netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

trójkąt

63 odpowiedzi7 420 wyświetleńzałożony przez madrala, 21.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 64 ]

1

Temat: trójkąt

Witam Panie,

pisze tego posta, żeby dostać odpowiedz na pewne pytanie, zobaczyć czy istnieje pewien typ Polki, którego szukam, a może szukamy wink

Jestem szczęśliwie żonaty, ale od kilku lat narasta we mnie coraz silniejsza potrzeba bycia z inną kobieta. Jestem w stanie z tym walczyć, niestety nie jest to permanentne rozwiązanie.  Ile można prowadzić walke wewnętrzną, szczególnie dla kogoś kto nie jest religijny. Zuważam, że jestem bardziej spięty niż kiedyś, czuję, że nie mam czegoś co potrzebuję. Szcześliwie miałem ostatnio doświadczenie trójkącika z moja żona i jeszcze jedną dziewczyną. Byłem zszokowany, bo po tym zakochałem się w mojej żonie na nowo, wspaniałych kilka miesięcy. Ale teraz potrzeba bycia z inną wróciła. No więc mam dwa rozwiązania, niestety w obydwu będę sypiął z inną kobietą. Nie mam wyjścia, inaczej wprowadzam za dużo toksyczności do mojego domu, ostatecznie raniąc rodzinę.

Jedna opcja to znajdywanie kochanki od czasu do czasu, nic stałego, na tyle żeby znaleźć zaspokojenie, nowe doświadczenie, inne ciało, inne zmysły, by móc znów kochać żone i czuć się meżczyzną.

Opcja druga to jest znalezenie kobiety, która oboje z żoną byśmy pokochali. Niektórzy nazywają takie kobiety "unikornami", pewnie dlatego bo tak rzadko występują. W tej opcji nie wykluczam nawet stałego życia we trójkę, ale nie jak w krajach arabskich gdzie każda kobieta ma swój dom, pieniądze tu nie są problemem, ale raczej chęć życia razem, większej komuny. I tu pytanie do Pań, czy takie kobiety istnieją? Myślę, że ona musiałaby mieć lekkie skłoności bisexualne, prawda? Bez uczucia między kobietami związek byłby za bardzo niestabilny. Jednocześnie musiałoby istnieć uczucie między mną a nią, inaczej ja bym byłą zazdrosny o żonę.

Miłe Panie nie ocenajcie mnie za bardzo, staram się tylko znależć rozwiązanie smile

Gorąco pozdrawiam

2 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-02-21 02:59:48)

Odp: trójkąt

by móc znów kochać żone i czuć się meżczyzną.

Bo bycie mężczyzną polega na tym by dowartościowywać się jak największa ilością kobiet, które się zaliczyło za życia..

3

Odp: trójkąt

Nie nadajesz się do związku małżeńskiego. Wybieraj albo małżeństwo, ale życie kawalera. Bez uzgodnienia z żoną ewentualnych kobiet nie ma co myśleć o kochankach - przecież to szczyt chamstwa. Albowiem żona może bardzo szybko dojść do wniosku, że ma takie samo prawo do wpuszczania osób trzecich do związku jak Ty. A może pozostanie przy wyborze (nowym mężczyźnie) tongue?

4

Odp: trójkąt

Teoretycznie jest możliwe, ale będzie Ci ekstremalnie ciężko znaleźć kobietę, która po pierwsze nie jest monogamistką nijak, a po drugie będzie chciała zarówno Ciebie jak i Twoją żonę. Do tego jeszcze musi się Wam podobać.

Tak mnie ciekawi, czemu nie bierzesz pod uwagę związku otwartego - Ty sobie oficjalnie sypiaj z innymi i niech Twoja żona też sypia z kim chce.

5

Odp: trójkąt
Vian napisał/a:

Teoretycznie jest możliwe, ale będzie Ci ekstremalnie ciężko znaleźć kobietę, która po pierwsze nie jest monogamistką nijak, a po drugie będzie chciała zarówno Ciebie jak i Twoją żonę. Do tego jeszcze musi się Wam podobać.

Tak mnie ciekawi, czemu nie bierzesz pod uwagę związku otwartego - Ty sobie oficjalnie sypiaj z innymi i niech Twoja żona też sypia z kim chce.

Chyba dlatego:

madrala napisał/a:

Jednocześnie musiałoby istnieć uczucie między mną a nią, inaczej ja bym byłą zazdrosny o żonę.

Czyli ma problemów co nie miara.

6

Odp: trójkąt

No ale że sam będzie miał kochankę (bez udziału żony, tylko dla siebie) to już bierze pod uwagę, więc hello - mentalność Kalego się kłania. tongue

Ja osobiście, o ile zrozumiałabym, gdyby mój facet mi powiedział, że ma ochotę również na seks z kimś innym, o tyle za takie podejście bym kopnęła w tylną część ciała.

7

Odp: trójkąt

Głównie myśli o Sobie. Nawet UZALEŻNIENIE Ich dobrych relacji od Jego zachcianek seksualnych dużo ukazuje jak dla mnie. Dlatego napisałam, że nie nadaje się do tak poważnego związku jakim jest małżeństwo. Jedynie jak dobrze zaznaczyłaś - wolny związek. Tylko kolejny problem - przecież On byłby zazdrosny. Coś tutaj MOCNO NIE GRA!? On biedny byłby zazdrosny, ale możliwość zdrady żony od czasu do czasu to już bierze pod uwagę hmm?

8

Odp: trójkąt
Vian napisał/a:

Teoretycznie jest możliwe, ale będzie Ci ekstremalnie ciężko znaleźć kobietę, która po pierwsze nie jest monogamistką nijak, a po drugie będzie chciała zarówno Ciebie jak i Twoją żonę. Do tego jeszcze musi się Wam podobać.

Tak mnie ciekawi, czemu nie bierzesz pod uwagę związku otwartego - Ty sobie oficjalnie sypiaj z innymi i niech Twoja żona też sypia z kim chce.

Też mi się wydaję, że nie będzie łatwo. Nie tylko musi się nam obojgu podobać, ale też moja żona nie może sie czuć ani łądniejsza, ani brzydsza, chyba musi mieć inny typ urody.

Otwarty związek? Ani ja, ani moja żona na to nie pójdziemy. Pozatym ja tego nie chce, dwie kobiety spokojnie by mi wystarczyły, nie muszę sypiać z inną co tydzień. Pozatym tu nie tylko chodzi o seks, druga kobieta jest potrzebna, żeby odświeżyć umysł, zmysły.

9

Odp: trójkąt
Vian napisał/a:

No ale że sam będzie miał kochankę (bez udziału żony, tylko dla siebie) to już bierze pod uwagę, więc hello - mentalność Kalego się kłania. tongue

Ja osobiście, o ile zrozumiałabym, gdyby mój facet mi powiedział, że ma ochotę również na seks z kimś innym, o tyle za takie podejście bym kopnęła w tylną część ciała.

Jasne, że twoja reakcja ma dużo sensu. Dlatego lata zaufania w związku są potrzebne, że myśleć o czymś takim. Ale to też nie jest tak, że ja sobie wymyśliłem coś, pewne rzeczy są jakie są. Mężczyźni są meżczyznami, ja się tylko staram najlepsze rozwiązanie, i jestem ciekaw opinii.

10 Ostatnio edytowany przez Vian (2015-02-21 05:20:48)

Odp: trójkąt

Ale jakiego zaufania, skoro już myślisz o kochance na boku? smile Ewidentnie, jeśli żona Ci ufa, to niesłusznie.

Ale to też nie jest tak, że ja sobie wymyśliłem coś, pewne rzeczy są jakie są. Mężczyźni są meżczyznami, ja się tylko staram najlepsze rozwiązanie

Sorry, ale to niemądre gadanie jest rodem z XIX wieku. Akurat to kobiety mają przeciętnie wyższe libido niż mężczyźni, więc tłumaczenie się płcią to zwykły wykręt. Uczciwość, lojalność, szczerość - to nie jest zależne od płci. Kobiety też nie zawsze są stworzone do monogamii, ja np. nie bardzo jestem i najlepiej się czuję w otwartych związkach, ale nigdy w życiu nikogo nie okłamałam ani nie zdradzałam i nie tłumaczyłam tego "swoimi potrzebami" i tym, że "tak już jest", a "to najlepsze wyjście".

