Mam taki problem jestem w związku już 7 lat ale mam problem kocham go ale nie wiem co robić. Ponieważ pisze z koleżanka z pracy i usuwa
sms i okłamuje że to nie ona a jakaś promocja a ja sprawdziłam bilingi i to nie prawda... nie zdarzyło sie to pierwszy raz ponieważ dwa lata temu było to samo tylko wtedy miał nawet osobny telefon tylko dla niej. Po długich rozmowach wybaczyłam mu to ale nie wiem czy dobrze robię. Nie wiem co dalej .... Zwala to na mnie że to moja winna bo nie chce poznać jego koleżanek z pracy bo jak bym poznała to nie byłam bym tak zazdrosna. Co byście zrobili na moim miejscu ?????
Podobne tematy
Flirtuje z inną i jeszcze zrzuca winę na ciebie. Uważa, że nie robi nic złego, choć te sms-owanie podchodzi pod zdradę emocjonalną. On jest z tobą, bo mu tak wygodnie, ty dajesz mu jedzonko i seks, a koleżanka adrenalinkę. Gdyby cię kochał, to by tak nie robił, zwłaszcza, że sms-owy romans (a kto wie, czy czasem nie realny) trwa już tak długo. Jesteś pewna, że chcesz z nim być? Piszesz, że mu wybaczyłaś. Ale czy on przyznał, że robił źle i prosił o wybaczenie?
Gra nie fair, to fakt. Ale dlaczego nie chcesz poznać jego koleżanek z pracy? Proponował ci to a ty odmówiłaś, czy nagle teraz przy tej aferze z tym poznawaniem wyskoczył?
Przyznał że zrobił zle że miał ten drugi telefon i prosił o wybaczenie nawet bardzo się starał. Ale co z tego jak bym nie znalazła tego telefonu to nie wiedziałam bym o jego istnieniu... tłumaczy się że nie chciał nic złego że jestem tak zazdrosna i nie chciał się zemną kłócić.
Fakt jestem zazdrosna ale moim zdaniem jest to normalne mamy zaplanowany ślub na przyszły rok a on znów prowadzi tą samą grę...Nie jestem pewna ze chce być z nim ale nie potrafię tego zakończyć.
co do poznania jego koleżanek z pracy nie czuje się dobrze... poprzedniej pracy poznałam kilka osób i co z tego wynikło same kłótnie po między nami bo wybiły i dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy które był kłamstwem jak się potem dowiedziałam bo jedna z dziewczyn coś sobie wyobrażała....
Powinnaś go trochę postraszyć i dać mu jasno do zrozumienia, że albo ona albo Ty. Zagroz mu, że jeśli nie zakończy tego to odejdziesz od niego. Nie rozumiem już tych mężczyzn. Ma Ciebie to w jakim celu sms-uje z inną? Do tego kasuje wiadomości.
Drugi telefon był po to, żeby cię oszukiwać. Gdyby nie chciał cię ranić, to by nie pisał z koleżanką ani by tamtego telefonu nie kupował. Ślub to bardzo poważna decyzja - jego konsekwencje są na całe życie. Jeśli nie jesteś pewna, to go nie bierz. Jeśli nie chcesz być z tym facetem, to go zostaw. Wiem, że to się trudno robi i że odejście jest bolesne, ale cóż innego ci zostaje? Po ewentualnym ślubie nic się na lepsze nie zmieni, po prostu on będzie się lepiej ukrywał. A za jakiś czas zacznie nie tylko flirt, ale i romans. Im szybciej go zostawisz tym lepiej - mniej będzie bolało.
straszyłam kazałam mu się nawet wyprowadzić ale powiedział ze już nie będzie z nią pisał a ja sprawdziłam jego bilingi i okazało się że pisze z nią dalej a nawet rozmawia po pracy po dwie godziny do póki ja nie wrócę do domu po pracy a jak pytałam o czym tak rozmawia z nią to twierdzi ze ma problem i nie ja z kim pogadać a w pracy nie mają czasu żeby tak pogadać o prywatnych rzeczach.
Ja też mam przyjaciela i częściowo to rozumiem. Tyle, że mój facet go zna, sami też czasami gdzieś wychodzą i jest ok. Jesteś zazdrosna, on jej potrzebuje - normalne. Komu ma ponarzekać na Ciebie?
Czasami tak trzeba.
Nie wiesz co masz zrobić?? żałosne..widocznie pasuje ci to że twój facet robi cie w jajo...i siedzisz z nim dalej. Gratuluje.
Będę paskudna, ale napiszę to: ile razy jeszcze musisz dostać obuchem w głowę, żebyś zrozumiała, że facet Cię nie szanuje ? Że oszukuje ?
