Witam wszystkich forumowiczów
Początkowo zastanawiałem się czy tutaj napisać ale chciałbym zasięgnąć opinii bardziej szerszego grona osób z podobnymi problemami ![]()
Otóż moja historia zaczęła się jakieś 8 miesięcy temu
Rozstałem się ze swoją dziewczyną , która okazała się największą pomyłką lub błędem jaki mogłem popełnić
Po jakiś 2/3 tygodniach od rozstania poznałem całkiem przypadkiem bardzo interesującą dziewczynę
Jest młodsza ode mnie o 3 lata (17 lat):) zaczęliśmy swoją znajomość i po tygodniu czasu umówiliśmy się na pierwsze spotkanie
Sądziłem , że będzie sztywno i niezręcznie. Jednak ku mojemu zaskoczeniu bardzo mi się spodobał jej charakter i styl bycia. Więc spotkaliśmy się drugi raz , trzeci .. Dużo ze sobą pisaliśmy na spotkaniach rozmawialiśmy , za pomocą sms , czy fb
Jest osobą troszkę wstydliwą i krępującą się
Po miesiącu znajomości z racji , że rozstałem się nie dawno ze swoją była nie chciałem dziewczynie robić nadziei , ponieważ nie byłem jeszcze gotowy na cokolwiek poważniejszego i nie chciałem zaczynać z nią niczego poważniejszego dopóki nie zamknę poprzedniego rozdziału
Ograniczyłem spotkania , mimo to pisałem i utrzymywałem kontakt od czasu do czasu, ponieważ nie była mi obojętna
Na początku wakacji , gdy wiele już przemyślałem. Napisałem do niej ponownie i przeprosiłem , że trochę tak urwałem kontakt i wytłumaczyłem jej , dlaczego tak się zachowałem
Zaczęliśmy się spotykać w tygodniu lub na weekendy jakieś wspólne wypadku ze znajomymi
Bardzo mi zaimponowała , ponieważ jeszcze bardziej się zbliżyliśmy rozmawialiśmy dosłownie na każdy temat po kilka godzin nie było żadnych niezrecznych sytuacji. W końcu postanowiłem przejśc do konkretów i porozmawiać z nią nieco poważniej o nas
Powiedzialem jej , że nie jest mi obojętna , lubię z nią spędzać czas , ponieważ uszczęsliwia mnie i czy mogę liczyć na coś więcej *( czy będziemy razem) Zgodziła się.
Okres związku nie trwał niestety długo bo po 1,5 miesiącach zaczęło się coś psuć
Z początku spotykaliśmy , spacery , wspólne wypady na imprezę , jezioro , pocałunki etc.
Jednak po pewnym czasie zauważyłem , że jakby się czegoś boi. Przestało się odzywać. To ja pierwszy dzwoniłem często też musiałem zadzwonić do jej siostry , żeby powiedziala jej , że dzwonię. Natomiast ona przepraszala mnie i tlumaczyla się ze polozyla telefon gdzies i nie slyszala bo byl wyciszony lub byl w torebce.Również co wię to to , że lubi przesiadywać przed TV nawet caly dzien ogladajac rozne seriale
Przeczekałem tydzień czasu i postanowiłem z nią o tym porozmawiać. Powiedziała mi , że nie jest jescze gotowa na związek , że nie chce mieć jeszcze chłopaka i coś jeszcze w stylu , że jakby do tego nie dorosła , że może kiedyś lub za jakiś czas. Troszkę się podlamałem jednak zakaceptowałem jej decyzje i poprosiłem czy mozemy miec nadal kontakt i czasem sie spotkac
powiedziala ze tak
