Gdzie jest kasa z komunii?! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Gdzie jest kasa z komunii?!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1

Temat: Gdzie jest kasa z komunii?!

Krótko i na temat: czy i do jakiego wieku dziecka zarządzacie jego prezentami?

Czasem przewija się gdzieś temat przejętych przez rodziców pieniędzy, które dziecko dostało na komunię. Co dziwne, kiedy tylko poruszamy tę kwestię w gronie znajomych, wychodzi, że jednak żadnemu z nas rodzice pieniędzy nie zabrali - a mimo to każdy gdzieś coś o tym słyszał. To jak to jest? wink

Z ciekawości wrzuciłam dzisiaj w wyszukiwarkę hasło "pieniądze z komunii" i przejrzałam pobieżnie niektóre strony. Pytania rodziców o to, jak zabrać pieniądze dziecku albo czy do tych pieniędzy mają prawo, prośby dzieci o skuteczne argumenty w negocjacjach z rodzicami dot. uzyskania dostępu do całości lub części pieniędzy. Wiele z nich oczywiście wygląda na trolling, ale nie wszystkie. Często pojawia się motyw rodziców wpłacających pieniądze na lokaty albo "pilnujących" ich, dopóki dzieci nie podrosną, by nie wydały często pokaźnych kwot na głupoty. Chociaż przewijały się też wątki odkładania na studia dla dziecka, inwestowania w wyposażenie domu albo zabrania kwoty, którą przeznaczono wcześniej na przyjęcie komunijne.

A jak było u Was/u Waszych dzieci? Uważacie, że rodzice mogą zabrać pieniądze z komunii, skoro zorganizowali przyjęcie i utrzymują dziecko na co dzień? A może można to usprawiedliwić kiepską sytuacją finansową? Jeśli tak, to czy sądzicie, że to w porządku wobec obdarowujących? A co, jeśli różne punkty widzenia pojawiają się w kwestii wydawania tych pieniędzy? Np. dziecko wie, ile pieniędzy dostało i chce sobie kupić najlepszą lalkę na świecie/grę/robota/coś-do-rozrywki-co-się-nie-przyda - pozwalacie na to i uważacie, że samo się nauczy, jak wyda na bzdury i później nie będzie miało? Czy "zamrażacie" pieniądze do czasu, aż uznacie, że dojrzało?

I oczywiście nie chciałabym ograniczać się wyłącznie do prezentów z okazji komunii. To może być prezent z dowolnej okazji, byle to dziecko było już świadome tego, co dostało, ile - jeśli to pieniądze - dostało i co można z tym zrobić. Zwłaszcza, jeśli będzie miało odmienne zdanie niż rodzice. Tak samo nie chciałabym zamykać się w kwestii pieniędzy - nie, to może być cokolwiek innego. Np. co jeśli dziecko dostało od chrzestnego tablet/laptop/inne-drogie-coś, co nie zostało skonsultowane z Wami, a Wy uważacie, że - powiedzmy - 10-latek jest za mały na taki prezent i przez najbliższe 2-3 lata nie zamierzaliście sprawiać mu takich gadżetów? A tu dziecko myk!, rozpakowało prezent i...? Zabierzecie mu? tongue

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

W mojej rodzinie było tak niedawno, że zabrano do depozytu dziecku telefon komórkowy bardzo drogi i dano gorszy, którego nie szkoda jeśli ktoś ukradnie, zniszczy się. Wcześniej dziecko nie miało telefonu. Jako gratyfikację zakupiono dziecku basenik rozkładany. Obie strony są zadowolone z takiego rozwiązania. Dziecko za jakiś czas telefon ten dostanie. Wtedy już nie będzie taki nowoczesny wprawdzie bo technika idzie do przodu ale to było rozsądne rozwiązanie bo dziecko gapowate i telefon od chrzestnej zniknąłby pewnie następnego dnia na  zawsze.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

3

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

Nawiązując do tematu opowiem jedną sytuację.
Jestem chrzestną dziecka byłej ''przyjaciółki''.
W tym roku była komunia.

Zamierzałam nie dac pieniędzy, tylko kupic jakiś prezent.
Tak, żeby po prostu dziecko miało jakąś pamiątkę.

