netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

53 odpowiedzi10 688 wyświetleńzałożony przez Anielica44, 12.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 54 ]

1

Temat: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Witam serdecznie.
Jestem w patowej sytuacji i potrzebuje Waszej porady. W prawdzie to dopiero 3 miesiące od zawarcia małżeństwa, ale przechodzę gehenne z mężem. Bije, poniewiera krótko mówiąc nie szanuje. Odeszlam parę dni temu do rodziców. Zmienilam nr tel. Nie wiem co dalej. Czy dostane rozwod po tak krotkim okresie trwania zwiazku? Czy czekac az on zlozy pozew o ile oczywiscie sam zlozy. Czy czekać na kolejne jego kroki? Nie wiem czy walczyc o to malzenstwo poradniami i mediacjami czy odpuscic.

Z gory dziekuje

2

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

A ile byliście ze sobą przed ślubem

3

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

2 lata byliśmy i mieszkaliśmy razem. Powodem glownym małżeństwa byla ciąża która niestety stracilam.

4 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-06-12 17:48:24)

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Mhm. Czyżby kolejny przykład z serii "Żeby dziecko miało "rodzinę""?
Walczyć- ale o swoją godność. Przemoc domowa to nie jest byle co. Powinnaś tą sprawę załatwić przez organy ścigania a nie mediacje. Jak chcesz to możesz czekać na kolejne jego kroki, tylko uważaj, żebyś ich nie oglądała jak "świnia niebo".

5

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Abizer masz pełną rację.  Dochabizer masz racje lecz jak wyjsc z tej farsy calo i z godnoscia? I czy przede wszystkim uda sie otrzymac szybki rozwod po tak krotkim stażu małżeństwa

6

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Małżeństwo jest na dobre i na złe. Nie ma w życiu łatwo. Jeśli go kochasz, to musisz ratować Wasz związek.
To, że Cie bije....w takiej sytuacji chciałabym zapytać, co powoduje, że on bije, co robisz, że podnosi rękę. Może być uderzałaś go kiedyś

7

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Dodam ze  nie jest latwo gdy ma sie meza z pozycja , firma i znajomosciami. Ten czlowiek nie da sie tak latwo ponizyc moja ucieczka i wnioskiem o rozwod

8

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Da się, szczególnie z takimi przesłankami które opisałaś.

Coś mnie naszło i pozwoliłem sobie "przelecieć" te kilka postów które masz napisane i mam w związku z tym do Ciebie dwa pytania:
1. Masz te 44 lata?
2. Pochodzisz z rodziny dysfunkcyjnej?

9

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Glownym powodem jest jego zazdrosc i jego racje. Cale lata narzeczenstwa i teraz miesiace malzenstwa sa podporzadkowane jego pasjom jego zachciankom. Kiedys stwierdzil ze to sie musi zmienic ale tak na prawde to obietnice nie warte uwagi.  Poza tym nie mam prawa miec znajomych , nie moge isc do pracy bo przeciez on dobrze zarabia. Zrobil ze mnie niewolnice. Byl u psychologa na paru wizytach i zrezygnowal twierdzac ze efektu nie ma.

10

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Mam 25 lat.     Moja rodzina mam na mysli rodzicow jest jak najbardziej na poziomie.

11 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-06-12 18:12:17)

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Wiesz czemu zapytałem? Bo z tego co przeczytałem to masz ewidentne ciągoty do pakowania się w łapy oprawców. W jednym z tekstów kiedyś napisałaś, że pijany facet cię pobił, potem wrócił i przepraszał, "ty mu uległaś" potem znowu bił, a kilka lat później (teraz) piszesz, że znowu siedzisz po uszy w bagnie. Bo życie z "mężem" który tłucze żonę to jest bagno.

12

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Oczywiscie że masz racje . Nie znam takich relacji z domu rodzinnego. Sama nie potrafie sobie wytłumaczyć Dlaczego weszlam w ten związek. Z nadzieją na lepsze jutro? Myśląc naiwnie jak dziecko że sie sytuacja poprawi...teraz nad rozlanym mlekiem ....

13

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Jemu trzeba dać kopa w dupsko, a Tobie przydałaby się terapia, bo się sama na własne życzenie kiedyś wykończysz.

14

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Tym bardziej że już mam rozpoznana nerwicę. ..

