Zdradził,chce wrocic ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zdradził,chce wrocic ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48 ]

Temat: Zdradził,chce wrocic ...

Witajcie. Jestem tu nowa i chciałabym przeczytać Wasza opinie o mojej sytuacji.

Z mężem jestem 12 lat. Mamy 3 letnia córkę.

Nasze małżeństwo było zawsze burzliwe, oboje jesteśmy mocnymi charakterami, chociaż ja bardziej uległa i gotowa na kompromisy.
Mąż to imprezowicz, który tez lubi byc w domu. Jakby dwie twarze.
Nigdy, ale to nigdy nie dawał mi powodów do zazdrości. Zawsze o mnie dbał, dawał dowody miłości, jak przeskrobał, to przepraszał i starał sie nie popełniać błędów. Poza tym podczas rożnych imprez nigdy nie interesowały go inne kobiety, nigdy tez nie zauważyłam, żeby inne kobiety go w ogóle interesowały. Nigdy tez nie przyłapałam go na klamstwie. Żyliśmy sobie fajnie, mamy dom, pieniądze i niczego nam nigdy nie brakowało.

Aż tu na raz mąż zaczął mnie unikać. Trwało to dwa tygodnie. Nie chciał odpowiadać na pytania dlaczego. Potem wyjaśnił mi, ze nie lubi naszego zycia, chce czegoś innego, życie jest za krótkie, trzeba korzystać. Poza tym nie kocha mnie, ale szanuje, bo jestem dobra matka i kobieta, ale nie dla niego. Po kilku dniach od tego wyznania wyprowadził sie. Podejrzewałam, ze kogoś poznał. Zablokował telefon hasłem i to mi dało do myślenia. Odwiedzał dziecko codziennie. Pytał jak sie czuje. Był miły. Starał sie byc moim kolega. Trwało to miesiąc. Wyjechał do pracy za granice i wtedy do mnie zadzwonił, ze poznał kobietę. Spotykał sie z nią do wyjazdu do pracy (przez miesiąc). Powiedział, ze dała mu to czego ja nie chciałam (w łożku), ale zrozumiał, ze ja jestem dla niego najważniejsza i popełnił wielki błąd. Mówi mi wiele dobrych rzeczy: ze jestem najważniejsza, jedyna, nie potrafi beze mnie żyć i takie tam.

Jego nie ma, bo pracuje za granica. Wroci za dwa miesiące. Poprosił byśmy poszli na terapie małżeńska. Zgodziłam sie, ze to zrobimy. Aktualnie rozmawiamy o codzienności. Ten temat i temat tej drugiej zostawiłam na spotkanie twarzą w twarz. On obiecał, ze zrobi wszystko by mnie odzyskać i byśmy żyli dalej razem. Ja z kolei uprzedziłam go, ze nie wiem czy będę potrafiła mu wybaczyć.

W głowie mi sie nie mieści jak mógł spotykać sie z kimś skoro tak bardzo mnie kocha. Nie wiem jak mam wybaczyć, jak go dotknąć, kochać sie z nim, skoro był z inna i tak mnie zranił.... Bardzo cierpię nadal. Wiem, ze nikt mi nie poradzi co robić. Bo taki wniosek muszę sama wysunąć, ale noże znajda sie kobiety, które powiedzą mi ze były w podobnej sytuacji i jak ich życie potoczyło sie dalej. No i kobiety, które powiedzą co myślą o mojej sytuacji.

Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Averyl (2016-02-24 10:34:16)

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Historia jakich tysiące, nawet na tym forum.
Gość ma w domu świetną sprzątaczkę, praczkę, kucharkę, opiekunkę do dziecka, przy tym wszystkim ma dużo swobody - sama piszesz imprezowy gość, a jednocześnie domator, pracuje przez kilka miesięcy zagranicą - gdzie jest sam i robi, co chce, "burzliwy związek", ale ty jesteś tą uleglejszą - czyli wyładuje na tobie swoje frustrację, wykrzyczy się, wywali z siebie cały jad, oczyści się, tobie powie że jesteś wspaniałą matką waszego dziecka i może dalej bawić się, czasem pewnie zaspokoi również swoje potrzeby seksualne... żyć nie umierać!

Na miejscu twojego męża też pewnie wolałbym wrócić do żonki. Kochanka, nawet jeśli dostarcza więcej przyjemności, to jest bardziej wymagająca, trzeba więcej w nią zainwestować (czasu, pieniędzy), więcej się nabiegać za nią, wykazać się kreatywnością - zorganizować w ciekawe miejsce niby wyjazd w pracy, ale jednak z kochanką.
Poza tym posiadanie żony, nie wyklucza kochanki, a z samą kochanką to nie to samo... patrz powyżej "serwisowanie faceta".

3

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Dzień dobry Autorko. Nie jestem.pewna czy powinnam tu się udzielać bo nie jestem jeszcze niczyja żona więc mam zerowe doświadczenie jestl chodzi o małżeństwo. Ale wiem od ludzi ze wybaczenie jest możliwe. Zwłaszcza po.wielu latach takie rzeczy się ludziom zdarzają. Choć nigdy nie powinny. Zawsze mówi się wtedy ze potrzebny jest czas.. I można wybaczyć ale ze spokojem. Masz.prawo czuć żal.itp. Ta terapia to bardzo dobry pomysł. Ja wierzę że może Ci się udać  z mezem. Choć współczuję bo na pewno jest Ci bardzo ciężko. Ale dasz radę. My kobiety jesteśmy silne smile

4

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

No tak, takie życie. Ale z tego co piszesz, wnioskuję, że facet spróbował to, co chciał spróbować i zobaczył, że nie wszystko złoto co się świeci. Zrozumiał jak wiele może stracić. Bardzo prosto jest się rozwieść, bardzo trudno jest zdradę wybaczyć. To jest długi szalenie proces. Jeśli zechciałabyś się zejść na nowo z mężem (ty o tym decydujesz, a nie on) to musisz to dobrze rozegrać. Na swoich warunkach, on musi wiedzieć, że to nie takie hop siup, bo jeśli pokażesz mu, że łatwo może wrócić po tym wszystkim do waszej stabilizacji wypracowanej przez lata, że z tobą będzie ok, to on nie doceni tego co jest pomiędzy wami, nie będzie szanował (swoje musi odcierpieć). Ja wykorzystałabym teraz te 2 miesiące na ochronę siebie, na nowo przemyślałam wasze małżeństwo, spróbowała na nowo poukładać scenariusz na wasze życie (z tego co piszesz, to twój mąż robi co chce - nie pozwól już na to). Skorzystaj z pomocy terapeuty (dla siebie, tak samo jak on poszedł poszukać innego seksu też dla siebie), czytaj dużo o wybaczeniu, zastanów się dlaczego takiego, a nie innego faceta wybrałaś na męża. Myśl o sobie, o swoich pragnieniach, potrzebach, o tym co naprawdę potrzebujesz, a za 2 miesiące porozmawiajcie i zadecydujcie co dalej. Tylko w tym czasie nie rób z siebie idiotki, nie dawaj mu do zrozumienia, że będzie ok, to on teraz powinien być za tobą, nie ty za nim. No i powiem też tak, że zdrady były i będą. To jest kwestia tylko decyzji. Jak mąż chce naprawiać małżeństwo, i pomiędzy wami oprócz tego jest ok, to bym spróbowała. Tylko niech nie przyjdzie mu to gładko. Teraz jest czas dla ciebie. Teraz ty decyduj co zrobisz, jak będziesz żyć i z kim.

5

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Dokładnie taki mam plan. Juz odkąd zdecydowałam, ze pozwolę mu wprowadzić sie do domu podjęłam decyzje, ze powrót do mnie nie będzie łatwy. Przede wszystkim z tego względu, ze ja nie potrafię sobie nawet wyobrazic, ze mogłabym teraz z nim pójść do łóżka sad
Cały czas analizuje sobie nasze życie i wiem, ze powrót musi byc na moich warunkach. Nawet zapisuje sobie na kartce jakie mam oczekiwania wobec niego. Zaczynam mu wierzyć, ze on tego żałuje i zrozumiał, ze popełnił błąd. Ale mimo to chce mu uświadomić, ze mimo to nie jestem idiotka, która mu wszystko wybaczy. Wiem, ze teraz wazy sie moje życie.
Najłatwiej sie rozwieść, wiem to. Mamy małe dziecko i wspólną dobrą historie, dlatego daje mu tą szanse.
Poza tym wychodzę z koleżankami cześciej - czego wcześniej nie było. Zmieniłam fryzurę diametralnie smile robię dla siebie jak najwiecej.
Jeśli chodzi o niego, to nie miał kucharki, bo to on robił zakupy i gotował dla nas wink a sprzątaczkę to i owszem sad teraz mam zamiar wprowadzić podział obowiązków. Ja tez pracuje ! Zobaczymy czy mąż podoła zmianom. Napewno nie będzie juz tak jak było i powiedziałam mu juz o tym. Myśle, ze nie wierzy, ale życie mu pokaże, ze to co zrobił mnie zmieniło, a mi z kolei życie pokaze i zweryfikuje czy on na prawdę żałuje i wie, ze to był błąd.
Pozostaje tylko kwestia bliskości. Zupełnie sobie tego nie wyobrażam.... A bez tego nie ma małżeństwa sad

6

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Myszka2Miki napisał/a:

Zobaczymy czy mąż podoła zmianom. Napewno nie będzie juz tak jak było i powiedziałam mu juz o tym. Myśle, ze nie wierzy, ale życie mu pokaże, ze to co zrobił mnie zmieniło, a mi z kolei życie pokaze i zweryfikuje czy on na prawdę żałuje i wie, ze to był błąd.

