26 maja - Dzień Matki. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: 26 maja - Dzień Matki.

Matka - to zapewne jedna z najbardziej bliskich osób. To ktoś, kto kocha, ktoś, kto uczy nas miłości względem drugiego człowieka.
Samo to słowo pewnie wzbudza w nas pozytywne emocje. Dla dziecka jest kimś niepowtarzalnym, najważniejszym w życiu. Kimś, komu może bezgranicznie ufać. To osoba ciepła, życzliwa, opiekuńcza. Osoba, która wysłucha, gdy mamy problem. Pomoże, gdy jesteśmy w potrzebie. Nie wyśmieje, nie pogardzi nami.

Czy rzeczywiście tak jest? Kim jest dla Was - mama?

Są dwie drogi, aby przeżyć życie. Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem. Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko...
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

Im ja jestem starsza, tym bardziej moja mama staje się w moich oczach mądrzejsza. Kiedyś nie potrafiłam tego docenić ani jej zaufać. Byłyśmy w nieustannym konflikcie. Teraz jesteśmy sobie o wiele bliższe, choć równie wiele nas dzieli - sposób na życie, cele i poglądy.

3

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

Moja mama zawsze była i wciąż jest ciepłą, życzliwą, absolutnie bezwarunkowo kochającą mnie osobą. Dla niej czułam się wyjątkowo ważna. Liczyła się z moim zdaniem i akceptowała wszelkie wybory, nawet te nie do końca przemyślane i mądre. Nie krytykowała. Nie wyśmiewała. Gdyby tylko mogła, przychyliłaby nieba. Kiedy tego potrzebowałam, to zawsze miała dla mnie czas i dobre słowo. Anielsko cierpliwa, dbająca, bez słowa skargi, bez wyrzutów.

Co prawda czasem brakowało mi szczerych, otwartych rozmów, a nawet lekko "wścibskich" pytań, ale ona taka już jest - raczej zamknięta w sobie, powściągliwa, bardzo taktowna. Dziś uważam, że takie rozmowy po prostu sprawiały jej problem. Kiedy dorosłam, to ja starałam się nauczyć mamę pewnej otwartości, spontaniczności, pozbycia się lęku przed słowami i widzę, że jest jej z tym całkiem dobrze wink.

Dziś jestem mamie bezgranicznie wdzięczna za cudowne dzieciństwo i za relacje, jakie stworzyła z moją własną rodziną.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

4

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

Na wstępie witam serdecznie wszystkie Net Babeczki smile Cóż, czytając zazdroszczę Wam dziewczyny takich relacji i bliskości z mamami. U mnie nigdy tego nie było. Tak samo, jak nigdy nie obchodziło się Dnia Matki, zresztą Dnia Ojca, czy np. Dnia Dziecka również. Hmm w zasadzie to oprócz świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy nie obchodziło się (i nie obchodzi nadal) nic więcej. Rodzice nigdy nie wyprawiali jakiś rocznic ślubu, urodzin czy imienin ani sobie, ani nam, czyli mnie i mojemu o 2 lata młodszemu bratu. Do dziś pamiętam, gdy mając tak z 8-10 lat zawsze w dniu urodzin było mi tak strasznie przykro, że nikt w domu o nich nie pamiętał. Nie było żadnych prezentów, życzeń, ot dzień, jak co dzień. Zresztą podczas swiąt też nie dostawaliśmy z bratem prezentów, bo jak powiedziała moja mama, jesteśmy już na nie za duzi. Tylko, ze trudno było nam  zrozumieć w wieku 7-10 lat, że jesteśmy "za duzi" na prezenty pod choinkę. A najgorsze zawsze było potem w szkole, pytania od rówieśników typu "a co dostałaś pod choinkę?", "co dostałaś od rodziców na urodziny?" Trzeba było zagryź zęby, powstrzymać łzy i... po prostu coś wymyślić. Później z wiekiem było już łatwiej. Urodziny, imieniny - nikt o nich nie pamięta-olać to. Nie ma powodu do świętowania, dzień jak co dzień. I chyba z takim nastawieniem żyje do dziś. Po prostu nie obchodzę i tyle. A wracając do Dnia Matki. Pamiętam, jak kiedyś, to była chyba pierwsza klasa gimnazjum w szkole robiliśmy Dzień Matki. Po lekcjach, żeby mamy mogły spokojnie po pracy zdążyć przyjechać. Dużo przygotowań, prób itd. Pamiętam, jak powiedziałam, mojej mamie, że w szkole będzie cos takiego organizowane i że jest zaproszona. Skrzywiła się i ze złością spytała, czy musi na to przyjechać. Widząc jej reakcje już obojętnie odparłam, że jak tam chce. Mówiła, że po co teraz już w gimnazjum cos takiego robią, ze nie ma czasu na takie rzeczy itd. Pojechała, ale przez cały czas miałam wrażenie, że siedzi tam jak za karę, w głębi duszy czując,że tylko traci czas. I szczerze - ode chciało mi się wtedy świętowania Dnia Matki.
Nie mówie, że o mnie nie dbała, bo zawsze obiad był zrobiony, ubrania poprane, dom zadbany ale... No właśnie. Nigdy nie pamiętam, żeby powiedziała mi, że mnie kocha. Takie banalne, zwykłe, a jednak nigdy tego nie usłyszałam. Za to świetnie potrafiła mnie krytykować, że jestem za gruba, ze mam tyle nie jeść, bo się w kieckę nie zmieszczę, ze za grubo kroje marchewke itd. Co bym jej nie powiedziała, to zaraz pół rodziny wiedziało, bo to był świetny temat "przy kawie". A potem był wstyd. Mój wstyd. Z czasem nic jej już nie mówiłam, bo jej nie ufałam. Nie ufałam własnej matce. Z zazdrością słuchałam mojej przyjaciółki, która ze swoją mama razem jeździła na zakupy, rozmawiały o wszystkim, o szkole, chłopakach itp. Bardzo mi brakowało takiej relacji z mama ale z moja było to po prostu niemożliwe. Do dziś, chociaż na co dzień nie mieszkam już z rodzicami, nie mamy sobie za wiele do powiedzenia. Po prostu nie mamy tematów do rozmów i tyle.  I to jest tak naprawdę cholernie przykre. Z zazdroscia słucham w pracy moich koleżanek i ich relacji ze swoimi matkami. Niektóre narzekają że teściowa to zło konieczne a matka to jest matka. Może i tak, ale nie zawsze. Jedno wiem na pewno. Jeśli kiedyś będę mieć dzieci to nigdy nie pozwolę, żeby czuły się tak, jak ja. Postaram się być taka matka, jaką moja nigdy nie była, bo wiem, że wtedy będą czuły się szczęśliwe i kochane.

