Witam, jestem w związku z chłopakiem od prawie dwóch lat. Po 6 msc związku rozpoczęliśmy współżycie, oboje byliśmy swoimi pierwszymi partnerami. Początkowo miał ochotę na seks, sam zaczynał pieszczoty. Po upływie roku związku gdy tylko proponowałam pieszczoty (o współżyciu nie mówiąc) odpowiadał, ze ile można, nie chce mu się. To bolało, mieliśmy 6msc przerwę we współżyciu. Po tym czasie poniekąd go zmusiłam do tego, ale znów się kochaliśmy, nie było tak jak dawniej. Od tego czasu unika tematów erotycznych. Mogę leżeć przy nim naga a on jest obojętny. Mówi, że mnie kocha, na pewno jest wierny gdyż często piszemy/ rozmawiamy gdy się nie widzimy. On ma 20 lat, ja 19. Nie wiem co zrobić, gdyż dla mnie seks jest ważny w związku stworzonym z miłości.
Podobne tematy
Ale seks to nie wszystko.
Pewnie poza seksem, nic ciekawego z Tobą go nie spotyka. To mu się znudziło.
Proponuję mu wspólne wyjazdy, spacery, pikniki. Mówi, że on woli siedzieć w domu.. zaprosiłam (tak, ja) go na kolację to powiedział, że nie będzie łaził po lokalach.. czuję, że mu na mnie już nie zależy
Niechęć do seksu u 20 latka nie jest rzeczą normalną. Ta niechęć wystąpiła nagle czy stopniowo.
Czy brak współżycia jest jedyna negatywną zmianą jaka nastąpiła w waszym związku?
Jeśli starasz mu się zapewniać wszystko,a On każdą formę wspólnych urozmaicen odrzuca to jest kiepsko. Za stanów się,czy to po prostu nie młodzieńcze uczucie,fascynacja, która z jego strony się po prostu wypaliła...
Za stanów się,czy to po prostu nie młodzieńcze uczucie,fascynacja, która z jego strony się po prostu wypaliła...
Tu uczucie nie ma nic do rzeczy.Dwudziestolatek powinien ru##ć wszystko co się rusza i uczucia nie są do tego potrzebne.
Ewidentnie jest jakiś trefny.
Keliss napisał/a:Za stanów się,czy to po prostu nie młodzieńcze uczucie,fascynacja, która z jego strony się po prostu wypaliła...
Tu uczucie nie ma nic do rzeczy.Dwudziestolatek powinien ru##ć wszystko co się rusza i uczucia nie są do tego potrzebne.
Ewidentnie jest jakiś trefny.
Zapewne masz rację ;-)
To, ze czesto piszecie i rozmawiacie nie jest zadnym gwarantem wiernosci. To mlody chlopak. Watpie, by nie chcial sprobowac przygod, czego Ci nie zycze, ale niestety... Tak sie zazwyczaj zachowuja chlopcy w tym wieku- na ogol maja parcie na "zaliczanie". Oczywiscie nie generalizuje, ale natura rzadzi sie swoimi prawami. To dziewczyny sa z natury bardziej romantyczne i mysla, ze beda jedynymi do konca zycia. Moze i tak byc, ale mysle, ze nie da sie na dluzej zatrzymac przy sobie chlopaka, ktory dopiero tak naprawde odkrywa swoja seksualnosc. Zazwyczaj takie zwiazki sa przelotne. Aczkolwiek nie sa regula.
Prawdopodobnie mu się znudziłaś. Kobieta jest podniecająca najbardziej za pierwszym razem i kilkunastoma następnymi. Ja też swoją byłą posuwałem jak wariat a po 3 miesiącach nie chciał mi nawet stanąć. Życie jest brutalne.
10 2014-04-26 23:50:10 Ostatnio edytowany przez Amiand84 (2014-04-26 23:51:09)
To znaczy że to gnojek niezdolny do prawdziwej miłości,a jedynie pożądania, niech siedzi sobie w domu i trzepie kapucynka pewnie to jesteś ty życzę mu/tobie by zastał ją z kimś innym i nie znalazł potem nikogo innego.
Prawdopodobnie mu się znudziłaś. Kobieta jest podniecająca najbardziej za pierwszym razem i kilkunastoma następnymi. Ja też swoją byłą posuwałem jak wariat a po 3 miesiącach nie chciał mi nawet stanąć. Życie jest brutalne.
Prawda. Tak - to się zdarza, gdy chodzi tylko o seks, czyste pożądanie, które z czasem maleje lub się całkiem wypala. Jeśli jest coś więcej to ukochana osoba nie nudzi się nam.
Tomasinho jak zwykle potrafisz pocieszyć, tak tak to jest na pewno normalne, ze po 3 miesiacach juz sie komus dziewczyna nudzi.
co do autorki to mysl, ze gosciu po prostu nie jest dla ciebie, nie zalezy mu jak niczego nie chce z tobą robić, po 2 latach powinien byc jeszcze ten ogien, jak dla mnie to krotko, mi sie nic nie znudzilo po 2 latach w przeciwienstwie do pana Tomasinho
Chłopak nie jest gotowy na prawdziwy związek, nagle coś przestało go do Ciebie ciągnąć. A może poznał kogoś innego?
Chłopak nie jest gotowy na prawdziwy związek, nagle coś przestało go do Ciebie ciągnąć. A może poznał kogoś innego?
A inne między nogami mają co innego? ![]()
To znaczy że to gnojek niezdolny do prawdziwej miłości,a jedynie pożądania, niech siedzi sobie w domu i trzepie kapucynka pewnie to jesteś ty życzę mu/tobie by zastał ją z kimś innym i nie znalazł potem nikogo innego.