Widzę, że konkretnie myślącą babką jesteś smile. Tak trzymaj. Masz rację, nie będzie już tak samo, ale nie ma się tu czego bać, tylko zobaczyć jak to życie się wam razem potoczy. Nie poddawaj się też jak będzie trudno po zejściu, nie od razu Kraków zbudowano, a i myślenie o rozwodzie, podczas odbudowy waszego małżeństwa, odłóż gdzieś na półkę, bo to strasznie ogranicza i hamuje. A to nie o to teraz chodzi. Tylko nie pozwalaj mu na łatwe lądowanie. Tak w życiu nie jest. Trzeba zapracować ciężko na odbudowę twojego zaufania, ale także przyjąć i uszanować, że na nowo rozdane są karty. Taka przepychanka w układzie sił pomiędzy wami potrwa miesiące, ale może zakończyć się znacznym sukcesem.

A jeśli chodzi o cielesność. No co zrobisz. Człowiek jest wrażliwy, musisz trochę ochłonąć żeby tego niewiernego dotknąć i pocałować na nowo. Ale to przyjdzie z czasem. Jeśli w łóżku układało wam się w miarę ok przed, to namiętność i czułości wrócą. Musisz po prostu się do niego na nowo przekonać i zaufać. Będzie dobrze smile.

7

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Dziękuje za te słowa smile

Mimo tego, ze ja jakoś sobie to w głowie układam, to jednak nie potrafię sobie wyobrazic jak to mogło sie stać ?

Biorąc pod uwagę jego tłumaczenie o tym, ze nowa osoba i poczucie wolności przysłoniły mu rzeczywistość .... No jak to mogło sie stać. Rozumiem gdyby to był jednorazowy skok w bok... Ale co ?przez cały miesiąc miał klapki na oczach ? Odwiedzajac mnie i wracając do niej nie miał takich myśli, ze kocha mnie ... Jak to możliwe, żeby tak sie człowiekowi pokręciło w głowie. I czy to w ogóle możliwe

8 Ostatnio edytowany przez madoja (2016-02-25 18:43:56)

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Ja jestem za tym by dawać jedną szansę. Ale tylko jedną.

Jak to możliwe, żeby tak sie człowiekowi pokręciło w głowie.

U facetów prawie zawsze chodzi o seks. Pragnął tej nowej, pożądał jej, ona pobudziła jego męskie ego, w łóżku robiła to czego Ty nie robiłaś i pewnie wydawało mu się że się zakochał.

9

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Zanim mnie to spotkało, to uważałam, ze zdrady sie nie wybacza, a teraz podjęłam sama decyzje, żeby dać mu tą jedyna szanse. No i sobie w pewnym sensie tez.
Tak właśnie mi powiedział dokładnie, ze seks zawrócił mu w głowie i szedł w to jak w dym, nie patrząc na nic.
Mam takie obawy, ze skoro raz to zrobił, będzie to powtarzał, tylko juz mądrzej- nie odejdzie z domu, nie powie mi o wszystkim tylko będzie kłamał. A jak sie okazało potrafił mnie okłamać sad
Wydaje mi sie, ze oprócz tego, ze wszystko sie zmieni i powrót musi byc na moich warunkach, to dojdzie do tego moja zmiana. Chyba musimy wypracować coś na nowo w seksie, skoro mu coś nie grało. nie wiem sama co o tym sądzić.

Zawsze miałam go za takiego porządnego. Zawsze sie o mnie wyrażał ciepło i z uczuciem - co słyszałam od naszych znajomych, którzy mówili mi, ze trudno uwierzyć, ze ode mnie odszedł, bo był zawsze tak bardzo za mną.

Boje sie spotkania z nim. Bo wyznał mi tą szokująca prawdę jak juz wyjechał. Dotychczas tylko rozmawiamy. Co tez przychodzi mi z trudem hmm mam ogromny żal.

10

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Myszka2Miki napisał/a:

Zanim mnie to spotkało, to uważałam, ze zdrady sie nie wybacza, a teraz podjęłam sama decyzje, żeby dać mu tą jedyna szanse.

Jak 90% kobiet. smile Wszystkie krzyczą że nie wybaczyłyby zdrady, a potem wybaczają. smile

Myszka2Miki napisał/a:

Mam takie obawy, ze skoro raz to zrobił, będzie to powtarzał

Wcale nie musi tak być. Osobiście znam parę, gdzie kobieta miała ognisty romans, mąż się  dowiedział, postanowił wybaczyć, ona już zawsze pozostała wierna, od zdrady minęło 20 lat, są super małżeństwem, bardzo się kochają.

Myszka2Miki napisał/a:

Chyba musimy wypracować coś na nowo w seksie, skoro mu coś nie grało.

Chyba tak, skoro to był powód by zdradzić.
Ale ludzie zdradzają przede wszystkim dlatego, żeby posmakować czegoś nowego. Teoretycznie ona mogłaby być nawet gorsza w łóżku, ale ważne że była nowa, inna.

Myszka2Miki napisał/a:

Zawsze miałam go za takiego porządnego. Zawsze sie o mnie wyrażał ciepło i z uczuciem - co słyszałam od naszych znajomych, którzy mówili mi, ze trudno uwierzyć, ze ode mnie odszedł, bo był zawsze tak bardzo za mną.

Jeśli Cię to pocieszy, badania statystyczne mówią, że w 70% małżeństw jest/była/będzie zdrada po którejś ze stron. Ja sądzę że to zaniżona liczba. Strzelałabym że 90%. 
Większość małżeństw żyje sobie dalej i jakoś z tego wychodzą.

11

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Niestety, ale w życiu przychodzi czas, że trzeba przełknąć gorzką pigułkę i świadomie zaakceptować, że zdrada może się pojawić również w naszym małżeństwie. Mało tego! Same możemy się też jej dopuścić. Nic nie jest pewne. Ale nie oznacza to, że po takim czymś należy wszystko wyburzać, zaprzepaszczać, usuwać. Nie sądzę. Zdrada to taka błyskotka, odskocznia, zastrzyk nowego życia i dopaminy. To taki smaczny narkotyk, po którym wiadomo, że i tak za chwilę wrócimy do szarej rzeczywistości smile. Powodzenia autorko!

12

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Garance_30 napisał/a:

Niestety, ale w życiu przychodzi czas, że trzeba przełknąć gorzką pigułkę i świadomie zaakceptować, że zdrada może się pojawić również w naszym małżeństwie. Mało tego! Same możemy się też jej dopuścić. Nic nie jest pewne. Ale nie oznacza to, że po takim czymś należy wszystko wyburzać, zaprzepaszczać, usuwać. Nie sądzę. Zdrada to taka błyskotka, odskocznia, zastrzyk nowego życia i dopaminy. To taki smaczny narkotyk, po którym wiadomo, że i tak za chwilę wrócimy do szarej rzeczywistości smile. Powodzenia autorko!

Zdrada to największe ku*estwo tego świata. Albo kogoś kochasz i chcesz z tą osobą być. Albo przejdź się pod latarnię i chociaż zarób na swoim ku*estwie. Nie mówię do Ciebie, mówię ogólnie.

13

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Czy ja dobrze rozumiem? Chłop zdradził, bo mu czegoś brakowało w seksie i Autorka zapobiegliwie postanowi wprowadzić udogodnienia w pozyciu, by mąż juz nie musiał szukać na boku?
"musimy wypracować coś nowego w seksie"
Kochana, Twój mąż juz wypracował. Ale nie z Tobą. Rozumiem ze zgadzasz się na układ, gdzie za każdym razem gdy nie zaspokoisz meza to on może sobie bezkarnie skorzystać z innej kobiety. A potem zniknąć za granicą a Ty będziesz zachodziła w głowę jak możesz "wypracować" lepszy seks.
Pozwól, że Cię wprowadze w umysł zdradzacza. Jemu nie chodzi o lepszą "dziurę", jemu chodzi o inną.
On Cię bez skrupułów porzucił na miesiąc, kiedy to zabawial się z inna a Ty chcesz coś w seksie wypracowywac. Przecież Ty go tym samym nagradzasz. Słów mi brak...