15

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

A nie prościej wybrać się do jakiegoś prawnika na konsultacje? Poza tym może nawet dałoby się to unieważnić...

16

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Z tego co wiem to są konkretne artykuly prawne które podlegają uniewaznieniu. Jest to albo przymus albo niewiaeygodna tożsamość partnerów lub nieświadomośc ..lecz ro wszystko musi być piparte dowodami. Do 3 miesiecy trwania zwiazku albo do 6 miesiecy teraz nie jestem pewna

17

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Przepraszam za błędy ale piszę z telefonu i nie zawsze udaje się to co chce smile

18

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
Katia_1 napisał/a:

Małżeństwo jest na dobre i na złe. Nie ma w życiu łatwo. Jeśli go kochasz, to musisz ratować Wasz związek.
To, że Cie bije....w takiej sytuacji chciałabym zapytać, co powoduje, że on bije, co robisz, że podnosi rękę. Może być uderzałaś go kiedyś

Katio ,Ty chyba  nie wiesz o czym piszesz jak mozna dac sie 'okladac" przez kogo-kolwiek.....chyba brak Ci szacunku  dla samej siebie!!!!

Anielico  nie daj sie kolejny raz oszukac jak mozesz pozwalac na takie traktowanie...czlowiek,ktory podnosi reke na drugiego czlowieka nie jest warty przebaczenia,chyba ze brak Ci szacunku dla samej siebie!Nie patrz ,ze to 3m-ce nie daj soba pomiatac!Dla Was juz nie ma ratunku zeby uratowac to malzenstwo.........Twoj maz to facet z "odzysku"(pewnie tak samo traktowal swoja  pierwsza zone) i juz predzej Ciebie bil,czy Ty mu wybaczylas kolejny raz????

19

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Tak moj maz to facet z odzysku. Twierdzi ze nie bił byłej żony lecz po tym co ze mną robił nie uwierzę w te słowa nigdy.  Jeśli mnie bije tzn że taki nawyk skądś wyniósł .Jestem młodą osobą i jestem przerażona calym biegiem sytuacji. Wiem że nie mogę się poddać ale po tych wszystkich doświadczeniach ciężko zacisnac wargi i isc do przodu.

20 Ostatnio edytowany przez Anielica44 (2014-06-12 18:52:28)

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Teraz nie mamy kontaktu od paru dni. Zmienilam nr tel. Nie chce z nim się widzieć ani rozmawiać.

oczywiście że rozwód wystarczy.  Mam nadzieje że mi podpisze dokumenty nie będzie robił problemu a Sąd wyda wyrok już na pierwszej sprawie.  Nie raz nakazują by być początkowo w separacji i skorzystać z terapii




to teraz pozostaje mi prosic siły wyższe i wierzyć ze jego kretynizm nie przechyli szali i zgodzi się na rozwód

21 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-06-12 18:47:55)

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Nie pisz postu po postem - używaj opcji "Edytuj"

Tu nie ma się nad czym zastanawiać. Odżałuj parę złotych i wybierz się do prawnika.

Poz tym rozwód wystarczy, bo przecież kościelnego nie macie, to tym łatwiej mieć z powrotem czyste konto...


Anielica44 napisał/a:

oczywiście że rozwód wystarczy.  Mam nadzieje że mi podpisze dokumenty nie będzie robił problemu a Sąd wyda wyrok już na pierwszej sprawie.  Nie raz nakazują by być początkowo w separacji i skorzystać z terapii

Możecie zostać skierowani na mediacje, jeśli jedna ze stron na rozwód się nie zgadza...

22

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
Katia_1 napisał/a:

Małżeństwo jest na dobre i na złe. Nie ma w życiu łatwo. Jeśli go kochasz, to musisz ratować Wasz związek.
To, że Cie bije....w takiej sytuacji chciałabym zapytać, co powoduje, że on bije, co robisz, że podnosi rękę. Może być uderzałaś go kiedyś

Puknij się w głowę.
Ona ma ratować związek z bandytą, a on ją bije, bo jest niegrzeczna. Powaliłaś mnie.


Choćby była najgorszą żoną świata, on nie ma prawa jej bić. Za to się idzie do pierdla.

