Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

Temat: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Cześć!

Jakiś czas temu przedstawiłam się tutaj ładnie, po czym zamilkłam będąc jedynie czytelniczką ludzkich forumowych spraw.
Dziś, jeśli mogę, trochę się Was poradzę, wygadam, może czegoś dowiem (mam nadzieję!).

Otóż mój problem spędza mi ostatnimi czasy sen z powiek. Jest związany z moim TŻ.

W styczniu dowiedziałam się przypadkowo, że dokładnie po roku bycia w związku zaczął logować się z wykupionym pakietem na portal randkowy, na którym się poznaliśmy. Jak się ładnie tłumaczył - robił to z czystej ciekawości, rozrywki, nie traktował tego poważnie i nie pisał do innych. Przez pół roku ukrywał to przede mną. Wyszło na jaw na początku stycznia. Długo zmagałam się z tym, zastanawiając się, co rzeczywiście tam robił, na ile mogę mu ufać. Po mojej prośbie, by pokazał mi to konto i wiadomości stwierdził, że się przestraszył, jak się dowiedziałam i usunął bezpowrotnie to konto. Nawet zatem nie mam jak zweryfikować jego prawdomówności.

Kolejnym czynnikiem mącącym moje myśli i poczucie bezpieczeństwa w związku jest fakt, że wyjechał na tygodniowy urlop zimowy (wtedy, kiedy ja też miałam urlop w pracy) na wycieczkę. Jutro z niej wraca, a ja tak na prawdę sama nie wiem, jak go przywitać, co powiedzieć. Męczę się z tym, bo nie podoba mi się to, że pojechał beze mnie a jednocześnie zgodziłam się na ten wyjazd. Ale szczegóły niżej.
Pytał wcześniej, czy może jechać, jeszcze dokładnie nie wiedząc, jaka będzie ekipa. Cel wycieczki, to jego marzenie życiowe, więc nie mogłam mu tego ograniczać, a jednocześnie też nie miałam finansowej możliwości wziąć w niej udziału.
Jak się okazało, wycieczkę zaproponowała mu dawna koleżanka ze studiów, która do ekipy zaprosiła jeszcze dwie swoje koleżanki i jakiegoś znajomego z pracy. Zatem mój TŻ pojechał z trzema laskami, których kompletnie nie znam.

W poprzednich związkach byłam osobą zdradzaną i oszukiwaną, zatem niestety przejawiam skłonności do zazdrości i zaborczości wynikłe z poprzednich doświadczeń (nie robię jakichś wielkich akcji, ale czasem się poczepiam).

Podsumowując - mój problem jest taki, że zamknęłam się w sobie, nie potrafię otworzyć się na pozytywne uczucia względem partnera (mimo, że go nadal kocham), czuję do niego niechęć i blokadę. On stara się być czuły i nie zwracać uwagi na moją oziębłość. Ja chyba chcę go trochę ukarać za to wszystko.
Przepraszał mnie wielokrotnie za ten portal randkowy i wyrażał skruchę, a jeśli chodzi o wycieczkę, stwierdził, że musi być trochę egoistą i pojechać, bo to jedyna okazja, kiedy jest zorganizowana ekipa i może to marzenie zrealizować.

Boję się, że swoim odrzucaniem jego starań wszystko rozpieprzę, a jednocześnie nie potrafię się przemóc, by okazywać choć odrobinę ciepła.
Co sądzicie o całej sytuacji?

Proszę tylko o odrobinę tolerancji względem decyzji o pozostaniu w związku po tym, jak się okazało, że ogląda inne laski na portalu randkowym. Dużo mnie kosztowała decyzja o tym, by jednak się nie rozstawać i na razie chcę spróbować naprawić, co się da. Najwyżej nie wyjdzie. Mam jednak nadzieję, że może nie trzeba będzie wyrzucać tej relacji na śmietnik.

W każdym razie nie czuję w tej chwili, że mogę mu ufać, nie czuję się bezpiecznie w tej relacji. Ech...
Dodam tylko, że oboje jesteśmy chwilę przed 30stką i poważnie planowaliśmy wspólną przyszłość.

Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Garance_30 (2016-02-19 21:23:26)

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć
Prokrastynacja napisał/a:

W każdym razie nie czuję w tej chwili, że mogę mu ufać, nie czuję się bezpiecznie w tej relacji. Ech...

Ech, jeśli chcesz zaklinać rzeczywistość i kurczowo trzymać się tego "czego", bo jesteś przed 30, to proszę bardzo.... Możesz się tak męczyć kolejne kilka lat (masz na to czas? to kosztuje).

Dziwne, że intuicyjnie wiesz, że on pojechał tam pobawić się z laseczkami, dlatego blokujesz się kompletnie przed nim, a racjonalnie wmawiasz sobie, że będzie ok. No rozumiem, skoro mami cię tam jakąś wizją wspólnych dzieci i przyszłości.

Wake up dziewczyno! Facet, który jest w związku i na boku trzyma profil on line, daje ci wprost do zrozumienia, że jesteś tylko na chwilę, na załatanie dziury, a to co on szuka, jeszcze nie nadeszło - dlatego szuka big_smile.

Przestań się więc poniżać, pakuj manatki i zostaw lowelasa, zanim on cię zostawi (a pewnie po wyjedzie to zrobi). Przestań być zależna i tak kurczowo trzymać się osoby, do której nie masz zaufania, która cię nie szanuje (nie dba o to, jak ty się czujesz, tylko ważne jest jego dobre samopoczucie: szuka najlepszej opcji dla siebie, wyjeżdża w góry, nawet nie pytając cię czy masz ochotę z nim pojechać, bo może byś się ucieszyła).

3

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Oj, widzę nieco ostrą wypowiedź. Ale ok, przemyślę sobie wszystko smile
Odpowiadając - pytał mnie na samym starcie czy mam ochotę pojechać z nim, a jak stwierdziłam, że nie mogę sobie na to pozwolić, zapytał czy na pewno nie będę miała nic przeciwko, żeby tam pojechał, choć jeszcze nie wiedział, z kim. Dużo czasu poświęciliśmy na rozmowy o tym wyjeździe, on mnie zapewniał o swoich uczuciach wręcz czasem bardzo wylewnie, a ja coraz bardziej jestem zblokowana swoimi lękami. Nie o to, czy mnie zostawi, bo jeśli zostawi, to po sprawie i dam radę.
Ale chyba bardziej o to, czy będę potrafiła mu ponownie zaufać, czy będziemy potrafili być w szczerym związku.
Mimo swoich przeżyć, lubię czuć, że nie ograniczam nikogo i może robić, co mu się podoba. Jeśli nie chce być ze mną, droga wolna i nie trzymam się kurczowo, i też mu to powiedziałam, jak dowiedziałam się o tym portalu. Jestem atrakcyjną dziewczyną i nie mam problemu z płcią przeciwną. Ale nie o tym.
Jednak bardziej zależy mi na zmianie swojego podejścia do sprawy. Na rozwoju własnym w tej całej sytuacji.
Każda z tych dziewczyn, z którymi pojechał, ma partnera życiowego i raczej nie są zainteresowane "łowami", a to, czy się sobie spodobają czy nie, mogłoby równie dobrze zdarzyć się w osiedlowym warzywniaku.
Zatem nie, nie trzymam się kurczowo relacji. Raczej zastanawiam się, na ile mogłabym ze swojej strony poprawić swoje samopoczucie, niezależnie od zachowania partnera.
Jest generalnie kochanym facetem i portal randkowy był jedynym jakimś dziwnym ekscesem w czasie naszego półtorarocznego związku.

Jednak mam po prostu problem z ufnością generalnie wobec facetów, z zaborczością, itp, co osłabia moje emocje i uczucia, staję się oziębła, zablokowana, smutna.