Postanowilem odczekac troche i w koncu sie odezwac ale malo to poskutkowalo. Jej siostra , z która mam na prawdę bardzo dobry teraz kontakt , opowiadala mi ,że ona nigdy nie miala chlopaka , wstydzi się imoże przestraszyla się , że będe oczekiwal czegos więcej , czyt. sex
Wiadomo , że sex jest dla ludzi ale w związku o tym decydują dwie strony a mi nie zależało na tym aby ją tylko zaliczyć
Kontakt się nam dosyć urwał , bylem troszke zrezygnowany. Jednak nadal myslalem i postanowilem poczekac. Zaczelam poznawac inne dziewczyny , rozmawiac nie ucieklem od towarzystwa . Jednak nie przysnoislo mi to jakies radosci. W polowie pazdziernika jej siostra napsial do mnie ze moja była chce isc na impreze i czy moze isc ze mna
zgodzilem sie i w pewnym stopniu ucieszylem ponieważ dalo mi to mozliwosc porozmawiania z nia (moja byla)
Spytalem sie jej czemu nie odpisuje mi i dlaczego sie tak zachowuje . Rozstalismy się ale nie oznacza , że mamy tracic kontakt , po co ma byc źle jak może byc jeszcze lepiej. Odpowiedziala mi ze sie wstydzila , glupio jej bylo , poniewaz ona dala mi kosza i przepraszala mnie , że bedzie mi odpisywac. Po imprezie ja nie odzywalem sięnadal , gdyz doszedlem do wniosku , że skoro pisanie ze mną ją krepuje to dam jej spokój . Bolalo mnie to ale zacisnąłem zęby. Skupiłem się na swoich hobby pomagalo mi to zapomniec chociaz na chwile. Od grudnia zauwazylem pewna zmiane. Jej siostra stale mi przypominala o niej i mowila. Ja rowniez ciaglem ten temat i mowilem ze nie jest mi obojetna nadal , tesknie czasem i mysle o niej i postanowilem zaczekac. Powiedziala mi rowniez ze chciala ostatnio do mnie napisac ale tego nie zrobila (nie wnikalem). W którys weekend jej siostra znow napisala ze chce isc na imprezę i czy ja idę. Odpisalem ze nie wiem i po co mam isc. Ona natomiast ze wie ze dla niej pojde . Więc zgodziłem się a jej siostra się ucieszyla. Na imprezie porozmawialem z nią na przyziemne tematy , nie nawiązując nic na temat "nas". Jednak rozmowa była już nieco lepsza niż pierwszym razem. Jednak ja zachowywałem spokój i nie sprawiałem wrażenia desperata. Nie chciałem z nią rozmawiać o takich sprawach w klubie przy hałasie muzyki. W połowie imprezy sprawiała wrażenie smutnej jakby się coś stało ;/ Spytałem czemu się nie bawi i czy coś sięstało
odpowiedziała , że buty ją i optarły i bolą nogi. Więc posiedziałem jakiś czas przy niej od czasu do czasu coś mówiąć
Przepraszam za tak długą hisotrię mam nadzieję , że ktoś ją przeczyta i doradzi
Dodam również , że jej siostra przez ostatnie kilka dni robiła dziwne zagrywki żeby zbliżyć nas. Zależy mi na niej i jestem człowiekiem , który nie odpuszcza tak łatwo i walczy do końca. Czy myślicie , że dobrym rozwiązniem będzie spotkać się z nią i wyjaśnić wszystko tak żeby wiedzieć na czym stoję? Czekam na waszą opinię:)
1 2013-12-14 18:20:46 Ostatnio edytowany przez Anonimowy189 (2013-12-14 18:50:17)
Podobne tematy
pogubilam sie. Z "nia" znaczy z ta co ci sie podoba czy z jej siostra? juz niewiem z ktora z nich sie spotkales na impreze i z ktora rozmawiales. Skomplikowane.