14

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
aannaa napisał/a:

Czy ja dobrze rozumiem? Chłop zdradził, bo mu czegoś brakowało w seksie i Autorka zapobiegliwie postanowi wprowadzić udogodnienia w pozyciu, by mąż juz nie musiał szukać na boku?
"musimy wypracować coś nowego w seksie"
Kochana, Twój mąż juz wypracował. Ale nie z Tobą. Rozumiem ze zgadzasz się na układ, gdzie za każdym razem gdy nie zaspokoisz meza to on może sobie bezkarnie skorzystać z innej kobiety. A potem zniknąć za granicą a Ty będziesz zachodziła w głowę jak możesz "wypracować" lepszy seks.
Pozwól, że Cię wprowadze w umysł zdradzacza. Jemu nie chodzi o lepszą "dziurę", jemu chodzi o inną.
On Cię bez skrupułów porzucił na miesiąc, kiedy to zabawial się z inna a Ty chcesz coś w seksie wypracowywac. Przecież Ty go tym samym nagradzasz. Słów mi brak...

Myślę ze to są zbyt daleko idące wnioski, Autorka chce ratować malzenstwo i nie trzeba jej dobijać takim stwierdzeniem. Moze naprawde popełnił blad ten jej mąz a ona chce mu wybaczyć. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy bledy.

15 Ostatnio edytowany przez Przyszłość (2016-02-27 16:44:05)

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Myszka2Miki napisał/a:

Zanim mnie to spotkało, to uważałam, ze zdrady sie nie wybacza, a teraz podjęłam sama decyzje, żeby dać mu tą jedyna szanse. No i sobie w pewnym sensie tez. .

Witaj Myszko,
Podobnie jak Ty, jestem zdradzoną żoną, która zdecydowała się dać szansę zdrajcy, sobie i naszemu związkowi. Dzisiaj, a od momentu "wykrycia" zdrady minęły dobrze ponad dwa lata, jesteśmy nadal razem.
Dobrze znam wszystkie emocje i wahania, które opisujesz, chociaż dzisiaj już mi one nie towarzyszą. Tak samo znajome jest dla mnie to, co z Twoich wypowiedzi zacytowałam powyżej. To jest zupełnie normalne, bo gdy myślimy o potencjalnej zdradzie, to zawężamy i ograniczamy nasze postrzeganie to tego konkretnego zdarzenia, a gdy mamy do czynienia z rzeczywistym wydarzeniem, to okazuje się, że są jeszcze inne aspekty, które nie istniały, gdy "hipotetyzowaliśmy".
Z dzisiejszej perspektywy mogę Tobie napisać, że związek z "moim zdrajcą" jest częścią mnie, mojej tożsamości, mojego życia. Nie przeliczam zranień i bólu w nim, tak samo jak nie sumuję drobnych radości i wielkich satysfakcji. Dzisiaj daję i dostaję miłość, bliskość, zrozumienie, szacunek i wdzięczność. Droga do tego miejsca, w którym jestem(śmy) teraz nie była prosta i łatwa, ale warto było przez nią przejść, aby być tu i teraz.
Myszko przed Tobą jeszcze wiele trudnych chwil, pełnych zwątpień i emocji, które będą chciały pochłonąć Ciebie. Pisz tutaj jeśli masz ochotę - ja na forum znalazłam wiele zrozumienia i dobrych ludzi (chociaż teafiają się "różne" osoby). Pamiętaj, że każda emocja przemija a każde uczucie jest wynikiem interpretacji.
Nie wiem, czy Twoje małżeństwo przetrwa. Bardzo wiele zaleźy od Twojej postawy i chęci oraz od postawy i czynów Twojego męża. Życzę Tobie, abyś wyszła z tego zakrętu życiowego mocniejsza i spokojna o swoją teraźniejszość i przyszłość, zostawiając przeszłość za sobą. Pozdrawiam smile

16 Ostatnio edytowany przez gość portalu (2016-02-28 11:52:47)

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Hm, mam wrażenie że podchodzisz bardzo konstruktywnie do całej sytuacji - tak jakbyś postanowiła pozostać w związku choć boisz się trudnych konfrontacji. Może zastanów się dogłębniej co się stało i nie podejmuj zbyt szybko decyzji których skutki mogą cię przerosnąć - raczej nie znasz zbyt dobrze swojego męża. Ale to też kwestia czym chcesz się zadowolić na przyszłość i jak bardzo męża mimo wszystko kochasz, no cóż, nie zazdroszczę decyzji.... Napisz proszę jak się sprawa toczy dalej - może komuś pomożesz w ten sposób.

17

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Patryk1991 napisał/a:

Zdrada to największe ku*estwo tego świata. Albo kogoś kochasz i chcesz z tą osobą być. Albo przejdź się pod latarnię i chociaż zarób na swoim ku*estwie. Nie mówię do Ciebie, mówię ogólnie.

Masz dopiero 25 lat. Twoje poglądy są szlachetne i słodkie, ale zobaczysz że życie zabije w Tobie kiedyś ten idealizm. smile
I nie wykrzykuj "nie, nigdy! zawsze będę taki!", bo w Twoim wieku praktycznie każdy mówił to samo co Ty.

18

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
aannaa napisał/a:

Czy ja dobrze rozumiem? Chłop zdradził, bo mu czegoś brakowało w seksie i Autorka zapobiegliwie postanowi wprowadzić udogodnienia w pozyciu, by mąż juz nie musiał szukać na boku?
"musimy wypracować coś nowego w seksie"
Kochana, Twój mąż juz wypracował. Ale nie z Tobą. Rozumiem ze zgadzasz się na układ, gdzie za każdym razem gdy nie zaspokoisz meza to on może sobie bezkarnie skorzystać z innej kobiety. A potem zniknąć za granicą a Ty będziesz zachodziła w głowę jak możesz "wypracować" lepszy seks.
Pozwól, że Cię wprowadze w umysł zdradzacza. Jemu nie chodzi o lepszą "dziurę", jemu chodzi o inną.
On Cię bez skrupułów porzucił na miesiąc, kiedy to zabawial się z inna a Ty chcesz coś w seksie wypracowywac. Przecież Ty go tym samym nagradzasz. Słów mi brak...

19

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Absolutnie nie mam zamiaru go nagradzać ! To błędne myślenie wg mnie. Za zdradę zazwyczaj odpowiadają obie strony. Ta zdradzona zazwyczaj jednak mniej. Ja tylko patrzę na nasz związek i widzę co mogło byc przyczyna. Moim celem jest ratowanie małżeństwa i to oboje musimy coś w sobie zmienić. Nie tylko on ale ja tez. I jestem na to gotowa.
A poza tym nie mam zamiaru robić z sie je męczennicy. Jeśli on ponownie dopuści sie takiego czegoś, to będę wiedziała, ze dalej trwać razem nie ma sensu...

20

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Przyszłość - jak było u ciebie ?
Jak mąż postępował wobec ciebie ? Jak ty go traktowałaś ? Po jakim czasie zapomniałaś i pozwoliłaś mu sie do ciebie zbliżyć ? Kiedy pojawiła sie miedzy wami bliskość ???

21

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Myszka2Miki napisał/a:

Przyszłość - jak było u ciebie ?
Jak mąż postępował wobec ciebie ? Jak ty go traktowałaś ? Po jakim czasie zapomniałaś i pozwoliłaś mu sie do ciebie zbliżyć ? Kiedy pojawiła sie miedzy wami bliskość ???