4 Ostatnio edytowany przez Garance_30 (2016-02-19 21:58:36)

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Ja przy twoim bagażu doświadczeń chciałabym kolejny związek zbudować na zaufaniu, bo tylko taki będzie zdrowy. A tu znów tego nie masz. Nie znam ani jednej relacji, która zakończyła się happy endem, kiedy już na początku poczucie zaufania do partnera było skopane (nie masz szans na rozwój, kiedy są blokady). Jednakże to ty decydujesz z kim się spotykasz i w jakim związku jesteś i też o tym, że np. budzisz się każdego ranka i cię skrobie: kurcze, a ja mnie jednak robi w bambooko wink.

5

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć
Prokrastynacja napisał/a:

... robił to z czystej ciekawości...

Przyjęłaś takie wytłumaczenie i nie drążyłaś tego dalej? Ciekawości CZEGO?

6

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć
Naprędce napisał/a:
Prokrastynacja napisał/a:

... robił to z czystej ciekawości...

Przyjęłaś takie wytłumaczenie i nie drążyłaś tego dalej? Ciekawości CZEGO?

Nie gadajcie już dziewczynie, bo przecież poza tym, to super chłopak big_smile.

7 Ostatnio edytowany przez Prokrastynacja (2016-02-19 22:13:52)

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Garance_30 nie twierdze, że jest chodzącym bogiem, bo sporo zawinił i przemaglowaliśmy temat, jak tylko się dało. On obiecał, że takich rzeczy nie będzie robić i chciał, żebym mu zaufała. Nie chcę też rozpisywać elaboratów, bo sporo już między sobą gadaliśmy na ten temat.
Skoro ludzie dają szansę po zdradzie, chcą budować związki na nowo, naprawiać, to uważacie taki incydent za bardzo klarowny sygnał, że nic z tego?
Już sama nie wiem, co mogę zrobić w tej sytuacji. Trochę mnie kopneliście w tyłek. Może to i dobrze...
Tylko jak go zweryfikować?
Ciężko mi go tak po prostu zostawić.
Serio widzicie w tym tylko rozwiązanie w postaci zostawienia gościa? Żadnej szansy? Żadnej możliwości naprawy, rozwoju, etc?
Hm...

8 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2016-02-19 22:10:40)

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć
Garance_30 napisał/a:

Nie gadajcie już dziewczynie, bo przecież poza tym, to super chłopak big_smile.

Swoje zdanie na ten temat mam, ale skoro chce naprawiać to szukam punktu zaczepienia.
Zresztą, może coś wyjdzie co przyda się jej w przyszłym związku
(ewentualnym) tongue

9

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć
Prokrastynacja napisał/a:

Garance_30 nie twierdze, że jest chodzącym bogiem, bo sporo przemaglowaliśmy temat, jak tylko się dało. On obiecał, że takich rzeczy nie będzie robić i chciał, żebym mu zaufała. Nie chcę też rozpisywać elaboratów, bo sporo już między sobą gadaliśmy na ten temat.
Skoro ludzie dają szansę po zdradzie, chcą budować związki na nowo, naprawiać, to uważacie taki incydent za bardzo klarowny sygnał, że nic z tego?
Już sama nie wiem, co mogę zrobić w tej sytuacji. Trochę mnie kopnęłyście w tyłek. Może to i dobrze...
Tylko jak go zweryfikować?
Ciężko mi go tak po prostu zostawić.
Serio widzicie w tym tylko rozwiązanie w postaci zostawienia gościa? Żadnej szansy? Żadnej możliwości naprawy, rozwoju, etc?
Hm...

Dobra, rozpiszmy fakty:

1. Męczy cię brak zaufania do niego i nie satysfakcjonuje cię taki związek.
2. Rozstać się nie chcesz i szukasz sposobu jak tu zagłuszyć swoją intuicję (dla misiaczka, w imię..... [tu wpisz odpowiednie]).
3. Nie szanujesz własnych potrzeb, nie opiekujesz się sobą, wystawiasz się po raz kolejny na coś, co może cię zniszczyć.
4. Nic tak naprawdę nie chcesz z tym robić, stoisz w miejscu, bo się boisz. Dlatego tyle tych jego usprawiedliwień i mamienia siebie samej jakimiś standardowymi podejściami (on się zmieni/ja się zmienię - ogólnie "ch....., ale stabilnie").