5

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

Mama to mama po prostu ze wszystkim pozytywnym odnośnie słowa mama smile nie wyobrażam sobie by miało jej nie być, bardzo bym to przeżyła. Moja mama choć bardzo powściągliwa i może niezbyt uczuciowa, zresztą tak jak i ja to wspaniała kobieta, do dziś dużo ze sobą rozmawiamy, zawsze służy radą i pomocą. Lepszej nie mogłabym sobie życzyć.

6 Ostatnio edytowany przez Malinowy_Elf (2014-05-26 10:32:11)

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

Mama - oaza bezgranicznej miłości...nie za coś, nie dla czegoś...tylko poprostu kochająca ponad wszystko. Osoba, której chyba nigdy nie da się wystarczająco podziękować za wkład jaki wniosła w nasze życie i za właśnie tą bezwarunkową miłość.

Zawsze byłam przywiązana do swojej Mamy...dziś wspominam ją ciepło ale ze łzami i wielką tęsknotą. Dziś chciałabym zobaczyć jej uśmiech, przytulić ją i powiedzieć dziękuję...dziś...tylko zaniosę kwiat i zapalę świeczkę ;( Tak bardzo kocham Cię Mamusiu! i wierzę w to, że nieustannie jesteś obok mnie i mnie wspierasz, kochasz i kibicujesz mi nadal...mimo wszystko :*

"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca" - Paulo Coelho

7

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

Matka,Mama,Mateczka to słowo dla mnie znaczy tak wiele.

Kochałaś mnie Mamo miłością wielką,zawsze gotowa pomagać,kiedy było mi ciężko i źle.
Urodziłaś mnie w bólach,cierpiałaś gdy życie dawało mi w kość.Tuliłaś do serca,całowałaś w czoło.
Zawsze gotowa wysłuchać,pocieszyć.....
Już nie ma Cię z nami ale w moim sercu zostaniesz na zawsze.Dziękuję że byłaś moją Mamą :*

8 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-05-26 19:34:05)

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

Moja mama stosowała warunkowa milosc,  trzeba było sobie zasłużyć na uznania, na docenienie , na komplement  w tym na milosc, o milosci  bezwarunkowej do dziecka  mowy nie było, strategia cos za cos, przebiła by swoimi wymogami i  perfekcjonizmem  Amy Chua  " trygrysią matke" . Nacisk zawsze był intensywny z troski o moją  dobra przyszłość i wyksztalcenie, ale tez z własnych jej ambicji,  lecz jak ja się mogę o to złościć, jak ja sama jestem niestety / stety bardzo podobna  do niej pod wieloma względami i tymi również. Nie mogę negować  całkowicie jej met. wych. bo było wiele w tym racji  i jasny wyznaczony cel, ktory był sukcesywnie realizowany, a nie zawsze łatwo było ,bo konkretny charakterek to miałam ( i mam )
Właśnie zabieram się do złożenia życzeń przez tel ,lecz taki dyskomfort zawsze odczuwam z okazaniem czulosci, wobec męża nie mam z tym problemu