Mam wrażenie, że wymyśliłeś sobie ten swój seksualno-emocjonalny trójkąt bo wiesz, że to marzenie ściętej głowy znaleźć osobę, która by spełniała wszystkie kryteria, i będziesz mógł to potraktować jako wewnętrzne usprawiedliwienie swoich zdrad. "No, chciałem inaczej, ale nie dało rady, nie mam innego wyjścia."

No, chyba, że zamierzasz otwarcie powiedzieć żonie o kochance.

PS.
Otwarty związek niekoniecznie oznacza, że sypia się z kim popadnie, ale że obie strony mają wolność wyboru.

11

Odp: trójkąt
Nektarynka53 napisał/a:

Nie nadajesz się do związku małżeńskiego. Wybieraj albo małżeństwo, ale życie kawalera. Bez uzgodnienia z żoną ewentualnych kobiet nie ma co myśleć o kochankach - przecież to szczyt chamstwa. Albowiem żona może bardzo szybko dojść do wniosku, że ma takie samo prawo do wpuszczania osób trzecich do związku jak Ty. A może pozostanie przy wyborze (nowym mężczyźnie) tongue?

Co mogę powiedzieć, życie jest skomplikowane, w dużej cześci kieruje nami biochemia, z pewnymi rzeczami można walczyć, ale jak długo? Dużo meżczyzn po prostu nie werbalizuje tego co myśli, a ja przeciwnie, i chce kobiecych opinii

Co do mojej żony i innego faceta, to ona nie ma takiej potrzeby, a kobieta mogłaby jej zapewnić pewne rzeczy których ja jej czasami nie daje wystarczjąco

12

Odp: trójkąt
Vian napisał/a:

Ale jakiego zaufania, skoro już myślisz o kochance na boku? smile Ewidentnie, jeśli żona Ci ufa, to niesłusznie.

Ale to też nie jest tak, że ja sobie wymyśliłem coś, pewne rzeczy są jakie są. Mężczyźni są meżczyznami, ja się tylko staram najlepsze rozwiązanie

Sorry, ale to niemądre gadanie jest rodem z XIX wieku. Akurat to kobiety mają przeciętnie wyższe libido niż mężczyźni, więc tłumaczenie się płcią to zwykły wykręt. Uczciwość, lojalność, szczerość - to nie jest zależne od płci. Kobiety też nie zawsze są stworzone do monogamii, ja np. nie bardzo jestem i najlepiej się czuję w otwartych związkach, ale nigdy w życiu nikogo nie okłamałam ani nie zdradzałam i nie tłumaczyłam tego "swoimi potrzebami" i tym, że "tak już jest", a "to najlepsze wyjście".

Mam wrażenie, że wymyśliłeś sobie ten swój seksualno-emocjonalny trójkąt bo wiesz, że to marzenie ściętej głowy znaleźć osobę, która by spełniała wszystkie kryteria, i będziesz mógł to potraktować jako wewnętrzne usprawiedliwienie swoich zdrad. "No, chciałem inaczej, ale nie dało rady, nie mam innego wyjścia."

No, chyba, że zamierzasz otwarcie powiedzieć żonie o kochance.

PS.
Otwarty związek niekoniecznie oznacza, że sypia się z kim popadnie, ale że obie strony mają wolność wyboru.

A propo libido, to ja uważam, że jest to bardzo indywidualne, przecież są ludzie zupełnie aseksualni. Jasne, że jest dużo kobiet z większym libido ode mnie, ale to niczego nmi nie zmienia.

Marzenie ściętej głowy mówisz? Może masz racje. Ale nie masz racji że to sobie wymyśliłem z jakiegoś powodu. Byłbym bardzo sczęśliwy gdyby to się udało. Dlaczego uważasz, że ja nie mogę mieć takiej potrzeby?

13 Ostatnio edytowany przez Vian (2015-02-21 05:44:17)

Odp: trójkąt

Co do Twojej żony - to powinna być jej sprawa i jej decyzja a nie Ty nam mówisz, czego ona chce i potrzebuje. smile Jeśli będzie chciała innej kobiety - będzie miała kobietę, jeśli zechce mężczyzny, mężczyznę. Jeśli nie będzie chciała i potrzebowała nikogo, to nikogo nie będzie miała.

Ogólnie podtrzymuję to co napisałam - wyjście, jakie Ty znalazłeś, to marzenie ściętej głowy. Równie dobrze ja bym mogła założyć, że wygram w totka, a jak nie wygram to kogoś okradnę. Jest na to szansa, ale liczenie na to jest niezbyt mądre. Tak jak fakt, że nie wygrywam w totka nie daje mi prawa do okradzenia kogoś, tak fakt, że nie znajdziesz najprawdopodobniej odpowiedniej osoby, nie daje Ci prawa do zdradzania żony. A wykręcanie się biochemią jest głupie bez urazy. Biochemia nie dyskwalifikuje uczciwości i wiem to na pewno, bo jestem tego żywym przykładem. Znam też inne osoby podobne do mnie, obu płci.

Jak dla mnie szukasz usprawiedliwienia dla własnego egoizmu.

ŚREDNIE libido kobiet jest wyższe niż ŚREDNIE mężczyzn.

14

Odp: trójkąt
Vian napisał/a:

Co do Twojej żony - to powinna być jej sprawa i jej decyzja a nie Ty nam mówisz, czego ona chce i potrzebuje. smile Jeśli będzie chciała innej kobiety - będzie miała kobietę, jeśli zechce mężczyzny, mężczyznę. Jeśli nie będzie chciała i potrzebowała nikogo, to nikogo nie będzie miała.

Ogólnie podtrzymuję to co napisałam - wyjście, jakie Ty znalazłeś, to marzenie ściętej głowy. Równie dobrze ja bym mogła założyć, że wygram w totka, a jak nie wygram to kogoś okradnę. Jest na to szansa, ale liczenie na to jest niezbyt mądre. Tak jak fakt, że nie wygrywam w totka nie daje mi prawa do okradzenia kogoś, tak fakt, że nie znajdziesz najprawdopodobniej odpowiedniej osoby, nie daje Ci prawa do zdradzania żony. A wykręcanie się biochemią jest głupie bez urazy. Biochemia nie dyskwalifikuje uczciwości i wiem to na pewno, bo jestem tego żywym przykładem. Znam też inne osoby podobne do mnie, obu płci.

Jak dla mnie szukasz usprawiedliwienia dla własnego egoizmu.

ŚREDNIE libido kobiet jest wyższe niż ŚREDNIE mężczyzn.

Oczywiście, że nie daje mi prawa. I nie staram się znaleźć usprawiedliwienia. To ciagle nie zmienia mojej sytaucji.

Są kobiety, które nigdy nie zgodzą się otwarcie, żeby ich faceci spali z innymi kobietami. Co wtedy proponujesz?

15

Odp: trójkąt
madrala napisał/a:

Są kobiety, które nigdy nie zgodzą się otwarcie, żeby ich faceci spali z innymi kobietami. Co wtedy proponujesz?

Zaakceptować to lub zmienić kobietę na taką, która się zgodzi.

16 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-02-21 06:23:23)

Odp: trójkąt

życie jest skomplikowane, w dużej cześci kieruje nami biochemia,

Co za bełkot z perspektywy penisa w permanentnym wzwodzie .. czyżby przed wczesny kryzys ?

A tak poważniej, jeśli wg Ciebie rządzi nami biochemia to byłby dopiero szczyt prostoty gdyby każda decyzja życiowa bazowałaby na najniższych instynktach. Rozumiem, że wg Ciebie biochemia = popęd. Wobec tego brak tu logiki. Życie jest znacznie bardziej skomplikowane właśnie z dokładnie odwrotnego powodu niż podałeś.
Niestety, muszę Cię rozczarować.. Jeśli jeszcze tego nie wiesz, człowiek świadomy i rozwijający się emocjonalnie i duchowo potrafi być odpowiedzialny za swoje emocje i nimi w rozumny i niekrzywdzący innych sposób zarządzać.
Nie oznacza to, że nie odczuwa emocji czy ma zmniejszone libido, ta różnica polega na tym, że świat widzi się z szerszej perspektywy niż rozporek w spodniach czy dziurka.

Ta racjonalizacja pod fantazjowanie o innych dziurkach faktycznie żałosna. Wydawałoby się, że żonaty facet posiadł sztukę rozmowy z własną małżonką i ma na tyle wyobraźni by potrafić urozmaicić pożycie seksualne bez uciekania się do najprostszych rozwiązań. Czyżbyś posiadł wiedzę tantryczną i przerobił całą kamasutrę w trybie ultra przyspieszonym, tak, że jedynym bodźcem który jest w stanie Cię jakoś pobudzić jest poszukiwanie nowego ciała co kilka lat?