23 Ostatnio edytowany przez Anielica44 (2014-06-12 19:29:40)

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Żeby to on jeszcze zdawał sobie sprawę z tego że robi źle.  . Sam przez swoją chorobliwa zazdrosc stworzyl sytuacje jednowyjsciowa - rozwod.       Katia moze nie do konca zrozumiala moj post.  Kto uderzy raz bedzie bił zawsze


tak wsparcie rodziców to bardzo ważna kwestia.

24

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Nie mysl nawet o ratowaniu tego malzenstwa to tak jakbys godzila sie na to by tak robil powiedz o tym komus bliskiemu mamie tacie by wsparli cie w decyzji o rozwodzie oni nie pozwola vie skrzywdzic a ty bedziesz czula sie pewniej.

25

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Nie powinnaś godzić się na bicie. Mój były mąż uderzył mnie na przyjęciu ślubnym, bo był zazdrosny. Nie podobało mu się jak tańczyłam ze swoim bratem. Więcej nie miał okazji, żeby mnie uderzyć. A co ludzie powiedzą? Niech sobie gadają. Lepiej być na "językach", niż ukrywać siniaki.

26

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
Katia_1 napisał/a:

Małżeństwo jest na dobre i na złe. Nie ma w życiu łatwo. Jeśli go kochasz, to musisz ratować Wasz związek.
To, że Cie bije....w takiej sytuacji chciałabym zapytać, co powoduje, że on bije, co robisz, że podnosi rękę. Może być uderzałaś go kiedyś

Niech brak komentarza będzie moim komentarzem... (bo gdybym napisała to co myślę zapewne by mi się dostało od moderacji ;p )

27

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
samotnax4 napisał/a:

Nie powinnaś godzić się na bicie. Mój były mąż uderzył mnie na przyjęciu ślubnym, bo był zazdrosny. Nie podobało mu się jak tańczyłam ze swoim bratem. Więcej nie miał okazji, żeby mnie uderzyć. A co ludzie powiedzą? Niech sobie gadają. Lepiej być na "językach", niż ukrywać siniaki.

Tak powinna zachowywac sie kazda kobieta ,zawsze powinna bronic swojej godnosci! BRAWO!!!!
Ciekawi mnie jak Ciebie SAMOTNA x4 ocenili po tym "wydazeniu".

28

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
Kryst54 napisał/a:
samotnax4 napisał/a:

Nie powinnaś godzić się na bicie. Mój były mąż uderzył mnie na przyjęciu ślubnym, bo był zazdrosny. Nie podobało mu się jak tańczyłam ze swoim bratem. Więcej nie miał okazji, żeby mnie uderzyć. A co ludzie powiedzą? Niech sobie gadają. Lepiej być na "językach", niż ukrywać siniaki.

Tak powinna zachowywac sie kazda kobieta ,zawsze powinna bronic swojej godnosci! BRAWO!!!!
Ciekawi mnie jak Ciebie SAMOTNA x4 ocenili po tym "wydazeniu".

Dokładnie należy szanować siebie !! Wspomniany typ nie nadaje się do jakiegokolwiek związku. Całe szczęście, że autorka jest przytomna - lepiej później niż wcale. A jego wpływy - olać i dbać o siebie. Zawsze można zmienić miejsce zamieszkania.

29

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Witam, przerażające to jest ze ludzie potrafią być agresywni w stosunku do innych, już nie wspominając o rodzinie. Autorko bardzo dobrze ze podjęłaś szybko decyzje by zakończyć ten związek, inaczej do końca życia była byś przywiązaną do tego człowieka. Z całego serca kibicuje Tobie byś jak najszybciej wyszła na prosta.

30 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-06-13 10:57:47)

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Autorko bardzo dobrze ze podjęłaś szybko decyzje by zakończyć ten związek, inaczej do końca życia była byś przywiązaną do tego człowieka. Z całego serca kibicuje Tobie byś jak najszybciej wyszła na prosta. Należy szanować siebie! Wspomniany typ nie nadaje się do jakiegokolwiek związku. Całe szczęście, że autorka jest przytomna. Lepiej później niż wcale. Nie powinnaś godzić się na bicie... Nie przejmuj się gadaniem ludzi, bo lepiej być na "językach", niż ukrywać siniaki. Zresztą zawsze możesz powiedzieć, że Cię bił -- to już nie jest wstydliwe od czasów Katarzyny Figury.

