Nie będę się rozpisywał: klarownie i jasno opiszę siebie w podpunktach ![]()
O mnie:
Mam 22 lata, jestem od 5 lat w związku, za rok/dwa planujemy ślub. Zajmuję się publicystyką, felietonistyką, akcjami społecznymi etc. Mam poglądy konserwatywne, narodowo - katolickie, toteż czekam z "pewnymi rzeczami" do ślubu. W moich postach i wątkach znajdziecie coś, czego tu brakuje --> konserwatywne, tradycyjne opinie. Nie obrażam, nie wyzywam, nie potępiam - zawsze tylko staram się tępić czyn, nie osobę. A choć języka nie mam delikatnego, i palce czasem po klawiaturze klikać mogą ostro, to nie będzie u mnie żadnego upokarzania/wyśmiewania/robienia sobie jaj z ludzi.
Hobby:
Historia, Społeczeństwo, Religia, Socjotechnika, Newsy Naukowe, Psychologia.. uwielbiam też podróżowanie, wyprawy krajoznawcze, jazdę rowerem, majsterkowanie i strzelanie do celu. Interesują mnie militaria.
Jedzenie i picie:
Uwielbiam miód pitny, regionalne browary, czerwone wino, mięsne potrawy, dziczyznę, sushi, owoce morza, kuchnię francuską. Jestem fanatykiem kawy i dobrej tabaki.
Czego nie znoszę:
Ignorancji, tchórzostwa, zdrajców, podlizywaczy, antypolskich tekstów, poniżania kobiet, gnębienia starszych, seksualizowania dzieci, okrucieństwa wobec zwierząt, plucia na polskich bohaterów i świętych, kosmopolitycznych bzdur, multikulti, komuny, nazizmu, marksizmu, rasizmu, głupoty, arogancji, kłamstw, prostactwa, zniewieściałych facetów, "tolerancji" rozumianej jako "akceptacji".
Co cenię:
Patriotyzm, bogobojność, prawdziwą miłość, dojrzałość, prawdomówność, szczerość (nawet tą do bólu), personalizm, zdolność używania własnego rozumu, uszanowanie kobiet/starszych/dzieci/chorych, wierność, otwartość na nowe doświadczenia, tolerancję - tą zdrowo rozumianą (dopuszczającą krytykę), samoświadomość społeczną, umiejętność formułowania i bronienia własnych racji, racjonalną dyskusję (opartą na logicznych, a nie emocjonalnych przesłankach), proste serce.
Jak często będę bywał na forum:
Parę razy na tydzień.
Dlaczego się tu udzielasz:
Bo tak.. nie ma żadnej konkretnej przyczyny. Mam trochę czasu, lubię fora, więc zarejestrowałem się tu, gdzie jeszcze nie byłem. Raz uratowałem faktycznie w ten sposób małżeństwo pewnej kobiecie - teraz mojej bliskiej przyjaciółce w "realu" - ale nie wiem, czy i tutaj się uda mi was przekonać
czas pokaże...
To tyle. Jakbym czegoś nie powiedział, a by was to interesowało - pytać ![]()