Witam wszystkie panie. Mam na imie Adrian 18 lat. Od 2 lat byłem najszczęsliwszym człowiekiem na ziemi. Poznałem dziewczyne która zrobiłaby dla mnie wszystko. Nasza historia jest bardzo długa i kręta ( odrzucałem ją wiele razy czekała na słowo moje " kocham cie " 10 miesiecy. ) Pomimo iż ja nie chciałem tego zwiazku bałem sie ze strace tak super osobe skusiłem sie.. Pokochałem ją wiele super chwil spedzanych w szkole. No i zaczeło sie od stycznia 2013 roku. Pisała z innym chłopakiem tam do niego , że już zrywa ze mną bo za dużo ja nią rządze , straciła dużo przyjaciół przezemnie . Doszlismy do porozumienia przeprosiła mnie i powiedziała , że wybiera mnie. Luty / marzec to były miesiace kłamstw jej . Ciagle cos wymyslała bajerowała aby sie ze mna nie spotkać i wogole. Nastepne miesiace przebiegały juz lepiej i dopiero jak w Maju poznała moich rodziców przyjechała do mnie zaczął sie raj dla nas oboje. Zero kłutni spedzalismy czas wszystko jak w najlepszym. Wszystko pieknie ładnie ale do Października gdy zerwała ze mna z powodu zazdrosci. Ze nie pozwalam jej wyjsc na impreze z kolezankami , ze jestem zazdrosny ze ktos napisze i wogole. Po 2 dniach wróciła. Wszystko dobrze pieknie Luty ferie spedzamy czas przyjeżdzałem ja do niej ona do mnie nagle bum. Adrian to niema sensu zrywamy. Po kilku dniach pisze Adrian przepraszam kochasz mnie ?. No i wrócilismy do siebie. Zaczeło nam sie układać wróciła do niej najlepsza przyjaciółka która straciła przemnie. Dała jej wybór albo ona albo ja. No i aktualnie odeszła odemnie. Powiedziała ze to niema sensu ze kocha mnie ale nie zalezy jej tak bardzo.. Wiele razy była namawiana przez kolezanki ( siostre cioteczna ) aby juz skonczyła to bedzie miała wolne zycie. Powiedzcie mi drogie panie co ja mam zrobić ? jak ja ją kocham ? dać jej czas ? jak zawsze ? czy poprostu wypisywac do niej az wreszcie zrozumie. Sluchajcie nie wierze poprostu ze dziewczyna spotyka sie ze mną w poniedziałek ściska mnie w szyi i mówi :" Nie zostawisz mnie dla innej " ? i nagle to robi ? Poprostu nie dowierzam. Z góry dziekuje za pomoc i przepraszam za błedy ort.. pisze w wielkiej rozpaczy.. Pozdrawiam serdecznie
Podobne tematy
Laseczka jest niestabilna i sama niewie czego chce. Odpusc ja sobie bo tego kwiatu to pol swiatu.
Niby tak to prawda. Kazdy mi to podpowiada daj spokoj już z nią. Ale tych dwóch lat nieda sie zapomnieć. Gdyby robiła to w lato co na wiosne czyli kłamstwa i wogole to bym z nią na pewno nie był. Ale naprawde był to dla nas raj. Bez kłutni bez rozmów żyliśmy dniem dzisiejszym i codziennie sie spotykalismy. Zawsze mi mówiła wieczorem " nie zostawisz mnie dla innej ? " Odpowiadałem Kochanie nie nie.
Dam przyklad ze stycznia 11 stycznia. Poszlismy na impreze no i niestety podeszły do mnie 2 dziewczyny które znam ( kolezanki ) i usiadły przy mnie. Nagle wpada moja dziewczyna i do niej " wypierdzielaj od mojego chłopaka " troche wstydu sie najadłem wyszlismy z tej imprezy przytuliła mnie i powiedziała " kocham cie bardzo , nie zostawisz mnie dla niej ? " ja sie rozesmiałem i powiedziałem " nawet niemam zamiaru" Naprawde nasz zwiazek wygladał po tych katuszach rok temu na wiosne , wyglądał bardzo dobrze. Mielismy własny pogląd na swiat , wymienialismy sie swoimi marzeniami i planami. Planowalismy własnie razem zbudować przyszłosc. Niestety coś się stało ![]()
Do tego dodam z tego co piszesz to rowniez miala zachwiane poczucie bezpieczenstwa. Jesli Tobie z nia nie wyszlo to znaczy ze gdzies jest o niebo lepsza laska niz ta z ktora byles 2 lata.
może pokaż że sie oswoiłeś z tą wiadomością że koniec? sama wróci a gdy znowu zerwie powiedz ze nie ma już powrotu że to co ona wyrabia to przesada i zeby się dokładnie zastanowiła..
