacji piszcie do siebie sprośne smsy, wykonujcie seks telefony lub posłużcie się kamerką internetową. W ten sposób po powrocie łatwo Ci będzie wpaść w odpowiedni rytm.


swojego czasu pisaliśmy takie sms-y ale po powrocie skutku za dużego nie było

Gary napisał/a:

Jak się zaspokajasz? Zdradzasz, czy masturbacja?
Wydaje mi się, że jakoś psujecie atmosferę do seksu -- albo ty albo ona...
Nie podnieca Cię widok żony? Nie dba o siebie?

nie powiem miewałem głupie myśli ale nie zdradziłem żony...
żona dba o siebie jest seksowna i szczuplutka ale od pewnego czasu jest mało aktywna w łóżku bardziej na zasadzie ''ja leże a ty mnie ruchaj''
jak z nią rozmawiałem zeby była bardziej aktywna to stwierdziła że ona nie jest kurw** i nie bedzie nic takiego robić (wtedy była mowa np o lodziku czy wytrysku na piersi, ale minetke to jak najbardziej by chciała) co najdziwniejsze kiedyś to było i nawet sama o tym mówiła

To juz było jakiś czas temu była taka sytuacja, spałem nagle się budze a żona robi mi loda, zacząłem coś do niej mówić to powiedziała abym nic nie mówił i zrobiła to do końca w ustach. Z własnych chęci zadowolona naprawde było super a teraz już tego nie ma i może nie będzie.

7

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Troszkę dziwne, że tak się zmieniła. W pewnym sensie zastanawiające...
Szczerze mówiąc, nie dziwię się, że tracisz chęci po czymś takim. To nic przyjemnego, jak ktoś leży i czeka na obsłużenie, bez inwencji.

8

Odp: praca w delegacji problem z seksem

no własnie też mnie to zastanawia dlaczego taka zmiana ale ona oczywiście twierdzii że jest tak jak zawsze.
Nie moge się podniecić dosłownie mówiąć. Fakt ciało ma super ale co z tego ciała które tylko leży i czeka a jedyne na co moge liczyć to że weźmie do ręki i troche ''porusza''

9

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Ona sprawia wrażenie, jakby cokolwiek z takich rzeczy sprawiało jej przyjemność?

10

Odp: praca w delegacji problem z seksem

jak juz dojdzie  do seksu to fakt sprawia wrazenie że jej się podoba ale nadal tylko leży mówiąc szybciej mocniej wolniej itp
zzero jakiejś inicjatywy, jedyne co to sie wypnie (nie powiem bo całkiem fajnie) no ale to jednak nie jest wszystko niestety

11

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Pytałem w sumie, bo jak jedna z osób jeździ na delegacje, to zawsze jest jakieś lekko podwyższone ryzyko, że ktoś sobie kogoś znajdzie na boku i wtedy faktycznie jej zmiana zachowania mogłaby być wytłumaczona, choć z innej strony, może po prostu opadł kurz i w pewnym sensie jej się już nie chce "kombinować" w sypialni, dlatego dodała takie ideologie do rzeczy, których już nie chce robić.
Wychodzi sama z inicjatywą na seks? Brak inicjatywy to w zasadzie pierwsza rzecz, która powinna zapalić lampkę, że coś jest nie tak i ona czegoś może nie mówić.

12

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Nie chce robić scenek? A wymagasz scenek? NIe będzie k*rwą?

Wasze życie erotyczne jest zepsute. Z czyjegoś powodu. Twój problem polega na tym,  że o niej fantazjujesz, ale jak ma być rzeczywisty seks, to wszystko się psuje -- to jej nastawienie do seku wszystko psuje.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

13

Odp: praca w delegacji problem z seksem
BantrothThane napisał/a:

Wychodzi sama z inicjatywą na seks? Brak inicjatywy to w zasadzie pierwsza rzecz, która powinna zapalić lampkę, że coś jest nie tak i ona czegoś może nie mówić.

jej inicjatywa wygląda tak że weźmie d ręki, ''porusza'' troche i powie no wsadź już

Gary napisał/a:

Nie chce robić scenek? A wymagasz scenek? NIe będzie k*rwą?
Wasze życie erotyczne jest zepsute. Z czyjegoś powodu. Twój problem polega na tym,  że o niej fantazjujesz, ale jak ma być rzeczywisty seks, to wszystko się psuje

nie wymagam scenek ale czasem jakby daje jej do zrozumienia. np była sytuacja że wróciliśmy z imprezy, nazwijmy to balu ładnie ubrani i chciałem się kochać to usłyszałem jestem strasznie zmęczona i nie dam rady chociaż wcale pijjana nie była

Fantazuje o niej ale czy to źle???