Niestety jestem podobnego zdania
jeśli takie zachowanie w moim związku miało by miejsce to "niestety" pożegnałabym takiego partnera uważam że nie musi mi o wszystkim mówić bo każdy musi mieć swoje sekrety ale takie zachowanie jest już naganne. Także po poważnej rozmowie i zapewne prośbie o konfrontacje z "jego przyjaciółeczką" postawiłabym sprawę jasno albo Ja albo Ona ![]()
Całkowicie Cię rozumiem. Niestety... musicie szczerze porozmawiać. Tym bardziej, ze planujecie ślub. Juz teraz widzisz, ze nie bardzo mozna mu ufac. A wspolne zycie wlasnie na tym powinno sie opierac. Jestem w dosc podobnej sytuacji. Moj facet pracuje z dziewczyna, w ktorej sie zakochal zreszta z wzajemnoscia. Praktycznie nasz zwiazek rozpadl sie przez to. Pomimo, ze bardzo go kochalam czulam sie odtracona, skrzywdzona, niepotrzebna, po prostu samotna. Poznalam kogos, ale to trwalo bardzo krotko...wlasciwie nic nie wnioslo do mojego zycia, nic pozytywnego. Z moim facetem rozstalismy sie. To mimo wszystko milosc mojego zycia, tak czuje. Po drodze troche sie wydarzylo i dzis znow jestesmy razem. Tylko, ze on nadal z nia pracuje, pisze. A ja sobie z tym nie radze, to ciagle mnie boli. On tego nie rozumie... co byscie zrobily w mojej sytuacji?
Całkowicie Cię rozumiem. Niestety... musicie szczerze porozmawiać. Tym bardziej, ze planujecie ślub. Juz teraz widzisz, ze nie bardzo mozna mu ufac. A wspolne zycie wlasnie na tym powinno sie opierac. Jestem w dosc podobnej sytuacji. Moj facet pracuje z dziewczyna, w ktorej sie zakochal zreszta z wzajemnoscia. Praktycznie nasz zwiazek rozpadl sie przez to. Pomimo, ze bardzo go kochalam czulam sie odtracona, skrzywdzona, niepotrzebna, po prostu samotna. Poznalam kogos, ale to trwalo bardzo krotko...wlasciwie nic nie wnioslo do mojego zycia, nic pozytywnego. Z moim facetem rozstalismy sie. To mimo wszystko milosc mojego zycia, tak czuje. Po drodze troche sie wydarzylo i dzis znow jestesmy razem. Tylko, ze on nadal z nia pracuje, pisze. A ja sobie z tym nie radze, to ciagle mnie boli. On tego nie rozumie... co byscie zrobily w mojej sytuacji?
Będę paskudna, ale napiszę to: ile razy jeszcze musisz dostać obuchem w głowę, żebyś zrozumiała, że facet Cię nie szanuje ? Że oszukuje ?
Chyba jeszcze za mało skoro tego nie widzi..albo nie chce widzieć kwestia wyboru.
Ktoś coś doradzi? Przyda mi się taki spojrzenie na sprawę z boku
Mam taki problem jestem w związku już 7 lat ale mam problem kocham go ale nie wiem co robić. Ponieważ pisze z koleżanka z pracy i usuwa
sms i okłamuje że to nie ona a jakaś promocja a ja sprawdziłam bilingi i to nie prawda... nie zdarzyło sie to pierwszy raz ponieważ dwa lata temu było to samo tylko wtedy miał nawet osobny telefon tylko dla niej. Po długich rozmowach wybaczyłam mu to ale nie wiem czy dobrze robię. Nie wiem co dalej .... Zwala to na mnie że to moja winna bo nie chce poznać jego koleżanek z pracy bo jak bym poznała to nie byłam bym tak zazdrosna. Co byście zrobili na moim miejscu ?????
On to robi z premedytacją. Winę zwala na Ciebie i potem ma to gdzieś. Znajdź sobie nowego faceta. Po cholerę ludzie tkwią w takich związkach? bo szkoda im czasu spędzonego razem? Głupota.
Niestety bedzie z nim jeszcze gorze,faceci,ktorzy maja inklinacje do zdrady,nawet wirtualnej,po jakims czasie beda zdradzac w realu.Brak zaufania to powód,aby odejść-do czego Cie zachęcam.Przy nim nie będziesz mogła zyc na luzie,kazdy sms do niego bedzie dla Ciebie podejrzany,nie mowiac juz o kontaktach na portalach spolecznosciowych przez ktore ,wiele par ponislo kleske zdrady lub wrecz rozwodów.Moze to brzmi okrutnie,ale po co Ci taki facet?sztuka dla sztuki?Idz w swiat poszukaj takiego dla ktorego bedziesz nie tylko kucharka i nałożnicą.