Dziewczyna do zabawy? Nie dziękuję - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Dziewczyna do zabawy? Nie dziękuję

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Dziewczyna do zabawy? Nie dziękuję

Cześć, mam 18 lat i wiem, że może to nie jest dużo ale chciałabym opisać swoją historię i poznać wasze opinie na jej temat.
Kiedy byłam młodsza poznałam pewnego chłopaka, w którym można powiedzieć się zakochałam. Był starczy i imponowało mi to jak na nastolatkę. Pisał ze mną przez jakiś czas, ale później kontakt się urwał. Potem znowu pisaliśmy i znowu kontakt się urwał. Działo się to tak dużo razy, że przestałam liczyć. Najgorsze, że za każdym razem, gdy tak po prostu urywał kontakt, ja cierpiałam. On miał w tym czasie inne dziewczyny, a ja dalej cierpiałam i gdy jakimś cudem udawało mi się zapomnieć i uspokoić on znowu pisał, a ja nie potrafiłam tego ignorować i mu odpisywałam.
Ostatnio po bardzo długim okresie nieodzywania się, napisał. Myślałam, że już mi kompletnie przeszło, więc zaczęłam z nim pisać jako znajomi. Jednak potem wyszło inaczej, pisał do mnie codziennie, był miły i kochany, interesował się mną i potem zaczynały się bardziej intymne tematy. Wiadomo jest starczy i pisał co to by nie chciał ze mną robić. Wiedział, ze jestem niedoświadczona i mówił, że nie mam się czym martwić. Niestety ani razu nie powiedział, że chce ze mną być. Spotkaliśmy się kilka razy, całowaliśmy itp.
Kiedy on chciał się spotkać i "pobawić" oznajmiłam, że nie jestem doświadczona i najwyraźniej w życiu boje się, że coś mi nie wyjdzie. I tak właśnie znowu przestał się odzywać.

Doskonale wiem, że z mojej opowieści wychodzi, że szukał tylko laski do zabawy, a nie dziewczyny. Zwłaszcza, że nie zabierał mnie nigdzie, prócz spotkanko w autku, bo na dworze przecież zimno i wyjście do parku, gdzie nie ma ludzi. Raz nawet wyszło, że uważam go za takiego co szuka dziewczyny do zabawy i wielce się obraził.

Najgorsze jest to, że mimo, iż wiem, że szukał dziewczyny do zabawy to ciągle o nim myślę i nie potrafię zapomnieć. Niestety zakochałam się w nim jeszcze w gimnazjum i ciągnie się to za mną jak nie wiem co.

Mam jedynie nadzieję, że popieracie moją decyzję, że nie poszłam na to ostatnie spotkanie.
Dziękuję, jeżeli ktoś to przeczytał.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziewczyna do zabawy? Nie dziękuję

Bardzo dobrze zrobiłaś. Jak będzie pisał w przyszłości to go zignoruj. Na Twoim miejscu, jak Ci tak ciężko, to bym go wszędzie "poblokowała".

3

Odp: Dziewczyna do zabawy? Nie dziękuję

Bardzo dobrze zrobiłaś. Młoda jesteś, wszystko przed tobą.

4

Odp: Dziewczyna do zabawy? Nie dziękuję

Mam nieodparte wrażenie, że trafiłyśmy na tego samego faceta wink ale pewnie takich jest więcej. Na szczęście ja już dawno mam to za sobą, Ty też na pewno sobie poradzisz wink powodzenia smile

5

Odp: Dziewczyna do zabawy? Nie dziękuję

Z męskiego punktu widzenia to właśnie chciał się Tobą "pobawić".

Nie żebym szkalował czy coś, bo jeżeli Ty w nim nic więcej nie widzisz niż "zabawkę" to nie ma co się pakować w takie "związki" wink

6

Odp: Dziewczyna do zabawy? Nie dziękuję
Harvey napisał/a:

Z męskiego punktu widzenia to właśnie chciał się Tobą "pobawić".

Nie żebym szkalował czy coś, bo jeżeli Ty w nim nic więcej nie widzisz niż "zabawkę" to nie ma co się pakować w takie "związki" wink

Chyba na odwrót, to on widzi we mnie tylko "zabawkę". A przynajmniej widział, bo jak juz wczesniej pisałam ponownie urwał kontakt.

7 Ostatnio edytowany przez lewiatan (2016-02-26 22:13:48)

Odp: Dziewczyna do zabawy? Nie dziękuję
lawer08 napisał/a:

Niestety zakochałam się w nim jeszcze w gimnazjum i ciągnie się to za mną jak nie wiem co.

Mam jedynie nadzieję, że popieracie moją decyzję, że nie poszłam na to ostatnie spotkanie.
Dziękuję, jeżeli ktoś to przeczytał.


Więc ile miałaś lat jak go poznałaś? I czy kupił ci choć raz coś naprawdę ładnego? Bo jak on kasy niema, to wiesz.
Marnujesz czas.
Co innego gdyby prowadził jakiś biznes.
A fajne ma auto?

Odp: Dziewczyna do zabawy? Nie dziękuję

Chyba trafiłaś na typ narcyza. Chociaż po tak krótkim opisie sytuacji trudno to jednoznacznie określić. Może poczytaj sobie więcej na ten temat. Tu na forum jest wątek pt. "Starość z narcyzem" i mimo, że kobiety tam piszące wypowiadają się na temat starszych mężczyzn, to uważam, że taki typ się nigdy nie zmienia. Bez względu na wiek wink
Na Twoim miejscu uciekałabym jak najdalej się da od tej znajomości.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Dziewczyna do zabawy? Nie dziękuję

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024