Mam prośbę do Pań o jakieś wskazówki, co do sytuacji w jakiej się ostatnio znalazłem.
Na uniwerku w tym roku moją "ćwiczeniówą" została pewna urocza dziewczyna. Nie wiem czy ja sobie to wmawiam, czy może rzeczywiście jakoś stara się mi okazać delikatnie zainteresowanie. Mianowicie, raz gdy podniosłem wzrok patrzyła się na mnie i chyba speszyła się odwracając wzrok. Na kolejnych zajęciach, gdy trzeba było coś przeczytać padło hasło "to może ten uroczy pan z ostatniej ławki." Do nikogo innego się w ten sposób nie zwracała. W ogóle takie hasło to była dla mnie nowość, nigdy wcześniej nie spotkałem się z czymś takim, żeby ćwiczeniowiec zwracał się tak do studenta....No i jeszcze na koniec każdych zajęć ciągnęła mnie za język, w przypadku innych "cichych" osób też tego nie zauważyłem.
Czy to może być jakaś oznaka zainteresowania z jej strony czy to ja mam tylko takie błędne wrażenie? Proszę o wszelkie sugestie, wskazówki, rady i z góry dziękuję.
Podobne tematy
zainteresowała sie wiec subtelnie ja atakuj;)graj w ta gre
pozdro
Też tak uważam. Powinieneś spróbować ![]()
Próbuj, próbuj ! kto nie ryzykuje ten nic nie ma ![]()
Tez tak uważam, kto nie ryzykuje ten w kozie nie siedzi ![]()
tym bardziej, że jej zachowanie daje do zrozumienia że zwróciła na Ciebie uwage
daj znać jak się potoczyło ![]()
No tak, atakuj, atakuj... tylko przecież nightlover powiedział, że ma z nią zajęcia... To zawsze jest jakiś z góry ustalony układ. I żeby coś takiego bokiem nie wyszło. Fakt, na moje oko podobasz się jej. U mnie uniwerku były przypadki nawet ślubów ze studentką, co prawda już po jej studiach.. ale co tam;p Atakuj;p
eeee spokojnie mozesz ją subtelnie kokietować itp przeciez semestr niedługo sie konczy:P wytrzymaj:) wtedy mozesz posunac sie o krok dalej ![]()
no chyba zde przedmiot jest całoroczny:P to musisz dłuzej poczekac....
przedmiot jest caloroczny, tylko, ze czasem zmieniaja cwiczeniowcow i wykladowcow po semestrze a czasem nie.
na razie to napisalem jej maila w sprawie sluzbowej, zeby sie z nia spotkac na uczelni w sprawie zaliczenia poza terminem dyzuru, na ktory nie dam rady isc, ale nie odpisuje, nie wiem czy go nie przeczytala jeszcze czy olewa sprawe czy tez mail nie doszedl
a ja narzucac sie nie lubie ![]()
9 2009-11-24 13:10:56 Ostatnio edytowany przez Don Pedro (2009-11-24 13:11:17)
Ataku i atakuj - co za wojowniczy naród ![]()
Nightlover (BTW: co za nick
): nie chcę Cię zbijać z tropu ale skoro napisałeś, że to urocza dziewczyna to pewnie się Tobie podoba. Wtedy interpretowanie pewnych zachowań kobiety na własną korzyść przychodzi dość łatwo a nawet może być wbrew temu co naprawdę widzi ktoś z bocznej perspektywy
Nie twierdzę, że nie wpadłeś jej w oko i moim zdaniem wybadaj sytuację ale subtelnie bo możesz dostać przysłowiową patelnią w głowę ![]()
Generalnie jestem za utrzymywaniem kontaktu i metodą małych kroczków jak pisała Desire odkrywać coraz bardziej o co kaman. Tyle, że spokojnie, bez napinania się itd
A już zupełnie na koniec to Cię trochę ochłodzę cobyś się nie spalił: może dokonałeś nadinterpretacji bo przyznam się, że będąc młodym i narwanym (bo teraz to tylko młodym
) sam miałem kiedyś taką sytuację ale sie pomyliłem...
(tu pozdrowienia dla pewnej brunetki
)
Mimo wszystko powodzenia i jeśli zechcesz podziel się rozwojem sytuacji ![]()
10 2009-11-24 13:43:39 Ostatnio edytowany przez apoteoza23 (2009-11-24 13:45:11)
jak się sparzy to się nauczy a rusz moze to będzie porywajaca, szaleńcza miłość.... ![]()
A tak na marginesie Pedro dziękuję za pozdrowienia...
=> żarcik ![]()
11 2009-11-24 14:59:02 Ostatnio edytowany przez nightlover (2009-11-24 15:03:22)
pochodzenia nicka nie bede wyjasnial, bo i po co? cos trzeba bylo wymyslic tongue
a to, co o niej napisalem.....to juz powiedzmy moja reakcja na to, co opisalem w 1 poscie. jasne, ze moge sie mylic i nadinterpretowac. nie mam zamiaru sie napinac, powoli musze orientowac sie w sytuacji.
a mail i brak odpowiedzi,to juz cholera wie dlaczego, moze jeszcze nie przeczytala, bo sprawe mam naprawde oficjalna, a ze przy okazji mozna prowadzic obsereacje to juz inna sprawa.
w koncu odpisala i jestem ustawiony na konsultacje poza ich oficjalnym terminem. troche stresujaca sytuacja bedzie dla mnie, bo nie moge sie zdrawdzic, a kobiety takie sprawy wyczuwaja bardzo latwo :]
dawno Cię nie było.
a ja już myślalam że po wszystkim, zaszyłes sie gdzieś tam z nią .... ![]()
no to super, nie stresuj się za bardzo! toc to tylko kobieta żadne zło wcielone ![]()
zaszyc sie z nia to ja bym bardzo chcial ![]()
ja tylko obawiam sie, ze mnie szybko rozkmini. takie rzeczy kobiety wyczuwaja od razu. a jeszcze w moim stanie moge cos za duzo powiedziec
nie chcialbym tak od razu dostac zimnego prysznica, zwlaszcza majac jeszcze zajecia w perspektywie ![]()
w Twoim stanie? tzn w jakim stanie?