14

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Jesteś przekonany, że nikogo nie ma na boku?
Fantazje nie są niczym złym, mam wrażenie, że wiele kobiet w takiej sytuacji by się cieszyło, a życie erotyczne też nabrałoby kolorów, o ile faktycznie nie jest się z kimś, kto ma to wszystko gdzieś.

15

Odp: praca w delegacji problem z seksem
BantrothThane napisał/a:

Jesteś przekonany, że nikogo nie ma na boku?
Fantazje nie są niczym złym, mam wrażenie, że wiele kobiet w takiej sytuacji by się cieszyło, a życie erotyczne też nabrałoby kolorów, o ile faktycznie nie jest się z kimś, kto ma to wszystko gdzieś.

Z tego co ją znam to bym nawet o tym nie pomyślał ale patrząc na to co się dzieje to już sam zaczynam mieć mętlik...w sumie nie ma mnie więc może robić wszystko bez żadnego problemu gdyż ja nie mam możliwości jej skontrolować a jak zadzwonie i rozmawiamy mówiąc kochanie już leże w łóżku i idę spać może być tak naprawdę wszędzie więc o pewności mowy tu nie ma a gdy przyjadę na kilka dni to widomo że i tak by sie ukrywała z tym.
Powiem szczerze nie mam pojęcia niestety lecz wydaje mi się że raczej nikogo nie ma...

16 Ostatnio edytowany przez BantrothThane (2016-04-03 19:58:33)

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Masz opcję, żeby wrócić co jakiś czas wcześniej, bez zapowiedzi z delegacji? Jestem ostatnią osobą, która wydawałaby wyroki bez konkretnych dowodów, ale mam wrażenie, że powinieneś mocno się zastanowić, czy faktycznie kogoś nie ma. Jakiś czas temu ktoś tu miał podobne wątpliwości i o ile nie podobało mi się właśnie to, że niektórzy wydali wyrok, przed sprawdzeniem, czy to prawda, to pewien użytkownik sporządził fajną listę rzeczy, na które warto zwrócić uwagę i które mogą wskazywać na podwyższone ryzyko, że ktoś ma kochanka.

Przekleję tutaj tę listę i dam link niżej, gdybyś chciał zobaczyć, jak taki temat się rozwinął. Napisał to użytkownik After. Nie wszystkie punkty muszą być spełnione. To tylko ewentualna pomoc dla Ciebie, w ocenie, czy coś może być na rzeczy.

After napisał/a:

Bardziej zaczęła dbać o siebie. Zmieniła swoją garderobę. Częściej chodzi do fryzjera i kosmetyczki.
Spoważniała.
Kiedyś rozśmieszałeś ją czymkolwiek. Teraz każdy twój żart kwituje pobłażliwym uśmieszkiem.
Unika kontaktów seksualnych z Tobą.
Kiedyś była czuła i oczekiwała tego samego od Ciebie a w tej chwili unika okazywania czułości i nie oczekuje tego również od Ciebie .
Oznajmia Ci, że poznała nowych przyjaciół.
Po dłuższych rozmowach okazuje się, że z grupy przyjaciół okazuje szczególne zainteresowanie jednemu mężczyźnie .
Spędza znacznie więcej czasu poza domem niż dotychczas.
Tłumacząc to zaległościami w pracy zawodowej.
Kiedyś była zazdrosna o inne kobiety a teraz uśmiecha się życzliwie gdy oglądasz się za innymi kobietami na ulicy.
Patrzy na ciebie z litością, wytyka Tobie wszystkie błędy.
Daje Tobie do zrozumienia, że nie jesteś jedynym mężczyzną na tym świecie.
Dostaje dziwne SMS-y, ukrywa rozmowy telefoniczne.
Zawsze otwarcie rozmawiała przy Tobie z przyjaciółkami przez telefon a teraz wychodzi tłumacząc, że przyjaciółki mają problemy a Ty nie możesz o tym słuchać.