Biorąc pod uwagę, że jesteście małżeństwem dopiero kilka lat nie zazdroszczę twojej kobiecie..

17

Odp: trójkąt
Elle88 napisał/a:

życie jest skomplikowane, w dużej cześci kieruje nami biochemia,

Co za bełkot z perspektywy penisa w permanentnym wzwodzie .. czyżby przed wczesny kryzys ?

A tak poważniej, jeśli wg Ciebie rządzi nami biochemia to byłby dopiero szczyt prostoty gdyby każda decyzja życiowa bazowałaby na najniższych instynktach. Rozumiem, że wg Ciebie biochemia = popęd. Wobec tego brak tu logiki. Życie jest znacznie bardziej skomplikowane właśnie z dokładnie odwrotnego powodu niż podałeś.
Niestety, muszę Cię rozczarować.. Jeśli jeszcze tego nie wiesz, człowiek świadomy i rozwijający się emocjonalnie i duchowo potrafi być odpowiedzialny za swoje emocje i nimi w rozumny i niekrzywdzący innych sposób zarządzać.
Nie oznacza to, że nie odczuwa emocji czy ma zmniejszone libido, ta różnica polega na tym, że świat widzi się z szerszej perspektywy niż rozporek w spodniach czy dziurka.

Ta racjonalizacja pod fantazjowanie o innych dziurkach faktycznie żałosna. Wydawałoby się, że żonaty facet posiadł sztukę rozmowy z własną małżonką i ma na tyle wyobraźni by potrafić urozmaicić pożycie seksualne bez uciekania się do najprostszych rozwiązań. Czyżbyś posiadł wiedzę tantryczną i przerobił całą kamasutrę w trybie ultra przyspieszonym, tak, że jedynym bodźcem który jest w stanie Cię jakoś pobudzić jest poszukiwanie nowego ciała co kilka lat?

Biorąc pod uwagę, że jesteście małżeństwem dopiero kilka lat nie zazdroszczę twojej kobiecie..

Z chęcią bym z Tobą podystkutował, ale to ostatnie zdanie jest nie ok.

18

Odp: trójkąt
Vian napisał/a:
madrala napisał/a:

Są kobiety, które nigdy nie zgodzą się otwarcie, żeby ich faceci spali z innymi kobietami. Co wtedy proponujesz?

Zaakceptować to lub zmienić kobietę na taką, która się zgodzi.

Zmienić kobiety nie chce, ona jest kobietą mojego życia. Jednocześnie ona nie zaakceptuje tego o czym mówiliśmy...

19

Odp: trójkąt

Trudno jest dyskutować z egocentryzmem w czystej postaci.
wybacz, tak właśnie myślę - na miejscu twojej kobiety było by mi cholernie przykro. Musi cię bardzo kochać, że zgodziła się na te pierwszą akcję, ale jeśli zrobiła to wbrew sobie to miej świadomość, że niszczysz te kobietę.

20

Odp: trójkąt
Elle88 napisał/a:

Trudno jest dyskutować z egocentryzmem w czystej postaci.
wybacz, tak właśnie myślę - na miejscu twojej kobiety było by mi cholernie przykro. Musi cię bardzo kochać, że zgodziła się na te pierwszą akcję, ale jeśli zrobiła to wbrew sobie to miej świadomość, że niszczysz te kobietę.

Ależ Elle, tego typu mężcz...facetom to nie przeszkadza, to nawet miłe dla tak skonstruowanej psychiki, bo w dużym stopniu świadomość istnienia oddanej i kochającej kobiety z jednoczesnym jej świadomym, z premedytacją "wyniszczaniem" (ależ nie, to tylko "naturalne potrzeby") - budują ich poczucie tzw. wartości jako mega zajeb...go samca.

21 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-02-21 07:22:57)

Odp: trójkąt

Ja myślę, że autor - jak przystało na osobowość o cechach narcystycznych, nie myśli nawet w kategoriach bycia 'supersamcem', on w ogóle nie myśli, tzn. kieruje nim reaktywne, nie refleksyjne podejście do życia, co sam z rozbrajającą szczerością przyznał.
Jego główna zaletą, a jednocześnie problemem pod pewnymi względami wink, jest posiadanie penisa. Ta unikalna na skalę światową cecha fizjologiczna uniemożliwia mu rozeznanie w sytuacji z poziomu 'zwykłego Kowalskiego', który to podejmując decyzje dotyczące większej liczby osób niż on sam, korzysta z takich atrybutów jak rozum, empatia i takie tam fanty niepotrzebne zupełnie, które bozia każdemu dała, ale nie każdy jest tak pospolity by musiał z tego korzystać.
Osobniki, które czują się PONAD pospolite zasady i jakieś umowy międzyludzkie, które przystoją maluczkim, nie zawracają sobie takimi niuansami głowy.

Tak oto rodzi się rozkmina, której źródło leży w narcystycznym postrzeganiu świata i swojej pozycji wśród szarego pospólstwa. Gdy pospólstwo, co było zresztą do przewidzenia, nie podziela wizji narcyza na rozwiązanie tego ważkiego na miarę wynalezienia prochu egzystencjalnego problemu - autor rozczarowany brakiem zrozumienia dla swej nieprzeciętności, odmawia wejścia w dyskusję, ponieważ jej sens warunkuje wspólne z autorem założenie, iż prawdziwym dowodem na bycie mężczyzną jest realizacja wszystkich potrzeb, które wychodzą z centrum dowodzenia usytuowanego pomiędzy udami. Tak nas niedobra bozia stworzyła, a kto w bozię wierzy dla tego grzechem byłoby z tych rozwijających dla całej ludzkości wniosków nie skorzystać.

22

Odp: trójkąt
madrala napisał/a:
Vian napisał/a:
madrala napisał/a:

Są kobiety, które nigdy nie zgodzą się otwarcie, żeby ich faceci spali z innymi kobietami. Co wtedy proponujesz?

Zaakceptować to lub zmienić kobietę na taką, która się zgodzi.

Zmienić kobiety nie chce, ona jest kobietą mojego życia. Jednocześnie ona nie zaakceptuje tego o czym mówiliśmy...

4 lata żyłam w takim trójkącie, nieświadomie, pan sobie stworzył z pewna panią, bo miał tak samo jak madrala, ja byłam "kobietą jego życia", którego nie zamierzał zmieniać, bo po co?
On tylko potrzebował odmiany, innego ciała, odswieżenia zmysłow, jak madrala...
Bez wdawania się w szczegóły tych czterech lat pani sobie poszła szukać stałego (!) związku, ja zostałam, okaleczona psychicznie. I jeszcze kiedys w chwili szczerości, co u takiego pana znaczy - wypsnęło mu się, usłyszałam, że traktował nas po równo....! Gacie ja prałam , haha....
Po roku - w tym czasie sielanka - dowiedziałam się, że on musi mieć jeszcze jedną, inną kobietę, argumenty te same co u madrali, nawet pomyslałąm w pierwszej chwili czytając początkowy post - helou, czyżby to mój pan pisał?!
I nawet juz miał takową wytypowaną, łaskawca powiedział nawet, że WIE, iz mógłby TO zatrzymać, ale nie chce.Dlaczego nie chce? Bo - trywializując, póki mu stoi, chce z tego korzystać, bo to się z wiekiem skończy....A ja jestem najważniejsza, jedyna, i on w naszym życiu nie chce niczego zmieniać, itp, jak madrala.
Efekt?
Pojechał do niej i skonsumował.
Tego samego dnia wyprowadziłam sie.
Ja już dwa miesiące jestem sobie sama gdzie indziej, SZCZĘLIWA, wolna, zdrowiejąca - też dzięki mądrym tekstom z tego forum, tekstom madrych kobiet, które czytałam, czytałam, czytałam.....I myślałąm, na szczęście dwa miesiące na jako taką równowage psychiczną to i tak szybko...
A on? Ma nieposprzątane w domu, bidulek....

23

Odp: trójkąt
madrala napisał/a:

niestety w obydwu będę sypiął z inną kobietą. Nie mam wyjścia, inaczej wprowadzam za dużo toksyczności do mojego domu, ostatecznie raniąc rodzinę.

Och, jakie to cudowne i rycerskie, tak się poświęcać dla rodziny...