Cóż radzić....? big_smile.

1. Zacznij myśleć głową i ucz się na błędach.

10 Ostatnio edytowany przez Garance_30 (2016-02-19 22:22:51)

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć
Naprędce napisał/a:
Garance_30 napisał/a:

Nie gadajcie już dziewczynie, bo przecież poza tym, to super chłopak big_smile.

Swoje zdanie na ten temat mam, ale skoro chce naprawiać to szukam punktu zaczepienia.
Zresztą, może coś wyjdzie co przyda się jej w przyszłym związku
(ewentualnym) tongue

Ja tez jestem zdania, że nie można od razu przekreślać wszystkiego (szczególnie w długoletnich związkach, które mają swoje ups and downs, potyka się itp.), ale tutaj dziewczyna jest 1 ROK z facetem, a ten już zdążył ją zdradzać przez PÓŁ ROKU z innymi na jakimś tam portalu. W dodatku, w poprzednich związkach! była zdradzana. Ja po prostu czuję na odległość mentalność ofiary i tu nie o dawanie szansy żadne chodzi.

11 Ostatnio edytowany przez Prokrastynacja (2016-02-19 22:35:02)

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

półtora roku jesteśmy razem, przez pół roku zaglądał na portal randkowy ponoć nie udzielając się w żaden sposób.
trochę mnie zmroziłaś Garance_30 jesteś psychologiem? jak wyglądają Twoje doświadczenia życiowe? to, że mnie oceniasz jako ofiarę jest na podstawie jakiejś Twojej wiedzy psychologicznej, czy po prostu lubisz oceniać ludzi?
pytam całkiem pokojowo, bo być może powinnam solidnie popracować nad swoją psychiką i rzeczywiście faceta kopnąć w tyłek.
mieliśmy ze sobą bardzo fajną relację, dopóki nie okazało się, co się okazało.
szlag mnie zaczyna trafiać, że trafiam na takich partnerów i daję sobą manipulować...

12

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Ojojoj i znów niektórym spieszno do oceny, skreślając jego, a ją określając mianem ofiary.
Ja jestem ostrożna w takich ocenach. Nie znamy całej sytuacji, kto wie jak było ? Tez uważam ze gdy jest sie w związku to nie ma miejsca na portale randkowe, spotkania z innymi, ale : sam fakt ze logował sie na portal to jeszcze nie jest zdrada wg mnie. Jest to nieprzyjemne, niepotrzebne, nawet świństwo. Z tym Ze zycie nie jest biało - czarne i ludzie rozne głupoty robią.
Autorko daj sobie czas smile spróbuj nie martwić jakos bardzo. Moze ostudź troche relacje, zdystansuj sie i patrz co bedzie dalej.

13 Ostatnio edytowany przez Prokrastynacja (2016-02-19 23:17:26)

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Jestem ciekawa, czy ktoś na forum twierdzi, że w takiej sytuacji można jednak wybaczyć, spróbować być cierpliwym i zaufać ponownie.
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

edit: ups, nie zauważyłam kolejnej odpowiedzi.

Dziękuję za odzew, także tym krytykującym.
Problem w tym, że ten czas już trochę trwa i jestem w zawieszeniu... Nie chcę podejmować pochopnie decyzji, której mogłabym żałować. Z tego, co mówi i jak mnie traktuje, mogę wnioskować, że na pewno nie jestem jego chwilową rozrywką. Jest przede wszystkim typem długodystansowca i nie miał zbyt wiele dziewczyn na swoim koncie.
Chciałabym popracować nad tym, spróbować dać mu szansę, ale nie bardzo wiem, co może przynieść mi ulgę, męczę się tak na prawdę sama ze sobą, z własnym wewnętrznym krytykiem i podejrzeniami. Sprawdzenie przy nim maili? A co, jeśli miał, a kasował? A co, jeśli to były tylko logowania się bez udzielania?
Możliwości multum a w głowie totalny chaos.
Jutro mamy się spotkać po jego przyjeździe, a ja czuję lekkie zmęczenie materiału przez to całe rozmyślanie...