ma przyklejony telefon do reki (lozko, lazienka, kuchnia itd)
- ma zahaslowany telefon
- ma wyciszony telefon
- wychodzi jak ktos dzwoni
- nie odbiera
- czesto mowi ze oddzwoni
- ciagle cos pisze ("smsy z kolezankami")
- pisze cos bardzo rano lub pozno w nocy
- ciagle siedzi przy kompie ("pisze z kolezankami, czytam ksiazke, pisze prace... itd")
- zahaslowala konto w kompie
- otwiera konta na roznych portalach spolecznosciowych
- musi zostac dluzej w pracy
- dluzej wraca z pracy ("kolezanka slabo jezdzi, wolno...")
- zapisala sie na (salse, rumbe, yoge, pilates, basen, aerobic...)
- kupuje nowa bielizne, ubrania, buty (juz cie nie meczy zebys z nia pojechal. "Pojade z Wiola")
- pomaga kolezankom w zakupach ("Wiola chce sobie kupic buty i prosi o pomoc")
- nie ma ochoty na sex ("nie dzisiaj, boli mnie glowa/brzuch/jajniki/jestem zmeczona...")
- czesciej niz zwykle robi wam loda (zejdzie z Ciebie i ma spokoj)
- zaczyna wychodzic z kolezanka na urodziny/kawe/impreze ("takie damskie wyjscie, rozumiesz")
- zaczyna coraz pozniej wracac ("fajnie sie bawilysmy z Wiola")
- jest dziwnie mila (szczegolnie przed wyjsciem z kolezankami)
- czesciej dzwoni pytajac o pierdoly (sprawdza gdzie jestes lub co robisz i za ile bedziesz - czy sie przypadkiem nie natkniecie na siebie)
- jest zamyslona
- usmiecha sie do wlasnych mysli
- pojawiaja sie nowe kosmetyki, perfumy
- zamyka sie w lazience
- zaczyna dbac o wlosy, paznokcie, cere, kapie sie czesciej niz zwykle
- zmienia diete
- odchudza sie
- funduje sobie zabiegi kosmetyczne lub wrecz chirurgiczne
- czujesz ze zaczyna sie czepiac (zrobisz - zle, nie zrobisz - zle)
- zaczyna cie nie szanowac
- zaczyna toba gardzic
- zaczyna cie krytykowac, takze w towarzystwie
- zaczyna mowic "draznisz mnie, irytujesz mnie..."
- masz wrazenie ze prowokuje klotnie
- nie interesuje sie toba
- nie chce wychodzic z toba
- przestaje trzymac cie za reke
- w lozku odwraca sie do ciebie plecami
- macie oddzielne koldry
- pojawia sie drugi telefon
- pojawia sie drugi adres mailowy/konto na portalu
- ma jedna lub dwie kolezanki z ktorymi wszystko robi (najczesciej wtajemniczone i potrzebne do alibii)
- odmawia gdy chcesz ja podwiezc
- perfidnie klamie

Tutaj znajdziesz ten temat: http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=93930

17

Odp: praca w delegacji problem z seksem
king size napisał/a:

nie wymagam scenek ale czasem jakby daje jej do zrozumienia. np była sytuacja że wróciliśmy z imprezy, nazwijmy to balu ładnie ubrani i chciałem się kochać to usłyszałem jestem strasznie zmęczona i nie dam rady chociaż wcale pijjana nie była

Może była zmęczona faktycznie? Zwłaszcza po balu...
Wydaje mi się, że są dwa problemy:     1 -- to co ona myśli na temat seksu (czego nauczyła ją mama, ksiądz, szkoła)       2 -- jej faktyczne chęci na seks zmalały
I prawdopodobnie nic na to nie poradzisz, bo po terapiach nie będziesz jej ciągał, ani gwałcił też nie będziesz.

Jedyną szansę widzę w poderwaniu jej -- na nowo... jak w dawnych latach. Niekoniecznie kwiaty, niekoniecznie świece, niekoniecznie wino... chodzi o emocje. Czy ona wie, że jej pożądasz? Czy o tym jej mówiłeś? Może jakieś wspomnienia? Czy mówiłeś jej co ma fajnego, co Cię podnieca? "Wyglądasz seksi..."... "Mam na Ciebie ochotę..."... "Masz zgrabną dupcię...", itd, itd, itd. Może ona myśli o sukience a nie seksie? Może myśli o przedszkolu dziecka a nie seksie... Może myśli o chorobie matki a nie seksie... itd, itd. Ciebie hormony wysterowują na seks, a ona jest w innym świecie.



