Słuchajcie jestem w związku ponad rok z chłopakiem, który wiele dla mnie znaczy, dogadujemy się, rzadko są sprzeczki. Chłopak jest dla mnie mega czuły i opiekuńczy, zawsze mogę na niego liczyć w trudnych chwilach itd. Moja mama bardzo Go nie trawi , bo pochodzi z patologicznej rodziny. No i ogólnie uważa że jest On nieokrzesany, a m.in dlatego , że w zeszłym roku na dzień kobiet ja dostałam kwiata a mama już nie, a wg Niej to chamstwo itd. Po 2 znów zbliża się dzień kobiet, ja mam akurat tego dnia urodziny, był u mnie chłopak, dostałam od Niego srebrny łańcuszek, mama zrobiła mi awanturę, że jemu na mnie nie zależy bo to był prezent na urodziny a gdzie prezent na Dzień kobiet czyli jakiś mały gest typu tulipan, popsuła mi tym humor, chłopak wyczuł że coś nie tak, ale głupio mi było powiedzieć o co chodzi. Wiem że sprawa wydaje się błaha, ale czy Wy takie zachowanie uznałybyscie za nietakt i brak szacunku?Chociaż nie powiem , troszkę mi było smutno , bo liczyłam na jakis drobiazg , ale to mama mnie chyba nakręciła bardziej . Proszę o komentarz
2 2016-03-07 12:26:23 Ostatnio edytowany przez verdad (2016-03-07 12:29:31)
To Twoja wina, bo moglas urodzic sie innego dnia, a nie w Dzien Kobiet.Hahahaha.
Ale mama tez przesadza.Moze pol lancuszka bylo na urodziny, a pol na Dzien Kobiet ? Moze gdyby nie bylo 2 w jednym, dostalabys cos tanszego ?
A mama dostaje kwiaty od swojego meza ? Ty tez od niego dostajesz ?
Mysle, ze to tak naprawde nie chodzi mamie o ten kwiatek.Ale o to, z jakiej rodziny pochodzi.Boi sie, ze te patologiczne zachowania ktore wyniosl ze swojego domu, moze przeniesc na wasze relacje.
Myślę, że w tym wypadku największy problem ma chyba Twoja mama.
Być może bierz się to stąd, ze nie akceptuje pochodzenia Twojego chłopaka.
Zwróć uwagę, ze w zasadzie powoli osiąga ten cel bo już sama nie wiesz co o nim myśleć.
To Twoja wina, bo moglas urodzic sie innego dnia, a nie w Dzien Kobiet.Hahahaha.
Ale mama tez przesadza.Moze pol lancuszka bylo na urodziny, a pol na Dzien Kobiet ? Moze gdyby nie bylo 2 w jednym, dostalabys cos tanszego ?
A mama dostaje kwiaty od swojego meza ? Ty tez od niego dostajesz ?
Mysle, ze to tak naprawde nie chodzi mamie o ten kwiatek.Ale o to, z jakiej rodziny pochodzi.Boi sie, ze te patologiczne zachowania ktore wyniosl ze swojego domu, moze przeniesc na wasze relacje.
Dzięki
Mi akurat data pasuje
czuję się 100% kobietą ![]()
Od chłopaka dostałam kilka razy kwiaty bez okazji. Masz rację, łańcuszek srebrny kosztował go , więc stwierdził że lepiej może dołożyć, eh a nie byłoby Ci przykro w takiej syt? liczyłabys na 2 prezenciki? czy w ogóle no problem? Mama jest po rozwodzie, nie dostaje kwiatów od nikogo
Tak, ona mi zapowiedziała , że nigdy nie zaakceptuje że jestem z synem alkoholika, no i jak mawia byle jakiej baby która tego alko nie kopnęla w d... tylko siedziała
Myślę, że w tym wypadku największy problem ma chyba Twoja mama.
Być może bierz się to stąd, ze nie akceptuje pochodzenia Twojego chłopaka.
Zwróć uwagę, ze w zasadzie powoli osiąga ten cel bo już sama nie wiesz co o nim myśleć.
A Ty byś posmutniała dostając jeden prezent? nie liczyłabyś choć na lizaka? ![]()
Hm masz rację, udaje jej się powoli cel. Ja jestem z nim szczęśliwa, mam wrazenie że pasujemy do siebie ale Ona miesza takimi tekstami. Chłopak ideałem nie jest, ja też nie i ok, najważniejsze jak mnie traktuje, czyż nie?
Czyli Waszym zdaniem chłopak zachował się w porządku? I nie widzicie tu nic nietaktownego/złego?
A Ty byś posmutniała dostając jeden prezent? nie liczyłabyś choć na lizaka?
A gdy Ci dać palec zawsze chcesz rękę?
W ten sposób zawsze można być nieusatysfakcjonowaną wciąż chcąc więcej od tego co się dostaje.
