Były narkoman, kolega czy jednak chłopak? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 69 ]

Temat: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Hej! Witam Was bardzo serdecznie, to mój pierwszy post tutaj, będzie długi... ale to dla mnie bardzo ważna sprawa, ponieważ nie wiem co mam robić i potrzebuję pomocy osób, które nie znają mnie osobiście.

Historia zaczęła się 2,5 roku temu. W wakacje, ja miałam wówczas trochę więcej niż 16 lat, zobaczyłam chłopaka na fejsie, byłam młoda wiadomo zaciekawił mnie, zaprosiłam go, chociaż go nie znałam, mieszkał w moim mieście, nazwisko znajome, ponieważ ma dużą firme. On wówczas miał 22 lata. Napisał i tak pisaliśmy, prosił z 20 razy o spotkanie, w końcu się spotkaliśmy, raz, drugi, typowe randki, on był akurat po rozstaniu (6 letni zwiazek) no i tak sie spotkalismy kilka razy, dodam, że miał on problemy juz wtedy z maryśką i podobno amfą. Był po odwyku. Moi rodzice przypadkowo dowiedzieli się o tym, że sie z nim spotykam (male miasto, ludzie gadaja).
Nie podobało im sie, wiec ograniczylismy kontakt jednak powiedzielismy sobie, ze KIEDYS POŁĄCZY NAS JAKIS SPONTANICZNY GEST.
Lata mijały, nasz kontakt był raz lepszy, raz gorszy. Ciąglę siedział mi w głowie, ale rok temu w kwietniu weszłam w związek, w którym patrząc z perspektywy czasu nie byłam szczęsliwa bo X ciągle gdzies tam był. Nasze rodziny się zaprzyjaźniły, chcąc nie chcąc, wiedziałam co u X. Załamał się on z tego powodu, że mam chłopaka, wszedł znowu w nieciekawe towarzystwo, znowu sięgnął po narkotyki (podobno tylko maryska) ale w połaczeniu z wodka to nie było dla niego dobre, trafił na odwyk (w ostatnim momencie). Gdy sie dowiedzialam, to bylam zalmana. Czekałam az z niego wyjdzie, później powoli kontakt miedzy nim a mna wracał. Któregos dnia musialam z mama do niego pojechać, widziałam go wtedy po kilku latach, coś zaiskrzyło gdy podalismy sobie dłon, spojrzelismy w oczy.
Przestalam się męczyć i udawać, że mój zwiazek ma sens, chociaż nigdy go nie zdradzilam fizycznie, to psychicznie (w myslach) duzo razy. Zaczęłam pisać z X, mieliśmy coraz lepszy kontakt, chciałam sie spotkac, on nie mógł i tak ciągle coś. Któregoś dnia poszłam do sklepu, gdzie pracuje jego ziomek, po 2 godzinach telefon od X czy podwieźć mnie do domu, akurat jeszcze miałam kilka spraw wiec podziekowalam, zapytal czy skoczymy dzis do kina (czwartek) nie mialam zbytnio czasu, wiec podziekowalam, zapytal czy jutro bede miec ochote, zgodziłąm się. Następnego dnia obejrzylismy wspolnie Listy do M2, gdy mnie odwozil spytal czy mamy jutro ochote na jakis wyjazd calodniowy. Z tego powodu, że w kinie mi sie podobało, to okej zgodziłam się. Myślałam jednak, że nic nie wypali, bo telefon 2 godziny miczał, nagle wiadomosc ze jedziemy do aquaparku. Spędzilismy ze soba swietny dzien, naprawde. wróciłam szczesliwa do domu.
Później, gdy chciałam sie z nim spotkać zawsze było 'cos'. Zauwazylam, ze gdy ja zaproponuje np kino to od razu jest na nie, ale na drugi dzien gdy on rzuci ten sam pomysl, to juz jest okej.
Czas mijał, my mielismy jedynie kontakt przez Fejsa, przyszły swieta, on wyjechał w góry z rodziną. Mielismy tam ciagle kontakt, naprawde, jakby cos sie zmienilo.. pisalismy non stop. W sylwestra chcial mnie zabrac do Warszawy, ale obudzil sie z tym za pozno i juz nie bylo dla mnie miejsca ;/ no ale coz.
Jakos pod koniec stycznia, pojechalam z nim, z jego znajomymi i rodziną na zabawe karnawałowa (dodam ze znalam tam tylko go i jego siostre). Wszyscy przyjeli mnie z taka życzliwością, kuzynki i kuzyni zdziwieni, że jestem tylko kolezanką.. Kuzyni mną zachwyceni (dodam, że mocno się 'odwaliłam' czerwona sukienka, fryzjer,makijaż itd. wygladalam i czulam sie jak milion dolarow) no i kuzyni powiedzieli mu ze jak mnie skrzywdzi, to oni skrzywdzą go, tak od słowa do słowa doszlismy do wniosku, ze znamy sie tyle czasu, ze dobrze nam obok i ze trzeba by bylo o czyms wiecej pomyslec.
Później mielismy kontakt przez fejsa, telefon itd. Umówilismy sie na wspolny weekend, 2 tygodnie po tej imprezie pojechalismy na weekend we dwoje nad morze.
On się wszystkim zająl, nie musialam za nim płacić (chociaż strasznie sie z nim o to kłociłam, lubie byc niezalezna) traktował mnie tam jak swoją królewnę. Spędzlismy miłe chwile. Z tego względu, że mam juz te 19 lat to inaczej wyglądało to niż jak spotykalismy sie gdy mialam 16,5. Wspólne łóżko, drinki.. Kochalismy sie ze sobą. Było cudownie, niczego nie zaluje i to nie o to tutaj chodzi...
Dużo gadaliśmy, przez to, że on palił maryske to ma troche 'zniszczony' mózg, były tygodnie, że on nie wychodził wogole z domu, siedział 2 tygodnie w domu i dobrze mu było. Jednak jego mama i siostra poprosiły mnie, zebym jakos na niego wplyneła, no to gadałam z nim i SUKCES! Od naszego wyjazdu minął tydzień, a X codziennie chodzi do pracy i nie jak normalny czlowiek po 8 godzin, tylko nieraz po 12 (co mnie denerwuje). I własnie w zwiazku z tym nie ma dla mnie czasu.. od czasu powrotu gadalismy 2 razy, ja zła.. no bo jak to mozliwe ze on nie ma czasu, on sie tłumaczy, ze pracuje, ze maja tak duzo zamowien, ze na dodatek jest chory i na nic nie ma sily juz. okej wiem, ze to co mowi to prawda (ciagly kontakt z jego siostra) ale serio uwazacie ze on moze nie miec czasu zeby zadzwonic i pogadac 5 minut?
Strasznie mi na nim zależy, po jego zachowaniu (przedstawienie mnie rodzinie, znajomych, wspolne spedzanie razem czasu, wyjazdu, rozmowy) tez mysle ze nie jestem mu calkiem obojetna. Wiem, że to chłopak z duża przeszlościa i ze narkotyki popsuly go tak naprawde, kiedys mi mowil, ze chyba juz nie bedzie potrafil miec kogos, bo po 2,5 roku bycia samemu nie potrafi niczym kobiety zaskoczyc, ze boi sie tego.
Mi zalezy, nawet momentami musze sie powstrzymywac zeby nie wyslac mu zadnej wiadomosci, bo przeciez to w koncu facet musi sie starac! Ale mam juz dosc, nie chce sie dalej meczyc w tej niepewnosci. Co robic ? co myslicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Ja mysle, ze powinnaś odpuścić sobie tę znajomość. Wiem ze jestes zauroczona, jest Ci bliski. Pewnie za nim tęsknisz , chciałabyś byc blisko. Ale sądzę że ten chłopak nie bedzie dobrym materiałem na partnera. Narkotyki... Ja bym sie bała, że do tego wroci kiedys. Bądź ostrożna.