Mała przyszła z mamą prosic na tę uroczystośc.
Tak żeśmy sobie pogadały i tak zeszło trochę na temat prezentu.
''Przyjaciółka" zaczęła mówic o tym, że żadnych prezentów nie chcą tylko pieniądze, bo właśnie zbierają na laptopa.
Zaczęła opowiadac, że to i do szkoły zacznie się przydawac i w ogóle.

W końcu przystałam na to i postanowiłam dac pieniądze.

Za jakiś czas dowiedziałam się w sumie od siostry tej ''przyjaciółki'', że tamta zrobiła mnie w konia.
W ogóle nie planowali żadnego laptopa dla małej, tylko specjalnie tak mi powiedziała, żebym dała kasę.
Za moje pieniądze mamusia kupiła sobie ubrania, a małej nic, dosłownie.

Uważam, że tak nie powinno byc.
Jeżeli kogoś stac na imprezę, to chyba nie tylko po to, żeby potem miec korzyści tylko i wyłącznie dla siebie.

Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko...

4

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

Nigdy nie zabierałam dziecku pieniędzy, które od kogoś dostało, a biorąc pod uwagę, że syn jest nimi z różnych okazji dosyć obficie obdarowywany, to dzięki temu miał możliwość nauczyć się gospodarowania posiadanymi środkami. Skłamałabym jednak twierdząc, że nie mieliśmy nad tym kontroli, bo kiedy pojawiały się większe kwoty (na przykład po tytułowej komunii), to jednak w większości trafiały do nas i to z nami syn konsultował zakupy. Stopniowo kontrola była jednak coraz mniejsza, a dziś zupełnie się w to nie wtrącamy.

Moim zdaniem ważne jest, aby dziecko potrafiło zauważyć i docenić, że podarunek czasem wymaga od darczyńcy pewnego rodzaju wyrzeczenia, co znaczy, że otrzymanej kwoty nie powinno się wydać bezmyślnie i na bzdury.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

5

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

Po pierwsze zupelnie walniety jest pomysl dawania jakichkolwiek kosztownych prezentow czy pokaznych sum malolatowi z tej okazji, ze do komuni poszedl. Sama komunia dla katolika powinna byc juz prezentem a od rodzicow czy chrzestnych dostac mozna symboliczne prezenty: krzyzyk, Biblie, nawet na fajny rower moga sie wspolnie zlozyc a nie laptopy, sropy, iphony i kupe gotowki..na studia 10 latka. A moze od razu skuter albo raty na jakies audi zaczac mu wplacac?

Gdyby ten glupi zwyczaj zlikwidowac, nie byloby problemu ani co i ile dac ani co z tym potem robic. Odbieranie dziecku JEGO wlasnosci jest zle, ale pozwolic, zeby smarkaty poszedl z paroma tysiacami w miasto z kolegami albo zeby po nocach klikal w iphonie - drugie zle.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

6 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-08-21 08:34:17)

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

Pieniądze,które moje dziecko dostało na komunię ma u siebie w swoim schowku.
Ale ponieważ jest to duża suma mam do niej wgląd i zapowiedziałam,że niewielką sumę może wydać na jakieś ciuchy,przyjemności.
Wybrała sobie i kupiła z tego rower,trochę gier do Xboxa i sprzęt do nurkowania.
Postanowiłam część pieniędzy wydać na dobrego logopedę-bo córka ma problem z r.
Resztę sama przeznaczyła by nam dołożyć na zakup skrzypiec lutniczych.
Jeszcze nie przemyślałam sprawy czy je przyjmę:)

Moja przyjaciółka większość pieniędzy z komunii syna wydała na szkołę językową dla niego.

Nie jestem katoliczką i nie rozumiem za bardzo tej wystawności i imprezy i prezentów.
Ale nie uważam,że pieniądze są dziecka.Przypuszczam,że gdyby rodzice nie organizowali imprezy dziecko nie dostałoby prezentów i pieniędzy.
Zauważam też rózne takie zalezności;skoro Ty dasz na komunię mojemu dziecku 500 zł to ja na komunię Twego dziecka Ci po prostu to zwrócę.
Więc tu wszystko kręci się wokół kieszeni rodzica,właściwie nic wokół dziecka:)

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

7 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-08-21 08:43:10)

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

Pieniądze otrzymane z okazji Komunii Św. to są pieniądze dziecka.
Wypadałoby skonsultować się więc z dzieckiem w kwestii zarządzania kwotą.