Była cholernie zazdrosna a zerwała z powodu zazdrosci. Uważałem ze zazdrość musi byc w związku , ale nie moze być przesadzona. Moze na poczatku za bardzo ograniczalismy sie , potem ogarnąłem sie i robiłem wszystko aby była szczesliwa..
to takie jej zachowanie dziecinne. albo rybki albo akwarium
Powiem tak. Nie dowierzam w ogóle , że tak się stało. Od niedawna myslelismy nad przyszłoscią staralismy sie oboje, do momentu gdy nie powróciła jej najlepsza przyjaciółka. Probowałem sie z nią skontaktować wczoraj lecz niestety nie odbiera i nie odpisuje.. Wygląda na to jakby była w to zamieszana.. Bardzo niestety słucha swoich kolezanek i tej siostry. ale na to poradzić niestety nie mogę ![]()
Adrian jezeli laska tak jak napisales zmienila Swoje uczucia gdy pojawila sie jej najlepsza przyjaciolka to nie jest Ciebie warta.
Rok temu dochodziło do różnych dziwnych sytuacji.. Ta jej kolezanka dała wybór albo ona albo ja.. Bo moja dziewczyna nie miała w ogole dla niej czasu.. Wybrała mnie. W tym roku po powrócie powtarzała ze to był najgorszy jej wybór.. ze teraz by nie wybrała ani mnie ani jej. Takie dziecinne zachowania. Niestety. Ale bardzo mi na niej zalezało i bedzie zależeć bo to z nią spedziłem całe piekne wakacje 2013 i 2012. Nasz zwiazek od poczatku był inny. W kazdym to chłopak sie stara tu było odwrotnie. To ona szalała za mną , nawet ubliżała swoim kolezankom gdy miały ze mna kontakt. Ogolnie była bardzo ale to bardzo zakochana..
11 2014-04-16 16:34:58 Ostatnio edytowany przez Michst (2014-04-16 16:37:07)
Adrian to nie byly dziwne sytuacje to byly chore sytuacje. Wybor miedzy facetem a kolezanka no cos nie gra. Dobrze ze wydostales sie z tego toksycznego ukladu. Gdyby mi kumpel kazal wybierac miedzy laska a Nim to bym mu pokazal takiego wala i powiedzial jestes moim kumplem mam dziewczyne nikogo nie bede zaniedbywal ale macie sie nawzajem tolerowac a nie zwalczac.
No niestety chore sytuacje.. No ale nawet i po tych sytuacjach ona wiedziała jak wybrnąć z nich. Tylko ostatnio od 2 tygodni pisząc ze mna na tel. pisała ciagle " xd" , " no " i poprostu w sobote napisała mi ze juz jej nie zalezy .. mniej jej zalezy i niechce się meczyć w tym zwiazku.. Po czym troche mi ubliżyła .. ale ja nadal ją kocham
. 2 Miesiace temu jak zerwała pisała ze juz mnie nie kocha -,- po 2 dniach napisała przepraszam ja cie bardzo kocham.. wiec nwm. naprawde niewiem co zrobic z tym wszystkim... Bardzo mi na niej zalezy. Rozumiem gdyby nam sie nie układało całkowicie ale spotykalismy sie raz na tydzien , częsciej nie moglismy..;/ dawalismy rade jakoś pogodzić szkołe z nauką , wieczory razem , kolacje robilismy no naprawde zachowywalismy sie jak stare dobre małżeństwo.. i nagle..
13 2014-04-16 16:52:10 Ostatnio edytowany przez Michst (2014-04-16 16:52:59)
Nie chcialbym takiej niestabilnosci uczuc jednego dnia kobieta Cie kocha drugiego nienawidzi a trzeciego jestes jej obojetny. Tez mialem kiedys taki zwiazek laska zakochana we mnie a ktoregos dnia powiedziala lubie Cie jako kolege no i koniec nie bylo bata nigdy juz nie wrocilismy do siebie a byla w podobnym wieku co Twoja byla. Takze moim zdaniem daruj ja sobie bo czy tak na dobra sprawe chcesz z nia byc w tej relacji i codziennie rano wstawac i zastanawiac sie czy moja luba nadal mnie kocha czy juz nienawidzi?
