Witam,
Obecnie jestem w trakcie 7 dniowej przerwy w braniu tabletek. 26 września powinnam wziąć tabletkę z kolejnego blistra, jednak stwierdziłam, że czas odpocząć
Chciałabym Was zapytać o to jak to wyglądać ma... Czy dobrze myślę...
Skoro w przyszły piątek tabletki nie mam zamiaru brać to, czy krwawienie, które dzisiaj się pojawiło mogę uznać za pierwszy dzień cyklu? I na tej podstawie liczyć kolejno dni płodne i niepłodne? W internecie niestety nie mogę nic konkretnego znaleźć ![]()
Podobno po rezygnacji z tabletek organizm jest strasznie rozstrojony i nie ma co liczyć tych dni płodnych bo nie zawsze to się pokrywa, a cykl może trwać nawet 40 dni. Bezpieczniej może kupić testy owulacyjne i sprawdzać ?
Proszę, napiszcie co wiecie o bezpiecznym, całkowitym odstawieniu tabletek.
Dziękuję :*