24

Odp: trójkąt
Elle88 napisał/a:

Ja myślę, że autor - jak przystało na osobowość o cechach narcystycznych, nie myśli nawet w kategoriach bycia 'supersamcem', on w ogóle nie myśli, tzn. kieruje nim reaktywne, nie refleksyjne podejście do życia, co sam z rozbrajającą szczerością przyznał.
Jego główna zaletą, a jednocześnie problemem pod pewnymi względami wink, jest posiadanie penisa. Ta unikalna na skalę światową cecha fizjologiczna uniemożliwia mu rozeznanie w sytuacji z poziomu 'zwykłego Kowalskiego', który to podejmując decyzje dotyczące większej liczby osób niż on sam, korzysta z takich atrybutów jak rozum, empatia i takie tam fanty niepotrzebne zupełnie, które bozia każdemu dała, ale nie każdy jest tak pospolity by musiał z tego korzystać.
Osobniki, które czują się PONAD pospolite zasady i jakieś umowy międzyludzkie, które przystoją maluczkim, nie zawracają sobie takimi niuansami głowy.

Tak oto rodzi się rozkmina, której źródło leży w narcystycznym postrzeganiu świata i swojej pozycji wśród szarego pospólstwa. Gdy pospólstwo, co było zresztą do przewidzenia, nie podziela wizji narcyza na rozwiązanie tego ważkiego na miarę wynalezienia prochu egzystencjalnego problemu - autor rozczarowany brakiem zrozumienia dla swej nieprzeciętności, odmawia wejścia w dyskusję, ponieważ jej sens warunkuje wspólne z autorem założenie, iż prawdziwym dowodem na bycie mężczyzną jest realizacja wszystkich potrzeb, które wychodzą z centrum dowodzenia usytuowanego pomiędzy udami. Tak nas niedobra bozia stworzyła, a kto w bozię wierzy dla tego grzechem byłoby z tych rozwijających dla całej ludzkości wniosków nie skorzystać.

Dzieki elle88... W niezamierzony sposob niezwykle mi pomoglas...
Mialam koszmarna noc- poczytywalam koszmarne wpisy na forum...zapowiadal sie koszmarny humor na dzien...
Po przeczytaniu usmialam sie-szczerze....
Jakos lzej na sercu...z sugestia, ze na swiecie normalnosc nie wymarla...( a ja nie odkleilam sie niezauwazalnie od rzeczywistosci )

25

Odp: trójkąt

Dzieki elle88... W niezamierzony sposob niezwykle mi pomoglas...
Mialam koszmarna noc- poczytywalam koszmarne wpisy na forum...zapowiadal sie koszmarny humor na dzien...
Po przeczytaniu usmialam sie-szczerze....
Jakos lzej na sercu...z sugestia, ze na swiecie normalnosc nie wymarla...( a ja nie odkleilam sie niezauwazalnie od rzeczywistosci )

Ha ha, Kochana, to Ty jeszcze nie przywykłaś do czytania narcystycznych wypocin naszych forumowych bad (old)boy`ów z syndromem "madonny i ladacznicy" i bad girls z syndromem "rycerza i łajdaka"? Toż to klasyka klasyki w naszym czcigodnym dziale Zdrada i Rozstanie, tylko autor pomylił był działy.. wink


A co do Twoich koszmarnych konkluzji.. My, wariaci, nierozumiejący skomplikowanych konstrukcji myślowych pomiędzy rypańskiem (czy to na boku czy to za pozwoleniem małżonka) musimy trzymać się razem - trochę już zaczynamy być postrzegani jako jednorożce wink

26

Odp: trójkąt
Elle88 napisał/a:

Dzieki elle88... W niezamierzony sposob niezwykle mi pomoglas...
Mialam koszmarna noc- poczytywalam koszmarne wpisy na forum...zapowiadal sie koszmarny humor na dzien...
Po przeczytaniu usmialam sie-szczerze....
Jakos lzej na sercu...z sugestia, ze na swiecie normalnosc nie wymarla...( a ja nie odkleilam sie niezauwazalnie od rzeczywistosci )

Ha ha, Kochana, to Ty jeszcze nie przywykłaś do czytania narcystycznych wypocin naszych forumowych bad (old)boy`ów z syndromem "madonny i ladacznicy" i bad girls z syndromem "rycerza i łajdaka"? Toż to klasyka klasyki w naszym czcigodnym dziale Zdrada i Rozstanie, tylko autor pomylił był działy.. wink


A co do Twoich koszmarnych konkluzji.. My, wariaci, nierozumiejący skomplikowanych konstrukcji myślowych pomiędzy rypańskiem (czy to na boku czy to za pozwoleniem małżonka) musimy trzymać się razem - trochę już zaczynamy być postrzegani jako jednorożce wink

Aaa, jakos dzosiejsza noc wybitnie obfitowala w przypadki dajace do myslenia, ze chyba pomylilam planety.
Ta mieszanina emocji, uczuc, popedow i kombinatoryki mnie przerasta.
Staram sie nadazac- ale chyba za stara jestem....kupie se bambochy, wyciagne druty, i zaparze ziolka lepiej..
Hahahahhhaaahahha

27

Odp: trójkąt

Ja już dawno w bambochach siedzę, ziółka popijam, tylko na drutach nie robię, bo by mnie chyba k...ca wzięła, aż tak cierpliwa nie jestem wink

Ps. Czyżbyś rozczytywała się w kultowym wątku naszej gwiazdy w/w działu - kroteczki?
Swoją drogą sądzę, że to idealna partnerka dla naszego autora - można by ich zeswatać smile ..gdyby, kurna, nie "ta jedyna" (żona, czy jakoś tak..). Chociaż nie trzeba być takim sztywniakiem i można "mrugnąć" do tego szarego życia od czasu do czasu, hej!

28 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-02-21 09:44:22)

Odp: trójkąt

madralo, jesteś trollem?

Jeśli nie, to wiedz, że dla mnie ty i tobie podobni jesteście kupą łajna, nie obrażając ekskrementów.
Powinieneś być wdzięczny żonie i dziękować jej na kolanach za to, że jest z kimś takim, bo ja bym nawet nie splunęła.

"Co do mojej żony i innego faceta, to ona nie ma takiej potrzeby,"

Znawca potrzeb się znalazł! big_smile
Taki mądrala, a nie rozumie, że kobieta potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, komfortu psychicznego etc.
Może już ci przyprawia rogi po tym trójkącie, a nawet nie wiesz, łosiu.
Może ona też potrzebowała znaleźć u kogoś innego to, czego ty jej nie dajesz.

29

Odp: trójkąt

wyrazy współczucia twojej żonie... jestem po prostu zszkowowana

30

Odp: trójkąt
madrala napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

Nie nadajesz się do związku małżeńskiego. Wybieraj albo małżeństwo, ale życie kawalera. Bez uzgodnienia z żoną ewentualnych kobiet nie ma co myśleć o kochankach - przecież to szczyt chamstwa. Albowiem żona może bardzo szybko dojść do wniosku, że ma takie samo prawo do wpuszczania osób trzecich do związku jak Ty. A może pozostanie przy wyborze (nowym mężczyźnie) tongue?

Co mogę powiedzieć, życie jest skomplikowane, w dużej cześci kieruje nami biochemia, z pewnymi rzeczami można walczyć, ale jak długo? Dużo meżczyzn po prostu nie werbalizuje tego co myśli, a ja przeciwnie, i chce kobiecych opinii

Co do mojej żony i innego faceta, to ona nie ma takiej potrzeby, a kobieta mogłaby jej zapewnić pewne rzeczy których ja jej czasami nie daje wystarczjąco

co do twojej zony,dlaczego mówisz za nią,skąd pewność czego ona chce,moze tez ma jakieś ,jak to ślicznie napisales w odniesieniu do siebie POTRZEBY...
nie dobraliscie się z żoną totalnie -takie jest podsumowanie innego nie ma

31

Odp: trójkąt

Wiesz, co byłoby dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem, autorze?

Trwała impotencja. Więcej byłoby z tego pożytku, aniżeli szkód.


Pozdrawiam chłodno.

32

Odp: trójkąt
Lwica_ napisał/a:

Wiesz, co byłoby dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem, autorze?

Trwała impotencja. Więcej byłoby z tego pożytku, aniżeli szkód.


Pozdrawiam chłodno.

dobre!Tak trzeba ze zdradzaczami postepowac.Nawet myslalam,ze to moj eks -Romeo to pisal.Moze kastracja bylaby najlepszym wyjsciem?Wtedy bylby to test jego czlowieczenstwa-pozbawiajac go NAJWAZNIEJSZEGO organu moglby sie wykazac ile ma w sobie z czlowieka.Npzdr.