A Twoja mama dostała kwiatka od taty, sąsiada co go spotkała w drodze do domu i od kolegi z pracy aby się go domagać od chłopaka? Twojego?
Nie dostała, ale uważa że to brak kultury i zrobiła dym
Czy prezenty w życiu są ważne? Może nie dostała bo on nie wie jak sie w stosunku do niej zachować, jak ona stwarza taką atmosferę. Ja bym jej kwiatka nie dała, niech sama się dowartościuje i sobie kupi prezent na dzien kobiet
10 2016-03-07 16:33:31 Ostatnio edytowany przez josz (2016-03-07 16:34:16)
Twoja mama zdecydowanie przesadza. Ważne jest zachowanie chłopaka, jego starania i zaangażowanie. Pisałaś, że jest czuły, dba o Ciebie, pamięta też o upominkach.
Być może nie wyniósł z domu takiego przykładu, ale jednak stara się. Powinnaś to docenić, a nie robić z igły widły bo "tylko łańcuszek". Może on ma ograniczone środki, a może po prostu nie przyszło mu do głowy, że jeszcze kwiatek przydałby się. Chciał Ci sprawić przyjemność, a tu foch. To przykre.
Jeżeli jesteś z nim szczęśliwa, to nie daj sobie mącić w głowie. Jeśli mama chce kwiatka na dzień kobiet, to nich oczekuje go od Twojego ojca, albo innego swojego osobistego mena.
Z tym ewentualnym kwiatkiem dla mamy, to jest tak, że mógłby, ale nie koniecznie.
Zastanów się też jaką rodzinę określiłabyś jako patologiczną, bo jeżeli np. jego ojciec jest alkoholikiem, to raczej jest to rodzina dysfunkcyjna. Patologia to wtedy, gdy jest alkohol, przemoc, konflikt z prawem, brak pracy z własnej winy, niewydolność wychowawcza itd. Zaledwie jeden z wymienionych czynników nie świadczy jeszcze o patologii.
No ja się z tego łańcuszka bardzo cieszyłam, wiem że u Niego krucho z kasą ( i tu kolejny zarzut matki, że biedak) a tu Ona tak naskoczyła. Nie jest Ona osobą na której mogę się wzorować co do związków gdyż jej małżeństwo się nie udało. A ja zaczynam w sferze związków i tak mnie to zabolało co powiedziała że aż postanowiłam Was poprosić o ocenę szczerą. Dla Niej on jest nicponiem, niewychowanym, mówi że wstyd by jej było z nim do kogoś pójść z takim wieśniakiem.Ze ma mnie za nic, a ja ślepa,zakochana .Fakt, przymykam oko na niektóre sprawy np w dniu wigilii nie złożył mi życzeń no to nawet nie mówiłam mamie bo by afera była jak nie wiem, fakt to było przykre dla mnie więc z nim rozmawiałam na ten temat, mówiłam że dla mnie to było ważne z 2 str wiedziałam że to nie jet przestępstwo.
Mnie się wydaje, że mama bardzo chce abym miała jakiś mega ideał. Ja wiem, że nie znajdę ideału, ale najwazniejsze że nie ma wad, które go skreślają. Mało zarabia to fakt i ledwo mu starcza od wypłaty do wypłaty, na rodziców nie może w niczym liczyć i to jest powód nr 1 dla którego został znienawidzony przez najbliższą mi osobę, więc dlatego tak boli.
Mój kochany opiekuje się mną jak może najlepiej, jest kochany,czuły, potrzebuje bliskości, każdego dnia nawet kilka razy potrafi powiedzieć że mnie kocha
to wspaniałe, kupował mi np bez okazji a właściwie z okazji że mi było zimno grzejnik elekryczny , fajną farelkę
co było miłe i nietanie.W zeszłym roku też była złość że tylko kwiatki dostałam , no jak tak można, co to za facet
Co do Jego rodziny to była przemoc ze str ojca, nędza, awantury, zero dzieciństwa
Nikt nie wybiera sobie rodziny, Ty też wychowałaś się w rozbitej rodzinie, dla kogoś innego mógłby być to problem. Moim zdaniem, powinnaś porozmawiać z mamą i stanowczo zażądać, żeby nie wtrącała się w Twój związek. Nie zwierzaj się też jej z tego, co jest między Wami, bo Twoja matka, jest tak bardzo do niego uprzedzona, że cokolwiek by nie zrobił, będzie źle.
Czy Ty też robisz mu upominki, dbasz o niego?
Tak, dbam o Niego, pamiętam o urodzinach i bez okazji i na okazję kupuję upominki.
