Witam,
Chciałbym prosić o poradę. Mianowicie.
Ja mam 26 lat, a moja dziewczyna ma 23 lata.
Jestem z nią od prawie 5 lat, nie jesteśmy jeszcze małżeństwem, ale były takie plany. Tak, były. Ponieważ po tym co zrobiła ostatnio nie jestem do końca przekonany czy to ta jedyna.
Sprawa wygląda następująco:
Układało się między nami bardzo dobrze. Oboje byliśmy szczęśliwi. Nic nie wskazywało na to, że coś się popsuje. Aż tu jakieś dwa miesiące temu, powiedziała mi, że potrzebuje czasu żeby przemyśleć czy to jest to co ona by chciała od życia i czy to jeszcze jest miłość czy przyzwyczajenie. Fakt, dzień wcześniej mieliśmy małą sprzeczkę, ale tak jak pisze była mała i przez taką drobnostkę nie doszła by do takiego wniosku.
Ja zacząłem się starać żeby jej pokazać, że to jest miłość, że ją kocham i zależy mi na niej. Po kilku dniach udało nam się spotkać i powiedziała mi, że pisze z jakimś gościem i on jest dla niej znakomitym psychologiem, że dobrze jej się z nim rozmawia. Zapytałem czy się spotkali, ona na to, że tak, że w nocy w jego aucie rozmawiali. Już jakoś powoli dochodziliśmy do porozumienia i obiecała mi, że się z nim nie spotka, ale potrzebuje jeszcze kilku dni na przemyślenia, mówię ok, przemyśl sobie i wszystko będzie dobrze. Umówiliśmy się na niedzielę, ale ona mi w piątek lub sobotę oznajmiła, że w niedzielę nie może bo jedzie do ciotki w odwiedziny. No mówię, trudno. W niedziele nie odbierała telefonu ode mnie, chociaż dzwoniłem kilkanaście razy. Wieczorem poszedłem do niej do domu i jej mama powiedziała mi, że miały jechać do ciotki, ale nie pojechały i moja dziewczyna pojechała gdzieś z koleżankami, a jak koleżanek pytałem to mówiły, że jest u ciotki, że tak im mówiła. W poniedziałek chciała się pogodzić i jak zapytałem gdzie była w niedziele od 14 do prawie 23 to po chwili odparła, że z tym gościem była. Niby tylko rozmawiali.
Rozmawiałem z jej przyjaciółkami to na początku udawały, że nic nie wiedzą, ale później się okazało, że wiedziały od początku o tym gościu, ale twierdziły, że nic złego nie robi z nim.
Dowiedziałem się co to za gość i poszedłem do niego porozmawiać. On jest ponad dwa razy starszy od niej i jest jakiś czas po rozwodzie. Ogólnie taki typ bajeranta. Jak z nim rozmawiałem to cały czas mówił, że rozmawiali tylko o mnie i o związku moim i jej, a dziewczyna mówiła, że rozmawiają o wszystkim, cały czas twierdził, że nic złego nie robili, że tylko rozmawiali.
Ona nie chciała mi pokazać tego o czym pisali, ale jak zapytałem jego czy jeśli nie ma nic na sumieniu to czy pokaże mi o czym pisali i pokazał. Ale jak zobaczył, że jednak nie ma tam za wiele informacji o mnie tylko jakieś flirty to zaraz wyłączył telefon. W między czasie zdążyłem zobaczyć, że ona wysyłała mu zdjęcia typu:
- zdjęcie jak jest ubrana i tzw. "dziubek" i podpis "zobacz jak jestem dziś ubrana", a on jej na to "bardzo ładnie, ale ubierz się cieplej bo jest zimno",
- zdjęcie drogowskazu na taka przystań na jeziorem i za chwile jak jest na tej przystani i podpis "ale tu jest pięknie, musimy tu kiedyś przyjechać"
itp.
Ogólnie ona twierdzi, że się nic nie stało, że to tylko kolega i że ja przesadzam. O wszystkim dowiedzieli się jej rodzicie i jej mama była tak zła, że poszła do tego gościa i mu wygarnęła, a on chwile po tym napisał do mojej dziewczyny żeby porozmawiała z mamą, że to wszystko to jakieś kłamstwa, że się nie spotykali, że nie chce problemów i że zrywa kontakt i już więcej się nie odezwał do niej.
Fakt jest taki, że ona ma taką pracę, że co kilka dni jest w miejscu pracy tego gościa, ale twierdzi, że go nie widziała od czasu jak zerwał kontakt.
Nie wiem czy dobrze pojmuje, ale moim zdaniem to jest zdrada emocjonalna. Boli mnie to co zrobiła bardzo mocno i straciłem do niej zaufanie, ale jednocześnie ją kocham. Rozmawiam z nią, że to co zrobiła to zdrada, ale ona tego nie rozumie, twierdzi, ze to tylko kolega i tyle. Nie widzi nic złego w tym co zrobiła. Pokazuje jej różne artykuły o zdradzie emocjonalnej, ale ona i tak twierdzi, że nic się nie stało, że to tylko kolega i że przesadzam.
Sam nie wiem co o tym myśleć, dlatego proszę Was o poradę, może ktoś był w podobnej sytuacji.
Pozdrawiam i proszę o poradę ![]()