Fantazuje o niej ale czy to źle???

Bardzo dobrze. Życzę Ci, aby udało Ci się ją poderwać. Tak jak za młodych lat.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

18

Odp: praca w delegacji problem z seksem
Gary napisał/a:

Jedyną szansę widzę w poderwaniu jej -- na nowo... jak w dawnych latach. Niekoniecznie kwiaty, niekoniecznie świece, niekoniecznie wino... chodzi o emocje. Czy ona wie, że jej pożądasz? Czy o tym jej mówiłeś? Może jakieś wspomnienia? Czy mówiłeś jej co ma fajnego, co Cię podnieca? "Wyglądasz seksi..."... "Mam na Ciebie ochotę..."... "Masz zgrabną dupcię...", itd, itd, itd. Może ona myśli o sukience a nie seksie? Może myśli o przedszkolu dziecka a nie seksie... Może myśli o chorobie matki a nie seksie... itd, itd. Ciebie hormony wysterowują na seks, a ona jest w innym świecie.


Bardzo dobrze. Życzę Ci, aby udało Ci się ją poderwać. Tak jak za młodych lat.


wiesz co podsunąłeś mi pewien pomysł...nie wiem czy dobry może ktoś oceni ale zawsze pomysl smile

gdy przyjade do domu (oczywiście odpowiednio wcześniej załatwie wszystko teefonicznie) 
u mnie w mieście jest taka dosyć mała ale elegancka włoska restauracja wraz z hotelem. Wszystko jest na dosyć wysokim standardzie więc jak najbardziej bedzie się nadawać smile zarezerwowałbym pokój w hotelu, zaprosił żonę na kolacje do restauracji, do kolacji wino, rozmowa itp a po kolacji (oczywiście nie mówiąc jej nic wcześniej) zaprowadziłbym żone do pokoju hotelowego gdzie czekałyby kwiaty (chyba że kwiaty lepiej by pasowały przed kolacja???) i butelka wina.
Ale musze podejść do tego na spontana, idąc do pokoju nie z myślą o seksie tylko o miłym spędzeniu wieczora, bez naciskania na seks no chyba że tak się sytuacja rozwinie ale to juz by wyszło w praktyce smile

co sądzicie o takim pomyśle???
ewentualne uwagi i co by można zmienić lub dodać mile widziane smile

19

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Oczywiście to nie wypali. Napisałem Ci to wprost. Nie kupisz jej. Chodzi o emocje.

Ona musi poczuć chęć na seks.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

20

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Odpowiedni klimat może pomóc w zbudowaniu emocji. Pytanie, czy ten plan randki buduje klimat odpowiedni dla twojej żony? Czy ona lubi kolacje w restauracji? Czy scenariusz z hotelem ją podnieci czy wywoła raczej skojarzenia z seksem z panią wynajmowaną na godziny (co akurat może jej nie podniecać, a wręcz przeciwnie)?

Generalnie jestem sobie w stanie wyobrazić 3 kategorie przyczyn takiego stanu waszego pożycia:
- ona kogoś ma
- wasz seks nie jest dla niej satysfakcjonujący - od dłuższego czasu jej potrzeby w łóżku nie są zaspakajane albo wcześniej zmuszała się do zachowań, które podobają się tobie a nie jej, więc seks stał się dla niej uciążliwym obowiązkiem a nie przyjemnością (z czego możesz sobie nie zdawać sprawy, jeśli o tym nie rozmawiacie)
- czynniki zewnętrzne - długotrwały stres, choroba, zmiany hormonalne

Póki nie znajdziesz przyczyny nie pozbędziesz się skutków.

21

Odp: praca w delegacji problem z seksem

W delegacji zapominasz jak naprawdę wygląda.

ja zaraz nie wytrzymie!

22

Odp: praca w delegacji problem z seksem
ruda102 napisał/a:

Odpowiedni klimat może pomóc w zbudowaniu emocji. Pytanie, czy ten plan randki buduje klimat odpowiedni dla twojej żony? Czy ona lubi kolacje w restauracji? Czy scenariusz z hotelem ją podnieci czy wywoła raczej skojarzenia z seksem z panią wynajmowaną na godziny (co akurat może jej nie podniecać, a wręcz przeciwnie)?