Pytasz Myszko jak postępował mój mąź?
Robił i nadal robi dosłownie wszystko, abym czuła się komfortowo. Komfortowo nie tyle z nim, ile sama z sobą. Widziałam i czułam, że on wie, jak bardzo mnie skrzywdził, że żałuje tego, co zrobił i że chce (naprawdę, a nie tylko na poziomie deklaratywnym) odbudować to, co zniszczył.
Jak ja reagowałam?
Od początkowej nienawiści, złości, żalu do niego, do losu, do siebie. Poprzez litość do niego, gdy uświadamiałam sobie, jak on sam koncertowo zniszczył sobie życie, aż do współczucia, gdy zaczęłam rozumieć, jakie były nieuświadomione przyczyny i cały mechanizm zdrady.
Na początku, gdy próbowaliśmy ułożyć - ogólnie mówiąc - relację między nami, stałe towarzyszył mi brak zaufania. Podejrzewałam męża o różne niecne powody, dla których nie chce zrezygnować z walki o nasze małżeństwo. Posądzałam go np. o wygodę, bo przecież wszystko ułożone, wiadome, pewne i przewidywalne. Przypisywałam jego zachowaniu strach przed opinią rodziny, przyjaciół i dalszych znajomych, albo pobudki finansowe, bo, co prawda o nie może narzekać na swoje zarobki, ale to ja wrzucałem więcej do domowego budżetu. Był także taki okres, kiedy zastanawiałam się, czy on nie jest jakimś psychopatą, bo przecież nikt "normalny" nie robi TAKICH rzeczy bliskim osobom. Tak, że jak widzisz, było bardzo dużo z mojej strony wątpliwości i lęków, ale także okresów rezygnacji, niewiary w to, źe cokolwiek wartościowego jeszcze będzie między nami, źe uda się zbudować miedzy nami więź, którą on zniszczył swoją zdradą. Ale - co chyba ważne - nigdy nie zauważyłam obaw, wahania, czy też zwątpienia u mojego męża i za każdym razem, gdy one mnie dopadały, on starał się je ode mnie odgonić.
Dużo w tym czasie rozmawialiśmy o tym, co się wydarzyło, o relacji między nami, o naszych zaniedbaniach i zagubieniu. To były bardzo trudne rozmowy, często pełne emocji, okraszone płaczem, zdarzały się i moje krzyki, i niewybredne epitety. Wszystko znosił, chociaż ja niejednokrotnie prowokowałam go, pragnąc, aby puściły mu nerwy i zrezygnował.
Potem, gdy emocje już nieco ostygły, z mojej strony pojawiła się świadoma decyzja o podjęciu próby zbudowania naszej relacji, naszego związku od nowa. Nie próbowaliśmy naprawiać tego, co było, ale właśnie podjęliśmy się próby zbudowania nowego związku. Od podstaw, bo skoro w związku pojawiła się zdrada to oznaczało, że fundamenty były za słabe, więc nie było sensu trwania przy tamtych podwalinach. To wymagało przebaczenia.
Wg mnie przebaczenie to WYBÓR. To świadoma decyzja, że nie chcę pielęgnować w sobie żalu i bólu, nie chcę tkwić w roli ofiary i nie chcę stać się katem.
Zbudowanie związku wymaga zaufania, bo nie jest się gotowym na żaden związek, jeśli nie potrafi się zaufać. Po prostu trzeba wybrać albo zaufanie, albo brak zaufania. I to jest największe wyzwanie i ryzyko, którego trzeba się podjąć. Bo zaufanie w związku po zdradzie nie przychodzi tak naturalnie i bezwiednie, jak w przypadku związku bez przeszłości. Trudno zaufać komuś, kto już raz Ciebie oszukał, więc albo podejmujesz to ryzyko, wierząc, że Twoje ryzyko się opłaci, albo nie inwestujesz własnego zaangażowania, bo nie wierzysz w zwrot inwestycji lub masz zbyt mało przesłanek, by podjąć to ryzyko i zaufać.
Podsumowując, daj sobie trochę czasu na podjęcie decyzji, czy chcesz dać szansę swojemu mężowi i spróbować zbudować Wasz związek na nowo. Ja zanim zdecydowałam się na ten świadomy krok, potrzebowałam uprzednio zrozumieć, dlaczego zdradził. Nie dlatego, aby go usprawiedliwić, ale aby wyjaśnić krzywdę, której doznałam, aby stała się ona wytłumaczalna na poziomie logicznego ciągu zdarzeń. Jeśli czyjeś postępowanie jest niewyjaśnialne i nielogiczne, to traci sens wspólne życie z kimś, kto tak postępuje. Ale z lektury forum wiem, że niektórzy uznają, że zdrada jest niewytłumaczalna lub przyjmują ogólne wyjaśnienie, że ktoś zdradził, bo chciał, nie docierając do tego, co się kryje pod powierzchownym wyjaśnieniem CHĘCI I WYBORU i także układają swoje związki ze zdrajcami na nowo. Zatem nie ma jednej właściwej drogi, aby wyjść z mega kryzysu, którym jest zdrada.
To, co chcę Tobie przekazać, Myszko to, to, że jest możliwe zbudowanie związku na nowo po zdradzie, ale droga nie jest oczywista i prosta a od tych, którzy się zdecydują nią podążać będzie wymagała zaangażowania i pokonania wielu różnorakich trudności, których Ty stojąc na początku tej drogi jeszcze nie znasz. Ale wierzę, ze na końcu drogi, gdy ją przejdziesz w pojedynkę, czy we dwoje, czeka Ciebie satysfakcjonująca nagroda. Powodzenia smile

22

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

mysle, ze zawsze lepiej ratowac i naprawiac, niz wymieniac na nowe. Przezyliscie kawal dobrego czasu, laczy was wiele, wiec nie dziwi mnie, ze chcecie dalej byc razem. Zdrada to nie jest koniec swiata, choc na pewno boli. Czasem czlowiek ulega pokusie bo jest czlowiekiem a nie cyborgiem i zachlystuje sie kims nowym, jak dziecko mowa zabawka. Jak napisala Garance, to zastrzyk dopaminy, odskocznia od rutyny, adrenalina... Czlowiek sprobuje i potem jednak przekonuje sie, ze to nic wielkiego, krotkotrwale emocje i nic poza tym, i  docenia to, co wydawalo mu sie nie dosc ekscytujace, ale ma glebsze podstawy i wartosci. Znam pary ktore parsdoksalnie zyskaly na zdradzie. Docenili to, co mogli stracic i ich zwiazek przez to jest pelniejszy.
Dlatego ja zawsze kibicuje tym, ktorzy chca naprawiac zwiazek, bo sie kochaja a zdrada byla chwilowym pogubieniem. Bywa. To jest dla mnie jak najbardziej ludzkie. Nie ufam tym, ktorzy glosno krzycza, ze oni nigdy i w ogole, ze jak tak mozna...Tak, jakby zaklinali rzeczywistosc. Najczesciej mlodzi i naiwni.

23

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Myszka2Miki napisał/a:

Powiedział, ze dała mu to czego ja nie chciałam (w łożku),
Pozdrawiam

Odpowiedz sobie na pytanie czy dasz rade być z kims dla którego łóżko i jego potrzeby są ważniejsze od ciebie. To że poużywał sobie jak chciał, potraktował inna kobiete jak zabawkę (swoja droga jeśli ona swiadomie zgodzila się być kochanka to o niej świadczy). A na koniec wrócił do ciebie i chce żeby było jak dawniej.

24

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Myszka2Miki napisał/a:

Poza tym nie kocha mnie, ale szanuje, bo jestem dobra matka i kobieta, ale nie dla niego. Po kilku dniach od tego wyznania wyprowadził sie.

Jak się to ma do odczuwania przez niego skruchy i chęci naprawy tego co zepsuł?

25

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
adiaphora napisał/a:

mysle, ze zawsze lepiej ratowac i naprawiac, niz wymieniac na nowe. Przezyliscie kawal dobrego czasu, laczy was wiele, wiec nie dziwi mnie, ze chcecie dalej byc razem. Zdrada to nie jest koniec swiata, choc na pewno boli. Czasem czlowiek ulega pokusie bo jest czlowiekiem a nie cyborgiem i zachlystuje sie kims nowym, jak dziecko mowa zabawka. Jak napisala Garance, to zastrzyk dopaminy, odskocznia od rutyny, adrenalina... Czlowiek sprobuje i potem jednak przekonuje sie, ze to nic wielkiego, krotkotrwale emocje i nic poza tym, i  docenia to, co wydawalo mu sie nie dosc ekscytujace, ale ma glebsze podstawy i wartosci. Znam pary ktore parsdoksalnie zyskaly na zdradzie. Docenili to, co mogli stracic i ich zwiazek przez to jest pelniejszy.
Dlatego ja zawsze kibicuje tym, ktorzy chca naprawiac zwiazek, bo sie kochaja a zdrada byla chwilowym pogubieniem. Bywa. To jest dla mnie jak najbardziej ludzkie. Nie ufam tym, ktorzy glosno krzycza, ze oni nigdy i w ogole, ze jak tak mozna...Tak, jakby zaklinali rzeczywistosc. Najczesciej mlodzi i naiwni.

Lepiej naprawiać i ratować niz wymieniać na nowe. No nie wiem.... Mój były, który mnie notorycznie zdradzal tez tak powiadal.

Ja mam na to taka alegorie- kupujesz buty. Piękne, skórzane. Mają Ci służyć wiele lat. nadchodzi deszczowa jesień. Starasz się omijać kałuże, ale i tak w jakąś wpadasz. Wracasz do domu a Twoje piękne skórzane buty zaczynają się rozklejac. Okazało się, że wcale nie były skórzane. To tylko błyszcząca skaja. A przecież miały wytrzymać do zimy! Tak Ci obiecywał sprzedawca a tymczasem przy pierwszym załamaniu pogody taki klaps. I co? Naprawiasz za wszelką cenę towar, który jest wadliwy? Czy jednak zadasz zwrotu pieniędzy i kupujesz inny towar?

Weźmy pod uwagę jakie motywy kierowały mężem Autorki. On Jej nie zdradził po pijaku, jednorazowo. On Ją zostawił na miesiąc dla innej kobiety. I to z powodu seksu. On się nie zakochał, nie zauroczyl. Jemu chodziło wyłącznie o uciechy cielesne. Jest właśnie taka skaja udająca wysokogatunkowy towar. Jak takiemu zaufać? To pytanie do Autorki.
Ja swoje sciochrane buty wywalilam i zostawiłam miejsce na bardzej wartosciowa inwestycje

26

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Ola_la napisał/a:
Myszka2Miki napisał/a:

Poza tym nie kocha mnie, ale szanuje, bo jestem dobra matka i kobieta, ale nie dla niego. Po kilku dniach od tego wyznania wyprowadził sie.