Gotuję z chęcią dla Niego
, dbam o to by prowadził dość zdrowy tryb życia. Dobrze się z Nim czuję, jest wspaniały, ale fakt, martwi mnie to, że wciąż musi liczyć grosz, pieniążki się Go nie trzymają , no i nie przepadam za Jego rodziną,nie chciałabym się z Nimi spotykać, nienawidzę jak mnie np w święta zabrał do jakiejś kuzynki i tam była jego mama i rodzeństwo. Boję się, że faktycznie nie mama ale brak pieniążków nas rozdzieli od np ślubu, bo skąd on wezmie??dużo by chciał, jest ambitny ale póki co nic nie wychodzi, tylko słowa///
16 2016-03-07 22:02:44 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2016-03-07 22:03:35)
Słuchajcie jestem w związku ponad rok z chłopakiem, który wiele dla mnie znaczy, dogadujemy się, rzadko są sprzeczki. Chłopak jest dla mnie mega czuły i opiekuńczy, zawsze mogę na niego liczyć w trudnych chwilach itd. Moja mama bardzo Go nie trawi , bo pochodzi z patologicznej rodziny. No i ogólnie uważa że jest On nieokrzesany, a m.in dlatego , że w zeszłym roku na dzień kobiet ja dostałam kwiata a mama już nie, a wg Niej to chamstwo itd. Po 2 znów zbliża się dzień kobiet, ja mam akurat tego dnia urodziny, był u mnie chłopak, dostałam od Niego srebrny łańcuszek, mama zrobiła mi awanturę, że jemu na mnie nie zależy bo to był prezent na urodziny a gdzie prezent na Dzień kobiet czyli jakiś mały gest typu tulipan, popsuła mi tym humor, chłopak wyczuł że coś nie tak, ale głupio mi było powiedzieć o co chodzi. Wiem że sprawa wydaje się błaha, ale czy Wy takie zachowanie uznałybyscie za nietakt i brak szacunku?Chociaż nie powiem , troszkę mi było smutno , bo liczyłam na jakis drobiazg , ale to mama mnie chyba nakręciła bardziej . Proszę o komentarz
Thalia ile Ty masz lat? Bo wieje niedojrzała nastką. Od kiedy przelicza sie prezenty na ilośc a nie jakość? Wolałabyś dostać kwiatka na dzień kobiet i kubek z kiosku na urodziny? Wtedy byłabyś happy? Chłopak dał Ci prawdopodobnie jeden droższy prezent bo stwierdził ze nie będzie sie na duperele rozdrabniał. Ważne zreszta jest to jak Cię traktuje na codzień czy z szacunkiem jako kobietę a nie czy na jeden dzień w roku przypomina sobie o tym fakcie.
A co do mamy to szkoda słów...jej małżeństwo okazało sie porażka i teraz swe niespełnione ambicje próbuje realizować kosztem córki.
Tak, dbam o Niego, pamiętam o urodzinach i bez okazji i na okazję kupuję upominki.
Gotuję z chęcią dla Niego, dbam o to by prowadził dość zdrowy tryb życia. Dobrze się z Nim czuję, jest wspaniały, ale fakt, martwi mnie to, że wciąż musi liczyć grosz, pieniążki się Go nie trzymają , no i nie przepadam za Jego rodziną,nie chciałabym się z Nimi spotykać, nienawidzę jak mnie np w święta zabrał do jakiejś kuzynki i tam była jego mama i rodzeństwo. Boję się, że faktycznie nie mama ale brak pieniążków nas rozdzieli od np ślubu, bo skąd on wezmie??dużo by chciał, jest ambitny ale póki co nic nie wychodzi, tylko słowa///
A mi tu wieje materializmem do potegi, i to chyba zaszczepionym przez mame.
Obawiam sie, ze w tym zwiazku nie tylko twoj chlopak pochodzi z patologicznej rodziny...
Autorko, a ile to potrzeba pieniedzy na slub?
Oplaty w USC chyba nie sa tak wysokie, zebyscie nie byli w stanie ich poniesc?
Jesli w ogole kiedykolwiek do tego dojdzie, bo chyba wasz zwiazek tak daleko jeszcze nie jest?
Ani mama, ani brak kasy na wesele nie powinny rozdzielic dwoch kochajacych sie osob, ktore postanowily byc razem.
To nie materializm, tylko troska, czy my damy radę materialnie? bo pieniążki są jednak dość ważne. Gdybym była materialistką nawet bym na Niego nie spojrzała:)
Thalia przyznam Ci się szczerze, że ja na dzień kobiet kupiłem swojej żonie złotą bransoletkę i miałem jej ją dać bez kwiatka.
Tylko mnie 8 marca zawsze kojarzył się z kwiatkiem dla swojej kobiety.
Z tym, że uważam, iż to, że nie dostałaś od niego kwiatka to nie jest jakiś poważny błąd.
Poza tym napisałaś, że on pochodzi z patologicznej rodziny więc prawdopodobnie nie miał wzorców.
Natomiast Ty powinnaś powiedzieć mu o uwagach matki pod jego adresem.
Bądź z nim szczera.