Witam,
Niby nic złego w imprezowaniu, bo przecież jest młoda, ma zaledwie 18 lat, ale tak strasznie mnie to wkurza, że nawet sobie tego nie wyobrażacie. Dziewczyna już raz straciła moje zaufanie, ponieważ przelizała się z innym. Sytuacja nie miała miejsca na imprezie, ale w związku z tym, że na imprezy chodzą typy jakie chodzą to mam obawy, że sytuacja może się powtórzyć, ale tym razem na imprezie. Zapewnia mnie, że chodzi tam tańczyć, bo uwielbia, ale ja i tak mam niepewności związane z tym, że może od tak się znowu z kimś przelizać. Kompletnie nie wiem jak mam już do niej dotrzeć, bo co tydzień jezdzi ze swoją przyjaciółką na imprezy, bo jak to ona mówi "Nie chcę jej odmawiać, bo ona jest zawsze przy mnie jak mnie potrzebuje" ach.. no fakt.. Skoro ona jest zawsze przy niej, i ją wspiera, to musi z nią co sobotę na imprezę jechać, bo inaczej się nie da spędzić wieczora. Kiedyś ograniczała się do 2 imprez na miesiąc, ale ostatnio jezdzi już co tydzień. I wszystko by było w tym okej jakby nie to, że ja nie mam już do niej takiego zaufania, bo już jedną akcję odwaliła. Tydzień temu już napisałem, że odpycha mnie od Ciebie, że tak zaczynasz imprezować, ale jak widać ona sobie nic z tego nie robi, tylko napiszę, że jest mi cholernie głupio i płaczę, ach.. Już nie wiem jak mam do niej dotrzeć, naprawdę. Ja tylko oczekuję tego aby zluzowała trochę z imprezami, a nie co tydzień impreza.. Jakieś sugestie jak dotrzeć do tej dziewczyny? Próbowałem już mówić wszystko, że nie lubię dziewczyn, które szlajają się po klubach, ale jak widać to nic nie daje, a nie chcę jej odmawiać przyjemności z imprezowania, bo wiem, że lubi sobie potańczyć. Dodam, że tworzymy związek na odległość i nie ma możliwości abym z nią wyszedł na imprezę.
Pozdrawiam! ;-)