Hej , mam problem i zastanawiam sie co robić
W sobote pokłociłam się ze swoim chłopakiem , z mojej winy
Ciągle do niego pisałam i dzwoniłam , nie myśląc ze on też potrzebuje swobody (jak to facet) następny dzień nie odezwał się wgl , napisałam w poniedziałek bo myślalam ze moze cos sie stało , napisal ze nic mu nie jest , gdy zapytalam czy jest nadal zły napisal , ze tak i ze odezwie się moze potem. Pozniej napisałam do niego czy mi wybaczy , ze zrobie dla niego wszystko , że zrozumiałam swój błąd i więcej nie będe tak robić , zrozumiałam ze potrzebuje spokoju i swobody, na co on odpisal ' a teraz co robisz? caly czas piszesz' odpisalam ze juz nie bede , wczoraj nie odezwal sie wgl i dzis tez nie
Wszyscy mówią mi , że mam do niego nie pisać , dać mu chwile spokoju i ze jak zrozumie to napisze a ja bardzo sie boję , że tak nie będzie
Potrzebuje porady , co powinnam zrobić ? nie pisać i czekać czy napisać do niego , podkreślam , że bardzo go kocham i bardzo mi na nim zależy ![]()
Podobne tematy
Daj chłopakowi święty spokój i czekaj na jego (wątpliwie) pierwszy krok.
Myślicie , że on napisze pierwszy czy nie ?
czyli nie powinnam pisać ? ![]()
Nie powinnaś pisać
Dał Ci wyraźnie do zrozumienia, że tego nie chce.
A myślicie ze on sam się odezwie ?
wiem , że to moja wina ale zrozumiałam swój błąd
i cięzko mi bez niego ![]()
A myślicie ze on sam się odezwie ?
wiem , że to moja wina ale zrozumiałam swój błąd
i cięzko mi bez niego
Ja na jego miejscu dałabym sobie spokój.
Czy to Twój pierwszy błąd? czy było ich więcej i za każdym razem, rozumiałam swój błąd?
To nasza pierwsza taka poważna kłotnia ![]()
Nie ma nic gorszego niż zaborcza kobieta.
Jeśli już wcześniej z tym przesadzałaś, to nic dziwnego, że facet się zbuntował.
Każdy mi teraz mówi , że nie dziwią się , że sie tak wkurzył
a ja zrozumiałam swój błąd, dlatego nie wiem co robić ![]()
Każdy mi teraz mówi , że nie dziwią się , że sie tak wkurzył
a ja zrozumiałam swój błąd, dlatego nie wiem co robić
Czekaj na jego krok. Nie narzucaj się.
Myślicie , że on sam sie odezwie ? ![]()
Myślicie , że on sam sie odezwie ?
Nie wiem. Ja bym się nie odezwała na jego miejscu.
a gdybym napisala to pogorszylabym ta sprawe ? ![]()
a gdybym napisala to pogorszylabym ta sprawe ?
Tak. Cały czas mówisz, że zrozumiałaś swój błąd, ale zachowaniem tego nie pokazujesz. Skoro zrozumiałaś, że on potrzebuje swobody, czasu i do tego powiedział jasno, że jeżeli już ktoś ma napisać pierwszy to ON. Pokaż więc, że naprawdę zrozumiałaś, o co chodzi i do niego nie pisz.
Dokładnie tak. Daj mu spokój, niech chłopak ochłonie, przemyśli sobie to wszystko i może wtedy do Ciebie napisze. Jeśli nie dasz mu czasu, którego on ewidentnie potrzebuje to on nigdy nie ochłonie po tej kłótni, a widząc ciągle przychodzące sms-y od Ciebie będzie się denerwował jeszcze bardziej, bo jesteś nachalna. To że będziesz tak do niego wypisywała to nic nie zmieni, a jedynie może pogorszyć sprawę.
tez myślę,że powinnaś dać mu spokój.. na pewno się odezwie a wtedy wyjaśnij,że rozumiesz swój błąd i pokaż mu ,że jest dla Ciebie najważniejszy i będziesz się starała nie popełniać tego błędu znów.
Ja już nie mogę wytrzymać ;(( cały czas płacze ;(( jest dla mnie wszystkim a boję się, że się już nie odezwie ;(((
Czemu umieściłaś swój topik w taki dziale? Chyba jesteś młodziutka, nie? Nie przeżywaj tak wszystkiego, chłopak pewnie się odezwie, bo to nie powód, żeby zrywać, no chyba, że ciągle tak wariujesz i chłopak ma już dosyć (wtedy bym się nie zdziwiła). Nie pisz nic i czekaj na jego krok, potem pogadajcie o tym i dojdźcie do porozumienia. Powodzenia!