Ja nie miałam imprezy komunijnej, ale zwykłą kawę i ciasto.
Moje pieniądze z Komunii zostały mi zabrane i nie wiem, co się z nimi stało.
Przypuszczam, że poszły na kupno samochodu mojego ojczyma, ale mogę się mylić.

Bratanica mojego męża za pieniądze z Komunii kupiła sobie komputer i wyremontowała swój pokój - i to mi się wydaje odpowiednie.
Ew. założenie lokaty, by pieniądze rosły i przydały się później w dorosłym życiu.

8

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

Sprawa jest bardziej złożona - znam ludzi, którzy dają kieszonkowe od najmłodszych lat i takich, którzy dają dzieciakom kasę na konkretne cele, gdy proszą. To są dwa różne podejścia do zarządzania własnymi pieniędzmi u dziecka.
Jeśli dziecko dostaje kieszonkowe, to rodzice powinni oddać dziecku pieniądze, by samo zarządzało nimi (oczywiście trzeba wytłumaczyć, że jest to duża kwota, że lepiej jest za nią kupić coś konkretnego, nie strwonić na bzdury).
Jeśli dziecko dostaje kasę za każdym razem gdy chce ciasteczko, do kina, na nową spinkę, taka studnia bez dna... to prawdopodobnie nie będzie miało motywu, by zaoszczędzić na coś większego np. laptop - w końcu zawsze dostaje co chce.

Moje dziecko samo decyduje o pieniężnych prezentach, ma w swojej skarbonce.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

9

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

Co prawda komunia mojej córki jeszcze przede mną, ale na pewno zarządzanie jej oszczędnościami będzie wspólną decyzją. Nie pozwolę ich wydać na słodycze i duperele - będę namawiała dziecko do odkładania na jakiś większy, potrzebny zakup, właśnie w stylu komputera czy rowerka.

Póki co córka jest bardzo zgodna jeśli chodzi o zabawki np. bardzo chciała Furby'ego (tego, który kosztuje 300+ złotych). Zamiast niego dostała małego Furby'ego kiedy akurat miał przecenę (kosztował niecałe 50 złotych) i tańczącego, gadającego Minionka (również za podobną kwotę). Była szczęśliwsza bo miała 2 w 1, a ja nie wydałam kosmicznej kwoty na zabawkę, która znudziłaby się po dwóch tygodniach. Rodzinę mam na szczęście logicznie myślącą - nie dają dziecku pieniędzy bezpośrednio, tylko do nas z przesłaniem - kupcie małej coś, co jej się spodoba.

10

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!
Averyl napisał/a:

Sprawa jest bardziej złożona - znam ludzi, którzy dają kieszonkowe od najmłodszych lat i takich, którzy dają dzieciakom kasę na konkretne cele, gdy proszą. To są dwa różne podejścia do zarządzania własnymi pieniędzmi u dziecka.
Jeśli dziecko dostaje kieszonkowe, to rodzice powinni oddać dziecku pieniądze, by samo zarządzało nimi (oczywiście trzeba wytłumaczyć, że jest to duża kwota, że lepiej jest za nią kupić coś konkretnego, nie strwonić na bzdury).
Jeśli dziecko dostaje kasę za każdym razem gdy chce ciasteczko, do kina, na nową spinkę, taka studnia bez dna... to prawdopodobnie nie będzie miało motywu, by zaoszczędzić na coś większego np. laptop - w końcu zawsze dostaje co chce.

Moje dziecko samo decyduje o pieniężnych prezentach, ma w swojej skarbonce.

U mnie było tak, że dostawałam kieszonkowe na duperele, właśnie na to ciasteczko, czy inne głupoty. Jak już miałam telefon, to kieszonkowe zwiększyło się o cenę karty do tel. Ale od rodziców dalej dostawałam na np. wyjście do kina, na ognisko, jakieś wyjazd ze znajomymi. Więc ten system u mnie był taki pół na pół.