3 2013-12-14 18:45:59 Ostatnio edytowany przez Anonimowy189 (2013-12-14 18:53:12)
Z tą która mi się podoba i przez krótki okres byłem
może troszkę być skomplikowane. Mistrzem pisania czegoś takiego nie jestem
poprawiłem troszeczkę
oczywiscie najllepiej bedzie sie spotkac i dowiedziec sie na czym stoisz. Jak do tej pory to robicie ciagle podchody, ona sie wstydzi, ty sie nie chcesz narzucac, siostra cos tam przekazuje. Spotkajcie sie i porozmawiajcie jak ludzie ![]()
5 2013-12-14 19:02:12 Ostatnio edytowany przez Anonimowy189 (2013-12-14 19:20:40)
No właśnie też nad tym tak myślę. bardziej boję się tego , że usłysze to czego bym nie chciał
no ale żyć w niepewności to też nie jest dobre rozwiązanie. ![]()
nie oczekuj od 17latki dojrzałego zachowania, bo mentalnie nie jest jeszcze dojrzała. Poczekać, nie nasikaj, bo ją zniechęcisz, a jak jeszcze bedzie pisała coś jej siostra to zapytać dlaczego to robi. Mnie zastanawia inna rzecz, czego była okazała sie pomyłką ![]()
7 2013-12-15 05:19:45 Ostatnio edytowany przez Anonimowy189 (2013-12-15 05:22:20)
Jak mam rozumieć słowo "nie nasikaj" czy chodzi tu o "nie naciskaj"Co do jej wieku jak na 17 lat jest dojrzala i bardzo inteligentna. Nie robi z siebie pustej weekendowej laleczki ale moze tak jak piszesz niedojrzala
Owszem czekam , minie 4 miesiąc i nie ujadam za nią jak pies :-) ale też nie chce odpuścić w sensie takim , że uznam to za zwykłą przygodę tym bardziej , że rozstałismy sie z dnia na dzien. Bez klotni , podania przyczyn. Jak juz mowilem wczesniej po kilku tygodniach jak juz emocje opadly chcialem nawiazac kontakt i ewentualnie sie umowic. Kontakt marny a na spotkanie ja nie nalegalem i mozna powiedziec , ze odpuscilem na jakis czas. Tylko teraz od 2 tygodni wyglada to tak jakby szukala pretekstu zeby nawiazac kontakt z pomoca siostry , poniewaz sama jak juz mi powiedziala wstydzi sie i jest jej glupio mi odpisac. Dlatego sam nie wiem czy to dobry moment aby spotkac sie . Po prostu chce wiedziec na czym stoje nie wychodzac przy tym na desperata
) a co do bylej to opowiem na zakonczenie tego glownego tematu
) taki bonus
tak, nie naciskaj ![]()
Nie sądzisz że obiekt Twoich westchnień ma Cie na każde zawołanie, a dzięki siostrze wie że pokornie czekasz jak przysłowiowy pies w budzie ? Druga rzecz jest taka że niepotrzebnie pytałeś czy możesz liczyć na coś więcej. Skoro lubiliście spędzać ze sobą czas to takie wyznania były zbędne, ona sama poruszyłaby ten temat skoro było jej dobrze.
Skończ poruszać jej temat z tą siostrą bo to Ci na dobre nie wyjdzie i nie bądź na każde zawołanie.
no wlasnie moze jesli ona boi sie zwiazku, to nie pytaj jej wprost czy chce z Toba byc czy nie bo powie ze nie ze strachu. Umow sie z nia do kina, na kawe i tak przez jakis czas. Powolutku dawaj jej do zrozumienia ze Ci zalezy i chcesz czegos wiecej. Ale powinno to byc naturalne. Musisz je najpierw oswoic.
Wlasnie chodzi o to , ze to sa zwykle i moje zalozenia ze boi sie zwiazku z powodu zachowania , itd. Chcialbym spotkac sie z nia , poruszyc ten temat i wiedziec czy jest sens na to abym zaczekal az ona "dorosnie" , poznac jej opinie na te sprawe. Troche czasu minelo ? Czy uwazacie ze dobrym rozwiazaniem jest wrocic do wyjasnien czy pominac ta kwestie i tak jak tutaj forumowicz/ka
napisal/a sprobowac sie umawiac , spotykac . Pokazac prostymi gestami i czynami ze jednak nadal cos znaczy , a nie wracac do czegos co mialo miejsce kilka misiecy temu. Jak uwazacie ? Mnie osobiscie meczy fakt niewyjasnionej sprawy :-) jestem lekko perfekcjonista ![]()