Sytuacja jest taka:jest facet ,znamy się już długo.Kiedyś byliśmy przez chwilę razem.
Jakiś czas temu spotkaliśmy się kilka razy bez deklaracji i było fajnie , potem nastąpiła cisza.
W tym czasie on zdążył sobie poznać dziewczynę i są w związku od dwóch tygodni.
Kiedy ja się pogodziłam, że nic z tego nie będzie.On napisał do mnie w nocy czego chciałam od niego(chyba w sensie co było miedzy nami) i czy wolałabym zakończyć znajomość.Ja zaczełam pisać, że przecież jest w związku,a on dalej zadawał mi pytania o stosunek do niego i nie chciał wchodzić na temat jego związku. Dałam mu do zrozumienia, że raczej nie ma na co liczyć, ale prawda jest taka,że cały czas o nim myślę i ciężko było mi się pogodzić, że straciłam swoją szansę.Nie wiem co z tym zrobić.Z jednej strony może jego związek okazał się nie tym czego szuka, a z drugiej strony może jestem tylko opcją.
Oboje mamy po 26 lat, więc raczej czas na poważniejsze znajomości.
1 2014-04-16 00:58:24 Ostatnio edytowany przez karina1003 (2014-04-16 03:17:24)
Podobne tematy
Jak on czegoś chce, to niech skonczy najpierw tamto. Chyba, ze chcesz sie wtrącać w związek, by sobie zdradził. Nie zachęcam i nie polecam.
Jeśli powiedziałaś mu że RACZEJ na nic nie ma co liczyc, to mogl sie domyslic, ze nie jest to totalne NIE.
3 2014-04-16 01:36:52 Ostatnio edytowany przez karina1003 (2014-04-16 01:41:34)
Tylko ja nie wiem co robić.Nie rozmawiać z nim?Czekać?Gdyby ten związek miał dłuższy staż to dałabym sobie spokój, ale na logikę wydaję mi się,że jeśli związek trwa dopiero dwa tygodnie to jest się sobą mocno zauroczonym i nie piszę się do innych osób. W sumie to nie napisałam mu,że ma szansę na cokolwiek, tylko tyle że zasugerowałam ,że wcześniej te szanse były.
Wcześniej szanse były, ale dla niego liczy się chyba to co teraz jest.
Moze Cie sprawdza, bo sie tym dowartosciowuje. Moze wcale nie mysli powaznie o tej swojej aktualnej, a ją oszukuje (co juz i tak powinno Ci pokazac jakim jest człowiekiem - tyle, że to tylko domysły). Czy zwiazek trwa 2 tygodnie czy 10 lat, to myslisz ze cos to zmienia? W zauroczenie sie nie wpychac, a w powazna milosc tym bardziej. Jak coś chcesz od niego, to jednak czekaj co będzie dalej robił. Tylko pytanie czy jest sens marnowac czas na kogos kto niekoniecznie tez chce czegos głębszego z Tobą?
5 2014-04-16 02:07:27 Ostatnio edytowany przez karina1003 (2014-04-16 03:19:50)
Właśnie obawiam się o to , że jeżeli mi zadaję takie pytania"na boku" ,to nawet jeśli rzuciłby swoją dziewczynę to sytuacja się powtórzy, ale tym razem to ja wystąpię w roli potencjalnie zdradzanej lub rzuconej.
Przed odpuszczeniem powstrzymuje mnie jeszcze kilka faktów.Z tym facetem świetnie mi się rozmawia, każda rozmowa "płynie", mamy takie samo poczucie humoru, intelektualnie jesteśmy na tym samym poziomie,zainteresowania plus pociąg fizyczny. Dochodzę do wniosku, że jednak powinnam utrzymać kontakt(a cały czas jakiś tam jest) neutralny i niech się dzieje co chce.
Tyle, że uczucie może sie spotęgować u Ciebie, jeśli będziecie utrzymywać kontakt, a takie nieodwzajemnione wiesz, że nie daje niczego dobrego.
7 2014-04-16 03:29:03 Ostatnio edytowany przez karina1003 (2014-04-16 03:47:07)
Też racja,albo zapytam się go a co mu KONKRETNIE chodziło wtedy z tymi pytaniami.
Ja uważam,że powinnaś uciąć całkowicie znajomość. Nie wyniknie z niej nic zdrowego...
Będzie do Ciebie pisał ( MAJĄC DZIEWCZYNĘ) , Ty się dasz wkręcić i skończysz w jego łóżku.
Już się dajesz nakręcać...