3

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Narkomanem jest się całe życie, wiem.. Boje się bardzo. Ale też widzę jaki mam wpływ na niego, ze mną nawet w najgorszej złości potrafi pogadać na spokojnie, uspokajam go swoją osobą, on się wycisza i jest super, a niestety do innych reaguje krzykiem.
Wiem, że byłby to ciężki związek, ale weszłam już w tą znajomość i tak daleko.
Jego siostra była zaskoczona, że on aż tak sie otworzył przede mną, wygadał, wrócił całkiem inny podobno po tym weekendzie.
Szkoda jednak, ze nie ma dla mnie czasu.

4 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-02-21 00:33:29)

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Narkoman bo palił marihuanę? W takim razie połowa społeczeństwa to narkomani big_smile
Herezje takie, że aż głowa boli big_smile

5

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Przeczytaj dokladnie, że w gre wchodzila też amfa.
Skoro prawie się przękrecił na tamten świat to nie jest smieszny temat.

6

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Też brałam amfe, chociaż się nie uzależniłam, żyje, nigdy więcej nic nie brałam i wcale mnie do tego nie ciągnie, jestem fatalnym materiałem na żonę wink Skreślać człowieka dlatego że robił coś głupiego? Tak po prostu? Mimo że teraz się stara? Bez sensu. No i jeśli nie dasz mu szansy możesz tego kiedyś bardzo żałować.

7

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Nie mam zamiaru skreślac go z tego powodu smile każdy w życiu popełnia błędy, ale należy mu się szansa.
Jednak zastanawiam się czy to jak mnie traktuje wogole ma jakąś przyszłość.

8

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Jedynie co to musisz z Nim szczerze porozmawiać o Was.
A co do narkotyków, nie znam się na tym, bo w życiu nie brałam, ale chyba bym się bała cały czas, czy nie powróci do nałogu.

9

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Boje się tej rozmowy jak ognia.
Może ja źle go rozumiem i jestem dla niego tylko koleżanka?
Boje się, że jak mu powiem co czuje to popsuje całkowicie nasz kontakt... Przecież on się może wystraszyć. Wolałabym żeby to on przejął tą inicjatywę.

10

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:

Boje się tej rozmowy jak ognia.
Może ja źle go rozumiem i jestem dla niego tylko koleżanka?
Boje się, że jak mu powiem co czuje to popsuje całkowicie nasz kontakt... Przecież on się może wystraszyć. Wolałabym żeby to on przejął tą inicjatywę.

Ale musisz z Nim porozmawiać.
Nawet jeżeli jesteś tylko i wyłącznie Jego Koleżanką to chyba lepiej to wiedzieć niż się łudzić.

11

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

Boje się tej rozmowy jak ognia.
Może ja źle go rozumiem i jestem dla niego tylko koleżanka?
Boje się, że jak mu powiem co czuje to popsuje całkowicie nasz kontakt... Przecież on się może wystraszyć. Wolałabym żeby to on przejął tą inicjatywę.

Ale musisz z Nim porozmawiać.
Nawet jeżeli jesteś tylko i wyłącznie Jego Koleżanką to chyba lepiej to wiedzieć niż się łudzić.

Dzisiaj napisał, pisze jak gdyby nigdy nic..
Mówi, że w końcu ma czasu trochę, bo tak to od rana do nocy w pracy.
Ale mógłby zadzwonić w pracy i pogadać chociaż 5 minut.
Nie wiem co o tym myśleć. Jak zacząć rozmowę..

12

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

Boje się tej rozmowy jak ognia.
Może ja źle go rozumiem i jestem dla niego tylko koleżanka?
Boje się, że jak mu powiem co czuje to popsuje całkowicie nasz kontakt... Przecież on się może wystraszyć. Wolałabym żeby to on przejął tą inicjatywę.

Ale musisz z Nim porozmawiać.
Nawet jeżeli jesteś tylko i wyłącznie Jego Koleżanką to chyba lepiej to wiedzieć niż się łudzić.

Dzisiaj napisał, pisze jak gdyby nigdy nic..
Mówi, że w końcu ma czasu trochę, bo tak to od rana do nocy w pracy.
Ale mógłby zadzwonić w pracy i pogadać chociaż 5 minut.
Nie wiem co o tym myśleć. Jak zacząć rozmowę..

A może faktycznie nie może rozmawiać w pracy, nie pomyślałaś o tym?
Szczerze nigdy nie byłam w takiej sytuacji, gdzie ja bym musiała zacząć rozmowę o "nas", ale wiem, że gdyby było u mnie tak jak u Ciebie, to bym zapytała wprost o co chodzi i na jakiej zasadzie odbywa się nasza znajomość.
Jeżeli nie masz odwagi zacząć rozmowy to po prostu zapytaj w sms'ie.

13

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ale musisz z Nim porozmawiać.
Nawet jeżeli jesteś tylko i wyłącznie Jego Koleżanką to chyba lepiej to wiedzieć niż się łudzić.

Dzisiaj napisał, pisze jak gdyby nigdy nic..
Mówi, że w końcu ma czasu trochę, bo tak to od rana do nocy w pracy.
Ale mógłby zadzwonić w pracy i pogadać chociaż 5 minut.
Nie wiem co o tym myśleć. Jak zacząć rozmowę..

A może faktycznie nie może rozmawiać w pracy, nie pomyślałaś o tym?
Szczerze nigdy nie byłam w takiej sytuacji, gdzie ja bym musiała zacząć rozmowę o "nas", ale wiem, że gdyby było u mnie tak jak u Ciebie, to bym zapytała wprost o co chodzi i na jakiej zasadzie odbywa się nasza znajomość.
Jeżeli nie masz odwagi zacząć rozmowy to po prostu zapytaj w sms'ie.