Generalnie jestem sobie w stanie wyobrazić 3 kategorie przyczyn takiego stanu waszego pożycia:
- ona kogoś ma
- wasz seks nie jest dla niej satysfakcjonujący - od dłuższego czasu jej potrzeby w łóżku nie są zaspakajane albo wcześniej zmuszała się do zachowań, które podobają się tobie a nie jej, więc seks stał się dla niej uciążliwym obowiązkiem a nie przyjemnością (z czego możesz sobie nie zdawać sprawy, jeśli o tym nie rozmawiacie)
- czynniki zewnętrzne - długotrwały stres, choroba, zmiany hormonalne

Póki nie znajdziesz przyczyny nie pozbędziesz się skutków.

żona lubi takie ''eleganckie'' wyjścia a odnośnie tego hotelu to musze przyznac ze nie pomyślałem trochę...no faktycznie może to w inny sposób skojarzyć a ja nie chcę źle.
Rozmawiamy o seksie i poza jakimiś błachostkami to na nic się nie skarżyła więc wątpię żeby się do czegoś zmuszała, jak czegoś nie chciała to po prostu tego nie robiliśmy. No odnośnie czy nie ma kogoś...mam nadzieję że nie ale niepewność zawsze zostawia 1%... co do czynników zewnętrznych hmm...co najwyżej stres ale nie długotrwały.

A może ma ktoś pomysł na taką randkę, itp żeby na nowo pobudzić uczucia itp smile

23

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Hotel to nie jest zły pomysł - po prostu może być ryzykowny. Pytanie na ile znasz swoją partnerkę, wiesz, co ją kręci.

Moim zdaniem powinieneś więcej energii poświęcić szukaniu przyczyny takiego stanu rzeczy, a nie leczeniu objawowemu - bo to drugie na dłuższą metę problemu nie rozwiąże. Zastanów się nad tym, kiedy dokładnie twojej żonie zaczęło się odechciewać i co zmieniło się mniej więcej w tym czasie. Albo co się nie zmieniało od dłuższego czasu - może dla niej seks stał się monotonny i nudny? Może w pewnym momencie przestałeś traktować ją jak kobietę, zacząłeś jak gosposię - ja naprawdę cię nie oskarżam, wielu mężczyzn tak ma, że jak już się upewnią, że zdobyli swoją kobietę, to odpuszczają adorowanie. A większość kobiet tak ma, że tego adorowania potrzebuje regularnie. Inaczej czuje się nieatrakcyjna i niekochana - a wtedy wiadomo, ostatnie na co ma ochotę, to seks z kimś, kto według niej traktuje to jako część domowej obsługi.

Mam wrażenie, że ty myślisz o tej sprawie bardzo zadaniowo. Znajdziesz metodę, zastosujesz i wszystko wróci do normy. Ta randka w restauracji, choćby była idealna, niczego tak naprawdę nie rozwiąże - bo to jednorazowa akcja, efektowny gest, który ma jej dać do zrozumienia "kotku, przecież mi nadal na tobie zależy". A kobiety w większości tak nie działają. W ogóle nie zrozumiałeś tego, co ci Gary powiedział odnośnie ponownego poderwania swojej żony. Tu nie chodzi o gesty jak z komedii romantycznych - kolacje przy świecach, wino, kwiaty. Chodzi o CODZIENNE małe, ale ważne gesty, bo to dla kobiety buduje poczucie tej stałej adoracji, która jest większości z nas niezbędna do szczęścia i świadomości, że jesteśmy kochane i pożądane przez swojego faceta. Chodzi o to, żebyś się nią zainteresował - wysłuchał z uwagą, kiedy ma ci coś do powiedzenia - bo dla ciebie jej zdanie jest ważne. A jeśli już ci nic nie mówi, to sprowokował ją do rozmowy. Chodzi o to, żebyś okazywał jej czułość - nie tylko obowiązkowym całusem na "dzień dobry" i "do widzenia", ale np. wchodząc do kuchni, kiedy ona się tam krząta, albo przechodząc przez pokój, w którym ona akurat czyta gazetę. Chodzi o to, żebyś ją czasem pocałował tak, że jej się w głowie zakręci - zupełnie bez okazji, a nie tylko jako znak, że "czas na seks".  Chodzi o to, żebyś ją komplementował spontanicznie - nie tylko jak się wystroi na wspólne wyjście, ale tak po prostu bez okazji, żeby wiedziała, że dla ciebie jest zawsze atrakcyjna.  Chodzi o to, że jak razem oglądacie film w telewizji, to ją pogłaszczesz po pupie, bo masz na to ochotę, rąk nie możesz przy sobie utrzymać.