No masz racje jestem młoda i strasznie zakochana
Traktuje nasz związek bardzo poważnie
napisal do mnie wczoraj '' napisze jak bede mial ochote z kims wgl pisac, nie martw sie ze do ciebie nie pisze bo do nikogo nie pisze i sie nie odzywam'' dlatego tez teraz nie wiem co myslec ![]()
zamiast sama coś sobie myśleć zacznij czytać ze zrozumieniem to co on Ci pisze. Jasno mówi, że chce spokoju -daj mu go. Napisał, że nie odzywa się do nikogo, może ma jakiś problem, z którym chce SAM się uporać, może czuję się czymś zmęczony i chce SAM w SPOKOJU odpocząć. Nigdy nie miałaś takiego dnia, czy czasu, że nie chciało Ci się nikim gadać, tylko posiedzieć tak sama ze sobą?
Swoją drogą jeśli piszesz do niego w podobny sposób jak tu do nas, to naprawdę nie ma co się dziwić chopakowi, osaczasz, panikujesz, histeryzujesz, robisz z igły widły -odpuść trochę.
Już wszystkich denerwuje moje zachowanie
dlatego nie pisze do niego bo nie chce jeszcze bardziej zdenerwować
mam nadzieje, że nie zerwie ![]()
Widać ze bardzo Ci na nim zależy, on tez o tym doskonale wie. Dajesz mu do zrozumienia ze jest dla Cb wszystkim. Mysle ze zbyt mocno akcentujesz jego osobe w tym zwiazku (pomijajac w nim siebie). Przeprosilas go (kilka razy) i wystarczy. Jesli będziesz tak latac za nim to w koncu zacznie wykorzystywac ten fakt a Ty za kazda pierdole bedziesz musiala sie plaszczyc. Po prostu przyzwyczai sie do tego. Jesli bedziesz miala czas to przeczytaj sobie "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" a zrozumiesz o czym mowie ![]()
Tak
bardzo mi zalezy
dlatego chce zeby uwierzyl ze naprawde wiecej tak nie zrobie ;( Bardzo go kocham ;( jest mi strasznie ciezko ;( tyle bym oddala zeby napisal ;(
Musisz trochę wyluzowac. Facet nie powinien byc calym Twoim zyciem tylko dopelnieniem zycia. On juz zauwazyl, ze strasznie Ci zalezy i moze to zaczac wykorzystywac.
Tak
bardzo mi zalezy
dlatego chce zeby uwierzyl ze naprawde wiecej tak nie zrobie ;( Bardzo go kocham ;( jest mi strasznie ciezko ;( tyle bym oddala zeby napisal ;(
Taka lekcja dla Ciebie na przyszlosc,szanowac druga osobe i nie robic nic pochopnie.A z drugiej strony odpusc troche i nie badz nachalna ,bo kiedys inny facet bedzie to wykorzystywal.Zajmij sie czyms daj jemu czas,pokaz,ze bez niego Twoj swiat tez istnieje i Ty w nim dobrze funkcjonujesz.
hej mam problem.. od jakiegoś czasu mam kłopot z pewnym chłopakiem z grupy. Źle się zachowałam w stosunku do niego na początku znajomości i od tamtego czasu nie daje mi spokoju. Ludzie z grupy przestali mnie szanować, z powodu jego komentarzy odnośnie mnie.. Nie przeprosiłam go za swoje zachowanie, ale i on dużo nabroił... myślę, że się we mnie zakochał, tylko teraz dodatkowo pokazuje się na imprezie z jakąś dziewzyną.. A ja straciłam całkiem szacunek wśród znajomych. Co zrobić?
hej mam problem.. od jakiegoś czasu mam kłopot z pewnym chłopakiem z grupy. Źle się zachowałam w stosunku do niego na początku znajomości i od tamtego czasu nie daje mi spokoju. Ludzie z grupy przestali mnie szanować, z powodu jego komentarzy odnośnie mnie.. Nie przeprosiłam go za swoje zachowanie, ale i on dużo nabroił... myślę, że się we mnie zakochał, tylko teraz dodatkowo pokazuje się na imprezie z jakąś dziewzyną.. A ja straciłam całkiem szacunek wśród znajomych. Co zrobić?
Przeprosić szczerze i zająć się własnym życiem.
załamana ale z Ciebie histeryczka...