Jak się to ma do odczuwania przez niego skruchy i chęci naprawy tego co zepsuł?


Tak było gdy odszedł. Dokładnie po miesiącu od tego powiedział, ze chce wrocic, ze żałuje, ze nowa przysłoniła mu racjonalne myślenie. Ze zrozumiał, ze jestem najważniejsza na świecie.

Ja do niczego go nie namawiałam. Tylko raz poprosiłam by został - krótko po tym jak oświadczył, ze odchodzi. Potem pokazywałam mu, ze sie z tym pogodziłam.

27

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
aannaa napisał/a:
adiaphora napisał/a:

mysle, ze zawsze lepiej ratowac i naprawiac, niz wymieniac na nowe. Przezyliscie kawal dobrego czasu, laczy was wiele, wiec nie dziwi mnie, ze chcecie dalej byc razem. Zdrada to nie jest koniec swiata, choc na pewno boli. Czasem czlowiek ulega pokusie bo jest czlowiekiem a nie cyborgiem i zachlystuje sie kims nowym, jak dziecko mowa zabawka. Jak napisala Garance, to zastrzyk dopaminy, odskocznia od rutyny, adrenalina... Czlowiek sprobuje i potem jednak przekonuje sie, ze to nic wielkiego, krotkotrwale emocje i nic poza tym, i  docenia to, co wydawalo mu sie nie dosc ekscytujace, ale ma glebsze podstawy i wartosci. Znam pary ktore parsdoksalnie zyskaly na zdradzie. Docenili to, co mogli stracic i ich zwiazek przez to jest pelniejszy.
Dlatego ja zawsze kibicuje tym, ktorzy chca naprawiac zwiazek, bo sie kochaja a zdrada byla chwilowym pogubieniem. Bywa. To jest dla mnie jak najbardziej ludzkie. Nie ufam tym, ktorzy glosno krzycza, ze oni nigdy i w ogole, ze jak tak mozna...Tak, jakby zaklinali rzeczywistosc. Najczesciej mlodzi i naiwni.

Lepiej naprawiać i ratować niz wymieniać na nowe. No nie wiem.... Mój były, który mnie notorycznie zdradzal tez tak powiadal.

Ja mam na to taka alegorie- kupujesz buty. Piękne, skórzane. Mają Ci służyć wiele lat. nadchodzi deszczowa jesień. Starasz się omijać kałuże, ale i tak w jakąś wpadasz. Wracasz do domu a Twoje piękne skórzane buty zaczynają się rozklejac. Okazało się, że wcale nie były skórzane. To tylko błyszcząca skaja. A przecież miały wytrzymać do zimy! Tak Ci obiecywał sprzedawca a tymczasem przy pierwszym załamaniu pogody taki klaps. I co? Naprawiasz za wszelką cenę towar, który jest wadliwy? Czy jednak zadasz zwrotu pieniędzy i kupujesz inny towar?

Weźmy pod uwagę jakie motywy kierowały mężem Autorki. On Jej nie zdradził po pijaku, jednorazowo. On Ją zostawił na miesiąc dla innej kobiety. I to z powodu seksu. On się nie zakochał, nie zauroczyl. Jemu chodziło wyłącznie o uciechy cielesne. Jest właśnie taka skaja udająca wysokogatunkowy towar. Jak takiemu zaufać? To pytanie do Autorki.
Ja swoje sciochrane buty wywalilam i zostawiłam miejsce na bardzej wartosciowa inwestycje


Moim zdaniem przyrównanie zycia do wyrzucenia butów nie jest zbyt szczęśliwym porównaniem.

28

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Ola_la napisał/a:
Myszka2Miki napisał/a:

Powiedział, ze dała mu to czego ja nie chciałam (w łożku),
Pozdrawiam

Odpowiedz sobie na pytanie czy dasz rade być z kims dla którego łóżko i jego potrzeby są ważniejsze od ciebie. To że poużywał sobie jak chciał, potraktował inna kobiete jak zabawkę (swoja droga jeśli ona swiadomie zgodzila się być kochanka to o niej świadczy). A na koniec wrócił do ciebie i chce żeby było jak dawniej.

Nie wiem czy dam rade z nim byc. Na pewno spróbuje. Dlaczego ? Sama nie wiem. Żal mi kończyć naszego małżeństwa bez podjęcia próby jego ratowania. Chociaż to wszystko głownie zależy od niego.
Zdzi rra wiedziała, ze ma zonę i dziecko. Stała sie dla niego zabawka, ale nie martwi mnie to. Dostała to na co zasłużyła. Nie jest to dla mnie w ogóle temat do rozmyślań.
Interesuje mnie tylko moja sytuacja.

Aktualnie rozmawiamy zwyczajnie o codzienności. Miedzy nami doszło do kilku spiec na ten temat, wiec uznałam, ze zamykam temat do jego powrotu do kraju.

Mimo to czasami pisze mi np, ze sumienie go zabija. Żałuje, ze dopiero takie coś spowodowało, ze zrozumiał, jak ważna dla niego jestem i co moze stracić przez głupotę.

Stałe pisze, ze mnie kocha nad
Życie i nie potrafi beze mnie żyć. Ze tęskni....

Wszystko sie okaże jak tu będzie.

Ja planuje przerobić temat. Rozmawiać i pytać o wszystko. Isc na terapie i zamknąć jej temat. Skupić sie na odbudowie naszego zycia. Jak to sie potoczy. Czas pokaze.
Planuje żyć normalnie. Pozwolić by sie starał - zobaczymy jął on do tego podejdzie. Co będzie robił i jak soe zachowywał. Nie wpuszczę go do sypialni. Wie o tym. Wpuszczę wtedy kiedy sama będę chciała i potrafiła. O ile w ogóle. Takie właśnie mam plany.

29

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Jedno mnie zastanawia, po 12 latach dobrego małżeństwa, w ciągu miesiąca podjął tak drastyczną decyzję, jak zniszczenie rodziny.
Po czym po kolejnym miesiącu nagle doznał olśnienia, że jednak popełnił błąd???
Najpierw kocha, potem już nie, a teraz znowu kocha???
Może za chwilę znowu zmieni zdanie? Facet jest niepoważny, jak wierzyć takiemu, jak zaufać?
Czy on w ogóle zdaje sobie sprawę z tego co czułaś gdy Cię porzucał, że zrujnował Wasze małżeństwo, czy naprawdę wydaje mu się, że na pstryknięcie palcem można wszystko naprawić, bo on zmienił zdanie.
W żadnym wypadku nie namawiam Cię do kopnięcia go w zad (przynajmniej teraz), ale nie ułatwiaj mu, nie wpuszczaj go zbyt szybko do swojego życia z powrotem.
Zdzira, to problem drugorzędny, Twój mąż jest głównym problemem. Zastanów się też, czy faktycznie chcesz wiedzieć wszystko.

30

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
josz napisał/a:

Jedno mnie zastanawia, po 12 latach dobrego małżeństwa, w ciągu miesiąca podjął tak drastyczną decyzję, jak zniszczenie rodziny.
Po czym po kolejnym miesiącu nagle doznał olśnienia, że jednak popełnił błąd???
Najpierw kocha, potem już nie, a teraz znowu kocha???
Może za chwilę znowu zmieni zdanie? Facet jest niepoważny, jak wierzyć takiemu, jak zaufać?
Czy on w ogóle zdaje sobie sprawę z tego co czułaś gdy Cię porzucał, że zrujnował Wasze małżeństwo, czy naprawdę wydaje mu się, że na pstryknięcie palcem można wszystko naprawić, bo on zmienił zdanie.
W żadnym wypadku nie namawiam Cię do kopnięcia go w zad (przynajmniej teraz), ale nie ułatwiaj mu, nie wpuszczaj go zbyt szybko do swojego życia z powrotem.
Zdzira, to problem drugorzędny, Twój mąż jest głównym problemem. Zastanów się też, czy faktycznie chcesz wiedzieć wszystko.


Dokładnie tak. Najpierw kocha, pote nie nie a teraz znowu. Twierdzi, ze doopa kompletnie zawróciła mu w głowie. Wyobraźcie sobie, ze nawet jak jej powiedział, ze ją wykorzystał tylko do wyra to ona i tak wypisywała do niego, ze go kocha i wszystko mu wybaczy hmm

On faktycznie zachował sie nie poważnie. Jak nie on ! Nigdy taki nie był. Zawsze ja byłam na pierwszym miejscu a tu taki cios nagle.