33

Odp: trójkąt
krys_na napisał/a:

4 lata żyłam w takim trójkącie, nieświadomie...w chwili szczerości, co u takiego pana znaczy - wypsnęło mu się, usłyszałam, że traktował nas po równo....! Gacie ja prałam , haha.... jestem sobie... SZCZĘLIWA, wolna, zdrowiejąca - też dzięki mądrym tekstom z tego forum, tekstom madrych kobiet, które czytałam, czytałam, czytałam.....I myślałąm, na szczęście dwa miesiące na jako taką równowage psychiczną to i tak szybko...
A on? Ma nieposprzątane w domu, bidulek....

I pewnie ...brudne gacie big_smile

34

Odp: trójkąt
krys_na napisał/a:
madrala napisał/a:
Vian napisał/a:

Zaakceptować to lub zmienić kobietę na taką, która się zgodzi.

Zmienić kobiety nie chce, ona jest kobietą mojego życia. Jednocześnie ona nie zaakceptuje tego o czym mówiliśmy...

4 lata żyłam w takim trójkącie, nieświadomie, pan sobie stworzył z pewna panią, bo miał tak samo jak madrala, ja byłam "kobietą jego życia", którego nie zamierzał zmieniać, bo po co?
On tylko potrzebował odmiany, innego ciała, odswieżenia zmysłow, jak madrala...
Bez wdawania się w szczegóły tych czterech lat pani sobie poszła szukać stałego (!) związku, ja zostałam, okaleczona psychicznie. I jeszcze kiedys w chwili szczerości, co u takiego pana znaczy - wypsnęło mu się, usłyszałam, że traktował nas po równo....! Gacie ja prałam , haha....
Po roku - w tym czasie sielanka - dowiedziałam się, że on musi mieć jeszcze jedną, inną kobietę, argumenty te same co u madrali, nawet pomyslałąm w pierwszej chwili czytając początkowy post - helou, czyżby to mój pan pisał?!
I nawet juz miał takową wytypowaną, łaskawca powiedział nawet, że WIE, iz mógłby TO zatrzymać, ale nie chce.Dlaczego nie chce? Bo - trywializując, póki mu stoi, chce z tego korzystać, bo to się z wiekiem skończy....A ja jestem najważniejsza, jedyna, i on w naszym życiu nie chce niczego zmieniać, itp, jak madrala.
Efekt?
Pojechał do niej i skonsumował.
Tego samego dnia wyprowadziłam sie.
Ja już dwa miesiące jestem sobie sama gdzie indziej, SZCZĘLIWA, wolna, zdrowiejąca - też dzięki mądrym tekstom z tego forum, tekstom madrych kobiet, które czytałam, czytałam, czytałam.....I myślałąm, na szczęście dwa miesiące na jako taką równowage psychiczną to i tak szybko...
A on? Ma nieposprzątane w domu, bidulek....

Ciekawe. Ale mówisz, że żyłaś w tym nieświadomie, czyli nie wiedziałaś o tej innej, tak?

35

Odp: trójkąt
plush napisał/a:

wyrazy współczucia twojej żonie... jestem po prostu zszkowowana

Jak myślisz ile porcent facetów zdradza? Z 50%? Pewnie więcej. Ja póki co nie, więc nie podobają mi się tak negatywne wypowiedzi.

36 Ostatnio edytowany przez madrala (2015-02-21 15:32:40)

Odp: trójkąt
Lwica_ napisał/a:

Wiesz, co byłoby dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem, autorze?

Trwała impotencja. Więcej byłoby z tego pożytku, aniżeli szkód.


Pozdrawiam chłodno.

Zgadzam się, to jest bardzo logiczne. Rozwiązało by to dużo moich rozterek, ale wtedy doszłyby inne problemy pewnie.

37

Odp: trójkąt
Elle88 napisał/a:

Ja myślę, że autor - jak przystało na osobowość o cechach narcystycznych, nie myśli nawet w kategoriach bycia 'supersamcem', on w ogóle nie myśli, tzn. kieruje nim reaktywne, nie refleksyjne podejście do życia, co sam z rozbrajającą szczerością przyznał.
Jego główna zaletą, a jednocześnie problemem pod pewnymi względami wink, jest posiadanie penisa. Ta unikalna na skalę światową cecha fizjologiczna uniemożliwia mu rozeznanie w sytuacji z poziomu 'zwykłego Kowalskiego', który to podejmując decyzje dotyczące większej liczby osób niż on sam, korzysta z takich atrybutów jak rozum, empatia i takie tam fanty niepotrzebne zupełnie, które bozia każdemu dała, ale nie każdy jest tak pospolity by musiał z tego korzystać.
Osobniki, które czują się PONAD pospolite zasady i jakieś umowy międzyludzkie, które przystoją maluczkim, nie zawracają sobie takimi niuansami głowy.

Tak oto rodzi się rozkmina, której źródło leży w narcystycznym postrzeganiu świata i swojej pozycji wśród szarego pospólstwa. Gdy pospólstwo, co było zresztą do przewidzenia, nie podziela wizji narcyza na rozwiązanie tego ważkiego na miarę wynalezienia prochu egzystencjalnego problemu - autor rozczarowany brakiem zrozumienia dla swej nieprzeciętności, odmawia wejścia w dyskusję, ponieważ jej sens warunkuje wspólne z autorem założenie, iż prawdziwym dowodem na bycie mężczyzną jest realizacja wszystkich potrzeb, które wychodzą z centrum dowodzenia usytuowanego pomiędzy udami. Tak nas niedobra bozia stworzyła, a kto w bozię wierzy dla tego grzechem byłoby z tych rozwijających dla całej ludzkości wniosków nie skorzystać.

Troche jeszce rozczarowany tym forum. Nie rozumiem dlaczego piszesz w takiej dziwnej formie o mnie per "autor". Pisz do mnie normalnie jak do drugiej osoby. A wogóle to nie wiem co Ci napisać. To co napisałem jest dla mnie prawdą i rzeczywistością. Ty natomiast uważasz, że rzeczywisotść jest inna, i starasz się mnie do tego przekonać? Nie do końca rozumiem co chcesz osiagnąć.

38

Odp: trójkąt
Hekaterine napisał/a:

madralo, jesteś trollem?

Jeśli nie, to wiedz, że dla mnie ty i tobie podobni jesteście kupą łajna, nie obrażając ekskrementów.
Powinieneś być wdzięczny żonie i dziękować jej na kolanach za to, że jest z kimś takim, bo ja bym nawet nie splunęła.

"Co do mojej żony i innego faceta, to ona nie ma takiej potrzeby,"

Znawca potrzeb się znalazł! big_smile
Taki mądrala, a nie rozumie, że kobieta potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, komfortu psychicznego etc.
Może już ci przyprawia rogi po tym trójkącie, a nawet nie wiesz, łosiu.
Może ona też potrzebowała znaleźć u kogoś innego to, czego ty jej nie dajesz.

W 10 zdaniach nazwałąś mnie łosiem i trollem smile Sorry ale nawet mi się nie chce odpowiadać

39 Ostatnio edytowany przez madrala (2015-02-21 16:05:36)

Odp: trójkąt

Wydaje mi się, że część Pań frustracji wynika z tego, że mój post porusza nie tylko potrzeby emocjonalne, ale również męski, szowinistyczny aspekt seksualny.

To jest bardzo kobiecy błąd po prostu skrytykować istnienie tego zjawiska. Taka jest rzeczywistość. Problem jest taki, że większość z was była już nie raz zraniona przez mężczyzn z tego powodu, i jest to delikatny temat.

Moja porada, w tym temacie musicie myśleć o meżczyźnie jako o prymitywnym zwierzęciu. Nie bądzcie źłe na owce, że jest owcą. Pozatym przecież większość mężczyzn jest heteroseksualnych, czyli zdradzają z kobietami. Największym problemem ruchów feminstycznych nie są faceci, ale te kobiety, które działą na szkode innych kobiet.

Wracajać do mojego głównego pytania. Czy są kobiety które mogłyby żyć na stałe w trójkącie, świadomie, razem, nawet założyć forme rodziny? Staram się zrozumieć czy można wyjść z trójkątem poza strefe tylko seksu.