To tyle podsumowania. Cytaty zaczerpnąłem od mądrych głów...

31

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

dziewczyno nad czym ty sie zastanawiasz? kponij w du.. gnoja i do widzenia prawnik sad rozwód  i jestes wolna. nie ma znaczenia czy jestes 3lata czy 3 miesiace po slubie. Idz do prawnika i załatw sprawe, jesli nie macie intercyzy to jeszcze mozesz mu zabrac połowe majątku a przy dobrym prawniku zostawic z niczym! ruszaj i nie zastanawiaj sie a poprostu działaj

32 Ostatnio edytowany przez Anielica44 (2014-06-13 11:34:06)

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Dziękuję za tak liczne wsparcie.  Nie mamy rozdzielnosci majatkowej ale nawet nie liczę na to by otrzymac jakakolwiek spłatę. .

z resztą wszystko co mąż posiada nabyl przed zawarciem małżeństwa. Najważniejsze by się uwolnic formalnie i psychicznie od kata..

racja Abizer

33

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
Anielica44 napisał/a:

Najważniejsze by się uwolnic formalnie i psychicznie od kata..

i od ciągot do wiązania się z katami i trwania w tych relacjach.

34

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
Abizer napisał/a:
Anielica44 napisał/a:

Najważniejsze by się uwolnic formalnie i psychicznie od kata..

i od ciągot do wiązania się z katami i trwania w tych relacjach.

Dołączam smile

35 Ostatnio edytowany przez Anielica44 (2014-06-13 11:59:00)

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Żeby każdy mial to na czole napisane.... wiadomo że początki związków są w większości przypadków wspaniałe.  Moim błędem było to iż nie odeszłam po pierwszym ponizeniu.


liczę na to ze za dwa lata pochwale sie stabilnym zyciem smile

36

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Anielica- problem tkwi w tym, że Ty nie wyciągasz wniosków z doświadczeń, które Cię spotykają. Trzeba to zmienić, bo w końcu wyjdzie tak, że po jakimś czasie stracisz zaufanie do facetów. Ten tutaj to nie pierwszy damski bokser w Twojej karierze. Chyba nie chcesz za następne 2 lata pisać wątku o podobnej treści?

37

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
Katia_1 napisał/a:

Małżeństwo jest na dobre i na złe. Nie ma w życiu łatwo. Jeśli go kochasz, to musisz ratować Wasz związek.
To, że Cie bije....w takiej sytuacji chciałabym zapytać, co powoduje, że on bije, co robisz, że podnosi rękę. Może być uderzałaś go kiedyś

Ja również nie mogę "przejść" obok tego obojętnie... Katia ile Ty masz lat kobieto?? bo albo 4 albo 84 innej opcji nie widzę, nie pamiętam kiedy ostatni raz przeczytałam takie bzdury!! masakra to jakiś żart??? mam nadzieję że się więcej udzielać nie będziesz z takim podejściem bo Cię tu ludzie zlinczują, nikt nie będzie w stanie czytać takich bzdetów

38

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
poly28 napisał/a:
Katia_1 napisał/a:

Małżeństwo jest na dobre i na złe. Nie ma w życiu łatwo. Jeśli go kochasz, to musisz ratować Wasz związek.
To, że Cie bije....w takiej sytuacji chciałabym zapytać, co powoduje, że on bije, co robisz, że podnosi rękę. Może być uderzałaś go kiedyś

Ja również nie mogę "przejść" obok tego obojętnie... Katia ile Ty masz lat kobieto?? bo albo 4 albo 84 innej opcji nie widzę, nie pamiętam kiedy ostatni raz przeczytałam takie bzdury!! masakra to jakiś żart??? mam nadzieję że się więcej udzielać nie będziesz z takim podejściem bo Cię tu ludzie zlinczują, nikt nie będzie w stanie czytać takich bzdetów

Dokładnie kodeks rodem ze średniowiecza już dawno nie jest aktualny. Więc trzymajmy się obecnych, normalnych praw smile

39

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
Katia_1 napisał/a:

Małżeństwo jest na dobre i na złe. Nie ma w życiu łatwo. Jeśli go kochasz, to musisz ratować Wasz związek.
To, że Cie bije....w takiej sytuacji chciałabym zapytać, co powoduje, że on bije, co robisz, że podnosi rękę. Może być uderzałaś go kiedyś

A może zupa była za słona??

