netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

22 odpowiedzi1 998 wyświetleńzałożony przez Still88, 05.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Witajcie, wiem że to kobiece forum, lecz mam duży problem i Wy możecie pomóc mi go rozwiązać, gdyż kobieta kobiete bardziej zrozumie a ja postaram się naświetlić ładnie sytuacje i bardzo prosiłbym was o pomoc.

Otóż mam 23 lata, jestem, a raczej byłem do niedawna w stałym związku z dziewczyną 5 lat. Ona jest ode mnie młodsza o 2 lata.
Związek uważam za udany, może były w nim kłótnie lecz nikt nie jest idealny. W łóżku było super i dla mnie i dla niej.
Problem pojawia się w tym że troszkę się różnimy, co niestety niedawno zauważyłem. Ja jestem osobą spokojną, lubię gdzieś wyskoczyć ale zwykle w mniejszej ilości osób, lub najlepiej we dwójkę, a moja dziewczyna często namawiała mnie na wyjścia do klubów, dyskotek itp.. Niestety to zignorowałem.
Niedawno pojechała na wakacje do kuzynki na troszkę ponad tydzień. Przez pierwsze 3dni wszystko było ok, kontakt był wporządku, pisała że tęskni, że kocha i w ogóle. Później niestety kontakt się urwał na ponad 2 dni, po czym gdy udało mi się z nią skontaktować wydawała się być w złym humorze .. Wtedy też powiedziała że nie jest pewna swoich uczuć do mnie i nie wie czy mnie kocha i że musimy o tym porozmawiać po jej powrocie .. Wtedy też kontaktu było o wiele mnie, ona z kuzynką i znajomymi dobrze się bawili, ciagle nad wodą, na dyskotekach cała noc itp.
Gdy wróciła pojechałem z nią porozmawiać .. Powiedziała że potrzebuje czasu, że związek bez miłości nie ma sensu, lecz płakała wtedy jak małe dziecko .. Sama przyznała że tęskniła za mną i że jej zależy, tylko nie wie czy to miłość czy tylko przywiązanie .. W rozmowie powiedziała też że na wakacjach uswiadomiła sobie jak bardzo tęskniła za takim życiem i że musi się wybawić i być wolna .. Choć widziałem, że dla niej to trudna decyzja, niestety podjęła taką że się rozstaliśmy .. Dodam że nie jestem osobą która ciągle siedzi w domu, wcześniejszą część wakacji spędzilismy aktywnie, ciągle gdzieś jeździliśmy, raz na tydzień, raz na weekend itp.
Powiedzcie co mam o tym myśleć, czy to musi oznaczać definitywny koniec i co mam zrobic w takiej sytuacji ? Z góry dziękuję wam bardzo za odpowiedź

2

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Wypracujcie kompromis. Może ona lubi tez takie wyjazdy w góry ale czasem wolałaby  spędzić czas tak jak mówiła wybawić się. Dlatego polecam porozmawiać i spróbować rozwiązać problem proponując spędzić 1 weekend tak, jak TY autorze go zaplanujesz, a drugi weekend według jej oczekiwań. Wtedy każde z was spędzi czas tak jak lubi.

3

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Problem w tym że przy ostatniej rozmowie to proponowałem .. Stwierdziła że już jest na to za późno i ona potrzebuje wolności .. Ogólnie cała sytuacja jest dziwna bo mówi że jej zależy i że tęskni, ale nie wie czy kocha i potrzebuje być sama i się wybawić.. Powiedziała że nie możemy iść na taki kompromis ponieważ nie chce być niewporządku wobec mnie bawiąc się z innymi kolesiami, a za chwile twierdziła że potrzebuje czasu .. Sam już nie wiem co robić, nie chce się oddzywać narazie bo to jest świerza sprawa, ale też nie potrafie siedzieć i zastanawiać się czy ona chce ze mną być czy nie w końcu

4

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Przestań to wałkować, takie jest życie. Skreśl ją i tyle...

5

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Moja przyjaciółka miała dość podoba sytuację, lecz na odwrót. Ona, spokojna osoba, również nie lubi bawić się po klubach, raczej jakiś koncert, góry, swoje towarzystwo bliskie. On - imprezowicz. Tolerowała to dwa lata, chciała dać mu też pewną wolność w związku. On zapewniał, że ją kocha, że szaleje za nią, ale lubi taką formę zabawy, ona to rozumiała. Niestety okazało się, że na tych imprezach on lubił całować inne, podotykać się i na koniec przespać się z nieznajomą. Jego kolega wszystko jej wyjawił... Płacz, smutek, tęsknota.
Nie mówię, że Twoja dziewczyna też musiała coś takiego zrobić pod Twoją nieobecność na imprezach, ale czasem odrobiona alkoholu, taniec, jakiś koleś i wiadomo co się może stać. Wydaje mi się, że stwierdzenie typu "potrzebuję czasu" oznacza "nie chce z Tobą być, ale nie wiem jak inaczej to wyznać"...