40

Odp: trójkąt

madrala, na Twoje wczesniejsze pytanie o mnie odpowiem, nie , nie wiedziałam, że jestem w trójkącie, że jestem zdradzana, świadomie nie zgodziłabym sie na taki układ.
A na Twoje zasadnicze pytanie - czy sa kobiety, które zgodziłyby sie na Twoją propozycje odpowiem- tak, takich kobiet jest mnóstwo, gotowych na życie w trójkacie, innym wieloboku, nazywaja sie prostytutki...Madrala, bierzesz ślub z kobieta a potem Ci się zmienia, chcesz kawalerskiej wolności, bo - jak zauważyła któraś z przedmówczyń - masz penisa, a to generuje światopogląd...
Wcześniej cos tam napisałes, że gdybyście oboje z żoną pokochali tę trzecią ...Rozczulające....
A może idź tak do swojego szefa w pracy i powiedz mu, że pracuje Ci się super, wszystko ok, pensja, urlopy itd, ale ty czasami popracujesz u innego pana, ale bez utraty obecnych profitów, a w zasadzie to niech obaj szefowie się dogadają, bo ty będziesz i tu i tu...Bo chcesz i juz.
Madrala, serio, to każda kobieta w związku chce i oczekuje wyłączności, Ty tez.
Poza tym - powiedziały jaskółki, że niedobre są spółki...wiosna idzie ;-))))

41

Odp: trójkąt

I jeszcze zapomniałam...
To chyba mormoni ? tak mają?że się da poza sfera sexu...ale to daleko oni są, musiałbys sięprzeprowadzić, albo - jak oni się nazywają.... muzułmanie? :-))))

42 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-02-21 16:49:40)

Odp: trójkąt

Dalej zajeżdża mi trollem.
Żona wie, że chcesz drugiej "żony"? big_smile

Ona powinna się zgodzić na twoje ekscesy, po czym porobić dowody zdrady, wnieść o rozwód z orzeczeniem o twojej winie i puścić cię z torbami. Potem wyjechać daleko, żeby nie oglądać twojej gęby.

43

Odp: trójkąt
kow-nor napisał/a:
krys_na napisał/a:

4 lata żyłam w takim trójkącie, nieświadomie...w chwili szczerości, co u takiego pana znaczy - wypsnęło mu się, usłyszałam, że traktował nas po równo....! Gacie ja prałam , haha.... jestem sobie... SZCZĘLIWA, wolna, zdrowiejąca - też dzięki mądrym tekstom z tego forum, tekstom madrych kobiet, które czytałam, czytałam, czytałam.....I myślałąm, na szczęście dwa miesiące na jako taką równowage psychiczną to i tak szybko...
A on? Ma nieposprzątane w domu, bidulek....

I pewnie ...brudne gacie big_smile

A właśnie że nie, bo jak wiele kobiet dowiedziałam się, nieświadoma tego, że pranie w domu robi ---co??? PRALKA, HA !!!!
a naczyna zmyawa zmywarka, a koszule prasuje żelazko, a obiad gotuje kuchenka , a podłoge myje mop????? ;-))))))))

44

Odp: trójkąt
madrala napisał/a:

Jedna opcja to znajdywanie kochanki od czasu do czasu, nic stałego, na tyle żeby znaleźć zaspokojenie, nowe doświadczenie, inne ciało, inne zmysły, by móc znów kochać żone i czuć się meżczyzną.

Interesujące uwarunkowanie miłości do żony. A żona wie, od czego jest uzależniona Twoja miłość do niej?


madrala napisał/a:

Byłem zszokowany, bo po tym zakochałem się w mojej żonie na nowo, wspaniałych kilka miesięcy. Ale teraz potrzeba bycia z inną wróciła.

Elle88 napisał/a:

na miejscu twojej kobiety było by mi cholernie przykro. Musi cię bardzo kochać, że zgodziła się na te pierwszą akcję, ale jeśli zrobiła to wbrew sobie to miej świadomość, że niszczysz te kobietę.

No właśnie. Może napisz, jak wyglądały rozmowy i ustalenia z Twoją żoną przed tym pierwszym razem
we trójkę.
Poprzez swoje manipulacje zrobiłeś jej pranie mózgu, czy okazało się, że Ona zawsze o tym marzyła?



madrala napisał/a:

Ale teraz potrzeba bycia z inną wróciła.

I tak będzie wracała on and on. big_smile
Wyrazy współczucia dla Twojej żony.


P.S. Pisanie w trzeciej osobie per "autor" - nie jest obraźliwe na tym forum.

45

Odp: trójkąt
krys_na napisał/a:

madrala, na Twoje wczesniejsze pytanie o mnie odpowiem, nie , nie wiedziałam, że jestem w trójkącie, że jestem zdradzana, świadomie nie zgodziłabym sie na taki układ.
A na Twoje zasadnicze pytanie - czy sa kobiety, które zgodziłyby sie na Twoją propozycje odpowiem- tak, takich kobiet jest mnóstwo, gotowych na życie w trójkacie, innym wieloboku, nazywaja sie prostytutki...Madrala, bierzesz ślub z kobieta a potem Ci się zmienia, chcesz kawalerskiej wolności, bo - jak zauważyła któraś z przedmówczyń - masz penisa, a to generuje światopogląd...
Wcześniej cos tam napisałes, że gdybyście oboje z żoną pokochali tę trzecią ...Rozczulające....
A może idź tak do swojego szefa w pracy i powiedz mu, że pracuje Ci się super, wszystko ok, pensja, urlopy itd, ale ty czasami popracujesz u innego pana, ale bez utraty obecnych profitów, a w zasadzie to niech obaj szefowie się dogadają, bo ty będziesz i tu i tu...Bo chcesz i juz.
Madrala, serio, to każda kobieta w związku chce i oczekuje wyłączności, Ty tez.
Poza tym - powiedziały jaskółki, że niedobre są spółki...wiosna idzie ;-))))

Może masz rację. Dzięki

46

Odp: trójkąt
krys_na napisał/a:

Madrala, serio, to każda kobieta w związku chce i oczekuje wyłączności, Ty tez.

Nie każda, ja nie. Ale oczekuję wzajemności i równości.
W takim dziwnym emocjonalnym trójkącie nie chciałabym być.

47

Odp: trójkąt

Był kiedyś dokument w tv na temat związków poligamicznych w jednym z krajów afrykańskich. Wypowiadały się.również kobiety, żyjące w takich małżeństwach. Wszystkie, jak jedna mówiły, że jest to dla nich trudne i upokarzające. Pomimo, że w tradycji od pokoleń  tak się tam robi. Niestety zwykle zgadzały się na bycie tą drugą, czy trzecią z braku innych perspektyw.

48

Odp: trójkąt
Vian napisał/a:
krys_na napisał/a:

Madrala, serio, to każda kobieta w związku chce i oczekuje wyłączności, Ty tez.

Nie każda, ja nie. Ale oczekuję wzajemności i równości.
W takim dziwnym emocjonalnym trójkącie nie chciałabym być.

Dokladnie.


Juz po ostatnich tekstach autora to rece opadaja big_smile
Sprawa jest prosta tutaj, zona nie chce czegos takiego wiec albo:
-zostawisz zone i znajdziesz sobie inna, ktora bedzie chciala
-bedziesz z zona i nie bedziesz miec innej.
Nie ma innego wyjscia, ktore jest fair.

Tak, dwoch chlopow w domu to swietny dla mnie pomysl (chociaz seks we troje odpada), ale to co Ty tutaj wymyslasz to juz przesada i jest to po prostu chamskie wobec zony.

Zauwaz, ze jak znajdziesz kobiete wam do kochania, to po paru latach ona tez juz nie bedzie nowa i co wtedy? Czworokat?

49 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-02-21 18:47:00)

Odp: trójkąt
madrala napisał/a:

Wydaje mi się, że część Pań frustracji wynika z tego, że mój post porusza nie tylko potrzeby emocjonalne, ale również męski, szowinistyczny aspekt seksualny.

To jest bardzo kobiecy błąd po prostu skrytykować istnienie tego zjawiska. Taka jest rzeczywistość. Problem jest taki, że większość z was była już nie raz zraniona przez mężczyzn z tego powodu, i jest to delikatny temat.

Moja porada, w tym temacie musicie myśleć o meżczyźnie jako o prymitywnym zwierzęciu. Nie bądzcie źłe na owce, że jest owcą. Pozatym przecież większość mężczyzn jest heteroseksualnych, czyli zdradzają z kobietami. Największym problemem ruchów feminstycznych nie są faceci, ale te kobiety, które działą na szkode innych kobiet.