14

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Ja Ci radzę : czas. Daj sobie czas. Nie musisz teraz decydować w tej chwili, prawda?

15

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Nie muszę decydować natychmiast, ale ostatnio przed wyjazdem nawet nie miałam ochoty na żadne czułości i czuję, że przez moje zachowanie oboje zaczynamy się bardzo męczyć. Jestem w zawieszeniu, nie potrafię nadać temu kierunku.
Chciałabym wiedzieć, czym mogę sobie pomóc. Czy poprosić go o jakąkolwiek weryfikację jego słów - np. poprzez jakiekolwiek wiadomości na jego fb, telefonie, czy mailu, czy po prostu spróbować zaufać?
On twierdzi, że może mi dać do tego wszystkiego dostęp, jeśli będę chciała, ale że tak nie zbuduję do niego zaufania.
Tylko, że w inny sposób nie będę miała możliwości go zweryfikować i mogę tak sobie "wierzyć"...

16

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Chyba nie odpowiedziałaś mi na pytanie z wpisu nr 5.
Uważasz, że poznanie rzeczywistych przyczyn, z powodu których węszył na randkowni nie ma żadnego znaczenia?

17

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć
Naprędce napisał/a:

Chyba nie odpowiedziałaś mi na pytanie z wpisu nr 5.
Uważasz, że poznanie rzeczywistych przyczyn, z powodu których węszył na randkowni nie ma żadnego znaczenia?

Wchodzenie na takie portale moze miec wiecej niz jeden cel?

18 Ostatnio edytowany przez Naprędce (2016-02-20 00:39:23)

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Nie wiem, jak byłem w związku to tam nie zaglądałem.
Ale skoro ona mu wierzy, że do niczego nie doszło i chce mu dać szansę, to logiczne dla mnie jest, że ona tak właśnie zakłada.
EDIT
I dlatego dziwię się, że ona nie pociągnęła tego tematu.

19

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Bo to niewygodny temat jest.

20

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

No, teraz nie wygląda, żeby czuła się komfortowo.

21

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Oczywiście, że temat był poruszony na wiele sposobów. Dla mnie związek bez szczerości to związek bez sensu i przyszłości. Traktuję to jako jedną jedyną szansę, i on to wie.
Odpowiadając - tłumaczył się tym, że lubi inwigilować ludzi i wchodził tam m.in. na profile osób, które zna jako znajomi i te, które poznał kiedyś zanim poznał mnie na tym portalu. Twierdzi, że dla niego była to nic nie znacząca rozrywka. Poza tym jego praca polega na poznawaniu potrzeb społeczeństwa i sporo czasu spędza na internecie. Sam był kiedyś zdradzany i wybaczał wielokrotne zdrady. Wie, jak to boli i nie jest skłonny, by robić takie rzeczy.
Albo jestem naiwna, tak też może być wink
Po całym tym zdarzeniu bardzo się stara i martwi, że temat mnie dręczy.
Nie trzymamy się siebie kurczowo, ale jesteśmy zdania, że najłatwiej zerwać relację po byle kryzysie, a nie ma idealnych ludzi. Dlatego chcemy spróbować przez to przejść.
Nic na siłę, jednak uważamy się wzajemnie za dobrych ludzi. On przyznaje, że popełnił duży błąd, którego żałuje, tym bardziej, że byłam już niemal przekonana, że chcę się z nim rozstać, ale przemaglowaliśmy to i stwierdziliśmy, że chcemy próbować.
Tyle, że męczą mnie własne myśli, wyobraźnia. Jego postępowanie po całym zdarzeniu jest bez zarzutu.

Wiem, że bardzo łatwo jest oceniać kogoś, kogo się nie zna. A ja go znam już trochę, dlatego stwierdziłam, że warto. Być może się mylę, czas pokaże.