Gra swieczki nie warta.
Nie kontaktuj się z nią więcej , niech tym razem poczuje, że faktycznie Cię może stracić
No niestety widać , że nie dorosła do tego zwiazku.. Sama chciała wchodzić w to wszystko a powiedziała sama mi ze nie dorosła. Chce sie bawić szaleć ze znajomymi niż sie ograniczać i spedzać tylko ze mna czas i kolezankami.. Jeśli sama tego nie zrozumie to nic nie zdziałam.
Jeszcze troche musicie przejść tych zerwań, by zrozumiec czego chcecie od zycia. Tobie sie to tez zmieni, a trzyma Cie na pewno to, że Cie tak adorowała.
Możliwe
to prawda miło było gdy robiła dziewczyna wszystko dla mnie
ja również robiłem to dla niej.. Mysle ze sie dobralismy aż do tej kłutni.. niestety..
Witajcie
Wczoraj wykonałem pierwszy ruch napisalem do niej " jak sie czuje , i czy tęskni za mną " Odpowiedz była jasna i dość przejrzysta " Nie i odczep sie odemnie " dostałem też pare grubszych abym nie zatruwał jej zycia i w ogóle. Teraz siedze przed tym kompem jak zakapior i sam nie wiem co mam zrobić. Nadal darzę ją wielkim ale to naprawde bardzo wielkim uczuciem. Własnie z nią spedziłęm tyle pięknych chwil pocałunków , kolacji wspólnych. Planowania przyszłosci i nagle bum nie ma nic. Powiedzcie mi czy można tak z dnia na dzień sie " odkochać " ? i czy jest ona w stanie zapomniec o naszych sprawach i tych chwilach ? bo ja niestety niedaje już rady. Na początku było nawet ok. Ale z dnia na dzień coraz gorzej sie czuje.. Co mam zrobić drogie panie ? i panowie..
Da się tak "odkochać". Niestety. Nic nie robic, zostaw ją jakby w zyciu nie istniała.
Witajcie po raz kolejny.
Wczoraj udało mi sie chwilkę z nią porozmawiać. Popisaliśmy chwile po czym napisała , że płacze i nie może pisać.. Kolejnie napisała a chciałbyś za jakiś czas ze mna byc ? .. Powiedzcie mi co mam zrobić być stanowczy ? i jeśli kocha to sie postara i wrócimy do siebie ? czy odpuścić sobie już ją ?
Witajcie po raz kolejny.
Wczoraj udało mi sie chwilkę z nią porozmawiać. Popisaliśmy chwile po czym napisała , że płacze i nie może pisać.. Kolejnie napisała a chciałbyś za jakiś czas ze mna byc ? .. Powiedzcie mi co mam zrobić być stanowczy ? i jeśli kocha to sie postara i wrócimy do siebie ? czy odpuścić sobie już ją ?
Chłopie ona wciąga cię w swoje gierki czy ty tego nie widzisz?
Ona chce zobaczyć czy będziesz na każde jaj skinienie, odpuść, bądź stanowczy, niech dziewczyna wie kogo straciła.
Powiedzcie mi co mam zrobić być stanowczy ? i jeśli kocha to sie postara i wrócimy do siebie ? czy odpuścić sobie już ją ?
Już Ci napisaliśmy, zostaw ją , daj sb spokój , wiem, że to niełatwe, ale po kolejnych próbach kontaktu bd się czuł jeszcze gorzej
Chyba będę musiał tak zrobić. No cóż łatwe to nie jest.. z dnia na dzień czuje sie coraz gorszy.. Nie mam z nikim kontaktu ona była moim całym światem.. Odpuszcze wtedy zobaczymy.. Co będzie sie działo ![]()
Chyba będę musiał tak zrobić. No cóż łatwe to nie jest.. z dnia na dzień czuje sie coraz gorszy.. Nie mam z nikim kontaktu ona była moim całym światem.. Odpuszcze wtedy zobaczymy.. Co będzie sie działo
To jest podsumowanie czemu wam nie wyszło. Plus te jej gierki. Tom widze uczy się.