Na pewno nie wpuszczę do zycia za prędko. Musi odczuć na skórze co moze stracić. Pewności siebie mi nie odebrał. Na pewno mnie "obudził" w jakimś sensie, bo życie było udane, ale pożycie chyba nie do końca. Ale jak to w życiu - bywa rożnie. Mam żal, ze nie powiedział mi w twarz, ze coś nie tak, ze mu coś nie pasuje. Wybrał najłatwiejsza i najbrutalniejsza drogę- wiedzę, ze jak każdy chłop, który zdradził.

Pociesza mnie jedynie fakt, ze z nią zerwał. Tzn tak mi to przekazał. Czytałam ich korespondencje bez jego wiedzy. Nie wie, ze miałam wgląd.

Moze faktycznie zbłądził, a to co teraz mówi, jest szczere ... No życie pokaze.

Mam taki poczucie, ze juz nic gorszego z jego strony mnie nie spotka. Ze to co miałam do wyplakania juz wypłakałam.

Dlaczego mówisz, ze nie powinnam wiedzieć wszystkiego ? Myśle, ze moze pomoże mi to zrozumieć.

31

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Nie wiesz po co wraca, ja na Twoim miejscu zastanowiłabym się nad wpuszczeniem go do domu. No i zabezpiecz się finansowo, nie podejmuj z nim żadnych zobowiązań.

32

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Myszka2Miki napisał/a:

Dlaczego mówisz, ze nie powinnam wiedzieć wszystkiego ? Myśle, ze moze pomoże mi to zrozumieć.

Miałam na myśli szczegóły ich romansu.
Z pewnością warto i trzeba rozłożyć na czynniki pierwsze przyczyny dla których zrobił co zrobił. Co on sobie myślał, jak wyobrażał sobie dalsze życie, czy w ogóle myślał o Was, o Tobie, dlaczego niczego nie sygnalizował skoro było mu źle. Jak on wyobraża sobie Wasze życie po tym co zrobił, jak masz mu zaufać jeśli wiesz do czego jest zdolny.
Jakie masz gwarancje, że nie ma z nią kontaktu (swoją wiedzę zdobytą podczytywaniem ich korespondencji zachowaj dla siebie), czy znowu jej nie ulegnie (albo innej), gdy przyjdą jakieś problemy?
Domyślam się, że będzie bil się w piersi i zapewniał, że nigdy więcej i że tylko Ty, ale...w gruncie rzeczy hmm, zaufania nie odbudujesz szybko, o ile w ogóle, no i nie masz żadnych gwarancji.
Jeśli zaczniesz drążyć temat ich relacji, możesz się nie pozbierać. Niektóre zdradzone kobiety z masochistyczną wręcz pasją, żądają od zdrajcy wszystkich szczegółów, jak, gdzie, kiedy, w czym była lepsza itd. no i dowiadują się, a potem nie mogą się psychicznie pozbierać. Dlatego odradzam.

Myszka2Miki napisał/a:

Twierdzi, ze doopa kompletnie zawróciła mu w głowie. Wyobraźcie sobie, ze nawet jak jej powiedział, ze ją wykorzystał tylko do wyra to ona i tak wypisywała do niego, ze go kocha i wszystko mu wybaczy.

Gdy zawróciła mu w głowie (z wzajemnością) na pewno nie była dla niego  doopą, tylko kwiatuszkiem, kochaniem, skarbem itd. dla którego w oka mgnieniu porzucił dotychczasowe życie, rozwalił rodzinę, a za chwilę stała się "tylko doopą do wyra". Wybacz, ale cham z niego. Ciebie też w momencie rozstania zapewniał o szacunku big_smile mimo, że nie kochał.
Z tego szacunku do Ciebie posuwał inną? Twój mąż nie wie co to szacunek.
majka49 dobrze radzi, nie wpuszczaj go od razu do domu, potrzymaj w niepewności, żeby mu zbyt łatwo nie poszło. Zastanów się.

33

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Nie jestem debilką. Skoro ona wyznała mu miłość i mówiła o pięknych chwilach... Oznacza to, ze dał jej powód do tego. Mi powiedział, ze zrobił to w jednym celu ... Pewne jest, ze skoro to działo sie tak błyskawicznie, to ona dała mu sygnał, ze ma szanse. Wiem i to pewnik, ze to zwykła kuuuurwa. Wielu ją miała. Ma około 40 lat i jest sama. Cos to znaczy. Ale akurat jej los i jej osoba nie jest dla mnie istotna.

Chodzi mi o mnie !

Kobiety, które to przeszły i przeżyły i żyją ze zdrajca. Jak ? Jak pozbyć sie myśli jak żyć z tym jak naprawić te relacje z mężem ? Jak wam sie to udało. Co robiliście ? Co on robił ?

On z daleka - jest spokojny, miły i zapewniający o uczuciach do mnie.

34

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Skoro ona mówiła o pięknych chwilach, to znaczy że dla niej były to pięknie chwilę, nie koniecznie dla niego. Kobiety potrafią sobie podkręcić wyobraźnię, idealizować. Dla niego mógł się liczyć tylko sex.
Co do bycia razem po zdradzie hmmm. Zależy to od  chęci dwóch osób. Potem jedna i druga osoba musi się wyzbyć poczucia żalu, winy, zacząć się szanować. Samemu raczej ciężko ale dobry terapeuta, oddzielne terapię dla Ciebie i męża. Jak będziecie już "szczęśliwi" sami z sobą, dopiero można spróbować terapii razem. Bez terapii będzie to trwało znacznie dłużej, wręcz lata, a nawet może pozytywnie się nie zakończyć. Jak długo będziesz miała poczucie krzywdy, tak długo pojednanie i budowanie więzi od nowa się nie uda.

35

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Jasieznam napisał/a:

Skoro ona mówiła o pięknych chwilach, to znaczy że dla niej były to pięknie chwilę, nie koniecznie dla niego. Kobiety potrafią sobie podkręcić wyobraźnię, idealizować. Dla niego mógł się liczyć tylko sex.
Co do bycia razem po zdradzie hmmm. Zależy to od  chęci dwóch osób. Potem jedna i druga osoba musi się wyzbyć poczucia żalu, winy, zacząć się szanować. Samemu raczej ciężko ale dobry terapeuta, oddzielne terapię dla Ciebie i męża. Jak będziecie już "szczęśliwi" sami z sobą, dopiero można spróbować terapii razem. Bez terapii będzie to trwało znacznie dłużej, wręcz lata, a nawet może pozytywnie się nie zakończyć. Jak długo będziesz miała poczucie krzywdy, tak długo pojednanie i budowanie więzi od nowa się nie uda.

Raczej nie męczył się z tą panią jeśli:

Myszka2Miki napisał/a:

Trwało to dwa tygodnie. Nie chciał odpowiadać na pytania dlaczego. Potem wyjaśnił mi, ze nie lubi naszego zycia, chce czegoś innego, życie jest za krótkie, trzeba korzystać. Poza tym nie kocha mnie, ale szanuje, bo jestem dobra matka i kobieta, ale nie dla niego. Po kilku dniach od tego wyznania wyprowadził sie..

Problem polega na tym, że facet ot tak, na pstryknięcie palcem puścił z dymem 12-letnie małżeństwo, dla jakiejś pindy....i nagle, po kilku tygodniach doznał olśnienia., że jednak "to nie to".
A teraz wydaje mu się, że wystarczy "przepraszam" i miłe rozmowy z żoną, żeby przygotować sobie miękkie lądowanie. Nie przewidział, że może pozostały już zgliszcza.
Myszka2Miki chce dać szansę, słusznie, nich zrobi to dla siebie. Życie zweryfikuje, na ile będzie w stanie poradzić sobie ze świadomością tego z kim żyje.
Przyszłość mądrze radzi:

Przyszłość napisał/a:

Ja zanim zdecydowałam się na ten świadomy krok, potrzebowałam uprzednio zrozumieć, dlaczego zdradził. Nie dlatego, aby go usprawiedliwić, ale aby wyjaśnić krzywdę, której doznałam, aby stała się ona wytłumaczalna na poziomie logicznego ciągu zdarzeń. Jeśli czyjeś postępowanie jest niewyjaśnialne i nielogiczne, to traci sens wspólne życie z kimś, kto tak postępuje. Ale z lektury forum wiem, że niektórzy uznają, że zdrada jest niewytłumaczalna lub przyjmują ogólne wyjaśnienie, że ktoś zdradził, bo chciał, nie docierając do tego, co się kryje pod powierzchownym wyjaśnieniem CHĘCI I WYBORU i także układają swoje związki ze zdrajcami na nowo. Zatem nie ma jednej właściwej drogi, aby wyjść z mega kryzysu, którym jest zdrada.