Bardzo dziękuję za wszelkie odpowiedzi. Na pewno głęboko sobie przemyślę wszystko, co od Was poczytałam. Być może jest kłamcą idealnym, a być może był to wybryk, który więcej się nie powtórzy. Czas pokaże.
Chyba warto się teraz trochę zdystansować.
Jeszcze raz dzięki i dobrej nocy!

Jeśli macie ochotę się udzielać jeszcze w temacie, chętnie poczytam inne zdania na ten temat.

22

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

No i zostawiłam gościa... sprawdziłam przy nim jego historię i okazało się, że zaglądał sobie także na inne stronki, szukał seksu, mimo, iż libido u niego bardzo niskie. Ech, szkoda gadać.
Muszę sobie teraz na nowo poukładać życie.
Trochę mi ciężko...

23

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Wiesz, przeczytałam cały wątek i od razu wiedziałam, że znajomosć funta kłaków jest niewarta, ale myslę sobie "ok. dziewczyna chce dać szansę, podobno każdemu nalezy się jedna sznsa, nie bedę więc krakała, bo tylko jej w głowie namieszam, ale pomyslałam sobie, że nim kur zapieje ona znowu będzie zszokowana" aż tu bach czytam ostatni twój post o tym, że zaglądał na inne stronki, bo szukał seksu i że jednak pogoniłaś tego gościa- no cóż, nawet na centymetr nie jestem zaskoczona tym, że dokopałaś się jeszcze większego gofna. Tak to po prostu jest z facetami jego pokroju. Z jednej strony niewinna minka, przemawianie w tonie kaznodziei, a z drugiej strony gęba oszusta. Dobrze podpowiadała ci intuicja i organizm wysyłał ci odpowiednie informacje- stąd ta blokada. Nie wiem czy wiesz o tym, że nasz organizm potrafi dokonywać naprawdę dziwnych rzeczy i ostrzega nas przed różnymi zagrożeniami wysyłając nam rózne sygnały (robi nam się zimno, mamy mdłości, czujemy jakis dziwny niepokój, dreszcze, kołatanie serca i inne takie, w skrajnych wypadkach możemy nawet się rozchorować, łatwo podłapiemy jakiegos wirusa)- ty czułaś się źle i miałaś blokade, nie tylko w sferze psychicznej i emocjonalnej, ale też na poziomie fizycznym. Dobrze, że dalej drązyłaś ten temat, bo gdybyś zamiotła tę sprawę pod dywan, to nauczyłabyś tego faceta, że cienki z ciebie bolek, że łatwo robic cię w trąbę. On i tak pewnie tak o tobie myslał, skoro pół roku polował na portalach randkowych i jako wyjaśnienie sprzedał ci taką ściemę, że ja aż parsknęłam śmiechem i byłam ciekawa czy uwierzysz wto, co on gada. Okazało się, że owszem uwierzyłaś (twój przedostatni post) i wtedy własnie stwierdziłam, że ja do ciebie nie napiszę, bo daleka droga przed tobą. Nie wracaj do lowelasa, bo wiesz doskonale jak kończą się związki z takimi facetami.
Współczuję ci, ale co zrobić? Pełno jest tego dziadostwa na każdym kroku, a kobiety maja dzisiaj taką łatwość z wyskakiwania z majtek, że lowelasy mają wielkie uzywanie. Nie zmienisz tego. Unikaj po prostu takich facetów.

24

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Heh, jak czytam to, co piszesz o wysyłaniu sygnałów, to owszem, ostatni tydzień chorowałam i jakoś dziwnie było mi niedobrze (w ciąży nie jestem).