Kocham moja mamę ,inteligentna kobieta ,dobrze prosperująco zawodowo ,ciesząca się uznaniem w swoich kręgach, ale   przyjaciółką moją nigdy nie była i nie będzie, matka to matka jednakże, bez spoufalania się, respekt to priorytet,  sama lepsza bym nie była i nie jestem ,tym bardziej że mi do ideału tez dużo brakuje

9

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

Moja mama jest dla mnie wszystkim. Choć rzadko (za rzadko) jej to mówię to bez niej nie poradziłabym sobie z niczym i w niczym.
Nie wyobrażam sobie życia bez niej i mam nadzieję, że dane będzie mojej córce córce mieć tak wspaniałą babcię przez długie, długie lata.
Chciałabym być choć w połowie tak wspaniałą żoną, matką i kobietą jak ona. Naprawdę.

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

10

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

Moja mama jest NAJWSPANIALSZĄ MAMĄ na świecie. Kocham ja bardzo. Bije od niej cieplo, milość ze wszystkim mogę z nią porozmawiac.

11

Odp: 26 maja - Dzień Matki.
mortisha napisał/a:

Moja mama stosowała warunkowa milosc,  trzeba było sobie zasłużyć na uznania, na docenienie , na komplement  w tym na milosc, o milosci  bezwarunkowej do dziecka  mowy nie było, strategia cos za cos, przebiła by swoimi wymogami i  perfekcjonizmem  Amy Chua  " trygrysią matke" . Nacisk zawsze był intensywny z troski o moją  dobra przyszłość i wyksztalcenie, ale tez z własnych jej ambicji,  lecz jak ja się mogę o to złościć, jak ja sama jestem niestety / stety bardzo podobna  do niej pod wieloma względami i tymi również. Nie mogę negować  całkowicie jej met. wych. bo było wiele w tym racji  i jasny wyznaczony cel, ktory był sukcesywnie realizowany, a nie zawsze łatwo było ,bo konkretny charakterek to miałam ( i mam )
Właśnie zabieram się do złożenia życzeń przez tel ,lecz taki dyskomfort zawsze odczuwam z okazaniem czulosci, wobec męża nie mam z tym problemu

Kocham moja mamę ,inteligentna kobieta ,dobrze prosperująco zawodowo ,ciesząca się uznaniem w swoich kręgach, ale   przyjaciółką moją nigdy nie była i nie będzie, matka to matka jednakże, bez spoufalania się, respekt to priorytet,  sama lepsza bym nie była i nie jestem ,tym bardziej że mi do ideału tez dużo brakuje

Czytałam Twój post i zastanawiałam się czym właściwie jest bezwarunkowa miłość... nie odebrałam Twojej Mamy jako osoby stosującej metode "coś za coś" jeśli chodzi o miłość samą w sobie...jedno nie zaprzecza drugiemu...może to właśnie ta MATCZYNA MIŁOŚĆ w jej przypadku przybrała postać "STRAŻNICY" i stąd okazywanie uznania czy komplementów ujawniało się tylko po dobrym uczynku. Myślę, że ona Cię kocha równie mocno z tym, że wybrała inny rodzaj okazywania uczuć.

Nie wiem czy dobrze sie wyraziłam o co mi chodziło...ale może zrozumiesz moje przemyślenia.

"W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca" - Paulo Coelho

12 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-05-26 20:42:52)

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

Moja mama już nie żyje od kilku lat, ale bez względu na to jaka była zawsze bardzo ją kochałam i brak mi jej mimo, że jestem już bardzo dorosła.

I dziękuję jej za wszystkie dobre chwile, jakie były z nią związane.


Nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim - jest to sprzeczne z Regulaminem Forum. Jeśli chcesz coś dopisać, użyj funkcji "edytuj".
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka

Czasem ratują nas prawdziwe drobiazgi : zmiana pogody, gest dziecka, filiżanka doskonałej kawy.
Jonathan Carroll "Dziecko na niebie".