Wiecie naprawdę się starałem jako chłopak. Uciekłałem z lekcji.. zwalniałęm sie aby jak najdłużej z nią posiedzieć. Oddałem jej 90 % mojego czasu. Była cholernie o mnie zazdrosna. Zakazywała gry w piłke ( grałem w klubie. Treningi i gra zabierało mi prawie 3 h dziennie. Wiec nie pogodziłbym szkoły , jej , i piłki.. ) Do tego odrzuciłem kolegów.. Spedzałem z nią ciągle każdą chwile. Ona teraz spedza czas ze swoją kolezanką i jest szczęsliwa... Dziś napisała do mnie przed chwilą bo mam ask.fm i tam napisała moja kolezanka taki tekst " Adrianoo przystojniaku
" Odpisała " Bierz sie za tą Justyne :* "
Widze ze powoli zazdrość ją bierze a jest przekonana , że nie pisze z zadną kolezanką...
Dla mnie to ona robi (i robiła) z Ciebie tego przyslowiowego frajera (rzucasz dla niej wszystko). Teraz dalej sie bawi Tobą, a Ty przezywasz. To nie zazdrosc, to tylko słowa którym ulegasz.
Naprawde nie mogę rozgryść tej dziewczyny... zależy mi na niej ale z drugiej strony jeśli miałbym z nią być za jakiś czas nawet to chciałbym innego zycia.. troche wolnosci to 1. a drugie to , że ja też decyduje o naszym zwiazku nie tylko ona.. eh sam nwm co zrobic.
Ja ja juz rozgryzlem leci sobie wiesz w co. Odpusc ja sobie.
A więc dalej jest jedna wielka nie wiadoma. W czwartek po tygodniu ( nie pisania ) napisałem pierwszy. Hej jak tam. Odpisała lipa a tam. No i piszemy chwile i zapytałem czy tęskni za mną. Odpowiedziała " ciebie to chyba juz nie interesuje, masz już inną " Ja odpisałem kogo ? ona Justyne . Justyna to znajoma z klasy która mnie niby pocieszała na ask.fm. No i troche popisalismy i zapytałem czy chciałaby sie spotkać. Odpowiedziała że nie. Pojechałem wczoraj do jej miejscowosci . Mamy miejscówke gdzie sie spotykalismy z dala od ludzi domów. Napisałem do niej czy wyjdzie. Nic zero odezwu. Wiec dzwonie. Olga wyjdziesz ? odpowiedziała daj mi spokoj oczep sie. Zamurowało mnie dodałem " Kocham cie " ona odparła mnie to juz nie obchodzi i czesc. Teraz nie mam z nią żadnego kontaktu nie odpisuje nie dzwoni. Drogie panie i panowie. Powiedzcie mi co moge zrobic ? cholernie mi na niej zależy. Jak zrobić aby to ona stała sie zazdrosna o mnie i przemyslala swoje błedy ? rozmowa z rodziną ?
Ja widze , że jej zależy , że mnie kocha tylko czuje , że to nie ona. Ze te decyzje są wywołane w nerwach takich. Olga zawsze była spokojna dziewczyna a teraz widze ze ciągle ma nerwy tak jakby sie zagubiła.. Jeszcze jedno zauwazyłem gdy pokazuje jej swoją obojętność widze ze jest zazdrosna. Prosze was co mam zrobić..
A więc dalej jest jedna wielka nie wiadoma. W czwartek po tygodniu ( nie pisania ) napisałem pierwszy. Hej jak tam. Odpisała lipa a tam. No i piszemy chwile i zapytałem czy tęskni za mną. Odpowiedziała " ciebie to chyba juz nie interesuje, masz już inną " Ja odpisałem kogo ? ona Justyne . Justyna to znajoma z klasy która mnie niby pocieszała na ask.fm. No i troche popisalismy i zapytałem czy chciałaby sie spotkać. Odpowiedziała że nie. Pojechałem wczoraj do jej miejscowosci . Mamy miejscówke gdzie sie spotykalismy z dala od ludzi domów. Napisałem do niej czy wyjdzie. Nic zero odezwu. Wiec dzwonie. Olga wyjdziesz ? odpowiedziała daj mi spokoj oczep sie. Zamurowało mnie dodałem " Kocham cie " ona odparła mnie to juz nie obchodzi i czesc. Teraz nie mam z nią żadnego kontaktu nie odpisuje nie dzwoni. Drogie panie i panowie. Powiedzcie mi co moge zrobic ? cholernie mi na niej zależy. Jak zrobić aby to ona stała sie zazdrosna o mnie i przemyslala swoje błedy ? rozmowa z rodziną ?