A czego Wy sie spodziewacie po 20-latku???? Przeciez to normalne, ze szybko bedzie sie nudzil i szukal przygod. Naiwne jest nieco myslenie, ze taki delikwent bedzie latal z kwiatuszkami i bedzie zapatrzony w swa wybranke do konca zycia. I dlatego moj maz jest ode mnie starszy o 6 lat ![]()
A czego Wy sie spodziewacie po 20-latku???? Przeciez to normalne, ze szybko bedzie sie nudzil i szukal przygod. Naiwne jest nieco myslenie, ze taki delikwent bedzie latal z kwiatuszkami i bedzie zapatrzony w swa wybranke do konca zycia. I dlatego moj maz jest ode mnie starszy o 6 lat
Zwykłe prawo ekonomii popyt-podaż.
Jest wiele takich jak autorka, które chcą popróbować tej pszczółki. ![]()
Amiand84 napisał/a:To znaczy że to gnojek niezdolny do prawdziwej miłości,a jedynie pożądania, niech siedzi sobie w domu i trzepie kapucynka pewnie to jesteś ty życzę mu/tobie by zastał ją z kimś innym i nie znalazł potem nikogo innego.
A czego Wy sie spodziewacie po 20-latku???? Przeciez to normalne, ze szybko bedzie sie nudzil i szukal przygod. Naiwne jest nieco myslenie, ze taki delikwent bedzie latal z kwiatuszkami i bedzie zapatrzony w swa wybranke do konca zycia. I dlatego moj maz jest ode mnie starszy o 6 lat
nie no jednak jak sie chlopak zakocha to juz zostanie..moj mąż jak go poznalam mial 22, wiec nie wiele wiecej niz 20 i za mna latał..pytalam nawet czy nie chce innej i sie wyszalec to mowil, ze nie..:P
Ewika99 napisał/a:Amiand84 napisał/a:To znaczy że to gnojek niezdolny do prawdziwej miłości,a jedynie pożądania, niech siedzi sobie w domu i trzepie kapucynka pewnie to jesteś ty życzę mu/tobie by zastał ją z kimś innym i nie znalazł potem nikogo innego.
A czego Wy sie spodziewacie po 20-latku???? Przeciez to normalne, ze szybko bedzie sie nudzil i szukal przygod. Naiwne jest nieco myslenie, ze taki delikwent bedzie latal z kwiatuszkami i bedzie zapatrzony w swa wybranke do konca zycia. I dlatego moj maz jest ode mnie starszy o 6 lat
nie no jednak jak sie chlopak zakocha to juz zostanie..moj mąż jak go poznalam mial 22, wiec nie wiele wiecej niz 20 i za mna latał..pytalam nawet czy nie chce innej i sie wyszalec to mowil, ze nie..:P
Wydaje mi sie, ze kiedys bylo inaczej. Porownujac dzisiejszego 20-latka i 20-latka sprzed kilku lat (albo kilkunastu) to ogromna roznica. Nie wiem, dlaczego, ale kiedys ludzie w wieku 20-20-kilku lat byli duzo dojrzalsi. Sluby w wieku 18-19 lat to byla norma, a malzenstwa trwaja do dzis.
19 2014-04-27 12:06:58 Ostatnio edytowany przez agnik (2014-04-27 12:11:28)
Prawdopodobnie mu się znudziłaś. Kobieta jest podniecająca najbardziej za pierwszym razem i kilkunastoma następnymi. Ja też swoją byłą posuwałem jak wariat a po 3 miesiącach nie chciał mi nawet stanąć. Życie jest brutalne.
Nie dziwne skoro się nie ma wyobraźni, to się człowiek szybko znudzi.
Po 20 latku nie spodziewałabym się wiele, raczej większość będzie uganiać się za spódniczkami, choć na pewno nie wszyscy. Dojrzałość do stałego związku to nie kwestia wieku, tylko dojrzałości, a niestety na tę nie ma reguły, niektórzy (również kobiety) nie dostępują jej nawet po 30 roku życia.
Dziwnym jest fakt, że młody chłopak, zakładając, że nie zdradza nie ma ochoty na seks, dziewczyna, nawet gdyby była nie wiem jak nudna jest pewnym urozmaiceniem względem masturbacji. Być może problem jest inny, może brak ochoty na seks wynika z jakiejś depresji, skoro z domu go ciężko wyciągnąć, może jest aseksualny (i nie ma potrzeby) albo homoseksualny.
Wydaje mi sie, ze kiedys bylo inaczej. Porownujac dzisiejszego 20-latka i 20-latka sprzed kilku lat (albo kilkunastu) to ogromna roznica. Nie wiem, dlaczego, ale kiedys ludzie w wieku 20-20-kilku lat byli duzo dojrzalsi. Sluby w wieku 18-19 lat to byla norma, a malzenstwa trwaja do dzis.
Dlatego, że nastąpiło rozluźnienie obyczajów, za czasów naszych dziadków rozwód był niedopuszczalny, nawet jeśli był alkohol była przemoc, skoro wybrało się takiego a nie innego partnera trzeba było z nim trwać do grobowej deski, za czasów naszych rodziców do rozwodów już dochodziło, niemniej jednak nie było to zjawisko mile widziane i raczej nie było się czym chwalić. Obecnie w naszej mentalności rozwód jest normą, niczym co nas dziwi lub zaskakuję. To jedno, jeszcze należałoby zwrócić uwagę na to jak spojrzenie na instytucję małżeństwa się zmieniało.
ala674319 napisał/a:Chłopak nie jest gotowy na prawdziwy związek, nagle coś przestało go do Ciebie ciągnąć. A może poznał kogoś innego?
A inne między nogami mają co innego?
Ty faktycznie jesteś taki głupi, czy udajesz na potrzeby forum? o.O