To jest jego firma, wiec jakby nie patrzeć może znaleźć 5 minut, jeździ busem często więc podczas prowadzenia może zadzwonić.
Myślałam żeby zapytać go co mówił o nas swojemu koledze, bo słyszałam że kręcimy ze sobą a w sumie sama już się w tym pogubilam i nie wiem jak to jest i jak reagować jak inni tak mówią.

14

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

Dzisiaj napisał, pisze jak gdyby nigdy nic..
Mówi, że w końcu ma czasu trochę, bo tak to od rana do nocy w pracy.
Ale mógłby zadzwonić w pracy i pogadać chociaż 5 minut.
Nie wiem co o tym myśleć. Jak zacząć rozmowę..

A może faktycznie nie może rozmawiać w pracy, nie pomyślałaś o tym?
Szczerze nigdy nie byłam w takiej sytuacji, gdzie ja bym musiała zacząć rozmowę o "nas", ale wiem, że gdyby było u mnie tak jak u Ciebie, to bym zapytała wprost o co chodzi i na jakiej zasadzie odbywa się nasza znajomość.
Jeżeli nie masz odwagi zacząć rozmowy to po prostu zapytaj w sms'ie.

To jest jego firma, wiec jakby nie patrzeć może znaleźć 5 minut, jeździ busem często więc podczas prowadzenia może zadzwonić.
Myślałam żeby zapytać go co mówił o nas swojemu koledze, bo słyszałam że kręcimy ze sobą a w sumie sama już się w tym pogubilam i nie wiem jak to jest i jak reagować jak inni tak mówią.

O to jest dobry pretekst z tym Kolegą.
Dziewczyno zapytaj Go bo będziesz sobie wkręcała tak nie wiadomo do kiedy.
Zamiast na forum pisać teraz to napisz do Niego smile
Powodzenia!

15

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

A może faktycznie nie może rozmawiać w pracy, nie pomyślałaś o tym?
Szczerze nigdy nie byłam w takiej sytuacji, gdzie ja bym musiała zacząć rozmowę o "nas", ale wiem, że gdyby było u mnie tak jak u Ciebie, to bym zapytała wprost o co chodzi i na jakiej zasadzie odbywa się nasza znajomość.
Jeżeli nie masz odwagi zacząć rozmowy to po prostu zapytaj w sms'ie.

To jest jego firma, wiec jakby nie patrzeć może znaleźć 5 minut, jeździ busem często więc podczas prowadzenia może zadzwonić.
Myślałam żeby zapytać go co mówił o nas swojemu koledze, bo słyszałam że kręcimy ze sobą a w sumie sama już się w tym pogubilam i nie wiem jak to jest i jak reagować jak inni tak mówią.

O to jest dobry pretekst z tym Kolegą.
Dziewczyno zapytaj Go bo będziesz sobie wkręcała tak nie wiadomo do kiedy.
Zamiast na forum pisać teraz to napisz do Niego smile
Powodzenia!

Czekam aż odpisze mi na inny temat.
Boje się hmm I nie dziękuję, by nie zapeszyc, napisze to tak trochę w zartach chyba, że gdyby co to ja na nic nie liczyłam.

16 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-02-21 17:02:02)

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

No dobra tylko też nie przesadź z tym żartem, bo nie wiadomo jak On to odbierze.
Po prostu napisz Mu, że od Kolegi dowiedziałaś się, że jesteście parą.

A może ten Kolega został "oddelegowany" do Ciebie, żeby właśnie takie coś Ci zasugerować, może On po prostu się boi zacząć rozmowę z Tobą i prosił o pomoc Kolegę.

17

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:

No dobra tylko też nie przesadź z tym żartem, bo nie wiadomo jak On to odbierze.
Po prostu napisz Mu, że od Kolegi dowiedziałaś się, że jesteście parą.

A jeśli powie ze nic nie mówił, że mam na nic nie liczyć, to jak zareagować?

18 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-02-21 17:18:34)

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

No dobra tylko też nie przesadź z tym żartem, bo nie wiadomo jak On to odbierze.
Po prostu napisz Mu, że od Kolegi dowiedziałaś się, że jesteście parą.

A jeśli powie ze nic nie mówił, że mam na nic nie liczyć, to jak zareagować?

No to jeżeli tak powie, to będziesz miała jasną sytuację.
Pytanie, czy po takiej deklaracji dalej będziesz chciała się spotykać z Nim wiedząc, że On nic do Ciebie nie czuje.

Aha i postaraj się to przyjąć z godnością, wiem wiem trudne, ale da się.
Jeżeli coś do Niego czujesz to po prostu poinformuj Go, że przepraszasz, ale nie widzisz sensu kontynuowania znajomości, bo każdy z Was ma inną wizję tejże znajomości.

19

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Widziałam go. Stał akurat przy banku. Machnelam mu cześć, on mi też. Nie zatrzymałam się bo tak głupio. Potem jechałam to znowu go minęłam, mrugnął mi światłami i zaczął się śmiać, uśmiechnęłam mu się też. Za jakieś 5 minut postanowiłam zadzwonić. Ale nie odebrał..  hmm
Do tej pory nie odpisał. Nie napisałam mu tamtego jeszcze. Boje się.

20

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:

Widziałam go. Stał akurat przy banku. Machnelam mu cześć, on mi też. Nie zatrzymałam się bo tak głupio. Potem jechałam to znowu go minęłam, mrugnął mi światłami i zaczął się śmiać, uśmiechnęłam mu się też. Za jakieś 5 minut postanowiłam zadzwonić. Ale nie odebrał..  hmm
Do tej pory nie odpisał. Nie napisałam mu tamtego jeszcze. Boje się.

Rozumiem, że się boisz, ale dla Twojego dobra psychicznego będzie lepiej, jak tą sprawę załatwisz jak najszybciej.

21

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Napisałam do niego. Żeby musimy ustalić jakaś wspólna wersje itd
Ale cisza.... Nie odpisuje.
Może nie powinnam była pisać.

22

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:

Napisałam do niego. Żeby musimy ustalić jakaś wspólna wersje itd
Ale cisza.... Nie odpisuje.
Może nie powinnam była pisać.

A  możesz dokładniej napisać co napisałaś, oczywiście nie chodzi mi o skopiowanie wiadomości.

23

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

Napisałam do niego. Żeby musimy ustalić jakaś wspólna wersje itd
Ale cisza.... Nie odpisuje.
Może nie powinnam była pisać.

A  możesz dokładniej napisać co napisałaś, oczywiście nie chodzi mi o skopiowanie wiadomości.

Czy ma chwile, żeby pogadać, bo mam ważna sprawę. Ze słyszałam że mówił koledze, że ze sobą kręcimy czy też jesteśmy razem, a ja nie mam pojęcia jak to w sumie jest, bo nie wiem jak on to traktuje, że chyba czas żeby ustalić jakaś wspólna wersje, żeby nie wychodziły potem różnice z tego smile

24

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

Napisałam do niego. Żeby musimy ustalić jakaś wspólna wersje itd
Ale cisza.... Nie odpisuje.
Może nie powinnam była pisać.

