Tak jak wyżej w temacie, jestem ciekawa Waszych odpowiedzi?
Pisząc najdziwniejsza mam na myśli taką książkę, która wywołała u Was zdziwienie, przerażenie, zawstydzenie itp. Cokolwiek co Was wzburzyło ![]()
Podobne tematy
Tak jak wyżej w temacie, jestem ciekawa Waszych odpowiedzi?
Pisząc najdziwniejsza mam na myśli taką książkę, która wywołała u Was zdziwienie, przerażenie, zawstydzenie itp. Cokolwiek co Was wzburzyło
Może nie wszystkie te emocje ale na pewno porządne zdziwienie wywołała u mnie książka " Opowieść podręcznej" Margaret Atwood
oneworld napisał/a:Tak jak wyżej w temacie, jestem ciekawa Waszych odpowiedzi?
Pisząc najdziwniejsza mam na myśli taką książkę, która wywołała u Was zdziwienie, przerażenie, zawstydzenie itp. Cokolwiek co Was wzburzyło
Może nie wszystkie te emocje ale na pewno porządne zdziwienie wywołała u mnie książka " Opowieść podręcznej" Margaret Atwood
A co takiego cię zadziwiło w tej książce?
Część współczesnych powieści wywołuje we mnie przerażenie, że można napisać książkę z błędami stylistycznymi, z fabułą pełną oklepanych wątków i sytuacji, z drętwymi dialogami, zdziwienie, że ktoś to wydał i zawstydzenie, że uwierzyłam recenzji na obwolucie, że tę książkę koniecznie trzeba przeczytać
![]()
Część współczesnych powieści wywołuje we mnie przerażenie, że można napisać książkę z błędami stylistycznymi, z fabułą pełną oklepanych wątków i sytuacji, z drętwymi dialogami, zdziwienie, że ktoś to wydał i zawstydzenie, że uwierzyłam recenzji na obwolucie, że tę książkę koniecznie trzeba przeczytać
![]()
![]()
Haha rzeczywiście często niestety się to zdarza ![]()
Ale chyba źle sprecyzowałam moje pytanie na początku. Zdziwienie, przerażenie i zawstydzenie to takie przykładowe emocje, nie chodzi mi, że w jednej książce wszystkie naraz musiały być wywołane ![]()
W "Podręcznej" zdziwiło mnie kilka rzeczy. Między innymi to, że ktoś coś takiego mógł wymyślić, taką fabułę.
W "Podręcznej" zdziwiło mnie kilka rzeczy. Między innymi to, że ktoś coś takiego mógł wymyślić, taką fabułę.
A polecasz?
Mam ostatnio ochotę na jakąś dziwaczną historię
Polecam. I jeśli przeczytasz to opisz swoje wrażenia tutaj. Chętnie przeczytam.
9 2015-01-27 23:43:20 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2015-01-27 23:44:15)
Zupełnie inne emocje wywarła na mnie książka " Kaśka Kariatyda" Gabrieli Zapolskiej. Długo ją przeżywałam, może dlatego, że ją czytałam gdy byłam nastolatką.
Też polecam.
Jako raczkujący czytelnik skupiam się raczej na fantastyce - a więc mowa o prostych (pod względem fabuły) dziełach. Bohater w magicznym świecie zabija orki i ratuje świat, ot i historia.
Przeczytałem jednak książkę pod tytułem: "Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland" i przyznam, że nie wiem co o niej myśleć. Po przeczytaniu ostatniej kartki sprawdziłem, czy nikt mi stron przypadkiem nie wyrwał. Historia nie wydaje się skomplikowana, przesłanie niby też oczywiste, ale jednak czuję, że czegoś w niej zabrakło.
Najdziwniejsza? "Justyna, czyli nieszczęścia cnoty" - de Sade
W "Podręcznej" zdziwiło mnie kilka rzeczy. Między innymi to, że ktoś coś takiego mógł wymyślić, taką fabułę.
"Podręczna" jest świetna. Lubię antyutopie, więc mnie nie dziwią takie książki.
Nie wiem czy określiłabym jako najdziwniejszą, ale chyba najbardziej mnie zniesmaczyła (?) książka "Auschwitz" Gustavo Nielsena.
Drugą trochę mniej dziwną niż " Opowieści podręcznej" jest " Tytus Groan" Mervyn Peake i reszta z tej trylogii.
14 2015-01-30 21:23:05 Ostatnio edytowany przez Aenima (2015-01-30 21:23:25)
Najdziwniejsza? "Tonąca dziewczyna". Zdecydowanie polecam wielbicielom tajników ludzkiej nieświadomości.
I Kathe Koja, ma fantastyczny styl.
Najdziwniejsza? "Justyna, czyli nieszczęścia cnoty" - de Sade
Dziwniejsza jest powieść markiza "120 dni Sodomy"
vinnga napisał/a:Najdziwniejsza? "Justyna, czyli nieszczęścia cnoty" - de Sade
Dziwniejsza jest powieść markiza "120 dni Sodomy"
Obejrzyj włoską ekranizację tej książki, ta jest dopiero dziwna... albo obrzydliwa, co kto woli...
