EDIT To ona powinna naciskać faceta na konkretne regulacje odnośnie widzeń z dzieckiem i nie czekać, aż facet łaskawie się domyśli. Poza tym gość jest trochę dziwny rozwód i teraz nieślubne dziecko. Skoro zdecydowała się w to brnąć niech brnie. Najwyżej odbierze kolejną lekcję życia.
Trochę dziwne, że nikt z jego strony o nich nie wie... a przynajmniej Ty tak myślisz.
1 2014-05-14 09:51:47 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-05-14 10:18:03)
Podobne tematy
assassin napisał/a:EDIT To ona powinna naciskać faceta na konkretne regulacje odnośnie widzeń z dzieckiem i nie czekać, aż facet łaskawie się domyśli. Poza tym gość jest trochę dziwny rozwód i teraz nieślubne dziecko. Skoro zdecydowała się w to brnąć niech brnie. Najwyżej odbierze kolejną lekcję życia.
Trochę dziwne, że nikt z jego strony o nich nie wie... a przynajmniej Ty tak myślisz.Corka tez tak mysli,chodz mowil,ze zaraz matce dziecka powie.Ale z tego jak czesto widzi dziecko mozna wywnioskowac,ze nie wie.Czytalam poprzedniego posta,tez sie obawiam aby to nie byla maska.Wierze,ze tym razem nie.Swiat bylby juz wtedy do reszty pokrecony.
Ale nie wiem czy bedzie umiala teraz naciskac,ona zawsze wszystkich tlumaczy,nawet gdy ja to rani.Jako mama chyba zrozumiale,ze sie martwie?
Dziwne by było gdybyś się nie martwiła... Napisałaś, że to związek trochę na odległość, a więc tym bardziej łatwo utrzymać pewne pozory... Czy on ma w ogóle jakąś rodzinę czy nikogo?
PS Jeśli to znowu nie wyjdzie to i tak ona prędzej czy później powinna zmienić podejście do związków bo w ten sposób daleko nie zajedzie zawsze stawiając się na końcu...