Tak, wiele racji, z tego, co piszesz.
Jest mi teraz cholernie ciężko, bo przytulał mnie, mówił, że kocha, że to nic dla niego nie znaczy...
Mam takie myśli teraz, żeby próbować wrócić do niego, ale powstrzymuję się teraz ze wszystkich sił.
Chyba musi minąć trochę czasu, żebym odcięła się od niego emocjonalnie. To jest typ romantyka, faceta, który jest bardzo czuły i w sumie niezbyt śmiały. Dlatego tym bardziej ciężko było mi uwierzyć, że gdzieś na boku sobie ogląda laseczki.
Jestem niemalże przekonana, że z nikim się nie spotykał. Ale mimo wszystko czuję się oszukana.
Cały czas siedzę przed kompem i mam ochotę pisać do niego, niemalże bijąc się po łapach, żeby tego nie robić sad

25

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Od rzemyczka do koniczka- dzisiaj ogląda sobie laseczki, jutro z nimi sobie gawędzi, pojutrze spotyka się za twoimi plecami i zanim się obejrzysz znowu po uszy utkwisz w szambie. Lepiej nie ryzykowac- jesli jakimś fuksem udało ci się namierzyć kłamstwo i to trwające pół roku, to nie lekceważ sygnałów, które, być może, wysyła do ciebie opatrzność.
Facet kłamie i to w żywe oczy. Jak mozna sprzedać taki kit, że on siedział na portalu randkowym, bo prowadził sobie badania socjologiczne, obserwował ludzi- no proszę cię.
Nie pisz do niego, niczego nie odkręcaj- jakiś czas pocierpisz sobie, pomęczysz się, pozłościsz, ale potem odzyskasz spokój i nie bedziesz taplała się w dziadostwie. Kto ma miekkie serce, ten musi miec twardą doopę- on niech napisze do którejś z internetu, a zresztą niech robi, co chce. Widzisz jak pozory lubią mylić? Miałaś szczęście, że szybko odkryłaś w jaki sposób zabawi sie pan za twoimi plecami.

26

Odp: Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Chciałam zwrócić uwagę na pewne fragmenty dotyczące Waszego związku, zanim doczytałam, że mleko już się rozlało.
Twoja blokada wynikała z jego zachowania, braku szczerości i Twojej intuicji, która, jak widać, nie zawiodła Cię.
Trudno, żebyś nie korzystała z doświadczeń życiowych, co nie znaczy, że do każdego potencjalnego partnera powinnaś podchodzić z rezerwą i z góry zakładać że będzie nielojalny.
Niestety, sygnały które Cię zaniepokoiły nie były wytworem Twojej wyobraźni.

Prokrastynacja napisał/a:

Po mojej prośbie, by pokazał mi to konto i wiadomości stwierdził, że się przestraszył, jak się dowiedziałam i usunął bezpowrotnie to konto. Nawet zatem nie mam jak zweryfikować jego prawdomówności.

Spryciarz, myślę, że nie uwierzyłaś do końca, stąd Twoje rozterki w tamtym momencie.

Prokrastynacja napisał/a:

On twierdzi, że może mi dać do tego wszystkiego dostęp, jeśli będę chciała, ale że tak nie zbuduję do niego zaufania.

Jak widać z powyższego, nie mógł, w efekcie okazało się, że ma tyle za uszami, że pogubił się i nie zdążył wszystkiego usunąć.
Uważam, że trafiłaś na wyjątkowo perfidnego typa; trzymał Cię przy sobie, mamił pięknymi słowami, jednocześnie szukając wrażeń na boku.

Prokrastynacja napisał/a:

Jak się okazało, wycieczkę zaproponowała mu dawna koleżanka ze studiów, która do ekipy zaprosiła jeszcze dwie swoje koleżanki i jakiegoś znajomego z pracy. Zatem mój TŻ pojechał z trzema laskami, których kompletnie nie znam.

...a następnie...

Prokrastynacja napisał/a:

zapytał czy na pewno nie będę miała nic przeciwko, żeby tam pojechał, choć jeszcze nie wiedział, z kim

???
Czyżby? myślę dobrze wiedział z kim jedzie i dokąd.
Przykre, że znowu przeżywasz gorycz rozstania z powodu nielojalności, potraktuj jednak tę "porażkę" jako kolejne doświadczenie.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Brak zaufania do partnera, blokada własnych uczuć

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024