Wracajać do mojego głównego pytania. Czy są kobiety które mogłyby żyć na stałe w trójkącie, świadomie, razem, nawet założyć forme rodziny? Staram się zrozumieć czy można wyjść z trójkątem poza strefe tylko seksu.

To bądź tak kochającym, empatycznym i wspaniałym mężem. Wyznaj Swojej żonie jakie masz rozterki i POZWÓL Jej zdecydować, czy na pewno WIE z kim jest oraz czy w ogóle w takiej sytuacji chce prymitywnego zwierzęcia, a nie mężczyzny w domu. Bo tak to na pewno myślisz TYLKO O SWOICH 4 LITERACH. Jeśli zgodzi się na takie życie to Jej sprawa, ale Niech ma wybór.

Przestań dorosły facet gadać o zwierzęcej stronie, bo mało o niej wiesz. U zwierząt samce najczęściej:
-nie mają stałych partnerek, skupiają się głównie na prokreacji,
-mają stałe partnerki na całe życie (bynajmniej do ich śmierci).
Twoje problemy raczej cechują właśnie egocentrycznych ludzi (kobiety i mężczyzn), którzy chcą NA SIŁĘ znaleźć Sobie wymówkę. Żadna nowość tak było od wieków tongue.
Tylko szkoda, że tacy ludzie jakoś nie chcą łączyć się w pary i spędzić razem reszty życia...

Cleopatra napisał/a:

Był kiedyś dokument w tv na temat związków poligamicznych w jednym z krajów afrykańskich. Wypowiadały się.również kobiety, żyjące w takich małżeństwach. Wszystkie, jak jedna mówiły, że jest to dla nich trudne i upokarzające. Pomimo, że w tradycji od pokoleń  tak się tam robi. Niestety zwykle zgadzały się na bycie tą drugą, czy trzecią z braku innych perspektyw.

A Jego żona zapewne perspektywy ma. Tylko szkoda, że nie zdaje Sobie sprawy z kim żyje, brrr...

50

Odp: trójkąt

Ja też byłam ze zdradzaczem. Ale on preferował pojedyncze wyskoki raz na jakiś czas. Też tłumaczył, że to tylko tak, bo ma potrzebę nowego ciała, nowych bodźców i takie tam pierdoły. Niestety jakoś nie znalazł u mnie zrozumienia. Przez niego do tej pory nienawidzę mężczyzn, jestem do nich agresywnie nastawiona i mam głęboki uraz. Tak więc niestety nie mam dla ciebie dobrych wiadomości. Cięzko znaleźć kobietę, która akceptuje inne w związku.

51 Ostatnio edytowany przez Cleopatra (2015-02-21 21:14:35)

Odp: trójkąt
madrala napisał/a:
krys_na napisał/a:

madrala, na Twoje wczesniejsze pytanie o mnie odpowiem, nie , nie wiedziałam, że jestem w trójkącie, że jestem zdradzana, świadomie nie zgodziłabym sie na taki układ.
A na Twoje zasadnicze pytanie - czy sa kobiety, które zgodziłyby sie na Twoją propozycje odpowiem- tak, takich kobiet jest mnóstwo, gotowych na życie w trójkacie, innym wieloboku, nazywaja sie prostytutki...Madrala, bierzesz ślub z kobieta a potem Ci się zmienia, chcesz kawalerskiej wolności, bo - jak zauważyła któraś z przedmówczyń - masz penisa, a to generuje światopogląd...
Wcześniej cos tam napisałes, że gdybyście oboje z żoną pokochali tę trzecią ...Rozczulające....
A może idź tak do swojego szefa w pracy i powiedz mu, że pracuje Ci się super, wszystko ok, pensja, urlopy itd, ale ty czasami popracujesz u innego pana, ale bez utraty obecnych profitów, a w zasadzie to niech obaj szefowie się dogadają, bo ty będziesz i tu i tu...Bo chcesz i juz.
Madrala, serio, to każda kobieta w związku chce i oczekuje wyłączności, Ty tez.
Poza tym - powiedziały jaskółki, że niedobre są spółki...wiosna idzie ;-))))

Może masz rację. Dzięki

To, że przyznałeś krys rację, nie zmienia faktu, że możesz mieć nadal problem. Zastanawiające jest to "szukanie świeżości", czy nie wynika ono czasem z nudy? Jeśli tak, wtedy lepiej  zająć się skokami na bungee lub innym ekstremalnym sportem. Ale warto, też sprawdzić, czy przyczyna nie tkwi w podświadomości. Czasem może się przydać pomoc terapeuty lub coacha.

52

Odp: trójkąt

Ja mogłabym rozważyć jedynie otwarty związek. Nie wiem czy bym się ostatecznie zgodziła, ale rozważyć bym mogła. Tylko wtedy tak jak dziewczyny napisały, musi być równość. Jeśli mój partner może mieć kochankę, to ja mogę mieć kochanka. Nie wiem ile udałoby się pociągnąć taki związek, ale są takie małżeństwa i to nawet wieloletnie, więc czasami się udaje. Natomiast taka jednostronność jest żałosna i dziecinna. Słysząc taką propozycję kopnęłabym faceta w tyłek. Wtedy może sobie żyć w różnych kątach i szaleć do woli. A tłumaczenie się zwierzęcą naturą świadczy tylko o Twojej nieznajomości tego tematu. Zresztą to bardzo popularny i lubiany przez mężczyzn slogan, że oni z natury nie są monogamiczni i to nie ich wina.

53

Odp: trójkąt

Są takie kobiety- jest wiele filmów dokumentalnych o takiej tematyce kręconych w "nowoczesnych" Stanach. Jeden facet dwie kobiety, wspólnie żyją wszyscy się kochają i uprawiają sex w różnych kombinacjach. Pytanie zasadnicze skąd masz pewność, że jedna dodatkowa partnerka wystarczy? Może za parę lat w takim związku byś szukał trzeciej "żony"? Domyślam się, że jak brałeś ślub to też nie spodziewałeś się, że będziesz miał teraz takie potrzeby. Kolejna sprawa. Gdyby Twoja żona przyszła i poprosiła Cię o takie coś zgodziłbyś się? Potrafiłbyś pokochać mężczyznę, który regularnie za Twoim przyzwoleniem kochałby się z Twoją żoną, w Waszym łóżku kiedy Ty przygotowujesz obiad dla całej trójki? Wszyscy mamy popęd seksualny, ale to nie jest potrzeba, która nas "zabija". Człowiek musi zaspokajać takie potrzeby jak głód, sen i potrzeby czysto fizjologiczne. To jest jedyne nad czym człowiek na dłuższą metę nie może zapanować. Seks to jest nasz świadomy wybór, mało tego jesteś zaspokajany przez małżonkę więc szukanie dodatkowej partnerki to Twoje "widzimisię". Między człowiekiem a zwierzęciem jest ogromna różnica- jesteśmy istotami rozumnymi więc skorzystaj z tego daru, który dostałeś jako człowiek.

54 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-02-21 20:17:56)

Odp: trójkąt

Ale dlaczego według tego typu Panów, jak autor kobiety powinny godzić się na wysoki od czasu do czasu, czy dodatkowe "żony". Może to Oni powinni się przystosować i żyć bez owych "atrakcji"? Bo czemu nie? Czym wymagania ich żon są gorsze od ich własnych wymagań? No i jak to nie nazwać egocentryzmem wink. Nie umiecie tworzyć trwałych związków to nie wchodźcie w nie i nie krzywdźcie innych.
Nie rozumiem tego kompletnie... niech Panowie tego typu  szukają kobiet o podobnych pomysłach na Swoje życie intymne.

55

Odp: trójkąt
Nektarynka53 napisał/a:

Ale dlaczego według tego typu Panów, jak autor kobiety powinny godzić się na wysoki od czasu do czasu, czy dodatkowe "żony". Może to Oni powinni się przystosować i żyć bez owych "atrakcji"? Bo czemu nie? Czym wymagania ich żon są gorsze od ich własnych wymagań? No i jak to nie nazwać egocentryzmem wink. Nie umiecie tworzyć trwałych związków to nie wchodźcie w nie i nie krzywdźcie innych.
Nie rozumiem tego kompletnie... niech Panowie tego typu  szukają kobiet o podobnych pomysłach na Swoje życie intymne.

