Popełniłam w życiu wiele błędów, dostałam za swoje po uszach, ale nie mogę powiedzieć, że jestem nieszczęśliwa i nie wiem jak moje życie różniłoby się od obecnego, gdybym wiele lat temu (mając 18 lat) posłuchała rodziny i znajomych i przyjęła oświadczyny mojego ówczesnego chłopaka, odcierpiałam stratę, ale myślę, że niektórzy do teraz mi tego nie wybaczyli. W podobnej sytuacji znajduje się obecnie bliska mi osoba. 19 lat, a ślub wisi w powietrzu. Co o tym sądzicie? Warto najpierw się wyszaleć, przeżyć co nieco i dopiero później zakładać rodzinę, czy jeśli tylko mamy możliwość wychodzić za mąż jak najszybciej się da?
Moim zdaniem nie ma uniwersalnej odpowiedzi na takie pytanie. Wszystko zależy od osobowości konkretnej osoby. Sama mając 18, czy 19 lat nawet nie myślałam o jakimś ślubie i zakładaniu rodziny. Nie zmienia to jednak faktu, że znam osoby które w tak młodym wieku zawarły związki małżeńskie i nadal tworzą szczęśliwe rodziny. Pytanie zasadnicze brzmi, czy w tym konkretnym przypadku, który opisujesz, dziewczyna chce wyjść za mąż z miłości, czy raczej "ucieka" z domu i spod kurateli rodziców ? Myślę, że nie każdy ma potrzebę tzw. wyszalenia się, ale przed zamążpójściem warto jednak lepiej poznać siebie i swoje pragnienia. Wtedy prawdopodobieństwo wyboru właściwego partnera na życie będzie chyba większe... ![]()
Jestem nieco starsza od osób wymienionych w poście, niektóre osoby z mojego rocznika mają dzieci i są dawno po ślubie. Ja mam mały problem ponieważ wizja męża, jednego faceta przez całe życie mnie przeraża. Może to się stało po moim ostatnim zupełnie nieudanym związku, facet troche wyniszczył mnie psychicznie i jezeli miałabym być z kimś takim reszte życia prawdopodobnie bym uciekła. Nie jestem kompletnie dojrzała do małżeństwa, bo boję się że później coś będzie nie tak, a ja nie bede miała możliwosci "ucieczki". Są osoby które dopiero po jakimś czasie ujawniają swoja prawdziwą twarz. To wszystko zależy od dojrzałości. Czytałam tutaj na forum różne wpisy np że chłopak w młodym wieku poślubił dziewczyne a później zdał sobie sprawe że jest młody i chce sie wyszaleć...
Lepiej wyszaleć sie przed ślubem niż próbować po nim i niszczyć małżeństwo. Ja znowu jak bylam mlodsza nie myślałam o imprezach itp bylam grzeczna i ulozona ale chyba się cofam bo teraz nie w glowie mi ślub i rodzina tylko koncerty
i zabawa no i rozwój.
Każdy w innym wieku czuje się gotowy na zakładanie rodziny. Mam koleżanki które wyszly za mąż mając 18 lat i są szczęśliwe, moja mama tez miała tyle lat. No ale znam osoby które tego żałują.
5 2016-01-17 12:21:08 Ostatnio edytowany przez NiobeXXX (2016-01-17 12:21:46)
jeśli tą osobę się kocha to tak
bo można być szczęśliwy- czy to do końca życia czy tylko parę lat, bo na długość małżeństwa nie ma reguły
gdybym w młodym wieku spotkała mężczyznę, za którego chciałbym tak naprawdę wyjść za mąż to zrobiłabym to
a w małżeństwie, też można się wyszaleć