A  możesz dokładniej napisać co napisałaś, oczywiście nie chodzi mi o skopiowanie wiadomości.

Czy ma chwile, żeby pogadać, bo mam ważna sprawę. Ze słyszałam że mówił koledze, że ze sobą kręcimy czy też jesteśmy razem, a ja nie mam pojęcia jak to w sumie jest, bo nie wiem jak on to traktuje, że chyba czas żeby ustalić jakaś wspólna wersje, żeby nie wychodziły potem różnice z tego smile

No i spoko.
Czekaj teraz na Jego odzew.
Nie pisz do Niego ani nie dzwoń.
Dobrze zrobiłaś, że napisałaś.

25

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

A  możesz dokładniej napisać co napisałaś, oczywiście nie chodzi mi o skopiowanie wiadomości.

Czy ma chwile, żeby pogadać, bo mam ważna sprawę. Ze słyszałam że mówił koledze, że ze sobą kręcimy czy też jesteśmy razem, a ja nie mam pojęcia jak to w sumie jest, bo nie wiem jak on to traktuje, że chyba czas żeby ustalić jakaś wspólna wersje, żeby nie wychodziły potem różnice z tego smile

No i spoko.
Czekaj teraz na Jego odzew.
Nie pisz do Niego ani nie dzwoń.
Dobrze zrobiłaś, że napisałaś.

Niby dobrze, ale boję się, że przez to całkowicie mogę stracić z nim kontakt. Jeszcze przed chwilą moja mama sugerowała mi, żeby go wyciągnąć do kina na nowy film, bo jak on z nią rozmawiał to mówił, że chce się ze mną często spotykać...
Kurde a przecież to nie prawda, widzimy się bardzo rzadko. Nie wiem w co on gra.

26

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

Czy ma chwile, żeby pogadać, bo mam ważna sprawę. Ze słyszałam że mówił koledze, że ze sobą kręcimy czy też jesteśmy razem, a ja nie mam pojęcia jak to w sumie jest, bo nie wiem jak on to traktuje, że chyba czas żeby ustalić jakaś wspólna wersje, żeby nie wychodziły potem różnice z tego smile

No i spoko.
Czekaj teraz na Jego odzew.
Nie pisz do Niego ani nie dzwoń.
Dobrze zrobiłaś, że napisałaś.

Niby dobrze, ale boję się, że przez to całkowicie mogę stracić z nim kontakt. Jeszcze przed chwilą moja mama sugerowała mi, żeby go wyciągnąć do kina na nowy film, bo jak on z nią rozmawiał to mówił, że chce się ze mną często spotykać...
Kurde a przecież to nie prawda, widzimy się bardzo rzadko. Nie wiem w co on gra.

Dobra, przypuśćmy, że On niczego od Ciebie nie oczekuje, a Ty jednak tak, to pomimo tego dalej chcesz utrzymywać z Nim kontakt, wiedząc, że On nie chce nic od Ciebie?
Pocierpisz, ale za jakiś czas będzie dobrze.

A po za tym nie wkręcaj tak sobie, poczekaj na Jego wiadomość.

27

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Będe chciała mieć z nim kontakt.
Przecież, wcześniej to ja go 'olałam' on był zły, ale pomimo to kontakt utrzymywalismy nadal, pewnie ze gorszy, ale on był.. Wiedziałam zawsze, że gdy potrzebuje pomocy to pierwsze co to X nigdy mi jej nie odmówił.
Wiem, że na pewno jest mu ciezko wyjsc z tej roli 'singla' ale sam juz ostatnio zauwazył, że to juz czas, bo coraz starszy jest. No ciekawe jak mnie traktuje, zobaczymy co mi odpisze, czy wgl odpisze.
Najwyzej troche się załamię, przepłacze cała noc a jutro wstane i bede starac sie budowac swoj swiat na nowo, robiąc coś innego,  zeby tylko o nim nie myslec.

28

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

No i spoko.
Czekaj teraz na Jego odzew.
Nie pisz do Niego ani nie dzwoń.
Dobrze zrobiłaś, że napisałaś.

Niby dobrze, ale boję się, że przez to całkowicie mogę stracić z nim kontakt. Jeszcze przed chwilą moja mama sugerowała mi, żeby go wyciągnąć do kina na nowy film, bo jak on z nią rozmawiał to mówił, że chce się ze mną często spotykać...
Kurde a przecież to nie prawda, widzimy się bardzo rzadko. Nie wiem w co on gra.

Dobra, przypuśćmy, że On niczego od Ciebie nie oczekuje, a Ty jednak tak, to pomimo tego dalej chcesz utrzymywać z Nim kontakt, wiedząc, że On nie chce nic od Ciebie?
Pocierpisz, ale za jakiś czas będzie dobrze.

A po za tym nie wkręcaj tak sobie, poczekaj na Jego wiadomość.

Odpisał dziś rano, że owszem komuś tam wspominał, że razem gdzieś jeździmy..ale na pewno nikomu nie mówił ze jest ze mną para.
Odpisałam mu po kilku godzinach..ze wolałam zapytać, bo wiadomo jak to bywa, ktoś usłyszy, ktoś coś doda, przekręci i później wychodzą takie rzeczy. Ze wolałam zapytać.
On zapytał kto mi takie rzeczy mówił, znów odpisałam po czasie, że jego kolega, bo ja to w sumie nie wiem co on mówi o mnie innych.

29

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

Niby dobrze, ale boję się, że przez to całkowicie mogę stracić z nim kontakt. Jeszcze przed chwilą moja mama sugerowała mi, żeby go wyciągnąć do kina na nowy film, bo jak on z nią rozmawiał to mówił, że chce się ze mną często spotykać...
Kurde a przecież to nie prawda, widzimy się bardzo rzadko. Nie wiem w co on gra.

Dobra, przypuśćmy, że On niczego od Ciebie nie oczekuje, a Ty jednak tak, to pomimo tego dalej chcesz utrzymywać z Nim kontakt, wiedząc, że On nie chce nic od Ciebie?
Pocierpisz, ale za jakiś czas będzie dobrze.

A po za tym nie wkręcaj tak sobie, poczekaj na Jego wiadomość.

Odpisał dziś rano, że owszem komuś tam wspominał, że razem gdzieś jeździmy..ale na pewno nikomu nie mówił ze jest ze mną para.
Odpisałam mu po kilku godzinach..ze wolałam zapytać, bo wiadomo jak to bywa, ktoś usłyszy, ktoś coś doda, przekręci i później wychodzą takie rzeczy. Ze wolałam zapytać.
On zapytał kto mi takie rzeczy mówił, znów odpisałam po czasie, że jego kolega, bo ja to w sumie nie wiem co on mówi o mnie innych.

Czyli dalej nic nie wiadomo?