Myślę, że facetom o takiej konstrukcji należałoby zaaplikować przymusowe bycie w związku - trój-, pięcio-, czy więcej -kącie, ale z JEDNĄ KOBIETĄ. Skoro można ...powoływać się na biologię i naginać pod siebie - może wypadałoby zaakceptować coś bardziej oczywistego, choćby z racji rzeczonej biologii - wszak kobieta zdolna jest za jednym razem "przyjąć" wielu mężczyzn, ale mężczyzna ma już pewne fizjologiczne ograniczenia.
Czy to, Autorze nie jest bardziej uprawniające do takiego ...wielobocznego związku wielu mężczyzn z jedną kobietą? Myślę, że taki układ również powinien wzbudzić Twój zachwyt, wszak byłoby tu spore urozmaicenie, czyż nie?

56

Odp: trójkąt
madrala napisał/a:

Witam Panie,

pisze tego posta, żeby dostać odpowiedz na pewne pytanie, zobaczyć czy istnieje pewien typ Polki, którego szukam, a może szukamy wink

Jestem szczęśliwie żonaty, ale od kilku lat narasta we mnie coraz silniejsza potrzeba bycia z inną kobieta. Jestem w stanie z tym walczyć, niestety nie jest to permanentne rozwiązanie.  Ile można prowadzić walke wewnętrzną, szczególnie dla kogoś kto nie jest religijny. Zuważam, że jestem bardziej spięty niż kiedyś, czuję, że nie mam czegoś co potrzebuję. Szcześliwie miałem ostatnio doświadczenie trójkącika z moja żona i jeszcze jedną dziewczyną. Byłem zszokowany, bo po tym zakochałem się w mojej żonie na nowo, wspaniałych kilka miesięcy. Ale teraz potrzeba bycia z inną wróciła. No więc mam dwa rozwiązania, niestety w obydwu będę sypiął z inną kobietą. Nie mam wyjścia, inaczej wprowadzam za dużo toksyczności do mojego domu, ostatecznie raniąc rodzinę.

Jedna opcja to znajdywanie kochanki od czasu do czasu, nic stałego, na tyle żeby znaleźć zaspokojenie, nowe doświadczenie, inne ciało, inne zmysły, by móc znów kochać żone i czuć się meżczyzną.

Opcja druga to jest znalezenie kobiety, która oboje z żoną byśmy pokochali. Niektórzy nazywają takie kobiety "unikornami", pewnie dlatego bo tak rzadko występują. W tej opcji nie wykluczam nawet stałego życia we trójkę, ale nie jak w krajach arabskich gdzie każda kobieta ma swój dom, pieniądze tu nie są problemem, ale raczej chęć życia razem, większej komuny. I tu pytanie do Pań, czy takie kobiety istnieją? Myślę, że ona musiałaby mieć lekkie skłoności bisexualne, prawda? Bez uczucia między kobietami związek byłby za bardzo niestabilny. Jednocześnie musiałoby istnieć uczucie między mną a nią, inaczej ja bym byłą zazdrosny o żonę.

Miłe Panie nie ocenajcie mnie za bardzo, staram się tylko znależć rozwiązanie smile

Gorąco pozdrawiam

mądrala rozstań się z żoną i znajdź sobie inną.
Co ci żona takiego złego zrobiła ?
A może psycholog ci potrzebny ?

57

Odp: trójkąt

Madralo, czyzbys sie naogladal filmu "Och, Karol" i tez tak chcesz? big_smile

58

Odp: trójkąt

A powiedz szczerze - gdyby Twoja małżonka zakomunikowała Ci, że zgadza się na Twoje sypianie z innymi kobietami pod warunkiem, że i ona mogłaby sypiać z mężczyznami, bo potrzebuje odświeżenia - zgodziłbyś się?

59 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-02-22 15:52:08)

Odp: trójkąt
cslady napisał/a:

Zresztą to bardzo popularny i lubiany przez mężczyzn slogan, że oni z natury nie są monogamiczni i to nie ich wina.

Naczytali się bzdurnych tekstów. Pewną część dopadła medialna propaganda, a poza tym trzeba sobie znaleźć jakąś "inteligentną" wymówkę.

Anty napisał/a:

Znacie proces drążenia skał przez kropelki wody? To właśnie takie artykuły. Pomalutku, powolutku sączą przeświadczenie, że "50% mężczyzn zdradza", że nie jesteśmy monogamiczni itd. Kto sie nad tym bardziej zastanowi? Teorie spiskowe - nie, to nie dla mnie. To się po prostu dzieje. To żaden spisek, tak jest po prostu wygodniej, pokazać ludziom te wzorce, aby jeszcze bardziej odwrócili się od wartości takich jak przyjaźń, miłość, honor... Aby mogli konsumować, TYLKO konsumować. Tak jak rzeczy tak i ludzie, związki i uczucia to dziś jednorazówki. Nikt już nie naprawia pewnych urządzeń, bo nie przedstawiają wartości - można kupić inny taniej, tak samo jest z ludźmi - wmawiają nam, nie pielęgnuj, nie dbaj, będzie inna maszynka do seksu, po co Ci ta, nie naprawiaj, weź następną z linii produkcyjnej, inwestuj w nową, kupuj nasze dobra. Przyjaźń już zniszczono - ludzie w 4 ścianach, bez znajomych, nie mają czasu dla nikogo. Nie znamy swoich sąsiadów, rozmawiamy w pracy o pogodzie. Teraz czas na miłość. Ale tu będzie trudniej... Mnie nie załatwicie. Mojej żony też. Jesteśmy świadomymi ludźmi, świadomi swojej wiary, inteligencji i człowieczeństwa. Moja żona widzi codziennie wielu mężczyzn, ja widzę wiele kobiet.
Gdy prześpię się z drugą kobietą - co to właściwie mi da? W czym to będzie lepsze? Inna anatomia, budowa ciała, ruchy tej kobiety? A gdzie te uczucie, gdy widzę swoją żonę nawet jak idzie z daleka na ulicy, tego nie sklonujecie w koreańskich fabrykach i amerykańskich laboratoriach. Nie kupię tego uczucia w żadnym sklepie "nie dla idiotów" ani nie da mi go żadna inna panienka z teledysków nastawiająca do kamery wszystkie swoje wystające części ciała od każdej strony w nadziei, że na nią popatrzę i poczuję potrzebę kupienia kobiety. Mam 30 lat, od 5 lat żonaty, od 10 z tą samą kobietą. TAK, JESTEM MONOGAMICZNY. I dobrze mi z tym. Dlaczego zdradzamy gdy kochamy? To zależy od nas, a nie od 4-letnich cyklów chemicznych ani życia płciowego kogutów. Artykuły dla prymitywów, czemu nie piszecie o rodzinie i wierności? Bo to niemodne. Czy już rozumiecie, czemu tu nie jest promowana rodzina, ale kur***two i rozwiązłość. NIE ZAPOMNIJCIE PRZECZYTAĆ JESZCZE JEDNEGO ARTYKULIKU O UKRYTEJ OWULACJI U KOBIET I JEJ WPŁYWIE NA TO, ŻE KAŻDA KOBIETA TO K***

60

Odp: trójkąt

Autor się serio śmiesznie tłumaczy...:P Po pierwsze, żona powinna być wtajemniczona, może wbrew pozorom spodoba się jej ten pomysł? Autorze, wcale nie jest trudno znaleźć chętnej kobiety na taki układ, wejdź na pierwszy lepszy czat.

61 Ostatnio edytowany przez karolcia_38 (2015-02-22 17:28:46)

Odp: trójkąt

Eeee tam spinacie się bardzo a temat trywialny nie bardziej niż tłumaczenia autora. Z początku sądziłam, że być może ciekawa jednostka poliamoryczna. Jednak późniejsze tłumaczenia rozwialy te myśli. Autor wydaje się mieć kłopot z bliskością, intymną relacją z małżonką i stymulacja. Większość mężczyzn/kobiet w płytkich relacjach ma podobny problem tyle, że nie pisze o tym na forum w takiej formie.

62

Odp: trójkąt

Autor poszedł na inne Forum - tu jego "nowatorskiego" podejścia i unikalnej osobowości nie rozumieją wink

63 Ostatnio edytowany przez MarcoPolo80 (2015-02-22 19:08:52)

Odp: trójkąt
madrala napisał/a:

Moja porada, w tym temacie musicie myśleć o meżczyźnie jako o prymitywnym zwierzęciu.

Wypraszam sobie. To, że Ty jesteś prymitywny nie oznacza, że cała reszta jest prymitywna i myśli kutasem. Człowiek XXI nie jest prymitywny i myśli mózgiem.

Posty [ 64 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026