Ja widze , że jej zależy , że mnie kocha tylko czuje , że to nie ona. Ze te decyzje są wywołane w nerwach takich. Olga zawsze była spokojna dziewczyna a teraz widze ze ciągle ma nerwy tak jakby sie zagubiła.. Jeszcze jedno zauwazyłem gdy pokazuje jej swoją obojętność widze ze jest zazdrosna. Prosze was co mam zrobić..
Kolejny przykład, dla którego dzieci nie powinny ruszać takich spraw. Aż strach, że czasami w takim wieku się rozmnażają. Najpierw dorośnijcie oboje a potem bierzcie się za relacje męsko-damskie. Zresztą Ty w takowych jesteś cienki jak nie powiem co.
Tu poszło o to, że laska dostała wybór od koleżanki/przyjaciółki, że albo ona albo Ty. Po pierwsze, żadna szanująca się jakakolwiek koleżanka/przyjaciółka nie będzie oczekiwać takiego wyboru a szanująca się laska nigdy nie da się sobą w ten sposób manipulować.
Przykład ze strony mojej byłej, z którą jak tylko zacząłem być ustaliłem prostą zasadę, że ,,jak jestem ja, to nie ma przyjaciółek" Efekt tego był taki, że jej najbliższa przyjaciółka, chyba nie potrafiła bez niej żyć. Dzwoniła w najmniej oczekiwanym momencie, pojawiała się niespodziewanie bez zapowiedzi, a to urodziny, a to święta, a to inne okazje i różne sytuacje.
Zapamiętać sobie dobitnie - jak jesteście z kimś w związku to nie ma miejsca w nim na przyjaciół, kolegów, znajomych - nie ma, nie było i nie będzie. Potem unikniemy pewnych rozczarowujących nas sytuacji.
Ostatnio powróciła do niej koleżanka. I jakoś od tego czasu zaczeło sie nam pierdzielić w związku. Może jestem kiepski w relacjach. Tylko ze ja też stawiałem warunki. Spedzamy czas razem a nie ze znajomymi. Nikt z nami nie był. Zresztą straciłem duzo znajomych. Bo nigdy dla nich czasu nie miałem ale to mało ważne tak naprawde. Dorosnać ? myśle ze mamy odpowiedni wiek aby przełamywać pierwsze lody co do miłosci. Kocham ją naprawde , załamany jestem strasznie a kazdy sms napisany do niej to jest " odczytane " i nic zero odzewu. Powiedźcie mi jaki plan ułozyć aby powróciła ? czy wgl jest jakiś plan ?
Ostatnio powróciła do niej koleżanka. I jakoś od tego czasu zaczeło sie nam pierdzielić w związku. Może jestem kiepski w relacjach. Tylko ze ja też stawiałem warunki. Spedzamy czas razem a nie ze znajomymi. Nikt z nami nie był. Zresztą straciłem duzo znajomych. Bo nigdy dla nich czasu nie miałem ale to mało ważne tak naprawde. Dorosnać ? myśle ze mamy odpowiedni wiek aby przełamywać pierwsze lody co do miłosci. Kocham ją naprawde , załamany jestem strasznie a kazdy sms napisany do niej to jest " odczytane " i nic zero odzewu. Powiedźcie mi jaki plan ułozyć aby powróciła ? czy wgl jest jakiś plan ?
Po pierwsze to nie odzyskasz nigdy czegoś, czego nie miałeś. Po drugie tu nie chodzi o stawianie warunków ale ustalanie pewnych zasad. Najlepiej jakby były to zasady ustalane przez ciebie. Po trzecie, na podstawie tego co pisałeś wcześniej oraz tego co napisałeś powyżej, jeszcze bardziej dobitnie uświadomiłeś, że faktycznie o relacjach damsko-męskich nie masz pojęcia. Jesteś kompletnie bezbarwny i tak dalej. Po czwarte - czy zastanowiłeś się czego ona może teraz chcieć? Na pewno nie chce Ciebie. To z twojej strony to nie jest miłość. Raczej zauroczenie, które na pewno przejdzie. W dodatku bardzo natrętne.