30

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Dobra, przypuśćmy, że On niczego od Ciebie nie oczekuje, a Ty jednak tak, to pomimo tego dalej chcesz utrzymywać z Nim kontakt, wiedząc, że On nie chce nic od Ciebie?
Pocierpisz, ale za jakiś czas będzie dobrze.

A po za tym nie wkręcaj tak sobie, poczekaj na Jego wiadomość.

Odpisał dziś rano, że owszem komuś tam wspominał, że razem gdzieś jeździmy..ale na pewno nikomu nie mówił ze jest ze mną para.
Odpisałam mu po kilku godzinach..ze wolałam zapytać, bo wiadomo jak to bywa, ktoś usłyszy, ktoś coś doda, przekręci i później wychodzą takie rzeczy. Ze wolałam zapytać.
On zapytał kto mi takie rzeczy mówił, znów odpisałam po czasie, że jego kolega, bo ja to w sumie nie wiem co on mówi o mnie innych.

Czyli dalej nic nie wiadomo?

Dokładnie.. Chyba nie warto robić juz sobie jakieś nadzieje. Gdyby mu zależało.. To by się starał bardziej.

31

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

Odpisał dziś rano, że owszem komuś tam wspominał, że razem gdzieś jeździmy..ale na pewno nikomu nie mówił ze jest ze mną para.
Odpisałam mu po kilku godzinach..ze wolałam zapytać, bo wiadomo jak to bywa, ktoś usłyszy, ktoś coś doda, przekręci i później wychodzą takie rzeczy. Ze wolałam zapytać.
On zapytał kto mi takie rzeczy mówił, znów odpisałam po czasie, że jego kolega, bo ja to w sumie nie wiem co on mówi o mnie innych.

Czyli dalej nic nie wiadomo?

Dokładnie.. Chyba nie warto robić juz sobie jakieś nadzieje. Gdyby mu zależało.. To by się starał bardziej.

No to, żeby mieć pewność zapytaj Go wprost, bo jak widać Facet nie kuma w ogóle smile

32

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Czyli dalej nic nie wiadomo?

Dokładnie.. Chyba nie warto robić juz sobie jakieś nadzieje. Gdyby mu zależało.. To by się starał bardziej.

No to, żeby mieć pewność zapytaj Go wprost, bo jak widać Facet nie kuma w ogóle smile

Dziś byłam u jego siostry na kawie, siedziałysmy na dole. On u siebie w pokoju na gorze! Nawet nie zszedł się przywitać!
Miałam ochotę napisać i powiedzieć mu co myślę, że potraktował mnie jak śmiecia.. Ale chyba nie warto, będzie miał satysfakcję ze to on wygrał...

33 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-02-24 23:26:33)

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

Dokładnie.. Chyba nie warto robić juz sobie jakieś nadzieje. Gdyby mu zależało.. To by się starał bardziej.

No to, żeby mieć pewność zapytaj Go wprost, bo jak widać Facet nie kuma w ogóle smile

Dziś byłam u jego siostry na kawie, siedziałysmy na dole. On u siebie w pokoju na gorze! Nawet nie zszedł się przywitać!
Miałam ochotę napisać i powiedzieć mu co myślę, że potraktował mnie jak śmiecia.. Ale chyba nie warto, będzie miał satysfakcję ze to on wygrał...

Szkoda, że Go nie zapytałaś wprost.
Bo tak naprawdę to nie wiadomo czemu się nie odzywa.
Aha  i bardzo dobrze, że nie napisałaś sms'a z pretensjami.

34

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

No to, żeby mieć pewność zapytaj Go wprost, bo jak widać Facet nie kuma w ogóle smile

Dziś byłam u jego siostry na kawie, siedziałysmy na dole. On u siebie w pokoju na gorze! Nawet nie zszedł się przywitać!
Miałam ochotę napisać i powiedzieć mu co myślę, że potraktował mnie jak śmiecia.. Ale chyba nie warto, będzie miał satysfakcję ze to on wygrał...

Szkoda, że Go nie zapytałaś wprost.
Bo tak naprawdę to nie wiadomo czemu się nie odzywa.
Aha  i bardzo dobrze, że nie napisałaś sms'a z pretensjami.

Gdyby chciał mnie widzieć to mógł zejść, pogadać. Nie będę mu chodzić po pokoju, skoro nie chciał mnie widzieć...
Jestem pewna że niedługo napisze i powie, że słyszał, że byłam u niego w domu, mogę napisać "spostrzegawczy jesteś.. Szkoda, tylko, że udajesz, że już mnie nie znasz"??

35

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

Dziś byłam u jego siostry na kawie, siedziałysmy na dole. On u siebie w pokoju na gorze! Nawet nie zszedł się przywitać!
Miałam ochotę napisać i powiedzieć mu co myślę, że potraktował mnie jak śmiecia.. Ale chyba nie warto, będzie miał satysfakcję ze to on wygrał...

Szkoda, że Go nie zapytałaś wprost.
Bo tak naprawdę to nie wiadomo czemu się nie odzywa.
Aha  i bardzo dobrze, że nie napisałaś sms'a z pretensjami.

Gdyby chciał mnie widzieć to mógł zejść, pogadać. Nie będę mu chodzić po pokoju, skoro nie chciał mnie widzieć...
Jestem pewna że niedługo napisze i powie, że słyszał, że byłam u niego w domu, mogę napisać "spostrzegawczy jesteś.. Szkoda, tylko, że udajesz, że już mnie nie znasz"??

Nie, nie.
Chodziło mi o napisanie sms'a parę dni temu, jak zaczęłaś ten temat.

Wiesz co przyszło mi do głowy, że może On pomyślał, że masz do Niego pretensje, że mówi o Was Koledze i dlatego dał sobie spokój.

36

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Nie, nie.
Chodziło mi o napisanie sms'a parę dni temu, jak zaczęłaś ten temat.

Wiesz co przyszło mi do głowy, że może On pomyślał, że masz do Niego pretensje, że mówi o Was Koledze i dlatego dał sobie spokój.

Może gdyby później mi jeszcze odpisał to inaczej by się ta rozmowa potoczyła.
Z jednej strony patrze na to tak, że zwykłej koleżanki nie zabiera się na weekend, nie przedstawia rodzinie, nie gada się o niej z kolegami.
A z drugiej strony nie odzywajac się, unikając kontaktu ze mną daje mi do zrozumienia "byłaś mi potrzebna tylko żeby się zabawić"

37

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Kobieto, weź Ty Mu napisz teraz sms'a!!!

38

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:

Kobieto, weź Ty Mu napisz teraz sms'a!!!

Na którego odpisze mi jutro?
Chyba najlepiej będzie jak po prostu odpuszczę.
Mega mocno dziękuję za pomoc! smile

39 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-02-25 00:02:32)

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Kobieto, weź Ty Mu napisz teraz sms'a!!!