A pieniądze z komunii miała mama, ale w ogóle nie wtrącała się w to, co z nimi zrobię. Tata miał jakieś zapędy w tym kierunku, ale mama go utemperowała. big_smile I w końcu część pieniędzy wydałam na mega wypasiony jak na tamte czasy domek dla lalek Barbie. big_smile big_smile Do tej pory gdzieś leży, był piętrowy, z tarasem, mebelkami itp. I fakt, to na pewno nie było potrzebne, ale z drugiej strony, czy gdybym powiedziała wtedy poważnie, że chcę kupić sobie konsolę, to by wyszło lepiej? Miałam wtedy 8 lat, to domek był dla mnie jakąś tam radością przez pewien czas. Nie rozumiem, dlaczego miałabym odkładać to na siłę na później - jakby jakieś tam marzenie czy zachcianka, powiedzmy, 15-latki była ważniejsza niż 8-latki.

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

11

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

Na komunię nie dostałam dużo pieniędzy, więcej było prezentów: złote wisiorki (o dziwo dostałam dwa ładne, neutralne, które noszę do dziś), encyklopedie (w podstawówce i gimnazjum często z nich korzystałam), no i rower od matki chrzestnej, który posłużył mi 6-7 lat. Całkowicie zgadzam się z Mussuką, że te wszystkie drogie prezenty i wypchane koperty to kretyński pomysł. Dziwię się, że dorośli ludzie dobrowolnie w tym uczestniczą i jeszcze nakręcają tę spiralę.

Co do samych pieniędzy, to rodzice nam ich nie zabierali, ale musieli zatwierdzić na co zostaną wydane. Nie przeszedłby pomysł wydania grubej gotówki na jakieś głupoty, chociaż w sumie żadne z nas takiego pomysłu nie miało, więc mogę tylko gdybać.

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."

12

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!
Eileen napisał/a:

Gdzie jest kasa z komunii?!

Dobre pytanie smile
Legendarne rzeczy, które zaginęły: bursztynowa, komnata, święty Graal i pieniądze z komunii big_smile

13

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

Hyhe, jaki temat :]
Ale dziwie, przecież to oczywiste, i od dawna znana ludowa prawda.
Pieniądze z komunii zabierają rodzice, w myśl zasady, że dzieciak odbierze te pieniądze, od swoich dzieci.
Coś jak Zus.
Pozdrawiam

14

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!
zabpth napisał/a:

Hyhe, jaki temat :]
Ale dziwie, przecież to oczywiste, i od dawna znana ludowa prawda.
Pieniądze z komunii zabierają rodzice, w myśl zasady, że dzieciak odbierze te pieniądze, od swoich dzieci.
Coś jak Zus.
Pozdrawiam

tia...
mój ojciec np. ukradł moje pieniądze i kupil sobie magnetowid

nie bardzo w ogole moge zrozumiec jak można zabierac pieniadze wlasnym dzieciom
serio to jest temat rozkminiany na forach internetowych?
przeciez to jest oczywista oczywistosc - prezent nalezy do tego,kto został nim obdarowany

15 Ostatnio edytowany przez zabpth (2017-09-30 16:30:37)

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!
_v_ napisał/a:

tia...
mój ojciec np. ukradł moje pieniądze i kupil sobie magnetowid

nie bardzo w ogole moge zrozumiec jak można zabierac pieniadze wlasnym dzieciom
serio to jest temat rozkminiany na forach internetowych?
przeciez to jest oczywista oczywistosc - prezent nalezy do tego,kto został nim obdarowany

No ociec kupił sobie video, pewnie na wkręcał że będziesz bajki oglądać, a co najczęściej było oglądane to strzelam że chyba wiadomo smile
I czy nie było by uczciwie że odbierzesz co swoje od swoich dzieci, a one od swoich itd...
To nie jest wymyślone po nic, w ten sposób kościół w jakimś stopniu zapewnią sobie ciągłość wiernych, a to ważne tym bardziej w czasach uchodźców.
A dziwne _v_ że pamiętasz co to video, więc szacuje że już mogła byś mieć od kogo odbierać smile, ja mam podobnie, chyba coś spłodzę w końcu.
Pozdrawiam

16

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!
zabpth napisał/a:
_v_ napisał/a:

tia...
mój ojciec np. ukradł moje pieniądze i kupil sobie magnetowid

nie bardzo w ogole moge zrozumiec jak można zabierac pieniadze wlasnym dzieciom
serio to jest temat rozkminiany na forach internetowych?
przeciez to jest oczywista oczywistosc - prezent nalezy do tego,kto został nim obdarowany