6

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Powiem tak, moim skromnym zdaniem dziewczyna się nie wyszumiała.
Na swoim przykładzie i moich znajomych mogę powiedzieć tyle, mało które związki zawierane w wieku 16-17 lat przetrwają nowe znajomości ze studiów czy też z pierwszej pracy. Młody człowiek odkrywając inny etap swojego życia, pragnie poznawać więcej i więcej. Często pod wpływem zachłyśnięcia się tym innym światem przestaje zauważać drugą osobę lub postrzegać ją jako zbędny element dotychczasowego życia. Sama mając 16 lat poznałam chłopaka który był ode mnie starszy o 5 lat, po niedługim czasie zaczęliśmy być razem. Chodziliśmy na imprezy, jeździliśmy na wakacje itd i tak minęło 5 lat. Po tym czasie zaczęłam czuć dyskomfort, że moje życie ogranicza się tylko do niego. W momencie, gdy koleżanki chwaliły się swoimi randkami, chodziły po imprezach ja spędzałam cały swój wolny czas z nim. Po pewnym czasie zorientowałam się, że pomimo tego, iż bardzo mnie kochał i zrobiłby dla mnie wszystko, czuję już tylko przyzwyczajenie zamiast miłości i strach przed zranieniem drugiej osoby. Gdy próbując reanimować związek odbyliśmy poważną rozmowę byłam pełna nadziei, że coś się zmieni i moje uczucie do niego na nowo zakwitnie. Wytrzymałam tą próbę pół roku, niestety moja frustracja sięgnęła zenitu i ostatecznie zakończyłam związek. Poznając tego chłopaka teraz, zupełnie inaczej by zapewne wyglądał nasz związek bo potrafiłabym docenić to, czego wtedy nie dostrzegałam.
Zasmakowałam życia studenckiego, poznałam tzw. dobrych i złych chłopców i teraz wiem, że jestem w 100% gotowa na poważny związek bez szukania pobocznych rozrywek smile


Obym się myliła i dziewczyna przetrwała tą ciężką próbę smile powodzenia i trzymam kciuki smile

7 Ostatnio edytowany przez Still88 (2014-08-05 18:20:10)

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Na pewno wiem że mnie nie zdradziła, jest raczej szczerą osobą i trochę ją już poznałem .. Chodzi mi najbardziej o to że ona sama nie wie co wybrać chyba .. Wiem że jej w jakiś sposób zależy, jak z nia rozmawiałem nie potrafiła przestać płakać, przytulała się do mnie i w ogóle .. Zastanawiam się po prostu czy czekać, czy porozmawiać ostatni raz i definitywnie skończyć .. Sama mi powiedziała że powinniśmy się spotkać w innym czasie .. Gdy już się wybawi

8

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Tylko pytanie kiedy się wybawi? Ile to potrwa? Będziesz tak czekał? W tym momencie trochę Cię olewa moim zdaniem... ajsza123 w swoim poście ma wiele racji...

9

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Właśnie ja o tym wiem .. Po prostu zastanawiam się nad tym czy dać jej czas żeby sobie to przemyślała i postanowiła czy woli mnie, czy zabawe. Czy po prostu umówić się z nią w któryś dzień i postawić sprawę jasno od razu.

10

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Na Twoim miejscu bym to zakończyła. Jesteś młody, masz się życiem cieszyć, a nie zamartwiać się kiedy ona się wyszaleje.

11

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Ona już chyba dokonała decyzji pomiędzy Tobą a zabawą...

12

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Ok, odczekam kilka dni aż wszystko trochę ucichnie, umówię się na spotkanie i po prostu zapytam .. Albo w jedną, albo w drugą

13

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Zauważ, że ona będzie się dobrze bawić, cieszyć się wolnością, o której piszesz, że jej brakuje. A Ty masz siedzieć i się tym martwić? Będzie Ci ciężko, bo to 5 lat wspólnych, ale życzę Ci wszystkiego dobrego!

14

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...
Still88 napisał/a:

Ok, odczekam kilka dni aż wszystko trochę ucichnie, umówię się na spotkanie i po prostu zapytam .. Albo w jedną, albo w drugą

Facet stawiasz się w roli petenta w urzędzie, po co Ci to...?

15

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

No jeżeli tak sprawa wygląda to załatw to po męsku...albo w jedną albo w drugą. Im szybciej tym lepiej

16

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

nie chodzi o petenta w urzędzie, tylko o pewność .. Bo teraz siedzę i myślę czy może nie zatęskni, nie odezwie się skoro potrzebuje czasu .. A jeśli zakończymy to jak należy, to może łatwiej będzei się pozbierac

17

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

jeżeli byłbyś pewny, że chcesz z nią być, to byś nie poruszał tego wątku/problemu.. W chwili, kiedy zastanawiasz się czy kogoś kochasz, przestałeś go już kochać na zawsze...

18

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Ja się zastanawiam nad tym czy w niej coś się zmieni, nie w moich uczuciach bo i ich jestem pewny. Boję się że mogę zacząć to olewać, a ona po prostu przechodzi kryzys w związku i że jeszcze można to odbudować

19

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Jak tak teraz myślę o tym, to jeszcze mam pytanie .. Czy nie uważacie że to faktycznie może być po prostu kryzys w związku ? Często się o tym słyszy, ludzie to przechodzą i są ze sobą dalej.

20

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

chce tego czasu do jej daj i już z nią nie rozmawiaj na ten temat.
a ten czas też wykorzystaj na rozrywkę. chcesz koniecznie usłyszeć, że z Tobą zrywa. Ona już to zrobiła tylko powiedziała w delikatny sposób.

21

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Zyj wlasnym zyciem i olej ja, jesli to bedzie chwilowy kryzys w co watpie to sama do Ciebie przybiegnie, jesli nie to szkoda czasu i sily zeby za nia biegac, bo i tak nici z tego beda.

22

Odp: Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...
Abbra napisał/a:

Na Twoim miejscu bym to zakończyła. Jesteś młody, masz się życiem cieszyć, a nie zamartwiać się kiedy ona się wyszaleje.

Dokładnie, ona będzie chodzić na dyskoteki, gdzie zapewne kogoś pozna, a ty będziesz na nią czekał? Na Twoim miejscu ja bym nie czekała, skoro woli imprezy od Ciebie. Jak byś był ważny dla niej, to by poszła na kompromis. Daj sobie z nią spokój.

Pozdrawiam wink

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ona podjęła decyzję o rozstaniu. Dziewczyny pomocy...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026