Na którego odpisze mi jutro?
Chyba najlepiej będzie jak po prostu odpuszczę.
Mega mocno dziękuję za pomoc! smile

Odpuścisz, jak Ci nie odpisze, albo jak odpisze negatywnie.
Co Ci szkodzi zapytać Go wprost, czy ma coś do Ciebie?
Może On oczekuje od Ciebie jakieś wiadomości?
Sama pisałaś, że On nie wie czy nadaje się już do związku, bo miał przerwę.
Może On się boi zacząć na ten temat rozmowę.

Nie chodzi mi, żebyś Go teraz molestowała sms'ami o związku, chodzi mi, żebyś napisała JEDEN sms i tyle.

40

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Kobieto, weź Ty Mu napisz teraz sms'a!!!

Na którego odpisze mi jutro?
Chyba najlepiej będzie jak po prostu odpuszczę.
Mega mocno dziękuję za pomoc! smile

Odpuścisz, jak Ci nie odpisze, albo jak odpisze negatywnie.
Co Ci szkodzi zapytać Go wprost, czy ma coś do Ciebie?
Może On oczekuje od Ciebie jakieś wiadomości?
Sama pisałaś, że On nie wie czy nadaje się już do związku, bo miał przerwę.
Może On się boi zacząć na ten temat rozmowę.

Nie chodzi mi, żebyś Go teraz molestowała sms'ami o związku, chodzi mi, żebyś napisała JEDEN sms i tyle.

Nie teraz.. Nie dam rady. On sobie pomyśli "olewam ją, a ta znowu pisze, o narobila sobie nadziei, biedna". Trochę go znam hmm odezwę się do niego na pewno, ale nie teraz. Kiedyś mu napisze, że liczyłam na coś więcej i miałam nadzieję, że dla niego również nie będę tylko koleżanka, że spędziliśmy ze sobą wiele fajnych chwil itd.

41 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-02-25 00:10:12)

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

Na którego odpisze mi jutro?
Chyba najlepiej będzie jak po prostu odpuszczę.
Mega mocno dziękuję za pomoc! smile

Odpuścisz, jak Ci nie odpisze, albo jak odpisze negatywnie.
Co Ci szkodzi zapytać Go wprost, czy ma coś do Ciebie?
Może On oczekuje od Ciebie jakieś wiadomości?
Sama pisałaś, że On nie wie czy nadaje się już do związku, bo miał przerwę.
Może On się boi zacząć na ten temat rozmowę.

Nie chodzi mi, żebyś Go teraz molestowała sms'ami o związku, chodzi mi, żebyś napisała JEDEN sms i tyle.

Nie teraz.. Nie dam rady. On sobie pomyśli "olewam ją, a ta znowu pisze, o narobila sobie nadziei, biedna". Trochę go znam hmm odezwę się do niego na pewno, ale nie teraz. Kiedyś mu napisze, że liczyłam na coś więcej i miałam nadzieję, że dla niego również nie będę tylko koleżanka, że spędziliśmy ze sobą wiele fajnych chwil itd.

Nie naciskam, to Twoje życie.
Odezwij się, jak zdecydujesz się kiedyś do Niego odezwać w wiadomej sprawie.
Powodzenia!!!

Jeszcze jedno, czy rozmawiałaś o tym z Jego Siostrą?

42

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Odpuścisz, jak Ci nie odpisze, albo jak odpisze negatywnie.
Co Ci szkodzi zapytać Go wprost, czy ma coś do Ciebie?
Może On oczekuje od Ciebie jakieś wiadomości?
Sama pisałaś, że On nie wie czy nadaje się już do związku, bo miał przerwę.
Może On się boi zacząć na ten temat rozmowę.

Nie chodzi mi, żebyś Go teraz molestowała sms'ami o związku, chodzi mi, żebyś napisała JEDEN sms i tyle.

Nie teraz.. Nie dam rady. On sobie pomyśli "olewam ją, a ta znowu pisze, o narobila sobie nadziei, biedna". Trochę go znam hmm odezwę się do niego na pewno, ale nie teraz. Kiedyś mu napisze, że liczyłam na coś więcej i miałam nadzieję, że dla niego również nie będę tylko koleżanka, że spędziliśmy ze sobą wiele fajnych chwil itd.

Nie naciskam, to Twoje życie.
Odezwij się, jak zdecydujesz się kiedyś do Niego odezwać w wiadomej sprawie.
Powodzenia!!!

Jeszcze jedno, czy rozmawiałaś o tym z Jego Siostrą?

Jego siostra wie o tym, że teraz mnie tak traktuje. Nie wie, że się z nim przespalam, bo by mu włosy powyrywala przez to jak teraz mnie traktuje. Mówi, że ona by już dawno odpuściła takiego faceta, bo to porażka jak on się zachowuje.. Jednak on nie wie, że my mamy taki kontakt i sobie plotkujemy o nim, bo gdy on jest gdzieś niedaleko to gadamy o innych sprawach.

43

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

Nie teraz.. Nie dam rady. On sobie pomyśli "olewam ją, a ta znowu pisze, o narobila sobie nadziei, biedna". Trochę go znam hmm odezwę się do niego na pewno, ale nie teraz. Kiedyś mu napisze, że liczyłam na coś więcej i miałam nadzieję, że dla niego również nie będę tylko koleżanka, że spędziliśmy ze sobą wiele fajnych chwil itd.

Nie naciskam, to Twoje życie.
Odezwij się, jak zdecydujesz się kiedyś do Niego odezwać w wiadomej sprawie.
Powodzenia!!!

Jeszcze jedno, czy rozmawiałaś o tym z Jego Siostrą?

Jego siostra wie o tym, że teraz mnie tak traktuje. Nie wie, że się z nim przespalam, bo by mu włosy powyrywala przez to jak teraz mnie traktuje. Mówi, że ona by już dawno odpuściła takiego faceta, bo to porażka jak on się zachowuje.. Jednak on nie wie, że my mamy taki kontakt i sobie plotkujemy o nim, bo gdy on jest gdzieś niedaleko to gadamy o innych sprawach.

No dobra, ale pytanie jak Ty Go traktujesz?

44

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

No dobra, ale pytanie jak Ty Go traktujesz?

Nie mam sobie zbyt wiele do zarzucenia..
Kiedy tylko chciał to ja byłam, gdy potrzebował się wygadac, spotkać to ja zmienialam plany, byłam wyrozumiała, gdy odmawiał spotkania itd. Mam swoje humorki, czasami zwrócę mu uwagę, że mi to się nie podoba w jego zachowaniu, ale wszystko na spokojnie.
Zreszta powiedziałam mu ze DLA NIEGO łamie swoje zasady, bo nie sypiam z kolegami. Zależy mi na nim. Ale nie będę walczyć na sile.

45

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:

No dobra, ale pytanie jak Ty Go traktujesz?