Tak Cię pociąga ze tracisz zdolność logicznego myślenia
?
Proponuje powolny i taktyczny atak. Nie wal prosto z mostu w zadnym wypadku, ani nie daj jej tego od razu do zrozumienia ![]()
Powoli i czekaj az skoncza ci sie z nia cwiczenia, wtedy dopiero ostrzej zacznij z nia zapoznawać ![]()
w Twoim stanie? tzn w jakim stanie?
Tak Cię pociąga ze tracisz zdolność logicznego myślenia?
no tak jakby obawiam sie, ze moge cos zbyt bezposrednio palnac. hehe mam jeszcze jedno zyczenie (pewnie nierealne) zeby nie jezdzila autem, bo konsultacje mam pod wieczor po jej zajeciach.....moze sie da namowic na jakas podwozke...
No i bylem dzisiaj na tych konsultacjach. Bylo milo, ale nie wiem nic wiecej. Troche odszedlem od tematu tematu samej pracy. Jak tak rozmawalismy to przez chwile patrzylismy sobie w oczy, pozniej sie chyba spialem i latalem wzrokiem. Fajne bylo jej haslo, ze jak jeszcze bede mial jakis problem to zaprasza na konsultacje i ze im szybciej oddam prace tym lepiej......a przed terminem oddania prac nie ma juz konsultacji, czyli tym samym nie ma nawet kiedy na nie isc.
Powoli i czekaj az skoncza ci sie z nia cwiczenia, wtedy dopiero ostrzej zacznij z nia zapoznawać
jakies konkretne wskazowki jak ?
bo raczej po tym jak sie skoncza cwiczenia to juz nia mam podkladki pod konsultacje i inne takie, tylko trzeba by bylo juz konkretnie zagadac...
No to ją spytaj jak będziecie sami czy nie chce iść na kawę i gofry z czekoladą. Jak powie NIE! to znaczy, że nie. Jak powie Ochhh Takkk! to znaczy, że tak.
Bylem znowu u niej na uczelni. Z kawa sie faktycznie wstrzymalem na razie. Poczekam az sie skoncza cwiczenia w tym semestrze. Zanim dadza plan na nowy semestr to moze duzo czasu uplynac, dlatego chyba sprobuje uderzyc po ostatnich cwiczeniach teraz. Mam nawet jako taką podkładkę, zeby cos zagadac. W kazdym badz razie jak teraz jak po krotce zalatwilem "pretekst" do wizyty, to zapytala mi sie "czy cos jeszcze?"(co chyba nie mialo mnie chamsko splawic, bo jeszcze troche z nia gadalem pozniej), to troche sie rozgadalem, poczekalem na nia az odda klucz na portiernie, odprowadzilem ja do samochodu. Nie zauwazylem, zeby sie mnie jakos chciala pozbyc. Ale tez zadnych sygnalow z jej strony nie zauwazylem. Teraz musze poczekac do ostatnich zajec i wtedy jak sytuacja bedzie klarowniejsza to cos konkretniej zadzialam.
Haha...i mialem z nia zajecia i w tym semestrze, dobrze, ze sie nie wyrwalem z niczym wczesniej. A teraz koncze studia, wiec zadne formalne przeszkody nie beda istniec. Chociaz w miedzyczasie myslalem, ze zainteresowanie mi przeszlo to jednak okazalo sie, ze nie ![]()
Na ostatnich cwiczeniach (chociaz moje nastawienie bylo zupelnie neutralne i nie czailem na nic ani sam nic nie staralem sie robic) zauwazylem, ze znow sie na mnie patrzyla. W sumie to nie jest takie istotne. Ja po prostu mam po zakonczeniu semestru zadzialac. Czy wedlug Was, kobiet, w probie poderwania 'cwiczeniowy' jest cos zlego?
do przodu!!!! skoro dała Ci już te znaki to teraz ty badź facetem i działaj nie czekaj!!!!!!!!!1
24 2010-05-18 11:52:56 Ostatnio edytowany przez nightlover (2010-05-19 10:10:40)
jeszcze mam ja w komisji na egzaminie to musze jeszcze chwile poczekac, zeby kwasu nie bylo ![]()
a swoja droga to przeciez wcale nie musi nic oznaczac, moze mi sie tak tylko wydawac. tak czy inaczej sprobowac trzeba, zeby sobie pozniej w brode nie pluc.
Stwórz zainteresowanie z jej strony, kontakt wzrokowy, uderz jak zdecydowana osoba... za mało szczegółów ale akcja do wykorzystania.
Hie hie ciekawa jestem jak to się potoczy;] Czekaj aż przestaną was łączyć relacje "uczelniane" i wtedy śmiało ją poderwij
w końcu sama dała Ci do tego jakieś sygnały. Jeśli okaże się że tylko Cię zwodziła, no trudno już nie będziecie się widzieć na ćwiczeniach ani głupio przed sobą czuć i nikt się nie dowie raczej o tej całej sytuacji:)
tak wlasnie bede musial zrobic. jeszcze tylko musze wymyslic jak sie z nia gdzies "przez przypadek" spotkac ;P