No ociec kupił sobie video, pewnie na wkręcał że będziesz bajki oglądać, a co najczęściej było oglądane to strzelam że chyba wiadomo smile
I czy nie było by uczciwie że odbierzesz co swoje od swoich dzieci, a one od swoich itd...
To nie jest wymyślone po nic, w ten sposób kościół w jakimś stopniu zapewnią sobie ciągłość wiernych, a to ważne tym bardziej w czasach uchodźców.
A dziwne _v_ że pamiętasz co to video, więc szacuje że już mogła byś mieć od kogo odbierać smile, ja mam podobnie, chyba coś spłodzę w końcu.
Pozdrawiam

zabpht <3 wink uwielbiam Cię wink
no wiadomo -pare lat potem znalazlam kasete z jakimś porno z Ronem Jeremy i tez ogladalam tongue

plodzic nic nie zamierzam, no chyba ze kolejne koty big_smile

17

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!
_v_ napisał/a:
zabpth napisał/a:
_v_ napisał/a:

tia...
mój ojciec np. ukradł moje pieniądze i kupil sobie magnetowid

nie bardzo w ogole moge zrozumiec jak można zabierac pieniadze wlasnym dzieciom
serio to jest temat rozkminiany na forach internetowych?
przeciez to jest oczywista oczywistosc - prezent nalezy do tego,kto został nim obdarowany

No ociec kupił sobie video, pewnie na wkręcał że będziesz bajki oglądać, a co najczęściej było oglądane to strzelam że chyba wiadomo smile
I czy nie było by uczciwie że odbierzesz co swoje od swoich dzieci, a one od swoich itd...
To nie jest wymyślone po nic, w ten sposób kościół w jakimś stopniu zapewnią sobie ciągłość wiernych, a to ważne tym bardziej w czasach uchodźców.
A dziwne _v_ że pamiętasz co to video, więc szacuje że już mogła byś mieć od kogo odbierać smile, ja mam podobnie, chyba coś spłodzę w końcu.
Pozdrawiam

zabpht <3 wink uwielbiam Cię wink
no wiadomo -pare lat potem znalazlam kasete z jakimś porno z Ronem Jeremy i tez ogladalam tongue

plodzic nic nie zamierzam, no chyba ze kolejne koty big_smile

Dzieki smile
Ja na razie płodzę kolejne posty na damskim forum :]

18

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

Za moje pieniądze z komunii rodzice kupili mi zegarek na rękę, aparat fotograficzny (jeszcze taki na kliszę big_smile) oraz rower ROMET. Czy wydali na to wszystko co dostałem - nie wiem, może część wzięli sobie na poczet urządzonego przyjęcia. Ale w każdym razie ja jako dziecko nie czuję się przez nich oszukany na kasie z komunii wink

19

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

Ja nie mam pojęcia, co rodzice zrobili z pieniędzmi z mojej komunii. Dostałam też zegarek, który nosiłam aż się nie zepsuł, oraz złoty wisiorek z sercem, który matka zabroniła mi nosić "bo zgubię w szkole" (odebrałam go jak sobie o nim przypomniałam jak miałam ze 20 lat i nosiłam go tydzień, potem złodziej w Warszawie w tramwaju zerwał mi go z szyi...). Więc raczej nie nacieszyłam się tą kasą od chrzestnych, a to po prostu część tego,  jaka jest moja matka.

Ja nigdy nie dostawałam kasy od rodziców, ani kieszonkowego, a każde pieniądze, które dostawałam od babci, chrzestnego czy jakiejś cioci, rekwirowała matka i nigdy ich więcej nie widziałam. Nie miałam też nic do powiedzenia na temat tego, na co zostaną przeznaczone. Matka mówiła, że "za darmo was nie karmimy" i tak dalej, ale jak się okazuje, była po prostu pazerna, bo niedawno odkryłam, że nigdy w domu nie było z kasą tak źle, jak cały czas nam mówiła (a odmawiała nam w sumie wszelkich wyjazdów, nowych rzeczy, żadnych słodyczy, o każde zbiórki w szkole były awantury, nie lubiła nawet dać złotówki, żeby kupić drożdżówkę w szkole, itd). Nawet jak pracowaliśmy przy zbiorach, to nie dostawaliśmy z rodzeństwem za to pieniędzy, matka zabraniała ciociom, którym pomagaliśmy, nam zapłacić choćby symbolicznie. Och, kiedyś pamiętam jak szłam z nią do szkoły zapisać się na zajęcia (miałam z 8 lat) i znalazłam 5zł na ulicy i mi je zabrała xD.
Sorry za ten wywód, ale tak mi się przypomniało przy tym wątku.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