Nie mam sobie zbyt wiele do zarzucenia..
Kiedy tylko chciał to ja byłam, gdy potrzebował się wygadac, spotkać to ja zmienialam plany, byłam wyrozumiała, gdy odmawiał spotkania itd. Mam swoje humorki, czasami zwrócę mu uwagę, że mi to się nie podoba w jego zachowaniu, ale wszystko na spokojnie.
Zreszta powiedziałam mu ze DLA NIEGO łamie swoje zasady, bo nie sypiam z kolegami. Zależy mi na nim. Ale nie będę walczyć na sile.

Powiedziałaś Mu, że Ci na Nim zależy?
A On co na to?

46

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

No dobra, ale pytanie jak Ty Go traktujesz?

Nie mam sobie zbyt wiele do zarzucenia..
Kiedy tylko chciał to ja byłam, gdy potrzebował się wygadac, spotkać to ja zmienialam plany, byłam wyrozumiała, gdy odmawiał spotkania itd. Mam swoje humorki, czasami zwrócę mu uwagę, że mi to się nie podoba w jego zachowaniu, ale wszystko na spokojnie.
Zreszta powiedziałam mu ze DLA NIEGO łamie swoje zasady, bo nie sypiam z kolegami. Zależy mi na nim. Ale nie będę walczyć na sile.

Powiedziałaś Mu, że Ci na Nim zależy?
A On co na to?

Powiedziałam, że jest dla mnie ważny, że mi przy nim cudownie, że chciałabym tak zawsze. Ze zawsze chciałabym się przy nim budzić i zasypiać.
Tez mi mówił, że mu dobrze przy mnie, że świetnie się czuje, chociaż zwariował przeze mnie itd.

47

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

Nie mam sobie zbyt wiele do zarzucenia..
Kiedy tylko chciał to ja byłam, gdy potrzebował się wygadac, spotkać to ja zmienialam plany, byłam wyrozumiała, gdy odmawiał spotkania itd. Mam swoje humorki, czasami zwrócę mu uwagę, że mi to się nie podoba w jego zachowaniu, ale wszystko na spokojnie.
Zreszta powiedziałam mu ze DLA NIEGO łamie swoje zasady, bo nie sypiam z kolegami. Zależy mi na nim. Ale nie będę walczyć na sile.

Powiedziałaś Mu, że Ci na Nim zależy?
A On co na to?

Powiedziałam, że jest dla mnie ważny, że mi przy nim cudownie, że chciałabym tak zawsze. Ze zawsze chciałabym się przy nim budzić i zasypiać.
Tez mi mówił, że mu dobrze przy mnie, że świetnie się czuje, chociaż zwariował przeze mnie itd.

Czyli Wy jesteście parą, tylko bez nazewnictwa smile
Ja jednak zapytałabym wprost na Twoim miejscu, żeby wiedzieć na czym stoję.

48

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Powiedziałaś Mu, że Ci na Nim zależy?
A On co na to?

Powiedziałam, że jest dla mnie ważny, że mi przy nim cudownie, że chciałabym tak zawsze. Ze zawsze chciałabym się przy nim budzić i zasypiać.
Tez mi mówił, że mu dobrze przy mnie, że świetnie się czuje, chociaż zwariował przeze mnie itd.

Czyli Wy jesteście parą, tylko bez nazewnictwa smile
Ja jednak zapytałabym wprost na Twoim miejscu, żeby wiedzieć na czym stoję.

Gdybyśmy byli para, to bym  się z nim przez te 1,5 tygodnia spotkała, rozmawiała często.. Gdy zapytałam co mówił koledze to było, że owszem mówił ze się spotykamy, ale na pewno mu nie mówił ze jest ze mną.

49 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-02-25 00:46:24)

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

Powiedziałam, że jest dla mnie ważny, że mi przy nim cudownie, że chciałabym tak zawsze. Ze zawsze chciałabym się przy nim budzić i zasypiać.
Tez mi mówił, że mu dobrze przy mnie, że świetnie się czuje, chociaż zwariował przeze mnie itd.

Czyli Wy jesteście parą, tylko bez nazewnictwa smile
Ja jednak zapytałabym wprost na Twoim miejscu, żeby wiedzieć na czym stoję.

Gdybyśmy byli para, to bym  się z nim przez te 1,5 tygodnia spotkała, rozmawiała często.. Gdy zapytałam co mówił koledze to było, że owszem mówił ze się spotykamy, ale na pewno mu nie mówił ze jest ze mną.

No bo skąd On ma wiedzieć, jak nie rozmawialiście o tym.
Widzisz są ludzie, którzy potrafią stworzyć związek ot tak bez nazewnictwa, bez rozmowy o tym a inni potrzebują rozmowy, zapewnień.
Wy należycie do tej drugie grupy i musicie ze sobą pogadać szczerze.

Aha i oczywiście nie jestem tego pewna na 100%,

50

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:

  Jednak on nie wie, że my mamy taki kontakt i sobie plotkujemy o nim, bo gdy on jest gdzieś niedaleko to gadamy o innych sprawach.

z własnego doświadczenia mogę Ci powiedzieć że "narkotyki nas postarzają" mozesz niemieć zielonego pojęcia o czym on myśli.. w moim przypadku gdy ktoś zapyta mnie o wiek, otrzymuje 5lat więcej. jeśli masz ochotę to napisz pw
nazwalbym siebie tak samo "były narkoman"

51

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
allied64 napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

  Jednak on nie wie, że my mamy taki kontakt i sobie plotkujemy o nim, bo gdy on jest gdzieś niedaleko to gadamy o innych sprawach.

z własnego doświadczenia mogę Ci powiedzieć że "narkotyki nas postarzają" mozesz niemieć zielonego pojęcia o czym on myśli.. w moim przypadku gdy ktoś zapyta mnie o wiek, otrzymuje 5lat więcej. jeśli masz ochotę to napisz pw
nazwalbym siebie tak samo "były narkoman"

Poszła wiadomość smile

52

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Kurcze, spojrzałam tylko na Twój wpis i gębusia mi się uśmiechnęła, że wysłałaś do Niego wiadomość, a tu zonk big_smile

53

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:

Kurcze, spojrzałam tylko na Twój wpis i gębusia mi się uśmiechnęła, że wysłałaś do Niego wiadomość, a tu zonk big_smile

Czekam aż się to on odezwie. Czemu to ja mam zawsze wyciągać pierwsza rękę? To on jest facetem, gdyby mu zależało to znalazłby 5 minut.

54

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Wiecie co? Boli mnie fakt, że "przelecial" mnie ktoś kogo znam prawie 3 lata... A teraz traktuje mnie tak jakby mnie nie było?
Okej mogłabym płakać, gdyby to był ktoś kogo poznałam godzinę, dzień czy miesiąc temu.. Ale znam go tyle czasu! A potraktował mnie jak zwykła szmate.
Nawet nie wiem czy mam w sobie tyle siły, żeby dać radę...