Sama mam 18 lat i myślę, że ona jest po prostu zagubiona. Samo to ile czasu czekała na twoje wyznanie miłości kiedy tak bardzo się o ciebie starała a ty możliwe że w tym czasie tego nie dostrzegałeś. Do tego zabranianie wychodzenia na imprezy. Zamknięcie się w waszym osobistym raju nie sprawi, że będziecie jeszcze bardziej zakochani, bo przecież każdy potrzebuje swojej własnej przestrzeni no i co najważniejsze- zaufanie... Twoje co do jej osoby może być zachwiane, bo przecież pisała z innym nie rozmawiając z tobą, ale czy pomyślałeś o tym, że może zwyczajnie nie mogła o tym z tobą pogadać? Może się bała co na to powiesz, może nie chciała być odrzucona,różnie to przecież bywa. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie SZCZERA rozmowa, tak aby jedna i druga strona doszła do porozumienia i tak żeby wyszedł z tego prawdziwy związek zbudowany na przyjaźni i zrozumieniu a nie zakazach, nakazach i kłamstwach.
Życzę powodzenia ![]()
Sama mam 18 lat i myślę, że ona jest po prostu zagubiona. Samo to ile czasu czekała na twoje wyznanie miłości kiedy tak bardzo się o ciebie starała a ty możliwe że w tym czasie tego nie dostrzegałeś. Do tego zabranianie wychodzenia na imprezy. Zamknięcie się w waszym osobistym raju nie sprawi, że będziecie jeszcze bardziej zakochani, bo przecież każdy potrzebuje swojej własnej przestrzeni no i co najważniejsze- zaufanie... Twoje co do jej osoby może być zachwiane, bo przecież pisała z innym nie rozmawiając z tobą, ale czy pomyślałeś o tym, że może zwyczajnie nie mogła o tym z tobą pogadać? Może się bała co na to powiesz, może nie chciała być odrzucona,różnie to przecież bywa. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie SZCZERA rozmowa, tak aby jedna i druga strona doszła do porozumienia i tak żeby wyszedł z tego prawdziwy związek zbudowany na przyjaźni i zrozumieniu a nie zakazach, nakazach i kłamstwach.
Życzę powodzenia
Starałem sie porozmawiać wyjaśnić ale jest cholernie uparta.Zresztą wiele razy była taka uparta. Mówiła nawet , ze juz nie kocha. Po 2 dniach napisała " kochasz mnie ? " , " bo ja ciebie bardzo " Jak myslicie dać jej czasu ? aby ochłoneła z tym wszystkim ? No przyznam jestem zielony co do relacji damsko-meskich. Moze i jestem za młody do powaznego zwiazku. Ale to ona nękała mnie abym z nią był. Była taka zakochana. W lato wspieralismy sie nawzajem mielismy ciezkie chwile. Naprawde układało nam sie do czasu.. Własnie do czasu. Powiedzcie mi co mam zrobić aby naprawić to wszystko ?
Starałem sie porozmawiać wyjaśnić ale jest cholernie uparta.Zresztą wiele razy była taka uparta. Mówiła nawet , ze juz nie kocha. Po 2 dniach napisała " kochasz mnie ? " , " bo ja ciebie bardzo " Jak myslicie dać jej czasu ? aby ochłoneła z tym wszystkim ? No przyznam jestem zielony co do relacji damsko-meskich. Moze i jestem za młody do powaznego zwiazku. Ale to ona nękała mnie abym z nią był. Była taka zakochana. W lato wspieralismy sie nawzajem mielismy ciezkie chwile. Naprawde układało nam sie do czasu.. Własnie do czasu. Powiedzcie mi co mam zrobić aby naprawić to wszystko ?
W sumie dziwne zachowanie z jej strony.Raczej to nie ty jesteś za młody do związku tylko ona najwyraźniej jest niedojrzała.Zachowuje się jakby się tobą bawiła. Jak jej się zachce to napisze jak nie to nie. I bądź tu mądry. Czas niewiele zmieni, bo jeśli ona jest aż tak niezdecydowana i niedojrzała to wątpie żeby powiedzmy miesiąc przerwy to zmienił, a poza tym w ciągu takiego czasu wiele może się pozmieniać w waszym życiu ;p. Wydajesz się być poukładanym chłopakiem więc radzę ci jednak rozejrzeć się za rozsądniejszą i dojrzalszą dziewczyną a ona niech dorośnie do bycia w związku.