Drogie kobiety.
Odkąd w sumie zaszłam w ciążę zaczęłam mieć problem z zębami, dziąsłami i ogólnie całą szczęką.
Dwa razy zapalenie okostnej zęba, przez co musiałam wyrwać 2 zdrowe zęby (dobrze, że z tyłu...).
No i tu zaczynają się schody. Od tego zapalenia nie ma tygodnia, abym nie cierpiała z bólu. Najbardziej bolą mnie miejsca po wyrwanych zębach.
Ból jest nie do zniesienia, najbardziej dokucza w nocy i czasami (bo nie zawsze) pomaga 1200 mg ibuprofenu (czyli 3 tabletki np Ibum forte naraz).
Chodzę do stomatologa, dostaje antybiotyk jest ok. Około 4-5 dni po antybiotyku jest to samo.
Reszta zębów bez zarzutu.
Co to może być? Mam naprawdę dosyć. Jestem wykończona bólem...