36

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Na prawdę obawiam sie tego jak będzie wyglądał zwykły szary dzien po jego powrocie. Po prostu sie boje. Na pewno wieczory spędzimy na rozmowach. Chce zadać mu kilka pytań: przede wszystkim dlaczego tak mnie potraktował, skąd te deklaracje o braku miłości i skąd ten odwrót i nagła spowiedź. Upływ czasu powoduje, ze nie chce wiedzieć nic więcej o niej i ich relacji - oprócz tego co juz wiem. Nic mi to nie da... Jak juz ktoś tu zauważył.
Napisał mi ostatnio, ze chce by było dobrze i chce rozmawiać o tym dlaczego to sie stało, byśmy mogli zmienić nasze zycie.

Ja z kolei zapisałam sie na terapie. Jestem umówiona na piatek. Poczułam, ze natarczywe myśli o tym, ze on ją, ona jego, on to i cuda które wymyślam powodują, ze jestem nieszczęśliwa. A po co mi to wałkować. Potrzebuje pomocy, moze ta terapeutka mi pomoże pozbyć sie z głowy tych śmieci.

37

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Myszka2Miki napisał/a:

Dokładnie tak. Najpierw kocha, pote nie nie a teraz znowu. Twierdzi, ze doopa kompletnie zawróciła mu w głowie. Wyobraźcie sobie, ze nawet jak jej powiedział, ze ją wykorzystał tylko do wyra to ona i tak wypisywała do niego, ze go kocha i wszystko mu wybaczy hmm

A ciebie to cieszy? Sorry ale to straszny prymityw ten twój.

38

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Swanen napisał/a:
Myszka2Miki napisał/a:

Dokładnie tak. Najpierw kocha, pote nie nie a teraz znowu. Twierdzi, ze doopa kompletnie zawróciła mu w głowie. Wyobraźcie sobie, ze nawet jak jej powiedział, ze ją wykorzystał tylko do wyra to ona i tak wypisywała do niego, ze go kocha i wszystko mu wybaczy hmm

A ciebie to cieszy? Sorry ale to straszny prymityw ten twój.

Dla mnie to ewidentne przerzucenie winy z mężusia na kochankę. Wtedy łatwiej o wybaczenie i nowe życie. No bo co, myśleć o tym, że zdradzał, że szeptał o miłości i wspólnej przyszłości do tej innej? Nieźle tam musiało się dziać skoro się nawet wyprowadził. Jakie musiał obietnice składać, jakie wyznania! Jakie emocje! A Myszka tego nie chce widzieć, widzi tylko, że ta durna baba wypisywała w smsach takie rzeczy a on ją tylko wykorzystał. Ale fajnie, w konia ją zrobił. I od razu świat jest piękniejszy bo to tylko takie żarty były. Bolące ale przecież tylko zabawa to była. Nie ma więc już problemu z mężem, jego zdradą, jego wyborami tylko z durną  babą, która wypisuje głupoty i która to zawróciła mu w głowie i w dodatku na zabawie się nie poznała! Ona wszystkiemu winna.
W sumie rozumiem to trochę, w ten sposób łatwiej wybaczyć i zacząć od nowa. Wszystko co złe wylewa się na kochankę.Tez ich nie cierpię, zawsze piętnuję i nigdy nie bronię ale w tym wątku poziom przerzucenia winy na ta panią nawet mnie poruszył. A pan mężuś jak pączuś w masełku czeka teraz na poprawę złej żonki. Pośmialiśmy się z naiwnej dupodajki co to uwierzyła w wielką miłość i wracamy do rzeczywistości. Tylko trochę lepszej bo żona już się teraz wzięła za szkolenia w dziedzinie seksu aby mąż nie musiał znowu się gdzieś na boku pobawić. Obrzydliwe jak dla mnie.

39

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Araquelle napisał/a:
Swanen napisał/a:
Myszka2Miki napisał/a:

Dokładnie tak. Najpierw kocha, pote nie nie a teraz znowu. Twierdzi, ze doopa kompletnie zawróciła mu w głowie. Wyobraźcie sobie, ze nawet jak jej powiedział, ze ją wykorzystał tylko do wyra to ona i tak wypisywała do niego, ze go kocha i wszystko mu wybaczy hmm

A ciebie to cieszy? Sorry ale to straszny prymityw ten twój.

Dla mnie to ewidentne przerzucenie winy z mężusia na kochankę. Wtedy łatwiej o wybaczenie i nowe życie. No bo co, myśleć o tym, że zdradzał, że szeptał o miłości i wspólnej przyszłości do tej innej? Nieźle tam musiało się dziać skoro się nawet wyprowadził. Jakie musiał obietnice składać, jakie wyznania! Jakie emocje! A Myszka tego nie chce widzieć, widzi tylko, że ta durna baba wypisywała w smsach takie rzeczy a on ją tylko wykorzystał. Ale fajnie, w konia ją zrobił. I od razu świat jest piękniejszy bo to tylko takie żarty były. Bolące ale przecież tylko zabawa to była. Nie ma więc już problemu z mężem, jego zdradą, jego wyborami tylko z durną  babą, która wypisuje głupoty i która to zawróciła mu w głowie i w dodatku na zabawie się nie poznała! Ona wszystkiemu winna.
W sumie rozumiem to trochę, w ten sposób łatwiej wybaczyć i zacząć od nowa. Wszystko co złe wylewa się na kochankę.Tez ich nie cierpię, zawsze piętnuję i nigdy nie bronię ale w tym wątku poziom przerzucenia winy na ta panią nawet mnie poruszył. A pan mężuś jak pączuś w masełku czeka teraz na poprawę złej żonki. Pośmialiśmy się z naiwnej dupodajki co to uwierzyła w wielką miłość i wracamy do rzeczywistości. Tylko trochę lepszej bo żona już się teraz wzięła za szkolenia w dziedzinie seksu aby mąż nie musiał znowu się gdzieś na boku pobawić. Obrzydliwe jak dla mnie.


Ta wypowiedz to istne potwierdzenie poziomu wypowiadającej sie osoby. Żałuje, ze napisałam na forum o swoim problemie. Tylko kilka wypowiedzi były sensownych. Taka jak ta jest dnem i obraza mnie !!! Najgorsze jest to, ze na poważne tematy wypowiadaja sie ludzie bez absolutnie żadnej wiedzy.
Napisałam na początku wątku, ze pragnę poznać opinie ludzi, którzy przezyli cos takiego. A nie oceny tego, ze mój mezus jest niewinny, winna jest kochanka a ja jestem kretynka, która szkoli sie z zakresu seksu ! Szok i niedowierzanie. Autorze tych podłych słów, nagranym razem zastanów sie nad tym czy warto sie wypowiadać nie mając pojęcia o temacie. Szlak mnie trafia jak łatwo sie kogoś ocenia i obraza !

40

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Nie masz pojęcia co przeżywam i przeżywałam, jakie relacje są miedzy nami i były ! A wypowiadasz sie tak mocno oceniająco... Brak słów.

41

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Swanen napisał/a:
Myszka2Miki napisał/a:

Dokładnie tak. Najpierw kocha, pote nie nie a teraz znowu. Twierdzi, ze doopa kompletnie zawróciła mu w głowie. Wyobraźcie sobie, ze nawet jak jej powiedział, ze ją wykorzystał tylko do wyra to ona i tak wypisywała do niego, ze go kocha i wszystko mu wybaczy hmm

A ciebie to cieszy? Sorry ale to straszny prymityw ten twój.

A w którym momencie napisałam , ze mnie to cieszy ?!!!!

42

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Araquelle napisał/a:
Swanen napisał/a:
Myszka2Miki napisał/a:

Dokładnie tak. Najpierw kocha, pote nie nie a teraz znowu. Twierdzi, ze doopa kompletnie zawróciła mu w głowie. Wyobraźcie sobie, ze nawet jak jej powiedział, ze ją wykorzystał tylko do wyra to ona i tak wypisywała do niego, ze go kocha i wszystko mu wybaczy hmm

A ciebie to cieszy? Sorry ale to straszny prymityw ten twój.

Dla mnie to ewidentne przerzucenie winy z mężusia na kochankę. Wtedy łatwiej o wybaczenie i nowe życie. No bo co, myśleć o tym, że zdradzał, że szeptał o miłości i wspólnej przyszłości do tej innej? Nieźle tam musiało się dziać skoro się nawet wyprowadził. Jakie musiał obietnice składać, jakie wyznania! Jakie emocje! A Myszka tego nie chce widzieć, widzi tylko, że ta durna baba wypisywała w smsach takie rzeczy a on ją tylko wykorzystał. Ale fajnie, w konia ją zrobił. I od razu świat jest piękniejszy bo to tylko takie żarty były. Bolące ale przecież tylko zabawa to była. Nie ma więc już problemu z mężem, jego zdradą, jego wyborami tylko z durną  babą, która wypisuje głupoty i która to zawróciła mu w głowie i w dodatku na zabawie się nie poznała! Ona wszystkiemu winna.
W sumie rozumiem to trochę, w ten sposób łatwiej wybaczyć i zacząć od nowa. Wszystko co złe wylewa się na kochankę.Tez ich nie cierpię, zawsze piętnuję i nigdy nie bronię ale w tym wątku poziom przerzucenia winy na ta panią nawet mnie poruszył. A pan mężuś jak pączuś w masełku czeka teraz na poprawę złej żonki. Pośmialiśmy się z naiwnej dupodajki co to uwierzyła w wielką miłość i wracamy do rzeczywistości. Tylko trochę lepszej bo żona już się teraz wzięła za szkolenia w dziedzinie seksu aby mąż nie musiał znowu się gdzieś na boku pobawić. Obrzydliwe jak dla mnie.

