Witam,
napiszę to szybko oraz zwięźle...
byłem w związku z kobietą 1,5roku, którą uważam za najlepszą kobietę z jaką byłem, ponieważ bardzo mocno ją Kocham i ona o tym doskonale wie wszystko wyglądało tak jak powinno ale nagle pojawiły się kłótnie o takie rzeczy, że nie jestem zbyt dojrzały dla niej. Podjęła decyzję o wyprowadzeniu się i powrocie do domu rodzinnego, potem pojawiły się więcej kłótni i zerwała ze mną, wyzwiska w moją stronę itp. Po jakimś miesiącu od momentu zerwania zaczęła się spotykać z innym facetem młodszym od siebie (z tego co mi później powiedziała spotkała się z nim dwa razy, całowali się itp) Jednak ja w między czasie starałem się o nią bardziej zabiegać i się zmieniać na lepsze tj. dojrzewać. Pewne zmiany zauważyła i do siebie wróciliśmy. Temu innemu facetowi napisała, że jednak nie chce się z nim wiązać itp facet zrozumiał i grzecznie odpuścił. Wróciliśmy do siebie na jakieś 2 miesiące. Wszystko fajnie, wspólne walentynki z mojej inicjatywy. Znowu nam się nie udało.
Ale przejdę do sedna...
Nie byliśmy ze sobą 1,5 miesiąca ja co raz bardziej nad sobą pracowałem. Jednym słowem bardzo się wyciszyłem oraz dojrzałem. Ciągle o nią w jakimś stopniu zabiegałem. Wróciliśmy do siebie na nowych warunkach totalna szczerość oraz zaufanie. Ja jako człowiek, który wcześniej był bardzo zazdrosny. Zmieniłem się w bardzo tolerancyjną osobę. Spotykaliśmy się, było jak dawniej, a nawet jeszcze lepiej. Pewnego dnia Ona przeczytała moje wiadomości na GG i nie ukrywałem ich nawet nie chciałem ich usuwać, ponieważ gdybym uważał, że jest między nami już bardzo dobrze oraz stabilnie bym jej to powiedział i pokazał. W tych wiadomościach były zawarte rozmowy o sprawach seksu (pisałem z kobietami). Do żadnej sytuacji kontaktu fizycznego nigdy nie doszło. Nawet gdy z nią nie byłem z nikim się nie spotykałem. Ona mnie oskarżyła oraz powiedziała, że jestem chory i że sex jest dla mnie najważniejszy i że powinienem się leczyć i mam spaczone zachowanie.
Moje tłumaczenie jest takie jakie realnie było moje zachowanie. Ja tylko pisałem i nie miałem żadnego kontaktu. Za to ona spotykała się z kolesiem po krótkim czasie od naszego zerwania z którym się całowała.
Ocenia mnie, a sama nie była święta.
Ustaliliśmy przy naszym powrocie, że nie żyjemy tym co było tylko tym co może być.
Więc moje pisanie na GG odbywało się wtedy kiedy NIE BYLIŚMY RAZEM. Sama mi wielokrotnie mówiła gdy nie byliśmy razem, że możemy robić co chcemy i drugiej strony to nie powinno odchodzić.
Przez ten czas gdy nie byliśmy razem ja przypomnę zabiegałem ciągle o nią. Ona mnie utwierdzała w przekonaniu, że nie chce mnie znać, że nigdy nie będziemy ze sobą, że to koniec NIGDY NIGDY. Wbrew temu ja ciągle o nią walczyłem ale nie miałem pewności, że do mnie wróci więc dlatego pisałem do dziewczyn na GG. Przypomnę nie byliśmy razem oraz nie miałem żadnego kontaktu fizycznego tj. seksualnego z tymi kobietami.
Teraz po przeczytaniu wiadomości, które ja pisałem gdy nie byliśmy razem wszystko się rozpadło.
W 10000% jestem pewien, że to nie moja wina, ponieważ to co robiłem gdy nie byliśmy razem to moja sprawa. Sama mnie zostawiła.
Dla mnie najważniejsze jest to jak ktoś się zachowuje gdy z kimś jest.
Więc proszę Was Kobiety przede wszystkim wytłumaczcie mi o co jej chodzi, bo ja nie rozumiem.
Dodam, że przez cały ten okres gdy nie byliśmy razem nigdy z nikim się nie spotykałem, ponieważ czekałem na nią oraz nigdy nikogo w życiu nie zdradziłem, ponieważ sam kiedyś zostałem zdradzony i wiem jakie to uczucie.