40

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Uważam ze każdy ma prawo do swoich decyzji i wierzyć w instytucje małżeństwa, jedynie można się z nimi nie zgodzić bez wylewania zali na Katie.

41

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
redapples napisał/a:

Uważam ze każdy ma prawo do swoich decyzji i wierzyć w instytucje małżeństwa, jedynie można się z nimi nie zgodzić bez wylewania zali na Katie.

Coraz bardziej większość z nas uświadamia sobie że wierzyć to należy tylko w siebie i swoje zamiary....

42

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
redapples napisał/a:

Uważam ze każdy ma prawo do swoich decyzji i wierzyć w instytucje małżeństwa, jedynie można się z nimi nie zgodzić bez wylewania zali na Katie.

Oczywiście, że każdy z nas ma swoje poglądy na instytucję małżeńską. I zgadzam się, że składając przysięgę powinno się być do końca na "dobre i na złe" - pod jednym warunkiem, że nie dochodzi do krzywd emocjonalnych i fizycznych. Decydując się na taka przysięgę powinniśmy dobrze wszystko przemyśleć, a nie tak jak autorka - w imię dziecka. Czasami lepiej samemu wychować dziecko i ono będzie dużo bardziej zdrowsze psychicznie, niż w takim pełnym składzie rodziny dysfunkcyjnej.

43 Ostatnio edytowany przez redapples (2014-06-13 19:07:02)

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
Rockfor napisał/a:
redapples napisał/a:

Uważam ze każdy ma prawo do swoich decyzji i wierzyć w instytucje małżeństwa, jedynie można się z nimi nie zgodzić bez wylewania zali na Katie.

Oczywiście, że każdy z nas ma swoje poglądy na instytucję małżeńską. I zgadzam się, że składając przysięgę powinno się być do końca na "dobre i na złe" - pod jednym warunkiem, że nie dochodzi do krzywd emocjonalnych i fizycznych. Decydując się na taka przysięgę powinniśmy dobrze wszystko przemyśleć, a nie tak jak autorka - w imię dziecka. Czasami lepiej samemu wychować dziecko i ono będzie dużo bardziej zdrowsze psychicznie, niż w takim pełnym składzie rodziny dysfunkcyjnej.

Również jestem tego samego zdania, jednak bardziej wyraziłam się na temat postów w których była bezpośrednia uwaga do Katii. Stosuję się do zasady wolności wypowiedzi smile.

44 Ostatnio edytowany przez Anielica44 (2014-06-13 23:13:59)

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
Rockfor napisał/a:
redapples napisał/a:

Uważam ze każdy ma prawo do swoich decyzji i wierzyć w instytucje małżeństwa, jedynie można się z nimi nie zgodzić bez wylewania zali na Katie.

Oczywiście, że każdy z nas ma swoje poglądy na instytucję małżeńską. I zgadzam się, że składając przysięgę powinno się być do końca na "dobre i na złe" - pod jednym warunkiem, że nie dochodzi do krzywd emocjonalnych i fizycznych. Decydując się na taka przysięgę powinniśmy dobrze wszystko przemyśleć, a nie tak jak autorka - w imię dziecka. Czasami lepiej samemu wychować dziecko i ono będzie dużo bardziej zdrowsze psychicznie, niż w takim pełnym składzie rodziny dysfunkcyjnej.

weź pod uwage że w większości przypadków mężczyźni nie wychowują dziecka.sami nie wiedzą ile trudu i ile trzeba by dogodnie żyło. Jako mezczyznie latwo powiedzieć bo głównie kobiety zostaja same z dziecmi z paroma setkami na nie. Nie twierdze ze przemoc jest lepsza ale czasami nie ma jak nie ma gdzie i nie ma.dokad. . .

i jeszcze jedno. .dysfukcyjny w tym składzie to bylby moj maz bo nie potrafil uszanować rodziny.

45

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Tu autorka ma rację Rockford a ta Katia1 to pewnie jej mężuś bądź to gad bo jakoś trudno mi uwierzyć iż to gryzmoli dorosła kobieta. No chyba że ona też jest uzależniona od kata ale w to wątpię ponieważ w jej postach nic takiego nie widziałem.