20

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!
Monoceros napisał/a:

Ja nie mam pojęcia, co rodzice zrobili z pieniędzmi z mojej komunii. Dostałam też zegarek, który nosiłam aż się nie zepsuł, oraz złoty wisiorek z sercem, który matka zabroniła mi nosić "bo zgubię w szkole" (odebrałam go jak sobie o nim przypomniałam jak miałam ze 20 lat i nosiłam go tydzień, potem złodziej w Warszawie w tramwaju zerwał mi go z szyi...). Więc raczej nie nacieszyłam się tą kasą od chrzestnych, a to po prostu część tego,  jaka jest moja matka.

Ja nigdy nie dostawałam kasy od rodziców, ani kieszonkowego, a każde pieniądze, które dostawałam od babci, chrzestnego czy jakiejś cioci, rekwirowała matka i nigdy ich więcej nie widziałam. Nie miałam też nic do powiedzenia na temat tego, na co zostaną przeznaczone. Matka mówiła, że "za darmo was nie karmimy" i tak dalej, ale jak się okazuje, była po prostu pazerna, bo niedawno odkryłam, że nigdy w domu nie było z kasą tak źle, jak cały czas nam mówiła (a odmawiała nam w sumie wszelkich wyjazdów, nowych rzeczy, żadnych słodyczy, o każde zbiórki w szkole były awantury, nie lubiła nawet dać złotówki, żeby kupić drożdżówkę w szkole, itd). Nawet jak pracowaliśmy przy zbiorach, to nie dostawaliśmy z rodzeństwem za to pieniędzy, matka zabraniała ciociom, którym pomagaliśmy, nam zapłacić choćby symbolicznie. Och, kiedyś pamiętam jak szłam z nią do szkoły zapisać się na zajęcia (miałam z 8 lat) i znalazłam 5zł na ulicy i mi je zabrała xD.
Sorry za ten wywód, ale tak mi się przypomniało przy tym wątku.

o dzizas
mam nadzieję, że darowalas sobie jakikolwiek kontakt z tą kobietą?

21

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

Aż mi ciarki po plecach przechodzą, kiedy czytam niektóre z Waszych postów. Moi rodzice nie wzięli mi ani złotówki, my - o czym wspomniałam powyżej (dwa lata temu big_smile) swojemu synowi także. Co prawda kwotę zebrał całkiem sporą, więc ją przechowaliśmy, aby nie wydał na bzdury, ale całoć została przeznaczona na jego potrzeby, zresztą w 100% z nim skonsultowane.

I nigdy, przenigdy nie skasowałam żadnych "lewizn" - bez względu na kwotę, okazję czy przewidziane przeznaczenie. Przyznam, że nie rozumiem myślenia rodziców, którzy uznają, że jak mają nad dzieckiem władzę, to im wolno. Strasznie to przykre.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

22

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!
Monoceros napisał/a:

Ja nie mam pojęcia, co rodzice zrobili z pieniędzmi z mojej komunii. Dostałam też zegarek, który nosiłam aż się nie zepsuł, oraz złoty wisiorek z sercem, który matka zabroniła mi nosić "bo zgubię w szkole" (odebrałam go jak sobie o nim przypomniałam jak miałam ze 20 lat i nosiłam go tydzień, potem złodziej w Warszawie w tramwaju zerwał mi go z szyi...). Więc raczej nie nacieszyłam się tą kasą od chrzestnych, a to po prostu część tego,  jaka jest moja matka.