Nie sposób się nie zgodzić. 10/10. Rozumiem, że Autorka w wyzwaniu kochanek męża od k... czuje się lepiej, ale niech nie zapomina, że właśnie dla takiej k... szanowny mąż porzucił rodzinę. No i jak to o nim świadczy?

43

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
aannaa napisał/a:
Araquelle napisał/a:
Swanen napisał/a:

A ciebie to cieszy? Sorry ale to straszny prymityw ten twój.

Dla mnie to ewidentne przerzucenie winy z mężusia na kochankę. Wtedy łatwiej o wybaczenie i nowe życie. No bo co, myśleć o tym, że zdradzał, że szeptał o miłości i wspólnej przyszłości do tej innej? Nieźle tam musiało się dziać skoro się nawet wyprowadził. Jakie musiał obietnice składać, jakie wyznania! Jakie emocje! A Myszka tego nie chce widzieć, widzi tylko, że ta durna baba wypisywała w smsach takie rzeczy a on ją tylko wykorzystał. Ale fajnie, w konia ją zrobił. I od razu świat jest piękniejszy bo to tylko takie żarty były. Bolące ale przecież tylko zabawa to była. Nie ma więc już problemu z mężem, jego zdradą, jego wyborami tylko z durną  babą, która wypisuje głupoty i która to zawróciła mu w głowie i w dodatku na zabawie się nie poznała! Ona wszystkiemu winna.
W sumie rozumiem to trochę, w ten sposób łatwiej wybaczyć i zacząć od nowa. Wszystko co złe wylewa się na kochankę.Tez ich nie cierpię, zawsze piętnuję i nigdy nie bronię ale w tym wątku poziom przerzucenia winy na ta panią nawet mnie poruszył. A pan mężuś jak pączuś w masełku czeka teraz na poprawę złej żonki. Pośmialiśmy się z naiwnej dupodajki co to uwierzyła w wielką miłość i wracamy do rzeczywistości. Tylko trochę lepszej bo żona już się teraz wzięła za szkolenia w dziedzinie seksu aby mąż nie musiał znowu się gdzieś na boku pobawić. Obrzydliwe jak dla mnie.

Nie sposób się nie zgodzić. 10/10. Rozumiem, że Autorka w wyzwaniu kochanek męża od k... czuje się lepiej, ale niech nie zapomina, że właśnie dla takiej k... szanowny mąż porzucił rodzinę. No i jak to o nim świadczy?

Źle świadczy o nim. Dlatego trudny jest to temat i niezwykle trudno to zrozumieć. Szczególnie, ze zanim do tego doszło, nie miałam takich podejrzeć ani powodów do zazdrości - nigdy. Stało sie ! Pozostały zgliszcza. Mam nadzieje, ze terapia pomoże nam to rozwiązać.

44

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Myszka2Miki napisał/a:
Swanen napisał/a:
Myszka2Miki napisał/a:

Twierdzi, ze doopa kompletnie zawróciła mu w głowie. Wyobraźcie sobie, ze nawet jak jej powiedział, ze ją wykorzystał tylko do wyra to ona i tak wypisywała do niego, ze go kocha i wszystko mu wybaczy hmm

A ciebie to cieszy? Sorry ale to straszny prymityw ten twój.

A w którym momencie napisałam , ze mnie to cieszy ?!!!!

W tym, którym to zacytowałaś jako dowód twojej wygranej z ową doopą. Facet, który w ten sposób mówi o kobietach jest prymitywem a przypominam ci, że dla tej "doopy, która wykorzystał tylko do wyra" bardzo łatwo wyrzucił do kosza 12 lat małżeństwa z tobą. Jeśli mówi tak o niej, może mówić tak o tobie, jak mu przestanie być z tobą po drodze. Zresztą skąd wiesz co mówił jej o tobie jak ją bajerował?

45

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Myszka2Miki napisał/a:


Ta wypowiedz to istne potwierdzenie poziomu wypowiadającej sie osoby. Żałuje, ze napisałam na forum o swoim problemie. Tylko kilka wypowiedzi były sensownych. Taka jak ta jest dnem i obraza mnie !!! Najgorsze jest to, ze na poważne tematy wypowiadaja sie ludzie bez absolutnie żadnej wiedzy.
Napisałam na początku wątku, ze pragnę poznać opinie ludzi, którzy przezyli cos takiego. A nie oceny tego, ze mój mezus jest niewinny, winna jest kochanka a ja jestem kretynka, która szkoli sie z zakresu seksu ! Szok i niedowierzanie. Autorze tych podłych słów, nagranym razem zastanów sie nad tym czy warto sie wypowiadać nie mając pojęcia o temacie. Szlak mnie trafia jak łatwo sie kogoś ocenia i obraza !

Ale się zdenerwowaliśmy :-).
Czujesz się obrażona moją wypowiedzią? A tym jak cię potraktował mąż nie czujesz się obrażona? Bo moim zdaniem nie skoro z taką męską ścierą w ogóle chcesz cokolwiek naprawiać.
Swoje też przeżyłam (mam 45 lat), więc coś tam wiem. Mnie osobiście spotkały zdrady a i naokoło wśród znajomych niemało ich widziałam. Tak więc "absolutnie żadnej wiedzy" to nie do mnie. Jakieś pojęcie o temacie mam :-). A że chamska jestem? Kiedyś głaskałam po główkach ale dla takich egzemplarzy jak twój niuniuś nie mam już ani krzty głasków. A co za tym idzie dla ich żon, które tylko utwierdzają, że można tak się zachować a potem wrócić na łono  rodziny bez jakichkolwiek konsekwencji.
Ty się lepiej zastanów dlaczego tak naprawdę aż tak cię zdenerwowała moja wypowiedź.

46

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

Autorko to może napisz od razu kto dokładnie może się wypowiadać w tym temacie i co ma napisać, żebyś nie miała z tym żadnego problemu :-D

47

Odp: Zdradził,chce wrocic ...
Araquelle napisał/a:
Myszka2Miki napisał/a:


Ta wypowiedz to istne potwierdzenie poziomu wypowiadającej sie osoby. Żałuje, ze napisałam na forum o swoim problemie. Tylko kilka wypowiedzi były sensownych. Taka jak ta jest dnem i obraza mnie !!! Najgorsze jest to, ze na poważne tematy wypowiadaja sie ludzie bez absolutnie żadnej wiedzy.
Napisałam na początku wątku, ze pragnę poznać opinie ludzi, którzy przezyli cos takiego. A nie oceny tego, ze mój mezus jest niewinny, winna jest kochanka a ja jestem kretynka, która szkoli sie z zakresu seksu ! Szok i niedowierzanie. Autorze tych podłych słów, nagranym razem zastanów sie nad tym czy warto sie wypowiadać nie mając pojęcia o temacie. Szlak mnie trafia jak łatwo sie kogoś ocenia i obraza !

Ale się zdenerwowaliśmy :-).
Czujesz się obrażona moją wypowiedzią? A tym jak cię potraktował mąż nie czujesz się obrażona? Bo moim zdaniem nie skoro z taką męską ścierą w ogóle chcesz cokolwiek naprawiać.
Swoje też przeżyłam (mam 45 lat), więc coś tam wiem. Mnie osobiście spotkały zdrady a i naokoło wśród znajomych niemało ich widziałam. Tak więc "absolutnie żadnej wiedzy" to nie do mnie. Jakieś pojęcie o temacie mam :-). A że chamska jestem? Kiedyś głaskałam po główkach ale dla takich egzemplarzy jak twój niuniuś nie mam już ani krzty głasków. A co za tym idzie dla ich żon, które tylko utwierdzają, że można tak się zachować a potem wrócić na łono  rodziny bez jakichkolwiek konsekwencji.
Ty się lepiej zastanów dlaczego tak naprawdę aż tak cię zdenerwowała moja wypowiedź.

Zdenerwowała, ponieważ szukałam tu wsparcia a nie oskarżania mnie, ze jestem kretynka, która szkoli sie w zakresie seksu w nagrodę dla zdrajcy.

48 Ostatnio edytowany przez Swanen (2016-04-04 20:03:15)

Odp: Zdradził,chce wrocic ...

No ale jeżeli tak właśnie jest? Poza tym jakiego ty wsparcia szukasz? Ty już zdecydowałaś co zrobisz - za wszelką cenę chcesz, żeby ten skarb do ciebie wrócił. Oczekujesz, że będziemy cię w tym postanowieniu utwierdzać?

Posty [ 48 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zdradził,chce wrocic ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024