Ahoj
Postanowiłem że się przedstawię, przed chwilą zarejestrowałem się na tym forum pchany rozpaczą (bo to zła kobieta była).
Piszę to z grodu Kraka gdzie mieszkam też na co dzień i oddaję się arcy-ciekawemu zajęciu, które zapewne na forum kobiecym cieszy się dużą popularnością - sprzedawaniem części samochodowych.
Poza tym jestem pedagogiem z wykształcenia i to jest bardzo dziwne, bo nie znam drugiego faceta po opiekuńczo-wychowaczej ![]()
Lubię robić masę rzeczy na raz i osobno. Pracowałem już chyba w 40 zawodach, fotografowałem, uprawiałem sporty ekstremalne, zbierałem kolejki (takie malutkie), składałem komputery, zbudowałem pewnie z pół domu własnymi rękami i ogólnie lubię być wszędzie i nigdzie jednocześnie. Nie potrafię żyć w samotności i nie potrafię żyć bez samotności.
Jeśli ktoś to zrozumie to dostanie nobla, Putin próbował, zobaczymy co z tego wyjdzie.
A póki co niechaj łzy rozpaczy po moim nieudanym związku rytmicznie uderzają w klawisze malując Wam aktualny obraz moich emocjonalnych problemów. A problemy są i biegają wściekle po głowie. Przykra sprawa, no ale już wiem że nie jestem sam. Trzymajmy się za kable Wszyscy razem, bo decydując się na opisanie tu swojej historii jesteśmy tą 'lepszą' stroną a to już jest pozycja wygrana... A może tak tylko sobie tłumaczę? Whatever
Pozdrawiam