Nie zrozum mnie źle - ta kolacja to nie jest zły pomysł. Po prostu nie jest całą receptą. A bez naprawy tego, jak wygląda wasze codzienne życie, możesz zabierać żonę na kolację po każdej delegacji, ale seksu ci od tego raczej nie przybędzie.

24 Ostatnio edytowany przez Olinka (2016-04-06 12:53:06)

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Gdy mój mąż wyjeżdżał w delegację to zawsze po powrocie miał miłą niespodziankę smile Może twoja żona nie jest zbyt kreatywna jeżeli chodzi o te sprawy bądź ją po prostu znudziłeś, lub jej nie zadowalasz. Ja często inicjowałam sama miły wieczór, przed tym kupowałam coś oryginalnego w internetowych sex shopach, np jakąś seksowną bieliznę, raz nawet kajdanki z futerkiem i jego powroty czasem nawet po wielotygodniowej delegacji były wspaniale spędzane bo wykazywałam inicjatywę - Twoja żona tego nie robi i to jest problem. Może sam ją zaskocz i kup jej np, jakąś bieliznę erotyczną, jak się krępujesz to zamów w internecie, ja często zamawiałam ze sklepu [spam] bielizne i różne gadźety jak np, wcześniej wspomniane kajdanki. Sprawdź jak zareaguje na taki prezent i sam jakoś dyskretnie zaproponuj by wykazała czasem inicjatywę i Cię zaskoczyła.

25

Odp: praca w delegacji problem z seksem

A może po prostu przez Twoje wyjazdy oddaliliście się od siebie? Przez jakiś czas byłam w związku na odległość i gdy po rozłące - nawet takiej trwającej tylko tydzień czy dwa - widziałam się z chłopakiem, to nawet przytulić się do niego nie miałam ochoty, bo czułam się, jakbym tuliła się do kogoś obcego.

"Do you believe in forever? I don't even believe in tomorrow. The only thing that lasts forever are memories and sorrow.
Out of sight, out of mind - the motto of betrayal. The prophets preach to forgive and forget ... I'm sorry but I am unable."

26

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Porozmawiaj z Nią szczerze.  Może spróbuj niespodzianek jakiś miłych.  Nie kupisz jej emocji, ale może pomału pokażesz jej jak Ci zależy. Nie tylko na seksie, ale na niej.  I tym krokiem może Ona znowu się otworzy smile

My z sercem przeżartym bólem nie szukamy gdzie płycej....

27

Odp: praca w delegacji problem z seksem
areyouafraid napisał/a:

A może po prostu przez Twoje wyjazdy oddaliliście się od siebie? Przez jakiś czas byłam w związku na odległość i gdy po rozłące - nawet takiej trwającej tylko tydzień czy dwa - widziałam się z chłopakiem, to nawet przytulić się do niego nie miałam ochoty, bo czułam się, jakbym tuliła się do kogoś obcego.



Z tych wszystkich wypowiezi które tu są napisane to jednak Twoja jest prawdziwa...po takim mega głębokim zastanowieniu
Jak wracam do domu to z żoną jest fajnie ale dosłownie tak jakby obok. Niby wspólne wyjście a nie do końca jak kiedyś



Ruda102

Wielkie dzięki za te wszystkie rady teraz po Twojej wypowiedzi zrozumiałem jak to wygląda. Kurcze musze odbudować nasze relacje, kocham żone i jest wspaniałą kobietą i nie chciałbym jej stracić za jakiś czas a np ta kolacja tylko już bez pokoju hotelowego to myśle że by i tak nie zaszkodziła smile

28

Odp: praca w delegacji problem z seksem

No jasne, że by nie zaszkodziła - szczególnie jako wstęp do szeroko zakrojonej akcji "zbliżania się" z żoną.