46

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Witam serdecznie w poprzednim watku opisalam swoja historię.  Mianowicie udalam obecnie udalam sie do darmowego prawnika który nie wiele mi pomogl w kwestii doradzenia i napisania wniosku rozwodowego.  Moje putanie brzmi zanim udam sie prywatnie za pelnoplatna wizyta do adwokata - czy jesli maz posiada firme ja jestem osoba bezrobotna( tak ustalilismy wspolnie) co mi sie bedzie nalezalo. Maz prowadzil firme juz przed malzenstwem , samochod byl wczesniej w kredycie ale w czasie trwania 3 miesiecy malzenstwa splacil i objal wlasnosc czy cokolwiek mnie sie bedzie nalezalo? Jestem w zlej sytuacji. Musialam uciekac od niego do domu rodzinnego bez srodkow do zycia. Maz uzywa je w tym momencie nad wyrost. Oczywiscie szukam pracy ale wiadomo ze przez 2 tyg od odejscia nie latwo zaczac od zera....z gory dziekuje za odp.

47

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
Anielica44 napisał/a:

Witam serdecznie w poprzednim watku opisalam swoja historię.  Mianowicie udalam obecnie udalam sie do darmowego prawnika który nie wiele mi pomogl w kwestii doradzenia i napisania wniosku rozwodowego.  Moje putanie brzmi zanim udam sie prywatnie za pelnoplatna wizyta do adwokata - czy jesli maz posiada firme ja jestem osoba bezrobotna( tak ustalilismy wspolnie) co mi sie bedzie nalezalo. Maz prowadzil firme juz przed malzenstwem , samochod byl wczesniej w kredycie ale w czasie trwania 3 miesiecy malzenstwa splacil i objal wlasnosc czy cokolwiek mnie sie bedzie nalezalo? Jestem w zlej sytuacji. Musialam uciekac od niego do domu rodzinnego bez srodkow do zycia. Maz uzywa je w tym momencie nad wyrost. Oczywiscie szukam pracy ale wiadomo ze przez 2 tyg od odejscia nie latwo zaczac od zera....z gory dziekuje za odp.

Możesz zażądać od niego alimentów na siebie.

48

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
moniaCo napisał/a:
Katia_1 napisał/a:

Małżeństwo jest na dobre i na złe. Nie ma w życiu łatwo. Jeśli go kochasz, to musisz ratować Wasz związek.
To, że Cie bije....w takiej sytuacji chciałabym zapytać, co powoduje, że on bije, co robisz, że podnosi rękę. Może być uderzałaś go kiedyś

A może zupa była za słona??

A może jak bił to myślał, że ona chrześcijanką jesti nadstawi drugi policzek?

49

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
Kryst54 napisał/a:
Katia_1 napisał/a:

Małżeństwo jest na dobre i na złe. Nie ma w życiu łatwo. Jeśli go kochasz, to musisz ratować Wasz związek.
To, że Cie bije....w takiej sytuacji chciałabym zapytać, co powoduje, że on bije, co robisz, że podnosi rękę. Może być uderzałaś go kiedyś

Katio ,Ty chyba  nie wiesz o czym piszesz jak mozna dac sie 'okladac" przez kogo-kolwiek.....chyba brak Ci szacunku  dla samej siebie!!!!

Dokładnie to samo sobie pomyślałam, ratowanie związku, który ma jakieś tam problemy, jeszcze ma sens, ale ratowanie związku, w którym facet mnie tłucze? Na głowę jeszcze nie upadłam...

50

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Oczywiście , że alimenty tak też słyszałam...Żenujący jest fakt iż związałam się z takim człowiekiem.  Od czasu rozstania mąż utwierdza mnie w słusznosci podjętej decyzji o odejściu, bawi się i zapomniał ,że ma żonę- z resztą od początku nie wiedział , że ma.                dzięki za tak liczne wsparcie.

51

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Witam.przeszlam przez piwrwsza sprawe rozwodowa z mezem katem naduzywajacym alkoholu jak I sklonnym do zabaw. Lecz maz na sprawie oznajmil iz kocha mnie chce walczyc o malzenstwo. Pomimo mojej upartosci co do rozwodu Sad wydal wyrok o oddaleniu I skierowaniu na terapie... jestem pelna mieszanych uczuc...pomocy!