55 Ostatnio edytowany przez emde (2016-02-26 03:20:25)

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:

Wiecie co? Boli mnie fakt, że "przelecial" mnie ktoś kogo znam prawie 3 lata... A teraz traktuje mnie tak jakby mnie nie było?
Okej mogłabym płakać, gdyby to był ktoś kogo poznałam godzinę, dzień czy miesiąc temu.. Ale znam go tyle czasu! A potraktował mnie jak zwykła szmate.
Nawet nie wiem czy mam w sobie tyle siły, żeby dać radę...

Czy mogłabyś jeszcze bardziej szczegółowo kreślić zwykłość szmaty do takiej, do której aspirujesz?
Jak sądzisz, jaki jest u ciebie czynnik warunkujący długość okresu w czasie płaczu w stosunku do całkowitego okresu czasu znajomości?

56

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
emde napisał/a:
onaaa19 napisał/a:

Wiecie co? Boli mnie fakt, że "przelecial" mnie ktoś kogo znam prawie 3 lata... A teraz traktuje mnie tak jakby mnie nie było?
Okej mogłabym płakać, gdyby to był ktoś kogo poznałam godzinę, dzień czy miesiąc temu.. Ale znam go tyle czasu! A potraktował mnie jak zwykła szmate.
Nawet nie wiem czy mam w sobie tyle siły, żeby dać radę...

Czy mogłabyś jeszcze bardziej szczegółowo kreślić zwykłość szmaty do takiej, do której aspirujesz?
Jak sądzisz, jaki jest u ciebie czynnik warunkujący długość okresu w czasie płaczu w stosunku do całkowitego okresu czasu znajomości?

Wiesz... Zwykła szmata, to dziewczyna, która nie szanuje się całkowicie i idzie do toalety z nowo poznanym facetem. Nie zachowałam się tak.. Bo znałam go tyle czasu, a on zachował się jak dupek.
Nie chce wogole przez niego płakać, to i tak nie ma sensu.

57

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Czyli mam rozumieć, że się nie odezwał, tak?

58

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:

Czyli mam rozumieć, że się nie odezwał, tak?

Cisza.... Juz mam dość. Robie wszystko żeby tylko się nie odezwać.

59

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Wiem co czujesz...czytajac ten post czytalam jakby o sobie..my sie angazujemy a oni mają nas gdzieś,smutne ,ale taka jest prawda.Moj koleżka też jara i bierze amfe,kontakt sie urwal z dnia na dzien,bo mnie oszukal i wstyd mu bylo przeprosic..Ja glupia napisalam esa po3 miesiacach,nieodpisal...a jak mnie to boli wszystko,to zrozumie tylko ktos kto tego doswiadczyl tak jak Ty.

60

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
czarna czarna napisał/a:

Wiem co czujesz...czytajac ten post czytalam jakby o sobie..my sie angazujemy a oni mają nas gdzieś,smutne ,ale taka jest prawda.Moj koleżka też jara i bierze amfe,kontakt sie urwal z dnia na dzien,bo mnie oszukal i wstyd mu bylo przeprosic..Ja glupia napisalam esa po3 miesiacach,nieodpisal...a jak mnie to boli wszystko,to zrozumie tylko ktos kto tego doswiadczyl tak jak Ty.

Dokładnie.. Wiele osób mi mówiło ze mam odpuścić, a ja mimo że chce to i tak nie potrafię.. Bo wiem ze duży wpływ mają narkotyki na kogo zachowanie sad

61

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Dokladnie mi to samo wszyscy powtarzali,ale ja widzialam tylko jego tak jak Ty.Lecialam na spotkanie kiedy tylko chcial,nawet w srodku nocy..Ech..jak to wszystko wspominam...identyko jak u Ciebie,tyle ,ze nie spalismy razem,a bylo blisko ,nieraz zaluje,innym razem mysle ,ze to dobrze.A tesknie jak diabli i kogo to obchodzi,trzeba przebolec.Na domiar wszystkiego jestem w jak najlepszym kontakcie z jego najlepszym kumplem,wiec sila rzeczy wiem co u niego i to wszystko rozdrapuje mi ranki..A Ty masz kontakt z jego siostra wiec podobnie.Moze kiedys nam sie trafia lepsze obiekty uczuc,tylko trzeba sie jakos wyleczyc.

62 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-02-28 21:33:55)

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
onaaa19 napisał/a:

Przeczytaj dokladnie, że w gre wchodzila też amfa.

Tak wrócę do początku. Przeczytałem wtedy dokładnie i wydaje mi się że ze zrozumieniem. Z fetą napisałaś w formie domysłu, to potwierdzone na 100%?
Nie słyszałem o nikim kto paląc marihuanę i pijąc nawet i wódkę jednocześnie wylądował by na jakimś odtruciu

onaaa19 napisał/a:

Bo wiem ze duży wpływ mają narkotyki na kogo zachowanie sad

Nie wydaje mi się też że palenie marihuany czy tam nawet te wyskoki z amfetaminą mają jakiś wpływ na to że nie chce się z tobą normalnie kontaktować.

63

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Ale to nie jest tak, że tylko ze mną ma takie kontakty.. Bo on ze mną chociaż gdzieś wychodzi.. A tak to tylko praca i w domu, nie spotyka się z kumplami, ma z nimi tylko kontakt przez telefon itd.
Dlatego latogd potrafię odpuścić.. Gdybym wiedziała, że tak traktuje tylko mnie to bym nawet się nie zastanawiała i szybko zakończyła tą znajomość.

64

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?
Krejzolka82 napisał/a:

Czyli mam rozumieć, że się nie odezwał, tak?

Jutro pisze do niego sms rano.. Tak myślałam czy pisać pretensje czy raczej tak na miło..
Chce napisać mu coś w stylu " Dzień dobry, chciałam Ci życzyć miłego dnia, bo ja jeszcze o Tobie pamiętam. Szkoda, że Ty niestety już zapomniałeś i nie chcesz znaleźć czasu, żeby napisać. Mimo wszystko, udanego dnia"
Jak myślisz? Coś dodać? smile

65

Odp: Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Czy zagląda ktoś tu jeszcze???
Wysłałam do niego tą wiadomośc wcześniejszą tyle, że na dobranoc.. tydzien temu w poniedzialek do dzis cisza...
Odpuściłam sobie...
Ale dziś go zauwazyłam jak jechalam samochodem, jechał przede mną, miałam ochote zjechać tam gdzie on pod sklep i pogadać.. ale chyba to nie jest odpowiednie miejsce do kłotni... ze łzami w oczach pojechalam dalej, spojrzal sie na mnie, ja odwrocilam glowe... eh chciaalabym tylko jednego, zeby prosto w twarz powiedzial mi ' chcialem cie tylko przeruchac, nic dla mnie nigdy nie znaczylas '

Posty [ 1 do 65 z 69 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Były narkoman, kolega czy jednak chłopak?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024