29

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Tylko te "objawy zdrady" z pupy wziete...

Oczywiscie ze kolacja nic nie da, Gary ma racje. Albo sie chce isc z kims do lozka albo sie nie chce. Jeden moze wyjsc z siebie i kobieta nie bedzie chciala a drugi moze nawet nie wiedziec ze ta kobieta istnieje a ona bedzie o nim ciagle myslec.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

30

Odp: praca w delegacji problem z seksem

nie mówiw ze mnie zdradza ale juz sam nie wiem dlaczego tak jej potrzeba seksu spadła. staram sie jak tylko moge ale efektow jak narazie zbyt wielkich nie ma niestety

31

Odp: praca w delegacji problem z seksem
king size napisał/a:

nie mówiw ze mnie zdradza ale juz sam nie wiem dlaczego tak jej potrzeba seksu spadła. staram sie jak tylko moge ale efektow jak narazie zbyt wielkich nie ma niestety

Mi tez kiedys spadla.
Co wiecej - mialam wiele z tych "objawow" zdrady. Nie zdradzilam nigdy, brzydzilabym sie tym.
Powody byly rozne.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury".

32

Odp: praca w delegacji problem z seksem

Powiem Ci, jak to wygląda z perspektywy żony, której mąż wraca do domu co dwa tygodnie. Wiem, że takie i jego i moje myślenie było błędnym kołem i popracowaliśmy nad tym, ALE był chwilowy okres, że w czasie, kiedy go nie było, czułam bunt, że on sobie ""jeździ" a na mnie spadły wszystkie obowiązki domowe. WSZYSTKIE. I ciągle coś, ciągle sama. Ogarnąć dom,płatności, robić zakupy, praca, dzieciaki i w kółko to samo. Wszystko z kalendarzem w ręku, żeby terminy się nie pokręciły.
W dodatku kiedy wracał, denerwowało mnie, że on sobie idzie wziąć kąpiel, siada do kolacji, kładzie się w ""swoim" łóżku a w nocy jeszcze oczekuje, że żona wskoczy na niego, bo on biedny wyposzczony. No, mówiąc krótko, byłam zła. A w dodatku jeszcze szykuj mu jedzenie na 2 tygodnie do słoików, wekuj to wszystko etc. i ta jego świadomosć, że skoro on dwa tygodnie w trasie, to w domu już od niego nikt niczego nie oczekuje. Odkurzacz? Nie wiedział,co to jest. Psuł porządek dnia. Żadnej wdzięczności za moją pracę.

Dzisiaj wiem, że to błędne i złe myślenie. U mnie nie trwało to długo, bo szybko zrozumiałam, że to nie jest fair wobec niego.
Ale wśród żon facetów w delegacji takie myślenie jest popularne. Spróbuj z nią o tym porozmawiać, może tu leży pies pogrzebany.

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

33

Odp: praca w delegacji problem z seksem
McMiodek napisał/a:

Powiem Ci, jak to wygląda z perspektywy żony, której mąż wraca do domu co dwa tygodnie. Wiem, że takie i jego i moje myślenie było błędnym kołem i popracowaliśmy nad tym, ALE był chwilowy okres, że w czasie, kiedy go nie było, czułam bunt, że on sobie ""jeździ" a na mnie spadły wszystkie obowiązki domowe. WSZYSTKIE. I ciągle coś, ciągle sama. Ogarnąć dom,płatności, robić zakupy, praca, dzieciaki i w kółko to samo. Wszystko z kalendarzem w ręku, żeby terminy się nie pokręciły.
W dodatku kiedy wracał, denerwowało mnie, że on sobie idzie wziąć kąpiel, siada do kolacji, kładzie się w ""swoim" łóżku a w nocy jeszcze oczekuje, że żona wskoczy na niego, bo on biedny wyposzczony. No, mówiąc krótko, byłam zła. A w dodatku jeszcze szykuj mu jedzenie na 2 tygodnie do słoików, wekuj to wszystko etc. i ta jego świadomosć, że skoro on dwa tygodnie w trasie, to w domu już od niego nikt niczego nie oczekuje. Odkurzacz? Nie wiedział,co to jest. Psuł porządek dnia. Żadnej wdzięczności za moją pracę.