52 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2014-11-27 09:47:01)

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
Anielica44 napisał/a:

Witam.przeszlam przez piwrwsza sprawe rozwodowa z mezem katem naduzywajacym alkoholu jak I sklonnym do zabaw. Lecz maz na sprawie oznajmil iz kocha mnie chce walczyc o malzenstwo. Pomimo mojej upartosci co do rozwodu Sad wydal wyrok o oddaleniu I skierowaniu na terapie... jestem pelna mieszanych uczuc...pomocy!

Moim zdaniem zle przeprowadzone. Tzn. powodem rozwodu jest calkowity rozpad 3 wiezi - intymnej (wspolzycie), emocjonalnej (uczuciowej, uczucia) oraz finansowej (wspolna kasa). Wystrczy udowodnic te elementy i sad nie moze oddalic wniosku, decyduja rowniez lawnicy. Widocznie wniosek byl zle napisany. Juz niewspolne mieszkanie, zabawy meza stanowia 100% dowod na rozpad tych wiezi. Slowa pozwanego sa tylko jednym z wielu dowodow. Nie wiem czy sad moze oddalic wniosek jesli zgloszone jest postepowanie dowodowe bo przeciez dowodowi (zeznania pozwanego) mozna przeciwstawic inne dowody, itp. Mnie to wyglada na jakiegos marnego prawnika i nieumiejetnosc radzenia sobie w sadzie.

Czy to nie bylo tak ze sama z mezem poszliscie do sadu i Sad mial tylko zgloszone ze tylko wy bedziecie zeznawac? To czego sie spodziewalas? Tam siedzi obca osoba (sedzia, lawnicy) ktorzy spotykaja sie z setkami takich sytuacji. Oni musz miec dowody, zeznania innych osob, dokumenty, obdukcje, wywiady, itp. A na poparcie swoich twierdzen, ze np, nie mieszkasz, przesluchanie strony czli meza i jesli nie potwierdzi to swiadkowie, jeszcze raz swiadkowie. Tak to sie przeprowadza.

53

Odp: pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?
Anielica44 napisał/a:

Witam.przeszlam przez piwrwsza sprawe rozwodowa z mezem katem naduzywajacym alkoholu jak I sklonnym do zabaw. Lecz maz na sprawie oznajmil iz kocha mnie chce walczyc o malzenstwo. Pomimo mojej upartosci co do rozwodu Sad wydal wyrok o oddaleniu I skierowaniu na terapie... jestem pelna mieszanych uczuc...pomocy!

Dziewczyno... Byłam wtedy w Twoim wieku. Wprawdzie nie bił, ale poniewierał. Wyrzucał z domu. Sąsiedzi nie reagowali. Czekałam aż łaskawie wpuści mnie do środka... Boże.... Nawet nie chcę sobie tego przypominać.

Jestem pewna, że źle to "rozegrałaś". Sądząc po szczątkowych informacjach od Ciebie, boisz sie, że nie przetrwasz. Przepraszam, ale kiedy ktoś na rozstaju dróg pyta o możliwość wyciągnięcia ewentualnych pieniędzy od męża... Na Twoim miejscu odseparowałabym się od niego. Dosłownie we wszystkim. Masz 25 lat. Nie mam pojęcia gdzie mieszkasz, ale skoro mnie udaje się przeżyć przy prawie najniższej pensji i znajdować okazyjnie dorywczą pracę, a płacę alimenty na moje dzieci, które i tak w połowie mieszkaja ze mną, to dlaczego Tobie ma sie nie udać?

U mnie wprawdzie nie był potrzebny rozwód, ale w naszą sytuację zaangażowany jest sąd. Była mowa o mediacjach. Moimi zeznaniami, opinią dzieci i rekonesans jego podejścia do sprawy, szybko zrezygnowano z tego. Dużo sie działo i dzieje nadal. Ale najważniejsze, żeby wiedzieć czego sie chce. Nie bać się, że sobie nie poradzisz. Bo da się przeżyć. Z głodu tak szybko się nie zdycha. A skoro masz dwie ręce...

Posty [ 54 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » pomocy! 3 miesiące po ślubie i. ..? rozwód?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026