Obejrzałam
I książkę przeczytałam w całości. Inne dzieła markiza zresztą też. Doszłam do ciekawych wniosków - mianowicie każdy ma swój próg tolerancji na rzeczy obrzydliwe. Do pewnego momentu obcowania z takim dziełem wszystko się w żołądku przewraca, później najbardziej rażące fragmenty nie robią już takiego wrażenia.
Obejrzałam
I książkę przeczytałam w całości. Inne dzieła markiza zresztą też. Doszłam do ciekawych wniosków - mianowicie każdy ma swój próg tolerancji na rzeczy obrzydliwe. Do pewnego momentu obcowania z takim dziełem wszystko się w żołądku przewraca, później najbardziej rażące fragmenty nie robią już takiego wrażenia.
Też czytałam "Justynę...", ale mialam dokładnie odwrotnie niż Ty. Najpierw opisy nie wzbudzały u mnie żadnych emocji, książka na dobranoc i do obiadu, a wmiarę upływu historii było coraz ciężej (bo i tortury coraz cięższe) i przy ostatniej scenie (uwaga spoiler: zszywanie) potrzebowałam krótkiej przerwy i kilku głębszych oddechow
niemniej książka bardzo mi się podobała a argumentacja de Sada wbiła w ziemię, wspaniała.
A najdziwniejszymi książkami jakie czytałam są dzieła Franza Kafki: Przemiana i Proces.
Chyba "Salo. 120 dni Sodomy" Markiza De Sade. Przy tym 50 twarzy Greya to opowieść dla małych dzieci. ![]()
Chyba "Sklepy cynamonowe", ale jest to dziwność pozytywna. Myślę, że długo zapamiętam specyficzny klimat tej książki. ![]()
I "Sto lat samotności", które swoją drogą muszę doczytać.
'Panna nikt' Tryzny.
Chyba właśnie coś Borisa Viana, surrealisty, od którego zresztą pochodzi mój nick.
Kleoma napisał/a:W "Podręcznej" zdziwiło mnie kilka rzeczy. Między innymi to, że ktoś coś takiego mógł wymyślić, taką fabułę.
"Podręczna" jest świetna. Lubię antyutopie, więc mnie nie dziwią takie książki.
No, kobietki
po takiej rekomendacji nie mogę jej nie przeczytać! Już szukam na chomiku ![]()
Stulecie chirurgów. Dokument o przeprowadzaniu operacji kiedy nie znano narkozy. Tez musialem odkladac żeby zaczerpnac powietrza:)
25 2015-03-01 16:37:08 Ostatnio edytowany przez Stylowoikulturalnie (2015-03-01 16:38:38)
"Zmrok" Harvard Lampoon - bardzo dziwna parodia Zmierzchu
luc napisał/a:Kleoma napisał/a:W "Podręcznej" zdziwiło mnie kilka rzeczy. Między innymi to, że ktoś coś takiego mógł wymyślić, taką fabułę.
"Podręczna" jest świetna. Lubię antyutopie, więc mnie nie dziwią takie książki.
No, kobietki
po takiej rekomendacji nie mogę jej nie przeczytać! Już szukam na chomiku
I jak? Przeczytałaś?
De Sade wysiada przy "Ulisses'ie" James,a Joyce,a.
Markiza przeczytałem z ciekawości, śmiejąc się przy okazji z pomysłowości i fantazji autora.
Ciekawość równieź kierowała mną, gdy wziąłem w ręce "Ulisses'a".
Wciąż jestem ciekaw, po jakich ziołach Joyce pisał swe opasłe dzieło.
,
Co do Joyce'a, to chyba jego córka czy syn miała/miał schizofrenię. Być może on sam też? Zauważyłam że schizofrenicy często mają jakieś zaskakujące, dziwne skojarzenia, łączą różne rzeczy w bardzo nietypowy, ciekawy sposób. Nie czytałam jeszcze "Ulisessa", ale słyszałam że książka jest językowo cudaczna, więc może choroba pomogła autorowi w jej napisaniu? (jeśli założyć że był chory)
Do tematu : "Zabicie ciotki"
29 2015-09-12 16:46:22 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-09-12 16:54:59)
,,Czarny Dom,, Kinga i Petera Strauba, zmusiłam mnie ciekawość jak to się skończy i sympatia do Kinga żeby przebrnąć do końca tej książki, ale już pod koniec przeskakiwałam strony. Nie wiem czy jest film na jej podstawie ale w zyciu bym nie ogladnela. Za dużo okrucieństwa jak dla mnie i czegos bardzo niepokojącego.
Za to pozytywnie zaskoczyła mnie ,,Ferdydurke,, i ,,Sklepy cynamonowe,,.
Uwielbiam ,,Na wschod od Edenu,, ta ksiazka zapadła mi w pamięć i wracałam do niej wiele razy.
"Dziewiąte Życie Louisa Draksa" Liz Jensen. Podobała mi się, ale była dość dziwna właśnie. Ale patrząc po okładce ciężko się czegoś "normalnego" spodziewać.
Odmienna wizja świata - Liziniewicza ![]()