13

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

Nie mam dobrej relacji z mamą , moja starsza siostra nie widziała jej już ponad 5 lat i też nic nie robi w tej kwestii jedna i druga uparta.... Poszło im o jej chłopaka i się wyprowadziła rodzice jej nie chcą w domu . Długa historia... sad

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME

14

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

U mnie w ciagu lat nastapila wielka zmiana w relacjach z Mama. Kiedys byla NAJLEPSZA przyjaciolka, NAJMADRZEJSZA kobieta swiata, AUTORYTETEM ponad wszytsko i wszystkich. Trwalo to lata, ja bylam grzeczna ,posluszna corka, ona wymagajaca, krytyczna, ale i bardzo kochajaca Mama.
Nadal jest cudowna, zdolna do niebywalych poswiecen, ma wielkie ,zlote serce, ale .... ja mam juz swoje zdanie i kiedy tylko dochodzi do roznicy pogladow Mama nie umie tego zaakceptowac.
Po latach dotarlo do mnie, ze jest dyktatorka, ze nie nauczyla mnie odwagi, ze zawsze probowala wszystkich kontrolowac i ma zawyzone wymagania wobec wszystkich i wszystkiego. Mocno krytykuje zwiazek moj jak i malzenstwo brata, widzi problem tam gdzie nikt by nie widzial. Pewnie chce dobrze, ale to czasem bardzo przykre co mowi.

Obecnie uwazam, ze wiele spraw moge z nia omowic, jest jedna z najwazniejszych osob w moim zyciu i wiele dla niej moge zrobic, ale w niektorych tematach nie moge liczyc na zrozumienie ,wiec lepiej ich nie poruszac. Jednym slowem - spadly mi rozowe okulary przez ktore widzialam moja Mame. Ale nie znaczy to ze mniej ja kocham.

15

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

cóż.. z jaką osobę uosabiam matkę? Z ciepłą, życzliwą, kochającą, wymagającą, konsekwentną, akceptującą. Jaka moja była i jest? nie powiem - obiad zawsze robiła, dom by posprzątany, brudna nie chodziłam - ale jeśli chodzi o miłość, akceptację czy okazywanie bliskości - nigdy tego nie było. Teraz niby mówi, że kocha mnie i siostrę, że zawsze byłyśmy najważniejsze - nigdy tego nie czułam. Matka nie powinna mówić córce, że jest tłusta jak świnia, nic nie warta, że jest głąbem, suką itp itd.. nie potrafi zaakceptować odmiennego zdania, próbuje ciąglę rządzić i nadal traktuje nas jak 5 latki. Życzenia zawsze jej składam, prezent kupię bo jakby nie było wychowała mnie i dała ważną umiejętność - polegania na sobie i przetrwania. Ale nasze stosunki są poprawne, choć teraz sama spodziewam się dziecka to trochę się polepszyło. Ale nie szukam już u niej przyjaźni - po prostu szkoda mi jej , bo musi być bardzo samotnym człowiekiem.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

16

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

Matka zwykle jest osobą, którą kiedy jesteśmy dziećmi, kochamy bez względu na wszystko, bezwarunkowo. Jednak potem dorastamy, dojrzewamy, na wiele spraw patrzymy zupełnie inaczej, zaczynamy oceniać i doceniać lub rodzi się poczucie żalu, że coś było nie tak. Dzień Matki zawsze sprzyja chwili zastanowienia się jaką była/jest osobą, jak wielką rolę odegrała w naszym życiu, czy dała nam duży potencjał, czy jednak czegoś w tej relacji zabrakło. Może ktoś jeszcze zechce podzielić się własną refleksją i opowie nam o własnej?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

17

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

Kiedyś gdy mama martwiła się o mnie że późno wracam do domu, lub pouczała w innych kwestiach to zawsze się buntowałam, nie mogłam zrozumieć czemu ciągle się o coś czepia. Teraz sama jestem matką i już wiem jak to wszystko działa, już rozumiem moją mamę :-)

18

Odp: 26 maja - Dzień Matki.
Olinka napisał/a:

Dzień Matki zawsze sprzyja chwili zastanowienia się jaką była/jest osobą, jak wielką rolę odegrała w naszym życiu, czy dała nam duży potencjał, czy jednak czegoś w tej relacji zabrakło. Może ktoś jeszcze zechce podzielić się własną refleksją i opowie nam o własnej?

Nie zawsze takie refleksje są pozytywne. Ja wolałabym nie rozmyślać nad swoją matką, bo naprawdę mało jest fajnych z nią wspomnień. Z okazji zbliżającego się święta matki, mogłabym się zniechęcić i trudniej byłoby mi do niej pojechać wink .
Wolę mieć refleksje na temat tego, jaką ja jestem i byłam matką dla własnego dziecka. Czy moje dziecko będzie mnie lepiej wspominać, czy mogę coś zrobić by lepiej wspominało, jak mogę się zmienić, by być lepsza matką... .

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

19

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

Mama jest dla mnie kimś najbliższym, najlepszą przyjaciółką. Mama robi bardzo dobre obiady, kupuje mi ubrania, chodzi ze mną na spacery, urządza wieczerzę wigilijną, Boże Narodzenie, robi śniadanie wielkanocne, urządza urodziny, imieniny, z mamą wiąże się wiele dobrych wspomnień.

20

Odp: 26 maja - Dzień Matki.

Obecnie przyjaciółką. Taką, z którą relacje nigdy nie były proste i której wiele wybaczyłam.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018