Dzisiaj wiem, że to błędne i złe myślenie. U mnie nie trwało to długo, bo szybko zrozumiałam, że to nie jest fair wobec niego.
Ale wśród żon facetów w delegacji takie myślenie jest popularne. Spróbuj z nią o tym porozmawiać, może tu leży pies pogrzebany.


wiesz ale u Nas sytuacja troszke inaczej wyglada odnosnie zycia codziennego...
wiec gdy wracam to nie biore kapieli i leze sobie jak krol bo musze odpoczac lecz we wszytkim zonie pomagam z czego jest bardzo zadowolona (sama o tym mowi ze cieszy sie ze chce mi sie jej pomagac) a i jedzenia mi nie szykuje bo ja sobie poradze sam z tym tongue
ale to stwierdzenie ''on sobie jezdzi'' to z perspektywy wyjezdzajacego wyglada zpelnie inaczej uwierz mi...

34

Odp: praca w delegacji problem z seksem
king size napisał/a:
McMiodek napisał/a:

Powiem Ci, jak to wygląda z perspektywy żony, której mąż wraca do domu co dwa tygodnie. Wiem, że takie i jego i moje myślenie było błędnym kołem i popracowaliśmy nad tym, ALE był chwilowy okres, że w czasie, kiedy go nie było, czułam bunt, że on sobie ""jeździ" a na mnie spadły wszystkie obowiązki domowe. WSZYSTKIE. I ciągle coś, ciągle sama. Ogarnąć dom,płatności, robić zakupy, praca, dzieciaki i w kółko to samo. Wszystko z kalendarzem w ręku, żeby terminy się nie pokręciły.
W dodatku kiedy wracał, denerwowało mnie, że on sobie idzie wziąć kąpiel, siada do kolacji, kładzie się w ""swoim" łóżku a w nocy jeszcze oczekuje, że żona wskoczy na niego, bo on biedny wyposzczony. No, mówiąc krótko, byłam zła. A w dodatku jeszcze szykuj mu jedzenie na 2 tygodnie do słoików, wekuj to wszystko etc. i ta jego świadomosć, że skoro on dwa tygodnie w trasie, to w domu już od niego nikt niczego nie oczekuje. Odkurzacz? Nie wiedział,co to jest. Psuł porządek dnia. Żadnej wdzięczności za moją pracę.

Dzisiaj wiem, że to błędne i złe myślenie. U mnie nie trwało to długo, bo szybko zrozumiałam, że to nie jest fair wobec niego.
Ale wśród żon facetów w delegacji takie myślenie jest popularne. Spróbuj z nią o tym porozmawiać, może tu leży pies pogrzebany.


wiesz ale u Nas sytuacja troszke inaczej wyglada odnosnie zycia codziennego...
wiec gdy wracam to nie biore kapieli i leze sobie jak krol bo musze odpoczac lecz we wszytkim zonie pomagam z czego jest bardzo zadowolona (sama o tym mowi ze cieszy sie ze chce mi sie jej pomagac) a i jedzenia mi nie szykuje bo ja sobie poradze sam z tym tongue
ale to stwierdzenie ''on sobie jezdzi'' to z perspektywy wyjezdzajacego wyglada zpelnie inaczej uwierz mi...

Dobrze wiem o tym smile Dlatego szybko pozbyłam się takiego myślenia, do niczego to nie prowadziło. Skoro już zdecydowaliśmy na taki tryb życia, to nie ma co się użalać, tylko nawzajjem rozumieć. Każdy coś poświęca, nie ma co się licytować, kto bardziej smile

Ale jeśli to nie tak.. to może samotność tak na nią działa? Szkoda mi Cię, bo to nie tak powinno wyglądać. No i ciężko mi zrozumieć ten brak popędu.. przecież przy takiej nieobecności człowieka aż roznosi big_smile
Może jej twój tryb pracy nie odpowiada? Czy nigdy nie dawała Ci do zrozumienia, ze te delegacje ją przerastają w jakiś sposób? Ciężko mi tak zadywać, próbuje się wstawić w jej miejsce i wczuć w sytuację. Ale mogłaby pomyśleć o Tobie, nie tylko o sobie. Gdybyś chciał pokochac sie z kłodą, to równie dobrze kupiłbyś dmuchaną lalę hmm

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » praca w delegacji problem z seksem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018