Ja nigdy nie dostawałam kasy od rodziców, ani kieszonkowego, a każde pieniądze, które dostawałam od babci, chrzestnego czy jakiejś cioci, rekwirowała matka i nigdy ich więcej nie widziałam. Nie miałam też nic do powiedzenia na temat tego, na co zostaną przeznaczone. Matka mówiła, że "za darmo was nie karmimy" i tak dalej, ale jak się okazuje, była po prostu pazerna, bo niedawno odkryłam, że nigdy w domu nie było z kasą tak źle, jak cały czas nam mówiła (a odmawiała nam w sumie wszelkich wyjazdów, nowych rzeczy, żadnych słodyczy, o każde zbiórki w szkole były awantury, nie lubiła nawet dać złotówki, żeby kupić drożdżówkę w szkole, itd). Nawet jak pracowaliśmy przy zbiorach, to nie dostawaliśmy z rodzeństwem za to pieniędzy, matka zabraniała ciociom, którym pomagaliśmy, nam zapłacić choćby symbolicznie. Och, kiedyś pamiętam jak szłam z nią do szkoły zapisać się na zajęcia (miałam z 8 lat) i znalazłam 5zł na ulicy i mi je zabrała xD.
Sorry za ten wywód, ale tak mi się przypomniało przy tym wątku.

Współczuje, a rzadko współczuje, tym bardziej że do swoich rodziców nie mogę mieć żadnych zarzutów.
Chociaż jak sobie przypomnę, to jak chciałem mieć coś co było nie osiągalne, to zawsze powtarzali, jak będziesz dorosły, skończysz studia, pójdziesz do dobrej pracy, to sobie zarobisz i kupisz, brali mnie na wstrzymanie, a później okazało się że to tani kit sprzedawany dzieciom, bo jak wygląda dorosłość to chyba każdy smile Ale przynajmniej o dzieciach coś ju z wiem.

_v_ napisał/a:

o dzizas

Czizys

23

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

Moja matka jest osobnym kosmosem, dzięki za słowa wsparcia, bo dla mnie przez to, że miałam to przez całe życie, wydaje się takie... normalne big_smile Ale utwierdzacie mnie w przekonaniu, że mój dom nie był normalnym miejscem i dobrze robię, nie jeżdżąc tam zbyt często...

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

24

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

A ja się uczciwie przyznam, że w sprawie kasy z komunii nie mam nic do zarzucenia rodzicom, ale sobie owszem... Kasa została za moją wiedzą schowana w szufladzie, bo "to dużo pieniążków, przypilnujemy Ci, może dołożymy do jakiejś lepszej rzeczy". Po czym ja "sprytnie" wybierałam sobie z tej szuflady po tysiączku (tym starym big_smile) i rozwaliłam na naklejki, pamiętniczki, wesołe miasteczko i inne pierdółki...
Oj, raz w życiu dostałam lanie od Taty. Do dzisiaj je pamiętam...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

25 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2017-10-01 17:20:17)

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

Mojego męża pieniądze z komunii zarekwirowali rodzice, uzasadniając, że wyprawienie uroczystości tyyyyle kosztowało, więc im się należy. Moje pieniądze z komunii ojciec podkradł i przepił. W związku z tym my ustaliliśmy, że nasze dziecko dostanie swoja kasę, ale nie pozwolimy wydać na pierdoły. Dziecko kupiło sobie komórkę i aparat fotograficzny. Resztę wpłaciliśmy na rachunek oszczędnościowy i leży tam cierpliwie.

Natomiast wiem, że niewielu jest takich uczciwych rodziców. W ub. roku byliśmy na komunii i tez rzekomo zbierali na wyjazd do Rodzinnego Parku Rozrywkii. Ponoć mała im suszyła o to głowę. A po komunii nastały wakacje i okazało się, że to nie mała chciała, bo ma lęk wysokości... tylko mamusia. Niby rodzinny wyjazd, a to starzy się bawili, a mała się nudziła czy co?  To było obrzydliwe.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

26

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

a mnie intryguje co to znaczy nie na pierdoly

w koncu dla kogoś coś moze byc pierdola, a dla innego to samo nie jest pierdola

27

Odp: Gdzie jest kasa z komunii?!

pierdoły to pierdoły i nie ma sensu dzielić włosa na czworo dociekając co się za tym kryje, zważywszy, że mówimy o kilkuletnich dzieciach.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Gdzie jest kasa z komunii?!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018