Sytuacja jest taka, młoda dziewczyna jest z chłopakiem 2 lata bardzo im zależy na sobie i się mocno kochają. On zaczyna chorować, ona się nim opiekuje troszczy o niego, niestety on umiera po dwóch latach związku. Czyli ona ma około 20 lat wtedy.
Silna miłość z młodszych lat, przerwana w jej najlepszym okresie, czy ona kiedykolwiek przestanie go kochać? Jak to odbije się na jej przyszłych partnerach?
Jestem w takiej sytuacji i wiem ze tego się nigdy nie zapomni dlatego zastanawiam się czy ona może kogoś innego (mnie pokochać) silniej i nie pamiętać stale o nim, czy to i tak nie zniszczy przyszłości?